Dodaj do ulubionych

Pułapka dyplomatyczna Rosji!

06.12.10, 18:53
Istnieją takie opinie fachowców, sowietologów, speców od Rosji, że obecne ocieplenie pomiędzy Polską i Rosją w tym obecna wizyta rosyjskiego Prezydenta to ukartowana gra Rosji mająca na celu po pierwsze zbliżenie Rosji z UE i USA w czym wroga postawa Polski przeszkadzała, stąd ugłaskanie Polski i że ten "entuzjazm" rosyjski w resetowaniu i ocieplaniu stosunków z Polską to również taka pułapka dyplomatyczna wobec Polski. Polsce będzie teraz trudno, po tak "przyjacielskiej" postawie Rosji wspierać Gruzję, przekonywać Ukrainę do wstąpienia do NATO, czy przyciągać Białoruś do UE, ale również mieć wątpliwości wobec wspólnej budowy tarczy czy innych działań NATO.
Może się okazać, że Polska jest tylko środkiem a nie celem, co wydaje się więcej niż bardzo prawdopodobne.
Mam nadzieję, że nasi decydenci mają świadomość trudnej sytuacji ale grę należało podjąć choć to szalenie trudna gra(jak zawsze z Rosją), tylko czy znowu nie zostaniemy wyrolowani i czy nasi potrafią poprawić stosunki Polska-Rosja z jednoczesnym wyraznym utrzymaniem odmienności oceny różnych ważnych kwestii politycznych ???? Czy Rosja osiągnie swoje cele, czy nie, czy uda się faktycznie stosunki polsko-rosyjskie uczynić normalnymi jak np. pomiędzy Polską i Niemcami?? Czy też to tylko kolejna gra rosyjska mająca na celu odbudowywanie wpływów w tej części Europy?????
Co na ten temat sądzą rusofile, rusofoby, propagandyści i osoby zupełnie niezależne???? Zachęcam do dyskusji!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • igor_uk Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 19:14
      przyjacielameryki napisał: Co na ten temat sądzą rusofile, rusofoby, propagandyści i osoby zupełnie niezależne???? Zachęcam do dyskusji!!!!!!!!!!


      przyjacielameryki ,na jaki temat? na temat pulapki dyplomatycznej?Czy twoich lekow?Czy moze moze twoich urojen?
      A moze cie chodzi o stosunki polsko-rosyjskie w kontekscie obecnej wizyty?.Napisz jasne,do czego ja,jako propagandysta-agent KGB-FSB mam odniesc sie.
      • przyjacielameryki Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 20:03
        igor_uk napisał:


        >
        > przyjacielameryki ,na jaki temat? na temat pulapki dyplomatycznej?Czy twoich
        > lekow?Czy moze moze twoich urojen?
        > A moze cie chodzi o stosunki polsko-rosyjskie w kontekscie obecnej wizyty?.Nap
        > isz jasne,do czego ja,jako propagandysta-agent KGB-FSB mam odniesc sie.

        Dokładnie do tego co napisałem!

        I jeszcze tylko jedno pytanko pomocnicze? Czy Rosja jest w stanie zaakceptować Polskę jako państwo zupełnie niezależne, które wybrało członkostwo w NATO i w UE oraz sojusz z USA i czy Rosja jest w stanie z takim niezależnym państwem budować dobre stosunki w tym gospodarcze, ludzkie itp.????

        • igor_uk Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 20:14
          przyjacielameryki napisał: Dokładnie do tego co napisałem!


          Aha,teraz wiem.To zmykam stad,nie uwazam cie za tak wybitna postac,zeby twoi leki i fobii omowiac.
          p.s. a temat mogl by byc rzeczywiscie ciekawy.
          • przyjacielameryki Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 20:35
            igor_uk napisał:


            >
            >
            > Aha,teraz wiem.To zmykam stad,nie uwazam cie za tak wybitna postac,zeby twoi
            > leki i fobii omowiac.
            > p.s. a temat mogl by byc rzeczywiscie ciekawy.

            Igor, jesteś naprawdę żałosny! Nie potrafisz normalnie dyskutować??? A wiesz kiedy mamy do czynienia z dyskusją???? - właśnie wtedy , kiedy są odmienne zdania. Ale Ty masz problem, nie potrafisz merytorycznie ustosunkować się do konkretnego przez wielu poważnie traktowanego problemu. A ci ludzie Igor to nie oszołomy czy rusofoby tylko mądrzy, kompetentni ludzie.
            Igor, milczenie oznacza akceptację!!!!
            • igor_uk Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 20:56
              przyjacielu,potrafie,ba nawet tylko takie dyskusje prowdza -merytoryczne.reszte uwazam za pyskowke.Dla tego zapytalem cie,co jest tematem do omowiania.Wyraznie zapytalem,czy chodzi o twoje leki,czy inne problemy.Czu jednak cie chodzi o stosunki polsko-rosyjskie pod katem wizyty miedwiedziewa? Ty odpowiedziales,ze to co ty napisales.
              A to co ty napisales,to sa twoi leki przed Rosja.A z tym nie mozno dyskutowac.
              Porownaj swoj post i post misterpee (ktory ty pochwalil).Tam jest meritum i tam sa przemyslenia. I to mozno uznac za material do dyskusji.
    • l-oxo-l Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 19:16
      Jak powinny wyglądać zdaniem tych niektórych sovietologów stosunki rusko-polskie? Normalizacja stosunków spowoduje utratę zajęcia przez zawodowych sovietologów-rusofobów. Kim oni teraz będą straszyć kiedy się okaże że Ruscy wcale nie są tacy niebezpieczni i polakożerni? Komu teraz będą opowiadać brednie z których żyli spokojnie przez kilkanaście ostatnich lat?
      • nihil-istka A nam jest wszystko jedno 06.12.10, 20:14
        Polska prosperuje przy zerowej wymianie chandlowej z Rosja . A wiec dobre stosunki nie z przymusu ale tak jak miedzy kulturalnymi ludzmi. Lubie nowa twarz Rosji, ktora jest perzydent Miedwiediew. Kulturalny, cywilizowany , mily.
        • walter622 Żartowniś 06.12.10, 21:12
          nihil-istka napisała:

          > Polska prosperuje przy zerowej wymianie chandlowej z Rosja .

          Kompletna durnota czy specyficzne poczucie humoru ?
          Ponad 7 mld. Euro deficytu to pryszcz.

          wyborcza.biz/biznes/1,101562,8752104,Bedziemy_mieli_rekordowy_deficyt_w_handlu_z_Rosja_.html
          • nihil-istka Re: Żartowniś 06.12.10, 21:42
            Gaz mozemy kupic w Emiratach i deficyt w handlu z Rosja zmaleje do zera.
            Warto utrzymywac dobre stosunki bezinteresownie. Te 7 miliardow polskich euro oplaca cale KGB a wiec niech beda wdzieczni dobremu polskiemu klijentowi.
            • walter622 Re: Żartowniś - nadaje 06.12.10, 21:50
              nihil-istka napisała:
              > Gaz mozemy kupic w Emiratach

              Faktycznie można kupić, tylko pojawia się mały problem - co z nim zrobić ?
              Skonsumować na miejscu ? Dowcipnym orłem to ty faktycznie jesteś.

              > i deficyt w handlu z Rosja zmaleje do zera.

              Lecz w sposób nieunikniony pojawi się w obrotach z Emiratami. Co w zamian proponujesz - eksport do Emiratów modlitewnych dywaników ?

              Zaraz, zaraz tylko co twierdziłeś, że nie ma z Rosją obrotów "chandlowych" - czyżbyś zmienił zdanie?
      • misterpee Re: cele polityczne 06.12.10, 20:17
        To nie zadna pulapka, to jest cel polityki Rosji i to bardzo konsekwentny od czasu objecia wladzy przez Putina. Putin chce widziec Polske jako pomost do Europy i widzi Rosje w Europie. Bez Polski dostep do Europy bedzie trudniejszy , ale tez mozliwy. Rosja porzadkuje swoja administracje, ekonomie, sprawy miedzynarodowe, tysiace mlodych Rosja ksztalci sie na zachodzie, rozwija kontakty handlowe, Rosja jest energiczna. tego sie nie da powiedziec o jej partnerce.
        • przyjacielameryki Re: cele polityczne 06.12.10, 20:30
          misterpee napisała:

          > To nie zadna pulapka, to jest cel polityki Rosji i to bardzo konsekwentny od cz
          > asu objecia wladzy przez Putina. Putin chce widziec Polske jako pomost do Europ
          > y i widzi Rosje w Europie. Bez Polski dostep do Europy bedzie trudniejszy , ale
          > tez mozliwy. Rosja porzadkuje swoja administracje, ekonomie, sprawy miedzynaro
          > dowe, tysiace mlodych Rosja ksztalci sie na zachodzie, rozwija kontakty handlow
          > e, Rosja jest energiczna. tego sie nie da powiedziec o jej partnerce.

          Pierwszy raz rozsądny post i opinia w Twoim wydaniu. Jednak stać cię czasami na normalną rozmowę! Gratulacje!
          • igor_uk Re: cele polityczne 06.12.10, 20:34
            przyjacielameryki napisał: Pierwszy raz rozsądny post i opinia w Twoim wydaniu. Jednak stać cię czasami na normalną rozmowę! Gratulacje!

            |Boze,kiedy przyjdzie taki czas,ze ja napisze do ciebie cos podobnego? Ale wierze w to (chociaz inni uwazaja mnie za to mazochistem),ze taki czas nadejdzie.

            p.s. przyjaciel,a moze ty w pierwszy raz przeczytales uwaznie post misterpee?
        • eva15 Polska to nie pomost, lecz przeszkoda/zawalidroga 07.12.10, 00:59
          misterpee napisała:
          > To nie zadna pulapka, to jest cel polityki Rosji i to bardzo konsekwentny od cz
          > asu objecia wladzy przez Putina. Putin chce widziec Polske jako pomost do Europy i widzi Rosje w Europie. Bez Polski dostep do Europy bedzie trudniejszy , ale tez mozliwy.

          Jeśli uważnie czyta się prasę zachodnią (zwłaszcza między wierszami) i obserwuje rozwój stosunków gospodarczych na linii stara EU - Rosja , to widać wyraźnie, że NIKT nie traktuje Polski w starej EU jako pomostu do Rosji. Zachonie koncerny, przedsiębiorstwa i banki, a za nimi politycy dawno już w Rosji są i żadnych pomostów nie potrzebują.

          Polska jawi się niestety jako kłoda rzucana pod nogi via jej przynależność do EU. Podczas gdy stara EU lawirujemożliwie umiejętnie między naciskami Wielkiego Brata a własnym interesem, Polska w swej ślepej wierności zaoceanicznemu "Napoleonowi" - wolna od rozsterek i własnych interesów - drażni swych pragmatycznych europejskich i rosyjskich partnerów/sąsiadów brakiem tegoż pragmatyzmu.

          Tak więc raczej można przyjąć, że obecna akcja dopieszczania i uspokajania polskiej zadziornej/rogatej duszy tak po stronie Niemiec jak i Rosji jest w znacznym stopniu z cicha zdalnie sterowana przez bardzo wpływowe kręgi biznesowe Niemiec, Francji, Holandii czy Włoch. Biznes chce mieć spokój zamiast ciągłych awantur. A jeśli ten spokój kosztuje niewiele, to tym lepiej.
          Symbolicznym jest fakt, że podczas gdy Miedwiediew masował polską zbolałą duszę Komorowskiego w W-wie, dokładnie w tym samym czasie Merkel masowała w Berlinie Tuska.
          • mara571 zeby zaspokoic antypolskie instynkty evy15 naleza 07.12.10, 08:32
            loby dokonac 5 rozbioru Polski.
            Rosja dostalaby jedna czesc, Niemcy druga i nareszcie mieliby znowu wspolna granice.
            Ale to co ucieszlyby evcie spowodowaloby nowe problemy wynikajace z braku spokoju w Europie.
            Jedna z rzeczy, ktora Polacy opanowali bardzo dobrze jest stawianie oporu okupantom.
            Wyglada na to, ze eva15 nadal nie moze przetrawic interwencji Komisji Europejskiej w sprawie umowy gazowej.

            • walter622 Witaj Mara571 07.12.10, 11:44
              mara571 napisała:
              > dokonac 5 rozbioru Polski.

              Czepiasz się. "Patrioci" wychowani w duchu romantycznym ciągle posądzają pozytywistów o
              brak patriotyzmu, ba wręcz oskarżają ich o zdradę. A że jak sądzę pochodzisz ze Śląska
              tak więc idee pozytywistyczne powinny być Tobie bliższe.
              Niestety, to co pisuary zrobiły z pojęciem patriotyzmu jest kompletną katastrofą, z którą przyjdzie jeszcze długi czas się borykać. Wizja Rzeczypospolitej z granicą w rejonie Orszy,
              tyleż przyjemna co całkowicie bezmyślna, bowiem wizjonerzy nie dostrzegli, że miedzy Bugiem i Orszą jest sporo Narodów które panicznie reagują na takie pomysły. W efekcie
              nawet Polonia, zamieszkująca te ziemie nie może pisać swoje nazwiska tak jakby chciała.
              O reakcji Zachodu na takie ambitne plany nie wspominam - oni całkowicie nie są w stanie zrozumieć przyczyny takiego bezmyślnego marnotrawienia społecznego wysiłku.

              W samym Kraju też dziwna sytuacja - Prezydenta Komorowskiego oskarżają o brak patriotyzmu akurat ci, którzy całkiem nie dawno stali tam "gdzie było Zomo" i w zaciszu żoliborski willi pisali doktoraty, obszernie cytując "genialności" marksa i lenina.
              • herr7 Unia ma problemy z euro... 07.12.10, 12:53
                I dzisiaj nikt nie potrafi przewidzieć co z tego wyniknie. Z pewnością nikt w Zachodniej Europie nie jest zainteresowany polskim politycznym "prometeizmem", mitami "Przedmurza" i tym podobnymi bredniami sięgającymi połowy XIX w. Współpraca z Rosją jest dla Europy zawsze ważna, szczególnie w dobie kryzysu dotyczącego najważniejszych unijnych instytucji.

                Jeżeli sprawdzą się zapowiedzi dotyczące ograniczenia wsparcia dla biednych członków Unii to Polska bardzo szybko to odczuje. Już w tej chwili nikt nie ma pomysłu z czego będą finansowane emerytury ludzi, których objęła słynna reforma emerytalne Jerzego Buzka. Jak sądzę, część polskiej elity dobrze to rozumie, np. Waldemar Pawlak.
                • eva15 Quo vadis euro... 07.12.10, 13:15
                  herr7 napisał:
                  > I dzisiaj nikt nie potrafi przewidzieć co z tego wyniknie.

                  Możliwe są tylko 3 rozwiązania:

                  1) Niemcy zgodzą się na powiększenie funduszu ratunkowego i niedługo po tym na wypuszczanie wspólnych obligacji dla całej strefy euro- co dla nich samych będzie oznaczało zgodę na trwały r ogromny transfer finansowy z Niemiec do Eurolandu. Naciskają na to w tej chwili najgłośniej Włosi - następni w kolejce po kasę i Juncker, który coraz bardziej zmusza mnie do zmiany mojej opinii o nim.

                  2) Niemcy się nie zgodzą, co oznaczałoby praktycznie upadek eurolandu

                  3) Euroland pogodzi się z możliwością ogłoszenia niewypłacalności poszczególnych krajów i da tym samym po pupie winnym tej hecy - czyli bankom

                  Rozwiązania 2 i 3 są mało realne, więc cała para pójdzie teraz na naciskanie na Niemców (wariant 1).
                  Narazie Merkel się stawia, ale wiadomo chyba czemu. W marcu są b. ważne dla CDU wybory w Badenii-W. Po marcu Merkel może zmięknąć.
                  • herr7 konieczna jest reforma Unii... 07.12.10, 13:36
                    Należy zrezygnować z idei Państwa Europejskiego, gdyż jest to pomysł, który nie da się zrealizować. Zostawić jedynie niezbędne sprawy, np. swobodę przemieszczania się. Słabym krajom zaproponować wyjście ze strefy euro.

                    Być może Angela zechce być nadal dobrą ciotką, ale jak sądzę, w Niemczech rośnie już nowe pokolenia polityków, którzy mają za nic ideę Wspólnej Europy. Sądzę, że Ty sama wiesz więcej na ten temat. Dla mnie, laika, wydaje się dość oczywiste, że nie można utrzymać światowej waluty, jeżeli za nią nie stoi naprawdę silne państwo. A Unia politycznie jest bardzo słaba i zwiększanie jej rozmiarów wcale jej nie wzmacnia...
                    • eva15 konieczna jest reforma Unii. Kto ją zrobi? 07.12.10, 14:10
                      herr7 napisał:

                      > Należy zrezygnować z idei Państwa Europejskiego, gdyż jest to pomysł, który nie
                      > da się zrealizować. Zostawić jedynie niezbędne sprawy, np. swobodę przemieszcz
                      > ania się. Słabym krajom zaproponować wyjście ze strefy euro.

                      Naturalnie, to byłoby najrozsądniejsze rozwiązanie. Niestety głównie dla tych, którzy do tego interesu dopłacają (9 krajów - płatników netto), ale nie dla pozostałych 18 krajów, które świetnie żyją z Unii takiej, jaką ona jest.

                      > Być może Angela zechce być nadal dobrą ciotką, ale jak sądzę, w Niemczech rośni
                      > e już nowe pokolenia polityków, którzy mają za nic ideę Wspólnej Europy. Sądzę,
                      > że Ty sama wiesz więcej na ten temat.

                      Niemcy to nadal spętany wieloma sznurami Guliwer - potężny i zadziwiająco prężny gospodarczo, ale wciąż jeszcze karłowaty politycznie. Sznury są altantyckie i unijne i na tyle silne, że polityczne pole manewru Niemiec nijak się nie ma do ich siły gospodarczej.

                      Niestetety na takiej glebie nie rośnie w Niemczech nowe pokolenie polityków, którzy mieliby odwagę powiedzieć: "non possumus", basta, gdzieś są granice. To raczej starsze pokolenie, np. kilku emerytotwanych profesorów ekonomii, walczy przeciw euro i dalszemu rozszerzaniu pomocy dla krajów w gruncie rzeczy splajtowanych (dzięki bankom). Młodzi politycy podobnie jak ci średniego pokolenia uwikłani są w kariery, koterie, zależności, układy i czują na rękach wspomniane sznury. Prasa jest jak praktycznie wszędzie gleichgeschaltet i pisze mainstreamowo, co jej bieżąca polityka podsuwa. Od czasu do czasu z szeregu wychyla się FAZ - to bodaj jedyna gazeta, niedająca się tak do końca porwać bełkotowi polityków, którzy chyba nie bardzo wiedzą, co czynią.

                      >Dla mnie, laika, wydaje się dość oczywis te, że nie można utrzymać światowej waluty, jeżeli za nią nie stoi naprawdę silne państwo. A Unia politycznie jest bardzo słaba i zwiększanie jej rozmiarów wc
                      > ale jej nie wzmacnia...

                      Powodzenie wspólnej waluta wymaga jednego centrum zarządzania gospodarką (zwłaszcza polityką fiskalną i finansową). Ale nie musi to wcale być centrum formalne - wystarczy wspólnota celów i sposobów gospodarowania. Gdyby euro tworzyły tylko kraje nordycko-protestanckie (plus może Austria) uprawiające politykę gospodarczą w podobny sposób jak Niemcy, mający podobną dyscyplinę i mentalność - euro mogłoby być sukcesem.
                      • eva15 Re: konieczna jest reforma Unii. Kto ją zrobi? 07.12.10, 14:27
                        A propos euro jako unii nordyckiej- ten temat ku mojemu zdziwieniu podniósł niedawno w tv niejaki Olaf Henkel - były szef potężnej dachowej organizacji niemieckego przemysłu. Henkel jest w Niemczech postacią wpływową i jego opinia o bezsensowności utrzymywania eurolandu w obecnej postaci wywołała wśród zawodowych politruków niejaki popłoch.
                        Henkel zasugerował, że powinny być 2 srefy euro: jedna to właśnie ta nordycka - zdyscyplinowana, oszczędna i bardzo wydajna gospodarczo i druga tzw. południowa - o cechach przeciwnych do powyższych.
                        Henkel wyrzucił Francję z tej pierwszej i wsadził ją do tej drugiej, czym wywołał polityczną awanturę. Westerwelle biorący udział w tym programie tv zaczął wrzeszczeć, że jak można usunąć ze wspólnej waluty najbliższego sojusznika Niemiec, to zdrada i skandal. Henkel na to, że 2 różne waluty nie przeszkadzają mieć Niemcom dobrych stosunków z taką np. Polską czy Norwegią. Westerwelle nie miał na to odpowiedzi.

                        Przed świętami ukaże się książka Henkla o upadku idei eurolandu. Będzie się działo...
                        • herr7 ratowanie państw nic nie da... 07.12.10, 14:56
                          grozi to jedynie wciągnięciem Niemiec w podobne kłopoty. Politycy są oportunistami i to właśnie ów oportunizm wymusi na nich zmianę stanowiska. W każdym razie to jest dopiero początek kłopotów i za parę lat to co jest obecnie nie do pomyślenia zostanie dokonane.
                          • eva15 To jest ratowanie banków i pogrążanie państw 07.12.10, 15:19
                            W rzeczywistości nie jest to ratowanie państw, lecz ratowanie banków i pogrążanie państw oraz całych narodów Najpierw zmuszono poszczególne rządy (grecki, teraz irlandzki) do dania gwarancji finansowych bankom, które wpadły w tarapaty, czyli praktycznie do przejęcia odpowiedzialności za ich zobowiązania , a teraz zadłużone w ten sposób państwa dostają pomoc z funduszu ratunkowego eurolandu, która praktycznie idzie na opłacenie należnych odsetek od kredytów udzielonych przez banki.
                            To tłumaczy dlaczego Niemcy zdzierają kasę z własnego podatnika i niosą ją w zębach do funduszu ratunkowego eurolandu. Po prostu ten rząd nie chce , by iniemieckie (przy okazji amerykańskie, francuskie i inne) banki zaangażowane w Grecji czy innej Irlandii poniosły straty. Ot i cały mechanizm tej "pomocy". Dopóki banki będą trzymać za twarz polityków i ich ciągle straszyć niczym szantażyści, system będzie dalej brnąl w ślepą uliczkę.

                            Jak narazie tylklo FAZ sugeruje, że pora na plajtę niektórych banków i wyzwolenie się spod ich szantażu o cechach mafijnych. Jedynym politykiem, który otwarcie mówi to samo jest Lafontaine. FAZ to gazeta konserwatywna, bliska ideowo CSU, Lafontaine to polityk niegdyś SPD, dzisiaj Lewicy (die Linke).
                            • eva15 Re: To jest ratowanie banków i pogrążanie państw 07.12.10, 15:21
                              korekta:

                              FAZ to gazeta konserwatywna, bliska ideowo CDU
              • eva15 Pomost do czego? 07.12.10, 12:57
                Walterze, Misterpee użył nadętego, częstow Polsce stosowanego określenia, że Polska jest "pomostem", tym razem Rosji do EU. Niedawno temu, jak pamiętamy, miała być pomostem dla Ukrainy i Białorusi (jak się to skończyło wiemy), a teraz jeszcze ambitniej - będzie dla Rosji.

                Z niewłaściwego postawienia problemu mogą tylko płynąć niewłaściwe wnioski. Niejeden gorącogłowy wPL wyobraża sobie pewnie, że bez polskiego "pomostu" Rosja nic na Zachodzie nie zdziała. Tymczasem fakty są takie, że Zachód od dawna już współpracuje z Rosją BEZ pytania PL o zarzucenie pomostu - czego najlepszym przykładem jest Nord Stream, wielkie inwestycje Siemensa, koncernów samochodowych etc.
                • walter622 Do niczego 07.12.10, 13:29
                  eva15 napisała:

                  > Misterpee użył nadętego, częstow Polsce stosowanego określenia, że Polska
                  > jest "pomostem"

                  Cały czas mamy do czynienia, w gruncie rzeczy z dość obraźliwym pomysłem sprowadzania
                  Polski do funkcji przedmiotowej, służebnej względem obcych interesów - swego czasu było
                  "przedmurze", z którego dobrodziejstw rzekomo korzystała cała Europa, no a teraz faktycznie
                  wymyślono kuriozalny "pomost". W dobie samolotów i internetu przedmiot mało funkcjonalny, wręcz antykwaryczny.
                  W dodatku w gorętszych głowach rodzą się pomysły by ten "pomost" zamknąć na cztery spusty zamieniając go w barykadę. Te schizofreniczne zawirowania spowodowały, że większość połączeń tranzytowych od dawna omija Polskę ( fatalna infrastruktura komunikacyjna na osi wschód-zachód) - wykorzystywany jest z powodzeniem szlak bałtycki
                  ( Primorsk i Kaliningrad z jednej strony i Rostock z drugiej) oraz szlak przez Słowację i
                  Czechy.
                  Na marginesie rozważań o "pomostach", tak przy okazji wspomniałem swego rodzaju bajkę historyczną w stylu borrata, wyjaśniającą patologiczną niechęć Stalina wobec Polski i Polaków. Według borratów wynikała ona z faktu iż Stalin w czasie swojej podróży na zachód został on w jakiejś przydworcowej knajpie w Polsce okantowany przez miejscowego kelnera.

                  Zamiast formułować koncepcje służebnej względem obcych interesów funkcji Polski najwyższy czas się zastanowić o upodmiotowieniu naszych narodowych interesów bez oglądania się na "przedmurza" i "pomosty", bo one faktycznie nikomu nie są potrzebne
                  (no może tylko tym, co będą tych konstrukcji strzegli do "ostatniej kropli krwi" , no a po
                  tym, w razie jakiegoś zawirowania, salwują się ucieczką do swoich sponsorów).
                  • eva15 Zwodzony most, nie pomost 07.12.10, 13:47
                    walter622 napisał:

                    > W dodatku w gorętszych głowach rodzą się pomysły by ten "pomost" zamknąć na czt ery >spusty zamieniając go w barykadę. Te schizofreniczne zawirowania spowodowały, że większość połączeń tranzytowych od dawna omija Polskę ( fatalna infrastruktura komunikacyjna na osi wschód-zachód) - wykorzystywany jest z powodzeniem szlak bałtycki
                    > ( Primorsk i Kaliningrad z jednej strony i Rostock z drugiej) oraz szlak przez Słowację i Czechy.

                    Wygląda na to, że ten "pomost" to w rękach polskich elit politycznych zwodzony most, który można dowolnie, na złość Rosji i Niemcom, opuszczać i zaraz potem znów podnosić, żeby im tylko utrudnić życie i wzajemne kontakty.
                    Nie zapomnę wpisu jednego z bystrzaków, który kiedyś oznajmił: po co budować autostrady? Zeby ułatwić Rosji kontakty z Niemcami?

                    Tak, to Polska wymanewrowała się z czerpania korzyści ze swego położenia. Zamiast ideologicznych, mesjańskich bzdur o "przemurzach" i "pomostach" należało korzystać dla siebie ze swego położenia tak finansowo jak i politycznie. No ale przepadło, zostało ględzenie o "pomostach" i posłannictwie między Rosją a Zachodem .

                    • walter622 Atrapa zwodzonego mostu 07.12.10, 13:57
                      eva15 napisała:
                      > Wygląda na to, że ten "pomost" to w rękach polskich elit politycznych zwodzony
                      > most, który można dowolnie, na złość Rosji i Niemcom, opuszczać i zaraz potem z
                      > nów podnosić, żeby im tylko utrudnić życie i wzajemne kontakty.

                      Problem w tym, że w ten most nigdy nie inwestowano, tak więc jest on co najwyżej atrapą.
                      Zupełnie inna sytuacja chociażby z Turcją - tam infrastruktura tranzytowa funkcjonuje względnie dobrze ( no, pomijając kwestię Kurdów), a władze w Ankarze wyjątkowo sprawnie zaprzęgają ten atut w politycznych licytacjach.
                      • eva15 Re: Atrapa zwodzonego mostu 07.12.10, 14:12
                        To prawda, przykład z Turcją jest dobry, dobrze obrazuje różnice w uprawianiu polityki wynikającej z korzystnego położenia.
                  • de_oakville Re: Do przemarszu "wielkich armii" 07.12.10, 13:48
                    "Les grandes armees". Na kierunkach "glownych udrzen" ("naprawljenije gławnawo udara").
                    • walter622 de_oakville w oparach historii 07.12.10, 14:00
                      de_oakville napisał:

                      > "Les grandes armees". Na kierunkach "glownych udrzen" ("naprawljenije gławnawo
                      > udara").

                      Czasy "wielkich armii" dawno się skończyły - zasmarkane niedobitki ze strachem wspominają
                      ruskie mrozy. Dla skutecznego podboju jakiegoś kraju wcale nie potrzeba "wielkiej armii" , ba żadnej armii. Tam gdzie się pojawia obecnie "wielka armia", takowa zwykle wychodzi z podwiniętym ogonem ( i to w dodatku przeważnie w nocy).
                      • de_oakville Czyzbym sie mylil? 08.12.10, 02:14
                        W roku 1812 Wielka Armia Napoleona ("La Grande Armee") przeszla przez Polske w drodze na Moskwe. W roku 1945 Armia Czerwona przeszla przez Polske w drodze na Berlin. To byl jej "kierunek glownego uderzenia." Zarowno w 1-szym jak i w 2-gim przypadku Polska nie byla celem marszu, a jedynie "pomostem" do przejscia. Czyzbym sie mylil?

                        O czym to swiadczy? O tym, ze Polska nie byla bardzo wazna. Ze byla raczej "karta do gry" niz rownorzednym graczem. Co do terazniejszosci i przyszlosci, to na razie niewiele sie pod tym wzgledem zmienilo. I wpisy gorliwych germano- i rusofilow na tym forum to wszystko potwierdzaja. Ludzie rozsadni (a takimi sa np. Finowie, Polacy niestety chyba nie wszyscy) maja w takim przypadku do zaoferowania brak wrogosci - na przyjazn jest jeszcze duzo za wczesnie.

                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        "Dorabianie twarzy do czapki - tj. wyrazu twarzy, rysow, spojrzenia do rodzaju
                        noszonej czapki - policjanta, marszalka. Jak z czasem czapka zaczniej jej wlascicielowi
                        zmieniac twarz, jak uksztaltuje ja zgodnie z wymogami czapki."
                        (Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium")
                        • walter622 Re: Czyzbym sie mylil? 08.12.10, 11:49
                          Owszem.
                          Przede wszystkim odnoszę wrażenie, że nie czytałeś postów z tego wątku, ograniczając się
                          wyłącznie do własnego.
                          Bardzo wybiórczy sposób wskazywania przykładów umożliwia dowiedzenie dowolnej tezy - tak jest niestety z twoim przypadku.

                          > maja w takim przypadku do zaoferowania
                          > brak wrogosci - na przyjazn jest jeszcze duzo za wczesnie.

                          Wystarczy się zapoznać z opiniami takich "prawdziwych Polaków" jak głupiutki wacek lub
                          forumowy "dawaj_czasy" by w tym zakresie nie mieć jakichkolwiek złudzeń. Takie opinie są niestety w polskim społeczeństwie dominujące i nabożnie kultywowane. Tak więc oczekiwanie na jakieś istotne zmiany jest chyba całkowicie bezpodstawne.
                          • de_oakville Re: Czyzbym sie mylil? 08.12.10, 12:21
                            walter622 napisał:

                            > Owszem.
                            > Przede wszystkim odnoszę wrażenie, że nie czytałeś postów z tego wątku, ogranic
                            > zając się
                            > wyłącznie do własnego.

                            Przeciwnie, przeczytalem prawie wszystkie wpisy. Dowiedzialem sie z nich, ze w dzisiejszych czasach Polska nie jest zadnym "pomostem" w stosunkach Rosja-Niemcy. Z tym sie w pelni zgadzam, bo dla tych krajow Polska nigdy nie byla pomostem tylko "zawalidroga". Jedynie w konfliktach militarnych pomiedzy nimi byla "pomostem" dla przemarszu wojsk i "obiecanek-cacanek" w celu pozyskania rekruta. Tak, z ich punktu widzenia wlasnie dokladnie bylo. Jak z jakims malym panstewkiem w Ameryce Srodkowej z punktu widzenia znacznie wiekszych od niego Meksyku i Wenezueli (oczywiscie nie porownuje Rosji i Niemiec do Meksyku i Wenezueli, ale Polska to rowniez nie Honduras). Dodatkowo ci wieksi sa rowniez "spetani" i nie moga w pelni "rozwinac skrzydel". Jak ktos w pelni zdrowy, ale ciagle trzymany w "kaftanie bezpieczenstwa". Moze ktos boi sie, ze urodzi sie jakis nowy Pancho Vila, ktory napadnie na Texas.
                            • walter622 Re: Czyzbym sie mylil? 08.12.10, 13:02
                              Znajomość historii jest cenna, lecz warto również doskonale znać dzisiejsze realia.
                              Jeżeli zapoznasz się z siecią komunikacyjną i taryfikatorami usług transportowych
                              to Ciebie nie zdziwi, że najtańszym w zakresie przewozu towarów z Niemiec np. do
                              Kazakhstanu okazuje się trasa Hamburg/Rostock- St.Petersburg/Primorsk-Astana/Almata .
                              Biznesmenów nie interesują bajki o Pancho Vila i "Wielkiej Armii" lecz konkretne rezultaty formuły cent/kg/km. To w zakresie wykorzystania walorów położenia na trasach komunikacyjnych.
                              Pozostaje inna kwestia - podmiotowości i realizowana własnych celów, a nie pełnienia wyłącznie funkcji służebnej, do której z niewiadomych względów "patrioci"
                              sprowadzają rolę Polski.
                • johnny-kalesony Rosja - "bliższe Chiny"? 07.12.10, 21:48
                  Tak, to prawda. Rosja może być kolejną wersją Chin, lecz znacznie bliżej Europy. Gdyby tylko dyscyplina pracy była tam większa, bo jakość zawsze była chińska, więc w tej materii różnic nie będzie.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
              • mara571 Witaj Walterze622 07.12.10, 19:45
                walter622 napisał:

                > mara571 napisała:
                > > dokonac 5 rozbioru Polski.
                >
                > Czepiasz się.

                Nie czepiam sie, ale walcze z osobami reprezentujacymi zawsze antypolskie poglady.
                Wlaszcza jesli sa to osoby, ktore w Polsce sie urodzily i wychowaly.
                Spotkalam juz w roznych krajach "bylych" rodakow, ktorzy niekoniecznie najlepiej wsponinali swoje zycie w Polsce. Rzadko jednak osoby to tak nienawistnym nastawieniu do Polski jak eva15.

                >"Patrioci" wychowani w duchu romantycznym ciągle posądzają pozyty
                > wistów o
                > brak patriotyzmu, ba wręcz oskarżają ich o zdradę. A że jak sądzę pochodzisz ze
                > Śląska
                > tak więc idee pozytywistyczne powinny być Tobie bliższe.
                Nie pochodze ze Slaska, urodzilam sie i wychowalam w Zaglebiu. Korzenie rodzicow sa ze Slaska Gornego i Cieszynskiego. Pragmatyzm, dyscyplina, rzetelne wypelnianie obowiazkow byly wartosciami wpajanymi nam od malego.
                > Niestety, to co pisuary zrobiły z pojęciem patriotyzmu jest kompletną katastrof
                > ą,
                Walter jak PiS rozhustal "pariotyczne postawy" i skutecznie podzielil rodziny wiem.
                W niczym nie zmienia to mojego pogladu, Rosja pod przywodztwem Putina dazy do wzmocnienia swoich wplywow na kraje powstale po upadku ZSSR i dawnych satelitow.

                z którą przyjdzie jeszcze długi czas się borykać. Wizja Rzeczypospolitej z
                > granicą w rejonie Orszy, tyleż przyjemna co całkowicie bezmyślna, bowiem wizjonerzy nie >dostrzegli, że miedzy Bugiem i Orszą jest sporo Narodów które panicznie reagują na takie >pomysły.
                > W efekcie nawet Polonia, zamieszkująca te ziemie nie może pisać swoje nazwiska tak jakby
                > chciała.

                Zapomniales o nacjonalizmie, ktory jest naturalna cecha odrodzonego na nowo panstwa.
                Slabe panstwo potrzebuje zawsze wroga, oczywiscie niezbyt silnego. Najlepiej do tego nadaja sie mniejszosci narodowe i ich proby wywalczenia elementarnych praw.

                > O reakcji Zachodu na takie ambitne plany nie wspominam - oni całkowicie nie są
                > w stanie zrozumieć przyczyny takiego bezmyślnego marnotrawienia społecznego wys
                > iłku.
                Szczerze ci powiem, poza kilkoma politykami i intelektualistami nikogo to specjalnie nie interesuje. I wywiadem. Wywiad dostal nauczke w Jugoslawi, bo niczego poza problemem Kosowa nie zauwazono ani w CIA, ani MI5 ani w BND.
                >
                > W samym Kraju też dziwna sytuacja - Prezydenta Komorowskiego oskarżają o brak p
                > atriotyzmu akurat ci, którzy całkiem nie dawno stali tam "gdzie było Zomo" i w
                > zaciszu żoliborski willi pisali doktoraty, obszernie cytując "genialności" mar
                > ksa i lenina.

                Mnie tez przeraza ten brak kultury politycznej: chyba tylko za czasow Kwasniewskiego panowal jako taki spokoj na propagandowym froncie osmieszania prezydenta w Polsce.
                A jesli chodzi o JK to jest juz polityczny trup (na wlasne zyczenie), kukielka w rekach Ziobry i Kurskiego.
                • walter622 Re: Witaj Mara571 08.12.10, 18:55
                  Zbyt wiele w jednym poście poruszyłem tematów, tym samym powodując pewien bałagan.
                  Generalne mam na myśli czytelny podział i konflikt postaw "romantycznych" i "pozytywistycznych". Niestety przestrzeń polityki została zdominowana przez "romantyków"
                  ( z Kongresówki), w dodatku całkowicie pozbawionych rzetelnego przygotowania do sprawowanej funkcji.
                  Brak pragmatycznego i racjonalnego postrzegania rzeczywistości w sposób wyjątkowo bolesny mści cię na ich działaniach. Czego przykładem może być kompletna katastrofa na wschodnim kierunku. Kreując "powrót do jagiellońskiej tradycji" (być może pod wpływem pewnej w tym czasie modnej książki) absolutnie nie zadano sobie trudu zweryfikowania
                  tych pomysłów z obecnym stanem faktycznym - w efekcie zmarnotrawiono duży wysiłek społeczny nie osiągając żadnego celu, mało tego komplikując sytuację w relacjach z naszymi wschodnimi sąsiadami. Zabrakło wyobraźni, fachowości i zwykłego wyczucia sytuacji.
                  Efektownego, bardzo widowiskowego "romantyzmu" było w nadmiarze, lecz było to tylko show, skazane na niepowodzenie. W obliczu kompletnej porażki polityk albo z taktem odchodzi, albo idzie w zaparte i poszukuje winowajców, podbijając stawkę.

                  > JK to jest już polityczny trup
                  Niestety, to są tylko pobożne życzenia - ten facio nam przysporzy jeszcze baaardzo wielu zmartwień. Jest "trupem", ale niestety "żywym trupem" - ci są najgorsi.

                  • mara571 Dzien dobry Walterze 09.12.10, 09:01
                    Twoje tezy sa warte dluzszej odpowiedzi, ktorej teraz nie napisze. 17.12 mam najwazniejszy termin w roku.
                    Czy chcesz sie skoncetrowac na wspolczesnych czasach?
                    Piszac, ze JK jest politycznym trupem mialam na mysli mozliwosc wygrania wyborow i objecie stanowiska premiera.
                    Niewiele wskazuje na to, ze PiS osiagnie w przyszlym roku ponad 30% glosow.Po przegranych wyborach przywodztwo PiS obejmie Ziobro.
                    JK bedzie pewne procesy sterowal z zoliborskiej willi.
                    • walter622 Dzien dobry 09.12.10, 12:00
                      mara571 napisała:
                      > Piszac, ze JK jest politycznym trupem mialam na mysli mozliwosc wygrania wyborow
                      > i objecie stanowiska premiera.

                      Już był i ten eksperyment chyba nie warto powtarzać.
                      Ten facio ma charakter buldoga - będzie intrygował, warczał i walczył do końca. Nawet jak przegra i zostanie wykopany ze sceny politycznej to już z poza ringu będzie nadskakiwał i coś tam jeszcze udowadniał.
                      Wybory parlamentarne nie są przesądzone - będziemy skazani na koalicję - kogo z kim nikt
                      nie wie. Tak więc możemy się, równie dobrze, obudzić w państwie PoPisu - takiego wariantu nie wykluczam. On jest w pełni możliwy jeżeli dwie Panie - niedawne adoratorki Jarka - nie zdołają przekonać wyborców do swoich wdzięków .

                      • mara571 Re: Dzien dobry 09.12.10, 12:47
                        walter622 napisał:
                        > Już był i ten eksperyment chyba nie warto powtarzać.
                        > Ten facio ma charakter buldoga - będzie intrygował, warczał i walczył do końca.
                        > Nawet jak przegra i zostanie wykopany ze sceny politycznej to już z poza ringu
                        > będzie nadskakiwał i coś tam jeszcze udowadniał.

                        To mialam na mysli.

                        > Wybory parlamentarne nie są przesądzone - będziemy skazani na koalicję - kogo z
                        > kim nikt
                        > nie wie. Tak więc możemy się, równie dobrze, obudzić w państwie PoPisu - takieg
                        > o wariantu nie wykluczam. On jest w pełni możliwy jeżeli dwie Panie - niedawne
                        > adoratorki Jarka - nie zdołają przekonać wyborców do swoich wdzięków .

                        Wynik wyborow mozna zaczac przewidywac latem. Jezeli przebieg kryzysu finansowego ma byc litera W to bedzie druga runda w 2011.
                        Wybory musza sie odbyc w 2012. Gwaracji, ze DT z tym przyszlym rokiem sie nie rozmysli nie ma.
                        O "romantykach" i pozytywistach napisze 19.12.
                        • walter622 Re: Dzien dobry 09.12.10, 12:58
                          mara571 napisała:
                          > O "romantykach" i pozytywistach napisze 19.12.
                          Tak więc powodzenia w pracy i spokoju. Po 19 powrócimy do konfliktu postaw - temat wg. mnie ciekawy i całkowicie niezauważany, choć jak przypuszczam posiada zasadnicze znaczenie dla zrozumienia tego co dzieje się obecnie w Polsce.
            • de_oakville Rodacy Fryderyk i Katarzyna 07.12.10, 12:41
              Juz dawno zdali sobie sprawe z tego, jaka przeszkoda jest Polska. A oni chcieli przeciez tylko miec wspolna granice swoich posiadlosci, czemu nie? Co rodzina to rodzina. W tym celu trzeba bylo "polknac" tego "pokracznego" pomiedzy nimi, tym bardziej, ze "nie potrafil sie ani rzadzic ani gospodarzyc." Czemu by tak wspolnymi silami nie utemperowac "warchola" Tym bardziej, ze myslami jest gdzies "na Ksiezycu" ("dans la lune") i szuka natchnienia gdzies "w Argentynie" nie widzac dobra, ktore roztacza sie wokol niego, w najblizszym sasiedztwie.
    • johnny-kalesony Jak świat światem - i tak dalej ... 06.12.10, 21:52
      Jak świat światem - i tak dalej ..., zgodnie z brzmieniem tej dykteryjki.
      Trudno mi uwierzyć w przemianę intencji Rosji. Ktoś, kto ufa w czyste intencje Kremla, musi również wierzyć, że kraj którego pryncypia i mentalność nie zmieniała się przez setki lat, zmienił się w ciągu kilku miesięcy. Jakie jest prawdopodobieństwo tego kameleonizmu? Odpowiedzcie sobie sami.
      Rozmowa na szczeblu dyplomacji toczy się również przy użyciu języka medialnych faktów. Czytelnym komunikatem było zaproszenie przez prez. Komorowskiego na posiedzenie RBN starego, wiernego NKWDzisty W. Jaruzleskiego. Postać semper fidelii funkcjonariusza rosyjskich służb specjalnych - przez Rosjan hołubionego wielkiego bohatera ich kraju - stanowiła w dialogu dyplomacji nadto czytelny komunikat dla Moskwy, wysłany z Warszawy.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • melord Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 23:12
      Kazde panstwo prowadzac rozmowy,gospodarcze,militarne ..itd.z innym,chce osiagnac jak najwiecej,generalnie mowiac sprzedac drogo-kupic tanio.
      Od tego jak te rozmowy sie potocza zalezy kogo do tych rozmow sie
      desygnuje...glabow,lapownikow czy ludzi uczciwych i co najwazniejsze profesjonalistow.
      Jesli rozmowy prowadza "doopolizace" miermoty(choc z tytulami) typu Fotyga,Buzekczy sp.Gieremek to jaki rodzaj umowy miedzynarodowej moze spodziewac sie Polska...trzeba tutaj jakis pulapek?
      Na rozmowy w sprawie kontraktu gazowego z Rosja wyslano kolejna miernote polityczna ,naczelnego polskiego strazaka-Pawlaka.
      Do dzisiaj nie wiadomo co podpisal(tajemnica handlowa ponoc) i ile wzial...znany z z wyciagania lapy
      w prywatyzowaniu rolnictwa.
      Polska sprzedala Malezji czolgi za olej palmowy...potrzebny nam ten olej jak piate kolo u wozu, choc prezesi wzieli zapewne solidne "bonusy" w twardej walucie.
      Dlaczego Polska kupujac F-16 nie zaplacila USA....sokiem jablkowym czy oscypkami????

      Pulapki zastawia sie mocnym i walczy sie o kompromis,slabych roluje sie bez mydla....polska skorupowana dyplomacja, niestety do tej drugiej kategorii nalezy.
      Jesli rosjanie zastawiaja pulake to znaczy ze nas przeceniaja...w co watpie
      • igor_uk Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 23:24
        melord,pocvzytaj o Lawrowie i o Sikorskim.

        Czy musza Rosjanie zostawiac pulapke na Polske.Przeciez Lawrow byl w dyplomacji,kiedy Radek w ogrodnikach biegal. Dyplomacja,to naprawda bardzo wazna dziedzina.dopoki w Polsce tego nie zrozumia,doputy beda wszysci Polske rolowac i to bez zadnych pulapek.
        • melord Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 23:34
          Sikorski wyglad na kumatego faceta ale w/g mnie nie powinien byc ministrem spraw zagraniczynch
          ze wzgledu na swoja zone A.Applebaum ktora ma powiazania z amerykanskimi organizacjami syjonistycznymi jak rowniez z wplywowa amerykanska prasa(Washington Post)
          widze tu konflikt interesow..
          • igor_uk Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 06.12.10, 23:40
            tu kumatosci jest malo,tu jest potrzebne doswiadczenie.Znajomosc "kuchni",to nabiera sie latami,przekazuje sie.W Polsce niema ciaglosci w dyplomacji,dla tego takie wpadki ,o jakich ty wspominales.
            • melord Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 07.12.10, 00:12
              Sikorski,relatywnkie mlody czlowiek,niezle wyksztalcony "placze" sie wokol dyplomacji od wielu lat.
              Ciaza na nim "szemrane" powiazania "afganskie" z mlodosci jak rowniez sprawy rodzinne o czym wspomialem...ministrem sapraw zagranicznych nie powiniem byc ale w rzadzie tak.

              Polska ma wyjatkowego pecha do dyplomatow,na przestrzeni ostatnich 20 lat,zaden nie okazal sie dyplomata z prawdziwego zdarzenia....takim jak chocbyA. Rapacki za komuny...jedyny o ktorym sie wspomina w kregach dyplomatycznych na swiecie.
              • misterpee Re: widzialem w mediach 07.12.10, 01:42
                rosyjskich - na pierwszym miejscu, w Polsce pokazano takze demonstrantow z krzyzami, na zachodzie trudno znalezc mala wzmianke. Jak wida zachod jest pewny ze Polska niz nie moze zrobic, bedzie tak jak zachod chce, przeciez Rosja jest slaba, glupia, zacofana, gorsza od Chin. A moze odwrotnie. Kto moze zapewnic Polsce egzystencje? Wydaje sie nasi zachodni sasiedzi gotowi sa przejac Breslau i Danzig, Ukraina nie ma zamiaru oddawac Lwowa i nikomu nie marzy sie Unia Jagiellonska, z wyjatkiem Jarka. 200 lat temu car stworzyl tak zwane Krolestwo Polskie, czego nie zrobil ani Kaiser ani Napoleon, A jedynym jezykiem ktorego Polacy chetnie by sie nauczyli byl jezyk Francuski. Dzis jest to angielski, ale bron boze nie rosyjski. Nie wiadomo wiec co wybierac, zwlaszcza kiedy ma sie do czynienia z Lawrowem i sprytnym wowko. Nie wymienilem tu jednego supermocerstwa, ktore choc malusienke, wywiera wplyw na caly glob, a wielkie zainteresowanie ma w kraju swoich korzeni - Polsce. Jak wiadomo Amerykanie nie bardzo wiedza czy Polska jest na biegunie Polnocnym, czy tez kolo Filipin.
                • de_oakville Re: widzialem w mediach 07.12.10, 13:10
                  misterpee napisał:

                  > chetnie by sie nauczyli byl jezyk Francuski. Dzis jest to angielski, ale bron
                  > boze nie rosyjski.

                  Francuski "od wiekow" byl uznawany za "jezyk swiatowy" - conajmniej od czasow Ludwika XIV-tego do II-giej Wojny Swiatowej. I to nie Polacy "ukoronowali go" na jezykowego "krola", tylko uczyli sie go zarowno z powodow praktycznych, a czesto rowniez z podziwu, ze francuski tym "krolem" wlasnie jest. Tym bardziej, ze Francja byla "pierwsza cora katolicyzmu", a Polacy sa rowniez w wiekszosci katolikami. Pod zaborem rosyjskim mlode Warszawianki uwawialy sie czesto na "rendez-vous" z oficerami rosyjskimi rozmawialy z nimi wlasnie po francusku.
                  Rosyjski natomiast jezykiem swiatowym nigdy nie byl (podobnie jak japonski), jest natomiast bez watpienia najbardziej rozpowszechnionym i znanym jezykiem slowianskim.

                  > w kraju swoich korzeni - Polsce. Jak wiadomo Amerykanie nie bardzo wiedza czy
                  > Polska jest na biegunie Polnocnym, czy tez kolo Filipin.

                  Zainteresowanie kims innym i posiadanie o nim wiedzy to dobra rzecz. Chcielibysmy, aby interesowal sie nami ktos, kogo cenimy, tym niemniej zajac wolalby aby wilk sie nim nie interesowal i nie wiedzial czy przebywa obecnie na Biegunie Polnocnym, czy na Filipinach ("nu zajac, pagadi!").

    • gosc_ze_smolenska Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 07.12.10, 21:20
      ... Istnieją takie opinie fachowców, sowietologów, speców od Rosji, że obecne ocieplenie pomiędzy Polską i Rosją ...... to ukartowana gra Rosji mająca na celu po pierwsze zbliżenie Rosji z UE i USA...
      - TO JEST PRAWDA
      .... w czym wroga postawa Polski .., stąd ugłaskanie Polski i że ten "entuzjazm" rosyjski w resetowaniu i ocieplaniu stosunków z Polską to również taka pułapka dyplomatyczna wobec Polski....
      – Polska sama ugotowala sobie te pulapke, zadna Rosja tu nie byla potrzebna. Rosja na pewno bedzie dazyla globalnie do dalszego rozwoju stosunkow z UE, czy z Polska czy nie, to bardziej zalezy od Polski. Nawet jak nie nastapi prawdziwego pojednania Polski z Rosja, to jest oczywiscie nieprzyjemne, ale w zadnym wypadku nie dramatyczne ani dla Rosji ani dla Polski.
      .... Czy też to tylko kolejna gra rosyjska mająca na celu odbudowywanie wpływów w tej części Europy????? ...
      Daj juz Panie spokoj z tymi wplywami. Business rosyjski (jak kazdy inny) mysli o pobieraniu kasy a nie o zwiekszeniu jakichs mitycznych wplywow.
      • johnny-kalesony Re: Pułapka dyplomatyczna Rosji! 07.12.10, 21:44
        Nie ma czegoś takiego jak "business rosyjski", o czym dobitnie informuje nas prawda wyłaniająca się dzięki inicjatywie Juliena Assange'a. To jest "business GRU-mafijny", należący do korporacji zabójców.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • jk2007 Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 10:19
      i "cichej wojny"
      кoмпрoмиcc был нaйден, и нaйден именнo в Пoльше. Фaктичеcки oнa cтaлa плoщaдкoй, нa кoтoрoй рoccийcкaя и еврoпейcкaя бюрoкрaтия oтрaбoтaли метoдики «тихoй вoйны» — без oтключений гaзa, электричеcтвa и т.п.
      www.rosbalt.ru/2010/12/07/798126.html
      • melord Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 12:02
        nie mam nic przeciwko zamieszczaniu rosyjskich,chinskich czy murzynskich linkow
        postaraj sie jednak zamiescic link ktory mozna przetlumaczyc na polski czy angielski
        (podaja niemieckie linki "spigla"..tez nie znam, gdzie jest mozliwosc tlumaczenia)

        rosyjski znam juz zbyt slabo(nie tylko ja) by tekst rozszyfrowac,jesli w tym linku jest mozliwosc tlumaczenia napisz przynajmniej na jakie slowo/miejsce trzeba ncisnac by tlumaczenie uzyskac
        • walter622 Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 12:33
          melord napisał:
          > nie mam nic przeciwko zamieszczaniu rosyjskich,chinskich czy murzynskich linkow
          > postaraj sie jednak zamiescic link ktory mozna przetlumaczyc na polski czy angielski

          Szanowny Melordzie
          Uwzględniając fakt, że godzisz się na kalanie tego forum rosyjskimi, chińskimi czy murzyńskimi linkami niewątpliwie nastąpiły znaczące zmiany. Jeżeli nie traktujesz komputera
          jak li tylko maszynki do pisania to pozostało zapoznanie się z funkcjami translatorów.
          • melord_b Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 12:52
            Szanowny walterze
            forum traktuje jako przyjemnosc w wolnych chwilach codziennej "panszczyzny"
            nie mam czasu i ochoty "googlowac" czy szukac "translatorow"

            przyzwoitoscia kazdego piszacego powinno byc,by jego post dotarl w najbardziej zrozumialym jezyku na tym forum...wiec w j. polskim
            jesli jest to nie mozliwe(link) nalezy umiescic krotki komentarz po polsku lub umozliwic/wskazac tlumaczenie
            czy to naprawde taki wielki wysilek napisac po polsku na polskim forum???
            • jk2007 Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 12:56
              melord_b napisał:
              > czy to naprawde taki wielki wysilek napisac po polsku na polskim forum

              wysilek nie wielki, ale myslalem, ze wyksztalcony Polak kuma po rusku
              • melord Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 13:14
                przestan zajmowac sie bezproduktywnym mysleniem...staraj sie pisac po polsku,szczegolnie,ze potrafisz.....

                ..osobiscie nie widze powodu by po 40 latach uczyc sie/przypominac jezyk ktory jest wylacznie potrzebny by zrozumiec ,przez Ciebie glownie zamieszczany link....kumasz???
            • walter622 Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 13:16
              melord_b napisał:
              > nie mam czasu i ochoty

              Nie wiem czy tobie chodzi bardziej o "przyzwoitość" czy o zwykłe lenistwo.
              Osobiście wole zapoznać się samemu ze wskazanymi tekstami ( czasem korzystając z translatora) niż otrzymywać tendencyjnie przeżutą papkę o konsystencji kaszki mannej - tego pod dostatkiem serwuje nam chociażby głupiutki wacek, żerujący właśnie na ludzkim lenistwie
              i zwykłej naiwności. Wychodzę z założenia, że trzeba unikać zbędnych pośredników.
              • melord Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 13:35
                jesli to Ciebie zadowoli i usatysfakcjonuje....
                forum...minimum wysilku,max zadowolenia... w jezyku polskim

                koncentrowac,tlumaczyc,wyszukiwac...itd to ja musze w pracy przez 8-12 godz dziennie,
                5 czasami 6 dni w tyg.zalezy ile mnie gonia,choc placa tylko za 36 godz/tyg....by na papu zarobic
                • walter622 Re: Polska - terytorium kompromisu 08.12.10, 14:53
                  melord napisał:
                  > jesli to Ciebie zadowoli i usatysfakcjonuje....

                  Właściwie wracamy do dyskusji, którą kiedyś dość niefortunnie zapoczątkował P_F.
                  Osobiście uważam, za kompletnie bezsensowne formułowanie jakiś dodatkowych zasad
                  funkcjonowania forum w sytuacji gdy kompletnie nie są przestrzegane elementarne zasady,
                  formalnie obowiązujące i określone w regulaminie. W regulaminie brak jest zapisu odnośnie języka, natomiast zawarta jest jednoznaczna sugestia by swoimi wypowiedziami nie znieważać innych nacji lub wyznań. Jeżeli uczestnicy tego forum nie są w stanie sprostać podstawowym wymaganiom i w powyższym zakresie tolerują wyjątkowo chamskie zachowania, wymyślanie kolejnych, dodatkowych wymagań jest kompletnie bezsensowne.
                  Mnie osobiście interesuje nie tyle język formułowanej wypowiedzi ile jej treść - jeżeli któryś z forumowiczy, których wpisy czytam, sformułuje swoją myśl np. w Noxçiyn Mott postaram się
                  ten wpis przetłumaczyć i zrozumieć. Wybór języka jest bardziej problemem formułującego myśl niż jego odbiorcy, bowiem "nadając" w niezrozumiałym języku automatycznie ogranicza krąg odbiorców.
                  Powracając do początku wypowiedzi - w sytuacji nie przestrzegania podstawowych obowiązujących zasad ( czytelnie określonych przez adm. forum) wymyślanie kolejnych jest
                  całkowitą bzdurą .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka