Dodaj do ulubionych

Bałkany Rosji

IP: *.arcor-ip.net 11.09.04, 01:29
W czeczeńskich aułach wyrasta nowe pokolenie, które w doszczętnie zrujnowanym
i sterroryzowanym kraju nie pójdzie do żadnej szkoły, nie podejmie pracy, nie
zdobędzie żadnej wiedzy poza umiejętnością strzelania. I nie będzie znało
żadnych innych uczuć prócz strachu i nienawiści - pisze Wojciech Jagielski

Facet, madry jestes, piszesz o prawdach absolutnych. Czyli piszesz tez o
wypisz wymaluj o Palestynie i nawet o tym nie wiesz .
Obserwuj wątek
    • Gość: ewka przeczytaj ostatni Wprost art."Szpony orła" IP: *.toya.net.pl 11.09.04, 07:54
      tacy sa biedni muzułmanie
      Wielka Albania Termin "wielka Albania" pojawił się w czasie II wojny światowej.
      Albańczycy, współpracujący z niemiecko-włoskim okupantem, zdobyli nowe
      terytoria, w tym Kosowo. Ferat Bej Draga, ówczesny przywódca kosowskich
      Albańczyków chciał, żeby jego "wielka Albania" obejmowała terytoria dzisiejszej
      Albanii, Kosowa, południowej Serbii, części Czarnogóry i Macedonii oraz Grecji.
      Enver Hodża, komunistyczny przywódca Albanii, na początku lat 80. snuł plany na
      najbliższe lata: autonomia dla Kosowa i Metohii, połączenie "ziem albańskich" w
      Serbii, Czarnogórze, Macedonii, oderwanie tych terenów od Jugosławii i wreszcie
      przyłączenie do Albanii. Południe Serbii już teraz nazywane jest małą Albanią -
      okolice Bujanovca, Pre˙seva i Medvedii zamieszkuje prawie wyłącznie ludność
      albańska. Cztery lata temu, po obaleniu Milo˙sevicia, wybuchło tu powstanie,
      które ugaszono, powierzając Albańczykom stanowiska we władzach lokalnych.
      Ostatnio jednak Armia Wyzwoleńcza Pre˙seva, Medvedii i Bujanovca, powiązana z
      Wyzwoleńczą Armią Kosowa (WAK), znów daje znać o sobie. Mnożą się ataki na
      cywilów. Na murach miast widać hasła wyzwoleńcze i albańskie orły. Macedońscy
      Albańczycy długo obserwowali rozwój sytuacji w Kosowie i czekali na swoją
      kolej. Ta przyszła w 2001 r., kiedy w zachodniej części kraju wybuchło
      powstanie, zakończone porozumieniem ochrydzkim. Na jego mocy Albańczycy
      otrzymali większe prawa i zyskali wpływ na politykę. Ostatnie tygodnie jednak
      przynoszą nowe protesty Albańczyków. Stanowią oni już 40 proc. dwumilionowej
      populacji Macedonii. Silnymi twierdzami "myśli patriotycznej" są Tetovo (z
      albańskim uniwersytetem), Ki˙cevo i Gostivar. Symbioza macedońsko-albańska to
      fikcja. Macedończycy panicznie boją się żywiołu albańskiego, a liczba
      mieszkających tu Albańczyków zwiększa się w postępie geometrycznym. Albański
      problem nęka też Grecję - do liczącej 600 tys. osób diaspory albańskiej
      dochodzą wciąż nowi imigranci. Greków niepokoją rosnące oczekiwania
      Albańczyków, którym już nie wystarcza tylko opieka socjalna. Podobnie sytuacja
      wygląda we Włoszech (diaspora albańska liczy tam 400 tys. osób). Liczby
      Albańczyków w Turcji nikt nie podejmuje się oszacować - wskutek wielowiekowych
      migracji zatarły się różnice między etnicznymi Turkami a Albańczykami. Podatek
      na ojczyznę Na zachodzie Europy największe diaspory albańskie znajdują się w
      Niemczech i Szwajcarii - odpowiednio 600 tys. i 500 tys. ludzi. Każdy Albańczyk
      żyjący tam musi rocznie przeznaczać około 3 proc. swojego dochodu "na
      ojczyznę". W 1998 r. jeden z takich niemieckich funduszy obracał rocznie 10 mln
      marek. Teoretycznie pieniądze szły na budowę szpitali i szkół, w praktyce
      kupowano za nie broń dla WAK. "Podatek" ściągają wyspecjalizowane grupy
      przestępcze. Albańczycy działają na zasadzie samopomocy - sprowadzają członków
      rodziny i zatrudniają w swoich firmach. Przez pierwszy rok pracy krewny nie
      otrzymuje wynagrodzenia, za to po półtora roku dostaje fundusze na założenie
      własnej firmy. Wśród rozsianych po świecie Albańczyków - skazanych niegdyś
      przez Envera Hodżę na ateizm - zapanował renesans religii, głównie islamu.
      Namacalnym dowodem jest rozrastająca się sieć meczetów. Islam albański pod
      wpływem irańskich mułłów staje się coraz bardziej radykalny. Wsparcie
      muzułmanów z innych krajów zwiększyło się 10 lat temu po przyjęciu Albanii do
      Organizacji Konferencji Islamskich. Walka z hydrą Albańczycy to jedyny naród,
      który skorzystał na wojnach bałkańskich. Straty w ludziach (od 6 tys. do 10
      tys. ofiar serbskich czystek w Kosowie) są niewielkie w porównaniu ze stratami,
      jakie ponieśli sąsiedzi (Serbia: 15-20 tys. ofiar, Chorwacja: kilkanaście
      tysięcy, Bośnia i Hercegowina: ponad 200 tys.). Ominęły ich sankcje, za to byli
      beneficjentami pomocy humanitarnej. Do niedawna Europa i Ameryka sprzyjały
      roszczeniom Albańczyków. USA były orędownikiem NATO-wskich aspiracji Albanii,
      która byłaby ich przyczółkiem w tym regionie Europy. Niepokój jednak wzbudziły
      informacje o częstych wizytach w Kosowie bin Ladena, który osobiście nadzorował
      tamtejsze obozy szkoleniowe i dofinansowywał WAK. Francuski wywiad wojskowy już
      dziesięć lat temu donosił o ożywionej działalności wywiadu i irańskich
      organizacji religijnych. Co by się stało, gdyby doszło do stworzenia - choćby
      nieformalnego - wielkiej Albanii? "To byłaby bomba, która na strzępy
      rozniosłaby Bałkany" - pisał już kilka lat temu amerykański analityk Richard
      Dowden. Przy albańskim przyroście naturalnym, zorganizowaniu i tendencjach
      ekspansyjnych zagroziłoby to stabilności wszystkich sąsiednich terytoriów.
      Wielka muzułmańska Albania byłaby najpotężniejszym ośrodkiem agresywnego islamu
      w Europie. Dominika Ćosić Macedonia i Kosowo
      Możesz powiadomić znajomych o tym artykule
      Przyjazna wersja do druku
      Skomentuj ten artykuł na Forum Wprost. Aktualna liczba komentarzy
      forum




      opcje okładki



      Aby sprawdzić pocztę, podaj: Login
      Hasło

      Załóż konto w prestiżowej domenie poczta.wprost.pl






    • Gość: ewka Na Bałkanach muzułmanie byli okupantami !!!! IP: *.toya.net.pl 11.09.04, 07:59
      i to takimi o jakich my w naszych zaborach nie mięliśmy pojęcia - dla Greków
      Serbów czy Macedończyków i innych zgotowali piekło na ziemi a taraz twierdzą że
      to ich ziemie i nadal mordują!!! Odebrali Kosowo gdzie już nie ma nikogo oprócz
      nich a teraz wzięli się za Macedonie - dlaczego o tym u nas nie piszą? Tylko
      Irak którego wszyscy mamy dość i który naprawdę jest daleko...
      • Gość: pszczolka Re: Na Bałkanach muzułmanie byli okupantami !!!! IP: *.adsl.ttnet.net.tr 11.09.04, 13:35
        Zdecyduj sie czy jestes jolka, ewka, majka czy maria. Napisz co masz napisac w
        jednym poscie i nie rob sztucznego tloku. Ten sam ip, ten sam ton wypowiedzi, a
        posty wysylasz co kilka minut. Troche inteligencji...
    • Gość: jolka Nieprawda! Ormianie i Gruzini to chrześcijanie !!! IP: *.toya.net.pl 11.09.04, 08:05
      Pierwszym państwem gdzie uznane było chrześcijaństwo była Armenia! Armenia i
      Gruzja to wielkie i dumne państwa ! A islam przywędrował tam (w tę okolicę)
      później.
    • Gość: majka Do Bałkanów muzułmanie nie maja prawa! IP: *.toya.net.pl 11.09.04, 08:12
      Przywędrowali tam jako najeźdzcy i nadal takimi są - starają sie zagarniać
      Macedonię, Czarnogórę i Kosowo gdzie wymordowali lub wypędzili Serbów(Serbów na
      tej ziemi wielkośći duzego województwa jest kilkuset !!!I nadal są gnębieni!
      Muzułmanie zbezcześcili i splądrowali a następnie zniszczyli wszystkie
      chrześcijańskie świątynie i klasztory(tylko w tym marcu ponad 30 ) i teraz
      twierdzą że to ich ziemie. W dodatku jak już nie mają komu kraść to zwrócili
      sie w kier Macedonii i tam wołają o ziemię. Warto przeczytać artykuł w ostatnim
      Wprost "Szpony orła" - jest bardzo trafny, aż dziw że zamieśzczono go w naszej
      prasie.
    • Gość: maria Jak można przyrównywać Bałkany do Rosji ? BZDURA!! IP: *.toya.net.pl 11.09.04, 08:15
      Bałkany byłyby rajem na ziemi gdyby nie najechali ich muzułmanie i gdyby tam
      nie pozostali !!!Porównywanie ich z Rosją to bzdura świadcząca źle
      przygotowaniu merytorycznym lub subiektywiźmie piszącego.
      • Gość: sceptyk Re: Jak można przyrównywać Bałkany do Rosji ? BZD IP: *.cable.wanadoo.nl 11.09.04, 09:29
        Mozna jednak porownywac Albanczykow do Czeczenow. Podobne struktury spoleczne,
        zasady, obyczaje. Wspolne jest rowniez to, ze obu narodom trudno znalezc
        jakokolwiek forme wspolistnienia(nie mowiac juz o wspolpracy) z sasiadami.
        • Gość: xyz Re: Jak można przyrównywać Bałkany do Rosji ? BZD IP: *.Moscow.dial.rol.ru 11.09.04, 13:21
          Nieestety porownanie jest trafne. Balkany sa przykladem welosetletniego manipulowania z zewnatrz animozjami narodowymi. Wlasnie to jest celem Zachodu na Kaukazie w stosunku do Rosji. Jedynym rozwiazaniem sytuacji tego typu jest opcja imperialna- Bizancjum na Balkanach kiedys czy Rosja na Kaukazie dzisiaj.Procz Rosji nie bedzie poprostu chetnych podjac sie odpowiedniej odpowiedzialnosci i wydatkow. Wiec wszelkie przeciwdzialanie Rosji na Kaukazie w imie abstrakcyjnych "zasad" nie ma na celu dobro narodow Kaukazu.
          • Gość: Cube mozna, mozna niestety! IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.04, 08:33
            Gość portalu: xyz napisał(a):

            > azie w stosunku do Rosji. Jedynym rozwiazaniem sytuacji tego typu jest opcja im
            > perialna- Bizancjum na Balkanach kiedys czy Rosja na Kaukazie dzisiaj.Procz Ros
            > ji nie bedzie poprostu chetnych podjac sie odpowiedniej odpowiedzialnosci i wyd
            > atkow. Wiec wszelkie przeciwdzialanie Rosji na Kaukazie w imie abstrakcyjnych
            "zasad" nie ma na celu dobro narodow Kaukazu.


            No to ma Rosja swoja "opcje imperialna": wyrzniety juz prawie calkowicie jeden
            narod. Za nim pojda nastepne (prawdopodobnie Ingusze). Wszystko po to, zeby sie
            kosztow z tym zwiazanych nie wyrzekac i "abstrakcyjnych zasad" nie przestrzegac.
            Usmialbym sie, gdyby nie bylo to az tak tragicznie glupie.
            • Gość: Vincent Bałkany oznaczają kłopoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 08:48
              dla każdego, kto tam jest. Gdyby zabrakło tam Rosji, jak chcą tego niektórzy na
              Zachodzie, to wówczas dojdzie do szeregu konfliktów, gdyż "ambitnych" polityków
              tam nie brakuje, a mentalność ludzi temu sprzyja. Jednym z takich
              lokalnych "fuhrerków" jest Misza Saakaszwili, który sam na swoim terytorium ma
              przynajmniej cztery, a może pięć konfliktów narodowościowych, gdyż Gruzja nie
              jest państwem jednolitym. Jeżeli się optuje za niezależnością Czeczenii od
              Rosji, to dlaczego odmawia się tego Abchazji czy Południowej Osetii?
              • kam_dz Re: Bałkany oznaczają kłopoty 12.09.04, 14:03
                Jasne, że wzajemne animozje narodów kaukaskich to jak beczka prochu i wystarczy
                iskra, która doprowadzi do kolejnej wojny w tym rejonie. Zatargi azersko-
                ormiańskie, gruzińsko-abchaskie, adżarskie, osetyńskie, ingusko-osetyńskie,
                niespokojna sytuacja w Kabardyno - Bałkarii, już nawet nie mówię o
                Czeczenii...Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że Rosjanie stoją na Kaukazie z
                oliwną gałązką w jednej, a z gołąbkiem pokoju w drugiej ręce i są gotowi oddać
                życie i przelać krew, byleby tylko między zacnymi kaukaskimi nacjami nastał
                pokój. Skoro tak, to niech poproszą o mandat ONZ na tym terenie. Pytanie do
                Ciebie za 100 pkt - czy jest cień szansy, że go dostaną? Moim zdaniem nie, bo
                chyba ONZ ma jeszcze trochę godności i nie usankcjonuje prawnie ludobójstwa. A
                co do Gruzji - chyba wiesz dobrze, że konflikty wewnątrz tego państwa, są w
                dużej mierze inspirowane z Moskwy. Przpomnę, że przywódca Adżarii - Asłan
                Abaszydze uciekł samolotem nigdzie indziej, tylko pod skrzydła Putina do
                Moskwy!
                • Gość: Lejzorek Re: Bałkany oznaczają kłopoty IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 12.09.04, 22:27
                  > Moim zdaniem nie, bo chyba ONZ ma jeszcze
                  > trochę godności i nie usankcjonuje prawnie
                  > ludobójstwa.

                  A co to jest ONZ? Zgromadzenie dyktatorow prowadzone przez Chiny, USA, Rosje,
                  Francje i Anglie. Kazdy z pieciu stalych czlonkow Rady Bezpieczenistwa
                  ma swoje problem a o dyktatorach nie warto mowic.

                  NATO/ONZ zajelo sie Kosowem tak, ze muzulmanie bezkarnie pala
                  cerkwie i zabytkowe monastery oraz masakruja Cyganow, Serbow itd ...

                  Rosja powinna nasladowac Ameryke, ktora problem dzikich plemion rozwiazala
                  definitywnie. Moze to zrobic lagodniej - pomoc separatystycznie lub
                  wahabicko nastawionej czesci Czeczenow zbiec do krajow im przyjaznych
                  jak Polska i Holandia. Sa puste Bieszczady (z ktorych wypedzono
                  wojowniczych Ukraincow) a Holandia ma starzejaca sie ludnosc, ktora
                  wielodzietni muzulmanie moga odmlodzic.
            • Gość: xyz Re: mozna, mozna niestety! IP: *.Moscow.dial.rol.ru 12.09.04, 10:33
              W sprawie wycinania sie Czeczency sa yak najzupelniej samowystarczalni, w tym Rosja oczywiscie stanowi przeszkode, jak tez w rabowaniu wszystkich sasiedzi.
    • Gość: aby Re: Bałkany Rosji IP: *.2plk.w / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:46
      Historyczny szkic napisany jak się zdaje rzetelnie, z dystansem, o sytuacji w
      Czeczenii po rozpadzie ZSRR w tonie realistycznym, bez romantycznego
      koloryzowania. Tylko jeden akapit, ten wybity grubym drukiem pod nagłówkiem,
      zupełnie nie pasuje do całości. Skąd wiadomo, co będzie w przyszłosci? W końcu
      ostatnie wybory nie były porażką dla organizatorów, ludzie mogą chcieć wreszcie
      spokoju, itd. Ale rozumiem, że ten fragment to taki serwitut dla linii
      wytyczonej przez redaktora naczelnego przed kilku dniami: Czeczenia będzie
      walczyć do ostatniego Czeczeńca. Zobaczymy.
    • Gość: -- Re: Bałkany Rosji IP: *.psych.med.uni-erlangen.de 14.09.04, 16:38
      Koles, zanim zabierzesz sie do porownywania rosyjskich misjonarzy do Cortezow i
      innych, poczytaj historie, kato-zydowski polglowku! Zadne wyznanie,
      chrzescijanskie czy niechrzescijanskie, nie dokonalo takich cudow pokojowego
      chrztu dzikusow, jak prawoslawni misjonarze XVIII/XIXw. Boli, prawda?

      I nie wypisuj bzdur, jak np: 'Bezustannie najeżdżani kaukascy górale cofali się
      z równin i morskich wybrzeży...' A co to za gorale, ktorzy sie cofaja z rownin i
      wybrzezy???

      Albo: 'Niewiele jest na świecie miejsc, w których toczyło się tyle wojen...'
      Kpisz sobie? Bo ja myslalem, ze pierwszy lepszy kraj w Europie Srodkowej jest
      wlasnie takim miejscem!

      Rozwiazanie problemu kaukaskiego jest tylko jedno: polac napalmem, zaorac i
      oddac ziemie cywilizowanym ludziom. Moze jeszcze nie jst za pozno...
      • Gość: gość Re: Bałkany Rosji IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 15.09.04, 15:28
        Adres nadawcy poprzedniego postu robi wrażenie i wiele tłumaczy. Z ciekawości
        spytam jednak o detale - czy jesteś pacjentem szpitala uniwersyteckiego, czy
        też tamtejszym psychiatrą/psychologiem? Ta druga ewentualność trochę by mnie
        niepokoiła, nie z troski o pacjentów nawet, tylko z powodu precedensów
        historycznych (w Serbii też był niedawno taki jeden psychiatra, co to lubił
        oczyścić różne rejony z ludności i zasiedlić je jakimś bardziej cywilizowanym
        narodem).
    • Gość: Cc Re: Bałkany Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:05
      (...)"Wszystkie ludy bały się Czeczenów - najliczniejszych i najbardziej dynamicznych."

      Nie wiem z jakich podręczników autor czerpał swą wiedzę. Te dostępne dla mnie określają "dynamizm"
      Czeczenów bardzo dosadnie: bandytyzm i ludobójstwo ograniczane tylko dostępnymi środkami
      technicznymi. Bo ochoty w tym dynamicznym narodzie zawsze było dość...

      Cc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka