borrka
17.04.18, 18:48
Jestem podrecznikowym przykladem klasy średniej i dlatego interesują mnie takie dyskusje.
To link do jednego z artykulow GazWybu:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23251397,dunin-nie-chce-sie-slizgac-na-psiej-kupie-pod-blokiem-i-byc.html
Jest juz cala seria polemik.
Ale streszcze dla ulatwienia.
Pytanie jest takie:
czy wlasciwym jest samoizolowanie klasy średniej w zamknietych osiedlach, prywatnych szkołach, korzystanie z alternatywnej śluzby zdrowia itd. itp.?
Czy nie lepiej "być z ludem", czytaj z januszami i sebexami w dresie, co ma byc zrodlem jakichs szczegolnych podniet intelektualnych :)
Otóz wychowalem sie na powojennym Zoliborz, gdzie lud królowal w sanacyjnych willach.
Lud najbardziej ludowy, bo pochodzacy z baraków dla bezdomnych pod Dworcem Gdanskim.
Jeszcze w latach 80-tych jakies wiejskie babiny popijaly denaturat na gankach dworkow wartych dzis parenaście baniek.
Jakbym sie nie izolowal, wiedzialem, ze mlodsze pokolenie spotkam nastepnego ranka w szkole, gdzie od piątej klasy pili piwo w kiosku pod szkolą - taki fenomen istnial mimo wszystkich antyalkoholowych restrykcji !