Dodaj do ulubionych

Afgańska lekcja

04.09.21, 08:26
Z tego, co się stało w Afganistanie wynika dla Polski pięć bardzo ważnych lekcji.

Pierwsza sprowadza się do tego, że tam, gdzie toczy się gra z mocarstwami los jednostek nigdy nie ma decydującego znaczenia. Niezależnie od tego, czy chodzi o lotnisko w Kabulu, czy o granicę Polski z Białorusią, czego najprostszym dowodem jest to, że polskie działania niezmiennie wspiera cała Unia Europejska.

Druga lekcja uczy, że siła to zdolność do zawierania kompromisów z wrogami oraz gotowość do ignorowania PR w imię twardych interesów (interesem Stanów Zjednoczonych nie była wieczna wojna w Afganistanie, gdyż to nie tam są najważniejsze dla Waszyngtonu wyzwania).

Siła to również umiejętność pogodzenia się z tymi, których ledwie się toleruje, choć dodajmy, że poprzedzone to było uświadomieniem im faktu, iż jeśli się nie dogadają, to mogą zginąć. USA w Afganistanie zrobiły wszystko to, na co Polska nigdy nie zdobyła się na Białorusi, gdzie nigdy ani nie zagroziliśmy Łukaszence, ani też na serio nie próbowaliśmy się z nim dogadać (a dziś, nawet gdybyśmy chcieli, to jest już za późno, bo Łukaszenko, zamiast stać się miłym talibem-Baradarem, zamienił się we wściekłego taliba – radykała).

Trzecia lekcja to ta, że wraz z porozumieniem z talibami ma miejsce kopernikański przełom w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie również Zachodu. Oto bowiem tryumfalnie wraca Realpolitik, a do grobu składana jest idea promocji demokracji nawet tam, gdzie nikt tej demokracji nadmiernie nie chce. Promocja demokracji dla USA oznaczała bowiem jedynie klęski. Tak samo skądinąd, jak i dla Polski promocja demokracji na Białorusi.

Czwarta lekcja pokazuje, że nie PR, a twarde interesy rządzą polityką, czego nie rozumieją ani ci w Polsce, którzy nie dostrzegają różnic interesów, ani ci, którzy nie rozumieją, że dobry PR pomaga realizować twarde interesy.

I wreszcie piąta lekcja. Gdy w grę wchodzą interesy mocarstwa, od którego się zależy to trzeba te interesy brać pod uwagę, a nie je ignorować. Nie rozumiał tego prezydent Afganistanu i dlatego przegrał wszystko. Nie rozumie tego również rządzące Polską Prawo i Sprawiedliwość, które interesy USA nie tylko ignoruje, ale jeszcze czyni to ostentacyjnie. I dlatego również przyjdzie mu pewnego dnia zmierzyć się z realiami. Zderzenie będzie nieprzyjemne


Obyśmy nie skończyli jak Afganistan
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 09:13
      Kit. Punkt 3 najbliżej prawdy. Punkt piąty to czysty idiotyzm on top.
      • tuttifrutti1234 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 10:40
        felusiak1 napisał:

        > Kit. Punkt 3 najbliżej prawdy. Punkt piąty to czysty idiotyzm on top.
        >



        niech se pieprzy co chce i myśli przy tym, że ma rację, w końcu mamy wolność słowa
    • herr7 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 10:54
      tanebo001 napisał:

      > Z tego, co się stało w Afganis
      > tanie wynika dla Polski pięć bardzo ważnych lekcji.
      >
      > Pierwsza sprowadza się do tego, że tam, gdzie toczy się gra z mocarstwami los j
      > ednostek nigdy nie ma decydującego znaczenia. Niezależnie od tego, czy chodzi o
      > lotnisko w Kabulu, czy o granicę Polski z Białorusią, czego najprostszym dowod
      > em jest to, że polskie działania niezmiennie wspiera cała Unia Europejska.

      Zwykli ludzie zawsze stanowili nawóz historii i ich los niewiele znaczył. Prawdą jest, że kraje europejskie po doświadczeniach ostatnich lat nie życzą sobie imigrantów, co sprawia że los wielu Afgańczyków jest nie do pozazdroszczenia. Nie mam tu na myśli współpracowników sił okupacyjnych, ale zwykłych ludzi, np. studentów, czy wielu kobiet, dla których nowy reżim oznacza niewolę. Zachód powinien troszczyć się o takich ludzi, gdyż oni mentalnie do Zachodu należą. Ale w politycy decyduje zwykle cynizm.

      > Druga lekcja uczy, że siła to zdolność do zawierania kompromisów z wrogami oraz
      > gotowość do ignorowania PR w imię twardych interesów (interesem Stanów Zjednoc
      > zonych nie była wieczna wojna w Afganistanie, gdyż to nie tam są najważniejsze
      > dla Waszyngtonu wyzwania).

      Wojna z terrorem zaczęła się kiedy Rosja była za słaba i nie nadawała się na arcy-wroga a Chiny Zachód postrzegał jeszcze jako Bangladesz mający tylko dziesięć razy więcej ludzi. A trzeba było jakoś uzasadnić zbrojenia i wynikające z nich marnotrawstwo. Jak zawsze wojna ta okazała się żyłą złota dla nielicznych, a reszta, tj. prosty lud i tak nie ma nic do gadania.
      W 2021 r USA musi się zmierzyć z Chinami, chociaż nie militarnie, gdyż takiej wojny nie wygra. Wojna w Afganistanie przestała być potrzebna.

      > Siła to również umiejętność pogodzenia się z tymi, których ledwie się toleruje,
      > choć dodajmy, że poprzedzone to było uświadomieniem im faktu, iż jeśli się nie
      > dogadają, to mogą zginąć. USA w Afganistanie zrobiły wszystko to, na co Polska
      > nigdy nie zdobyła się na Białorusi, gdzie nigdy ani nie zagroziliśmy Łukaszenc
      > e, ani też na serio nie próbowaliśmy się z nim dogadać (a dziś, nawet gdybyśmy
      > chcieli, to jest już za późno, bo Łukaszenko, zamiast stać się miłym talibem-Ba
      > radarem, zamienił się we wściekłego taliba – radykała).

      Łukaszenkę próbowano obalić i Polska w tym odegrała istotną rolę. To spowodowało, że poprzednia polityka Łukaszenki polegająca na wielowektorowości zbankrutowała. Zresztą, warunkiem utrzymania poprawnych relacji z danym krajem są dwie rzeczy - kraj ten nie kwestionuje naszych granic i nie podważa panującego w nim systemu politycznego. Chyba byśmy nie chcieli żeby Białoruś usiłowała obalić polski rząd, nawet jak sami go nie lubimy?

      > Trzecia lekcja to ta, że wraz z porozumieniem z talibami ma miejsce kopernikańs
      > ki przełom w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie równ
      > ież Zachodu. Oto bowiem tryumfalnie wraca Realpolitik, a do grobu składana jest
      > idea promocji demokracji nawet tam, gdzie nikt tej demokracji nadmiernie nie c
      > hce. Promocja demokracji dla USA oznaczała bowiem jedynie klęski. Tak samo skąd
      > inąd, jak i dla Polski promocja demokracji na Białorusi.

      W polityce międzynarodowej nie robi się nikomu prezentów. Tak więc wiara, że USA chce świat obdarzać inne kraje demokracją i troszczy się o prawa człowieka świadczy jedynie o naiwności. USA troszczą się jedynie o interesy rządzących w Waszyngtonie elit i wspierają reżimy, które z ich punktu widzenia są im najbardziej wygodne. W Europie posługują się hasłami dotyczącymi demokracji i praw człowieka, gdyż łatwiej jest przy ich pomocy manipulować tamtejszymi społeczeństwami. Gdzie indziej wspierają brutalne reżimy. Mówiąc, krótko, na demokracji zależy im w równym stopniu co na prawach kobiet w Arabii Saudyjskiej. Nie jest to zresztą nic nowego. Kiedyś zamiast demokracji kraje Zachodu szerzyły jedyną słuszną religię. Ale cele są zawsze te same - dominacja, grabież itp.

      > Czwarta lekcja pokazuje, że nie PR, a twarde interesy rządzą polityką, czego ni
      > e rozumieją ani ci w Polsce, którzy nie dostrzegają różnic interesów, ani ci, k
      > tórzy nie rozumieją, że dobry PR pomaga realizować twarde interesy.

      Za Gdańsk nikt obcy nie będzie umierać. Tak było w 39 r i tak jest obecnie. Warto o tym pamiętać.

      > I wreszcie piąta lekcja. Gdy w grę wchodzą interesy mocarstwa, od którego się z
      > ależy to trzeba te interesy brać pod uwagę, a nie je ignorować. Nie rozumiał te
      > go prezydent Afganistanu i dlatego przegrał wszystko. Nie rozumie tego również
      > rządzące Polską Prawo i Sprawiedliwość, które interesy USA nie tylko ignoruje,
      > ale jeszcze czyni to ostentacyjnie. I dlatego również przyjdzie mu pewnego dnia
      > zmierzyć się z realiami. Zderzenie będzie nieprzyjemne


      Afgański prezydent był marionetką i tylko marionetką, którego nie chciała bronić nawet jego armia. Jak jest z PIS?

      > Obyśmy nie skończyli jak Afganistan

      Warto się zastanowić co nam naprawdę zagraża. Mnie wychodzi, że jest to starzenie się społeczeństwa i widmo depopulacji Polski, przy wciąż słabej, opartej na taniej sile roboczej gospodarce. To oznacza, że możemy się stać krajem starych, biednych ludzi. Ale wcale tak nie musi być. Polski pozytywizm odnosił kiedyś ogromne sukcesy, ponieważ Polacy są w większości pracowici i jest wielu kreatywnych ludzi. Co mnie niezmiernie martwi to brak publicznej debaty na ten temat. Po prostu tracimy szanse rozwojowe. Zamiast tego koncentrujemy się na dziewiętnastowiecznych fobiach, które tkwią w głowach naszej "szlachty-gołoty". Poza tym, Polaków się ze sobą skłóca.
      • peace2u Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:12
        Wszyscy tracą szanse rozwojowe bo globaliści wprowadzają Wielki Reset.
        • szwampuch58 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:32
          Oczywiscie te globalisci wysiedli z UFO,co nie czubek?
          • peace2u Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:35
            Znowu trollu chcesz do pyskówki doprowadzić i rozwalić tanebo001 wątek?
      • pijatyka Re: USA troszczą się jedynie o swoje interesy 11.01.22, 22:03

        Pół prawdy czyli cały fałsz.

        Polityka zagraniczna państw demokratycznych (w tym USA) to wynik splotu różnych czynników, czasem przeciwstawnych; wartości demokratyczne często ustępują twardej realpolitik, ale twierdzenie, że są w ogóle bez znaczenia to nihilistyczna narracja suflowana przez wszelkiej maści autokratów - z kremlowskim na czele.
    • yabbaryt Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:26
      Najwiekszą lekcja dla mnie z tej sprawy jest to, że USA potrafią wypierniczyć w błoto 1 bilion dolarów (nie miliard tylko 1000 milardów), na zupełnie bezensowna awanturę. Ja nie widze w tym, żadnego realpolityk, żadnych realnych interesów USA jako panstwa. Widze tylko szastanie pieniędzmi w imię urażonej dumy wielkiego mocarstwa i lepkie ręce róznych lobbystów specjalizujacych sie w 'demokratyzowaniu'. Oczywiści zrobiono korektę tej polityki ale o 15 lat za późno. Z jednej strony jankesi sprezentowali Afgańczykom sprzęt za dzięsiatki miliardów dolarów. Jak my cos chcemy od nich kupic to kroja nas jak za zboże. W Polsce stacjonuja wojska amerykańskie i rząd polski pokrywa koszty ich utrzymania. To stanowi najlepszy fundament współpracy z Jankesami, gdyż musza mieć kolejne dziesiątki milardów dolarów na demokratyzacje innych państw..
      • szwampuch58 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:35
        Teraz rzekni co mam bardziej podziwiac:Spryt USA czy durnote Polski?
        • peace2u Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 11:38
          A dlaczego inni wiecznie mają mówić czubkowi co ma podziwiać?
          • szwampuch58 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 12:42
            "Polaku"przekonales mnie ,to drugie wybieram
      • herr7 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 14:38
        yabbaryt napisał:

        > Najwiekszą lekcja dla mnie z tej sprawy jest to, że USA potrafią wypierniczyć w
        > błoto 1 bilion dolarów (nie miliard tylko 1000 milardów), na zupełnie bezenso
        > wna awanturę. Ja nie widze w tym, żadnego realpolityk, żadnych realnych interes
        > ów USA jako panstwa. Widze tylko szastanie pieniędzmi w imię urażonej dumy wiel
        > kiego mocarstwa i lepkie ręce róznych lobbystów specjalizujacych sie w 'demokra
        > tyzowaniu'. Oczywiści zrobiono korektę tej polityki ale o 15 lat za późno. Z je
        > dnej strony jankesi sprezentowali Afgańczykom sprzęt za dzięsiatki miliardów do
        > larów. Jak my cos chcemy od nich kupic to kroja nas jak za zboże. W Polsce stac
        > jonuja wojska amerykańskie i rząd polski pokrywa koszty ich utrzymania. To stan
        > owi najlepszy fundament współpracy z Jankesami, gdyż musza mieć kolejne dziesią
        > tki milardów dolarów na demokratyzacje innych państw..

        Amerykańska polityka jest wypadkową interesów trzech najważniejszych mafii politycznych kontrolujących Waszyngton. Tak więc nie ma się co doszukiwać w tym logiki zakładającej obronę interesów państwa i jego obywateli. USA z racji położenia nie mają naturalnych wrogów. USA mogą sobie tych wrogów same kreować, w zależności od potrzeb, co zresztą czynią. Kraj który nie ma naturalnych wrogów powinien się skupić przede wszystkim na sobie i swoich obywatelach. A to oznaczałoby, że na zbrojenia USA mogłyby wydawać tyle samo co np. Francja i tak byłyby bezpieczne. Kiedy upadł ZSRR trzeba było czegoś takiego dokonać, ale zamiast tego wymyślono wojnę z terroryzmem. Koszty tych awantur się nie liczą, gdyż można je zawsze przerzucić na obywateli i za pośrednictwem dolara na resztę świata. Elita na tym nie traci.
        Polska jest zależna od Waszyngtonu, o czym świadczy to że gotowa jest płacić za stacjonowanie amerykańskich wojsk na swoim terytorium. Są to pieniądze wyrzucone w błoto, gdyż żołnierze ci podlegają po Waszyngton i rozkazów Warszawy nie będą wypełniać. W sytuacji krytycznej się z Polski ewakuują, tak jak zrobili to w Afganistanie. Jeżeli Polska rzeczywiście chce się zbroić to lepiej te pieniądze przeznaczyć na własną armię, która być może nie zwieje z pola walki. A jeszcze lepiej, nie należy robić sobie wśród sąsiadów wrogów.
        • senioryta13 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 14:57
          herr7 napisał:
          > W sytuacji krytycznej się z Polski ewakuują, >tak jak zrobili to w Afganistanie.

          O jakiej krytycznej sytuacji ty opowiadasz?
          20 lat siedzenia w Afganistanie chyba wystarczy, prawda ?
          To , ze swita z W.H. zrobila wycofywanie sie z Afganistanu bardzo nieumiejetnie, bez zadnego planu dzialania, nie podciagaj tego pod krytyczna sytuacje. Zreszta jak do tej pory, W.H. nie moze poszczycic sie ani jednym sukcesem.
          Miernoty i beztalencia.
        • yabbaryt Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 21:19
          Z racji położenia Polska ma naturalnych wrogów i to znacznie silniejszych od Polski. Obecność nawet niewielkich sił USA jest Polsce bardzo potrzebna, bo ruskie Kalibry czy Iskandery nie zaatakują np naszych lotnisk gdzie stacjonuja piloci amerykańscy. Podobnie Rosjanie nie wjada czolgami z OK bo moga sie natknac na jankesów. I co? zaczna strzelać do nich? Pytanie tylko czy to nie kosztuje nas zbyt drogo.
          • herr7 Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 08:35
            yabbaryt napisał:

            > Z racji położenia Polska ma naturalnych wrogów i to znacznie silniejszych od Po
            > lski. Obecność nawet niewielkich sił USA jest Polsce bardzo potrzebna, bo ruski
            > e Kalibry czy Iskandery nie zaatakują np naszych lotnisk gdzie stacjonuja piloc
            > i amerykańscy. Podobnie Rosjanie nie wjada czolgami z OK bo moga sie natknac na
            > jankesów. I co? zaczna strzelać do nich? Pytanie tylko czy to nie kosztuje n
            > as zbyt drogo.

            1. Jeżeli Rosjanie zdecydują się na wojnę to obecność jankesów w Polsce ich od niej nie powstrzyma. Rosja nie prowadzi wojen dlatego, że jej lider wkładał cygaro w pochwę swojej asystentce i chce od tego skandalu odwrócić uwagę mediów. Rosjanie wojnę traktują śmiertelnie poważnie. Jankesi zresztą z Polski uciekną, jak tylko sytuacja stanie się poważna. Z pewnością nie będą bronić Polski w starciu z mocarstwem nuklearnym. Polska to nie Izrael i w Waszyngtonie się nie liczy. Nie będą nawet bronić Tajwanu, który jest o wiele bardziej dla nich ważny. Przegrana wojna oznacza bankructwo tamtejszej klasy politycznej, a być może i rozpad USA. Tego dla Polski nie będą ryzykować.
            2. Jeżeli Polska da się wciągnąć w awanturę przeciw Rosji to zostanie zniszczona. Polskie miasta będą wyglądać jak Warszawa w 45 r. Do tego nie trzeba Polski zajmować. A Zachód nic nie zrobi.
            3. To są jedynie hipotetyczne scenariusze, mam nadzieje mało realne. To co nam grozi w rzeczywistości to depopulacja. Po prostu wymieramy jak mamuty. Obszar Polski nie będzie pusty - na świecie nie brakuje chętnych żeby się tutaj osiedlić. Ale to będzie zupełnie inny kraj.
            4. Polska dokonała dużego postępu - głównie dzięki funduszom unijnym. Ale po 89 r staliśmy się krajem taniej siły roboczej gdzie własny przemysł zastąpiły montownie. To nie jest model gospodarczy który zapewni nam przetrwanie, nawet jak będziemy się posiłkować siłą roboczą z Ukrainy i Białorusi. To jest prawdziwe wyzwanie przed polskim rządem i jego następcami. Uważam że na tym należy koncentrować swoją uwagę i zasoby a nie na politycznych złudzeniach w rodzaju Międzymorza.
            • tanebo001 Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 09:47
              Bredzisz. Przede wszystkim Polska jest w NATO. Jeśli więc Rosja zaatakuje kraj należący do NATO a pakt go nie obroni to tym samym zakwestionuje swoje istnienie. Zatem atak na NATO oznacza że kacapy będą żyć w jak w Metrze 2033.
              • herr7 Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 10:42
                tanebo001 napisał:

                > Bredzisz. Przede wszystkim Polska jest w NATO. Jeśli więc Rosja zaatakuje kraj
                > należący do NATO a pakt go nie obroni to tym samym zakwestionuje swoje istnieni
                > e. Zatem atak na NATO oznacza że kacapy będą żyć w jak w Metrze 2033.

                1. Głupiutki jesteś tanebo. Skończyłeś aby 12 lat? W 39 r Polacy myśleli dokładnie to samo - zarówno zwykli obywatele, jak i elity. Okazało się to skrajną naiwnością. Sądzisz że cyniczne elity w Waszyngtonie i Londynie zaryzykują wojnę z nuklearnym mocarstwem w imię obrony jakichś "słowiańskich podludzi" w Europie Wschodniej? Nie znasz historii - Anglosasi i jankesi nigdy nie umierali za innych.
                2. Rosja nie atakuje Polski dokładnie z tych samych powodów dlaczego Francja nie atakuje Belgii. Po prostu się jej to nie opłaca i NATO nie ma w tym nic wspólnego. Z drugiej strony, kiedy Turcja w 74 r przejęła pół Cypru to NATO nie ruszyło palcem. Turcja dla Waszyngtonu jest ważniejsza niż Grecja. W polityce Waszyngtonu decydują interesy a nie sentymenty.
                3. Rosja zaatakuje nas wówczas, kiedy polska elita zgłupieje do reszty. Póki co próba obalenia Łukaszenki skończyła się tym, że rosyjskie rakiety pojawiły się pod Grodnem. Zapewne zwiększyli też liczbę pocisków nuklearnych pod Kaliningradem. Polska ma zwyczaj wchodzenia na te same grabie. Jeżeli chce się być potęgą wojskową to trzeba być najpierw potęgą gospodarczą. A póki co, nie wiadomo czy dostaniemy pieniądze z Unii na "Nowy Ład", co zresztą cieszy wielu Polaków. Mimo że nie lubią PIS mnie to nie cieszy.
                • peace2u Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 11:00
                  Rosja zaatakuje nas wówczas, kiedy polska elita zgłupieje do reszty

                  albo gdy rosyjska zgłupieje do reszty lub będzie to wynik postanowień resetowych globalistów
                  w pierwszym przypadku doprowadzi to znowu do wojny światowej a w drugim do władzy dojdzie facet Angeli który już raz wcześniej uciekł do Brukseli
                  • herr7 Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 12:58
                    peace2u napisał(a):

                    > Rosja zaatakuje nas wówczas, kiedy polska elita zgłupieje do reszty
                    >
                    > albo gdy rosyjska zgłupieje do reszty lub będzie to wynik postanowień resetowyc
                    > h globalistów
                    > w pierwszym przypadku doprowadzi to znowu do wojny światowej a w drugim do wład
                    > zy dojdzie facet Angeli który już raz wcześniej uciekł do Brukseli

                    1. Rosyjska elita doskonale pamięta, czym się skończyło dla cara Mikołaja II przystąpienie do wojny światowej. To oznacza, że do wojennych awantur się ona nie pali. To się może zmienić, kiedy łagodnego Putina i Ławrowa zastąpią politycy bardziej zdecydowani, chociaż nie sądzę, żeby następcy Putina prowadzili inną politykę. Gdyby na czele Rosji stał ktoś taki jak Erdogan to Rosja zajęłaby Ukrainę jeszcze w 2014 r. Rosyjska elita chce po prostu wygodnie żyć ze sprzedaży swoich surowców.
                    2. Społeczeństwo rosyjskie nie chce wojny, o czym doskonale wie Putin, gdyż tam prawie każda rodzina straciła kogoś na wojnie i wojna jest nadal potężną traumą w ich psychice. To różni Rosję od USA, gdzie wojna oznaczała dobrą koniunkturę i rozwój kraju, a straty były minimalne.
                    3. Pasywność Rosjan nie należy uważać za ich słabość. Już o tym pisałem - Rosjanie nie walczą dla zabawy. Polska powinna skupić się na własnych problemach. Np. na budowie tanich mieszkań dla młodych ludzi, gdyż od tego zależy liczba rodzących się u nas dzieci. Należy pamiętać, że wyższy poziom życia w Polsce jest dla Rosjan silniejszym argumentem niż pięć amerykańskich dywizji pancernych na naszym terytorium.
                    • peace2u Re: Afgańska lekcja 05.09.21, 14:34
                      Elity rosyjskie nigdy nie liczyły się z tym co sądzi społeczeństwo rosyjskie a w rosyjskim necie widać polonofobię napędzaną przez Kreml który oficjalne twierdził że to Polska odpowiada za wybuch II WŚ i jest wrogiem Rosji. Eystarczy spojrzeć na sąsiednie forum żeby zobaczyć co tam o Polsce wypisują.
                      Rosja ma traume po stracie Imperium. Moskwie zostało z ZSRR i Układu Warszawskiego 150 milionów z 400 milionów ludzi i nie może sobie jeszcze gospodarczo pozwolić na podboje. Trendy demograficzne w Polsce i Rosji oraz w każdym kraju z białą populacją sa takie same.
                      • lubat Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 13:17
                        peace2u napisał(a):

                        > w rosyjskim necie widać polonofobię napędzaną przez Kreml który oficjalne twier
                        > dził że to Polska odpowiada za wybuch II WŚ i jest wrogiem Rosji.

                        Mógłbyś podać jakiś link do tej "widocznej polonofobii". Bo ja zaglądam do rosyjskiego netu, przeglądam tytuły gazetowe i o Polsce można tam się dowiedzieć mniej więcej tyle samo, co o Zimbabwe. My nie istniejemy w rosyjskich mediach.
                        A poza tym kłamczuszek z ciebie. Kreml nigdy nie twierdził, że to Polska odpowiada za wybuch II WŚ, tylko że Polska aż do 1939 aktywnie wspierała III Rzeszę, a także wsparła czynnie okupację Czech.
                        A to, że Polska jest wrogiem Rosji nie musi mówić Kreml. To się wylewa ze wszystkich polskich mediów - prawicowych i lewicowych, rządowych i opozycyjnych.

                        Eystarczy spo
                        > jrzeć na sąsiednie forum żeby zobaczyć co tam o Polsce wypisują.

                        A co wypisują? Ja tam o Polsce nic nie widzę.
                        • herr7 Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 13:56
                          lubat napisał:


                          > Mógłbyś podać jakiś link do tej "widocznej polonofobii". Bo ja zaglądam do rosy
                          > jskiego netu, przeglądam tytuły gazetowe i o Polsce można tam się dowiedzieć mn
                          > iej więcej tyle samo, co o Zimbabwe. My nie istniejemy w rosyjskich mediach.
                          > A poza tym kłamczuszek z ciebie. Kreml nigdy nie twierdził, że to Polska odpowi
                          > ada za wybuch II WŚ, tylko że Polska aż do 1939 aktywnie wspierała III Rzeszę,
                          > a także wsparła czynnie okupację Czech.
                          > A to, że Polska jest wrogiem Rosji nie musi mówić Kreml. To się wylewa ze wszys
                          > tkich polskich mediów - prawicowych i lewicowych, rządowych i opozycyjnych.
                          >
                          > Eystarczy spo
                          > > jrzeć na sąsiednie forum żeby zobaczyć co tam o Polsce wypisują.
                          >
                          > A co wypisują? Ja tam o Polsce nic nie widzę.

                          1. W Rosji, poza mediami opozycyjnymi Polska ma bardzo złą prasę. Czasy kiedy Polskę starano się nie dostrzegać minęły. Polska zalicza się do arcy-wrogów, mimo że minister Ławrow przywykł używać ezopowego języka w określaniu relacji Rosji z Zachodem.
                          2. Relacje polsko-rosyjskie są złe i żadnej ze stron nie zależy na ich poprawie.
                          3. Sądzę, że elity po obu stronach rozważają możliwość wojny, jako coś realnego, a nie jedynie teoretycznego. Stąd m.in. wzrost nakładów na zbrojenia pod rządami PIS.
                          4. Zachód, w tym Polska czeka na przesilenie w Rosji, kiedy Putin zejdzie ze sceny. Oczekuje się, że znacząca część rosyjskiej elity opowie się za kimś pokroju Miedwiediewa.
                          • lubat Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 21:09
                            herr7 napisał:

                            > 4. Zachód, w tym Polska czeka na przesilenie w Rosji, kiedy Putin zejdzie ze sc
                            > eny. Oczekuje się, że znacząca część rosyjskiej elity opowie się za kimś pokroj
                            > u Miedwiediewa.

                            Tak, to oczywiste, że Zachód na to czeka, ale może się bardzo rozczarować, jak w wielu innych sprawach dotyczących Rosji.
                            Wczoraj oglądałem fragment programu Sołowiowa w TV Rossija, w którym mówiła Margarita Simonian (red. nacz. RT). Powiedziała ona otwartym tekstem, że zdecydowana większość ludzi, których ona zna i którzy są z jej pokolenia - ok. 40 lat - zupełnie nie rozumie i nie akceptuje, dlaczego Rosja nie wyzwoliła Donbasu, dlaczego tolerowano i przymykano oczy na przestępstwa Nawalnego i jemu podobnych, dlaczego Rosja de facto toleruje prześladowania ludności rosyjskojęzycznej w sąsiednich krajach, itp.
                            W Rosji może więc po Putinie dojść do władzy taka właśnie opcja. A Zachód może co najwyżej wyrazić głębokie zaniepokojenie, a nawet oburzenie. Nic więcej.
                            • herr7 Re: Afgańska lekcja 07.09.21, 07:44
                              lubat napisał:


                              > Tak, to oczywiste, że Zachód na to czeka, ale może się bardzo rozczarować, jak
                              > w wielu innych sprawach dotyczących Rosji.
                              > Wczoraj oglądałem fragment programu Sołowiowa w TV Rossija, w którym mówiła Mar
                              > garita Simonian (red. nacz. RT). Powiedziała ona otwartym tekstem, że zdecydowa
                              > na większość ludzi, których ona zna i którzy są z jej pokolenia - ok. 40 lat -
                              > zupełnie nie rozumie i nie akceptuje, dlaczego Rosja nie wyzwoliła Donbasu, dla
                              > czego tolerowano i przymykano oczy na przestępstwa Nawalnego i jemu podobnych,
                              > dlaczego Rosja de facto toleruje prześladowania ludności rosyjskojęzycznej w są
                              > siednich krajach, itp.

                              Program Sołowiowa to takie propagandowe show, w którym co poniektórzy - głównie Żydzi grają rolę największych rosyjskich patriotów. Program ten ma na celu spuszczenie pary z kotła i ma pokazać jak Rosja jest silna. To jest takie zasypywanie wroga czapkami. To co w tym programie mówią nie ma żadnej siły sprawczej.

                              Kreml kieruje się przede wszystkim interesem rosyjskiej surowcowej oligarchii. A ludzie ci zwykli trzymać swoje bogactwa na Zachodzie, co oznacza że Rosja na poważną konfrontację z Zachodem nie pójdzie. To dlatego jankesi w 2014 r zrobili pucz w Kijowie. Byli pewni, że Putin nic zrobi. Podobno to armia wymusiła na nim zajęcie Krymu, gdyż wojskowi w odróżnieniu od kagiebowców potrafią myśleć w kategoriach strategicznych. Dzisiaj Ukraina jest faktycznie w NATO i to jedynie od Waszyngtonu zależy czy USA rozmieści swoje pociski nuklearne 400 km od Moskwy. Pucz w Kijowie całkowicie Putina zaskoczył. On przecież koncentrował się na tak mało ważnej sprawie jak olimpiada. To dlatego porównywałem go do biblijnego Baltazara. Skutki jego zaniechań są obecnie takie, że Rosjanie muszą przenieść swoją stolicę na Syberię, gdzieś dalej od amerykańskich baz. To jest prawdziwy powód, dla których Szojgu chce budować tam nowe miasta.

                              > W Rosji może więc po Putinie dojść do władzy taka właśnie opcja. A Zachód może
                              > co najwyżej wyrazić głębokie zaniepokojenie, a nawet oburzenie. Nic więcej.

                              Nie wiadomo co będzie po odejściu Putina. Nawet taki Miedwiediew - chodząca miernota liczy na to, że jeszcze dojdzie do władzy. Spuścizną Putina jest wroga, kontrolowana przez Zachód Ukraina. Jest to największa strategiczna klęska Rosji od czasów Dymitra Samozwańca. Jego następcą będzie ktoś podobny do niego. Na drugiego Stalina rosyjska elita się nigdy nie zgodzi.
                        • peace2u Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 19:57
                          A poza tym kłamczuszek z ciebie. Kreml nigdy nie twierdził, że to Polska odpowiada za wybuch II WŚ, tylko że Polska aż do 1939 aktywnie wspierała III Rzeszę, a także wsparła czynnie okupację Czech.

                          Antypolskim kłamczuszkiem to jest Putin a ty chętnie go tu bronisz. Z Czechosłowacją nie było tak jak sugeruje Putin chcąc to zrównać z 17 września i pod groźbą więzienia zabraniając w Rosji prawdy o pakcie Ribbentrop Mołotow.
                          Odbiór przepisywania historii przez Moskwę na świecie był jednoznaczny. Nawet Jad Waszem później przepraszało że nakłamało na korzyść Putina w czasie jego przemówienia
                          oko.press/oko-press-z-jerozolimy-historyk-z-jad-waszem-przeprasza-za-sowiecka-mape/
                          A o polonofobii w ruskim necie nie będę się rozpisywać bo nawet ciebie wkurzył Alaksandr mongolszuudan na forum Igora bredząc o polskich obozach
        • pijatyka Re: Kraj który nie ma naturalnych wrogów 05.11.21, 04:21

          Rozkoszne brednie.
          USA są (ciągle jeszcze) globalnym mocarstwem, utrzymującym globalne sojusze i mającym globalne interesy; redukcja wydatków wojskowych do poziomu Francji oznaczałaby oddanie Europy kacapom, a całej południowo-wschodniej Azji Chinom (nie mówiąc już o totalnej bezkarności różnych łobuzów w innych rejonach świata).
          Rozumiem, że o to właśnie chodzi LOL


    • senioryta13 Re: Afgańska lekcja 04.09.21, 13:47
      t. napisal :
      > Z tego, co się stało w Afganis
      > tanie wynika dla Polski pięć bardzo ważnych lekcji.

      Z tego wynika, ze Polska jest jeszcze za murzynami, pomimo, ze w Europie.
      • 1.melord Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 06:29
        Taliban zastosowal metode F.Castro z 1962r. oczyszczajac wiezienia z pospolitych przestepcow ,ktorych przerzucil na lotnisko w Kabulu.
        Niemcy juz kilku dopadli,co z reszta?....gdzies porozrzucani w USA i EU



        W 1980 rzad Fidela Castro, podczas akcji łączenia rodzin, pozbył się przy okazji dwudziestu pięciu tysięcy kryminalistów, których przymusowo deportowano do Stanów Zjednoczonych'
        Nagrano nawet film z Al Pacino "Czlowiek z Blizna" (1983)
        • stavros2002 Re: Afgańska lekcja 06.09.21, 14:53
          No to już wiemy jak się dostałeś na antypody :D
    • szwampuch58 Re: Afgańska lekcja 12.11.21, 16:04
      Wolak potrafi......zepsuc
      tvn24.pl/polska/general-muhammad-haidar-nikpai-wyjechal-z-polski-5486584

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka