polski_francuz
30.08.11, 21:10
Od dluzszego czasu muzulmanie paryscy modlili sie raz dziennie na dwoch paryskich ulicach w okolicach Barbès Rochechouart, blokujac ruch i irytujac mieszkancow innowiercow. Imamowie tlumaczyli, ze nie ma meczetow wiec wierni nie maja innego wyjscia niz rozlozyc dywanik na ulicy wlasnie.
No wiec mer zaproponowal im remize strazacka gdzie jest miejsce na blisko 3 tys. osob. Ale imam sie nie zgodzil. Za droga mowi (10 000€/rok wynajm kosztuje):
www.la-croix.com/Religion/Urbi-Orbi/France/Priere-de-rue-a-Barbes-les-negociations-pour-l-utilisation-d-une-caserne-se-poursuivent-_NP_-2011-08-30-704965
Interpretacja: imam szuka zwady z wladzami, ktore wysla policje by wiernych z ulic pogonic. A jemu w to graj. Im gorzej tym lepiej bo obrazy brutalnosci policyjna beda mogly pojsc w swiat. I on bedzie mial bella figura.
PF