wierna_niewierna
22.10.05, 09:58
jestem mezatka od 5 lat. znalimy sie z mezem bardzo krotko przed slubem,
nasza milosc wybuchla nagle. nie widzialam swiata poza nim... kochalismy sie
czesto, namietnie, czasem kilka razy dziennie.
Jakis rok po slubie, zaczelam brac piguly, ktore przyhamowaly moje libido.
Potem, tak sie zlozylo, ze nalozylam aparat na zeby - a moj maz nie chcial
sie ze mna calowac, twierdzac, ze mam "druty w gebie". Wydawalo mie sie,z
enie potrzebuje seksu - jednak sny pokazywaly prawde. Nigdy nie snila mi sie
pelna zdrada - raczej pelne napiecie... Ktos podobal mi sie bardzo, probowal
mnei zdobywac, ja jego ale zawsze myslalam o tym, ze nie moge przeciez
zdradzic mojego meza...
Czesto wyjezdzam sluzbowo i na jednym a takim wyjazdow poznalam faceta, ktory
bardzo pociagal mnie sekslualnie. Miedzy nami byla czysta chemia i nic
wiecej, czulo sie to w powietrzu... Ale nie wydarzylo sie nic. Rok pozniej
znow go spotkalam, pocalowalismy sie - ale nic wiecej sie nie wydarzylo.
Przeszlo mi na jakis czas. Seksu z mezem dalej nie uprawialismy.
Pozniej, na jednej z impreze sluzbowych, pocalowalam mojego kolege - i znow
do niczego nie doszlo. Chyba za duzo wypilismy... Dzisiaj pracujemy razem,
nie wracamy do tych wydarzen i jest dobrze.
Ostatnio na jednej z imprez, moj kontrahent zaczal mnie podrywac. Kupilam te
gre - skonczylo sie na tym, ze mialam przez dlugi czas obsesje na jego temat.
W koncu wykasowalam jego komorke, numer z gg, usunelam z zycia. Rozmawialismy
o tym, on ma zrobic ze mna to samo, zebym mogla sie od niego uwolnic.
Wiem, ze kocham mojego meza. Z powodu braku seksu, non stop jednak mysle o
innych. Czesto mowie mu, ze mam potrzeby seksualne... a moj maz mowi o
seksie, gdy ja mam okres i umieram z bolu. Nie biore pigulek od dwoch lat,
wiec libido wrocilo do normalnego stanu (przedmalzenskeigo) i.... potrzebuje
seksu.
wiem, ze pisze chaotycznie, ale to mnie meczy nie potrafie zebrac mysli,
skoncentrowac sie...
czy mam powiedziec mojemu mezowi o tym wszystkim? nie chce, zeby czul sie
zmuszony do seksu. ale ja naprawde potzrebuje seksu jak powietrza... mam w
koncu dopiero 27 lat!!!