Dodaj do ulubionych

Teza, antyteza, synteza

11.11.10, 12:41
czyli cos o koledze emigrancie nazwiskiem Kosinski.

Kosinski napisal w 1965 roku ksiazke, ktora sie sprzedala w 70 mln egzemplarzy. "Malowany ptak" (ponoc bo nie czytalem) pisze o piekielnym losie chlopca podczas 2ws. Ksiazke uznano za opis losow Kosinskiego i dala ona autorowi slawe i pieniadze.

Po latach, przetlumaczono ksiazke na polski. I niektore osoby rozpoznaly w niej malego Jurka, ktorego polscy wiesniacy przchowywali wraz z rodzina. Ryzykujac swoje zycie. Owczesne prawo bowiem zadalo wskazywanie kto jest Zydem wladzom. Temu tego nie robil grozila kara smierci. No wiec oburzenie na klamce i niewdziecznika.

A synteza? Klucz do niej daje Janusz Glowacki, inny emigrant, ktoremu sie mniej udalo. Kosinski sprzedal to co inni chcieli uslyszec. Dobrze zrozumial McLuhanowska prawde, ze image is message. I dobrze sprzedal ten obraz.

PF

Kilka zrodel dla zainteresowanych:

en.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Kosinski
Tego wywiadu lepiej wysluchac:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103089,8645052.html
Obserwuj wątek
    • darekvtb Re: Teza, antyteza, synteza 11.11.10, 13:32
      Rosjanie w tym przypadku by powiedzieli:
      Пригрели змию на собственной груди
      • polski_francuz To jest 11.11.10, 14:04
        antyteza.

        Kosinski chcial miec sukces. I mial takie jego elementy jakie mial. I z nich swoj sukces zbudowal.

        Powiedzilabym "zmija" jak Ty z 20 lat temu. Ale jak poslucham se Kaczynskiego czy Sarkoziego mowiacych o patriotyzmie czy milosci ojczyzny zaspokajajc ich wlasne kompleksy i rozdete ego, to zaczynam widziec Kosinskiego innymi oczyma: on tez klamal by miec sukces.

        PF
        • malkontent6 Re: To jest 11.11.10, 16:01
          polski_francuz napisał:

          > Ale jak poslucham se Kaczynskiego

          Kaczyński szkodzi tylko sobie i swoim wielbicielom.

          Kosiński świadomie szkodził Polakom wiedząc, że jakakolwiek reakcja ze strony PRL zostanie zdyskredydowana, bo na świcie nikt nie będzie wierzył komunistom.
          • polski_francuz Schön wäre's 11.11.10, 16:10
            "Kaczyński szkodzi tylko sobie..."

            Nie sadze. Sadze, ze szkodzi Polsce.

            PF
            • malkontent6 Re: Schön wäre's 11.11.10, 16:12
              polski_francuz napisał:

              > "Kaczyński szkodzi tylko sobie..."
              >
              > Nie sadze. Sadze, ze szkodzi Polsce.

              Mało kto na świecie traktuje go poważnie więc wizerunek Polski raczej nie cierpi.
              • nihil-istka Kaczynski a Kosinski? 11.11.10, 16:25
                Porownywanie tych obu jest niepowazne.
                Kaczynski Polsce nie szkodzi. Koncentrowanie sie na osobie przywodzy opozycji z calkowitym pominieciem jego programu jest niepowazne. Nie ma nic szkodliwego w nprogramie opozycji w Polsce. Kosinski byl cynicznym oszustem, patologicznym antypolakiem i odrazajacym moralnie czlowiekiem
                • polski_francuz Sarkozy a Kaczynski 11.11.10, 17:24
                  porownaj tych dwoch to ci ulzy.

                  PF
                • przyjacielameryki Re: Kaczynski a Kosinski? 11.11.10, 17:37
                  Czytałem książkę Kosińskiego "Malowany ptak". Tytuł to taka aluzja do niszczenia kogoś kto jest trochę inny - wrony zadziobią inną wronę pomalowaną na czerwono wpuszczoną do ich stada bo jest inna.
                  Kosiński opisał rzeczywistość w jakiej żył widzianej oczami dziecka z dużym przerysowaniem. Jednak generalnie pokazał prawdę tamtych czasów i tamtego środowiska. Polska wieś i polski chłop byli często bardzo zacofani i prymitywni w tamtych czasach(oczywiście nie wszyscy). Znam te czasy z opowieści rodziny, starszych znajomych i z grubsza tak było.
                  Musimy w końcu pogodzić się się z naszą historią, naszą przeszłością chociaż byłaby czasami najbardziej odrażająca. Nie wychodzi nam to niestety najlepiej, cały czas szukamy jakiegoś dziwacznego, niezrozumiałego wytłumaczenia dla mordu w Jedwabnem czy pogromu w Kielcach!!!!!!!!!!
                  • malkontent6 Re: Kaczynski a Kosinski? 11.11.10, 17:49
                    przyjacielameryki napisał:

                    > Polska wieś i polski chłop byli często bardzo zacofani i prymitywni w tamty
                    > ch czasach(oczywiście nie wszyscy).

                    No właśnie, nie wszyscy. Ale tych innych jakoś u Kosińskiego brakuje.
                  • nihil-istka Re: Kaczynski a Kosinski? 11.11.10, 21:14
                    ha,ha,ha,ha Kosinski nie wychylil nosa spoza podworka poskiej rodziny dzieki ktorej wojne przezyl. To juz prasa Amerykanska udowodnila Kosinskiemu , ze zmyslil 100% swej opowiesci. Hanba zydowskiemu opluwaniu Polski i Polakow.
    • nihil-istka Re: Teza, antyteza, synteza 11.11.10, 15:01
      Czytalem malowanego ptaka w latach 70-tych w USA. Obrzydliwa historyczna pornografia.
      Kosinski, zyd, sado-masochista, prezez Pen-Klubu .
      • polski_francuz Masz pewnie racje 11.11.10, 15:07
        ale, historia najnowsza pokazuje to caly czas, ze Amerykanie sa glupi i naiwni. I nic nie rozumieja ze swiata i z Europy.

        I Kosinski na tej glupocie gral. I wpierw wygral (dolary) a potem przegral (i sobie jak tchorz odebral zycie).

        Byl madry by wygrac forse (jak to Zyd) i byl glupi, ze zdradzil Polske i tych ktorym zawdzieczal przetrwanie.

        Tak to widze. Ale, surowiej bym warcholstwo Kaczynskiego ocenil niz chciwa glupote Kosinskiego.

        PF
        • nihil-istka Re: Masz pewnie racje 11.11.10, 15:45
          Mam inne zdanie. Kaczynski dziala w ramach opozycji i jest teraz jedynym gwarantem przed powrotem neo-stalinizmu PO. I to nie dlatego , ze PO usilnie dyktature narzuca. Polacy sami sie cenzuruja i sami zniewalaja. Jak powiedzial madry biskup "Nie bedzie Niemiec w twarz nam plul, sami sobie naplujemy""
          • polski_francuz Moze 11.11.10, 15:59
            Ty oceniasz sytuacje polityczna. Ja osoby. Ale, dzieki Bogu, mozemy miec rozne zdania i mimo tego miec platforme porozumienia.

            Platformy nie bierz politycznie tylko literalnie:)

            Pozdro

            PF
        • malkontent6 Re: Masz pewnie racje 11.11.10, 16:10
          polski_francuz napisał:

          > ale, historia najnowsza pokazuje to caly czas, ze Amerykanie sa glupi i naiwni.
          > I nic nie rozumieja ze swiata i z Europy.

          Nie tylko Amerykanie. Claud Lanzman namieszał w głowach Twoim rodakom. :)

          Amerykanie uwierzyli w historyjkę Kosińskiegi, ale później to właśnie Amerykanie go zdemaskowali. Najpierw był artykuł w Village Voice a później świetna książka na jego temat napisana przez Jamesa Sloana - polecam. Jest jeszcze książka Joanny Siedleckiej "Czarny ptasior", która została skrytykowana przez New York Times mimo, że nie została nawet przetłumaczona na angielski.
          • polski_francuz Miara sukcesu 11.11.10, 17:19
            "Amerykanie uwierzyli w historyjkę Kosińskiegi, ale później to właśnie Amerykanie go zdemaskowali."

            Jego sukces, sluchajac Glowackiego, byl tak wielki, ze mu zazdroszczono. I szukano trupow w szafach. I znaleziono.

            "Nie tylko Amerykanie"

            Tylko Amerykanie wpierw pomagali Saddamowi przeciwko Iranowi. Potem go napdli pod klamliwym pretekstem. To jest przyklad tej glupoty amerykanskiej o ktorej pisze. Europejczycy przeszli takie wojny w Sredniowieczu.

            PF

            PF
            • nihil-istka Kopulacja z bykiem 11.11.10, 17:31
              "Sukces Kosinskiego"" - ha,ha,ha,ha. Sukces zydowskiej mafii. Entuzjastyczne recenzje o Kosinskim zamieszczl Wizenthal, zydowski ""autorytet "" od Holocaustu.
              Probka prozy Kosinskiego ; zydowski chlopczyk opisuje spektakl na polskiej wsi , gdzie w rytm ludowj muzyki polska wiesniaczka kopuluje z bykiem. Ma metrowym penisie byka sa przewiazane rozne wstazeczki na dlugosci penisa 20 cm, 40,cm. 60 cm , 80 cm i calego metra.
              Gdzy polska chlopka zalicza kazda glebokosc , publika nagradza ja brawam,i az wreszcie udaje jej sie wsadzic w siebie caly metr byczego penisa. No wiecie - przaeciez wiadomo , ze jest to ulubiona rozrywka polskich wiesniaczek. I to sie swietnie wpisywalo w cale te Polak Jokes i nienawisc do Polakow w latach siedemdeziesiatych generowanej przez niemcow i zydow w USA w latach siedemdeziesiatych
            • malkontent6 Re: Miara sukcesu 11.11.10, 17:46
              polski_francuz napisał:

              > Jego sukces, sluchajac Glowackiego, byl tak wielki, ze mu zazdroszczono. I szuk
              > ano trupow w szafach. I znaleziono.

              Oczywiście, że mu zazdroszczono, najbardzieł Głowacki. :)

              Wyrwał się Kosiński z egzotycznego kraju gdzieś tam na końcu świata, gdzie był torturowany i prześladowany a później zrobił olśniewającą karierę w Ameryce. Pamiętaj, że Europa Wschodnia to egzotyka dla całego Zachodu, nie tylko dla Amerykanów.

              A szukano na niego haków, bo facet był aż do bólu arogancki i zarozumiały.

              > Tylko Amerykanie wpierw pomagali Saddamowi przeciwko Iranowi.

              Ooo, zaczynamy Hussejna i Kosińskiego oceniać jedną miarą.

              > To jest przyklad tej glupoty amerykanskiej o ktorej pi
              > sze. Europejczycy przeszli takie wojny w Sredniowieczu.

              Tak, tak a w XX wielu europejscy intelektualiści przeżyli okres fascynacji Marxem, Che Guevarrą, Mao itp. Sartre świadomie ukrywał przed swoimi wielbicielami wiedzę na temat Gułagu, bo obawiał się, że mogłoby to zrujnować funkcjonujący na Zachodzie idealistyczny wizerunek komunizmu.
              • polski_francuz Europejska glupota 11.11.10, 18:23
                "Tak, tak a w XX wielu europejscy intelektualiści przeżyli okres fascynacji Marxem, Che Guevarrą, Mao itp."

                tez istnieje, tylko ze jest inna.

                Jesli juz jej szukac, to ja widze europejski problem w nacjonalizmie. Ktory bardzo utrudnia tworzenie unii, niezbednej dla przyszlosci ekonomicznej kontynentu.

                "zaczynamy Hussejna i Kosińskiego oceniać jedną miarą."

                Kto? Gdzie?

                PF
                • malkontent6 Re: Europejska glupota 11.11.10, 21:30
                  polski_francuz napisał:

                  > Jesli juz jej szukac, to ja widze europejski problem w nacjonalizmie. Ktory bar
                  > dzo utrudnia tworzenie unii, niezbednej dla przyszlosci ekonomicznej kontynentu


                  A czy coś takiego kiedykolwiek się udało? Były próby w postaci ZSRR i Jugosławii ale te państwa powstawały na innych zasadach.
                • swiblowo Re: Europejska glupota 11.11.10, 22:16
                  polski_francuz napisał:

                  > Jesli juz jej szukac, to ja widze europejski problem w nacjonalizmie. Ktory bar
                  > dzo utrudnia tworzenie unii, niezbednej dla przyszlosci ekonomicznej kontynentu
                  -----
                  Nacjonalizm od kiedy jest niebezpieczenstwem?
                  W -utzymaniu niepodleglego bytu Ojczyzny
                  -utzymaniu wartosci kultury i cywilizacji
                  -paw i zasad moralnych, godnosci i honoru
                  Ty widzisz problem i glupote?
                  W suwerennosci panstwa, rozwoju duchowym czlowieka, edukacji, ktora rozwija osobowosc, staranie sie o warunki pracy, ktore nie degraduja czlowieka, Ty widzisz utrudnienia?
                  Do czego? Do pieniadza - bozka, wymagajacego czolobitnosci.

                  "Najwieksze zagrozenie dla wolnosci czlowieka jest wowczas, kiedy sie go zniewala, mowiac jednoczesnie, ze sie go czyni wolnym".
                  -J.P II
                  • polski_francuz Wielkie slowa 11.11.10, 22:36
                    pod ktorymi i ja bym sie podpisal.

                    Ale ekonomia, bozek pieniedzy, jak piszesz jest dzisiaj decydujaca. Nie mozna od niej abstrahowac. Ostatnia europejska idea, realnie istniejacy socjalizm, to dobitnie pokazal.

                    Widziales puste polki w Polsce? Ja widzialem. I pomysl o nich jak przeciwstawiasz niepodlegly byt Ojczyzny ekonomii.

                    PF
                    • swiblowo Re: Wielkie slowa 11.11.10, 22:50
                      PF, co ma nacjonalizm i niepodleglosc Ojczyzny wspolnego z pustymi polkami w sklepie?
                      Puste polki ja tez pamietam. Co za radosc masz dzis z pelnych, skoro nie masz czasu zjesc kolacji z dziecmi, z rodzina bo tworzysz ekonomie od rana do wieczora. Dla kogo? Twoje dzieci i tak beda dlugi splacac. A do tego czasu i emerytur nie bedzie.
                      Ekonomia nie jest "decydujaca" jak piszesz, tylko dominujaca.
                      • polski_francuz Re: Wielkie slowa 12.11.10, 07:57
                        "Twoje dzieci i tak beda dlugi splacac."

                        Tak bedzie jak piszesz. I ekonomia daje cos a zabiera (czas glownie). Dodajmy jeszcze surowcowe wojny co sie nam szykuja, walutowe konflikty ktore wlasnie sie objawiaja, i last but not least, destrukcja srodowiska ktora za te dzisiejsza ekonomia postepuje (na wybrzezach Luizjany ostatnio).

                        Tym niemniej, zostajac przy Twojej formulacji, ekonomia sie dominujaca. I trzeba z tego wyciagnac wnioski.

                        PF
                    • eva15 Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywistość 11.11.10, 23:10
                      polski_francuz napisał:

                      > Ale ekonomia, bozek pieniedzy, jak piszesz jest dzisiaj decydujaca. Nie mozna o
                      > d niej abstrahowac. Ostatnia europejska idea, realnie istniejacy socjalizm, to
                      > dobitnie pokazal.

                      Od kiedy socjailzm popierał nacjonalizm, czy raczej, jak ja bym to sformułowała - patriotyzm (nacjonalizm to dla mnie zjawisko negatywne) ? Od kiedy popierał niepodległość ojczyzn(y), albo
                      utzymanie zastanych wartosci kultury i cywilizacji, bądź religii?

                      Jeśli spojrzeć PRZENIKLIWIE na to wszystko, co zwalczał socjalizm, trudno dostrzec różnice w tym, co dziś zwalcza neoliberalizm... Może dlatego, że powstał w głowach tej samej grupy ludzi?

                      Ech, P_F, Spiegel o tym nie napisze. A puste, czy pełne półki w sklepach nie mają tu NIC do rzeczy - to tylko narzędzie. Podobnie jak banki. Lub ich brak.
                      • eva15 Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 12.11.10, 00:27
                        eva15 napisała:

                        > Jeśli spojrzeć PRZENIKLIWIE na to wszystko, co zwalczał socjalizm, trudno dost
                        > rzec różnice w tym, co dziś zwalcza neoliberalizm...

                        Jeśli już poszukać różnic w życiu społecznym , to zasadniczą ( jedną z nielicznych) jest to, że socjalizm/komunizm cosik nie lubił homoseksualistów.
                        • malkontent6 Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 12.11.10, 17:29
                          eva15 napisała:

                          > jest to, że socjalizm/komunizm cosik nie lubił homoseksualistów.

                          Iwaszkiewicz nie narzekał. :)
                          • nihil-istka Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 12.11.10, 20:39
                            Ani kochanek-sekretarz Iwaszkiewicza, Adas Michnik tez nie narzekal
                          • eva15 Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 12.11.10, 22:26
                            malkontent6 napisał:

                            > eva15 napisała:
                            >
                            > > jest to, że socjalizm/komunizm cosik nie lubił homoseksualistów.
                            >
                            > Iwaszkiewicz nie narzekał. :)

                            A teraz już nawet żaden głupek, cwaniak czy kołtun nie musi narzekać, czyli jest postęp - dziś wystarczy, że przynależy do afirmowanej grupy. A propos - afirmacji za komuny nie było.
                            • malkontent6 Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 13.11.10, 01:06
                              eva15 napisała:

                              > A propos - afirmacji za komuny nie było.

                              Co masz na myśli mówiąc o afirmacji?
                              • eva15 Re: Jak trudno czasem niektórym pojąć rzeczywisto 13.11.10, 01:27
                                To, co dziś nazwano oszukańczo tolerancją. A to dwie różne rzeczy.
                  • eva15 Nowa, prawidłowa inteligencja 11.11.10, 22:55
                    P_F przynależy do inteligencji mainstreamowego chowu, naturalnie tego z wyższej półki. To dla nich piszą przeróżne Spiegle, die Zeit (i ich odpowiedniki we Francji, USA, PL, czy Rosji etc.) i ich formują. Formują inteligentnie, czyli jednocześnie dając przekonanie, że to oni - ci wyróżniający się rzekomo inteligencią czytelnicy ambitnych tytułów są niezależną intelektualnie społecznością wykszatałconych i oświeconych.
                    Skomplikowane to mocno ale bardzo dobrze pomyślane...

                    Ja w międzyczasie obok prasy dla "niezależnych" intelektualistów czytuję z niejaim zaciekawieniem prasę dla szerokich mas - typu Bild w Niemczech (w PL Fakty) i jestem pełna podziwu dla tych samych nierzadko wydawnictw, jak one różnymi środkami - dopasowanymi do poziomu odbiorców - dążą umiejętnie do tych samych celów.
                    • polski_francuz Trzymajmy sie watku 12.11.10, 07:50
                      a nie analizowania jego autora. Gdzies na sasiednim watki zalisz sie, na osobiste aluzje. Zastosuj te uwagi dla siebie tez.

                      Co do prasy. Ja czytuje glamour newspaper Paris Match w poczekalniach do lekarzy. A ze ostatnio rzadko ich odwiedzam to malo ich czytam. Odpowiednikiem, gorszym, Der Spiegel jest we Francji Le Point. Jego story sa mniej dopracowane i tygodnik daje sie coraz czesciej uwiesc aferom (pani Bettancourt) i tej papki juz sie nie da czytac. Tygodnik powinien bardziej szukac mechanizmow tego co sie dzieje a nie uwodzic glupotami czytelnikow.

                      Prasa dzienna dla ludu we Francji to chyba przede wszystkim czasopisama lokalne (Voix du Nord) bo centralne Le Figaro jest raczej na prawo a L'Humanité bardzo na lewo. Czytuje Le Figaro on-line i juz baardzo dawno nie kupilem papierowej wersji.

                      Tyle mi do glowy przychodzi n/t prasy i jej czytania.

                      PF
                      • eva15 Każdego można uwieść, to kwestia metody 12.11.10, 22:23
                        polski_francuz napisał:

                        > a nie analizowania jego autora. Gdzies na sasiednim watki zalisz sie, na osobis
                        > te aluzje. Zastosuj te uwagi dla siebie tez.

                        To nie osobiste wycieczki w stosunku do Ciebie P_F. Opisuję pewien fenomen, który dobrze znam a którego na forum jesteś przykładem.

                        > Co do prasy. Ja czytuje glamour newspaper Paris Match w poczekalniach do
                        > lekarzy. A ze ostatnio rzadko ich odwiedzam to malo ich czytam. Odpowiednikiem
                        > , gorszym, Der Spiegel jest we Francji Le Point. Jego story sa mniej dopracowan
                        > e i tygodnik daje sie coraz czesciej uwiesc aferom (pani Bettancourt) i tej pap
                        > ki juz sie nie da czytac. Tygodnik powinien bardziej szukac mechanizmow tego co
                        > sie dzieje a nie uwodzic glupotami czytelnikow.
                        >
                        > Prasa dzienna dla ludu we Francji to chyba przede wszystkim czasopisama lokalne
                        > (Voix du Nord) bo centralne Le Figaro jest raczej na prawo a L'Humanité bardzo
                        > na lewo. Czytuje Le Figaro on-line i juz baardzo dawno nie kupilem papierowej
                        > wersji.
                        > Tyle mi do glowy przychodzi n/t prasy i jej czytania.

                        Dzięki za info o prasie francuskiej. Ze wzgl. na braki językowe nie znam jej (poza oczywiście znanymi powszechnie tytułami, ale te znam tylko z cytatów), więc przegląd jest dla mnie ciekawy.

                        >Tygodnik powinien bardziej szukac mechanizmow tego co sie dzieje a nie uwodzic glupotami >czytelnikow.

                        Ano właśnie. Czyli to, o czym mówię - prasa poważna różni się od brukowej tylko METODAMI uwodzenia (dostosowanymi do poziomu intelektualnego czytelników) , ale nie celami.
                        Takie mamy czasy i takie mamy media.
    • felusiak1 polak nie lubi żyda 12.11.10, 02:21
      polacy to wspaniali ludzie, którzy bezinteresownie i z narażeniem własnego życia ukrywali zydów przed wstretnym niemcem. wszyscy polacy sa i byli tacy. poprostu dusza na dłoni i filantropia niepohamowana. a tu taki zyd napisał ksiazkę o sobie w której nakłamał i oczernił dobre imię polski i wszystkich polaków. pan bóg go ukarał i kazał odebrać sobie zycie. no a teraz mamy głowackiego, który chce pare groszy zarobić i twierdzi, ze znał kosińskiego i wie. no i podzielił siętą wiedzą z nami.
      z drugiej strony, kogo to dzisiaj interesuje? kosiński nie zyje od niemal 20 lat, malowany ptak ma lat 45 i ostatnie wydanie pochodzi z 1995 roku. kto to dzisiaj czyta?
      • melord Re: polak nie lubi żyda 12.11.10, 02:49
        kogo to dzisiaj interesuje? kosiński nie zyje od niemal 20 la
        > t, malowany ptak ma lat 45 i ostatnie wydanie pochodzi z 1995 roku. kto to dzis
        > iaj czyta?

        moze nie wielu pamieta i czyta ale na podobnej antypolskiej fali "wyplynal kolejny polakozerca Gross
        coraz bardziej utwierdzajac opinie publiczana swiata,ze zydow mordoawali nazisci w polskich obozach koncentracyjnych przy wydajnej pomocy polakow ......o niemcach cicho sza
      • malkontent6 Re: polak nie lubi żyda 12.11.10, 03:38
        Felusia, a teraz napisz o co Co chodzi.
        • felusiak1 polakożerstwo 12.11.10, 05:18
          żrą tych biednych, bogu ducha winnych polaków i mlaskają.
          a przecież polacy nie są niczemu winni, nigdy nikogo nie skrzywdzili.
          to ciekawe, gdyż rosjanie myślą podobnie. oni też bogu ducha winni, zawsze pokrzywdzeni przez los i odwetowców z bonn.
          • malkontent6 Re: polakożerstwo 12.11.10, 17:13
            Felusiak, zanim wszyscy kolektywnie posypiemy sobie głowy popiołem popatrz przez chwilę na załączony link

            www.ushmm.org/wlc/en/media_nm.php?ModuleId=10005161&MediaId=358
      • polski_francuz Glowacki 12.11.10, 07:59
        odgrzebal Kosinskiego. Napisal ksiazke o nim i dal mi, przy okazji, pomysl na ten watek.

        PF
        • nihil-istka Re: Glowacki 12.11.10, 10:54
          Glowacki - jeszcze jeden zyd opluwacz Polski, Polakow i polskiej emigracji.
          Tak jak wszyscy zydzi do tej opluwanej Polski teskni, bo nigdzie nie bylo mu lepiej.
          Tylko do Polski wrocil - znowu forse ma polako-zerstwie robi. Normalka
      • you-know-who Re: polak nie lubi żyda 14.11.10, 10:28
        > kto to dzisiaj czyta?

        no, niestety w niektorych szkolach to *lektura*. mnostwo tego chlamu zalega po bibliotekach - w ogole moze to wynika tez z tego, ze tu sie z reguly nie slyszalo o zadnym innym 'polskim' pisarzu - no za wyjatkiem lema (no, tez 'swoj' ale nie jadowity, lubilem go co nieco) i gombrowicza (ale to tylko baaardzo wyksztalceni). wystarczy przejsc sie po kazdej wielkszej bibiotece uniwersyteckiej zeby to zauwazyc.
    • amg10 Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 15:45
      jako pisarz w Ameryca podziekowal choc 1 raz Polakom za uratowanie mu zycia w czasie II WS ?
      • nihil-istka Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 16:18
        Kosinski Polakom podziekowal? Ty chyba kpisz. I jako pisarz i jako czlowiek Kosinski cale zycie Polsce w plecy noz wbijal. Ot normalka
        • amg10 Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 17:04
          nihil-istka napisała:

          > Kosinski Polakom podziekowal? Ty chyba kpisz.

          Nie nie kpie. Ja po prostu pytam bo malo o Kosinskim wiem.

          > I jako pisarz i jako czlowiek Kosinski cale zycie Polsce w plecy noz wbijal.

          Wbijal Polsce noz w plecy ?? Czemu to robil ? Przeciez Polacy mu zycie uratowali ... a to chyba nie malo !!!

          A moze on bral jakis rewanz ? Tylko za co ?
          • nihil-istka Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 17:13
            Dlaczego zydzi Polske opluwaja? Bo zydzi nigdzie nie mieli lepiej niz w Polsce i po emigracji do Izraela czy USA, do Polski tesknia. A wiec opluwanie gniazda to ich forma perfidnej psycho-rterapii.
            • muledet.3 Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 21:30
              Sa Zydzi ktorzy nie cierpia Polakow za doznane krzywdy,sa tez tacy ktorzy czuja sentyment ,mimo ze zyja poza Polska ponad 40 lat i wiecej,a wiec uczucia sa rozne ,zalezne od osobistych losow i przezyc.
              Sa Polacy ktorych glownym zajeciem jest opluwanie Zydow,Rydzyk,Nowak,Bubel i inni robia to w polskich mediach ,wydaja ksiazki,na forum GW zydozercow tez nie brakuje,a mimo to nie wszyscy Polacy tacy sa.
              Warto zachowac proporcje w ocenach,wtedy jest latwiej zrozumiec druga strone.


              z Izraela.
              • amg10 muledet.3, ale w odniesieniu 12.11.10, 21:42
                konkretnie do osoby Kosinskiego moglbys cos napisac na moje poprzednie pytania ??
              • nihil-istka Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 23:12
                CZy Rydzyk opluwa zydow? To klamstwo. Od czasu do czasu slucham RM i nigdy czegos takiego tam nie slyszalam.
                Nowak? Kto to jest? A Bubel to tylko platny prowokator.
                A wiec zachowaj umiar w proporcjach
      • muledet.3 Re: Czy kto wie, czy Kosinski 12.11.10, 22:40
        amg10 napisał:

        > jako pisarz w Ameryca podziekowal choc 1 raz Polakom za uratowanie mu zycia w c
        > zasie II WS ?

        Jestem pewny,ze uratowani czuli i czuja wdziecznosc do tych ktorzy ich ratowali.
        W Izraelu ,w Jad Waszem sa upamietnieni ludzie ktorzy ratowali zycie Zydom w czasie wojny tych z Polski jest najwiecej.
        Mysle,ze jest to najlepszy sposob na podziekowanie i mozesz byc z tych Polakow dumny.
        Tobie ....wybacz nie naleza sie podziekowania,no bo za co?.


        • amg10 Re: Czy kto wie, czy Kosinski 13.11.10, 01:21
          muledet.3 napisał:

          > Jestem pewny, ze uratowani czuli i czuja wdziecznosc do tych ktorzy ich ratowali
          > .W Izraelu ,w Jad Waszem sa upamietnieni ludzie ktorzy ratowali zycie Zydom w cz
          > asie wojny tych z Polski jest najwiecej. Mysle,ze jest to najlepszy sposob na podziekowanie > i mozesz byc z tych Polakow dumny.

          Troche wymijajaco odpowiadasz bo ja pytalem specyficznie o Kosinskiego a nie o ogol Zydow ocalalych dzieki Polakom. No coz, odpowiadasz jak umiesz/chcesz - twoj wybor. No problem.

          > Tobie ....wybacz nie naleza sie podziekowania,no bo za co?.

          Ohohohohoho, kolego !!!!! Stawiasz tu sad o mnie nie wiedzac o mie nic. Ryzykant z Ciebie. Badz pewien, ze sa ludzie na tym swiecie wdzieczni mi za niejedno.

          A Tobie jest ktokolwiek za cokolwiek wdzieczny ?? "Chyba nie no bo i za co ????"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka