Dodaj do ulubionych

Jezyki slowianskie, np. czeski

04.12.12, 13:04
Wielu Polakow uwaza, ze jezyk czeski - brzmi dla polskiego ucha czesto "dziecinnie", a czasem wrecz smiesznie (zgadzam sie z wieloma opiniami z wczorajszego watka na forum),a nazwiska czeskie konczace sie czesto na "-ek" brzmia jak zdrobnienia od nazwisk polskich, np. Novaczek zamiast Nowak.
Ale jezyk polski ma przeciez rowniez wiele wyrazow podobnych do czeskich - nie mowimy na przyklad:

biedrona
filiżana
agrawa
ogór
koleżana
leżana
skarbona
fryta

tylko uzywamy na ich miejscu wyrazow, ktore brzmia jak zdrobnienia.

Ciekawym wyrazem w jezyku polskim jest "marszałek". Inni (np. Rosjanie) maja "gienierała" i "marszała", a my nie mamy ani "generałka" ani "admirałka", a tylko "marszałka". A to brzmi juz jak czeski :).
Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 wczorajszy watek o rozmówkach 04.12.12, 14:41
      edek_vilola napisał(a):

      Wielu Polakow uwaza, ze jezyk czeski - brzmi dla polskiego ucha czesto "dziecinnie", a czasem wrecz smiesznie (zgadzam sie z wieloma opiniami z wczorajszego watka na forum),
      (...)


      Co sie stalo? Czy ktos wie, dlaczego zostal usuniety. Czy pozna noca pojawily sie jakies subwersywne wpisy? Bo do godz. 22.00 nic takiego nie widzialem.

      I tu pytanie zasadnicze: czy zjawisko jest tak proste, ze kazda doslowna albo domyslna wzmianka o "tym panstwie" powoduje kasacje watku?


    • obrotowy Jezyk czeski - to pikny jazyk :) 04.12.12, 14:49
      perdone - pomylilo mi sie po slowacku :)

      a przecie...
      mimo ze przyjeli kulture niemiecka
      to zachowali sfuj jazyk...
    • zeitgeist2010 jezyki nordyckie 04.12.12, 15:22
      Miedzy 2 bardzo bliskimi jezykami zawsze wystepuja „false friends”.

      Norweski skede – vagina
      Szwedzki skede – przedzial czasu

      Norw samlag – przedsiebiorstwo
      Szwe samlag – stosunek plciowy

      Norw rar – dziwny
      Szwedzki rar - sympatyczny
      Itd.


    • zeitgeist2010 Re: Jezyki slowianskie, np. czeski 04.12.12, 15:26
      W naszych uszach czeski brzmi zabawnie z powodu intonacji, akcentu, zabawnych skojarzen z powodu innego uzycia, znaczenia slow. Ciekawe by bylo wiedziec jak oni odbieraja polski, ktory ma bardzo plaska, monotonna intonacje. Moglbym spekulowac, ze niezaangazowanie i nieuprzejmosc.

      Koncówka –czek, -(cz)ka sa bardzo produktywne w polskim i niekoniecznie komiczne ale zgoda, ze czesto umilają, udziecinniają.

      Ale czeskie „ahoj pane havranek!” rozbawia przede wszystkim ze wzgledu na intonacje i wrazenie (oczywiscie kompletnie subjektywne i nieuzasadnione), ze oni „kalecza” mowe polska, bo „nie wiedza” jak sie „prawidlowo” wymawia albo odmienia wyrazy – to taka moja teoria
    • gambit_smolenski1 firanka/firana, pieniądze/pieniążki, Thatcherówna 04.12.12, 16:54
      Po pierwsze, zapomniałeś o chyba najważniejszym/najpopularniejszym określeniu, rzeczowniku; o firance. Chociaż wielu Polaków mówi czasem o "firanach", to poprawną formą są firanki.

      Po trzecie, dobrze ów problem obrazuje słowo pieniądż. Wielu Polaków, tak jakby chcąc zminimalizować wydżwięk tego słowa, kalecząc język, zdrobnia je do formy: pieniążki. Formy nieprawidłowej, sztucznej, infantylnej wręcz.

      Po trzecie, teza na potwierdzenie polskich stereotypów odnośnie języka czeskiego - fakt, iż w nim "czesi" (bohemizuje) się nawet obce nazwiska - vide "Thatcherowna"... ;-) Jak widzisz, jednak coś w tej "dziecięckości" języka czeskiego jest... ;-)
    • bywszy1 Re: Jezyki slowianskie, np. bulgarski+ 04.12.12, 17:29
      wyobrazcie sobie,ze konwerujecie z Bulgarka.
      Po pewnym zapytaniu kiwnela glowa.
      wiec brniecie dalej,ale nie dziwcie sie,ze dostaniecie po mordzie.

      Facet z Bulgarii robil u nas doktorat.
      Pom ilus tam lata pojechali nasi koledzy do Bulgarii.
      I go odwiedzili.
      Jego matka poczestwala ich mieszanka pomidorowo-ogurkowa.
      Kolezanka sie ucieszyla i z zachwytem sie wyrazila:"jaka mizeria!"
      Mama sie obrazila.
      • tojabogdan niemiec reklamował żarówki 04.12.12, 18:23
        a myśmy sądzili, że nam jakiś kopromaniak grozi.
        Kde jsou moje kalhotky?
        kde su moje nohavicky?
        Dwa przykłady, pododbnie brzmiące i toż samo oznaczające. Jedno to czeski, a drugie słowacki.
    • max2-012 kto wie co to znaczy? 04.12.12, 22:19
      dupa perduta
      • edek_vilola Re: Mysle, ze to po rumunsku 05.12.12, 02:35
        Rumunski - piekny jezyk wywodzacy sie z klasycznej łaciny. Tak wiec wydaje sie, ze "dupa perduta" ma wbrew pozorom wiecej wspolnego z prawdziwa łaciną niz z tzw. "łaciną dorożkarską" lub "furmańską".

        "dupa" po rumunsku znaczy "po", np. "dupa masa" - "po posilku" (por. francuskie "depuis", portugalskie "depois")
        "pierdut" po rumunsku to "stracony" (por. francuskie "perdu" -stracony, "perdue" - stracona, portugalskie "perdido", "perdida").

        Niestety, nie znam rumunskiego (znam tylko pojedyncze slowa), aby pokusic sie o przetlumaczenie calego wyrazenia "dupa perduta". Moge tylko "strzelac". Czyzby znaczylo to "po stracie"?
        • max2-012 Re: Mysle, ze to po rumunsku 05.12.12, 06:03
          tak to po rumuński. Znaczy - za firanką czy zasłoną. Rumuński ma sobie elementy języków romańskich i slowiańskich. Wcale nie mówie, ze to język dorozkarski. Podpobno kiedyś - rumuńska delegacja na przedstawieniu Halki byla bardzo zbulwersowana, kiedy uslyszala ze sceny... "zapiał kur", bo po ichniemu kur to coś bardzo wulgarnego. ;)
    • gambit_smolenski1 islamska Suka i japonskie Siku... ;-) 05.12.12, 01:30
      Takie smieszne dwa przyklady z zycia:

      1. Lata 80te, PRL, era Pewexu i Baltony. Pal licho frykasy do jedzenia, markowe ciuchy czy wtedy oszalamiajacy sprzet domowy (RTV/AGD); liczyly sie tylko zabawki, prawdziwe zabawki z zachodu! Raj dla dzieci wowczas. Zabawki z krajow zachodu owczesnego "zachodu": klocki Lego, lalki Barbie, figurki z Gwiezdnych Wojen, Star Treka czy He-mana (ale nie te dostepne u nas, gumowe, byle jak odlane), samochody i pojazdy zdalnie sterowane, lazace roboty, roboty-samochody (Transformersy), etc., etc. Wszystko doskonale wykonane, z dobrych materialow; wszystko kolorowe, grajace, swiecace. Cuda, hehe. Jednak "najlepsiejsze" byly i male resoraki, wykonane z prawdziwej blachy, kopie znanych marek aut, i wieksze pojazdy, rowniez kopie roznych pojazdow, w tym maszyn budowlanych, prawdziwe modele, kolekcjonerskie, doskonale odtworzone z prawdziwych maszyn. Znajomy dostal taka maszyne - dzwig. Prawdziwy zuraw, na wielu kolach. Wszystko ruchome, mechaniczne; wszystko mozna bylo otwierac, zamykac, przekrecac. Pomalowany na zolto i czarno, jak w rzeczywistosci. Dzwig wysuwal sie na dobry metr, mial linke z hakiem, jak w rzeczywistosci. Rowniez wysuwane po bokach podpory. Godzinami potrafilismy sie tym bawic. A bydle bylo ciezkie, metalowe, jakies 5 kg. I jedyne co psulo radoche i wywolywalo konsternacje, zwlaszcza na samym poczatku, przed oswojeniem sie z tym, to... nazwa firmy i jej logo, ktorej ow dzwig byl modelem - Siku... ;-) Japonska firma produkujaca maszyny i pojazdy budowlane;-) Dzis to mnie bawi, ale wowczas, u wszystkich dzieciakow, wywolywalo konsternacje... No bo jak to, taki wypas, i... siku?!;-)

      2. Sasiadka mojej babci, tzn. czesc rodziny tej sasiadki, zaraz po I-ej WS, wyemigrowala do Argentyny. Osiedli w Buenos Aires, pomimo tego, ze pochodzili ze wsi (ale nie chlopstwo, lecz zubozona szlachta, typowo zasciankowa); a wowczas wiekszosc emigrantow z Polski do Ameryki Lacinskiej zabieralo sie za role. W jednej z ich corek zakochal sie syn miejscowego bogacza, hotelarza. Niestety, dla rodzicow, byl muzulmaninem (Arabem czy Turkiem, juz nie pamietam). Dlatego byli niechetni malzenstwu. Poniewaz jednak byl to porzadnym i skromnym mezczyzna, rodzina rowniez, i obiecal akceptowac/tolerowac katolickie i polskie zwyczaje i tradycje, to w koncu ulegli i zgodzili sie. Malzenstwo podobno udane, dorobili sie kilkoro dzieci. Przysylali nawet zdjecia. Konsternacje miejscowych wywolywal jednak fakt, ze jedna z corek, na pamiatke po babci meza, nazwano - Suka. Arabskie czy tureckie imie, hehe. Rodzina w Polsce nie mogla tego pojac... ;-)
    • zeitgeist2010 ach ta laska nebeska 05.12.12, 08:32
      dawno, dawno temu z TVP pamietam szlagier pld sasiada.
      www.youtube.com/watch?v=nrmtMGNGIVg
      Pamietam, ze wielkim idolem Byl Karel Gott, ktory spiewal jak Gott czeska wersie El condor passa
      • bywszy1 Re: ach ta laska nebeska+ 05.12.12, 13:58
        Gott i lezka w oku!
        • zeitgeist2010 a tu łezka w drugim 05.12.12, 15:24
          bywszy1 napisał:

          > [u]Gott i lezka w oku![/

          Z czasów, gdy muzyka miała jeszcze melodie a solisci głos do spiewania

    • bywszy1 Re: Jezyki slowianskie, np. russkij+ 05.12.12, 21:05
      Wojna Ojczyzniana 1812 rok.
      Wieczor przed bitwa pod Borodino.
      Narada w wiejskiej chacie.
      Na scianie mapa okolic.
      Przemawia feldmarszalek Kutuzow,zwracajac sie szczegolnie do przyszlego nastepcy(potem jak Kutuzowa czesciowo pochowano w Boleslawcu):
      "Wpieriedi nas rat`
      szadi nas rat´
      slewa nas rat´
      sprawa nas rat´
      krugom nas rat´
      I bitwoju Mat´ Rossija spasiena"
      skazal Kutuzow.
      I zapier dielo w sunduk.
      • bywszy1 Re: Jezyki slowianskie, np. russkij.P.S+ 06.12.12, 02:56
        " z przodu nas wojsko
        z tylu nas wojsko
        z lewa nas wojsko
        z prawa nas wojsko
        naokolo nas wojsko
        i poprzez bitwe Matka Rosja zostala uratowana"
        powiedzial Kutuzow i zamknal sprawe(wlozyl do skrzyni-szuflady)
        • edek_vilola Re: W rosyjskim podoba mi sie to "dawáj" 06.12.12, 04:21
          "dawáj" - odpowiednik angielskiego "let us..."

          "Dawáj pajédiem w Maskfú" - Pojedzmy do Moskwy
          "Dawáj napíszym pismό" - Napiszmy list.
          itd.
          oraz zwrot "dawáj dawáj"

          A za to po polsku np. "dawaj piwo" (Czechy 1968).
          • zeitgeist2010 Re: W rosyjskim podoba mi sie to "dawáj" 06.12.12, 22:08
            edek_vilola napisał(a):

            "dawáj" - odpowiednik angielskiego "let us..."

            Rosyjski to najbardziej przebojowy jez slowianski. Rozmiar i polityka.

            „Dawaj” to rzeczywiscie mocne slowo – hiszpanskie ¡arriba! , portugalskie vamos! Niemieckie los!

            Anthony Burgess uwiecznil rosyjski w "A Clockwork orange". Pamietam „a malchik”, prestoopnick, cheloveck,

            • zeitgeist2010 amerykanski - brytyjski 07.12.12, 20:41
              Od negatywnego naduzywania nie jest uchroniony nawet brytyjski. Jego standartowa wersja RP jest uzywana jako negatywny sygnal vis a vis neutralnego – pozytywnego amerykanskiego.

              Aktualny przyklad w Homeland 2 sezon. Fanatyczna, nieublagana islamska terrorystka jest grana przez Brytyjke. Wyglad arabski i nienaganny brytyjski akcent, ktory rzeczywiscie brzmi w tej serii jak obcy i wredny dysonans.

              Robi gorsze wrazenie niz arabski akcent pozostalych terrorystow.
            • mongolszuudan Re: W rosyjskim podoba mi sie to "dawáj" 07.12.12, 21:30
              Mechaniczna pomarańcza (Zawodnoj apielsin) - sluszna wizja przyszlej Anglii, ktora ma mowic na rosyjsko-brytyjsko padonkowskej (lotrowskiej) gwarze.
              • zeitgeist2010 filmowa wersja Mechanicznej pomarańczy 08.12.12, 10:11
                mongolszuudan napisał:

                Mechaniczna pomarańcza (Zawodnoj apielsin) - sluszna wizja przyszlej Anglii, ktora ma mowic na rosyjsko-brytyjsko padonkowskej (lotrowskiej) gwarze.

                Stanleya Kubricka stala sie filmem kultowym calej generacji. Nie wiedzieli ze slang lotrowski zawieral rosyjskie slowa.

                Jak na razie wizja zdegenerowanej Anglii jeszcze sie nie spelnila.
            • edek_vilola Re: W rosyjskim podoba mi sie to "dawáj" 08.12.12, 04:10
              zeitgeist2010 napisał:

              > Rosyjski to najbardziej przebojowy jez slowianski. Rozmiar i polityka.

              Francuzi akcentuja wszystko w swoim jezyku na ostatnia sylabe, nawet obce nazwiska. Pod tym wzgledem francuski jest latwy i przewidywalny. Rosyjski pod wzgledem akcentu jest "nieprzewidywalny" - akcent moze padac na dowolna sylabe, czesto ten sam wyraz zmienia akcent w zaleznosci od formy gramatycznej. Chyba jedyna regula jest to, ze jesli w wyrazie wystepuje "jo" ("ë") to akcent pada wlasnie na nie. Jednak niewielka to pociecha, bo w jezyku pisanym, poza podrecznikami do nauki, "ë" zastepowane jest prze "e".
              • romrus Re: W rosyjskim podoba mi sie to "dawáj" 08.12.12, 09:36
                edek_vilola napisał(a):

                > Francuzi akcentuja wszystko w swoim jezyku na ostatnia sylabe, nawet obce nazwiska. Pod tym wzgledem francuski jest latwy i przewidywalny. Rosyjski pod wzgledem akcentu jest "nieprzewidywalny" - akcent moze padac na dowolna sylabe

                Tak, oprocz "ё" regul nie ma i nawet nie wszyscy Rosjanie z tym daja sie rady.
                Pod tym wzgladem polski jest latwiejszy.

                A "dawaj" weszlo we wszystki jezyki narodow b. ZSSR.

                Gruzini do Saaki: "Dawaj, doswidania"
                www.youtube.com/watch?v=XtPVo02jz80
                • zeitgeist2010 zaciągac po rosyjsku 08.12.12, 10:03
                  romrus napisał:

                  Tak, oprocz "ё" regul nie ma i nawet nie wszyscy Rosjanie z tym daja sie rady.
                  Pod tym wzgladem polski jest latwiejszy (...)


                  My Polacy tez mamy problemy z naszym jez ojczystym. Pelna zasadzek ortografia i wymowa tez. Np "som" zamiast "są".

                  W porównaniu z polskim rosyjski ma przyjemniejszą dla ucha wymowe. Jest miekki. Wiekszosc spolglosek i samoglosek jest wymawiana bardziej miękko niz polskie odpowiedniki.

                  Widac to najlepiej w miekkim, rosyjskim/bialoruskim/ukrainskim lamaniu jezyków obcych.
                  W jezyku polskim istnieje powiedzenie – „zaciągac”. Oznacza to wymowe polską z kresow wschodnich.
                  Teraz chyba to pokolenie wymarlo.
                  • polski_francuz Splaszczony jezyk 08.12.12, 10:18
                    "W jezyku polskim istnieje powiedzenie – „zaciągac”. Oznacza to wymowe polską z kresow wschodnich. Teraz chyba to pokolenie wymarlo"

                    Zaciagali nasi wroclawscy sasiedzi czyli Lwowianie, jak na ten przyklad Dzieduszycki. Litewska elita wymawiala wspaniale "eu". Mama moja umiala to tak dobrze robic, ze powoli przestalem to slyszec.

                    Posluchaj jak pieknie pachniaeuy listy juz sieni...

                    PF
                    • bywszy1 Re: Splaszczony jezyk+ 08.12.12, 10:38

                      ja zyje.
                      I mam zamiar to dlugo robic.
                      • polski_francuz Good on ya:) 08.12.12, 10:54
                        ze Ci tak odpowiem po australijsku.

                        Postaram sie pojsc w Twoje slady. Przynajmniej jesli idzie o dlugie zycie, bo piekne "eu" juz niestety stracilem.

                        Pozdro

                        PF
                        • bywszy1 Re: Good on ya:)+ 10.12.12, 11:22
                          ale zdobyl pan francuski.
                          Czy to zla zamiana?
                          Ostatnio,jak w Polsce bylem,to rzadko to "eu" slyszalem.
                          Czesc!
                          Bywszy.
                      • zeitgeist2010 Re: Splaszczony jezyk+ 08.12.12, 11:32
                        bywszy1 napisał:

                        > ja zyje.
                        > I mam zamiar to dlugo robic.


                        Dzięki Bogu. I mam nadzieje bardzo dlugo.

                        Nie pomyslalem ze Pan moze zaciągac. Raczej spodziewalem sie, ze kaleczy Pan jezyk po hebrajsku z tym gardlowym "R" - ktore tak czesto slysze, gdy zdarzy mi sie na lotnisku stac obok pasazerow z Tel-Avivu.


                        • bywszy1 Re: Splaszczony jezyk+ 10.12.12, 11:20
                          • zeitgeist2010 dlaczego po hebrajsku? 10.12.12, 11:52
                            Dlatego ze tak zarliwie sie Pan wstawia za kwestiami zydowskimi i panstwa Izrael. Myslalem, ze ma pan jakies zwiazki z jezykiem jedynego panstwa zydowskiego w nowozytnej historii.

                            Wiedzac o zaciaganiu stal sie Pan jescze bardziej wyjatkowy w moich oczach.

                            • mara571 nie po hebrajsku, po niemiecku 10.12.12, 21:00
                              nastepne odcinki Europa-safari online.
                              mediathek.daserste.de/sendungen_a-z/12449986_entweder-broder-die-europa-safari?buchstabe=E
                              Czesc 3 krecona w Polsce.
                            • bywszy1 Re: dlaczego po hebrajsku?+ 10.12.12, 21:03
                              Izrael nie jest panstwem zydowskim(to tak jakby powiedziec,ze Polska jest panstwem katolickim).
                              Tylko izraelskim.
                              Jezyk?
                              A gdzie ja mialem sie tego nauczyc?
                              W ZSRR?W Polsce?
                              Dotyczy rowniez jidisz.u
                              Poczynan panstwa Izrael nie komentuje.
                              Tak jak nie robie tego w zwiazku z Rosja i Polska.
                              Porownuje tylko te poczynania z takimi z poczynaniami innych panstw.
                              Np.Polski i ZSRR i Rosji.
                              Ludzie przykladaja i oceniaj te same poczynania w rozny sposob jezeli chodzi o te kraje.
                              Przyznam,ze zarowno do Polski,Rosji mam specjalny stosunek.
                              W Polsce bylem zarliwym obronca ZSRR.
                              A na tym forum narodu rosyjskiego.Dopoki nie zjawili sie panowie ajgor i mongol.
                              To samo bylo z Polakami-w Szwecji.
                              Co do zydostwa-z religia nie mam nic wspolnego.
                              Zyd-wymysl bylych demoludow.
                              Jewriej - jeden z narodow ZSRR-zgodnie z Konstytucja.Wymyslono w ZSRR.
                              Szwecja-kraj osobny-dla siebie.
                              Izrael z narodem "zydowskim" i kwestia zydowska-osobny rozdzial.Zarliwy rozdzial.
                              W Izraelu ani Zydow,anin Jewriejew niema.Sa Izraelczycy.
                              A owce na dobranoc licze po russki.
                              Napisalem to co napisalem.
                              I nie trzeba dodawac,czego nie mialem na mysli.
                              Tak jak pan zmyslil,ze krytykowalem Walese.
                              A przeciez tylko sie dziwilem,ze czlowieka,przy ktorym stworzono "komitet Spoleczny przy Lechu Walesie".nie prezydencie,a Lechu,okrzyczano agentem.
                              • zeitgeist2010 Re: dlaczego po hebrajsku?+ 11.12.12, 20:38
                                bywszy1 napisał:

                                Izrael nie jest panstwem zydowskim(to tak jakby powiedziec,ze Polska jest panstwem katolickim).
                                Tylko izraelskim.


                                Rozumiem. Wedlug Pana: Zyd - wyznawca Judaizmu. Obywatel Izraela zatem, kto? Jezeli nie jest wierzacy Judaista, przyjechal z dawnego ZSSR (milion takich jest), nie zna ani hebrajskiego , ani Jidisch. Na podstawie jakich kryeteriow moze sie on stac "Izraelita"?

                                Jezyk? A gdzie ja mialem sie tego nauczyc? W ZSRR? W Polsce?
                                > Dotyczy rowniez jidisz.u Poczynan panstwa Izrael nie komentuje.
                                > Tak jak nie robie tego w zwiazku z Rosja i Polska.
                                > Porownuje tylko te poczynania z takimi z poczynaniami innych panstw.
                                > Np.Polski i ZSRR i Rosji. Ludzie przykladaja i oceniaj te same poczynania w rozny sposob jezeli chodzi o te kraje. Przyznam,zezarowno do Polski,Rosji mam specjalny stosunek. W Polsce bylem zarliwym obronca ZSRR.


                                Tak w PRL-u nie robiono nic dla mniejszosci. Teraz stara sie to nadrabiac. W wolnej Polsce Niemcy maja nawet posla w Sejmie.
                                Jak bronil ZSSR w PRLU , to ja rozumiem, ze nie bylo panu lekko.


                                A na tym forum narodu rosyjskiego.Dopoki nie zjawili sie panowie ajgor i mongol

                                Tak jak sie ma takich "ambasadorów" to nie potrzeba juz wrogów :)


                                To samo bylo z Polakami-w Szwecji. Co do zydostwa-z religia nie mam nic wspolnego.
                                Zyd-wymysl bylych demoludow. Jewriej - jeden z narodow ZSRR-zgodnie z konstytucja.Wymyslono w ZSRR.


                                Czyli nie jest Pan Zydem. Rozumiem.

                                Szwecja-kraj osobny-dla siebie.

                                Tak. Kraj wyjatkowy. Trudno dla ludzi z zewnatrz wyjasnic.

                                Izrael z narodem "zydowskim" i kwestia zydowska-osobny rozdzial.Zarliwy rozdzial. W Izraelu ani Zydow,anin Jewriejew niema.Sa Izraelczycy.

                                Rozumiem. Wedlug Pana: Zyd - wyznawca Judaizmu. Obywatel Izraela zatem, kto? Jezeli nie jest wierzacy Judaista, przyjechal z dawnego ZSSR (milion takich jest), nie zna ani hebrajskiego , ani Jidisch. Na podstawie jakich kryeteriow moze sie on stac "Izraelita"?
                                a palestynczycy, ktorzy zawsze na terytorium dzisiejszego Izraela mieszkali? Czy to tez Izraelici?


                                A owce na dobranoc licze po russki.
                                Napisalem to co napisalem. I nie trzeba dodawac,czego nie mialem na mysli. Tak jak pan zmyslil,ze krytykowalem Walese. A przeciez tylko sie dziwilem,ze czlowieka,przy ktorym stworzono "komitet Spoleczny przy Lechu Walesie".nie prezydencie,a Lechu,okrzyczano agentem.


                                No to nie tylko ja zmyslalem o Walesie. Jest to postac wyjatkowa, historyczna i jako taka otwarta na ataki ze wszystkich stron. Tym bardziej ze Walesa daleki od idealu.

                                W szwecji taki Olof Palme byl oskarzany przez jednycg ze jest agentem sovieckim a przez innych ze amerykanskim. Byl przedmiotem pomowien i nienawisci, no i w koncu ktos go zabil.

                                Moral? Opluwanie Walesy jest dziwne ale nie wyjatkowe w swiecie

                                • bywszy1 Re: dlaczego po hebrajsku?+ 11.12.12, 21:59
                                  niestety,nie rozumie pan pewnych rzeczy.
                                  Chociaz probujemy rozmawiac po polsku.
                                  Sa pewne przepisy,prawa i sprawy kulturowe.
                                  Wiec po polsku:
                                  zyd - wyznawca judaizmu,odpowiednik katolika.
                                  Zyd-narodowosc,odpowiednik Polaka.
                                  Jest to zgodne z gramatyka polska.
                                  Oraz odzwierciedla utarte pojecia polskie.
                                  jewriej - Zyd,po russki(w tlumaczeniu)
                                  Dawniej w Rosji nie bylo narodowosci.Byly wyznania religijne.
                                  Jewriej-porewolucji-oznaczalo rownoprawny z innymi narod,zgodnie z konstytucja.
                                  Za gomolki w Polsce nie bylo narodu zydowskiego.
                                  Bylo Polak pochodzenia zydowskiego.Oficjalnie takie pojecie nie istnialo.
                                  Wiec pojecie zyd czy Zyd oznaczalo w roznych krajach rozne pojecia.
                                  Jak wiadomo w Szwecji wszyscy obywatele sa Szwedami.
                                  Wiec nie jestem tutaj Zydem,a zydem tym bardziej-poniewaz nie jestem religijnym.
                                  W Polsce jestem Zydem.Co odrazu wyjasnia,kto jet kim i zaczym.Nie trzeba nic nikomu czego kolwiek wyjasniac.Wszystko jasne.A Szwed tego nie zrozumie.
                                  Wiec jestem Zydem!
                                  Na podstawie jakiej jest sie izraelita?
                                  Jezeli jest obywatelem Izraela.
                                  A Palestynczycy,ktorzy sa obywatelami Izraela tez sa Izraelczykami.
                                  Dochodza do tego rowniez "chytre" sprawy pochodzenia.
                                  Co do Walesy nie wyrazilem zadnego zdania.A i teraz nie wyrazam.
                                  Wyrazilem tylko zdziwienie,ktore przyjete zostalo naopak.
                                  Faceta,ktorego stawialo sie na swieczniku,wywalono na smiecie.
                                  P.S
                                  I na koniec:
                                  zyd-wyznawca judaizmu,jak katolik jest przedstawicielem katolicyzmu.
                                  Zyd moze byc zydem,ale nie musi.
                                  Tak jak Polak nie musi byc katolikiem.
                                  Sami Davis Junior jak i Elizabetch Taylor czy Madonna moga byc zydami,nie bedac Zydami,tak jak i Hiszpan moze byc katolikiem,nie bedac Polakie.
                                  Sa kraje,w ktorych nie ma pojecia Zyd,a widomo co to jest zyd.
                                  • bywszy1 Re: dlaczego po hebrajsku?P.S+ 11.12.12, 22:09
                                    Podobnie sa klopoty z niejakim panem ajgorem.
                                    Twierdzi,ze jest Rosjaninem.
                                    Nim nie jest.
                                    Rosjaninem jest kazdy obywatel Rosji-Polak,Niemiec,Czeczeniec,Mongol,Russkijj itp.
                                    On jest Russkij obywatel Polski.
                                    Czyli Polak Russkij?
                                    Jezeli oficjalnie istnieje Niemiec obywatel Polski.
                                    To on odpowiednio chyba jest Russkij obywatel Polskij.
                                    Chyba,ze Russkije nie maja takiego samego statutu co Niemcy.
                                    Czy Ukraincy to sa Polacy?Czyjest narod Ukrainski w Polsce.
                                    Czy to sa Polacy wyznania greko-katolickiego czy prawoslawnego?
                                    Czy Polska jest panstwem katolickim?
                                    Czy Izrael jest panstwem zydowskim?
                                    Wg mnie maja czesc spoleczenstwa na poziomie spoleczenstwa ojca Rydzyka,z wyniklymi z tego konsekwencjami.
                                  • zeitgeist2010 za kim Pan kibicuje? 11.12.12, 22:40
                                    bywszy1 napisał:

                                    niestety,nie rozumie pan pewnych rzeczy.
                                    Chociaz probujemy rozmawiac po polsku.


                                    Ale nie jestem przypadkiem beznadziejnym, bo mam duzo cierpliwosci i energii, aby podniesc poziom swojej wiedzy :)

                                    Sa pewne przepisy,prawa i sprawy kulturowe.
                                    > Wiec po polsku:
                                    > zyd - wyznawca judaizmu,odpowiednik katolika.


                                    Klart som korvspad!

                                    > Zyd-narodowosc,odpowiednik Polaka.

                                    Som ovan.

                                    (...) Bylo Polak pochodzenia zydowskiego.Oficjalnie takie pojecie nie istnialo.
                                    > Wiec pojecie zyd czy Zyd oznaczalo w roznych krajach rozne pojecia.
                                    > Jak wiadomo w Szwecji wszyscy obywatele sa Szwedami. Wiec nie jestem tutaj Zydem,a zydem tym bardziej-poniewaz nie jestem religijnym .
                                    > W Polsce jestem Zydem.Co odrazu wyjasnia,kto jet kim i zaczym.Nie trzeba
                                    > nic nikomu czego kolwiek wyjasniac.Wszystko jasne.A Szwed tego nie zrozumie.
                                    Wiec jestem Zydem!


                                    Tutaj zaczynaja sie moje problemy. Niech mi pan udowodni ze jest pan Zydem! Na jakiej podstawie? Nie zna pan hebrajskiego, Jidischu, zalozmy ze nie chodzi pan do synagogi, nie jest pan obywatelem panstwa Izrael, itd. Co pana czyni etnicznym Zydem? Panskie widzimisie?

                                    Kiedys slyszalem ,ze jak sie ma matke Zydówke, to jest sie Zydem. No ale jak sie udowodni ze byla ona Zydówka? Jezeli nie zna Jidisch, to co trzeba znalezc 2 swiadków ktorzy poswiadcza?

                                    Ciemna sprawa z tymi Zydami. To ja np. zaczne twierdzic, ze jestem Zydem. Kto i jak mi udowodni ze nie jestem?

                                    > Na podstawie jakiej jest sie izraelita?
                                    > Jezeli jest obywatelem Izraela.
                                    > A Palestynczycy,ktorzy sa obywatelami Izraela tez sa Izraelczykami.
                                    > Dochodza do tego rowniez "chytre" sprawy pochodzenia.
                                    > Co do Walesy nie wyrazilem zadnego zdania.A i teraz nie wyrazam.
                                    > Wyrazilem tylko zdziwienie,ktore przyjete zostalo naopak.
                                    > Faceta,ktorego stawialo sie na swieczniku,wywalono na smiecie.
                                    > P.S
                                    > I na koniec:
                                    > zyd-wyznawca judaizmu,jak katolik jest przedstawicielem katolicyzmu.
                                    > Zyd moze byc zydem,ale nie musi.
                                    > Tak jak Polak nie musi byc katolikiem.
                                    > Sami Davis Junior jak i Elizabetch Taylor czy Madonna moga byc zydami,nie bedac
                                    > Zydami,tak jak i Hiszpan moze byc katolikiem,nie bedac Polakie.
                                    > Sa kraje,w ktorych nie ma pojecia Zyd,a widomo co to jest zyd.


                                    Klart som korvspad

                                    Ja np jestem Polakiem bo znam jez polski, jestem wychowany na literaturze polskiej i polskiej wersji historii, nie mieszkam w granicach Polski ale jestem obywatelem polskim, moge krytykowac i wyklinac i mój kraj i moich rodakow ale w gruncie rzeczy lojalnosc moja jest wobec historycznego etosu tego narodu.
                                    Jak jest mecz futbolu to ja w glebi duszy zawsze bede za Polska.

                                    A pan , jak Rosja gra przeciw Szwecji to za kim pan jest?

                                    • bywszy1 Re: za kim Pan kibicuje?+ 12.12.12, 12:59
                                      Pan nadmienil synagoge.
                                      Owszem bylem w Szwecji dwa razy na koncertach z przyjaciolmi muzykami z Polski.
                                      W Polsce dwa razy bylem ojcem chrzestnym.
                                      Razu jednego mnie nawet ksiadz objechal,ze nie umialem odpowiedzic na jego pytania-nikt mnie nie nauczyl.
                                      Slub mam koscielny jednostronny.Tzn.zona slub otrzymala przy ,a ja bylem obserwatorem.
                                      Tesciowa byla szczesliwa-bardzo Jezusa kochala.
                                      Udowodnic,ze jestem Zydem?
                                      Fizycznie?
                                      Bylo by trudno.Nawet jakbym spuscil spodnie.
                                      Chociaz z sprzedlaty po 49 latach nieobecnosci odwiedzilem Zachodnia Ukraine.
                                      Szedlem parkiem.Zachcialo sie siku.Spotkalem podobnego do lajzy w srednim wieku czlowieka.
                                      No i zapytalem sie go,gdzie jest WC.Reakcja byla zdumiewajaca.
                                      Pierwsze slowa:"jestes z Izraela?"
                                      Wiec?
                                      Narodowosc oficjalnie w ZSRR ustalala sie wg.narodowosci ojca.
                                      Byla wpisana do wszystkich papierow.
                                      Nawet jako siedmiolatek,zapisujac sie do biblioteki w Domu Pionierow,w rubryce narodowosc,wpisano Jewriej.
                                      W Polsce nikomu nie trzeba bylo udowadniac.
                                      Wrecz przeciwnie,wszystko bylo jasne.
                                      Bycie Zydem(nie zydem) zalezy od konwenansow prawnych oraz kulturowych kazdego panstwa.
                                      Np.Tuwim byl Polakiem czy Zydem?A moze nawet i zydem?
                                      W Polsce nawet papieza Zydem okrzyczano.

                                      Nawt przechsztom nie dalo se zostac
                                      Polakami.

                                      "Kiedys slyszalem ,ze jak sie ma matke Zydówke, to jest sie Zydem."
                                      Znowu nieporozumienie:
                                      Chodzi o zydowke,a nie Zydowke.
                                      I ze sie jest zydem,a nie Zydem.
                                      To jest wg. prawa "zydowskiego"

                                      W kazdym z moich krajow doswidczylem dobre i zle sprawy.
                                      Nie wiem dlaczego,ale w pamieci zazwyczaj pozostaja przewaznie te dobre.



                                      Za kim kibicuje?
                                      Jestem w takim wieku,ze
                                      za slabszymi mniejszymi.
                                      Czasami sie zdarza rozdwojenie jazni.
                                      • zeitgeist2010 lojalnosc radziecka 12.12.12, 19:36
                                        bywszy1 napisał:

                                        (...) Udowodnic,ze jestem Zydem?
                                        > Fizycznie?
                                        > Bylo by trudno.Nawet jakbym spuscil spodnie(...)


                                        Nie nie fizycznie a emocjonalnie, kulturowo i politycznie. Ta dystynkcja zyd – Zyd jest dobra. Nie znalem tego. W innych jezykach nie robi sie takiej roznicy.

                                        Rozumiem, ze w panskim przypadku nie jest latwo znalezc jednoznaczna lojalnosc. Musi sie pan dzielic.

                                        Panstwo w ktorym pan wyrosl i z którym sie pan identifikowal zniknelo. Byloby glupio mowic o sobie: jestem czlowiekiem radzieckim.

                                        Z drugiej strony mylace jest panskie stwierdzenie ze jest Pan Zydem.
                                        Nie znajdzie sie u pana wiele zydowskich atrybutow: ani jezyka, ani zwiazków z Izraelem, ani religii.
                                        Test genetyczny wykazalby ze jest pan w gruncie rzeczy Slowianinem z jakas tam domieszka genow azjatyckich i byc moze blisko-wschodnich, zakladajac ze wrod przodkow znalazl sie jakis Zyd wypedzony z Hiszpanii w 1492 roku.

                                        Mialem kiedys okazje dobrze poznac Zydowke – Nie zydówke!. Córka polskich rodzicow wyrzuconych z PRL-u w 1968. Ona w moich oczach spelniala kryteria Zydowskie. Urodzona w Izraelu , obywatelstwo tego kraju (plus polskie! Z zasady i nostalgii rodzicow! – takie postawy robia na mnie wrazenie), hebrajski jako jezyk ojczysty ale do tego mowi po polsku, arabsku i angielsku a teraz moze dorzucila kilka innych.
                                        Odbyla 2-letnia sluzbe w armii.

                                        W tym kontekscie pan w moich oczach nie spelnia wymogow na okreslanie sie jako Zyd. Dla mnie jest pan czlowiekiem radzieckim.


                                        W kazdym z moich krajow doswidczylem dobre i zle sprawy.
                                        Nie wiem dlaczego,ale w pamieci zazwyczaj pozostaja przewaznie te dobre.


                                        Zlote slowa.

                                        > Za kim kibicuje?
                                        > Jestem w takim wieku,ze
                                        > za slabszymi mniejszymi.
                                        > Czasami sie zdarza rozdwojenie jazni.


                                        Zgaduje, ze w meczu Izraela z Rosja albo Ukraina kibicowalby pan NIE za Izraelem

                                        • bywszy1 Re: lojalnosc radziecka?+ 12.12.12, 23:02
                                          "W innych jezykach nie robi sie takiej roznicy."-jest.
                                          W russkim nazywa sie Jewriej i iudiej:
                                          A po polsku
                                          a w ogole wychodzi to z krajow
                                          slowianskich.
                                          A pozatym:
                                          zazwyczaj Szwedzi rozumieja co to zyd,natomiast kto to Zyd,trzeba mozolnie tlumaczyc.:



                                          Слoвo жид в coвременнoм рyccкoм языке cчитaетcя ocкoрбительным. Онo, кaк и пoльcк. Żyd, лит. Žydas или чеш. Žid, вocхoдит к пoзднепрacлaвянcкoмy *židъ, зaимcтвoвaннoмy из итaл. giudeo[12], кoтoрoе, в cвoю oчередь, являетcя прoдoлжением лaт. judaeus — «иyдей». Этo oбoзнaчение евреев и/или иyдеев coхрaнилocь, нaпример, в пoльcкoм, чешcкoм и литoвcкoм языкaх, где cлoвo еврей не yпoтребляетcя, и в югo-зaпaднoм нaречии yкрaинcкoгo языкa — нo yже в языкoвoм cтaндaрте coвременнoгo yкрaинcкoгo языкa предпoчтительнo cлo
                                          • zeitgeist2010 Re: lojalnosc radziecka?+ 14.12.12, 09:02
                                            bywszy1 napisał:

                                            (...) Pan jest taki pewny moich genow?
                                            A nuz by taki test wykazalby,ze pan nie jest Polakiem.A nawet i nie Slowianinem?
                                            > A jednym z przodkow panskich moglby sie okazac ....Nu,kto?


                                            W obecnych czasach mozna zrobic sobie test genetyczny na stwierdzenie lini matki i ojca. Ja osobiscie nie mam ciekawosci tego robic bo nie bardzo temu ufam plus nie interesuje mie to.
                                            Od 4 generacji przynajmniej jestem poludniowym Polakiem. Wyglad mam slowianski a nazwisko moje jest tez czeste w Slowacji i Czechach.

                                            Jezyk, urodzenie, pochodzenie, moja subiektywna identyfikacja z kultura Polski itd. Czyli wedlug Sverige Demokraterna :) spelnialbym warunki Polskosci.

                                            A wlasnie,ze za Izraelem.
                                            Kim i gdzie bym nie byl.

                                            Podstepem udalo mi sie jednak to z pana wyciagnac :) Sam pan wybiera jakas identyfikacje z Panstwem, z ktorym pana obeiktywnie nic nie laczy :) Poza strachem przed przesladowaniami. Oczywiscie w Szwecji to panu nie grozi. O ile nie mieszka pan w Malmö ...


                                            Szwecja jest obecnie moja Ojczyzna,ktorej jestem lojalny.I ja doceniam.
                                            Ab Izrael?Tam sie znajduje moja ostatecznosc. Tego mnie nauczyl ZSRR i Polska z lat 60-tych.


                                            Mam respekt do panskiej uczciwosci ze nie podaje sie pan za Szweda. Tak jak niektorzy Polacy czy Iranczycy, lamiacy jezyk szwedzki, nie majacy nic wspolnego ze szwedzkim systemem wartosci a "udajacych" szwedow.

                                            • bywszy1 Re: lojalnosc radziecka?+ 14.12.12, 10:12
                                              zaden to podstep.
                                              Pan naprawde taki przebiegly,a ja glupi?
                                              Papierowo i prawnie jestem Szwed.
                                              WG.praw obowiazujacych w Szwecji.
                                              Ale jak napisalem,czegos mnie Polska i ZSRR nauczyly.
                                              Niewiadomo,czy Malmo sie nie rozciagnie na wieksza polac Szwecji.
                                              Podobnie jak to bylo w Polsce.
                                              Jako Zyd,zawsze jestem w pogotowiu.
                                              Niezaleznie gdzie przebywam.
                                              -
                                        • bywszy1 Re: ciekawie+ 14.12.12, 17:41

                                          przydalo by sie panu troche skromnosci(odmjukhet).
                                          Wypowiada sie pan na temat mojej lojalnosci.
                                          A co pan o tym wie?
                                          I co pan ma tutaj do gadania?
                                          Wiwisekcje pan mnie robi?
                                          A pozatym,czy wszyscy tzw.Polacy sa lojalni wobec Polski?

                                          Czemu sie pan wypowiada na moj temat i przytacza swoje twierdzenia,na temat,na ktory nie ma pan pojecia?
                                          Nawet jezeli panu pozwolilem na rozstrzasanie pewnych tematow mnie dotyczacych?

                                          "Z drugiej strony mylace jest panskie stwierdzenie ze jest Pan Zydem."-a co pan na ten temat moze powiedziec?
                                          Pan twierdzi,ze pan jest Polakiem,ja twierdze ,ze jestem Zydem.
                                          Jak w Polsce o tym zapomnialem,to mnie to przypomnieli.
                                          A pan ma prawo dowolnego wyboru,jako obywatela swiata?
                                          Wolne zarty!
                                          Pan twierdzi,ze badania panskich genow pana nie interesuja.
                                          Zreszta pan im nie wierzy.
                                          Na temat moich wypowiada sie pan,zakladajac,ze jestem mieszanka azjatycko - zydowska.
                                          Podziwiam pan,za niechec badania wlasnych.
                                          A nuz sie okaze,ze jest pan mieszanka .....?
                                          Wiecej skromnosci,prosze pana.
                                          Widze,ze niedaleko pan odbiegl rozumem od pana aqjgora.
                                          Powiedzialbym,ze jestescie duchowymi bliznietami.
                                          Z takimi samymi zaletami.
                                          A ze pan ma pewne wymogi na temat mego zydowstwa.
                                          Ja natomiast mam watpliwosci na temat panskiej polskosci.
                                          Pozatym prosze pana,zabiera pan glos na temat,o ktorych pan niema pojecia.
                                          I prosze,niech pan nie zgrywa niedouczonego psychologa,jak z wypowiedzeniem za kim bym kibicowal.
                                          • zeitgeist2010 jak pana internet wzburza do tego stopnia 14.12.12, 18:39
                                            to lepiej go unikac. Szkoda zdrowia
                                            • bywszy1 Re: nalezaloby szanowac wspolrozmowce+ 14.12.12, 19:23
                                              I nie nalezy zgrywac "wsieznajku"
                    • borrka Dzisiejsza polszczyzna litewska... 08.12.12, 10:41
                      Jest chyba odmienna - robi wrazenie gwary prostych ludzi i paradoksalnie srednie/starsze pokolenie Litwinow mowi (moja ocena) ladniej po polsku.
                      Uczyli sie z telewizji nadgranicznej.
                      Ta stara mowa kresowa ostala sie w nagraniach Pilsudskiego.
                      • borrka Dziadek przemawia. 08.12.12, 10:51
                        www.youtube.com/watch?v=kY7776PqKsQ
                        Bardzo niedzisiejszy akcent, mimo nowoczesnego slownictwa.
                        • polski_francuz Nie tylko akcent 08.12.12, 10:59
                          ale slyszy sie kogos, kto ma cos do powiedzenia i to w miare zgodnie z tym co mysli, mowi.

                          Jak dzisiaj zaczynam pisac i mowic czy pisac w miare zgodnie z tym co mysle, to biora mnie za samobojce i za szalenca.

                          Cos sie bardzo zmienilo.

                          PF
                          • borrka Takie dosc przerazajace... 08.12.12, 11:12
                            Co napisales.
                            Moim zdaniem, skutki lewackiego belkotu i polit-poprawnosci.
                            Ale ja jestem "kontra" i wrog ludu :)
                            • borrka Wzmoge czujnosc.... 08.12.12, 11:20
                              By unikac "nowoczesnego" formulowania mysli:)
                              • polski_francuz Na ile 08.12.12, 11:28
                                moja ocena jest obiektywna to nie wiem, ale uwazam ze piszesz dosc uczciwie.

                                PF
                                • zeitgeist2010 rysownik w PRL-u 08.12.12, 11:40
                                  Bylem wtedy szczeniak ale pamietam z PRL-u program tv, gdzie rysownik w "piorkiem i weglem" pieknie zaciągal.
                                  • borrka Profesor Zin... 08.12.12, 12:10
                                    Mowil raczej jakas hybryda wschodniomalopolsko-krakowską.
                                    Nalezal zapewne do tych, co potrafili odrozniac wymowe "h" i "ch" - dla mnie sen jakis zloty:)
                                    To nie bylo chyba ani wilenskie, ani czysto podlaskie.
                                    Ale sie nie znam za dobrze.
                        • zeitgeist2010 Re: Dziadek przemawia. 08.12.12, 11:26
                          borrka napisał:

                          www.youtube.com/watch?v=kY7776PqKsQ
                          > Bardzo niedzisiejszy akcent, mimo nowoczesnego slownictwa.


                          Zaciąganie dziadka jest w miare stonowane. Od razu zauwazam "rosyjską" wymowe "o" - prawie jak dyftong - dwugloska "uo"

                          Nie moge sie oprzec wzruszeniu sluchajac. Tak brzmiala Polskosc.



                • bywszy1 Re: nie tylko 08.12.12, 10:36
                  romrus napisał:
                  A "dawaj" weszlo we wszystki jezyki narodow b. ZSSR.
                  • edek_vilola Re: Dialekty rosyjskie 08.12.12, 12:12
                    Najbardziej podobaja mi sie ksiazki niemieckie do nauki jezykow, miedzy innymi czeskiego i slowackiego (np. "Einstieg Tschechisch", "Einstieg Slowakisch", Max Hueber Verlag). Dla Niemca nauka jezyka slowianskiego to prawdziwe "wyzwanie", dla Polaka powinna byc "pestka". Oprocz nauki podstaw jezyka podaja one mnostwo faktow na temat kultury i obyczajow danego kraju w bardzo ciekawej formie.
                    Szkoda porzucac czeski, ale coz poczac, kiedy jedynym swiatowym jezykiem slowianskim jest rosyjski. Dogadasz sie w nim i na Bialorusi i w Turkmenistanie. W Polsce Ludowej uczono nas tego jezyka, nauczono nas liter cyrylicy, a zatem teraz "why not take advantage of it".

                    W rosyjskim, jak podaja, sa 3 glowne dialekty: Centralny (obejmujacy tez Moskwe i Petersburg), Polnocny (np. Wologda) i Poludniowy (np. Woronez, ale tez Smolensk, choc to geograficznie wcale nie poludnie). Podzial ten dotyczy tzw. rdzennej Rosji, obszary azjatyckie traktowane sa oddzielnie.

                    - w dialekcie centralnym nieakcentowane "o" wymawia sie jak "a" np: maskfá, garbaczjów (ó jako akcentowane o, nie u).

                    - w dialekcie polnocnym nieakcentowane "o" wymawiane jest jak "o": moskfá, gorbaczjów

                    - w dialekcie poludniowym "g" wymawiane jest jak "h", a zatem: harbaczjów

                    Czytalem, ze Gorbaczow, pochodzacy z poludnia Rosji mowil dialektem poludniowym a takze, ze czesto nie akcentowal wyrazow prawidlowo. Jego znane powiedzenie to:

                    "náda náczat' pieriestrójku" zamiast prawidlowego "náda naczát' pieriestrójku"
                    • borrka To groznie zabrzmialo... 08.12.12, 12:18
                      Ale jezyk rosyjski jest dosc jednolity.
                      Nie wykazuje zroznicowania typu np. niemieckiego, gdzie filmy z Gornej Bawarii leca z napisami dla publiki mowiacej Hochdeutsch, o dolnosaksonskim Placie nie wspominajac.
                    • zeitgeist2010 jezyk swiatowy 08.12.12, 12:32
                      edek_vilola napisał(a):

                      Szkoda porzucac czeski, ale coz poczac, kiedy jedynym swiatowym jezykiem slowianskim jest rosyjski. Dogadasz sie w nim i na Bialorusi i w Turkmenistanie. W Polsce Ludowej uczono nas tego jezyka, nauczono nas liter cyrylicy, a zatem teraz "why not take advantage of it" (...)

                      Rosyjski ma ogromny obszar uzycia. KOnsekwencja jest wiele wariantów. Do tego dochodza etniczni Rosjanie zyjacy poza Rosja.
                      mam taka wspolpracowniczke. Rosjanka ale z Uzbekistanu. Opowiada mi fascynujace rzeczy.

                      Ja sam naleze chyba do tych, co raczej zmarnowali szanse aby porzadnie nauczyc sie w szkole jednego ze swiatowych jezyków (:
                      Mam inna wspolpracowniczke - Litwinka. Etniczna. ALe jest chyba totalnie zrusyfikowana. Prawi ciagle po rosyjsku jak sie tylko zblizy do tej Rosjanki ...



                      • edek_vilola Re: jezyk swiatowy 08.12.12, 15:03
                        zeitgeist2010 napisał:

                        > Ja sam naleze chyba do tych, co raczej zmarnowali szanse aby porzadnie nauczyc
                        > sie w szkole jednego ze swiatowych jezyków (:

                        Ja rowniez do nich naleze, ale jak mowi przyslowie: "Nigdy nie jest za pozno, zeby cos naprawic" ("It is never too late to mend"). Wtedy na lekcjach rosyjskiego uczono glownie o Leninie, co wiekszosc zniechecalo do jezyka. Obecnie swiat sie zmienil i np. "skyline" Moskwy niewiele rozni sie od Los Angeles lub Kuala Lumpur (plus zabytki wielowiekowej historii). Niektorzy ucza sie "Hindi", ktorego Polakowi jest sie trudniej nauczyc niz rosyjskiego. Co do "swiatowosci" rosyjskiego, to rzeczywiscie decyduje glownie obszar, ale pewnie nie tylko skoro Niemcy wydaja podreczniki pod tytulem: "Weltsprache Russisch" (nie posiadam tej ksiazki, mam natomiast "Weltsprache Portugiesisch").
                        • zeitgeist2010 do 1989 roku 08.12.12, 15:46
                          edek_vilola napisał(a):

                          > zeitgeist2010 napisał:
                          >
                          Ja sam naleze chyba do tych, co raczej zmarnowali szanse aby porzadnie na
                          > uczyc sie w szkole jednego ze swiatowych jezyków :(

                          > Ja rowniez do nich naleze, ale jak mowi przyslowie: "Nigdy nie jest za pozno, zeby cos naprawic" ("It is never too late to mend"). Wtedy na lekcjach rosyjskie go uczono glownie o Leninie, co wiekszosc zniechecalo do jezyka. Obecnie swiat sie zmienil i np. "skyline" Moskwy niewiele rozni sie od Los Angeles lub Kuala Lumpur (plus zabytki wielowiekowej historii). Niektorzy ucza sie "Hindi", ktorego Polakowi jest sie trudniej nauczyc niz rosyjskiego. Co do "swiatowosci" rosyjskiego, to rzeczywiscie decyduje glownie obszar, ale pewnie nie tylko skoro Niemcy wydaja podreczniki pod tytulem: "Weltsprache Russisch" (nie posiadam tej ksiazki, mam natomiast "Weltsprache Portugiesisch").


                          istnialo panstwo niemieckie, gdzie 17 mln musialo sie uczyc rosyjskiego. Dzisiaj Angela stoi obok Vladimira i mruczy po rosyjsku a on odmrukuje po niemiecku z tym miekkim akcentem.

                          Ja zaskakuje na smierc Chinczyków mruczac 4 tonami w ich jezyku. Fajne doswiadczenie, z czasem nawet bede mogl z tego zyc.

                          Ale ciagnie mnie do Brazylii , co za kraj, no i jezyk, to jak darmocha




                          • edek_vilola Re: do 1989 roku 08.12.12, 16:04
                            zeitgeist2010 napisał:

                            > Ja zaskakuje na smierc Chinczyków mruczac 4 tonami w ich jezyku. Fajne doswiadc
                            > zenie, z czasem nawet bede mogl z tego zyc.

                            Cztery tony w Mandarin to jest cos! Ale podobno Cantonese ma az 7 tonow! A mowi nim Hong-Kong i spory obszar poludniowych Chin. Mam w pracy kolege Wietnamczyka, ktory jest wlasciwie etnicznym Chinczykiem; jego rodzice osiedli kiedys w Wietnamie. Kiedy go zapytalem go jakim jezykiem mowi - odpowiedzial: Cantonese, Vietnamese no i oczywiscie English, poniewaz od dziecka wychowywal sie w Kanadzie. Chiny to z pewnoscia fascynujacy kraj, ale nie ma tego niepowtarzalnego "smaku" jak Brazylia. Wydaje sie teoretycznie, ze powinien fascynowac bardziej od niej, w tym oczywiscie kuchnia, ale jednak nie ma u mnie takiej "sily przyciagania". Nie ma to jak "feijão" lub "churrasco" a takze "ovos de codorna".
                    • zeitgeist2010 a ja wroce do czeskiego 08.12.12, 12:36
                      Ponizej niechlujna lista zapozyczen czeskich w ang. Na pewno jest ona dluzsza i mozna znalezc lepsze wyrazy.

                      Ale czy nasz polski moglby z tym konkurowac?


                      Absurdistan (in Czech Absurdistán) - word created by Eastern Bloc dissidents, passed into English mainly through works of Václav Havel.

                      Budweiser - after Budweis, the German name of Budějovice, a city in Southern Bohemia

                      Cesky Fousek - from Český fousek (Czech fousek); word fousek is connected with the beard and moustache ("facial furnishings")

                      Czechoslovakian vlčák (abbreviation CSV) - from vlk (wolf); vlčák meaning German Shepherd Dog and wolf hybrid

                      dollar - from Tolar (German: Thaler), the Czech name for the silver coin mined in Bohemia in 16th century in Údolí Svatého Jáchyma

                      háček - a diacritical mark, literally "little hook", e.g. č is letter c having háček. Also known as "caron".
                      howitzer - from houfnice, a 15th-century Hussite catapult; houf meaning crowd or band
                      kolache – from koláč or koláček.
                      koczwarism - Sexual asphyxiophilia in medical slang; after František Kočvara
                      moldavite - from Moldau; Moldau is German version of Vltava.
                      pils, pilsner, pilsener - after Pilsen, the German name of Plzeň, a Czech city. The name of the city is derived from Old Czech plz (damp, moist).[1]

                      pistol - from píšťala, a 15th-century Hussite firearm (alternative sources have been suggested, see the article for details)
                      polka - from Polák or polský, a Czech dance named in remembrance of the November Uprising of 1830; or from Půlka, in English half because of its tempo
                      Prazsky krysarik - form Pražský krysařík (Prague Ratter)
                      robot - from Czech robota (labour, drudgery), introduced in Karel Čapek's play R.U.R. from the 1920s.
                      semtex - a plastic explosive named after Semtín, part of the city of Pardubice, Czech Republic, location of its manufacturer.

                      tunnelling - a colloquial term for financial fraud committed by a company's own management or major shareholders. Widely used in the Czech Republic (and Slovakia) since the first half of 1990s to describe the massive asset stripping during transition from planned economy.


                      • edek_vilola Re: a ja wroce do czeskiego 10.12.12, 12:44
                        Angielski zapozyczyl slowa od obcych w znacznie wiekszym stopniu niz inne jezyki - to rowniez pewna jego niepowtarzalna cecha i wyjatkowosc. Z czeskiego - mowy narodu mniejszego niz Polacy, zapozyczyl pewnie duzo wiecej niz z polskiego, brawa dla Czechow. Czytalem kiedys, ze najbardziej znanym polskim slowem, ktore zapozyczyl angielski (oprocz takich jak "pączki" lub "kiełbasa/kolbasa") jest "inteligencja" ("intelligentsia") w znaczeniu grupy spolecznej. Podaja to w niewielu slownikach, poniewaz wyraz ten wszedl podobno do angielskiego nie bezposrednio, tylko poprzez rosyjski. Niektore slowniki poprzestaja na pochodzeniu rosyjskim, dokladniejsze podaja <-rosyjski <- polski. Czyzby wyraz "inteligencja" odzwierciedlal zjawisko typowo polske, tzn. rozwarstwienie inteligencja i reszta spoleczenstwa? Bylem przed laty swiadkiem jak jedna z nowoprzybylych do Kanady Polek uzyla na lekcji angielskiego okreslenia "ludzie kulturalni". I musiala tlumaczyc kanadyjskiej nauczycielce, co to oznacza.
                    • romrus Re: Dialekty rosyjskie 08.12.12, 13:07
                      edek_vilola napisał(a):

                      > W rosyjskim, jak podaja, sa 3 glowne dialekty: Centralny (obejmujacy tez Moskwe i Petersburg), Polnocny (np. Wologda) i Poludniowy (np. Woronez, ale tez Smolensk, choc to geograficznie wcale nie poludnie). Podzial ten dotyczy tzw. rdzennej Rosji, obszary azjatyckie traktowane sa oddzielnie.

                      Jest tego troche wiecej, tyle co raz rzadczej spotykanych gwar czy dialektow.

                      Tu mapa:
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/86/%D0%94%D0%B8%D0%B0%D0%BB%D0%B5%D0%BA%D1%82%D0%BE%D0%BB%D0%BE%D0%B3%D0%B8%D1%87%D0%B5%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F-%D0%BA%D0%B0%D1%80%D1%82%D0%B0-1965.png?uselang=ru
                      Ty trzy to sa naiwazniejszy i oni pozostaja, chociaz polnocnego tez jest co raz mniej.

                      > - w dialekcie poludniowym "g" wymawiane jest jak "h", a zatem: harbaczjów

                      Raczej "harbaczou"

                      > Czytalem, ze Gorbaczow, pochodzacy z poludnia Rosji mowil dialektem poludniowyma takze, ze czesto nie akcentowal wyrazow prawidlowo. Jego znane powiedzenie to:

                      > "náda náczat' pieriestrójku" zamiast prawidlowego "náda naczát' pieriestrójku"

                      Dokladnie tak. Rozmawial jak poludniowy wiesniak, czym polowe kraju doprowadzal do szalu, szczegolnie Petersburg.

                      >Centralny (obejmujacy tez Moskwe i Petersburg)

                      Chociaz obie formy sa uwazany za norme jezyka literackiego, pomiedzy Petersburgiem a Moskwa istnieje roznica, nie wielka, ale jednak.
                      Wymowa petersburgska/leningradska/petersburgska zawsze byla uwazana za wzor.

                      W Moskwie wiecej "a", troche zaciagaja, czasami "sz" zamias "cz", koncowka "-kaj" zamiast "-kij", "i" zamiast "e".

                      Moskwa/Petersburg:

                      picierbugskaj/piecierburżskij
                      bulosznaja/bulocznaja
                      szto/czto
                      jaisznica/jaicznica


                      No i klassika - rozny slowa:

                      пoдъезд/пaрaднaя
                      бoрдюр/пoребрик
                      вoдoлaзкa/бaнлoн
                      прoезднoй/кaртoчкa
                      эcтaкaдa/виaдyк
                      шayрмa/шaвермa
                      бaтoн/бyлкa
                      пoнчик/пышкa
                      пoезд (в метрo)/электричкa
                      пaлaткa/лaрёк
                      кyрицa/кyрa
                      yтятницa/лaткa
                      лacтик/резинкa
                      гречкa/гречa
                      cocyлькa/cocyля

    • kylax1 Ja lubię brzmienie języków germańskich. 10.12.12, 18:48
      Zwłaszcza norweski i szwedzki. Chociaż holenderski i niemiecki też dobrze brzmią.
      • zeitgeist2010 Re: Ja lubię brzmienie języków germańskich. 11.12.12, 22:22
        kylax1 napisał:

        Zwłaszcza norweski i szwedzki. Chociaż holenderski i niemiecki też dobrze brzmią.

        Jak ci sie podoba szwedzki mowiony w Malmö i szerzej w calej poludniowej czesci kraju?

        Jak wymieniasz niemiecki - czy masz takie same mile wrazenie jak sluchasz powiedzmy Wiedenczyka, Saksonczyka z Drezna i mieszkanca z Frankfurtu nad Menem?

        Nie mam na mysli dialektow ale warianty hochdeutschu z tych regionów, tak jak sa one wymawiane przez wyksztalciuchów.


        • kylax1 Nie znam szwedzkiego. Niemiecki trochę. 14.12.12, 18:44
          Piszę o samym fakcie brzmienia i doznań słuchowych, gdy słucham tych języków. Nie jestem tłumaczem. :)
          • zeitgeist2010 Re: Nie znam szwedzkiego. Niemiecki trochę. 14.12.12, 19:51
            kylax1 napisał:

            Piszę o samym fakcie brzmienia i doznań słuchowych, gdy słucham tych języków.

            Doskonale wiem co masz na mysli. Domyslam sie, ze szwedzki kojarzysz z wariantem srodkowym, miedzy Sthlm a Geteborgiem. Piekna melodia zdaniowa, normalne "slowianskie" r, duzo samoglosek. ok 6 mln mowcow. natomiast reszta mowi ohydnym wariantem "skanskim" - poludniowym z guturalnym R, ohydnymi dyftongami zamiast samoglosek. Jescze wulgarniejszy dzwiek ma dunski.

            Te subiektywne doznania sluchowe to ciekawy fenomen. Mozna zapytac ile w tym obiektywnej fonetyki a ile subiektywnego odbierania pewnych jezykow.

            Obiektywnie najprzyjemniejszym jez slowianskim jest rosyjski ale w uchu Polaka doznaje on obciazen politycznych.
            POdobnie z niem. Inaczej brzmi on u SS-mana, Hitlera a inaczej u niemieckiej fotomodelki albo twojej niemieckiej albo austriackiej przyjaciolki :)



      • polendwic szwedzki i norweski nie są językami germańskimi 14.12.12, 22:39
        bo są starsze od języka niemieckiego. Bardziej prawidłowo byłoby nazywać t.zw. języki germańskie językami gockimi. To że nazywa się dziś te języki germańskimi to skutek germanocentryzmu, zapoczątkowanego zbrojnym zaszczepieniem chrzescijaństwa na wschód od Łaby przez Niemców. Od tego momentu sfałszowana została historia Europy, gdyż przyjmuje się dziś powszechnie i błędnie, że Rzym podbiły plemiona germańskie, sugerując że plemiona te mówiły językami germańskimi, co jest absurdem. Plemiona podbijające Rzym, a więc tak zwani dziś Ostrogoci, Wizygoci czy Wandale nie mogły mówić językami germańskimi, gdyż wywodziły się z obszaru zwanego wcześniej Scytią. Ostrogoci pierwszy raz natknęli się na potomków Gotów "szwedzkich" gdy szarżowali przez Europę w ramach najazdu Hunów. Goci "Wschodni" i "Zachodni" nie są spokrewnieni ze sobą ani genetycznie ani językowo. Również wpół-legendarni Ariowie, którzy podbili Dolinę Indusu (patrz Księgi Wedy), nie byli plemieniem germańskim, jak sobie życzyła III Rzesza kradnąc i bezczeszcząc na wieki swastykę, symbol Ariów (oraz Słowian). Księgi Wedy spisane są sanskrytem, a Weda znaczy po naszemu Wiedza. Trochę wiedzy nigdy nie zaszkodzi.
        • edek_vilola Nagroda Nobla za tego typu "odkrycie!" 15.12.12, 00:42
          • edek_vilola Re: Jezyki germanskie 15.12.12, 00:50
            Angielski, dunski, niderlandzki (flamandzki, afrikaans), szwedzki, norweski, islandzki, niemiecki, fryzyjski, faroerski.
            Pisza o tym encyklopedie od wiekow, stwierdzaja to autorytety jezykoznawstwa na wszystkich uniwersytetach swiata. Niemieckie ucho odbiera szwedzki mniej wiecej tak jak polskie czeski. Czy czeski to nie jest jezyk slowianski?
            Ojczyzna pra-Germanow jest wlasnie Skandynawia, skad przywedrowali oni do Europy Srodkowej i Zachodniej. Odrobine wiedzy nie zaszkodzi, ale prawdziwej wiedzy, a nie falszywej. Jesli ktos mi powie, ze "krew jest zolta", to sadzi, ze sie nigdy nie skaleczylem - zalozenie niezwykle malo prawdopodobne.
            • edek_vilola Re: Wikingowie czyli "dzicy Niemcy" 15.12.12, 01:29
              Ci pra-Germanie, ktorzy przywedrowali ze Skandynawii do Europy Zachodniej i Srodkowej, czyli przodkowie Niemcow, zetkneli sie z cywilizacja Cesarstwa Rzymskiego i ulegali wplywom tego cesarstwa. Z biegiem czasu niektore plemiona przyjely Chrzescijanstwo (np. Frankowie). Natomiast ci pra-Germanie, ktorzy pozostali w Skandynawii i nie zetkneli sie z cesarstwem byli nadal "dzicy". "Zaslyneli" jako rozbojnicy morscy - Wikingowie.
              • polendwic Niemiecka szkoła ci poważnie zamąciła w głowie 15.12.12, 01:55
                Wikingowie i Goci to dwa zupełnie różne genetycznie plemiona, ale faktem jest że zetknęli się ze sobą na terenie Skandynawii, ale już po inwazji części Gotów na teren dzisiejszej Danii i Niemiec.
                "Ci pra-Germanie, ktorzy przywedrowali ze Skandynawii" to Goci, zwani również (przez III Rzeszę) Nordykami. Tym niemniej dziś w Niemczech jest tylko około 20% "gockiego" chromosomu Y bo wciąż przeważa tam "celtycki" chromosom Y, choć jest go mniej niż na Zachód od Niemiec. Herodot, genialny historyk z V wieku przed naszą erą, który zwiedził cały ówczesny znany mu Świat i cały rozdział swoich Dziejów poświęcił Scytii, nie zauważył nad Renem Germanów, tylko Celtów. Germanie to wymysł Rzymian z I wieku naszej ery, a konkretnie kochanego przez III Rzeszę Tacyta, który przy Herodocie jest karłem, a nie historykiem.
                • edek_vilola Re: Mowimy o jezykach, nie o genach 15.12.12, 02:15
                  Patrzac na Niemcow z naszego, czyli slowianskiego podworka, widac wyraznie, ze wchloneli oni rowniez sporo genow Slowianskich. "Wenden" czyli Slowianie Polabscy, Pomorzanie, czy jak ich tam zwal z przyjemnoscia oddawali sie sami pod opieke Niemcow, pomieszali sie z nimi i dali Niemcom dosc znaczna domieszke krwi. Cywilizacja niemiecka byla dla nich atrakcyjna wiec do niej ciagneli. Celtowie z pewnoscia rowniez.

                  Bulgarski to jezyk slowianski, choc Bulgarzy to nie Slowianie.
                  Romania, czyli Rumunia, to nie jest najbardziej typowy kraj romanski lub kraj o najczystszej krwi romanskiej, jakby sugerowala jego nazwa. A jesli tak, to przez analogie Germania nie musi byc krajem o najczystszej krwi germanskiej. Byc moze jest nim Dania.

                  Rozmawiamy jednak nie o genach, tylko o jezykach.
                  • polendwic Re: Mowimy o jezykach, nie o genach 15.12.12, 02:33
                    Edek, ja odróżniam geny od języków, bo u mnie w Australii nawet Aborygeni mówią po angielsku. Zauważam też że traktujesz Słowian lekceważąco. Pisząc "z przyjemnoscia oddawali sie sami pod opieke Niemcow" zdradzasz swoją niewiedzę, bo nie slyszałeś o Obrodytach, Słowianach mówiących prawie że po polsku, którzy broniąc się przed Niemcami dwukrotnie spalili im Hamburg. Ulegli germanizacji dopiero gdzieś w XIV wieku! Duży błąd naszych polskich książąt że im wtedy nie pomogli. Wikingów uważasz za Germanów, nie wiedząc że byli nosicielami chromosomu Y tej samej haplogrupy co Słowianie. Odnoszę wrażenie że trzeba wyemigrować z Europy żeby poznać jej prawdziwą historię.
                    Lechu
                    • polendwic Re: Mowimy o jezykach, nie o genach 15.12.12, 03:15
                      oczywiście książęta piastowscy nie mogli pomóc swoim słowiańskim braciom Obodrytom bo wtedy Papież rzuciłby na nich klątwę. Co prawda rzucił tę klątwę na Króla Kazimierza Wielkiego i to jakieś 6 razy, ale tylko z powodu jego wybryków spowodowanych chucią, czyli nadmiernym pociągiem do zbyt wielu kobiet. Król Kazimierz umiał się od klątw wymigać, budując kościoły, dzięki czemu słynie do dziś jako ten co "zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną". Polska drewniana to zarazem Polska słowiańska czyli pogańska, a Polska murowana to już ta zaawansowana czyli chrześcijańska, żeby nie powiedzieć niemiecka.
                    • edek_vilola Wybacz, ale pomiedzy interesujacymi fragmentami 15.12.12, 03:44
                      piszesz ewidentne banialuki.
                      To, ze szwedzki i norweski sa jezykami germanskimi to jest "szkola podstawowa" jezykoznawstwa. I rowniez to, ze Wikingowie to byli Germanie. Trudno wrecz o bardziej typowych Germanow niz Wikingowie. Oczywiscie nie byli sami na swiecie, podbijali rozne tereny i pozniej przylaczali sie do nich takze inni - np. Slowanie lub Finowie, nawet Laponczycy. Slowian nie traktuje lekcewazaco, uwazam ze stawiam ich na wlasciwym miejscu. Sam jestem Slowianinem, jednak nie pcham sie na najwyzsze podium, takze uwazam, ze nie musze chodzic na podkurczonych nogach przy germanskich "panach". I bywalo w historii, ze slowianscy Pomorzanie uwazali slowianskich Polakow za grozniejszego wroga od Niemcow, podobnie jak slowianscy Polacy slowianskich Rosjan.
                      • polendwic Słowianinie 15.12.12, 06:06
                        zaślepionyś czymś pisząc te brednie:

                        """Wikingowie to byli Germanie. Trudno wrecz o bardziej typowych Germanow niz Wikingowie."""


                        • misterpee Re: Słowianina to samo co slonina 15.12.12, 06:26
                          Jestem tak zaslepiony wikingami , ze myli mi sie slonina ze sloniem i slowianina.
                          • polendwic Re: Słowianina to samo co slonina 15.12.12, 06:33
                            słońce, słoń, słonina, słowo, słowianin... itd
                            are you fucking slave or what?
                        • polendwic Edek 15.12.12, 06:30
                          dzięki mnie masz szansę zdać maturę na CELUJĄCO. Będę trzymał za ciebie kciuki (po polsku) oraz (po angielsku) skrzyżowane palce.
                          • edek_vilola Kiedy dyskusja przeradza sie w docinki osobiste 15.12.12, 11:30
                            ...wtedy juz wiem, ze jestem wsrod "Samych Swoich", czyi Slowian "przedłabskich". :)

                            Podobno Indianie Polnocnoamerykanscy przywedrowali kiedys na ten kontynent z Azji, poprzez Ciesnine Beringa. Krotko mowiac, z terenow Rosji. Byc moze Irokezi i Apacze to nic innego jak potomkowie Jakutow w pioropuszach. Nie rozumialem dlaczego nazywali ich "czerwonoskorzy" dopoki nie poznalem poludniowych Indian z Meksyku i z Brazylii (niektore plemiona). Ale tamci to potomkowie Inkow i Majow, nie majacymi pewnie z polnocnymi nic wspolnego. W tych tematach jestem prawdziwym "laikiem". Moze jakis "ekspert" je rozwinie w innym watku. Ja jestem mocny glownie w Wikingach, tak wiec "nie ze mna takie numery Brunner".
                            • misterpee Re: vikingowie kiedys zaszli az pod Novgorod 15.12.12, 11:53
                              a teraz sa juz niema wszedzie. Miezko byl wikingiem. Dzis w Polsce niemal wszyscy jestersmy [potomkami wikingow, z wyjatkiem Komorowskiego, Walesy i pozostalych prezydentow.
                              • edek_vilola Re: Nawet az pod Konstantynopol 15.12.12, 15:11
                                misterpee napisał:

                                > a teraz sa juz niema wszedzie. Miezko byl wikingiem. Dzis w Polsce niemal wszy
                                > scy jestersmy [potomkami wikingow, z wyjatkiem Komorowskiego, Walesy i pozostal
                                > ych prezydentow.

                                Pewnie, pewnie. Dlaczego mieli nie zajsc pod Nóvgarad (ó - jako akcentowane o, nie u) skoro byli az tak prezni i dynamiczni. Zaszli nawet pod Konstantynopol, gdzie z rozmaitym szczesciem staczali bitwy z miejscowymi. Czesto musieli sie jednak wycofac stamtad z "podkulonym ogonem". Podbili kiedys rowniez Anglie i Irlandie, doplyneli nawet do Ameryki Polnocnej. Szwedzi zaszli pozniej az pod Poltawe, enklawy szwedzkiej ludnosci istnialy nawet na Ukrainie. Taki Polak, ktory mial cos wspolnego z Ukraina jest byc moze po czesci ich potomkiem. A Goci byli i na Gotlandii i na poludniowych, obecnie polskich, wybrzezach Baltyku -dlatego Niemcy przemianowali w 1939 Gdynie na Gotenhafen ("Port Gotow"). Jedni Polacy sa potomkami Wikingow, a inni Ormian, Gruzinow, Kalmukow i innych narodow Rosji (skutki zaborow). Na mojego czuja Komorowski to raczej potomek Wikingow, Walesa Gruzinow, a paru innych ... no coz... :)
                                • zeitgeist2010 Secret service cesarza 15.12.12, 17:57
                                  edek_vilola napisał(a):

                                  Pewnie, pewnie. Dlaczego mieli nie zajsc pod Nóvgarad (ó - jako akcentowane o, nie u) skoro byli az tak prezni i dynamiczni. Zaszli nawet pod Konstantynopol, gdzie z rozmaitym szczesciem staczali bitwy z miejscowymi. Czesto musieli sie jednak wycofac stamtad z "podkulonym ogonem" (...)

                                  Nie wszyscy. Przybysze znad zatok - nordycki - "vik" Byli tak cenieni za męstwo ze cesarz utworzyl z nich swoj Secret service.

                                  Ryzykując, ze 2 kolesiów na tym forum rodem Rosji – „say no more” ;) narobi w portki ze zlosci, ze ja sie chwale, „pochwale” sie, ze widzialem w Hagia Sofia napis runiczny na jednej z balustrad na 2 pietrze tej budowli.
                                  Widac wyraznie, ze to runy ale nie da sie ich odcyfrowac.

                                  Te sredniowieczne grafiti zostawil tam najprawdopodniej jeden z ochroniarzy Cesarza - warjagow/waregów – czyli szwedzkich Vikingow. „Miklagård” – tak nazywali Konstantynopol w sagach. Mozna to rozpoznac we wspolczesnym szwedzkim – Mycket Gård – „wiele” miasta.

                                • polendwic Germanie byli wszędzie i od zarania 15.12.12, 22:37
                                  a Słowianie nie wiadomo skąd się wzięli, kundle. No cóż, historię Polakom napisali Niemcy, a Polacy tę niemiecką propagandę akceptują, jak te gęsi. Nawet nie zapytają gdzie się podziali Ostrogoci, Wizygoci i Wandale, którzy o dziwo w skład państwa i etnosu niemieckiego nigdy nie weszli. Geny ich z jakiegoś powodu stanowią dziś aż 50% zupy genetycznej Bośni-Hercegowiny i niewiele mniej w Chorwacji, ale nauka niemiecka się tym jakoś nie interesuje.
                                  • edek_vilola Re: Germanie byli wszędzie i od zarania 15.12.12, 23:23
                                    polendwic napisał:

                                    > a Słowianie nie wiadomo skąd się wzięli, kundle.

                                    Slowianie nie sa zadnymi "kundlami". Niepotrzebne kompleksy. Slowianie sa mocni w innych dziedzinach niz Germanie. Brazylia to nie USA, a jednak Brazylia ma swoje mocne strony wobec USA rowniez. Najwazniejsze, ze jesli sie jest dobrym w ping-pongu, nie starac sie za wszelka kreowac swoj "image", ze sie jest dobrym rowniez w boksie tylko dlatego, ze akurat boks jest "modny".
                                    • polendwic kłamstwo ma krótkie nogi 16.12.12, 00:43
                                      czyli jak Wikingowie stali się Germanami.
                                      Wygląda na to że ta germanizacja Wikingów nastąpiła dopiero dzięki potędze państwa pruskiego, a następnie kontynuowana była najpierw przez niemiecki romantyzm, a później przez niemiecki faszyzm.
                                      Popular conceptions of the Vikings often differ from the complex picture that emerges from archaeology and written sources. A romanticised picture of Vikings as Germanic noble savages began to take root in the 18th century, and this developed and became widely propagated during the 19th-century Viking revival.
                                      The idealised view of the Vikings appealed to Germanic supremacists who transformed the figure of the Viking in accordance with the racialist ideology of the Germanic master race.
                                      Scandinavian Vikings were portrayed in Nazi Germany as a pure Germanic type.

                                      Jakoś niewielu się dziś kwapi wyplenić ze świadomości ludzkiej te niemieckie chwasty historii.
                                      • edek_vilola Re: Czy Wikingowie mowili po japonsku? 18.12.12, 01:30
                                        Nie, nie mowili po japonsku. Mowili jezykiem germanskim. A moze byli Laponczykami, ktorzy jezyk germanski od kogos innego przejeli? Widze, ze masz problemy nie tylko z wiedza, ale i z logicznym mysleniem. Przeciez znane sa stare sagi skandynawskie zbadane dokladnie od dawna. Dzisiejsi Szwedzi, Dunczycy i Norwegowie sa potomkami Wikingow, nie wzieli sie przeciez z Marsza na terenach zamieszkalych kiedys przez jakies inne ludy nie majace z nimi nic wspolnego. Czyz jezyk szwedzki jest spokrewniony z czeskim, a nie z niemieckim? W czym masz problem? W odroznianiu "gałuboj" od "sinij" (rosyjskie okreslenia na rozne odcienie niebieskiego). A ze nazisci niemieccy gloryfikowali Wikingow, to inna sprawa? Zrozumiale, ze czerpali z tradycji starogermanskich, a nie np. samurajskich. Nie oznacza to, ze wszystko co pisali nazisci bylo 100%-wa nieprawda.
                                      • edek_vilola Jak jeden z anglojezycznych to slusznie ujal... 18.12.12, 04:28
                                        "Vikings were not German but they were Germanic just as the English and Dutch are Germanic. That's why Germans and Scandinavians share a common mythology (Thor and Odin and all that). This common mythology is the reason for the common symbols that they have."
                                        • polendwic mylą ci się Wikingowie z Gotami 18.12.12, 07:20
                                          a to różne chromosomy Y są. Wikingowie to R1a (gdyż pochodzą ze Scytii, jak Słowianie), a Goci to I1. Ci Wikingowie co wtargnęli na półwysep skandynawski zasymilowali się z osiadłymi tam Gotami i nawet przyjęli tamtejszy język gocki, z ktorego wywodzi się niemiecki. Ci Wikingowie którzy nie zdecydowali się na podróż do Skandynawii, założyli państwo ruskie zwane dziś Rusią Kijowską. Natomiast Ostrogoci i Wizygoci charakteryzował chromosom Y grupy I2, a więc nie byli Gotami, gdyz ten gen w Skandynawii (oraz Niemczech) jest rzadkością, podczas gdy np. w Bośni-Hercegowinie stanowi 50% tamtejszej zupy genetycznej, podobnie jak na Sardynii. "Germanic" możesz sobie nazwać Gotow z grupy I1, gdyż ci weszli w skład etnosu niemieckiego, ale nie Wikingów, ani Ostrogotów czy Wizygotów, jak chciała III Rzesza, którego to oszustwa Angela Merkel do tej pory nie sprostowała.
                                          • edek_vilola Gwoli scislosci 18.12.12, 12:43
                                            Wikingowie - ci morscy "rabusie", stanowili tylko niewielka czesc i jakby "margines" wspolczesnej im ludnosci Skandynawii. Zyli z lupiestwa, podczas gdy wiekszosc Skandynawow byla zupelnie "normalna". Po latach stworzono legende Wikingow, podobnie jak w USA stworzono legende "Dzikiego Zachodu", z jej "cowboy'ami" ktorzy otrzymali twarze Gregory Pecka, Johna Wayne'a, Kirka Douglasa, Henry'ego Fondy, Yul'a Brynnera, czy Marlona Brando. Prawdziwi "cowboye" roznili sie nieco do tych legendarnych; prawdziwi Wikingowie musieli sie rowniez roznic od karykaturalnych postaci w helmach z rogami na glowie. Tym niemniej istnieli naprawde. Podbili spora czesc Anglii, podbili francuska Normandie, gdzie zapomnieli swojego jezyka przejmujac jezyk francuski. Czesc miejscowosci w Anglii nosi nazwy skandynawskie np. Rugby, Derby - te czesc kraju opanowana przez Dunczykow nazywano "Danelaw". Natomiast Wikingowie szwedzcy skierowali sie na wchod, w kierunku terenow Rosyjskich i Bizancjum. Bez zbytniego "grzebania im w genach" mozna stwierdzic, ze byli jednak blizsi Niemcom niz Polakom.
                                            • polendwic Re: Gwoli scislosci 18.12.12, 20:24
                                              >Bez zbytniego "grzebania im w genach" mozna stwierdzic, ze byli jednak blizsi Niemcom niz Polakom.
                                              Widzę że zapomniałeś o Sarmatach. Markowi Aureliuszowi nieźle dawali się we znaki, a kiedy wreszcie ich pokonał, nie zniszczył ich tylko tym dobrze prezentującym się kawalerzystom z włóczniami zaproponował robotę. Tysiące Jazygów przeniosło się do Brytanii w służbie Rzymu. Każda nacja przechodzi przez swój okres agresywności. U Niemców agresja zaczęła się kiedy po upadku Rzymu chwycili za oręż chrześcijaństwa. Dziś Polacy są bardziej agresywni od Niemców. Nie rozumiem twojej tezy o niemieckości Wikingów.
                                  • borrka Historie sie przepisuje. 15.12.12, 23:27
                                    Wydaje sie oczywiste, ze niemieckie koncepcje biora w leb.
                                    Czeka nas rewolucja w historii na miare teorii Kopernika.
                                    Ciagle zbyt malo badan DNA wbiednych panstwach Europy Wschodniej, ale swita powrot do teorii autochtonicznej pochodzenia Slowian.
                                    • misterpee Re: Ostatni Viking 16.12.12, 02:18
                                      to jest Obama. Jego dzrewo geneologiczne (po matce) ma swoje korzenie u Krzywoustego czylim u Vikingow. Obama jest rowniez spokrewniony z Bushami , a przez nich z dworem krolewskim UK. WIDZIELISCIE JAK SIE PO BRATERSKU POKLEPYWAL z Elzbieta 2. Ida ta droga , Obama jest krewniakiem ceszarzy niemieckich i carow, w tym carowej Ktarzyna, ktora pochodzila ze Szczecina. Vingiem nie jest napewno Felus. MIALBY WTEDY maczuge, a nie I-pad w rece.
                                      • tojabogdan i tak wszystko wywodzi się od Polski! 18.12.12, 18:28
                                        Wojciech Dębołęcki, mój krajan zresztą, prawdziwy człowiek odrodzenia, nieprzeciętny, szkłałcony na nalepszych wówczas uniwersytetach europy, wiele swojej działalności, twórczości poświęcił tej właśnie tezie.
                                        pochodzenie polaków
                                        Swego czasu, gdzieś przed trzydziestoma laty, "polityka" drukowała obszerne fragmenty jego pism.
                                        Szkoda, że postać tak mało znana. Ale gdyby był bardziej znany, pewnie wielu oszołomów podciągnęłoby się pod te poglądy, wykrzywiając je i instrumentalizując.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka