polski_francuz
28.09.15, 16:43
Jeden z szefow z mojej mlodosci mawial czesto, ze "im wyzej sie wspinasz tym rzadsza jest atmosfera i trudniej jest oddychac".
Mozna to zaaboserwowac w stosunku wielu krajow do Stanow: krytyka i niechec jest czestym zjawiskiem wobec policjanta swiata. Podobnie jest z ludzmi, ktorzy osiagneli sukces. Brani sa pod lupe czesciej i chetniej niz zwykli smiertelnicy.
Taka moze byc tez interpretacja wybrykow ambasadora Rosji w Polsce, ktory na swoj chytro-rosyjski sposob mowi Polakom ze jako ze osiagneli sukces to mozna ich spokojnie oskarzac o byle co. I ich wlasnie o byle co oskarza.
Logiki w ambasadorskich slowach wiele nie i jak pisze Marek Ostrowski w Polityce ... tezy ambasadora odpowiadają oficjalnej kremlowskiej propagandzie. Trochę się ona gubi w logice kłamstw, bo skoro wkroczenie wojsk 17 września nie było agresją, to czemu pomordowanych później w Katyniu polskich żołnierzy w oficjalnych dokumentach do dziś Rosja nazywa „jeńcami wojennymi”? To skąd ci jeńcy, jeśli Rosja nie prowadziła z nami wojny w 1939 r.?.
PF