jabbaryt
20.08.17, 09:57
Nie każdy wie, że Donald Tusk zawdzięcza swoje stanowisko "Prezydenta" Rady Europy prezesowi Kaczyńskiemu, który przehandlował Tuska w zamian za Centralny Port Lotniczy(CPK). Ostry handel z Niemcami szedł do ostatniej chwili. 8 lutego 2017r przyleciała do Kaczyńskiego na rozmowy Angela Merkel. Chciała od Polski rezygnacji z budowy CPK a w zamian Tusk nie miałby przedłużonej kadencji. Kaczor elegancko w swoim stylu pokazał Angeli środkowy palec. Niemcy nie odpuszczali. 8 marca 2017 przylatuje do Polski ówczesny wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel na rozmowy w sprawie wyboru przewodniczącego RE, ale Kaczor odmówił spotkania. Gabriela odprawił z kwitkiem Minister Waszczykowski. Do ostatniej chwili Niemcy chcieli sprzedać Kaczorowi Tuska w zamian za rezygnację z budowy CPK. Nazajutrz 9 marca Niemcy wybrali Tuska na szefa RE. Dlaczego Niemcy koniecznie chcieli uwalić projekt CPK? Bo to jest wielkie zagrożenie dla niemieckich hub-ów przesiadkowych we Frankfurcie, Monachium i właśnie budowanego w Berlinie. A Polska ma znacznie lepsze położenie
W tym samym czasie bankrutują niemieckie linie lotnicze Air Berlin. Te same, które miały przejąć bankrutujący LOT. Jak pamietamy LOT zmagał się z dumpingiem OTL, które były finansowane przez Ambergold. Czarodziejską firme którą, za czasów PO dostała wszelkie pozwolenia na działalność parabankową mimo , że jej właściciel był karany i takiej działalności prowadzić nie mógł.
Warto więc zapytać czy LOT mógłby przejąć Air Berlin. Okazuje sie że nie i to z dwóch powodów. Po pierwsze LOT jest za mały a po drugie zacytujmy eksperta: 'Nie sądzę, by niemiecki rząd pozwolił teraz przejąć Air Berlin inwestorowi spoza Niemiec - uważa Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.'
To bardzo dobra wiadomość że za naszą zachodnią granicą mamy rząd realizujący postulaty gospodarczo-narodowe PiS. Chyba wkrótce nastąpi mocne zbliżenie partii rządzących w konsekwencji czego powstanie oś Berlin-Warszawa-Budapeszt...