marco_polo_1
17.02.11, 10:38
Minister SZ Francji pani Michèle Alliot Marie (zwana MAM) sklamala publicznie, ze sie dala przez przypadek przewiezc samolotem za darmoche byznesmenowi w Tunezji. Byznesmen byl bliskim ex-prezydenta Ben Alego a prasa wykryla, ze spotkanie nie bylo przypadkowe i ze pani minister pojechala do Tunezji by jej rodzice mogli interesy z tym byznesmanem.
www.lefigaro.fr/politique/2011/02/16/01002-20110216ARTFIG00475-mam-a-telephone-a-ben-ali-lors-de-ses-vacances-en-tunisie.php
Minister obrony Niemievc von der zu Guttenberg oklamal w swoim doktoracie. Cytowal bez podania zrodel. Zadza tytulu "dr." (bedaca wielka w Niemczech bo sie tytul do dowodu wpisuje) ktory chcial sobie dodac do "von der zu" oslepila mlodego ministra. I go na tym prasa dopadla:
www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,745961,00.html
MAM miala do stracenia reputacje. Nigdy nie byszczala inteligencja ale sie szczycila zasadami. Niestety byl to tylko blichtr i zasad nie miala.
"Von der zu "ma o wiele wiecej do stracenia. Moze stracic urzad kanclerza, do ktorego jest od kilku lat predestynowany. Jako mlody zdolny i, wlasnie, z zasadami.
Raz jeszcze widac, ze lepiej trzymac sie zasad. Szczegolnie, jak sie jest na swieczniku.
PF