zeitgeist2010
22.05.11, 10:30
Co tydzien na mecze swoich druzyn, Realu w Madrycie i Barça w Barcelonie przychodzi 80 tys kibiców, którzy swoje karty wykupili juz przed sezonem. Futbol to powazna sprawa. Gdy Barça,z tradycyjnie antymadrylenskiej i socjalistycznej Katalonii, zapewnila sobie zwycięstwo ligi z 4 punktami nad Realem, jej piłkarze rzucali na trybune czerwone papryki. Katalonskie „amb dos pebrots” – „z obydwoma paprykami” oznacza: miec „cojones” – byc twardzielem i zwyciesca
(zabawny szczegól. Polak Jerzy Dudek byl do wczoraj rezerwowym bramkarzem Realu. Nigdy nie gral ale zarabial miliony. Jaki biznesmen!)
Ale futbol to nie tylko przyjemnosc. To klasyczne „circenses” gdy „panem” nie wystarcza dla wszystkich. Hiszpania przeszla niewyobrazalna metamorfoze po obaleniu Franco. Dzięki inteligentnym gospodarowaniem srodkami z Unii, turyzmowi i wlasnej ciekawej kulturze pracy i robienia interesów stworzyli wygodne warunki zycia w zdrowym klimacie, ktory juz przed 1300 laty zwabił tam cywilizacje muzulmanska.
Ich „business culture” – kultura pracy i przedsiebiorczosci jest przezyciem. Oni naprawde pracuja aby zyc, a nie odworotnie. Przed laty bylem przez 3 tygodnie gosciem u kontrahenta hiszpanskiego. Przez pierwszy tydzien obwozili nas samochodem po pól Hiszpanii, pokazujac wszystko, chwalac sie swoimi osiagnieciami. Po pierwszej nocy – fiescie, bylo mi jak na lato, po drugiej bylo mi juz ciezko zebrac sie o 7 rano na spotkanie w bufecie sniadaniowym. Po 3 nocy zrozumialem, ze musze cos wymyslic bo tu chodzi o moje zdrowie. Symulowalem chorobe ...
Partia socjalistyczna otwarla wrota dla nowoczesnosci i tolerancji, stworzyla swietne szkolnictwo powszechne, miejsca pracy z zarobkami, o których np Portugalczycy mogliby tylko marzyc, godziwe warunki zycia dla kazdego Hiszpana a do tego i dla milionów imigrantow z Maghrebu i Am Pld. Chociarz najb utkwiła mi w pamieci dzielnica azjatycka w Madrycie. Wyladowalem tam zupelnie przypadkowo podczas jednej z moich wedrówek. Sklepik przy sklepiku, drzwi prosto na ulice, zapachy, rozmowy, szyldy po chinsku. Fascynjace.
Jestem pewien, ze „China town” funkcjonuje jak zwykle, natomiast ci inni imigranci stali sie niechcianymi niewolnikami.
Budownictwo stanelo, to nawet wyzyskiwac ich nie ma kto.
Miedzy 1996-2004 rzadzil liberalno-konserwatywny José M Aznar. Wyprzedal wlasnsoc panstwową, bronil dyscypliny fiskalnej ale budzetówka i tak wzrosla za jego rzadów o 15%. Bezrobocie bylo wysokie jak zawsze ale szczególnie dramatyczne bylo i jest przez caly czas wsród mlodych Hiszpanów. Generacja doroslych przy zlobie ma sie dobrze ale pokolenie ich dzieci nie ma perspektyw.
Nieinaczej jest w wielu innych panstwach. Np w Szwecji bezrobocie wrod ludzi ponizej 25 roku zycia jest 30% Sa oni pierwsza generacja po wojnie, ktora musi zyc na garnuszku swoich rodziców albo inaczej mowiac - podatników.
Rewolta „del Movimiento 15-M” i ich odpowiedników powstajacych w innych krajach jak grzyby po deszczu „as we speak” jest slusznie skierowana przeciw całemu establiszmentowi krajowemu plus globalnemu neoliberalizmowi, ktory zrabował im zycie i przyszlosc.
Sadze, ze nie tylko ja odczuwam satysfakcje, ze młodzi ludzie maja instynkt samozachowawczy i nie daja sie wyszlachtowac jak barany.
Jedno jest pewne. W sobote 28 maja na stadionie Wembley (gdzie Domarski w 1973 „wstrzelił” Polske do MS i 20 letniej swietnosci) cała Hiszpania a nawet hiszpanskojezyczny Nowy Swiat bedzie zgodnie kibicował El Barça w finale Champions League przeciw Manchester United
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
podrózuj w czasie i przestrzeni