polski_francuz
12.02.22, 09:39
Prasa, internet i wielu ludzi zyja dwoma tematami: pandemia i ruskimi wojskami na ukrainskiej granicy. Przeciwko pandemii protestuja kierowcy bo nie chca szczepien i nie chca masek. Pandemia ma jednak waznego naturalnego przeciwnika, ktorym jest nadchodzaca wiosna. I wirus juz sie szukuje do snu wiosenno-letniego. Porozmawiajmy wiec raczej o wojskach na granicy.
Rosyjski lider reprezentuje pewna logike. Mozna by ja nazwac logika "powrotu do wielkosci". Nie jest on pierwszym wybranym by realizowac taka logike. Przed nim byl austriacki podoficer, ktory ciezko przezyl porazke podczas 1 ws. i sie zabral za wywolywanie 2 ws. Ktora tez przegral mowiac nawiasowo. I spowodowal m.in. zmiane calego swiata, powstanie Izraela, i wzrost znaczenia Rosji.
I do tej "wyzyny znaczenia" teskni obecny rosyjski lider. A, ze i jego wyksztalcenie i mozliwosci kraju nie maja wiele wspolnego z ekonomia, to stawia na armie, na bron atomowa, na nowe rakiety i, geopolitycznie, na uzaleznione od niego panstwa jak Kazachstan czy Bialorus. I chce by sie do tych uzaleznionych przylaczyla Ukraina. Problem jest taki, ze Ukraina nie chce. Woli w taki czy inny sposob sie przylaczyc do Zachodu. No i co z tym fantem zrobic?
Logika oficera wywiadu byla taka: napedzmy im stracha. No i nagromadzil wielka armie na granicach Ukrainy. Ale jakos Ukraincom stracha nie napedzil. A wrecz przeciwnie, prawie caly swiat wyraza z nimi sympatie. No to co teraz? Sa dwie mozliwosc albo napasc albo sie wycofac. Jak napadna, to Ukraincy beda walczyc i juz na dlugo pozostana wrogami Rosji. I cala wspolnota historyczna Rosji z Ukraina pojdzie w niepamiec. Jak sie wycofa to jeszcze gorzej, powiedza ze stchorzyl i ze przegral.
No wiec wojska zostaly i robia manewry. Ale, coraz wiecej krajow prosi swych obywateli by wyjezdzali z Ukrainy. I tym mowia, no to napadaj. I co teraz? Ano teraz trzeba sobie przypomniec, ze szachownica ma tylko tyle pionkow i figur i pol do poruszania ich ile ma. I nie bedzie ich wiecej.
I dochodzimy powoli do tego, ze braknie sensownego ruchu. I obawiam sie, ze i Rosjanie to sami widza. I pewnie tez zaczynaja watplic w zdolnosci glownego gracza.
PF