herr7
14.01.12, 18:52
Taką oto sensacyjną wiadomość przekazał sekretarz prasowy Putina Pieskow (nazwisko pasuje do właściciela) w dwa dni po tym, gdy ogłoszono program kandydata na prezydenta Putina Władimira Władimirowicza. Okazuje się, że zbiór bezsensownych populizmów składających się na program wyborczy Putina przygotowali funkcjonariusze Jednej Rosji i że Putin nie ma z nim nic wspólnego. Co to tak naprawdę oznacza?
1. Przede wszystkim świadczy o postępującym rozkładzie putinowskiej elity, skoro brakuje w niej ludzi potrafiących sklecić program, z którego nie trzeba by było się po dwóch dniach ze wstydem wycofywać.
2. To co jest znacznie ważniejsze, Putin na niecałe dwa miesiące przed wyborami nie ma żadnego programu poza pustymi obietnicami, w które nikt rozsądny nie wierzy. Potwierdza to moje przypuszczenia, że rządzący Rosją władcy chcą jedynie utrzymać władzę jak długo tylko się da, a jak wszystko kiedyś tam pierdyknie to nie jest dla nich wielka strata, gdyż swoje bogactwa, tudzież latorośle i tak od dawna trzymają na Zachodzie.
Przez prawie dobę Rosjanie mogli napisać swoje dobre rady pod adresem Władimira Władimirowicza na jego stronie poświęconej wyborom. Stronę tę jednak szybko zablokowano a owe dobre rady usunięto, po tym gdy okazało się, że większość pisujących życzyło mu (i sobie) szybkiego przejścia na "zasłużoną" emeryturę.
dl.dropbox.com/u/6142416/putin2012.ru-no-censorship.html
www.km.ru/v-rossii/2012/01/13/prezidentskie-vybory-2012-goda/programma-putina-popytka-otdelatsya-pustymi-obesh