Dodaj do ulubionych

Alan Greenspan ostrzega "Don't even try."

05.04.11, 08:07
www.smh.com.au/opinion/politics/uncle-sam-heading-closer-to-a-fresh-financial-meltdown-20110404-1cyil.html
Powolany przez Regana jako szef FED "wybitny ekonomista" dr.czegos tam i gdzies tam, kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego ktory przetrzymal jeszcze kolejnych 3 prezydentow , doprowadzil szwindlami ekonomie amerykanska i zarazem swiatowa do kryzysu w ostatnich latach.
Podczas przesłuchania przed Kongresem USA 24 października 2008 Greenspan przyznał, że to jego błędy przyczyniły się do nienotowanego od wielu lat kryzysu finansowego, jaki pojawił się w tym roku.
Obecnie przestrzega przed nastepna "banka"(financial meltdown) ktora moze peknac ale radzi
spokoj i relaks !!! gdyz nie ma sposobu by zreformowac wspolczesny system finansowy.
In one of the most remarkable statements of our time, the former chairman of the US Federal Reserve has argued that it is inherently impossible to usefully regulate a modern financial system, telling us to relax

Prosze Panstwa, spokoj i relaks o pieniazki nie ma sie co martwic...w koncu to rzecz nabyta i nie wyszyscy musza miec prawo do nabywania,ktos musi stracic by inny nabyl.
To,ze wiekszosc straci...no coz,tego wymaga modern financial system
Tak z grubsza radzi guru swiatowej finansiery Alan Greenspan
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Mysle ze sie myli 05.04.11, 08:17
      i system finansowy trzeba reformowac.

      Pamietam takie idee o tym ze normalne banki powinny miec ograniczona dzialanosc inwestycyjna. I ze operacje typu "leverage" powinny miec wieksze pokrycie w gotowce. Slyszalo sie o nich za czasu przejecia wladzy przez Obame. Nic sie nie zdarzylo. Pewnie dlatego, ze te mafie finansowe temu przeszkodzily.

      Greenspan jest loserem bo, byl jednym ze sprawcow kryzysu z 2008 roku, przez swoja polityka taniego kredytu. Zadnego kredytu jego slowom bym nie dal.

      Trzeba go wysluchac i zrobic odwrotnie.

      Tzn reformowac na gwalt!

      PF
      • melord Zwroc uwage 05.04.11, 08:44
        jak na przestrzeni ostatnich powiedzmy 20 lat skomplikowano system finansowy
        polapac sie w tych wszystkich zawilosciach systemu jest niezwykle trudno
        kiedys inwestowalem troche na gieldzie,system byl w miare czytelny ale z roku na rok coraz b. skomplikowany
        kiedy skorzystalem z "opcji kanadyjskiej" (wycofania z gieldy za jakies pieniadze prowizji,znacznie miej niz taks) doszedlem do wniosku,ze to za wysoka polka i koszty na moje zrozumienie systemu i zaczalem inwestowac w nieruchomosci co jest znacznie b.czytelne

        ps. zauwazylem,ze odbanowano Ciebie wiec poszedlem za ciosem...
        • polski_francuz Proba mikrofonu 05.04.11, 09:33
          zatem.

          A co do meritum, to niedawno cos musialem wykladac (i przedtem poczytac) o ruchach Browna. Odkrytych przez biologow i opisanych matematycznie przez specjalistow finansowych. Kwintesencja tych ruchow, jest to iz mimo ruchow wielu czastek, srednia ( z wielu czastek) kwadratu ich przemieszczenie jest rowna zeru.

          Dobrze sobie to trzeba uzmyslowic ze na gieldzie robi sie pieniadze z ruchu tych pojedynczych czastek. A rezultat dla calej ekonomii jest rowny zeru. Jesli zapomniec kryzys finansowy. Przez ktory pewnie trzeba bedzie przejsc by banki i gieldy zaczely znow sluzyc ekonomii.

          PF
          • al-kochol-8 Re: Proba mikrofonu 05.04.11, 09:36
            tylko patrzec jak sie odezwie felusiak
          • vladexpat Zmiany w matematyce? 05.04.11, 10:10
            polski_francuz napisał:

            > zatem.
            >
            > A co do meritum, to niedawno cos musialem wykladac (i przedtem poczytac) o ruch
            > ach Browna. Odkrytych przez biologow i opisanych matematycznie przez specjalist
            > ow finansowych. Kwintesencja tych ruchow, jest to iz mimo ruchow wielu czastek,
            > srednia ( z wielu czastek) kwadratu ich przemieszczenie jest rowna zeru.
            >
            Albo coś poplątałeś, albo w matematyce sporo zmieniło się od czasu jak ja kończyłem szkoły. Średnia (arytmetyczna, bo chyba o nią chodzi) z kwadratów jakichkolwiek wartości może być równa zero jedynie jeżeli wszystkie te wartości są równe zero. Mylę się?
            BTW Gra na rynkach finansowych jest jednoznacznie grą o sumie zerowej (a nawet ujemnej z uwzględnieniem prowizji maklerów) w przypadku instrumentów pochodnych takich jak opcje, kontrakty itp. W przypadku inwestowania w akcje może być grą o sumie dodatniej. Wartość rynkowa przedsiębiorstwa rośnie nie tylko dzięki spekulacji ale także inwestycjom, zwiększeniu wydajności, wprowadzeniu nowych produktów itp. itd.
            • polski_francuz Masz tu 05.04.11, 10:20
              artykul:

              fr.wikipedia.org/wiki/Mouvement_brownien
              I juz przestan sie wymadrzac. Francuska wersja jest najlepsza a ogladalem polska i angielska.

              PF
              • polski_francuz Aha 05.04.11, 10:22
                i jeszcze wyprowadzenia Langevina, ktore wlasnie studiowac musialem:

                fr.wikipedia.org/wiki/%C3%89quation_de_Langevin
                PF
              • melord Re: Masz tu 05.04.11, 11:25
                polski_francuz napisał:

                > fr.wikipedia.org/wiki/Mouvement_brownien

                uufffff....dobijasz p-f
      • igor_uk Re: Mysle ze sie myli 05.04.11, 09:27

        P_F,co reformowac?czy ty nie widzisz,ze sam ojciec tego nsystemu twierdzi,ze on jest niereformowalny?Ten system nadaje sie nie do reformy,a do calkowitej zmiany.Jak widzimy,pienjadz wirtualny okazal sie bledem.A cala filozofia obecnego systemu wlasnie na takim piejadzie i opiera sie.
        -------
        • vladexpat Gorbi też chciał reformować 05.04.11, 10:17
          Gorbi też chciał reformować. Co prawda inny system. I co mu z tego wyszło, każdy widzi.
          Ja mam pomysł, ale nieztety zbyt utopijny, by w dającej się określić przyszłości dał się zrealizować. A pomysł to połączenie inwestowania z solidarną odpowiedzialnością poprzez odrzucenie systemu "ograniczonej odpowiedzialności". Jednym słowem powrót do pojęcia człowieka-właściciela-przedsiębiorcy, niech i wyzyskiwacza, jak kto woli.
          • polski_francuz Reformowanie 05.04.11, 10:38
            Rosji trzeba zaczac od zmniejszenia pijanstwa. Potem mozna sie zabrac za rzeczy trudniejsze jak ruchy Browna wlasnie.

            PF
    • al-kochol-8 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 09:39
      zgadza sie, Alan Brownstein wygladal tak jak gdyby nigdy nie myl wlosow a skarpetki zmienial raz na tydzien. Pewnie dlatego mu zaufano
    • felusiak1 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 10:36
      www.smh.com.au/opinion/politics/uncle-sam-heading-closer-to-a-fresh-financial-meltdown-20110404-1cyil.html
      przeczytałem cały artykuł w sydney morning herald i muszę powiedzieć, ze to lewicoway szmatławiec. z jednej strony napada na greenspana a z drugiej strony nie wspomina słowem o roli barneya franka, niejako przedstawiajac prawdziwego sprawcę kryzysu w roli sedziego greenspana.
      zainteresowane osoby i powazni inwestorzy znaja przyczyny kryzysu ale tego nie można przeczytać w takich gazetach jak herald.
      system finansowy jest niereformowalny a każda próba reformy pogarsza sytuację. czasami zaniechanie leczenia jest najlepszym wyjściem.
      słowo o reformach. od listopada 2007 wpowadzono w usa reforme ksiegowania. od tego momentu banki musiały stosować tzw. mark to market accounting. to wykończyło banki.
      raptownie z dnia na dzień potrzebowały tony kapitału. nie, nie miały strat rzeczywistych ale miały straty ksiegowe. kryzys w bankowości pogłebiał się i w marcu 2008 upadł bear sterns.
      fed szybko sprzedał masę upadłościową jpmorgan i zażegnał zawalenie sie systemu. ale to był poczatek. potem poszło już z górki. nikt nie mógł zdobyc potrzebnego kapitału i łatano dziury. aż pewnego dnia okazało się, ze lehman nie może oddychać. źródła kapitału zaczęły wysychać az pewnego dnia zamarzł commercial paper market. i ten dzień ogłoszono poczatkiem kryzysu finansowego, który zaczął się rok wcześniej.
      mógłbym napisać o roli barneya franka w tym wszystkim ale nie wiem czy ktoś chciałby to czytać. wszyscy są zadowoleni ze swojej niewiedzy powtarzajac utarte komunały.
      • polski_francuz felusiak 05.04.11, 11:06
        nie truj doopy (cytuje tu ciebie) nieistotnymi szczegolami i nie pieprz glupot o tym kto czemu winien.

        Postaraj sie zastanowic i napisac prosto czy i jak mozna ten system finansowy zreformowac.

        Jesli jestes w stanie do tego wysilku.

        PF
        • felusiak1 Re: felusiak 05.04.11, 19:15
          przecież napisałem ci, ze system jest niereformowalny. kryzys jest wynikiem reformy a raczej wielu reform. po kazdej reformie potrzebna była nastepna reforma aby ratować to co poprzednia popsuła. może jednym i najważniejszym sprawcą jest państwo, które z roli regulatora przeistoczyło się w gracza. jest graczem, reguluje i gra znaczonymi kartami.
          a kiedy dochodzi do kryzysu ten nie ma ojca, sierota. i wtedy zaczyna się blame game.
          nikt nie nadaje się lepiej na lozła ofiarnego niż bogaty bankier.

          ps. na obecnym kryzysie najwiecej straciły banki a nie obywatele. nikt nie chce powiedzieć, że banki kradły od samych siebie.

          ps. ty francuski ekonomii nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
          • polski_francuz Jesli normalni 05.04.11, 19:44
            "ty francuski ekonomii nie rozumiesz i nie zrozumiesz."

            Ludzie nie rozumieja ekonomii tzn, ze jest z nia cos bardzo nie w porzadku.

            Ta recepta, ktora ciagle podajesz (panstwo sie wpieprza, panstwo zle reformuje, panstwo jest winne...) wprowadzaona w zycie doprowadzi do takiego kryzysu jak w latach 30. I jesli tego uniknieto, to dlatego, ze sie panstwo wpieprzylo i wydrukowalo pieniedzy bankom.

            PF
            • felusiak1 Re: Jesli normalni 05.04.11, 20:21
              ludzie nie rozumieja ekonomii ponieważ znajduje sie w strefie myślenia abstrakcyjnego a spora część populacji jest do tego niezdolna. ty na przyklad nie rozumiesz funkcji banku i dlatego wypisujesz to co wypisujesz. banki pozyczaja pieniadze od banku centralnego. te pieniedze banki uzywają udzielajac pozyczki tobie. zarabiaja na róznicy w oprocentowaniu a bank centralny kontroluje podaz pieniadza. ale oto rzad powołuje do zycia superbank, którego rola jest skupowanie kredytów hipotecznych, przepakowywanie ich i sprzedawanie inwestorom. ten superbank dyktuje komu pozyczki maja byc udzielane. zwykłe banki zaczynaja udzielac pozyczek osobom, którym nigdy nie udzieliłyby. nie maja zmartwienia. przecież superbank odkupi od nich to badziewie. wiec czym maja się przejmować?
              ten superbank po przepakowaniu udziela 100% gwarancji wobec czego nie ma ryzyka i inwestorzy kupuja to jak ciepłe bułeczki. ale co to? pozyczkobiorcy przestaja spłacać pozyczki w terminie. inwestorzy zaczynaja sie denerwować. zaczynaja uciekać. domino poszło w ruch.
              wszystko zaczyna sie walić. i wtedy przychodzi państwo i jak mówisz "wydrukowało pieniedzy bankom". a wiesz dlaczego wydrukowało? bo ten superbank to państwo. gdyby nie było superbanku nie byłoby tego typu pozyczek a zatem nie byłoby tego kryzysu.
              doczytaj o commercial paper market to moze zrozumiesz, ze winę ponosi państwo a przyczya leży w złej alokacji kapitału.
              państwo w roli regulatora jest OK ale nie w roli krupiera.
              • polski_francuz Rola banku 05.04.11, 20:59
                Obieg pieniedzy w bankach juz zrozumialem w 2008 roku. Po kryzysie, jak mialem troche czasu na nartach i czytalem moje zalegle Spiegle.

                Ale wcale nie to mi idzie. Idzie o role bankow. Banki sa od dawania kredytow ludziom i malym firmom. I to jest ich rola w ekonomii. I banki zyskuja na malych % w miare bogacenia sie felusiaka czy PFa a takze na bogaceniu sie malych firm.

                Latwo mozna zrozumiec, ze zyski sa bardzo male, bo ani my ani male firmy bogate nie sa. A banki wola byznesy szybsze i wieksze. I tu jest ich najwiekszy problem. Inwestuja w spekulacje, jakies skomplikowane twory fanansowe. I daje wiekszy zysk. I zaczynaja i nas i male firmy olewac bo ich nie potrzebuja.

                Jesli Deutsche Bank ma 20 % zysku a niemiecka gospodarka rosnie kilka % najwyzej, tzn ze DB robi zyska na spekulacjach a nie na wspieraniu ekonomii niemieckiej.

                PF


          • mara571 "banki kradly od samych siebie" 05.04.11, 20:14
            ciekawe stwierdzenie.
            A jeszcze ciekwasze byloby sie dowiedziec, co twojej opinii sadza np. starsi Niemcy, ktorym na sile wciskano papiery LB jeszcze latem 2008 roku. City musial nawet w Niemczech zmienic nazwe.
            To byly realne pieniadze oszczednosci ich zycia, majace im zapewnic spokojna starosc.
            Szacuje sie, ze w ten sposob odplynelo z Niemiec ok. 500 mld euro.
            Do tego dochodza obciazajace podatnika na dziesieciolecia pakiety pomocy dla bankow, podwyzszenie cen za uslugi bankowe.
            Twierdzisz, ze reforma sektora finansowego jest niemozliwa. Tu przyznam ci racje: lobby bankowe jest tak silne, ze kiedys nie bedzie wyjscia i trzeba bedzie system wyzerowac. Sadzac po cenie zlota wielu oczekuje takiego rozwiazania w przyszlosci.

            • felusiak1 Re: "banki kradly od samych siebie" 05.04.11, 20:45
              no nie mów, że wciskano na siłę. kto chciał to kupił. chciwość. można trzymać pieniadze w banku na koncie oszczednościowym na nikły procent ale z pełna gwarancja a można też kupić papiery dłuzne na znacznie wyzszy procent.ale bez zadnej gwarancji. no i nie przesadzajmy z tym obciazeniem podatnika pomocą dla banków. podatnik jeszcze nie wyjąl z kieszeni złamanego centa. wiekszość dolarów wyprodukowanych przez fed znalazła sie w europie.
              cena złota. jakie to ma znaczenia kiedy nie ma rynku złota. powiedzmy tak, rynek jest tak mały, ze z dnia na dzień cena złota może poszybować szybko w dół w wyniku manipulacji albo terminowych roszczeń.
              • mara571 musialbys porozmawiac z pracownikiem 05.04.11, 21:40
                niemieckiego banku.
                Tzw. doradcy mieli kiedys stala, niezla pensje i niewielka prowizje od obrotu. W XXI wieku pojawilo sie slowo Zielvereinbarung, stala pensja zmalala i prawdziwe pieniadze mozna zarobic dopiero, kiedy sie wypelni Zielvereinbarung.
                Kiedy w Deutsche Bank zorientowano sie w zagrozeniu wynikajacego z tzw "produktow bankowych" podjeto szybko decyzje o pozbyciu sie ich przez sprzedaz malym ciulaczom. Detsche Bank takich klientow nie mial, wiec zaoferowal niektorym malym bankom, a przede wszystkim Sparkassen wysoka, podobno 20% prowizje od sprzedazy papierow LB. Szefowie mylych bankow wywierali nacisk na doradcow, w niektorych bankach co poniedzialek odbywaly sie rozmowy z pracownikami rozliczajce poprzedni tydzien. Nie sprzedales przewidzianego kontygentu musisz odejsc. Doradcy wybrali sobie grupe AD, czyli alt und dumm. Starych ludzi terroryzowano ciaglymi telefonami, odwiedzano w domach, szpitalach i domach starcow. Niektorzy doradcy falszowali podpisy.
                Po kilku przegranych sprawach sadowych i dzieki naglosnieniu tych przypadkow w publicznej telewizji wiele bankow poszlo na ugode z klientami.
                City, teraz Targa jest najbardziej uparta: co tydzien mozesz spotkac starych ludzi co czwartek w Hamburgu na manifestacji przed siedziba banku.
                Wiele spraw sadowych jest jeszcze w toku: wiekszosc banki przegrywaja, bo w ich dokumentach stoi, ze klientowi nalezy sprzdawac konserwatywne, obciazonych malych ryzykiem papiery.
                Dla niektorych ludzi szybowanie ceny zlota nie ma najmniejszego znaczenia: sasiad z gory lata spedzil w ubezpieczeniach. Ma 53 lata i po odziedziczeniu po smierci matki i jej brata paru milionow euro przestal pracowac. Z samych czynszow ma 20 tys miesiecznego dochodu. Ma zamiar sprzedac 30% lokat matki i zainwestowac w zloto. Byl juz w Pforzheim: czas oczekiwania na sztabke 6 miesiecy. I klnie na Finanzamt, bo mu jeszcze nie wyliczyli podatku spadkowego, nie moze sie dorwac do odziedziczonych lokat.
                Aha sasiedzi nie maja dzieci.
      • melord Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 11:22
        felusiak1 napisał:
        > przeczytałem cały artykuł w sydney morning herald i muszę powiedzieć, ze to lew
        > icoway szmatławiec.


        Historically, the SMH has been a conservative newspaper...
        .gdzie glownym udzialowcem jest zydowska rodzina Fairfax...znami miliarderzy- lewacy?
        ostatnio Murdoch,obecnie amerykanski multimiliarder rowniez lewak?(ten od FOX i innych), zainwestowal rowniez w SMH

        to ze szmatlawiec...no coz
        coraz czesciej pojawia sie informacja pod artykulem
        This story is sourced direct from an overseas news agency as an additional service to readers. Spelling follows North American usage, along with foreign currency and measurement units.
        • felusiak1 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 19:42
          artykuł czyta się jakby był napisany dla "the nation". jakby sama katrina vadden heuvel go napisała. może australijscy konserwatyści są podobni do francuskich i też są lewicowi.
          murdoch jest konserwatywnych pogladów ale też jest businessmanem a pieniadze nie mają koloru.
          w artykule barney frank zarzuca greenspanowi wine z subprime i foreclosures. ciekawy przykład.
          ojciec kryzysu szuka winnych. gwoli scisłości frank jest jednym z ojców. zaczęło sie to w 1998 roku. wtedy znowelizowano community reinvestment act of 1976. jak to sie mówi flood gates opened. w 1999 w new york times business section ukazał sie artykuł przestrzegający przed kryzysem. query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9c0de7db153ef933a0575ac0a96f958260
          fannie mae zlecił bankom udzielanie kredytów hipotecznych niewypłacalnym pozyczkobiorcom. nastepnie kupował te hipoteki, przepakowywał i z pomocą goldmana, jpmorgan, bear sterns, lehman brothers itp sprzedawał w swiat. wszystkie posiadały gwarancję rzadu usa. a tu mamy artykuł z nyt sprzed kryzysu gdzie czytamy o reakcji franka na przyciecie rzek pozyczeki subprime: www.nytimes.com/2007/08/11/business/11fannie.html
          rola fed sprowadzałe się do kontrolowania inflacji. teraz została rozszerzona o kontrolowanie unemployment. czekam kiedy rozszerzą na prawidłowe odzywianie i zdrowy seks.
          • joanna_on-line Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 19:50
            felusiak1 napisał:

            > fannie mae zlecił bankom udzielanie kredytów hipotecznych niewypłacalnym pozyczkobiorcom. nastepnie kupował te hipoteki, przepakowywał i z pomocą goldmana, jpmorgan, bear sterns, lehman brothers itp sprzedawał w swiat. wszystkie posiadały gwarancję rzadu usa. a tu mamy artykuł z...

            ... gazety wyborczej pt. jak to się zaczęło? ;-)

            miłej lektury :-)
          • igor_uk Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 19:57
            felus,teraz na Zachodzie wszysci sa socjalistami.Jak chcesz znalezc prawdziwych liberalow,to szukaj ich w Rosji(he,he).
          • joanna_on-line Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 20:38
            felusiak1 napisał:

            > rola fed sprowadzałe się do kontrolowania inflacji. teraz została rozszerzona o
            > kontrolowanie unemployment. czekam kiedy rozszerzą na prawidłowe odzywianie i
            > zdrowy seks.


            czy mnie się zdaje, czy Ty f1 poszedłbys z brakiem regulacji rynku znacznie dalej niż Friedman? a skąd u Ciebie ta pewność, że to byłoby ok? przypadkiem nie za bardzo uwierzyłeś w siłę niewidzialnej ręki rynku...? nie wyobrażam sobie działania banków czy innych instytucji finansowych bez kontroli - to by sie dopiero działo...

            taka ciekawostka ze specjalną dedykacją dla Ciebie: wywiad z b. bernanke dla polskiego portalu (szkoły austriackiej) ;)))

            PS. ja się uśmiałam, szczególnie z niektórych komentarzy :-)
            • polski_francuz To byl chyba 05.04.11, 21:03
              wywiad primaprlisowy.

              Ale smieszny rzeczywiscie.

              PF
            • felusiak1 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 21:03
              friedman mnie satysfakcjonuje. to kwestia tego co rozumiemy przez regulacje.
              w klasycznym rozumieniu sa to zasady co jest dozwolone a co nie jest.
              rządy poszły nieco dalej i dzisiaj dodano cały nowy tom regulacji pod nazwą "a to musisz robić"
              i to przyczynia się do dystorcji rynku, błednej alokacji kapitału itd. rzady z regulatora przeistoczyły się w inzyniera społecznego. oto bank musi udzielić pożyczki, oto restauracja nie może uzywać soli, oto nie wolno uzywać cukru i tak dalej. prawotwórstwo przeszło wszystkie granice zdrowego rozsadku i końca nie widać. starych praw sie nie egzekwuje a nowe tworzone są w tempie stachanowca.
              • zlotamajka Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 05.04.11, 22:58
                Felus, czy ty przypadkiem nie zauwazyles ze deregulacja idzie pelna para od poczatku lat 80tych! Tak w bankierstwie jak i w innych sektorach np. zywnosciowym. O revolving door tez nie slyszales napewno? Z jednej strony daja rozne nakazy i zakazy (farmer musi miec taka wentylacje a nie inna itd) a z drugiej wpuszczaja na rynek aspertane i GMO zywnosc bez praktycznie zadnych badan wedlug tezy ze "Monsanto (czy jakis inny gigant) sprawdzilo i jest ok". To wszystko ma na celu niszczenie konkurencji (maly farmer nie da rady i splajtuje) i konsolidacji. To samo w bankach. Banki pisza wszystkie regulacje wedlug tego samego moto "wiedza najlepiej". O konflict of interest nikt sie nie byta czyli "najlepiej dla kogo"?

                • joanna_on-line Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 02:00
                  zlotamajka napisała:

                  To samo w bankach. Banki pisza wszystkie regulacje wedlug tego samego moto "wiedza najlepiej". O konflict of interest nikt sie nie byta czyli "najlepiej dla kogo"?

                  >
                  Maja, alez to nie banki piszą te regulacje. mozna sie spierać o to na ile "banki" maja wpływ na kształt owych regulacji, ale na pewno nie jest to ich dzieło - gdyby tak było to nie bój nic większość reguł ostroznościowych by nie istniała, o utrzymywaniu rezerwy obowiazkowej w BC nie wspominając.

                  Banki brzydko się bawiły, to się doigrały całkiem fajny artykuł - trochę na temat ;) - a tu coś w rodzaju c.d.

                  inną sprawą sa kwestie, które najbardziej bulwersują przeciętnego zjadacza chleba, czyli mega zarobki bankierów z najwyższej półki - no ale tego zjawiska raczej nie da sie uregulowac panstwowo - bankier może spać spokojnie ;)))
                  • eva15 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 02:13
                    Najwyraźniej mało wiesz o tych, którzy piszą przepisy prawne dla odpowiednich ministerstw czyli rządów. W Niemczech są już całkiem oficjalne publikacje o tych eksternistycznych "specjalistach" z banków, consultingów i koncernów pomagających rządowi (za grubą kasę) sformułować korzystne dla siebie przepisy. Każdy rząd potrzebuje fachowych doradców. Buha, ha.
                    • joanna_on-line Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 02:24
                      eva15 napisała:

                      > Najwyraźniej mało wiesz o tych, którzy piszą przepisy prawne dla odpowiednich ministerstw czyli rządów. W Niemczech są już całkiem oficjalne publikacje o tych
                      > eksternistycznych "specjalistach" z banków, consultingów i koncernów pomagających rządowi (za grubą kasę) sformułować korzystne dla siebie przepisy. Każdy rząd potrzebuje fachowych doradców. Buha, ha.

                      najwyraźniej nie przeczytałaś owego akapitu mojego postu: mozna sie spierać o to na ile "banki" maja wpływ na kształt owych regulacji, ale na pewno nie jest to ich dzieło - gdyby tak było to nie bój nic większość reguł ostroznościowych by nie istniała, o utrzymywaniu rezerwy obowiazkowej w BC nie wspominając. buha ha(?)
                      • eva15 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 02:39
                        Z CAŁA pewnością to ich dzieło. Od lat 80. w USA to ich dzieło, zmieniają prawo gospodarcze (w tym bankowe) na ile się da. Tyle, że banki wiedzą, gdzie są granicie wytrzymałości strzyżonych owiec. Nagłe zejście z rezerwami do zera byłoby taką granicą, przynajmniej jeszcze na dziś. Tylko głupi nie zna żadnych ograniczeńi szybko, na hurra chce rozwalać dotychczasowy system. Mądry wie, jak się w tym poruszać i te granice spokojnie powoli przesuwać. To rzeczy na lata, ale się dzieją.
                        • eva15 Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 02:42
                          Nie ma bardziej ułudnej wiary niż wiara w to, że dzisiejsze demokratyczne rządy są reprezentacją interesów ogółu.
                        • zlotamajka Re: Alan Greenspan ostrzega "Don't even try." 06.04.11, 03:20
                          Bernake juz proponowal zerowe rezerwy i mozliwe ze probowal wprowadzic ale nie jestem pewna.

                          Old chairman Ben wants to give banks a license to print money with out even the current 10% reserve standard.
                          www.trtam.com/zero-reserve-banking-a-true-license-to-print-money
                        • joanna_on-line Bazylea III 06.04.11, 08:15
                          eva15 napisała:

                          > Z CAŁA pewnością to ich dzieło. Od lat 80. w USA to ich dzieło, zmieniają prawo
                          > gospodarcze (w tym bankowe) na ile się da. Tyle, że banki wiedzą, gdzie są granicie wytrzymałości strzyżonych owiec. Nagłe zejście z rezerwami do zera byłoby taką granicą, przynajmniej jeszcze na dziś. Tylko głupi nie zna żadnych ograniczeńi szybko, na hurra chce rozwalać dotychczasowy system. Mądry wie, jak się w tym poruszać i te granice spokojnie powoli przesuwać. To rzeczy na lata, ale się dzieją.


                          aha... dzieją się, dzieją - a zauważyłaś może w jakim kierunku się dzieją? widzisz róznice między bazyleą I, bazyleą II i wreszcie III? jak rozumiem różnice te są wynikiem mądrej długoterminowej strategii złych bankierów...

                          dla niezorientowanych - krótkie info o kolejnych ograniczeniach wprowadzanych przez Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego:

                          "Ostatecznie Nowa Umowa Kapitałowa (Bazylea II - przyp. cytującej) została zawarta w czerwcu 2004 roku. Dwa lata później wprowadzono ją w Unii Europejskiej w postaci dyrektyw, a w wielu krajach (np. w USA) weszła w życie dopiero w roku 2008 – w samym środku kryzysu finansowego. Największy od II wojny światowej kryzys pokazał, że Nowa Umowa Kapitałowa jest niewystarczająca, a więc czas na Bazyleę III.

                          Jej zasady zostały zaakceptowane przez państwa Grupy G-20, których przywódcy obradowali w połowie listopada w Seulu. Program reform, ma na celu wzmocnienie kapitałowe banków i wprowadzenie mechanizmów antycyklicznych, które uodpornią światowe finanse na kryzysy. (...)
                          Podnoszą one wymogi kapitałowe banków, precyzują niektóre definicje i wprowadzają dodatkowe zabezpieczenia. (...)

                          Wymogi, dotyczące kapitału akcyjnego (common equity), w którym nie uwzględnia się akcji preferowanych wzrosną z 2 do 4,5 proc. w stosunku do aktywów. Dodatkowo wprowadzony zostanie 2,5 procentowy „bufor bezpieczeństwa”. Banki, których kapitał akcyjny jest mniejszy niż 4,5 + 2,5 proc. będą musiały liczyć się z ograniczeniami, dotyczącymi wypłat dywidend oraz bonusów dla zarządu. To oznacza, że tak naprawdę banki będą musiały posiadać aż 7 proc. kapitału akcyjnego w stosunku do aktywów ważonych ryzykiem.

                          Wskaźnik kapitału podstawowego (Tier 1 Ratio), który obejmuje kapitał akcyjny i ujawnione rezerwy (np zysk zatrzymany) ma wzrosnąć z minimum 4 do 6 proc., przy czym pożądanym poziomem będzie 8,5 proc.

                          Kapitał całkowity banków ma wzrosnąć do 10,5 proc. aktywów. Dodatkowo wprowadzony będzie bufor antycykliczny : od 0 do 2,5 proc. Regulatorzy będą mogli, w zależności od cyklu koniunkturalnego i ryzyka kryzysu finansowego, w tych granicach zwiększać lub zmniejszać wymogi kapitałowe.

                          Kapitał podstawowy (Tier 1) zostanie precyzyjniej zdefiniowany, co oznacza kolejne obostrzenia. Stopniowo odejmowane będą od kapitału podstawowego tzw. poprawki regulacyjne (regulatory adjustments), na przykład – inwestycje w instytucje finansowe, instrumenty powiązane z kredytami hipotecznymi i odroczeniami podatkowymi. Zasady te zostaną w pełni wprowadzone w styczniu 2018 roku, ale odejmowanie „poprawek regulacyjnych” rozpocznie się już od roku 2014.

                          Dodatkowym ograniczeniem dla banków będzie wprowadzenie współczynnika lewarowania na kapitale podstawowym (Leverage Ratio). Maksymalny poziom lewarowania wyniesie 33-krotność kapitału podstawowego (Tier 1) i zasada ta wejdzie od roku 2018. Już od 2015 banki będą musiały ujawniać wielkość lewara.

                          Zasady Bazylei III będą wprowadzane stopniowo, począwszy od 2013 roku. Kraje członkowskie muszą do tego czasu przyjąć odpowiednie regulacje. (...)
                          Bazylea III zmieni zasady, dotyczące oceny ryzyka kredytowego. Najwyraźniej reguły Nowej Umowy Kapitałowej, czyli popularnie Bazylei II w tym względzie zawiodły. W latach 2005-2007, a więc w przede dniu kryzysu aktywa 50 największych banków o globalnym zasięgu wzrosły o ok. 80 proc., ale aktywa ważone ryzykiem zaledwie o ok. 40 proc. Czyli ryzyko było źle kalkulowane.

                          Wyznaczone zostaną nowe standardy, odnoszące się do funduszy krótkoterminowych i długoterminowych. Banki będą musiały utrzymać płynność, pozwalającą na 30-dniowy odpływ gotówki w przypadku wycofywania płynnych aktywów.

                          Narzucane bankom ograniczenia mają uczynić je bardziej bezpiecznymi i ustrzec przed nadmiernie ryzykownymi operacjami. Ale oznaczać też będą zmniejszenie podaży kredytów i konieczność znalezienia przez banki dodatkowego kapitału. (...)

                          Skutki nowych regulacji dla banków europejskich i amerykańskich, a także dla biznesu ocenili eksperci McKinsey&Company.

                          „Bazylea III to coś więcej niż kolejny zestaw ograniczeń narzuconych przez rządy instytucjom finansowym w świecie pokryzysowym” – piszą analitycy McKinseya. „To podstawowy składnik rozległej fali regulacji, które fundamentalnie wpłyną na sposób osiągania zysku przez branżę bankową. Wprawdzie okres jaki banki mają na dostosowanie się do nowej sytuacji jest długi, ale powinny jak najszybciej zmierzyć się z tymi wyzwaniami, by odzyskać zdolności do generowania zysku i od nowa zbudować swoje strategie biznesowe”."
                          • eva15 Bazylea III, czyli nabieranie naiwnych 06.04.11, 13:55
                            Materia jest b. skomplikowana i wymaga ocen specjalistów. Na papierze, w teorii Bazylea III wygląda na prawę sytuacji. Niestety analitycy, bankowcy i inni specjaliści od prawa bankowego mówią, że nią nie jest. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach, m.in. w tym jak zdefiniowano ryzykowne transakcje i jak zdefiniowano pojęcie "kapitału własnego". Nie dość, że 7% kap. własnego to nadal b. niewiele (specjaliści mówią, że dopiero przyz 16-20% banki zaczęłyby działać roztropnie), to jeszcze ten kapitał jest wodniście zdefiniowany (dopuszcza np. wrzucanie w niego niezrealizowanych zysków z papierów wartościowych). Podobny problem jest z definicją ryzykownych transakcji i całym szeregiem innych "drobnych szczegółów".

                            Ogólnie wielu specjalistów (nazwiska i instytucje są w podanych linkach) uważa, że to raczej "Mogelpackung" , czyli takie oszukańcze, nowe opakowanie, a w środku circa to samo, co dotąd. Materia bankowa jest skomplikowana, mało kto stojący z bok, włącznie z politykami, jest w stanie ją ogarnąć, tym łatwiej więc sprzedać taki "Mogelpackung" i wmówić, że to prawdziwa reforma. Tymczasem ani Bazylea I, ani II nie ograniczyła obłąkańczych spekulacji bankowych i trudno oczekiwać, że zrobi to B III, w tym celu reformormy musiałby być fundamentalne a nie kosmetyczne, zrobione pod publikę (by ją uspokoić).

                            Polecam lektury tych, którzy się na tym na prawdę znają i potrafią sprawę dogłębnie przeanalizować. Pod ręką mam w tej chwili niemieckie i szwajcaskie, ale po angielsku też z całą pewnością istnieją.


                            Basel III bändigt Banken nicht (B III nie poskramia banków)
                            www.zeit.de/wirtschaft/2011-03/basel-banken-auflagen-studien?page=1

                            Kein Mut zum grossen Wurf (Brak odwagi to dużego uderzenia)
                            Kritik an «Basel III» von Finanzanalytikern und anderen Kommentatoren
                            www.nzz.ch/finanzen/nachrichten/kein_mut_zum_grossen_wurf_1.7615006.html

                            Basel III bändigt Banken nicht (B III nie poskramia banków)
                            mobil.handelsblatt.com/politik/3998368





                            • joanna_on-line Re: Bazylea III, czyli nabieranie naiwnych 06.04.11, 14:18
                              eva15 napisała:

                              > Materia jest b. skomplikowana i wymaga ocen specjalistów. Na papierze, w teorii Bazylea III wygląda na prawę sytuacji. Niestety analitycy, bankowcy i inni specjaliści od prawa bankowego mówią, że nią nie jest. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach, m.in. w tym jak zdefiniowano ryzykowne transakcje i jak zdefiniowano pojęcie "kapitału własnego". Nie dość, że 7% kap. własnego to nadal b. niewiele (specjaliści mówią, że dopiero przyz 16-20% banki zaczęłyby działać roztropnie), to jeszcze ten kapitał jest wodniście zdefiniowany (dopuszcza np. wrzucanie w niego niezrealizowanych zysków z papierów wartościowych). Podobny problem jest z definicją ryzykownych transakcji i całym szeregiem innych "drobnych szczegółów".

                              ale te definicje są już i tak bardziej precyzyjne niż poprzednie, prawda?

                              > Ogólnie wielu specjalistów (nazwiska i instytucje są w podanych linkach) uważa, że to raczej "Mogelpackung" , czyli takie oszukańcze, nowe opakowanie, a w środku circa to samo, co dotąd.

                              4,5% to jednak ciut więcej niż 2% (common equity); 6% to także więcej niż 4%((Tier 1 Ratio) itd. (nie chcę się powtarzać)

                              reasumując:
                              Eva - nie mówiłyśmy o tym, czy Bazylea III jest wystarczająca - przypominam, że twierdziłaś jakoby bankierzy zmieniali prawo w kierunku zmniejszania obostrzeń ostrożnościowych działalności banków i robili to od lat z powodzeniem - czyli jakoby tendencja była odwrotna, niż jest faktycznie - i tylko to Ci wykazałam - czy zaprzeczysz, że kolejne umowy z Bazylei zawierają coraz większe normy ostrożnościowe?

                              a kwestia czy i na ile te normy są wystarczające to naprawdę zupełnie inna bajka...
                              • eva15 Re: Bazylea III, czyli nabieranie naiwnych 06.04.11, 14:24
                                Specjaaliści podają wyraźnie, że te normy nie są wyższe. One są tylko z pozoru (dla laików) wyższe, tymczasem diabeł tkwi w szczegółach ich definiowania. Mnie trudno to oceniać, bankowcem nie jestem, ale ci podani w linkach, którzy w tym "robią" piszą, że to akcja pozorowana.
                                • joanna_on-line Re: Bazylea III, czyli nabieranie naiwnych 06.04.11, 18:52
                                  eva15 napisała:

                                  Specjaaliści podają wyraźnie, że te normy nie są wyższe. One są tylko z pozoru
                                  > (dla laików) wyższe, tymczasem diabeł tkwi w szczegółach ich definiowania.
                                  Mnie
                                  > trudno to oceniać, bankowcem nie jestem, ale ci podani w linkach, którzy w tym
                                  > "robią" piszą, że to akcja pozorowana.


                                  no tym stwierdzeniem to przyznam, że mnie zaintrygowałaś do tego stopnia, że przeczytałam oba artykuły zalinkowane przez Ciebie (znam niemiecki, przynajmniej w tym stopniu aby rozumiec słowo pisane - hehe Ich bin in die Oberschule mit erweitertem Deutschunterricht gegangen.;))

                                  hmmm... no i nic takiego nie wyczytałam - zapomniałam na tyle niemiecki czy tam takich sformułowań brak? ;)

                                  a poważniej - bazylea III jest mocno krytykowana za "kulawe reformy" - nie jest to dokument dopracowany, był tworzony "na gorąco" bez wątpienia celem uspokojenia emocji doby kryzysu i przede wszystkim nie zmienia nic w kwestii bardzo istotnej jaką jest księgowanie, szacowanie ryzyka przez bank i cały system parabankowy - ale nie można powiedzieć, że nie wprowadza większych norm ostrożnościowych od ustalonych w II - przede wszystkim w wysokości min kapitałów banku i paru innych. największa zmiana dotyczy jednak własnie tego - całkowite kapitały własne banku maja wynosić min. 10,5% i to i tak jest coś - trudno spodziewać się, że nagle odgórnie wprowadzone zostaną dyrektywy zwiększenia kapitałow do tych 16-20%, o których mówi ten Twój ekspert - przypomne temu panu, że ostatnio taki margines bezpieczeństwa obserwowalismy w bankach przed rokiem 1900!!! potem było juz tylko gorzej - w okresie miedzywojennym wskaźnik wynosił średnio 15%, więc takie gadanie, że 10,5% to mało jest hehe słuszne, ale spowodowanie zmiany w krótkim czasie - mało realne.
                                  żeby nie było wątpliwości - nie zamierzam brać w obronę ustaleń Bazylei III - powinna byc znacznie lepiej dopracowana, zlikwidować luki prawne, które nadal dają duże pole do popisu "kreatywnym" bankom, ale podtrzymuje swoje zdanie, że jednak luz dla bankierów się zmniejsza, a nie zwiększa, jak to sugerowałaś.
    • eva15 Banki czynią dzieło Boga 05.04.11, 12:55
      Greenspan na rację, że ostrzega, by nawet nie próbować reform. Jego kumpel Blankfein - szef Goldman Sachs- poszedł jeszcze dalej i powiedział otwarcie, że ich banki czynią dzieło Boga:

      wyborcza.biz/biznes/1,101562,7240236,Szef_Goldman_Sachs__Banki_krzewia__dzielo_Boze_.html

      Porywać się na Boga to chyba świętokradztwo, czyż nie?

      • felusiak1 Re: Banki czynią dzieło Boga 05.04.11, 19:57
        artykuł pisany w stylu vanden heuvel. murdoch obstawia wszystkie konie.
        trudno powiedzieć czy blankfein powiedział otwarcie. w artykule nie ma kontekstu. nie wiemy czy powiedział to poważnie czy półzartem. autor artykułu mówi nam na stronie numer 4: He is, he says, just a banker "doing God’s work".
        naturalnie wszyscy leftyści zasypali media komentarzami. wstretny złodziejski bankster, korpomafioso. i do tego świetokradca.
        lubimy winić bogatszych od nas. przedtem byli to industrialiści a teraz bankierzy.


      • zlotamajka Re: Banki czynią dzieło Boga 05.04.11, 22:45
        Ewa, slyszalam kiedys cos jeszcze lepszego. To bylo jakis czas temu i dokladnie nie pamietam kto to powiedzial ale chodzilo o pieniadze stracone na gieldzie i co sie z nimi dzieje i odpowiedz brzmial ze ida do "money heaven". Ciekawe gdzie to "money heaven" jest. Nie jeden na pewno chetnie by tam sie wybral.
        • zlotamajka money heaven 05.04.11, 23:06
          www.youtube.com/watch?v=rs4VqqwF3Lo
        • eva15 Re: Banki czynią dzieło Boga 05.04.11, 23:08
          To logicne, skoro banki to dzieło boskie, to mają swój raj.

          Banki najwyraźniej zastąpiły dziś w krajach chrześcijańskich religię i teraz chcą to samo osiągnąć w krajach muzułmańskich.
          • zlotamajka fundamentalizm i teroryzm 05.04.11, 23:21
            Zdaje mi sie ze religijny fundamentalizm w ktorym dochodzi do atakow terorystycznych na wielka skale lepiej to opisuje.

            Co do "money heaven" byla to wypowiedz wlasciciela Ice Save gdzie "znikly" biliony za ktore zrzucili odpowiedzialnosc na ludnos Islandi. Jego wypowiedz brziala tak:

            "When you loose money this way, the money goes to money heaven"
            "The money has been wiped off the stock markets, the deposits in the banks and investments funds have gone. It has evaporated".

            Jak cos zostanie skradzione to tez przeciez wyparowuje. Tylko zlodziej nie domaga sie rekompensaty z procentami.
            • eva15 Re: fundamentalizm i teroryzm 05.04.11, 23:38
              > Jak cos zostanie skradzione to tez przeciez wyparowuje.

              Oczywiście, że jeśli ktoś stracił, to inny zyskał.

              >Tylko zlodziej nie domaga sie rekompensaty z procentami.

              Ależ DOMAGA się i ją od rządów otrzymuje. Politycy są najwyraźniej na tyle głupi i/lub przekupni, by wierzyć/udawać, że wierzą, że kasa wyparowała.
        • felusiak1 towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 00:29
          dwie tegie finansistki wypacają banialuki.
          money heaven co to znaczy? to znaczy, ze pieniadze na przykład zainwestowane w akcje apple computer lub google zamieniają sie w papier wartościowy. codziennie możesz patrzyć sobie jak ci przyrasta albo spada ale tracisz albo zyskujesz tylko w momencie realizacji. no i kiedy akcje spadaja na przykład o 30% to te domyslne pieniądze poszły do nieba. nikt nie zyskał. pieniadze umarły.
          to wie każdy student pierwszego roku.
          • joanna_on-line Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 01:05
            felusiak1 napisał:

            codziennie możesz patrzyć sobie jak ci przyrasta albo spada ale tracisz albo zyskujesz tylko w momencie realizacji. no i kiedy akcje spadaja na przykład o 30% to te domyslne pieniądze poszły do nieba. nikt nie zyskał. pieniadze umarły.

            śliczne :-)

            ale wiesz co? co do zasady to one się chyba nie urodziły??? :D
            • eva15 Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 02:50
              Owszem, co prawda urodziły się w bankach fikcyjnie, ale całkiem realnie płacą za to rządy/społeczeństwa.
              • felusiak1 Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 04:12
                w bankach? od kiedy giełda to bank?
                • zlotamajka Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 05:05
                  w bankach? od kiedy giełda to bank?

                  Od czasu jak superkomputery z Goldmansachs i JPMorgan itd kontroluja handel na gieldzie poprzez highfrequency trading.
                  • felusiak1 Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 09:21
                    daj sobie zbadać głowę.................. masz wszczepoiny krótki kurs historii WKPb
                    • al-kochol-8 Re: towarzystwo wzajemnej adoracji 06.04.11, 09:49
                      nie ma z czego drwic. USA aktualnie przyswajaja sobie radzieckie metody trzymania spoleczenstwa za morde. Mowiles ze nie ma sposobu na wyjscie z kryzysu bankowego. Otoz jest jeden sposob. Trzeba zastosowac metody radzieckie. I oni ci to zrobia wczesniej czy pozniej.
    • melord Bank of America potwierdza.... "Don't even try." 06.04.11, 09:56
      reformowac cokolwiek.....
      Pomimo strat w ub.roku w wysokosci $3.2 mld i spadku wartosci akcji banku o 11 %,CEO i trzech innych top executives w BofA,przyznalo sobie prawie $30 mln stock bonuses jak rowniez prawie $3 mln cash bonuses.
      BofA lost $3.2 billion for the year, saw its stock price dip 11%

      Poniewa rok byl ciezki wiec zarzad dolozyl sobie tylko po $50 tys do pensji .
      Obiecuja jednak odbic sie od dna ,by obecne "nedzne" bonusy i podwyzki wrocily do poziomu
      dawnych dobrych lat.
      Kto i co ma tu reformowac??

      ps.BofA szykuje jakies nowe szwindele,obiecuja bonus w wys $25 za otwarcie nowego konta
      cos za nic?? to anti american/english/german..... way of life
      • felusiak1 Re: Bank of America potwierdza.... "Don't even tr 06.04.11, 18:14
        a co ciebie obchodzi ile kto zarabia w prywatnym biznesie? w majtki chcesz wszystkim zagladać?
        BofA pozyczył od FED 45 mld i oddał 48 mld.
        General Motors otrzymał prawie 51 mld, oddał 1.3 mld i wisi na ponad 49 mld. i daje bonusy.
        popatrz na sprawców kryzysu fannie i freddie. wzięły do tej pory 154 mld i końca nie widać.
        przyjrzyj się ich bonusom.
        niewatpliwie media sterują emocjami i nagłasniaja bonusy w bankach mówiąc "popatrz na tych wstrętnych banksterów jak cie okradają" i przemilczaja bonusy gdzie indziej. oczy nie widzą sece nie boli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka