yurek11111
07.09.15, 17:06
Niemcy jej nie wybacza przyjecia takiej ilosci uchodzcow muzulmanskich,po okresie powitan z kwiatami ,czekoladkami i kanapkami,przyjdzie proza codziennego zycia ,do tego moga jeszcze dojsc rozne bum-bum,jako ze przyjezdne towarzystwo jest znane z dzialalnosci rozrywkowej,a wtedy Niemcy przejrza na oczy,wina za sytuacje obarczajac mutti,ktora (nie bardzo wiem czym wiedziona) wyrazila zgode na ten exodus ,co przelozy sie na brak poparcia w wyborach...
"Przed południem na stację przyjechał tylko jeden pociąg z Austrii z kilkusetosobową grupą azylantów. Tak jak w minionych dniach witali ich mieszkańcy stolicy Bawarii i grupa wolontariuszy. Przybyłym wręczono plastikowe torby z napojami, kanapkami i słodyczami."
"Burmistrz Monachium Dieter Reiter ostrzega jednak, że sytuacja w mieście stała się dramatyczna. - Gdy 10 miesięcy temu powstał problem imigrantów, dziennie do Monachium docierało 400 osób. W ciągu minionych 48 godzin przez nasz dworzec przewinęło się 25 tys. osób. Te liczby świadczą o skali wyzwania, której nie mogliśmy ani przewidzieć, ani nawet sobie wyobrazić - mówi polityk SPD.
Szef okręgu Górna Bawaria Christoph Hillenbrand pytany, ilu azylantów spodziewa się dzisiaj, odpowiada bezradnie: - Nie mam pojęcia. Informacje o nowych grupach imigrantów otrzymujemy z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, nie możemy niczego planować.
"Zbliżamy się w szybkim tempie do granicy możliwości"
Niemieckie media mówią o 10 tys. uchodźców, którzy mają w ciągu dnia dotrzeć do Monachium. Władze Monachium zgodne są w ocenie, że możliwości miasta są na wyczerpaniu. "
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18725424,monachium-z-otwartymi-rekoma-przyjmowalo-uchodzcow-ale-sytuacja.html