borrka
17.04.11, 08:43
Filmy kreca, ze szczeka opada...
Jako Rusofob (duza litera, Russofob - to szlachetna profesja), musze znac mentalnosc obiektu pozadania.
Ogladam sporo sowieckich i ruskich filmow.
Sporo, to wzgledne okreslenie, bo w tygodniu mam malo czasu.
No, ale np. holyłudzkiej sieczki nie przyjmuje - organizm calkowicie odrzuca.
Zawsze lubilem moskalskie kino i to nie tylko "Moskwa nie wierzy lzom", rowniez nizsze polki.
Do rzeczy:
ostatnio kino matuszkanskie robi sie bardzo cienkie.
Mowie to z przykroscia.
Zaczelo sie od "Spaleni sloncem II".
Superprodukcja Michalkowa okazala sie kompletnym flopem, przy ktorym chruszczowowskie "Plomienne lata" robia za dzielo.
Dalej, hit TV, serial "Katia", niczym serial "Plebania", tylko o partyzantach.
Kolejna superprodukcja, to zmarnowany wspanialy temat "Admiral" (Kolczak).
Nietuzinkowa postac rosyjkiej histotii, z ktorej zrobiono tandetnego Rhetta Butlera bialej Matuszki.
Wszystko pikuś w zestawieniu z "Мы из бyдyщегo ".
Pomijam pierwszy film, bo nie widzialem.
Powtorka z rozrywki, Мы из бyдyщегo 2, to kwintesencja rosyjskich strachow historycznych i politycznych:
skinheadzi z Pitra, ukrainscy "zapadiency", banderowcy z UPA i szkilowcy z UNA/UNSO, SS-Halyczyna i SMIERSZ...
No, wszystkie strachy na Wanki, tyle, ze w sosie ... fantazy !
Takiej bzdury, mowie to z czystym sumieniem, w zyciu nie widzialem.
Rezyserzy dali wszystko, by pokazac sie , jako idioci.
www.kinopoisk.ru/picture/1195096/
Na zjeciu 12 UNA/UNSOWCY z "Lviva" zmuszani (przez upowcow !), w time warpie rozstrzeliwuja "mirnoje nasielenie".
Powaznie, to film niesmaczny, obrazliwy dla pamieci pewnych wydarzen, technicznie ... kompilacja "Losu czlowieka", "ET" i "Teksanskiej pily mechenicznej".
Dno.