Szukajac w internecie dobrych zdjec balalajiki,przypadkowo trafilem na cos,co wprowadzilo mnie w oslupienie :
Balalaika 70 years ban in the U S A .
Okazalo sie,ze juz ponad 70 lat w Stanach jest zabroniona sprzedaz balalajek.Obama w 2010 roku przedluzyl bana na sprzedaz na kolejnych 10 lat. Czyli felus z malkontentem przynajmniej do 2020 roku nie beda mogli pojsc do sklepu i bez zadnych problemow kupic ten rosyjski instrument ludowy.
Prawdopodobnie on im i nie jest potrzebny,ale sam fakt,ze im to prawnie jest uniemozliwiono,robi se Stanow nie az tak wolny kraj ,jakim by on mogl byc.
Oczywiscie w Stanach za posiadanie balalajki do wiezienia nie wsadzaja,ba,nawet mozno grac na nim,o ile posiadasz
SPECJALNA LICENCJE . Mozno nawet samemu zrobic balalajke i chyba wiele korzysta z tej mozliwosci.Dla tego ksiazka J.Flynn " Jak zrobic balalajke",ktora byla wydana po raz pierwszy w 1984 roku,cieszy sie fantastyczna popularnoscia i doczekala sie 9 reedycji .
Co jest groznego dla Stanow w balalajce?
--
===================
Wody w usta nabiera zwykle ten, kto źle pływa w potoku słów.