Dodaj do ulubionych

Co na deser?

IP: *.80-202-238.nextgentel.com 01.04.03, 17:41
co podac na deser?
Jakies pieczone banany, pucharki, itd itp? Poradzcie cos prosze, byle nie zbyt czekoladowego bo osobiscie nie przepadam za czekolada na deser. Uwielbiam za to wsio co waniliowe!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 01.04.03, 17:51
      kupuje serki waniliowe Danona, dodaje lody, owoce z puszki i mam deser;-)
      • Gość: maja Re: Co na deser? IP: *.80-202-238.nextgentel.com 01.04.03, 19:14
        chodzi mi o deser do podania do obiadu - cos ciekawego..nie cos co w byle jakiej formie ( ale nadal pyszne) sama spalaszuje. Rownie dobrze na deser dobry jest cukier waniliowy wylizywany z torebki, czy surowa galaretka :)
    • Gość: Kasia Re: Co na deser? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 10:47
      Proponuję kawę z lodami. Parzysz kawę w ekspresie lub jakkolwiek inaczej byle
      była bez fusów. Jeśli lubisz słodką to trzeba posłodzić zaraz po zaparzeniu.
      Potem wlewamy kawę do pojemnika do koktajli i miksujemy z lodami waniliowymi.
      Gęstą masę przelać do filiżanek. Lodów trzeba wrzucić sporo bo musi być tak
      gęste jak kwaśna śmietana. PYCHA!!!!!
    • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 02.04.03, 18:44
      moja sw.p. babacia robila takie cos pysznego z kaszy manny, ktore poelwalo sie
      mlekiem w piekarniku. Bylo mokre i znakomite, podawala to polane koktajlem z
      owocow ze smietana. Nigdy nie wzielam od niej przepisu. Cos podobnego to rodzaj
      biszkoptu z kaszy manny, polany mlekiem tuz przed wyjeciem z piekarnika.
    • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 02.04.03, 18:57
      cos podobnego, co keidys znalazlam, to jest to: (tylko babcia nie polewala
      sokiem a mlekiem): 6 jaj, 20 dag kaszy manny, 2/3 szklanki cukru, cukier
      waniliowy (16
      g); co najmniej 1/2 litra soku owocowego (najlepszy ananasowy lub
      brzoskwiniowy z puszki), ewentualnie owoce do przybrania

      Sposób przygotowania:

      Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem
      waniliowym, wymieszać z kasz± mann±, dodać białka ubite na pianę i
      delikatnie wymieszać. Nałożyć ciasto do formy (np. duża keksowa)
      posmarowanej tłuszczem i posypanej bułk± tart±, piec w 200
      stopniach
      C ok. 30 minut. Upieczony biszkopt polać sokiem i zapiekać jeszcze
      5
      minut.
    • hania_76 Re: Co na deser? 02.04.03, 19:59
      Zbliża się sezon truskawkowo-malinowy (no, jeszcze kilka tygodni, ale bliżej
      niż dalej) i wtedy 3 razy dziennie - na śniadanie, deser poobiedni i kolację
      mogłabym wcinać to samo: zmiksowane z kefirem i odrobiną słodkiej śmietanki
      truskawki albo maliny albo jagody. Albo wszystko na raz. Duże mniam! A na razie
      można się ratować kompotami z mrożonek owocowych - lepsze niż owoce z puszki.
      • Gość: maja Re: Co na deser? IP: *.80-202-238.nextgentel.com 02.04.03, 20:29
        czekam na wiecej pomyslow, bardziej wykwintnych niz kompot z mrozonych owocow
        dzieki za dotychczasowe
        :)
        • hania_76 Re: Co na deser? 02.04.03, 22:41
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > czekam na wiecej pomyslow, bardziej wykwintnych niz kompot z mrozonych owocow
          > dzieki za dotychczasowe
          > :)

          Sorki, ja na przedwiośniu jestem już tak nastawiona na normalne warzywa i
          owoce, że kompot z mrożonych owoców wydaje mi się bardziej kuszący niż
          wszelkie tiramisi i inne creme brulee świata.

          Ale nigdy nie pogardzę świeżo wyjętą z pieca szarlotką (nadzienie z jabłek
          wzbogacone rodzynkami nasączonymi grappą lub brandy i płatkami migdałów) w
          towarzystwie lodów waniliowych. Warstwa jabłek musi być tak ze 2-3 razy
          grubsza niż warstwa ciasta :-)
          • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 02.04.03, 22:49
            hania_76 napisała:

            > Sorki, ja na przedwiośniu jestem już tak nastawiona na normalne warzywa i
            > owoce, że kompot z mrożonych owoców wydaje mi się bardziej kuszący niż
            > wszelkie tiramisi i inne creme brulee świata.
            >
            > Ale nigdy nie pogardzę świeżo wyjętą z pieca szarlotką (nadzienie z jabłek
            > wzbogacone rodzynkami nasączonymi grappą lub brandy i płatkami migdałów) w
            > towarzystwie lodów waniliowych. Warstwa jabłek musi być tak ze 2-3 razy
            > grubsza niż warstwa ciasta :-)

            Uwielbiam szarlotke;-)Jak ona dalej czeka na cos "bardziej wykwintego", to
            niech sama wymysli..........
    • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 02.04.03, 22:57
      a skoro ma byc "wykwintnie" to rpsze linka:
      www.papaja.pl/index.php?section=przepisy&subsection=szukaj&szukaj_kategoria=desery

      Albo zrob tiramisu lub creme brulee.....?
    • Gość: kaska Re: Co na deser? IP: *.tele2.pl 02.04.03, 23:04
      no i caly wybor sufletow.........
    • Gość: Annette Re: Co na deser? IP: *.at.ibm.com 03.04.03, 11:19
      Tatra z gruszkami w sosie waniliowym:
      Przygotować spód z kruchego ciasta, z 'rantem' - żeby krem się potem nie
      wylewał. Spód podpiec przed ułożeniem owoców.
      W międzyczasie przygotować gruszki (dojrzałe, ale nie bardzo miękkie)- obrać,
      wyjąć gniazda nasienne, przekroić na połówki i pociąć na plasterki. Na formę do
      tarty standardowej wielkości potrzebne są 2-3 gruszki.
      Krem - 3/4 szklanki śmietanki kremówki, 1/4 szklanki cukru pudru, 2 jajka i ok.
      1/2 łyżeczki aromatu waniliowego.
      Smietankę lekko ubić z cukrem, dodać jajka i aromat.
      Na podpieczonym spodzie ułożyć pokrojone gruszki, zalać kremem, można posypać
      płatkami migdałowymi.
      Piec w temperaturze 180C, ok. 20-30 min, aż krem się zetnie, a tarta lekko
      zrumieni. Można jeść na ciepło i na zimno.

      Suflet waniliowy:
      500 ml mleka,
      1 laska wanilii,
      4 jaja,
      2 bialka,
      60 g maki lub 2 lyzki maki kartoflanej,
      150 g cukru,
      80 g bez,
      30 g migdalow,
      25 ml rumu,
      maslo do wysmarowania formy.

      Migdaly sparzyc wrzatkiem, zdjac skorke, osuszyc, zemlec w mlynku. Bezy
      pokruszyc.
      Zagotowac mleko z laska wanilii i szczypta soli. Po zagotowaniu wyjac wanilie.
      Utrzec 4 zoltka z 100 g cukru. Gdy masa zbieleje dodac make i powoli dolewac
      wrzace mleko, stale mieszajac. Przelac do garnka, gotowac na malym ogniu 1
      min nie przerywajac mieszania.
      Do masy dodac pokruszone bezy, zmielone migdaly i 25 ml rumu. Ubic sztywna
      piane z 6 bialek i 50 g cukru. Wymieszac delikatnie z masa.
      Forme sufletowa wysmarowac maslem, wysypac w srodku cukrem. Napelnic masa,
      wstawic do piekarnika ogrzanego do temp. 190żC. Piec 25 min.

      Arkas:
      4 szklanki śmietanki 36-procentowej,
      1 laska wanilii,
      3 jajka,
      6 żółtek,
      10 dag cukru,
      3 łyżeczki cukru pudru;
      do przybrania:
      konfitury /lub owoce; mogą być kandyzowane albo świeże/,
      10 dag rodzynek,
      2-3 łyżki pokrojonych w paseczki migdałów,
      2 łyżeczki startej czekolady,
      16-20 okrągłych biszkoptów,
      ewentualnie kiść winogron.
      Laskę wanilii drobno pokroić. Śmietankę zagotować z wanilią i ostudzić. Jajka
      umyć gorącą wodą. Całe jajka i żółtka ubić z cukrem na gorącą masę. Porcjami
      dodawać do masy /stale mieszając/ schłodzoną śmietankę. Filiżanki opłukać zimną
      wodą, posypać cukrem pudrem i napełnić masą. Do brytfanny wstawić filiżanki i
      wlać gorącą wodę, która powinna sięgać do 1/3 wysokości filiżanek. Nakryć
      naczynie folią i wstawić na 30 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury
      170 st. C. Masa podczas zapiekania powinna zgęstnieć. Deser ostudzić, wyłożyć z
      filiżanek na okrągły półmisek, przybrać konfiturami, czekoladą i migdałami.
      Między porcjami rozsypać rodzynki. Półmisek obłożyć wkoło biszkoptami,
      ewentualnie przybrać go również winogronami. Jeśli deseru nie daje się łatwo
      wyjąć z filiżanki, trzeba ją owinąć na kilka minut ścierką zanurzoną w gorącej
      wodzie.

      I jeszcze to - moje ulubione (i chyba zdrowe, ale nie jestem pewna...).
      Krem z płatków owsianych:
      Gruszki (lub inne owoce) pokroić w plasterki, przesypać cukrem i odstawić, żeby
      puściły sok.
      Płatki owsiane rozgotować na gęsto w osłodzonym mleku z dodatkiem cukru
      waniliowego (lub zagotowanego wcześniej z laską wanilii) i szyczpty soli. Kiedy
      zrobią się miękkie i kleiste - przetrzeć przez sitko. Sprawdzić czy krem jest
      dość słodki (powinien być gładki i biały). Do pucharków nakładać warstwami
      ostudzony krem i gruszki. Schłodzić. Udekorować plasterkim gruszki (jak jest w
      cukrze, to nie sciemnieje) albo innym owockiem.

      Pozdrawiam!
      A.
      • Gość: Maja Re: Co na deser? IP: *.80-202-238.nextgentel.com 03.04.03, 14:16
        Wielkie dzieki!!!!!!!!11 Mysle ze wyprobuje w sobote albo jutro te ostatnie pyszne przepisy.
        Nie oburzajcie sie na mnie ale chodzi o to, ze mam w sorde urodzini i przyjedzie do mnie pare osobek na jakies slodkie co nie co - a poniewaz nie mam zbyt talentu do pieczenia "ladnych " ciast - (cos mi w tej nowej kuchence kruche nie wychodzi ) chcialam uraczyc ich jakims ciekawym deserkiem. Jutro mam wolne wiec musze wpierw wyprobowac czy mi wyjdzie:)

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka