Dodaj do ulubionych

General Pierre-Louis Dupas

22.06.17, 11:53
Dupas byl jednym ze slynniejszych generalow napoleonskich. Miedzy innymi bral udzial w bitwie pod Austerlitz jako dowodca oddzialu, ktory odegral glowna role w zmuszeniu 5000 Rosjan do poddania sie. Zostal za to mianowany generalem dywizji. Nazwisko Dupas w uszach Francuza wcale nie brzmi smiesznie. To rownie dobre francuskie nazwisko jak Dupont, Dubois czy Duchemin. Pamietam znakomitego kolarza francuskiego o nazwisku Duchemin, ktory w "pradawnych czasach" PRL-u byl konkurentem naszego Ryszarda Szurkowskiego w Wyscigu Pokoju. To dobre nazwisko dla kolarza, tak jak Szpilman dla pianisty. W Kanadzie istnieje miejscowosc o nazwie The Pas w Manitobie, po francusku Le Pas. Jesli ktos zatem powie, ze jest z Le Pas czyli Du Pas, to nic smiesznego. Polakowi musi sie jednak takie nazwisko kojarzyc z "oferma" ("Düpa"), tym bardziej, ze Francuzi nie popisali sie podobno walecznoscia w II-Wojnie swiatowej. "Nie bronili sie". Trudno sie jednak bronic komus, kogo przeciwnik zaszedl od tylu i przylozyl mu noz do gardla. Bronic sie w takiej sytuacji to dac sie zarznac, na co nikt rozsadny nie pojdzie moze z wyjatkiem samobojcy albo idioty. Niemcy zastosowali wtedy nowa nieznana metode prowadzenia wojny zwana "wojna blyskawiczna", nad ktora wytrwale pracowali od lat i ktora byla wtedy w stanie "powalic" nawet potencjalnie silniejszego przeciwnika. Hitler mial jednak szacunek dla zolnierza francuskiego jeszcze z okresu I-szej Wojny Swiatowej, a nawet w II-giej Wojnie Swiatowej po bohatereskiej obronie przez zolnierzy francuskich Bir-Hakeim, miejscowosici w Polnocnej Afryce. Mial wtedy powiedziec, ze "zolnierz
francuski jest, zaraz po niemieckim, najlepszy na swiecie". Polak jednak wie swoje. Kiedys na wycieczce autobusowej w Czechoslowacji slyszalem jak jeden Polak widzac czeskich zolnierzy powiedzial: "To nie sa zolnierze, to sa szwejki". A przeciez w Sredniowieczu Czesi uchodzili za znakomitych i twardych zolnierzy, a w czasach Austro-Wegierskich stanowili elite artylerzystow w armii tego cesarstwa. Czech nigdy jednak nie szedl "z motyka na czolgi zelazne", ktore go potem "zdeptaly na miazge", a wiec w opinii Polakow zaslugiwal na miano "szwejka". A co jesli chodzi o Wlochow? Z Ausriakami nie wygrali oni nigdy zadnej bitwy i podawali sie tysiacami swoim przeciwnikom. Jesnak Wlosi wydali najgenialniejszych dowodcow wojskowych jakich znala Europa. Najwiekszy z nich Napoleon byl z pochodzenia Wlochem. Rowniez zaraz drugi po nim - ksiaze Eugeniusz Sabaudzki, walczacy w armii austriackiej pogromca Turkow w wielu bitwach. W I-szej Wojnie Swiatowej Wlochy walczyly po stronie Ententy. Przed bitwa pod Caporetto przygotowali znakomita obrone przed Austriakami. Gdyby Austriacy chcieli atakowac i posuwac sie do przodu polegly by ich tysiace, poniewaz wloskie karabiny maszynowe byly znakomicie ustawione na wzgorzach i pokrywaly swoim caly teren, ktory byl w ten sposob
"nie do przejscia". Wtedy na pomoc Austriakom przyszli Niemcy. Wygrali sposobem. Najpierw dokonali ataku gazem bojowym. Byl to cyjanowodor, gaz niegrozny dla zycia ale wdzierajacy sie pod maski gazowe przeciwnika i powodujacy uporczywy kaszel i kichanie. Zmusilo to wloskich zolnierzy do zerwania masek z glow. Po pewnym czasie Niemcy zaatakowali innym gazem - tym razem smiertelnym. Spowodowalo to panike w armii wloskiej, ucieczke i poddawanie sie tysiacami, o czym wpominal mlody niemiecki zolnierz - Erwin Rommel,
ktory w tej bitwie bral udzial. Okazuje sie, ze bitwy i rzezie nie sa "specjalnoscia" uwielbiana przez Wlochow. Rola "pionka szachowego" to nie dla nich. Znakomicie czuja sie jednak w roli "szachisty", tak jak Napoleon :)
Obserwuj wątek
    • amg10 Re: General Pierre-Louis Dupas 22.06.17, 22:04
      d'Oakville,

      Pozazdroscic zaciecia w pisaniu na forum.

      Ciekawe, czy napisales ten tekst tradycyjnie z klawiatury kompa czy moze tak jak wiktor-jerofiejew metoda "copy & paste" -
      uzywajc myszy - z innej internetowej strony ??

      Jesli 1sza metoda to jeszcze raz: gratulacje !
    • bywszy2 Re: a co pan+ 23.06.17, 00:55
      powie na temat generala polMordwina-polCzuwasza Wasilija Czapajewa?
    • bywszy2 a byl jeszce jeden general francuski,najciekawszy+ 23.06.17, 01:17
      z nich wszystkich:
      syn pisarzaMaksyma Gorkiego i brat prezydenta Jakowa Swierdlowa,zolnierza i oficera Legii Cudzozimskiej w Maroko,przedstawicielem dyplomatycznym w ZSRR,Chinach(ambasador),Japonii(ambasador) oraz gdzie indziej jednoczesnie kumpel Charles de Gaulle.
      Otrzymal ponad 50 francuskich odznaczen.
      Poslugiwal sie siedmioma jezykami.min.chinskim,arabskim,japonskim.
      ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%B5%D1%88%D0%BA%D0%BE%D0%B2,_%D0%97%D0%B8%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D0%B9_%D0%90%D0%BB%D0%B5%D0%BA%D1%81%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
    • polski_francuz Zolnierz jak panstwo 23.06.17, 08:07
      Na ile rozumiem historie kraju w ktorym zyje, odwaga i bohaterskosc charakteryzowala zolnierzy francuskich do 1 ws. Owczesne walki, sila Niemiec a takze bezdenna glupota generalow ktorzy traktowali zolnierzy jak mieso armatnie kosztowaly wiele i zmienily nastawienie Francuzow do wojen z Niemcami.

      I to zachowanie z 2 ws. im Polacy zapamietali. Czy slusznie? Bylo jak bylo i pewnie Polacy walczyli, Francuzi nie chciali zbytnio walczyc. I trzeba bylo dwoch duzych krajow by Niemcow pokonac.

      Czy dzisiejsi Francuzi sa odwaznie? Chyba nie sa. Szukaja jak nie "robic fal" i by decyzje same sie robily, najlepiej bez wiekszego wysilku. Sa silni i bohaterscy, jak wiedza, ze jestes od nich slabszy:)

      Ale to jest prawda tak sluszna jak i kazda generalizacja czy ogolnienie. W zyciu spotyka sie i takich i innych.

      PF
      • bywszy2 Re: a co+ 23.06.17, 09:25
        pan sadzi o polskich generalach?
        Szczegolnie teraz?
        • polski_francuz Re: a co+ 23.06.17, 10:00
          Coz moge powiedziec? Kilka ostatnich decyzji pewnie. Sluszne bylo wyslanie zolnierzy na akcja bo BW bo trzeba trenowac w warunkach bojowych. MON jest pewnie troche podzielone miedzy kadry ex-ZSRR i ex-USA i zabierze pewnie troche czasu by miec kadry polsko-polskie. W koncu nie sadze, zeby minister ON byl kompetentny. Odnosze wrazenie zbytniego upolitycznienia.

          Ogolnie o Polakach sadze, ze sa odwazni. Ale, ze czasem ta odwaga nie jest rozsadna.

          PF
          • bywszy2 Re: a uzasadnic mozna?+ 23.06.17, 13:41
            polski_francuz napisał:

            >
            > Ogolnie o Polakach sadze, ze sa odwazni. Ale, ze czasem ta odwaga nie jest rozs
            > adna.
            >
            > PF
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            Ostatnio odwaga sie wykazali "wyzwalajac" Dubczeka?
            • polski_francuz Re: a uzasadnic mozna?+ 23.06.17, 13:45
              To tchorzostwo nalezalo i nalezy odrzucic. Ja osobiscie, spotykajac Czechow, mowie im od razu o moich uczuciach na ten temat i ich za postepowanie owczesnych Polakow przepraszam.

              PF
      • de_oakville W moim guscie w 100% tez nie jest 23.06.17, 11:53
        Ostatnio przeczytalem takie zdanie na forum w zwiazku ze "wstawaniem Polski z kolan", co sie podobno ostatnio dzieje (w opinii niektorych). Jednak w przeszlosci walecznosc Polakow i wielkie poczucie honoru doprowadzily, miedzy innymi, do zrownania Warszawy z ziemia.
        Gdyby jej nie zrownali to dzis mielibysmy "dwie Warszawy w jednej" tak jak Gierek chcial miec kiedys "druga Polske". Przedwojenna Warszawa liczyla bowiem troche wiecej mieszkancow od Mardytu czy Rzymu, a dzisiejsza ma o polowe mniej ludnosci of tych miast. Moze to i dobrze, bo miasta "molochy" sa meczace. Jednak ile bezcennych wartosci kultury zniszczono. "Zabierzcie narodowi jego kulture a przestanie byc narodem". Zamiast dawnej kultury warszawskiej zbudowno na pustyni ruin "Palac Kultury", budowle zupelnie obca. A gdyby troche mniej tego honoru Polacy mieli, a wiecej rozsadku (tak jak Czesi albo Francuzi) to cos by sie wiecej z tej kultury zachowalo i wielu by mialo mniej klopotow z tozsamoscia. Nigdy nie bylem jednak wrogiem Palacu Kultury. Polubilem go jako dziecko, ktore nic nie rozumie, a pierwsze wrazenia sa zawsze najtrwalsze i dominujace. Podobnie jak z osobami. Kto na poczatku zrobil dobre wrazenie, to taki obraz pozostaje potem we wspomnieniach
        jako przewazajacy. Co wydaje sie kpina histroii to fakt, ze Warszawa nabrala w przeszlosci blasku za panowania Sasow, a wiec Niemcow. Takie nazwy jak Ogrod Saski, Saska Kepa, Palac Saski mowia same za siebie. Sasi zastali Warszawe drewniana a zostawili murowana. Wiele palacow i atrakcyjnych budowli. Zabor rosyjski dodal niewiele - Teatr Wielki, Cytadele. Ponadto elektryczne tramwaje, ktore jeszcze w czasie okupacji niemieckiej jezdzily na szerokich "rosyjskich" szynach. Dopiero zaraz po wojnie zmieniono ich szerokosc na "europejska". Bylem zaskoczony, kiedy sie o tym dowiedzialem. Wazne zeby nie powtarzac tagicznych bledow z historii i nie obnosic sie za bardzo tym honorem na lewo i na prawo. Wielu ma swoj "honor", co zupelnie nie przeszkadza im krasc, oszukiwac, obmawiac nieslusznie innych itd.

        Mozna zrozumiec walke Polakow w 1939 Roku. Liczyli na Francuzow, liczyli na sprawiedliwosc.
        Francuzi w Roku 1940 nie bardzo mieli na kogo liczyc, a ponadto bardzo sie wykrwawili w poprzedniej wojnie. Nie mieli zatem takich "jaj" do walki jak w przeszlosci. Niemcy nie maja ich dzis.
        • de_oakville To zdanie to "Honor jest wazniejszy niz pieniadze" 23.06.17, 11:55
          Tak chcialem zatytulowac poprzedni wpis, ale zapomnialem "wkleic".
          • bywszy2 Re: "Honor jest wazniejszy niz pieniadze+ 23.06.17, 13:05
            de_oakville napisał:

            > Tak chcialem zatytulowac poprzedni wpis, ale zapomnialem "wkleic".
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            Tak stwierdzil jeden z uczestnikow tego forum,wzywajac do wstawiania z kolan,i wyslanie na ...
            cale to UE.
            Wiec sie kiedy nastane zwrotu srodkow pobranych z poczciwego UE i wyslanie ich na ...?
            Pozatym inny uczestnik zwrocil uwage,ze sie oplaci w tym UE przebywac poiec lat.
            Jak sie datki skoncza,to wtedy mozna to UE wyslac na ten ....,i to UE mozna rozpizyc.
            Czy ten pan jest honorowy,czy pragmatyczny?
    • polski_francuz Niektorzy zapomnieli co zawdzieczaja Rysiowi 23.06.17, 08:09
      "konkurentem naszego Ryszarda Szurkowskiego w Wyscigu Pokoju"

      Napisz cos o Rysiu. To dla mnie wielki bohater naszej mlodosci.

      PF
      • de_oakville Re: Niektorzy zapomnieli co zawdzieczaja Rysiowi 23.06.17, 13:28
        polski_francuz napisał:

        > "konkurentem naszego Ryszarda Szurkowskiego w Wyscigu Pokoju"
        >
        > Napisz cos o Rysiu. To dla mnie wielki bohater naszej mlodosci.
        >

        Kiedy wspominam Ryszarda Szurkowskiego jako bohatera wielu Wyscigow Pokoju z czasow mojego dziecinstwa, to nad tym wszystkim kladzie sie jednak cien tragedii 9/11, w ktorej stracil on syna. I choc kazdy wtedy cos stracil - wiare w lepszy wiek 21-szy, to osoby
        ktorych dotknelo to az tak bolesnie jak jego musialy byc zdruzgotane.
        Szurkowski byl od razu swietnym kolarzem, kiedy tylko wystapil po raz pierwszy w Wyscigu Pokoju, bodajze w roku 1969 czy 1970. Jednak nie wygral wyscigu za pierwszym podejsciem. Na najwyzszym podium stanal wtedy Francuz Jean-Pierre Danguillaume. Patrzylem na niego, ubranego na zolto, z lekkim bolem serca. Ale juz w nastepnym roku Szurkowski byl niezwyciezony, choc obawiano sie innego Francuza o nazwisku Marcel Duchemin,
        ktory jednak Szurkowskiemu nie zagrozil. Pamietam rowniez "zloty" wyscig w latach nastepnych, w ktorym Polacy wygrywali jak chcieli. Polska druzyna jechala ciagle w niebieskich koszulkach, a Szurkowski, Hanusik lub Szozda jechal w zoltej koszulce lidera. Decydowano,
        ktory Polak ma wygrac nastepny etap, w miescie rodzinnym bylo wiadome kto ma wygrac i wygrywal. Jednak przez to wyscig stal sie wtedy juz troche nudny, bo kibica pasjonuje konkurencja i zacieta walka.
      • lont12 Re: Niektorzy zapomnieli co zawdzieczaja Rysiowi 24.06.17, 10:35
        stracił syna w WTC...
    • bywszy2 Re:jak sie rodza mity o walecznosci+ 24.06.17, 03:22
      Kto i gdzie poza Polska slyszal,ze grzmi?.
      "Wasze imię – GROM – jak grom dźwięczało w uszach całego świata przez ubiegłe lata. Polacy byli z tego dumni. Polacy nie widzieli waszych twarzy, ale widzieli wasze czyny. I te czyny mówią za was. Jestem przekonany, że tak będzie w przyszłości, że te czyny będą jeszcze bardziej służyć Ojczyźnie. Bo czasy łatwe się skończyły. Nadeszły czasy, które wymagają takich ludzi jak wy - mówił Macierewicz."
      To jest typowe samochwalenie sie maluczkich,o ktorych nikt nie wie,ze istnieja.
      P.S
      "Nadeszły czasy, które wymagają takich ludzi jak wy - mówił Macierewicz."
      Komu on grozi?
      I komu chce spuscic wpier.ol?
      • amg10 Re:jak sie rodza mity o walecznosci+ 24.06.17, 05:13
        Ja bym sie tym co mowi Macierewicz nie przejmowal.

        Nie mozna wykluczyc, ze Macierewicz nazarl sie marihuany i dlatego pieperzy jak potluczony.
        • bywszy2 Re:z+ 24.06.17, 06:40
          amg10 napisał:

          > Ja bym sie tym co mowi Macierewicz nie przejmowal.
          >
          > Nie mozna wykluczyc, ze Macierewicz nazarl sie marihuany i dlatego pieperzy jak
          > potluczony.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          grozeniem to moze i jest potluczony(chociaz,diabli wiedza),
          ale sposob tworzenia mitu bochaterstwa i walecznosci jest typowy i balwochwalczy.
      • de_oakville Warszawie brakuje jeszcze tylko Luku Triumfalnego 24.06.17, 11:42
        Ma go Rzym, ma go Paryz. Nawet Bukareszt moze sie poszczycic swoim lukiem triumfalnym. Bodajze na nim widnial kiedys napis "Era Ceaucescu to zloty wiek Rumunii". Nie jestem pewien czy widnieje ten napis do dzis. A gdzie w Warszawie moglby stanac? Oczywiscie na "Drodze Krolewskiej", na przyklad w Alejach Ujazdowskich pomiedzy Placem Trzech Krzyzy a Placem na Rozdrozu. I wiadomo by bylo od razu czyja "era" to "zloty wiek".
    • lont12 Duchemin 24.06.17, 10:10
      Pamietam znakomitego kolarza francuskiego o nazwisku Duchemin, ktory w "pradawnych czasach" PRL-u byl konkurentem naszego Ryszarda Szurkowskiego w Wyscigu Pokoju.

      Pamięć cię tym razem zawiodła, de_O. Duchemin to kolarz współczesny, a tamten konkurent Szurkowskiego, który z nim wtedy wygrał, nazywał się Danguillaume... ale to tylko tak na marginesie.
      • lont12 poprawka 24.06.17, 10:56
        rzeczywiście był Duchemin, przegapiłem go, ale też i kariery nie zrobił... Danguillaume przynajmniej wygrał potem 7 etapów w Tour de France
        • de_oakville Re: poprawka 24.06.17, 12:46
          lont12 napisał:

          > rzeczywiście był Duchemin, przegapiłem go, ale też i kariery nie zrobił... Dang
          > uillaume przynajmniej wygrał potem 7 etapów w Tour de France

          Mam, jak chyba wiekszosc ludzi, pamiec wybiorcza. Bardzo dobrze pamietam te wydarzenia
          i tych ludzi, ktorzy wzbudzali u mnie w przeszlosci jakies emocje, byli wazni. Rozne szczegoly pamieta sie nawet po 20 i 30 latach. Miejsca, nazwiska, twarze, gesty itd. Natomiast te osoby i te wydarzenia, ktore nie wzbudzaly zadnych emocji ulatuja z pamieci bardzo szybko. Nie pamieta sie ich nawet po dwoch miesiacach czy roku. Kolarza francuskiego Danguillaume pamietam nawet jako tako z twarzy, Duchemina nie pamietam z twarzy, ale doskonale pamietam artykul w gazecie na temat Wyscigu Pokoju, ktory mial sie odbyc jako nastepny (po zwyciezkim dla Danguillaume). Pisano, ze najgrozniejszym konkurentem dla Szurkowskiego bedzie tym razem rowniez Francuz. O nazwisku Marcel Duchemin.
          • bywszy2 Re: a kto z kim+ 24.06.17, 12:55
            pompkami sie prali?
            • sol4000 Re: a kto z kim+ 24.06.17, 17:11
              bywszy2 napisał:

              > pompkami sie prali?

              krolak dolozyl ruskim, a niemiec dolozyl imze po wyscigu:-)
              rowery.org/2016/05/05/historie-z-wyscigu-pokoju-walka-na-pompki/
              sol
            • de_oakville "dziecko dwoch pedalow" 24.06.17, 21:55
              Kiedys polski kolarz Szozda udzialal zaraz po etapie wywiadu redaktorowi telewizji polskiej i powiedzial zdenerwowany: "albo jezdzimy jak sportowcy, albo jak bandyci". Chodzilo o kolarza radzieckiego Lichaczowa, ktory musial mu niezle "zalezc za skore". Pamietam wystraszona twarz redaktora przeprowadzajacego wywiad, ktory machal reka aby sklonic
              Szozde zeby hamowal swoj temperament i nie mowil glosno, tego co mysli. Takie to byly czasy. Z rzeczy zabawnych to podobno kiedys redaktor Bogdan Tomaszewski komentujac Wyscig Pokolu powiedzial o Szurkowskim w podziwem, ze jest "dzieckiem dwoch pedalow". Mial dobre intencje, a wyszlo inaczej jak to czesto w zyciu bywa.
          • sol4000 Re: poprawka 24.06.17, 17:03
            de_oakville napisał:



            > Rozne szczegoly pamieta sie nawet po 20 i 30 latach.

            to prawda. a kto pamieta wielkiego w MOIM czasie stanislawa krolaka?

            "... Zwycięstwo w Wyścigu Pokoju i pokonanie Sowietów wystrzeliły Królaka na szczyty popularności. ..."

            to byl kolarz z moich lat:-)))

            sol
    • caesar_pl Re: General Pierre-Louis Dupas 24.06.17, 23:09
      Bzdury.Troche ...
    • zeitgeist2010 Odnobsnie wlochow i szurkowskiego 19.07.17, 19:04
      de_oakville napisał:

      > Dupas byl jednym ze slynniejszych generalow napoleonskich. Miedzy innymi bral u
      > dzial w bitwie pod Austerlitz jako dowodca oddzialu, ktory odegral glowna roPRL-u byl ko
      > nkurentem naszego Ryszarda Szurkowskiego w Wyscigu Pokoisko dl
      > a kolarza, tak jak Szpilman dla pianisty. W Kanadzie istnieje miejscowosc o naz
      > wie The Pas w Manitobie, po francusku Lel Polakowi musi sie jednak takie nazwisk
      > o kojarzyc z "oferma" ("Düpa"), tym bardziej, ze Francuzi nie popisali s
      > ie podobno walecznoscia w II-Wojnie swiatowej. "Nie bronili sie". Trudno sie je

      > . Bronic sie w takiej sytuacji to dac sie zarznac, na co nikt rozsadny nie pojd
      > zie moze z wyjatkiem samobojcy albo idioty. Niemcy zastosowali wtedy nowa niezn
      > ana metode prowadzenia wojny zwana "wojna blyskawiczna", nad ktora wytrwale pra
      > cowali od lat i ktora byla wtedy w stanie "powalic" nawet potencjalnie silniejs
      > zego przeciwnika. Hitler mial jednak szacunek dla zolnierza francuskiego jeszcz
      > e z okresu I-szej Wojny Swiatowej, a nawet w II-giej Wojnie Swiatowej po bohate
      > reskiej obronie przez zolnierzy francuskich Bir-Hakeim, miejscowosici w Polnocn
      > ej Afryce. Mial wtedy powiedziec, ze "zolnierz
      > francuski jest, zaraz po niemieckim, najlepszy na swiecie". Polak jednak wie sw
      > oje. Kiedys na wycieczce autobusowej w Czechoslowacji slyszalem jak jeden Polak
      > widzac czeskich zolnierzy powiedzial: "To nie sa zolnierze, to sa szwejki". A
      > przeciez w Sredniowieczu Czesi uchodzili za znakomitych i twardych zolnierzy, a
      > w czasach Austro-Wegierskich stanowili elite artylerzystow w armii tego cesars
      > twa. Czech nigdy jednak nie szedl "z motyka na czolgi zelazne", ktore go potem
      > "zdeptaly na miazge", a wiec w opinii Polakow zaslugiwal na miano "szwejka". A
      > co jesli chodzi o Wlochow? Z Ausriakami nie wygrali oni nigdy zadnej bitwy i po
      > dawali sie tysiacami swoim przeciwnikom. Jesnak Wlosi wydali najgenialniejszych
      > dowodcow wojskowych jakich znala Europa. Najwiekszy z nich Napoleon byl z poch
      > odzenia Wlochem. Rowniez zaraz drugi po nim - ksiaze Eugeniusz Sabaudzki, walcz
      > acy w armii austriackiej pogromca Turkow w wielu bitwach. W I-szej Wojnie Swiat
      > owej Wlochy walczyly po stronie Ententy. Przed bitwa pod Caporetto przygotowali
      > znakomita obrone przed Austriakami. Gdyby Austriacy chcieli atakowac i posuwac
      > sie do przodu polegly by ich tysiace, poniewaz wloskie karabiny maszynowe byly
      > znakomicie ustawione na wzgorzach i pokrywaly swoim caly teren, ktory byl w te
      > n sposob
      > "nie do przejscia". Wtedy na pomoc Austriakom przyszli Niemcy. Wygrali sposobem
      > . Najpierw dokonali ataku gazem bojowym. Byl to cyjanowodor, gaz niegrozny dla
      > zycia ale wdzierajacy sie pod maski gazowe przeciwnika i powodujacy uporczywy k
      > aszel i kichanie. Zmusilo to wloskich zolnierzy do zerwania masek z glow. Po pe
      > wnym czasie Niemcy zaatakowali innym gazem - tym razem smiertelnym. Spowodowalo
      > to panike w armii wloskiej, ucieczke i poddawanie sie tysiacami, o czym wpomin
      > al mlody niemiecki zolnierz - Erwin Rommel,
      > ktory w tej bitwie bral udzial. Okazuje sie, ze bitwy i rzezie nie sa "specjaln
      > oscia" uwielbiana przez Wlochow. Rola "pionka szachowego" to nie dla nich. Znak
      > omicie czuja sie jednak w roli "szachisty", tak jak Napoleon :)

      Przepraszam za brak precyzji w cytowaniu i odnoszeniach Ale slonce i deficyty ipadu ... kazdy polak zna i ciesy sie szurkowsim. Szczegolnie dzisiaj gdy nawaznieiszy etap tour de france wygral Sloweniec Roglic i to mi wystarcza aby sie z tego cieszyc. Slowianin taki jak ja, chorwat czech czy i madziar. Mamy wiele Wspolnego. A macron Nie just taki zly jakby mozna sie obawiac
    • kylax4 A Polacy śmieją się z Amerykanów, że rzekomo 20.07.17, 11:10
      "nie znają historii".

      Polska znajomość historii nie jest lepsza od amerykańskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka