lubat
17.06.15, 14:07
Na początek: wypraszam sobie ataki na siebie! To nie moja ocena, a niemieckiego Institut der Deutschen Wirtschaft, cieszącego się poważaniem think tanka.
Otóż analiza tego niemieckiego instytutu gospodarczego wykazała, że "mieszanka składająca się ze spadku wartości rubla, niskich cen ropy i sankcje Zachodu jest dla Rosji niezwykle korzystna. Bilans handlowy pozostaje zrównoważony, rodzima gospodarka nabiera rozpędu. Prezydent Rosji może wytrzymać obecny stan bardzo długo."
"Obniżenie wartości rubla wobec dolara doprowadziła do tego, że mimo niskiej ceny ropy Rosja radzi sobie dobrze. Nawet gdyby baryłka kosztowała 40 dolarów, nie było by to problemem dla prezydenta Putina - nawet przy tej cenie mógłby finansować import."
"Ponieważ handel ropą rozliczany jest w dolarach, Rosja otrzymuje za jej eksport tylko około połowy tego, co otrzymywała przed 6 miesiącami. Ponieważ jednak także kurs rubla spadł o około połowę, to za baryłkę otrzymuje dwa razy więcej rubli, niż dotychczas. Dochody w rublach pozostają więc na stałym poziomie i wydatki państwa mogą być finansowane, jak dotychczas, z przychodów za ropę."
"Import zagranicznych dóbr znacznie podrożał. Już tylko z tego powodu Rosjanie kupują częściej rodzime produkty. Do tego dochodzą ograniczenia eksportowe Amerykanów i Europejczyków. To spowodowało, że bilans handlowy Rosji znacząco się poprawił."