lubat
15.11.13, 16:44
Popularna (tak piszą) prezenterka norweskiej telewizji NRK - Siv Kristin Saellmann dostała od męża gustowny prezent: maleńki złoty krzyżyk (1,5 cm wysokości) wysadzany czarnymi brylancikami, więc szczęśliwa kobitka założyła go sobie na szyję do pracy.
Obrazek tu:
www.bbc.co.uk/news/blogs-news-from-elsewhere-24821518
I chociaż trzeba było bardzo wprawnego sokolego oka, by na ekranie dostrzec na jej piersi to maleńkie cudo, to jednak islamusy mają doskonały wzrok i dostrzegły. I rozległ się jazgot jak muezinów z minaretu. I szefowie Siv Kristin natychmiast złożyli jej propozycję nie do odrzucenia: albo zdejmie krzyżyk, albo oni ją zdejmą z roboty. Jako że o tak dobrą robotę w jej branży i jej wieku nie tak łatwo nawet w Norwegii, kobieta zdjęła krzyżyk. Tym łatwiej jej to przyszło, że nie nosiła go z przekonania religijnego (chociaż jest chrześcijanką), a jeszcze bardziej "ułatwiła" jej decyzję znajomość losów angielskiej pielęgniarki Shirley Chaplin, czy stewardessy Nadii Eweidy.
Temat poprawności multi-kulti często jest poruszany na forum, ostatnio jakaś urzędniczka jakiejś ONZ-owskiej agendy chciała (a może i dalej chce) zlustrować belgijskie czy holenderskie obrzędy ludowe, bo występują w nich kolorowe szwarccharaktery.
Jak ze złośliwą satysfakcją piszą "Vesti" w duńskim mieście Kokkedal rada miejska wyasygnowała 60 tys. koron na obchody muzułmańskiego święta Kurban-bajram, a odmówiła dotacji 7 tys. koron na choinkę bożonarodzeniową.
www.vesti.ru/doc.html?id=1154749
Ten tekst jest po putinowsku (żirynowsku) podstępny i złośliwy. Bo uderza nie tylko w czułą nutę prawdziwych Polaków-patriotów, ale i stawia ich po stronie takich sprzedawczyków, kosmopolitów, komsomolców, Żydów, Ruskich, Niemców (wybrać właściwe);)