zeitgeist2010
28.06.14, 15:39
Pomalu ale konsekwentnie dokonuje sie rozwój porządku konstytucyjnego Unii.
W ostatnich wyborach wyborcy wiedzieli na jakie frakcje partyjne w PE (=parlament europejski) i na jakich „Spitzenkanditaten” (= Juncker – prounijni konserwatysci i Schulze – socjaldemokraci) glosują.
Kandydaci na prezydenta przedstawili swoje programy w telewizyjnych debatach i spotkali wyborcow na ulicy. Schulze byl juz prawdziwym pionierem: pofatygowal sie na ulice w Lizbonie i szwedzkiej Norlandii!
Niestety media nie zawsze stanęły na wosokosci zadania. Przykladowo w Szwecji debaty tv nie zostaly pokazane w najwiekszym kanale.
Ale wyborcy wiedzieli i tak o co chodzi i masowo glosowali na prawicowe partie eurosceptyczne, bo taki jest obecnie nastrój na europejskiej ulicy.
Wczoraj szczyt szefow rządów unii zatwierdzil Junckera na kandydata na prezydenta. Proces byl jawny i ... niejednomyslny. Cameron i Orban glosowali na nie.
Prawica eurosceptyczna utworzyla wlasna frakcje pod UKIP Nigelem Faragem a inicjatywa LePen i Geerta Wildersa ma szanse na utworzenie swojej frakcji na jesieni.
Ciekawe, ze brytyjskie Tories – partia Camerona przyjela do swojej frakcji w PE – ECR- dunską Folkeparti, niemiecka AfD Luckego i finską „Prawdziwych Finow“. Wola do kompromisow wiec jest.
Oczywiscie jest to dopiero poczatek. Juncker nie zdobedzie sie raczej na skasowanie/odchudzenie Komisji i urzedu Ashton :(
Ale silne frakcje eurosceptyczne plus Cameron, Orban, Holandia i Szwecja bedą robily swoje i jest nadzieja, ze za 5 lat projekt europejski dorobi sie konstytucji na miare potrzeb.
Integracja europejska tak. Komisja i urząd Ashton nie.