polski_francuz
22.07.14, 22:43
Kilka miesiecy temu, na poczatku konfliktu ukrainskiego, pani Merkel powiedziala o Putinie ze zyje w innym swiecie. Komentatorzy uznali to trudnosc w przekonywaniu Putina. Faktyktycznie chodzilo o cos wiecej, o strate poczucia rzeczywistosci przez wladce Kremla.
Tak o Putinie pisze Jan Fleischhauer, dziennikarz Spiegla. To zycie w innej rzeczywistosci, jesli o Rosjan chodzi, pamietam z jakiejs ksiazki polskiego pisarza (chyba Cata Mackiewicz o ile mnie pamiec nie myli), ktory z Rosjanami mial do czynienia podczas okupacji. Widzieli co i on widzial ale interpretowali to zupelnie inaczej.
Nie wiadomo, czy Rosjanie wierza w to ze to jakis amerykanski satelita przelecial kolo samolotu i spowodowal ze jakis ukrainski mysliwiec zestrzelil malezyjski samolot. Moze wierza a moze nie wierza.
Moze uwazaja, jak kiedys Japonczycy o swoim cesarzu, ze Putin pochodzi bezposrednio od Boga i moze przemawiac w jego imieniu tak jakby to on wlasnie swiat stworzyl. A moze po prostu stosuja znana z Francji metode Coué. Polegajaca na powtarzaniu tak dlugo swoich zyczen az te sie stana rzeczywistoscia.
Powiedzmy, ze Rosjanie nie klamia. Oni po prostu czekaja na to ze rzeczywistosc stanie sie taka jak im odpowiada.
PF