lee.miller
28.03.04, 19:29
Drogi mirmilu,
Najpierw w kwestii Twoich problemów z logiką.
Jeśli ktoś coś do mnie pisze, to odnosząc się do jego uwagi nigdy nie
napisałabym "piszesz do innych", ponieważ "mnie nie jest dwóch".
Jak już wspomniałam w innym miejscu, przyzwoici ludzie wypowiadają się w
imieniu swoim, a nie abstrakcyjnych "nas". Przemawianie w imieniu zbiorowości
pozwala także podejrzewać, ze przemawiający czuje się niepewnie. Ale
oczywiscie przyzwoitość nie jest koniecznością.
Jeśli natomiast Twoje podłączenie sie pod zbiorowość nie uzasadnia mojej
tezy, że przemawiasz nie tylko w swoim imieniu (jak wyznałeś jest to zbyt
abstrakcyjne) to moje najszczersze gratulacje i szczęka na podłodze :D
Przed chwilą przyszło mi do głowy, że potraktowałeś moją kpinę z Twojego
dodawania sobie ważności za sugestię, że masz wiecej niż 1 nick, a - jak
wydaje się wynikać z Twoich tez - to jest Twój powód do dumy, ze nigdy
inaczej niż mirmil się nie podpisałeś. Otóż byłaby to z Twojej strony właśnie
zła wola - takie odebranie moich intencji. Lub przewrażliwienie wynikające z
faktu, że masz. Wszystko jedno. Nie potrafię oprzeć się uszczypliwości, że
nic dziwnego, iż jesteś dumny z podpisu - treścią akurat chwalić się nie
możesz ;) Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć, iż czas jakiś temu uważałeś, że
każdy logujący się jest nieuczciwy, co dobitnie świadczy o stanie Twojego
umysłu ;)
Po drugie, ustawiasz się w roli tego, który demonstruje dobrą wolę w
dyskusji. To dość cwaniackie. Cóż, myślę, że Twoje zacierzewienie
antyizraelskie, argumenty ad personam, między innymi w stosunku do faceta,
którego publikacji politologicznych prawdopodobnie nawet byś nie zrozumiał,
świadczą o czymś przeciwnym. O czymś przeciwnym świadczy również
potraktowanie przez Ciebie serio moich wczorajszych kpin pod adresem pewnego
niezrównoważnego emocjonalnie i agresywnego osobnika paradującego z IP na
wierzchu - kpin, iż wyślę jego wulgaryzmy pod moim adresem do jego szefa.
Twoje święte oburzenie jest tym żałośniejsze, że swego czasu klaskałeś, kiedy
wyciągano tu dane osobowe JK. Na wyciąganie danych cs jakoś nie reagujesz.
Powiem wprost: jesteś szują, która usiłuje przekonać widzów, że jest
sprawiedliwym. Tylko, ze niestety to widać.
Wbrew temu, czego byś chciał, nie pogadamy więcej. Odkąd pamiętam nie
napisałes ani jednej ciekawej rzeczy na temat Hiszpanii - ku mojemu
zaskoczeniu - a powódów ostatnio było mnóstwo. Przyczyna? Albo masz w
czterech literach kraj, w którym żyjesz, albo nie jesteś w stanie ogarnąć
intelektualnie tego, co się wokół Ciebie dzieje. Tak czy inaczej, ja nie mam
pół powodu, żeby Twoje posty otwierać. Nie mam też sklerozy, zebym codziennie
musiała czytać, kim są Twoim zdniem Szaron i Bush. Zwłaszcza, ze codziennie
piszesz to samo.
Twoich drobnych kłamstewek nie chce mi się prostować, bo nie widze motywacji,
a frajda to żadna.
Z tego też powodu uważam dyskusję za zamknietą - jeszcze nie oszalałam, zeby
w wolny dzień w wolnym czasie oddawać się tego typu zabawom rodem z
piaskownicy. Nie mam 15 lat :)
z wyrazami współczucia :D
l.m.
p.s.maeialonga żyła tak krótko, bo nie pamiętam hasła Watsonie :) gdybyś miał
komplet klepek, to zauważyłbyś, ze l.m. posługuje się tym samym stylem i
zwrotami, co m. hihi ;)) jakies wnioski czy to zbyt abstrakcyjne? :D