Dodaj do ulubionych

Chiński dylemat Zachodu

26.07.13, 23:45
Jak uprzejmie donosi GW, Cameron uznał ogłaszając krucjatę przeciw pornografii w brytyjskim internecie, że HomeSafe to wzorcowy przykład kontrolowania sieci przez jej użytkowników. Czyli jest wspaniale, gdy można skutecznie kontrolować sieć.
Niestety BBC wytropiła, że znaczny udział w stworzeniu i obsłudze filtra miała chińska firma Huawei.

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,14343127,Chinczycy_cenzuruja_porno_w_brytyjskim_internecie.html#ixzz2aBgMFLvL


Tja, no i masz diable kaftan. Gdy Chińczycy blokują u siebie treści internetowe, to to jest skandal i gwałcenie wolności - tego jak wiemy podstawowego prawa człowieka. Gdy jednak treści internetowe blokowane są na Zachodzie, to jest to prawidłowe, wręcz jak mówi premier GB "wzrocowe".
No ale pod warunkiem, że nie robią trego Chińczycy:-) Bo jak dalej w artykule:

" (...) niedawny raport państwowego komitetu ds. wywiadu i bezpieczeństwa (ISC) skrytykował brak państwowego nadzoru nad szybką ekspansją firmy w Wielkiej Brytanii. "Możliwe związki Huawei i chińskiego państwa są martwiące i rodzą podejrzenia, czy firma kieruje się jedynie względami komercyjnymi, czy może bardziej politycznymi" - czytamy w dokumencie (...) ".

Troska o tyle zrozumiała, że microsoft czy inne google nie współpracują ze swym rządem i kierują się tylko względami komercyjnymi:-)))). Wiemy o tym bardzo dobrze dzięki Snowdenowi.

Amis idą jeszcze dalej wobec podejrzanych Chińczyków:

"Podobne komitety w USA poszły jeszcze dalej i uznały chińskiego przedsiębiorcę za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego."

Mówiąc krótko - działalność firm chińskich na terenie USA czy GB, a pewnie i całej EU, to zagrożenie bezpieczeństwa narodowego, działalność US-firm internetowych na terenie Chin, to niesienie wolności.

Tja, problem w tym, że jest WTO. Stworzona przez USA i wasali organizacja zaczyna się przeciw nim obracać. Tłumaczyłam kiedyś herrowi 7, czemu dla Rosji miało sens do niej przysstąpić, ale nie pojął. Chiny to już dawno temu pojęły. Jeśli Zachód je zablokuje, będą mieć prawo do retorsji...Tworząc dla siebie WTO USA nie przewidziały wszystkich skutków i rozwoju sytuacji.
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 27.07.13, 19:01
      "C'est une vieille connaissance" - jak mowia Francuzi, to stara znajomosc. Robotnicy-imigranci chinscy budowali kiedys pierwsza transkontynentalna linie kolejowa w Ameryce. "Chinatowns" w Ameryce i w Kanadzie istnieja nie od dzis. Wielu bialych lubi jesc paleczkami w chinskich restauracjach. Bywa, ze w malym miasteczku, liczacym 5 tysiecy mieszkancow sa takie trzy restauracje i wiecej. W Azji, w czasach kolonialnych, Chinczycy na ogol zawsze byli sprzymierzencami Europejczykow (np. Holendrow w Indonezji). W przeciwienstwie do Japonczykow, ktorzy chcieli uwolnic Azjatow od "dlugonosych".

      Chinczycy ze swej strony, lubia zachod i jego kultura i cywilizacja sa obecnie zafascynowani. Bez zadnych kompleksow - ich wlasna kultura chinska nie bedzie nigdy zagrozona, a jedynie wzbogacona i uzupelniona. Przejma pozyteczne dla nich wartosci z Zachodu, a rownoczesnie pozostana Chinczykami. To stara kultura liczaca tysiace lat.
      • misterpee Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 27.07.13, 19:49
        stara , ale Chin nic nie zmieni.
      • eva15 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 27.07.13, 19:50
        W artykule wyraźnie chodzi o to, że Zachód stara się zamykać swe rynki przed Chińczykami. Tj. przed zaawansowanymi produktami techniologicznymi z Chin. Chińczyk jako producent badziewia to dobry Chińczyk. Chińczyk jako producent nowoczesnych technologii to .... zagrożenie dla interesów danego państwa.
        • wojciech.2345 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 27.07.13, 21:53
          Effciu,
          cywilizacje (kultury) azjatyckie są zamknięte.
          Ekspansja? Nawet Japończykom to się nie udało.
          Ale jeśli się uda to Kitajcom, to przywrócą stan posiadania.
          Tubylcy od Uralu do Władywostoku są rasy żółtej.

          Pomyśl o tym.
          • 5magna Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 27.07.13, 22:27
            Zachod zdechnie wlasna smiercia. Zachod to nie caly swiat. Reszta bedzie kupowala chinskie produkty i to Chinom wystarczy...
            • 5magna Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 00:59
              news.goldseek.com/GoldSeek/1374847380.php
          • sowietolog1 ależ Japonia wygrała! 28.07.13, 20:28
            Nie udała...?

            Jeżeli masz na myśli ekspansję polityczno-militarną, to i owszem; ale to przypadek. Japończycy to Niemcy - a militarnie to wręcz Prusacy, hehe - Azji, tzn. Dalekiej (dla nas, Europejczyków) Azji. I jak oni, przegrali, ponieważ walczyli na dwóch frontach, z dwoma największymi ówczesnymi potęgami, dysponującymi nieograniczoną bazą przemysłową, surowcową, demograficzną. Natomiast pod koniec wojny, i bronią atomową. I choć obie nacje były mężniejsze, tzn. bitniejsze, i choć obie nacje opracowywały zazwyczaj lepsze wzorce uzbrojenia, to w pewnym momencie obu nacjom skończyły się surowce i mięso armatnie. Przegrali nie przez braki jakościowe, lecz braki ilościowe; mniej żołnierzy, mniej stali i ropy, mniej fabryk - ergo mniej okrętów, czołgów, myśliwców i ich załóg...

            Gdyby USA nie przyłączyły się do wojny w Europie, to W. Brytania szybko by uległa Rzeszy, zawierając z nią osobny pakt, i pokój. Za "porzucenie" kontynentalnych sojuszników (Francji, Polski, Rosji, Norwegii, Beneluxu) i za "podzielenie się" z Niemcami własnymi koloniami w Afryce i Azji. Hitler by ich zagłodził. Dosłownie zagłodził; nie tylko surowcowo (metale, ropa, kauczuk, bawełna), ale wręcz żywnościowo! Londyn wytrwał wyłącznie dzięki amer. dostawom przez Atlantyk

            Jeżeli jednak masz na myśli ekspansję kulturową i biznesową, to Nippon jak najbardziej wygrał! Na czym grają twoje dzieci? Jakie bajki oglądają? Jakie auta widzisz w tv podczas relacji z krajów II- i III-ego świata, i dlaczego zazwyczaj są to różne pick-up'y firmy Toyota? ;-)
            • sowietolog1 post scriptum... 28.07.13, 20:50
              PS. Kontynuując wątek kulturowy, cywilizacyjny; jedno znacznie przemawia za Japończykami - ich język! Znacznie łatwiejszy dla ludzi tzw. Zachodu niż chiński (dominujący chiński dialekt, będący j. urzędowym w Chinach).
              • eva15 Re: post scriptum... 29.07.13, 00:39
                Niie tylko język. Japońska niezwykle wyrafinowana kultura jest znacznie bardziej uniwersalna niż chińska. Wystarczy przypomnieć sobie, jaki wpływ miała/ma na architekturę wnętrz w Europie japońska kultura wnętrz, lata 80. to szczyt popularności tej architektury na Zachozie. A japońskie ogrody to szczyt wyobrażeń o kuluturze wyższej. No i do tego dochodzi wspomniana technika...

                Chińczycy dadzą pewnie wkrótce światu wysokie technologie, ale tego japońskiego wyrafinowania kulturowego przemawiającego do europejskiej i nawet hamerykańskiej wyobraźni, raczej nie dadzą.
        • de_oakville Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 01:31
          Oczywiscie, ze nie wszystko co chinskie to "badziewie". Japonczycy przed laty zaczynajac "malpowac" zachod rowniez produkowali najpierw "badziewie". Ich elektronika byla najtansza. Samochody japonskie nie mialy szans jezdzic po drogach USA bo sie rozlatywaly. Ale sie "wyrobili" i ten problem od dawna juz nie istnieje. To wlasnie glownie Japonczycy "wysadzili" amerykanski przemysl samochodowy, nie Europa. Dzisiejsze miasta chinskie naszpikowane sa drapaczami chmur, wyzszymi od amerykanskich. To nie jest "badziewie", bo gdyby tak bylo, to by sie zawalily. Widzialem je z bliska od zewnatrz i od wewnatrz. Co wiecej, wzniesienie tych wiezowcow jest tam znacznie tansze niz w krajach zachodu. Aby wjechac winda na najwyzszy budynek w Pekinie, do restauracji, nie placi sie nic za winde tak jak np. w Empire State Building czy CN Tower w Toronto. Chinczycy to na ogol ludzie spokojni, uprzejmi, usmiechnieci i kulturalni. Jesli sie im cos podaruje, odmawiaja 2 razy i dopiero za 3-cim razem daja sie sklonic. Tego wymaga u nich uprzejmosc.
          • wojna71 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 11:01
            de_oakville napisał:

            > Samochody japonskie nie mialy szans jezdzic po drogach U
            > SA bo sie rozlatywaly. Ale sie "wyrobili" i ten problem od dawna juz nie istnie
            > je. To wlasnie glownie Japonczycy "wysadzili" amerykanski przemysl samochodowy,
            > nie Europa.

            Na razie chińskie auta to lipa i nie zapowiada się by dorównały zachodnim.

            do restauracji, nie placi sie nic za winde ta
            > k jak np. w Empire State Building czy CN Tower w Toronto

            Jak prawie cały przemysł przenieśli do Azji lub tańszych państw i nie mają jak utrzymać wieżowców bo z wynajmowania też się nie utrzymają się. To wymyślają takie głupoty.

            Chinczycy to na ogol
            > ludzie spokojni, uprzejmi, usmiechnieci i kulturalni. Jesli sie im cos podaruje
            > , odmawiaja 2 razy i dopiero za 3-cim razem daja sie sklonic. Tego wymaga u nic
            > h uprzejmosc.

            Ciut jak polscy lekarze. Za trzecim razem to wezmą, co za parodia.
        • wojna71 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 10:45
          Ewciu czytając twoje komentarz przeważnie się z tobą zgadzałem. Teraz to trochę przesadziłaś. Co takiego dobrego Chińczycy mają do zaoferowania. Co chcesz kupować jak głupia Europa wszystkie zakłady przeniosła do Azji. Zresztą elektronika chińska to jeden wielki szajs.
          • eva15 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 12:12
            Przeczytaj uważnie, co jest tematem wątku. Wygląda na to, że nikt z dyskutujących nie zrozumiał.
            • wojna71 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 23:24
              eva15 napisała:

              > Przeczytaj uważnie, co jest tematem wątku. Wygląda na to, że nikt z dyskutujący
              > ch nie zrozumiał.
              Przeczytali tylko tym razem ty nie możesz zaakceptować inny punkt widzenia od twojego.
              • eva15 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 28.07.13, 23:58
                Jaki inny punkt widzenia? O czym mówisz?
                • wojna71 Re: Zachod i Chinczycy to stara znajomosc 30.07.13, 07:57
                  eva15 napisała:

                  > Jaki inny punkt widzenia? O czym mówisz?
                  Teraz to ja nie wiem o co ci chodzi?
    • herr7 Re: Chiński dylemat Zachodu 28.07.13, 09:43
      Jeżeli Zachód zdecyduje się działać przeciwko Chinom to WTO nie będzie mieć na to żadnego wpływu. Chińczycy będą sobie mogli do woli słać protesty do WTO, ale to nic nie da. To nie Zachód podlega WTO tylko WTO Zachodowi. Podobnie jest z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym - to wszystko są instytucje stworzone dla realizacji interesów anglosaskiej elity.

      Rosyjską politykę cechuje brak zdecydowania co do strategicznego kierunku. W czasach prezydentury Miedwiediewa następowało zbliżenie z Zachodem. Obecnie stosunki z Zachodem uległy ochłodzeniu i Rosja bardziej stawia na Chiny. Z tym, że politykę finansową Rosji wciąż kontrolują tzw. zapadnicy i jej kurs jest zgodny z tym, co oczekuje od Rosji Zachód. Widać to w podziale rosyjskiej elity, gdzie "zapadnicy" skupieni są wokół Miedwiediewa, a wokół Putina "siłowicy".
      • eva15 dylemat herra7 28.07.13, 12:11
        Ty jesteś nieuleczalny. Otworzyłam wątek o Chinach, ty na to znów o Rosji.
        • herr7 Re: dylemat herra7 28.07.13, 13:03
          Przecież to ty podjęłaś ten temat. "Kurzy móżdżek" już zapomniał?
          A poza tym to nie są "moje" dylematy, tylko dylemat rosyjskiego państwa, o czym można dyskutować merytorycznie. Jak pokazuje rozwój wypadków rosyjska elita nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji co do kierunku swojej polityki, chociaż "pierezagruzka" z czasów Miedwiediewa jest już "epoką" która się skończyła.
          • eva15 Re: dylemat herra7 28.07.13, 13:38
            ja otworzyłam wątek o CHINACH i o tym jak Zachód ich sekuje, o ile Chinole zamiast sprzedawać majtki i skarpetki, zaczną sprzedawać nowoczesne technologie. Ty natomiast znów o Rosji.
            • pimpus18 Re: dylemat herra7 28.07.13, 13:55
              Pamiętasz jeszcze podatek konsumpcyjny?

              Inaczej nie tylko tych problemów się nie rozwiąże.
            • herr7 tak jest, duch świety to napisał... 28.07.13, 14:11
              "Tja, problem w tym, że jest WTO. Stworzona przez USA i wasali organizacja zaczyna się przeciw nim obracać. Tłumaczyłam kiedyś herrowi 7, czemu dla Rosji miało sens do niej przysstąpić, ale nie pojął. Chiny to już dawno temu pojęły. Jeśli Zachód je zablokuje, będą mieć prawo do retorsji...Tworząc dla siebie WTO USA nie przewidziały wszystkich skutków i rozwoju sytuacji. "

              To są twoje słowa, czy jakieś złe moce ci ten fragment wkleiły? Idziesz w zaparte evo, jak zwykle zresztą. Sensu przystąpienia Rosji do WTO nie pojęło w Rosji sporo ludzi, w tym ekonomistów. No, ale ty jedna jesteś od nich mądrzejsza, tyle że nie potrafisz napisać dlaczego. Jedno jest pewne, że gdyby Putin był dzisiaj krytyczny wobec tej decyzji to ty evciu też byś jej nie broniła. To pokazuje jaką masz swobodę pisania.

              A sprawa jest naprawdę ciekawa i warta rzetelnej dyskusji. Jak twierdzi Michaił Chazin Putin nie odważył się dotąd zerwać z polityką gospodarczą prowadzoną w Rosji od czasów Jelcyna pozostawiając ją w rękach "młodych reformatorów" z kręgu Gajdara. Wg. Chazina polityka ta jest "tupikowa". Wiadomo że tym "reformatorom" doradzali i kształtowali ich poglądy amerykańscy doradcy z "kręgu" CIA. Można wiec założyć że część tych ludzi nadal ma swoich głównych szefów w Langley, a nie na Kremlu. Dlaczego Putin trzyma się polityki gospodarczej tej części elity, która się go chciała niedawno pozbyć w wyniku "bołotnych" procesów nie jest jasne. Ale jak sądzę tu tkwi meritum sprawy.
              • eva15 Re: tak jest, duch świety to napisał... 28.07.13, 14:19
                Otwórz sobie kolejny wątek o Rosji
                • herr7 i... 28.07.13, 14:25
                  zabrakło argumentów? Moje są m.in. tutaj:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,146086564,146089015,bzdety_albo_i_nie_.html
                  • eva15 Re: i... 28.07.13, 14:28
                    Ostatni raz i na tym koniec:

                    wątek jest o CHINACH.
                    • herr7 tupnij jeszcze raz nóżką.. 28.07.13, 14:31
                      może pomoże...
                      • eva15 tupnij jeszcze raz nóżką. OK, jeśli ci to pomoże 29.07.13, 00:24
                        Jak ci to w czymś , jak sugerujesz, może pomoże, to mogę i tupnąć, choć dla mnie to twoje życzenie jest dziwaczne.
              • pimpus18 Re: tak jest, duch świety to napisał... 28.07.13, 14:22
                Czyj system gospodarczy zawładnął całą planetę?

                Zachodni!

                A demokratyczne, neoliberalne palanty to przecież właśnie Zachód.

                Dalej może być ciekawie.
          • pimpus18 Re: dylemat herra7 28.07.13, 14:00
            Myślisz, komu sprzedawać ropę i gaz?

            Rzeczywiście, to może być dość zawiłe.
    • ajlajna Re: Chiński dylemat Zachodu 29.07.13, 06:12
      Chinole to w ogóle specyficzna nacja. Jakieś swoje dziwactwa mają, tacy już są. Ale Lexusy lubią, tak jak i ja, haha :D. oto najlepszy na to dowód: Lexus wyznacznikiem luksusu w Chinach. Przedkładają Lexusa nad Ferrari i Porsche nawet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka