borrka
01.04.12, 09:18
Minal marzec, wiec z czystym sumieniem rozpoczynam watek na tematy matuszkanskie.
Otoz, w weekendy troche sie odchamiam, do czego nalezy ogladanie filmow z Matuszka- Holyłud.
Aktualnie nowy serial o Katii Furcewej.
I od razu madre refleksje i mądre pytania.
1. Serial jest dla mnie bardzo atrakcyjny i wolny od propagandy - dlaczego nie pokazuja go telewizje kolorowe Kraju nad Wisla ?
Czy to moje zboczenie, a normalny widz ma w sempiternii problemy CCCP i woli n-tą wersje angielskiej urzedowej ramoty o krolu Henryku i jego zonach ?
Czy moze ruski serial jest bardzo drogi?
Czy dziala stary mechanizm "ruski film", czyli zero frekwencji w kinach.
No, tej spontanicznej, nie zorganizowanej ?
2. Pytanie szersze:
Czy dostrzegacie jakiekolwiek wartosci w karierowiczach komunistycznych typu Furcewej ?
Egal, ruskich, czy polskich.
Czy zrobili oni cokolwiek wartosciowego, czy ich zycie bylo wylacznie lizaniem wylotu jelita grubego kolejnych gensekow ?
Moje posty są klasa sama w sobie, a Furcewa modelowa self-made woman sowiecka i naprawde osoba warta refleksji:
sites.google.com/site/najslynniejszerosjanki/Sawne-kobiety/katarzyna-furcewa