Dodaj do ulubionych

Ceny klamstw ministrow

17.02.11, 10:38
Minister SZ Francji pani Michèle Alliot Marie (zwana MAM) sklamala publicznie, ze sie dala przez przypadek przewiezc samolotem za darmoche byznesmenowi w Tunezji. Byznesmen byl bliskim ex-prezydenta Ben Alego a prasa wykryla, ze spotkanie nie bylo przypadkowe i ze pani minister pojechala do Tunezji by jej rodzice mogli interesy z tym byznesmanem.

www.lefigaro.fr/politique/2011/02/16/01002-20110216ARTFIG00475-mam-a-telephone-a-ben-ali-lors-de-ses-vacances-en-tunisie.php
Minister obrony Niemievc von der zu Guttenberg oklamal w swoim doktoracie. Cytowal bez podania zrodel. Zadza tytulu "dr." (bedaca wielka w Niemczech bo sie tytul do dowodu wpisuje) ktory chcial sobie dodac do "von der zu" oslepila mlodego ministra. I go na tym prasa dopadla:

www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,745961,00.html
MAM miala do stracenia reputacje. Nigdy nie byszczala inteligencja ale sie szczycila zasadami. Niestety byl to tylko blichtr i zasad nie miala.

"Von der zu "ma o wiele wiecej do stracenia. Moze stracic urzad kanclerza, do ktorego jest od kilku lat predestynowany. Jako mlody zdolny i, wlasnie, z zasadami.

Raz jeszcze widac, ze lepiej trzymac sie zasad. Szczegolnie, jak sie jest na swieczniku.

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 13:23
      Jak mowi znane przyslowie: "uczciwosc jest najlepsza polityka" ("honesty is the best policy"). Chociazby dlatego, ze "klamca musi miec dobra pamiec". Dlaczego zatem niektorzy rezygnuja z komfortu nieobciazania swojej pamieci=psychiki?
      • polski_francuz Dokladnie 17.02.11, 14:32
        "klamca musi miec dobra pamiec".

        Tez tak to widze.

        Klamca musi miec i dobra pamiec (by wiedzial co komu powiedzial) i dobra inteligencje (by umiec przewidziec dalsze reperkusje). Jak ktos tych warunkow nie spelnia lepiej nie klamac.

        Pozdro

        PF
        • de_oakville Re: I inteligencja tez na dluzsza mete nie pomoze 17.02.11, 18:42
          polski_francuz napisał:

          > Klamca musi miec i dobra pamiec (by wiedzial co komu powiedzial) i dobra inteli
          > gencje (by umiec przewidziec dalsze reperkusje).

          Jednak poniewaz "prawda zawsze predzej czy pozniej wychodzi na jaw", to na inteligencje lepiej rowniez nie liczyc. Los lubi wlasnie tym, ktorzy uwazaja sie za najsprytniejszych robic nieprzewidziane i glupie figle.
    • felusiak1 w ameryce jest lepiej 17.02.11, 13:50
      nie mamy dowodów osobistych i pewnie dlatego nikt nie chce być doktorem.
      można też cytować bez podania źródeł i zostać na stare lata wiceprezydentem.
      • polski_francuz W ameryce jest inaczej 17.02.11, 14:28
        niewielu chce zostac doktorem nauk bo to daje za tyle lat studiow, nie wiecej niz 100 kU$/rok. A wam to za malo.

        Cytowac bez podania zrodel i u was nie nalezy.

        PF
      • mara571 a w innym duzy kraju mozna odpisac ile sie chce 17.02.11, 14:46
        od innych autorow, byc prezydentem i premierem i pies z kulawa noga sie nie zainteresuje praca doktorska.
        Niemcow kiedys ta dociekliwosc zgubi ....
        • polski_francuz Na wysokosciach 17.02.11, 15:39
          atmosfera jest rzadka bekanntlicherweise i wcale nie uwazam, ze to jest nie-w- porzadku co sie "von der zu" przytrafia.

          "Niemcow kiedys ta dociekliwosc zgubi"

          Mnie sie ta dociekliwosc zdrowa wydaje.

          O jakim innym kraju piszesz? Zgaduje, ze zaczyna sie na P..?

          PF
          • mara571 Re: Na wysokosciach 17.02.11, 15:41
            nie w kraju na P bylo szukanie dyplomu magisterskiego...
            To wiekszy kraj na wschod od P.
            • malkontent6 Re: Na wysokosciach 17.02.11, 15:48
              mara571 napisała:

              > nie w kraju na P bylo szukanie dyplomu magisterskiego...

              Nie mogę zrozumieć dlaczego Olo nie obronił pracy magisterskiej?
              • mara571 Re: Na wysokosciach 17.02.11, 15:57
                www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/kwasniewski;odpowie;za;klamstwo;magisterskie,252,0,237820.html
            • polski_francuz Pewnie myslisz 17.02.11, 16:28
              o Chinach:)

              Oni faktycznie zrzynali na potege. Ale obecnie juz mniej zrzynaja a coraz bardziej oryginalne prace robia.

              Jesli, ten kraj o ktorym myslalas zaczyna sie na R.. to nie wiedzialem, ze Wowa i Dima mieli doktoraty. O ile pamietam to studiowali oboje prawo w Leningradzie.

              Pozdro

              PF
              • nihil-istka marco-polo 17.02.11, 16:34
                marco-polo, jakis aktywny pederasta ukradl twego nicka i wystepuje na forum homoseksualizm
                • polski_francuz A co Ty 17.02.11, 17:41
                  na tym forum homoseksow robiles? Ty katol i pulkownik marines?

                  PF

                  • melord Re: A co Ty 17.02.11, 20:35
                    polski_francuz napisał:

                    > na tym forum homoseksow robiles? Ty katol i pulkownik marines?
                    >
                    > PF
                    >

                    nihil jest dosc aktywny na forach,na feminizmie wystepowal jako femme-fatale...do marudera sie zalecal
                    nie przypuszczalem,ze z lewakami-homo tez sie koleguje
                    • marco_polo_1 Re: A co Ty 17.02.11, 20:43
                      Ale numer. Czlowiek sie cale zycie uczy:)

                      PF
                  • nihil-istka Re: A co Ty 17.02.11, 21:13
                    Przynosze slowo boze do sodomy i gomory. Jak slowem nie pomaga to w morde daje.
                    Ku chwale Pana.
              • mara571 Re: Pewnie myslisz 17.02.11, 21:36
                ja sobie zadaje inne pytanie: czego Chinczcy nie publikuja.
                Sledze kilka nazwisk. Wiekszosc z nich spedzila w USA 4-5 lat i po powrocie do Chin ma wlasna grupe.
                Robia wlasciwie to samo, bez spektakularnych sukcesow. Ale w ostatnich 3-4 latach dostali sporo nowej aparatury.
                PS. Polecam dla odmiany FAZ
                www.faz.net/s/Rub501F42F1AA064C4CB17DF1C38AC00196/Doc~EC626EF313B5D439895F0C1EA57957D72~ATpl~Ecommon~Scontent.html
                • polski_francuz Nie ten sam zawod 17.02.11, 21:49
                  Putin cytowal ale nie podal w jakim zakresie: "Das Buch von King und Cleland sei in Putins Doktorarbeit zitiert, doch fehle ein Hinweis darauf, daß Teile daraus unverändert übernommen worden seien."

                  No tutaj trzeba by sie przypatrzyc uwazniej.

                  Cytuje kazdy. Ja czesto biore urywki ze starszych, wlasnych prac w szczegolnie we wstepie. Prawdziwie oryginalne sa rezultaty i dyskusja. Ale powiedzmy, jest do zaakceptowania jesli sie napisze tak: " jak powiadal znany pisarz angelski "To be or not to be" nie uznalbym jako plagiat. Ale cytat powinien byc rzeczywiscie oznaczony jako cytat.

                  W koncu te doktoraty znanych ludzi to sa raczej podejrzane. Nie maja czasu na pisanie a chca tytulu. Sam nie wiem czy to dobrze czy zle ze tak tego tytulu pragna. Naukowcami i tak sie nie stana. Naukowiec bowiem nie klamie a polityk klamie. Wiec to nie ten sam zawod.

                  PF
                  • mara571 Re: Nie ten sam zawod 17.02.11, 21:57
                    Angela piszac prace doktorska chyba nawet przez chwile nie pomyslala, ze kiedys zostanie politykiem.
                    Wiesz przypadkiem czego dotyczyla jej Doktorarbeit?
                    • polski_francuz Tyle znalazlem 17.02.11, 22:00
                      Za: www.cdu.de/en/3440_11274.htm

                      "I was born in Hamburg on July 17, 1954, but spent most of my youth in Templin, in the state of Brandenburg. I moved to to Leipzig (from 1973-1978) to study physics. After completing my studies, I worked as a scientific employee in the Central Institute of Physical Chemistry at the Academy of Sciences in Berlin. More specifically, quantum chemistry was my field of research. I was promoted to Dr. rer. nat. in 1986 after writing my thesis on the calculation of speed constants of simple hydrocarbonic reactions"

                      Chemia kwantowa znaczy sie.

                      PF
                  • melord Re: Nie ten sam zawod 17.02.11, 22:08
                    >Naukowiec bowiem nie klamie a polityk klamie.

                    eetam....dzisiaj caly swiat na klamstwie sie opiera
                    pamietasz raporty naukowcow na temat globalnego ocieplenia????
                    • mara571 Re: Nie ten sam zawod 17.02.11, 22:10
                      i to jest sedno problemu: kto dzisiaj jest naprawde naukowcem?
                    • polski_francuz Problem ocieplenia klimatycznego 18.02.11, 07:52
                      zaczal sie, moim zdaniem, od tzw "krzywej hokejowej". W ktorej pokazano srednia ewolucje temperatury na calej ziemi.

                      I to byl blad metodyczny, bo srednia temperatura na calej ziemi nie ma wiele sensu. Sa regiony gdzie temperatura rosnie a inne gdzie spada. Poza tym nie mozna takiej sredniej z danymi z przeszlosci porownac, gdyz niektore stacje meteo powstaly ostatnio. Last but not least, meteorologia nie jest nauka scisla o klimat jest tzw "systemem otwartym".

                      Wnioski sa czesciowo sluszne: ze spalanie weglowodorow sprzyja ociepleniu poprzez wydzielanie CO2 do atmosfery i tworzenie efektu cieplarnianego.

                      A ze przy okazji powstaly naukowe "kaplice", czy tez nieladniej "mafie" i wyciagano forse od chcacych sie wyprofilowac na obroncow swiata, politykow to inna sprawa.

                      A na uwage mary odpowiem, ze mozna sie mylic ale nie mozna klamac. Tak bym zdefiniowal "parwdziwego naukowca".

                      Goodday

                      PF
                      • mara571 Re: Problem ocieplenia klimatycznego 18.02.11, 19:02
                        mimo udowodnionego klamstwa nikt nie ma zamiaru zastopowac certyfikatow CO2 i handlu nimi.
                        I co najwazniejsze certyfikaty maja obowiazywac tylko w Europie, dzieki czemu bez problemu wykonczy sie reszte przemyslu i zlikwiduje pare milionow miejsc pracy.
    • melord Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 20:41
      a pamietasz takiego jednego z przed wielu lat co powiedzial: read my lips no more taxes?
      tak na dobra sprawe od niego plaga klamstw politykow rozlala sie po swiecie
      oczywiscie przed nim tez klamali ale publicznie nie skladali deklaracji tak bezczelnie
      • polski_francuz Pamietam jakis prezio 17.02.11, 20:45
        ale juz nie pamietam jaki.

        Powiedzmy "no more taxes" to byla raczej obietnica wyborcza. A nie sprawozdanie z faktow, ktore sie przydazyly.

        I bym je raczej zaklasyfikowal jako nieostroznosc.

        PF
        • melord Re: Pamietam jakis prezio 17.02.11, 20:55
          Bush senior
          nie pamietam czy to byla obietnica przedwyborcza,w dalszym ciagu jednak dosc istotna deklaracja
          WMD w Iraku tez deklaruja obecnie jako "zla interpretacje" CIA ,choc nawet na forum ONZ
          "kwity" mieli 100%-towe
      • malkontent6 Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 20:54
        To było "read my lips - no NEW taxes" a to duza różnica.

        Co nie zmienia faktu, że wszyscy politycy to...
        • melord Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 20:59
          malkontent6 napisał:

          > To było "read my lips - no NEW taxes" a to duza różnica.
          >
          > Co nie zmienia faktu, że wszyscy politycy to...


          masz racje New taxes...czy to az tak bardzo zmienia forme klamstwa?
          • malkontent6 Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 21:04
            melord napisał:

            > masz racje New taxes...czy to az tak bardzo zmienia forme klamstwa?

            Czy znasz polityka, który nie kłamie?
            • melord Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 21:19
              > Czy znasz polityka, który nie kłamie?

              hehe....jeszcze chyba sie taki nie narodzil
              czy te oczy moga klamac....
              www.youtube.com/watch?v=7LGNdS4Zr4g
            • mara571 Re: Ceny klamstw ministrow 17.02.11, 21:21
              a czy prawdomowny moglby wygrac wybory?
              • labadine Golebie to jak politycy.... 18.02.11, 10:09
                Golebie beda ci reki jadly a jak sie wzbija to cie osraja
    • polski_francuz "Von der zu" 18.02.11, 22:14
      zrezygnowal z tytulu doktora:

      www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,746365,00.html
      Vorübergehend, znaczy sie narazie. Ale gwiazdor jest troche zbyt usmiechniety przy swoich wystepach. Co na ogol zdradza wielka nerwowosc.

      PF


    • jorl Re: Ceny klamstw ministrow 19.02.11, 10:19
      Ten Guttenberg, jak tu slysze, w kilkudziesieciu miejscach w swojej pracy doktorskiej poprzepisywal pasaze z tekstow innych ludzi. Cale argumentacje itd. Wyjatkowy len po prostu.
      Co prawda to byla politologia czyli wodolejstwo ale tez mozna (i trrzeba) sie do pracy przylozyc.
      I wlasnie dlatego ze len powinien byc wywalony na zbity pysk.
      Pozdrowienia.
      • kaszebe12 Re: Ceny klamstw ministrow 19.02.11, 13:17
        Daj spokoj Guciowi , Jorl...-facet mial zla passe w pokera ,stracil sporo kasy i zabraklo mu pieniazkow na negra. -Nie wiem , jak ow zawod jest zwany w Polsce.-Negr, we Francji, jest bardzo "wzieta" osoba zajmujaca sie,anonimowo, pisaniem przemowien , ksiazek i innych dupereli (w tym doktoratow).-Kazdy polityk ,kazdy...pisarz ma swojego negra.
      • mara571 zanim cos glupiego napiszesz 19.02.11, 13:32
        poczytaj, chociaz troche...
        Po niemiecku rozumiesz?
        Gutenberg 2007 wurde er an der Universität Bayreuth mit der von Peter Häberle betreuten Dissertation Verfassung und Verfassungsvertrag: konstitutionelle Entwicklungsstufen in den USA und der EU summa cum laude zum Dr. iur. promoviert.

        Dr. iur. oznacza Doktor der Rechtswissenschaften.
        Co to ma wspolnego z politologia?
        PS. Cytuje Wiki, zeby nie bylo, ze to plagiat!
        • kaszebe12 Re: zanim cos glupiego napiszesz 19.02.11, 13:45
          Moja slabo rozumic giermanski , a moja zauwazyc ,ze temat zaczal sie od francuskiej pani minister...
          -Tak przy okazji , Maro...-jaki jest polski odpowiednik negra ?
          • mara571 Re: zanim cos glupiego napiszesz 19.02.11, 14:45
            Murzyn. Proste nie?

            Ten minister jest w tej chwili tematem numer 1 w niemieckich mediach.
            I jest z zawodu prawnikiem, ale bez drugiego egzaminu panstwowego, czyli praktycznie bz uprawnien.
            Za to z doktoratem. Za 2 tygodnie dowiemy sie czy tak zostanie.
            Spiegel donosi, ze G. wlaczyl do pracy opracowanie dr Tammlera, wysokiego radcy ministerialnego, zmieniajac tylko kilka slow. Material ten Gutenberg dostal jako posel.



            • kaszebe12 Jednak wracajac... 19.02.11, 15:49
              ...do tematu . -Mowa byla o ministrze MAM ,czyli zawodowym polityku.- Znowu potwierdza sie zdanie o tym ,ze klamstwo , lajdactwo,korupcja sa podstawowymi przywarami zawodowego , "demokratycznego" polityka.
              • mara571 Re: Jednak wracajac... 19.02.11, 16:00
                von und zu jest tez zawodowym politykiem.
                Schröder tez nim byl i schodzac z kapitanskiego mostku zalatwil sobie niezla posade szefa rady nadzorczej.
                Kto i jak finansowal Franuza Josefa Straussa pewnie juz sie nie dowiemy. Chyba, ze ktos pisal pamietniki, ktore kiedys zostany wydane.
                Ani za Mitteranda, ani za Chiraca nie obylo sie bez afer.
                Masz racje w twierdzac ze, "klamstwo , lajdactwo,korupcja sa podstawowymi przywarami zawodowego , "demokratycznego" polityka."
                Moze wstawilabym w twoje zdanie slowo "wielu", bo pewnie paru uczciwych by sie znalazlo.
                • kaszebe12 Re: Jednak wracajac... 19.02.11, 17:43
                  Masz racje ,Mara...-kilku uczciwych mozna sie dogrzebac , i to, na wysokich szczeblach.-Niektorzy padli ofiara...samobojstw , n.p. niejaki Bieregowoj , czy inny Boulin.-Na nizszych szczeblach panstwowych "samobojstwa" zdarzaja sie nieco czesciej...-Wypada ,jednak , zauwazyc ,ze Polska polityka stara sie nasladowac zachodnie "demokracje"...-tu i owdzie ginie jakis facet ,na innych popelnia sie samoboje w wiezieniach.
          • polski_francuz Nie piszesz glupio 19.02.11, 18:51
            ale przykladasz te sama miare do francuskich i niemieckich politykow. A miara jest inna. Mowiac bardzo zgrubsza, politycy niemieccy sa na ogol uczciwi zas politycy francuzcy sa na ogol nieuczciwi.

            Zsyntetyzowalem te dwa przypadki we wstepnym poscie bo uwazam, ze warto podyskutowac jak sie zjawisko staje powszechne. A poczatkiem powszechnosci sa dla mnie dwa przypadki.

            Ale kontekst jest bardzo inny i bardzo inni sa ludzie.

            Pozdro

            PF
            • kaszebe12 Re: Nie piszesz glupio 19.02.11, 20:38
              Wybacz Pefciu , ale nie orientuje sie , w ogole , w germanskim swiatku politycznym ( wystarczyl mnie pewien kanclerz , ktory przeszedl na rosyjski zold) , a nie bylo moim zamiarem porownywanie dwoch swiatkow.-Jezeli ,jednak , tak dobrze oceniasz niemieckich politykow ;-ciekawym okolicznosci owego dziwnego zjawiska ("uczciwy" polityk)...
              • polski_francuz Polityk 19.02.11, 22:22
                jest na obraz spoleczenstwa. Ani wiecej ani mniej.

                Politycy staraja sie byc anständig w Niemczech (tzn byc w przadku) bo i ludzie dosc wierza w porzadek i w uczciwosc.

                We Francji ludzie wierza w stosunek sil. Jak jestes silniejszy to mozesz swoja wole innym narzucac. Nie ma to wiele wspolnego z porzadkiem i uczciwoscia. Zdarza sie to niekiedy ale raczej, przy okazji.

                Nie chce mi sie mnozyc przykladow, ktore sam dobrze znasz.

                Powiem moze po prostu, MAM zostanie na stanowisku a "von und zu" wyleci.

                Jak sie myle, to Francja jest lepsza niz mysle, a Niemcy - gorsze.

                PF
                • melord Polityk...Berlusconi 19.02.11, 22:53
                  odbiegne nieco od meritum....
                  www.smh.com.au/world/women-competed-at-berlusconi-villa-20110219-1b08u.html
                  ten mi sie podoba,75 lat i taki jurny i te jego buga-bunga...
                  • mara571 Re: Polityk...Berlusconi 19.02.11, 23:02
                    brakuje jeszcze jednego okreslenia: skorumpowany.
                  • polski_francuz Re: Polityk...Berlusconi 19.02.11, 23:05
                    Sadzac z tego co czytam, czasy bunga-bunga maja sie ku koncowi. Uczestniczki orgii i wyborcy maja juz dosyc tego dobrego.

                    Sylwio dotanie kopa w krocz i nic mu nie pomoze.

                    Z jurnego staruszka zmienil sie w grubego starca o niezdrowych chuciach. Niepieknie. A braku estetyki Wlosi nie wybaczaja.

                    PF
                    • mara571 Re: Polityk...Berlusconi 19.02.11, 23:07
                      ma pieniadze i dlatego jest "seksy".
                    • melord Re: Polityk...Berlusconi 20.02.11, 00:23
                      etam...czuje ,ze sie wywinie,jak zawsze
                      mezczyzni go popieraja
                      mlodziez tez raczej nie widzi problemu,szczegolnie mlode kobiety...
                      stare matrony jedynie szum zrobily bo do bunga-bunga zalapc sie nie sa w stanie a ochote niewatpliwie mialy....
                      hehehe
                • polski_francuz MAM wyleciala 27.02.11, 21:11
                  a "von und zu" zostal.

                  www.lefigaro.fr/politique/2011/02/27/01002-20110227ARTFIG00151-alliot-marie-remplacee-par-alain-juppe-au-quai-d-orsay.php
                  Francja sie zachowuje inteligentniej niz Niemcy.

                  Pani Merkel nie moze "aussitzen" wszystkich waznych decyzji.

                  PF
            • wojciech.2345 Re: Nie piszesz glupio 19.02.11, 23:01
              polski_francuz napisał:

              > ale przykladasz te sama miare do francuskich i niemieckich politykow. A miara j
              > est inna. Mowiac bardzo zgrubsza, politycy niemieccy sa na ogol uczciwi
              > zas politycy francuzcy sa na ogol nieuczciwi.
              -------------------------------
              Ciekawa obserwacja.

              Warta zapamiętania.
            • mara571 troche mniejsza afere z Doktorarbeit 19.02.11, 23:12
              "wykryto" w przypadku innej minister z rzadu Merkel.
              www.fr-online.de/politik/dr--kristina-koehler-und-ihre-helfer/-/1472596/3222244/-/index.html
              Ona jest w ciazy, pytanie czy ja troche oszczedza czy nie..
              • polski_francuz Dwa komentarze 19.02.11, 23:38
                Szrederowna i "von und zu" naleza do mlodego pokolenie, unter 40. Wyczuwajacych wage picu komunikacji. Tym mozna wytlumaczyc propozycje dymisji przy okazji awantur o Opla w przypadku "von und zu" i ciaze w przypadkow Szrederowny.

                Oba te wydarzenia budowaly ich posture polityczna. Ciut falszywa w oczach 50++, czyli w moich.

                Po drugie zadziwila mnieszybkosc wykrywania falszerstw. Za Spieglem "auf 247 von 407 Seiten habe man Plagiate gefunden" i kto znalazl? Internauci.

                Pogonili Ben Alego i Mubaraka a osmieszaja niemieckie wschodzace gwiazdy polityczne.

                Brawo dla internautow!

                PF
                • kaszebe12 Po krotkim wstepie... 20.02.11, 08:31
                  ...mozemy , chyba , przejsc do meritum.........ceny klamstw , kto placi...
                • zeitgeist2010 Arystokrata liczony do 4, wizerunek Niemiec w góre 20.02.11, 09:22
                  polski_francuz napisał:
                  Pogonili Ben Alego i Mubaraka a osmieszaja niemieckie wschodzace gwiazdy polityczne.
                  Brawo dla internautow!


                  Mozna z tej aferki wyci ągnąc wiele wniosków.
                  a) nawet „szuting star” (uwielbiam gdy niemieccy dziennikarze uzywają anglicyzmów!)niem polityki popelnia błąd za błędem gdy przycisniety do sciany
                  b) wolny internet zmienil reguly gry na korzysc krytycznej opinii publicznej
                  c) nie ma w tym kraju swietych, dla wszystkich ta sama miara nawet dla „starego kanclerza zjednoczenia”
                  d) wyksztalcenie i wiedza maja wysoki status
                  no i najwazniejsze, aferka ta potwierdza wizerunek Niemiec, gdzie liczy sie jakosc, jakosc, jakosc. Obojetnie czy gospodarka, dziennikarstwo, polityka, boisko pilkarskie. Nie ma miejsca na zabawy i glodne kawalki. Gra sie szybko, skutecznie i bez sentymentów
                  • kaszebe12 "Nie ma ,w tym kraju , swietych" 20.02.11, 09:45
                    -To zdanie brzmi nader dziwnie...we francuskichn uszach.
                    • mara571 afery by nie bylo, gdyby nie popularnosc 20.02.11, 10:16
                      von und zu we wszystkich rankingach.
                      To nie pasuje ani opozycji ani Merkel.
                      Dzisiejsze wybory w Hamburgu CDU moze przegrac i przegra ( kandytat z Heidelbergu nie ma co szukac u Hanseatow). ale nastepnych juz nie.
                      Gdy jednak CDU stracilo BW, Merkel musi odejsc..
                      • zeitgeist2010 fachowosc i Ursula von der... 21.02.11, 10:27
                        mara571 napisała:

                        Dzisiejsze wybory w Hamburgu CDU moze przegrac i przegra ( kandytat z Heidelber
                        gu nie ma co szukac u Hanseatow). ale nastepnych juz nie.


                        Po raz kolejny Niemcy premiuja fachowosc. Olaf nie jest medialny ale pozyskal wyborców swoja wiarygodnoscia w sprawach gospodarczych. Do tego dochodzi zmeczenie czarno-zielonym eksperymentem. Juz w wyborach federalnych wynik SPD w wolnym miescie lezal ponad srednia federalna tej partii.
                        Ja osobiscie najbardziej jestem zmeczony Guido ... To chlopak w kwiecie wieku ale juz byl za dlugo w polityce. Moglby reszte zycia robic dos innego

                        Gdy jednak CDU stracilo BW, Merkel musi odejsc..
                        I mialaby moje blogoslawienstwo. Jednym moim marzeniem w polityce niem to Ursula von der na kanclerke. Ta kobieta na mnie dziala
    • jorl politologia-prawo. 20.02.11, 20:10
      mara571 napisała:

      > poczytaj, chociaz troche...
      > Po niemiecku rozumiesz?
      > Gutenberg 2007 wurde er an der Universität Bayreuth mit der von Peter Häberle b
      > etreuten Dissertation Verfassung und Verfassungsvertrag: konstitutionelle Entwi
      > cklungsstufen in den USA und der EU summa cum laude zum Dr. iur. promoviert.
      >
      > Dr. iur. oznacza Doktor der Rechtswissenschaften.
      > Co to ma wspolnego z politologia?

      Dobrze mara nie skonczyl studiow politologicznych a prawo. Dla mnie to i tak studia dziela sie na te z matematyka (ta porzadna) i reszte. I w tej reszcie jest i politiologia jak i prawo.
      Popelnilem blad zapewne dlatego ze 2 tygodnie jezdzlem po Indii wrocilem w ten czwartek i wlasciwie tylko w radiu uslyszalem ze ten Guttenberg ponad 60 kawalkow od innych przepisal (z malymi modyfikacjami tylko).
      A ze uslyszalem temat a dotyczyl Konstytucji i EU i USA wiec wyszla mi politologia.
      Tutaj Twoja pracowitosc mara jest jak najbardziej na miejscu.
      Ale tak naprawde to podstawowa sprawa to jest ze Guttenberg jest leniam, co napisalem poprzednio i ja nie chce aby len mna rzadzil. Za odpowiedzialna praca.
      Zreszta przypomina mi mojego ziecia. Napewno jak go przycisnac to umknie w lenistwo zamiast zwiekszac obroty. Znam jak tacy pod stresem reaguja.

      Pozdrowienia


      • melord Re: politologia-prawo. 20.02.11, 23:09
        wiesz co jorl...poniewaz nie mam bladego pojecia o ukladach politycznych Niemiec i Francji
        przyznam Ci jednak racje w temacie 'zastepczym"

        Dla mnie to i tak studia dziela sie na te z matematyka (ta porzadna) i reszte.

        dodalbym do tego medycyne jako osobna pozycje
        wiec z matematyka,medycyna i reszta...
    • jorl mara a klimat 20.02.11, 21:25
      mara571 napisała:

      > mimo udowodnionego klamstwa nikt nie ma zamiaru zastopowac certyfikatow CO2 i h
      > andlu nimi.

      Klamstwo zostalo udowodnione? Oczywiscie przeze mnie w jednym watku w ktorym dyskutowalem z perfectem. Ale oficjalnie obowiazuje dalej. Widze mara ze moja dzialalnosc na forum bierzesz jako prawde ostateczna, fakt jest i slusznie, ale niestety dla Swiata Swiat sie az tak moja pisanina nie przejmije. Zreszta dzaialania z tego klamstwa sa prawidlowe wiec i ja tak naprawde pretensji nie mam.

      No i to klamstwo wlasnie jest po to aby certyfikaty wprowadzic. Tak jak po wzrostach cen ropy na poczatku 73r malozono jeszcze ogromny podatek na paliwa. Jakos sie nawet ostatnio ceszylas jak to drogie paliwo spowodowalo wielka efektywnosc energetycznie gospodarki np. Niemiec. Dlaczego myslisz ze certyfikaty CO2 tez takiego wplywu nie beda mialy?
      A handel certyfikatami? Nie martw sie, Niemcy kupia od np. Polski prawa do CO2 i ja bede miala cieplo. Ale fakt, jak wyjedziesz do Polski to tam bedziesz miala zimno bo kase za CO2 Polacy szybko przepieprza. Coz chciwy dwa razy traci, tak mawiala moja Mama.

      > I co najwazniejsze certyfikaty maja obowiazywac tylko w Europie, dzieki czemu b
      > ez problemu wykonczy sie reszte przemyslu i zlikwiduje pare milionow miejsc pra
      > cy.

      W Niemczech jest reszta przemyslu mara? Hm.. nie znasz sie. Ja widze ogromny niemiecki przemysl. I jakos mysle ze Merkel akurat o niemiecki przemysl napewno dba. I dbac bedzie. A moze myslisz ze taka pisarka forumowa mara wie lepiej o przemysle niemieckim jak Merkel? Naprawde tak sadzisz? No to jestes naprawde albo geniusz (jakos dotad tego nie zauwazylem ale) albo mowisz nie wiedzac co. Daj se siana marta ze zmartwieniami o przemysl niemiecki. On jest w dobrych nie marowskich rekach.

      Pozdrowienia
      • polski_francuz Jak Mara wroci 20.02.11, 22:04
        polski przemysl ruszy jak z kopyta i doscignie przegoni ten niemiecki.

        A serio: widze dwa problemy makro: pierwszy place trzeba bedzie kiedys podniesc. Co podniesie ceny i pogorszy konkurencyjnosc. A drugi mlodych, z jajami, wam braknie.

        Poki co co mlodzi sa jak "von und zu" czy Szrederowna: bardziej na pic niz na prace nastawieni.

        I jeszcze ogolny komentarz: czemu Ty sie tak kobit czepiasz? To juz druga dzisiaj dopadasz. Randka Ci pewnie nie wyszla. Dalbys se spokoj.

        PF
        • jorl PF 27.02.11, 21:36
          polski_francuz napisał:


          > I jeszcze ogolny komentarz: czemu Ty sie tak kobit czepiasz? To juz druga dzisi
          > aj dopadasz. Randka Ci pewnie nie wyszla. Dalbys se spokoj.

          Dzisiaj sie czepialem faceta. Besser?
          I nie wychowywuj mnie PF, naprawde nic z tego nie wyjdzie. Poza tym akurat temat globalnego ocieplenia, ktory mara poruszyla to mysle ze wiesz ze moja dziedzina. W koncu jeden watek dlugo mciagnelem o tym.

          No i u mnie randki wychodza jak trzeba. Po inzyniersku dobrze skonstruowane po prostu. Czasy rownouprawnienia juz sa za mna, teraz ja wystepuje z pozycji sily.

          Pozdrowienia

          • polski_francuz Besser 27.02.11, 21:56
            3m sie

            PF
            • polski_francuz Tym 27.02.11, 21:57
              bardziej, ze uwazam, ze mara ma dobrze poukladane w glowie. Daje dobre przyklady i ma zdrowe zasady moralne.

              PF
    • jorl melord 27.02.11, 21:30
      melord napisał:


      > Dla mnie to i tak studia dziela sie na te z matematyka (ta porzadna) i reszt
      > e.

      >
      > dodalbym do tego medycyne jako osobna pozycje
      > wiec z matematyka,medycyna i reszta...

      Zgoda medycyna tez. W koncu moja cora ja skonczyla wiec wiem co w niej jest. Zwlaszcza jak sie chce czlowiek dobrze jej nauczyc. To zreszta dotyczy i tych z matematyka.
      Ale zmusilem moja core aby dodatkowo do swojej medycyny na zaocznym Uni wziela pare przedmiotow fizycznych. Wziela fizyke medyczna. Siedzialem z nia nad tym, doskonala rzecz. Bo nowoczesne aparaty diagnostyczne opieraja sie na (tez) kwantowej fizyce. I w tym przedmiocie musialem sie poduczyc, naturalnie w prostszym ale zawsze, wykonaniu fizyki kwantowej. I to takiej ktora powstala jak jak studia skonczylem.
      Tez, jako ze wziela anestezjologie, jak sie przygotowywala do 2 stadsexamin (bo go ma nie jak ten Guttenberg!) przywlokla ksiazki z tego. W takiej najgrubszej byly wzory i to skaplikowane z fizyki aby opisac np. przeplywy krwi w aortach! Podobalo mi sie to jak diabli wyszlo mi ze za lat 1000 (albo milion) medycyna moze stac sie dzialem fizyki.

      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka