Dodaj do ulubionych

tym żyje Londyn

13.12.23, 11:59
A house near Hyde Park has become
the most expensive residence sold in
London this year. The price of
£138 million is also the second highest
ever paid for a home in the capital.
The buyer is Adar Poonawalla, the
self-proclaimed “prince of vaccines”.
He is the chief executive of Serum
Institute of India (SII), the world’s
largest vaccine producer.
Aberconway House in Mayfair,
which is grade II-listed and has
23,000 sq ft of living space, will
change hands after a sale was agreed
by Dominika Kulczyk, daughter of
the late businessman Jan Kulczyk,
who was Poland’s richest man.
Kulczyk bought the property three
years ago for £57 million.
Obserwuj wątek
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 12:18
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      > A house near Hyde Park has become
      > the most expensive residence sold in
      > London this year. The price of
      > £138 million is also the second highest
      > ever paid for a home in the capital.
      > The buyer is Adar Poonawalla, the
      > self-proclaimed “prince of vaccines”.
      > He is the chief executive of Serum
      > Institute of India (SII), the world’s
      > largest vaccine producer.
      > Aberconway House in Mayfair,
      > which is grade II-listed and has
      > 23,000 sq ft of living space, will
      > change hands after a sale was agreed
      > by Dominika Kulczyk, daughter of
      > the late businessman Jan Kulczyk,
      > who was Poland’s richest man.
      > Kulczyk bought the property three
      > years ago for £57 million.

      Z tego ma wynikac jak to Kulczyk bogaty, prawda?
      Aby to wyjasnic do konca dobrze byloby wiedziec czy Kulczyki kupili ten dom za swoje pieniadze czy za kredyt w banku. Jak za kredyt to ile byl wklad wlasny, juz splacone raty, a ile kredyt, najlepiej na dzien sprzedarzy.

      Bo mnie smieszy gadanie, och, ten jest bogaty bo ma dom np. A jak ma ten dom na kredyt? I realnie jego jest tylko 5% domu? To tez jest taki cholernie bogaty? Czy juz mniej bogaty?
      • polski_francuz Ile kto warty, w co inwestowac? 13.12.23, 12:38
        jorl11 napisał:


        "Aby to wyjasnic do konca dobrze byloby wiedziec czy Kulczyki kupili ten dom za swoje pieniadze czy za kredyt w banku. Jak za kredyt to ile byl wklad wlasny, juz splacone raty, a ile kredyt, najlepiej na dzien sprzedazy."

        Banki, zanim dadza kredyt, sprawdzaja dokladnie mozliwosc jego splacenia


        " Bo mnie smieszy gadanie, och, ten jest bogaty bo ma dom np."

        Pewnie sie po glowie austriacki inwestor w domy Benko i jego upadek kolacze. Jakzes bogaty to jakos musisz gdzies i jakos inwestowac. Domy/mieszkania sa pewna mozliwoscia. Ani lepsza ani gorsza niz inne.

        PF
        • boomerang Re: Ile kto warty, w co inwestowac? 14.12.23, 13:16
          Banki, zanim dadza kredyt, sprawdzaja dokladnie mozliwosc jego splacenia

          Wielki kryzys finansowy 2007-2008 w USA dowiódł że niekoniecznie sprawdzają.
      • 1.melord Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 13:06
        >>Bo mnie smieszy

        co cie smieszy wszechstronny ekspercie ,prosty rachunek
        kupil za 57mln oczywiscie na kredyt , trzy lata temu,obecnie sprzedala za 138 mln
        nawet jak jego(Kulczyka) wklad byl 1% to po oddaniu Bankowi calych 57mln na czysto Dominika zarobila 81 mln.

        trzeba bylo,kupic cos na wlasnosc i nie zazdroscic innym....corce cos bys zostawil ,oprocz kochanki
        • vermieter Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 18:10
          bank to nie Caritas i pieniędzy przed terminem nie przyjmie, chyba że naliczy dodatkowe odsetki, a ten "wszechstronny ekspert" to prymitywny idiota, którego horyzont kończy się na podwórkowej manufakturze,
          • engine8t Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 20:03
            Chyba tylko niemiecki bank
            • vermieter Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 22:59
              engine8t napisał:

              > Chyba tylko niemiecki bank


              na wyspach bora bora też
          • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 21:45
            vermieter napisał(a):

            > bank to nie Caritas i pieniędzy przed terminem nie przyjmie

            To wszystko zależy od umowy z bankiem. Ja wszystkie swoje kredyty hipoteczne spłacałem przed terminem.
            • vermieter Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 23:03
              malkontent6 napisał:

              > vermieter napisał(a):
              >
              > > bank to nie Caritas i pieniędzy przed terminem nie przyjmie
              >
              > To wszystko zależy od umowy z bankiem.

              naprawdę? nigdy bym na to nie wpadł

              Ja wszystkie swoje kredyty hipoteczne s
              > płacałem przed terminem.
              >
              > a wujek i ciocia też?
              >
              >
              • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 01:54
                vermieter napisał(a):

                > To wszystko zależy od umowy z bankiem.
                >
                > naprawdę? nigdy bym na to nie wpadł
                >
                > Ja wszystkie swoje kredyty hipoteczne s
                > > płacałem przed terminem.
                > >
                > > a wujek i ciocia też?


                Nie wypowiadaj się na forum gdy jesteś pijany.
          • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 03:17
            ja spłaciłem mortgage sporo przed terminem bez kar
            inne czasy, ale na tych samych warunkach kupiłem dwa nowe samochody, także szybko spłacone.
            • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:19
              Mortgage możesz spłacić już na drugi dzień po jej zaciągnięciu i to z pocałowaniem w 4 litery, bo o takiego frajera nie jest łatwo. Dla banku to czysty zysk. Nie rozumiem dlaczego miałaby być kara.
              • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:43
                kiedy się bierze kredyt przy 10% stopie, to się spłaca szybko
                wystarczy policzyć, ile oddajesz w zębach oprocentowania....
                nadal spłacasz swoje pożyczki? bo ja nie mam długów i śpię spokojnie
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 21:36
                  Kredyt to nie mortgage.
              • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 16:54
                boomerang napisał:

                > Mortgage możesz spłacić już na drugi dzień po jej zaciągnięciu i to z pocałowan
                > iem w 4 litery, bo o takiego frajera nie jest łatwo. Dla banku to czysty zysk.

                Bank ma największy zysk, gdy spłacasz pożyczkę przez wiele lat, bo zarabiają wtedy na oprocentowaniu.

                Podobnie jest z kartami kredytowymi.
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 21:32
                  Oprocentowanie jest wliczone już w momencie kiedy zaciągasz pożyczkę. Jeśli więc to oprocentowanie oddasz nazajutrz, a nie w przeciągu 30 lat, to dla banku jest to wspaniała wiadomość.
                  • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 01:49
                    jesteś przytomny?
                    wziąłem pożyczkę x$$$, oprocentowaną, każdego tygodnia w zębach oddawałem $400, ale większość to było oprocentowanie, sam "principal" mniej, dlatego nadpłacałem, bo wtedy nadpłata zmniejszała kwotę do spłacenia. Raty były rozłożone na 30 lat, ale ja NADPŁACAŁEM,żeby bank na mnie nie zarabiał.
                    Oprocentowanie zmienia się wraz z aktualną stopą procentową ORAZ bieżącym stanem pożyczki...
                    Czy to jeszcze zbyt trudne?
                    • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 03:29
                      Tobie też polecam studiowanie bankowego Talmudu. Przez ostatnie co najmniej 10 lat stopa procentowa jechała w dół. Więc lepiej było spłacić później niż wcześniej. Przez nadpłacanie traciłeś, bo nadpłacałeś po wyższej stopie procentowej. Co innego gdy stopa procentowa idzie do góry. Wtedy trzeba się starać jak najszybciej spłacić. Czy to jeszcze zbyt trudne?
                      • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 12:04
                        to było dawno w 20 wieku, 10 lat temu to ja juz nie pamiętałem o pożyczkach
                        otworz sobie arkusz kalkulacyjny i sprawdź, ile zarabiasz/tracisz spłacając pożyczkę przed terminem. Dla ułatwienia - nie było kary za wcześniejszą spłatę.
                        Jesteś jedynym, który ma takie zdanie .....
                        jak komu mądremu - nadpłata obniżała kwotę do spłacenia, odwal się od oprocentowania.
                        • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 18:04
                          ty ciągle o kredytach, podczas gdy tematem jest mortgage
            • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 18:38
              kupiłem dwa nowe samochody, także szybko spłacone.

              Jeśli się jest rozsądnym to samochodu nie kupuje się na kredyt, tylko za gotówkę, a najlepiej bierze w leasing.
              • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 19:37
                boomerang napisał:

                > Jeśli się jest rozsądnym to samochodu nie kupuje się na kredyt, tylko za gotówkę, a najlepiej bierze w leasing.

                Ostatni samochód kupiłem kilka lat temu gry oprocentowanie kredytu wynosiło 3% a na inwestycjach (ostrożnych) giełdowych zarabiałem 12-15%. Rachunek był prosty.

                A na temat porównania kupno vs. leasing napisano już wiele książek.
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 21:05
                  Jeśli nie śmierdzi się gotówką i ma nóż na gardle to dozwolone jest kupić samochód na kredyt.
                  • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 22:16
                    boomerang napisał:

                    > Jeśli nie śmierdzi się gotówką i ma nóż na gardle to dozwolone jest kupić samochód na kredyt.

                    Ja też tak kiedyś myślałem.
                    • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 22:34
                      Dobrze kiedyś myślałeś i po co było zmieniać myślenie?
                      • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 01:28
                        Gdy tak myślalem byłem bardzo biedny. Zmieniłem myślenie i teraz jestem biedny ale nie bardzo biedny.
                        • boomerang Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 02:03
                          Rozumiem cię. Banki muszą przecież z czegoś żyć i trzeba im pomagać.
        • jorl11 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 19:51
          1.melord napisał(a):


          > co cie smieszy wszechstronny ekspercie ,prosty rachunek
          > kupil za 57mln oczywiscie na kredyt , trzy lata temu,obecnie sprzedala za 138
          > mln
          > nawet jak jego(Kulczyka) wklad byl 1% to po oddaniu Bankowi calych 57mln na czy
          > sto Dominika zarobila 81 mln.

          Przeciez to sobie z nosa wydlubales 1.mel. Albo inny z nosa wydlubal a Ty powtarzasz.
          Takie dane sa tajemnica.
          Moze jakas tam Kulczykowa to opowiada ale najczescie te opowieci sa po to aby jakies banki gdzie maja tu Kulczyki, kredyty myslaly ze Kulczyki sa wyplacalne. A nie sa bankrutami jadacymi od kredytu do kredytu co zapewne jest.


          > trzeba bylo,kupic cos na wlasnosc i nie zazdroscic innym....corce cos bys zosta
          > wil ,oprocz kochanki

          No wlasnie ta wasz anglosaski styl na zycie. Jako ze malo realnie zarabiacie wiec sobie ciagle kombinzjecie jak to dobrze byloby "zarobic" jakas spekulacja. Bo inny tak robia.
          Jak nikomu nie zazdroszcze a smiesza mnie wasze wsadzania nosa w cudza kieszen do tego wyniuchujescie mieprawdy. No ale takie sa wasze niespelnione marzenia miec dobre pieniadze.

          Co do kupienia chalupy. Ty w spadku jej nie przekazesz dzieciom, poza tym pytanie ile dlugow na hipotece masz, zapewne duzo, tak jak Kulczyki, bo bedziesz musial na starosc sprzedac aby ktos Ci du.e obcieral.

          Ja mam inna metode pomagania corki. Jak sie rozwodzila po parunastu laty malzenstwa potrzebne jej bylo do rozliczen finansowych z mezem ile ja jej pieniedzy dalem w jej malzenstwie. Podliczylem, wszystko w excel, wyszlo ze dalem jej 80tys €. OK, ze 25tys w momencie jak sie wyprowadzala aby sobie meble itd kupila w swoim juz mieszkaniu.

          Teraz funduje, ja place za wszysto, wspolne wycieczki, z nia, z jej corka, moja wnuczka i ja. W trojke. Statki, urolpy w cieplym kraju, tez w Polsce. Dotad 3 razy po jej rozwoodzie. W feriach wnuczki. W lutym mamy Dubaj, AIDA Prima, statek. Na jesien Norwegia, tez statek.

          Nawet taki drobizag, raz w tygodniu spotykamy sie na obiedzie w restauracji, pracuje niedaleko mojego fitnesstudia, ja place. Bywa z jest tez i wnuczka.

          Dzieki temu corka jug ma uskladane 100tys € w oszczednoscich. Fakt, czescia wajuje na gieldzie ale narazie jej nie idzie aby miec wiecej jak w banku by miala. Czyli normalnie, taka rzeczywistosc.
          Oczywiscie w testamencie przepisane sa cale moje oszczednosci na nia, chociaz aktualnie 10tys € jest na qrwe/kochanke. Jak narazie bo wypowiedzienie z nia moze byc w kazdej chwili, SMSem.

          Ale postaram sie wydac cale moje oszczednosci do momentu smierci. Mojej. Nie wiem czy sie uda, zobaczymy ale to byloby optymalnie.

          • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 21:50
            jorl11 napisał:

            > Ja mam inna metode pomagania corki.

            > Teraz funduje, ja place za wszysto, wspolne wycieczki, z nia, z jej corka, moj
            > a wnuczka i ja. W trojke. Statki, urolpy w cieplym kraju, tez w Polsce. Dotad 3
            > razy po jej rozwoodzie. W feriach wnuczki. W lutym mamy Dubaj, AIDA Prima, sta
            > tek. Na jesien Norwegia, tez statek.

            Krótko mówiąc jesteś mądrzejszy od ś.p. Jana Kulczyka. Gratulacje.


            > Nawet taki drobizag, raz w tygodniu spotykamy sie na obiedzie w restauracji, pr
            > acuje niedaleko mojego fitnesstudia, ja place. Bywa z jest tez i wnuczka.

            Schnellimbiss?
        • boomerang Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 22:27
          81 mln nie zarobiła bo przez 3 lata spłacała do banku mortgage.
        • boomerang Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 23:42
          na czysto Dominika zarobila 81 mln.

          Załóżmy że wkładu własnego miała 7 mln i pożyczyła 50 mln na 20 lat przy stopie 3%, to przez 3 lata spłaciła 10 mln i zostało jej jeszcze do spłacenia 56 mln. Zarobiła więc na czysto: 138-57-10-7-56= 8 mln, a więc tyle ile Jorl wydał przez 3 lata na prostytutki.
          • 1.melord Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 12:22
            boomerang napisał:

            > na czysto Dominika zarobila 81 mln.
            >
            > Załóżmy że wkładu własnego miała 7 mln i pożyczyła 50 mln na 20 lat przy stopie
            > 3%, to przez 3 lata spłaciła 10 mln i zostało jej jeszcze do spłacenia 56 mln
            > . Zarobiła więc na czysto: 138-57-10-7-56= 8 mln, a więc tyle ile Jorl wydał pr
            > zez 3 lata na prostytutki.


            ja podalem zysk przykladowo bez wnikania w szczegoly

            nie pomyliles rachunkow?

            dobrze w/g ciebie....Kulczyk dal 7mln(depozyt) ,Dominka splacila 10mln,zostalo do spacenia jak twierdzisz 56 mln =73mln
            Wziela 138 mln...to i tak ma na plus 65

            ps.twierdza,ze wynajmowala posesje (obecnemu wlascicielowi) za 50 tys funtow/na tydzien...oczywiscie to pryszcz w stosunku do wartosci nieruchomosci ktora sprzedala

            >>tyle ile Jorl wydał pr zez 3 lata na prostytutki.

            jorl jest "smart ass" jak tutaj mowia i takiej kasy napewno by nie zmarnowal na kochanki/qrfy
            • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 12:44
              Spłacałeś kiedyś mortgage? Bo wygląda na to że nie łapiesz na czym to polega.
              • 1.melord Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 12:55
                >>>Zarobiła więc na czysto: 138-57-10-7-56= 8 mln,

                cale szczescie,ze nie dolozyla...-57 - 56..dwa razy spacala dlug?
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:11
                  musisz się trochę dokształcić z mistyki finansów
                  • 1.melord Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:24
                    boomerang napisał:

                    > musisz się trochę dokształcić z mistyki finansów

                    hmmm ......za xhui nie moge zrozumiec jak mozna wyjsc prawie na zero(8mln) kupujac dom za 57 mln i za trzy lata sprzedajac za 138mln
                    please explain...ta mistyke?
                    • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 16:13
                      1.melord napisał(a):

                      > hmmm ......za xhui nie moge zrozumiec jak mozna wyjsc prawie na zero(8mln) kupu
                      > jac dom za 57 mln i za trzy lata sprzedajac za 138mln
                      > please explain...ta mistyke?

                      Boomegang mieszka w Australii. Tam wszystko jest do góry nogami.
                      • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 20:49
                        Melord też ma do góry nogami, a poza tym trochę nie kumaty jest w bankowym Talmudzie.
                    • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 20:47
                      Bo po 3-ch latach spłacania mortgage masz więcej do spłacenia bankowi niż ta cena którą zapłaciłeś za dom. Z założenia to bank w pierwszej kolejności ma zrobić interes, a ty jedynie ewentualnie.
              • vermieter Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:08
                boomerang napisał:

                > Spłacałeś kiedyś mortgage? Bo wygląda na to że nie łapiesz na czym to polega.


                dlaczego nie używasz polskiej nazwy "hipoteka"?
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 13:10
                  dlaczego nie używasz polskiej nazwy "hipoteka"?

                  bo nie znałem polskiej nazwy, z komuny uciekłem
                  • vermieter Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 17:58
                    boomerang napisał:

                    > dlaczego nie używasz polskiej nazwy "hipoteka"?
                    >
                    > bo nie znałem polskiej nazwy, z komuny uciekłem


                    komuna zabraniała się uczyć???
                    • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 20:38
                      komuna zabraniała się uczyć???

                      Twoim kolegom Szlezjerom zabraniała uczyć się niemieckiego.
                      • vermieter Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 21:57
                        nie kłam, nie mam kolegów "Szlezjerów", za to ty miałeś ponad 30 lat czasu żeby się nauczyć i nadal nie wiesz, co to jest mortgage po polsku, wszystko wskazuje, że jesteś tępy
                        • boomerang Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 22:34
                          nie jestem ostry, to fakt
        • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 03:15
          1.melord napisał(a):

          > ,prosty rachunek
          > kupil za 57mln oczywiscie na kredyt , trzy lata temu,obecnie sprzedala za 138
          > mln
          > nawet jak jego(Kulczyka) wklad byl 1% to po oddaniu Bankowi calych 57mln na czy
          > sto Dominika zarobila 81 mln.

          To jest tak oczywiste, ze az dziwne, ze niektorzy maja klopoty z obliczeniem/zrozumieniem.
          • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 03:31
            niektorzy maja klopoty z obliczeniem/zrozumieniem.

            Kłopoty masz przede wszystkim ty.
            • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 03:36
              boomerang napisał:

              > niektorzy maja klopoty z obliczeniem/zrozumieniem.
              >
              > Kłopoty masz przede wszystkim ty.

              Jakie?
              • boomerang Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 05:36
                wyjaśnij co z tego rozumiesz.
                • senioryta13 Re: same straty 15.12.23, 10:24
                  boomerang napisał:

                  > wyjaśnij co z tego rozumiesz.

                  Wedlug twojej teorii nikt by domu nie kupil/sprzedal.
                  • boomerang Re: same straty 15.12.23, 18:06
                    inflacja spada z nieba i ratuje nawet chybione inwestycje w nieruchomości
                    • senioryta13 Re: same straty 15.12.23, 21:08
                      boomerang napisał:

                      > inflacja spada z nieba i ratuje nawet chybione inwestycje w nieruchomości


                      ...tak jak i ciebie w tej chwili, ale najwazniejsze ze zrozumiales.
                      • boomerang Re: same straty 16.12.23, 05:44
                        najwazniejsze ze zrozumiales.

                        Ze zrozumieniem nigdy nie miałem kłopotu, a ty dalej nie rozumiesz.
                        • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 14:33
                          Osobiscie znam takich, ze zarobili piniazki na podobnych transakcjach o ktorej tu rozprawiasz.
                          To co zrobila kulczykowa, to marzenie kazdego.
                          Byc moze na waszym kontynencie jest inaczej, ale tam i tak wszystko macie do gory nogami.
                          • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 15:48
                            Byc moze na waszym kontynencie jest inaczej

                            Nie jest inaczej. Widzę że ty w mortgage się nie bawiłaś.
                            • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 16:17
                              boomerang napisał:

                              > Byc moze na waszym kontynencie jest inaczej
                              >
                              > Nie jest inaczej. Widzę że ty w mortgage się nie bawiłaś.

                              Bawilam sie. Wychodzi, ze ty nie.
                              • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 16:27
                                Bawilam sie.

                                Nie rozumiesz zagadnienia, podobnie jak melord, malkontent i ajerkoniak. Każdy kto brał mortgage zauważył że przez kilka-kilkanaście lat spłacania pożyczki ma się do spłacenia więcej niż się pożyczyło.
                                • boavista4 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 16:55
                                  Koniec mitu
                                  koniec kitu
                                  wsadź se pan to niebytu
                                  Niech zyje Zdradek, wladek

                                • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 19:07
                                  boomerang napisał:

                                  > Bawilam sie.
                                  >
                                  > Nie rozumiesz zagadnienia, podobnie jak melord, malkontent i ajerkoniak. Każdy
                                  > kto brał mortgage zauważył że przez kilka-kilkanaście lat spłacania pożyczki ma
                                  > się do spłacenia więcej niż się pożyczyło.

                                  alez oczywiscie.
                                  Ty wmawiasz kazdemu, ze np. po trzech latach od kupna domu, masz oddac bankowi wszystkie procenty obliczone na np.30 lat.
                                  (Bedac wlascicielem domu tylko przez 3 lata)
                                  • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 22:19
                                    Tak, masz oddać bankowi to co jesteś mu winna w chwili sprzedaży (czyli zerwania z bankiem kontraktu).
                                    • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 22:56
                                      boomerang napisał:
                                      > Tak, masz oddać bankowi to co jesteś mu winna w chwili sprzedaży (czyli zerwani
                                      > a z bankiem kontraktu).

                                      pozyczona gotowke, tak.
                                      Ty mowisz o procentach za 30 lat. Wiec jak?
                                      • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:11
                                        Nie rozumiesz zasady mortgage, co odnosi się również do innych emigrantów sukcesu.
                                        • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:29
                                          boomerang napisał:

                                          > Nie rozumiesz zasady mortgage, co odnosi się również do innych emigrantów sukce
                                          > su.

                                          odpowiedz na pytanie, zadaje po raz trzeci :
                                          Czy wlasciciel domu, bioracy pozyczke na 30 lat a sprzedajacy pozniej ten sam dom za 3 lata, musi splacic procenty za 30 lat?
                                          • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:37
                                            Tak. Zrywający kontrakt z bankiem zwany mortgage (hipoteka) ma oddać dług hipoteczny, a nie pożyczone pieniądze.
                                            • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:44
                                              boomerang napisał:

                                              > Tak. Zrywający kontrakt z bankiem zwany mortgage (hipoteka) ma oddać dług hipot
                                              > eczny, a nie pożyczone pieniądze.

                                              u nas nie ma kary za wczesniejsze splacenie. Splaca sie tylko za 3 lata, oczywiscie wiecej niz by to bylo w koncowych miesiacach, ale nie wszystkie procenty.
                                              Ameryka na domach stoi, lepszy biznes jest dla wszystkich jak te domy szybko zmieniaja wlascicieli.
                                              • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:51
                                                Nie mogę uwierzyć żeby aż takie różnice między bankierami były.
                                                • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:08
                                                  boomerang napisał:

                                                  > Nie mogę uwierzyć żeby aż takie różnice między bankierami były.

                                                  w Australii jest inaczej? ale tam u was wszystko jest strasznie drogie.

                                                  np. bierzesz pozyczke $100 000. Obecnie jest chyba 7% . po 30 latach oddajesz 100 000 plus procenty -niech bedzie 70 000. Dom sprzedajesz po 3 latach, wiec jesli musialbys oddac jeszcze te 70 000 to sam widzisz, ze bylyby same straty i bankructwa tylko na domach, a domy nie ida tak szybko w gore, jakby sobie to kazdy zyczyl.
                                                  • a.jej.rkoniak Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:31
                                                    daj spokój, on nie chce lub nie może zrozumieć
                                                    mieszkam tutaj, kupiłem i spłaciłem małym kosztem w ciągu 12 lat.
                                                    Nie miałem kar, jedyna opłata to discharge, płaci każdy.
                                            • a.jej.rkoniak Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:29
                                              hahahaha
                                              ty czytasz to, co podpisujesz?
                                              w moim przypadku była spłata pożyczonych pieniędzy oraz opłata za pozostały dług. NIGDY nie było umowy o koniecznośći spłąty wyimaginowanych procentów na 30 lat, choćby dlatego, że to oprocentowanie jest zmienne. Czasem BARDZO zmienne. Był czas w Australii gdy bank na dom pożyczał na 17%!!!!!
                                              A kilka lat temu na poniżej 3%.
                                              • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:37
                                                NIGDY nie było umowy o koniecznośći spłąty wyimaginowanych procentów na 30 lat, choćby dlatego, że to oprocentowanie jest zmienne

                                                Oddajesz dług hipoteczny, jaki masz w momencie zerwania kontraktu hipotecznego, plus opłaty manipulacyjne, a procenty wypijasz nie koniecznie pod postacią ajerkoniaku.
                                    • a.jej.rkoniak Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:22
                                      pierdolisz
                                      masz oddać pożyczone pieniądze (fixed) i oprocentowanie zmienne. Im szybciej spłacisz, tym mniej stracisz.
                                      Ten drugi parametr jest dynamiczny, obliczany wedle aktualnego kursu (przy variable).
                                      kto trzeźwy na umyśle podpisuje umowę na 30 lat bez możliwości wcześniejszej spłąty BEZ kar????
                                      Taki bystry w finansach jesteś, a nie wiesz? Ja nie manipuluję na giełdzie, ale umowy czytam dokładnie zwłaszcza drobnym drukiem na końcu. Inflacja może i robi swoje, ale ja wolę mieć problem z głowy i inwestować w bardzo dobry układ emerytalny, bo taki miałęm w pracy.
                                      • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:30
                                        kto trzeźwy na umyśle podpisuje umowę na 30 lat bez możliwości wcześniejszej spłąty BEZ kar????

                                        Ty znowu z tymi karami. Spłacasz dług hipoteczny, a nie pożyczone pieniądze. Do tego są jakieś opłaty manipulacyjne, a karę zapłacisz jak najmiesz prawnika żeby ci pomógł.
                                        • a.jej.rkoniak Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:33
                                          ja WIEM, co spłacałem, a ty imputujesz jakieś niestworzone historie bankowe.
                                          • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:43
                                            a ja nie wiem co ty spłacałeś
                                      • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 01:33
                                        >masz oddać pożyczone pieniądze

                                        Nieprawda. Masz oddać pozostały dług. Ciężko ci to zrozumieć, co mnie specjalnie nie dziwi, bo masz umysł mało-ścisły. Rozczarował mnie natomiast inż. Melord.

                                        Te rzeczy są w internecie policzone, więc nie musisz sięgać po kalkulator i ołówek z gumką:

                                        www.calculator.net/mortgage-payoff-calculator.html?cloanamount=50%2C000%2C000&cloanterm=20&cinterestrate=3&cremainingyear=17&cremainingmonth=0&cpayoffoption=together&cadditionalmonth=500&cadditionalyear=0&cadditionalonetime=0&type=1&x=Calculate#loanterm
                                  • vermieter Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:11
                                    senioryta13 napisał:


                                    > (Bedac wlascicielem domu tylko przez 3 lata)
                                    >
                                    >

                                    a kto jest właścicielem domu? nieważne?
                                    • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 16.12.23, 23:30
                                      vermieter napisał(a):

                                      > senioryta13 napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > (Bedac wlascicielem domu tylko przez 3 lata)
                                      > >
                                      > >
                                      >
                                      > a kto jest właścicielem domu? nieważne?

                                      poczytaj od poczatku i zorientuj sie sam.
                                      • vermieter Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 00:56
                                        senioryta13 napisał:

                                        > a kto jest właścicielem domu? nieważne?
                                        >
                                        > poczytaj od poczatku i zorientuj sie sam.
                                        >
                                        >
                                        zanim kredyt zostanie spłacony, bank jest właścicielem
                                        • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 20:42
                                          vermieter napisał(a):
                                          > zanim kredyt zostanie spłacony, bank jest właścicielem.

                                          No popatrz, tylko geniusz moze taka oczywistosc odkryc.
                                          • vermieter Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 22:00
                                            senioryta13 napisał:

                                            > vermieter napisał(a):
                                            > > zanim kredyt zostanie spłacony, bank jest właścicielem.
                                            >
                                            > No popatrz, tylko geniusz moze taka oczywistosc odkryc.
                                            >

                                            trzeba było od tej oczywistości zacząć dyskusję, a nie sprzedawać nieruchomość należącą do banku;

                                            na marginesie dodam, że majątek osobisty Dominiki Kulczyk (ca. 2 mld $) pozwolił jej na kupno tego domu za gotówkę, wyjęła z kieszeni te 57 mln GBP gdy jechała po bułeczki do piekarza (mieszka wraz z dziećmi w Londynie) i po prostu kupiła dom
                                            • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 12:22
                                              vermieter napisał(a):
                                              > na marginesie dodam, że majątek osobisty Dominiki Kulczyk (ca. 2 mld $) pozwoli
                                              > ł jej na kupno tego domu za gotówkę, wyjęła z kieszeni te 57 mln GBP gdy jechał
                                              > a po bułeczki do piekarza (mieszka wraz z dziećmi w Londynie) i po prostu kupił
                                              > a dom[/b]


                                              Juz na wstepie klamiesz.
                                              • vermieter Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 12:29
                                                senioryta13 napisał:

                                                > vermieter napisał(a):
                                                > > na marginesie dodam, że majątek osobisty Dominiki Kulczyk (ca. 2 mld $) p
                                                > ozwoli
                                                > > ł jej na kupno tego domu za gotówkę, wyjęła z kieszeni te 57 mln GBP gdy
                                                > jechał
                                                > > a po bułeczki do piekarza (mieszka wraz z dziećmi w Londynie) i po prostu
                                                > kupił
                                                > > a dom[/b]
                                                >
                                                >
                                                > Juz na wstepie klamiesz.
                                                >

                                                spierdalaj
                                                • senioryta13 Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 12:51
                                                  vermieter napisał(a):

                                                  > senioryta13 napisał:
                                                  >
                                                  > > vermieter napisał(a):
                                                  > > > na marginesie dodam, że majątek osobisty Dominiki Kulczyk (ca. 2 ml
                                                  > d $) p
                                                  > > ozwoli
                                                  > > > ł jej na kupno tego domu za gotówkę, wyjęła z kieszeni te 57 mln GB
                                                  > P gdy
                                                  > > jechał
                                                  > > > a po bułeczki do piekarza (mieszka wraz z dziećmi w Londynie) i po
                                                  > prostu
                                                  > > kupił
                                                  > > > a dom[/b]
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > Juz na wstepie klamiesz.


                                                  dlaczego sie zaraz obrazasz? Przeciez doskonale wiesz co napisales, prawda?
                          • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 05:19
                            To co zrobila kulczykowa, to marzenie kazdego.

                            Nie Kulczykowa, tylko Kulczykówna, później żona księcia Lubomirskiego-Lanckorońskiego, który wychowywał się w Nowej Hucie
                            • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 05:34
                              boomerang napisał:

                              > To co zrobila kulczykowa, to marzenie kazdego.
                              >
                              > Nie Kulczykowa, tylko Kulczykówna, później żona księcia Lubomirskiego-Lanckoroń
                              > skiego, który wychowywał się w Nowej Hucie

                              Dominika, mniejsza z tym jak się dziś nazywa po rozwodzie z księciem, zarobiła przez 3 lata na transakcjach związanych z jedną nieruchomością około 8 mln funtów, a nie 81 mln funtów, jak twierdzi grupa australijsko-amerykańskich emigrantów sukcesu.
                              • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 07:06
                                Minęło parę godzin i nikt się nie zgłosił, więc to ja w tym momencie składam poprawkę. Oczywiście Dominika, spłacając mortgage wcześniej, zaoszczędziła 12 mln na stopie procentowej. Tak więc na czysto zarobiła: 138-57-7-10-44=20 mln. 20 mln, a nie 81 mln. Drobnostka. Nie spodziewałem się że "banksterzy" potrafią być aż tak wspaniałomyślni :)
                                • malkontent6 Re: jednak nie zrozumiales. 17.12.23, 17:44
                                  Niedawno pisałeś, że "Zarobiła więc na czysto: 138-57-10-7-56= 8 mln". Teraz się poprawiłeś i wyszło ci 20 mln. Poczekajmy i zobaczymy jak ocenisz jej zarobek za kilka dni.
                                  • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 05:16
                                    Poczekajmy i zobaczymy jak ocenisz jej zarobek za kilka dni.

                                    Poczekajmy i zobaczymy czy dowiem się od Dominiki na jaki procent wzięła mortgage i na ile lat. Bardziej prawdopodobne jest że było to 4% i 25 lat, a nie 3% i 20 lat. Wtedy Dominika zarobiłaby na czysto około 18.5 mln funtów.
                                    I tak za pierwszym razem popełniłem mniejszy błąd od ciebie bo ty poparłeś rezultat 81 mln funtów.
                                    • malkontent6 Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 05:21
                                      boomerang napisał:

                                      > I tak za pierwszym razem popełniłem mniejszy błąd od ciebie bo ty poparłeś rezultat 81 mln funtów.

                                      Pomyliłes mnie z kimś. Ja nie liczyłem ile ona zarobiła.
                                      • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 05:26
                                        ale poparłeś tamte obliczenia.
                                        • malkontent6 Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 06:11
                                          boomerang napisał:

                                          > ale poparłeś tamte obliczenia.

                                          W którym miejscu poparłem tamte obliczenia?
                                          • boomerang Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 20:53
                                            dobrze wiesz w którym
                                            • malkontent6 Re: jednak nie zrozumiales. 18.12.23, 22:04
                                              boomerang napisał:

                                              > dobrze wiesz w którym

                                              Dziękuję za odpowiedź.
      • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 21:42
        jorl11 napisał:

        > Z tego ma wynikac jak to Kulczyk bogaty, prawda?

        Tak.

        > Aby to wyjasnic do konca dobrze byloby wiedziec czy Kulczyki kupili ten dom za
        > swoje pieniadze czy za kredyt w banku. Jak za kredyt to ile byl wklad wlasny, j
        > uz splacone raty, a ile kredyt, najlepiej na dzien sprzedarzy.

        Jeśli Dominika jest mądra (a mam wrażenie, że jest) to kupiła ten dom na kredyt hipoteczny.


        > Bo mnie smieszy gadanie, och, ten jest bogaty bo ma dom np. A jak ma ten dom na
        > kredyt? I realnie jego jest tylko 5% domu? To tez jest taki cholernie bogaty?
        > Czy juz mniej bogaty?

        Obawiam się, że przez te wiadomość nie będziesz mógł spać w nocy. Na wszelki wypadek ni pij wieczorem alkoholu, bo to może mieć zły wpływ na serce. A w naszym wieku zawał to katastrofa.

      • boomerang Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 22:48
        Jedyna istotna wiadomość jest taka że Dominika dla ciebie już za stara jest.
    • boavista4 Re: tym żyje Londyn 13.12.23, 15:33
      zeby tylko nie sprzedali tej chaupy Braunowi!
    • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 14.12.23, 06:11
      It was bought for £57 million
      three years ago and Mr Poonawalla,
      42, has reportedly been
      renting the property since 2021
      for more than £50,000 a week.

      Plans have been approved to
      install a basement pool, massage,
      spa and gym area, a members'
      club-style lounge area and a luxurious
      roof garden in the 1920s redbrick
      mansion. The plans also
      allow for the creation of a panic
      room with bulletproof walls.
    • j-k Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 15:44
      bo ma takich i podobnych transakcji pod dostatkiem.

      w koncu fakt, ze kapital robi kapital - to oczywistosc.
      • jorl11 Re: Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 16:58
        j-k napisał:


        > w koncu fakt, ze kapital robi kapital - to oczywistosc.


        Nie, kapital nie robi kapitalu. To jest w sporej czesci gra w sumie zerowa. Jak ktos "zarobi" to ktos musi stracic. Jest przeplyw kapitalu pomiedzy grajacymi w te ruletki.
        I jakos Kulczykow nie widze ze sa ciagle na tej wygrywajacej drodze. Praktycznie niemozliwe.

        Dobrym przykladem tu jest Trump. Zawsze bylo gadanie jaki to milioner, wlasciwie miliarder. W Forbesach napewno miliardy mial. Jak sie sady mu dobraly do jego majatku, wyciagnely jedyne odpowiadajace rzeczywistosci dokumenty bo zeznania podatkowe to sie okazalo ze zaden miliarder. Pytanie czy ma wogole plus w swim majatku czyli po odjeciu od "wartosci" majatku kredytow z bankow.
        Bez tej wiedzy z urzedu skarbowego wszelkie Kulczyki to dla mnie nie wiadomo co.
        No ale gawedz, ta biedna, ciagle cierpiaca na za malo kasy, sie podnieca.

        Nastepna sprawa to zawisc. Wezmy z historii ciekawe porownanie. Jak pechowo Wielkpolska zostala przylaczona do Polski tzn Kongresowki i Galicji w 1918r to okazalo sie jak wielkie roznice sa w mentalnosci tych ludzi. Wielkopolanow a Kongresowka. W Wielkopolsce bylo wiele mniej zawisci do bogatszych jak w Kongresowce. Wielka roznica. Daczego? Bo w Niemczech ludzie wiedza ze ci co duzo maja to musiali na to ciezko pracowac wiedza ze mogliby tez tak miec bo rownouprawnienie, kazdy gospodarczo wolny ale nie chcial. W Kongresowce chlopi panszczyzniani, ta wiekszosc ludzi przeciez, widzieli to inaczej. Widzieli ze bogaci nie sa bogatymi przez prace a z majatkow, z urodzenia. A najwazniejsze ze ich nie dopuszczono do mozliwosci praca duzo osiagnac.

        Ta roznice widac i na forum. Ci z Kongresowki ciagle wyjezdzaja z zawisciami i wmawiaja np.mi ze jak tak jak oni mysla. Bo przeciez jak inaczej?
        A ja jestem cholernie zadowolony z tego jak sie moje zycie potoczylo, moje zawodowe, pracowalem tak co lubilem, przy okazji zarabialem dobrze, tak jak sie nalezalo rynkowo, tego zycia bym nie zamienil na zadne inne. Tez nie Kulczykowe.
        OK, w nastepnym zyciu, jak Hindusi maja racje, bede fizykiem. Nie bede Kulczykowal napewno.
        • j-k Jörl, nie pie*dol jak katarynka o Kongresowce, ok? 14.12.23, 17:13
          jorl11 napisał:

          > Nie, kapital nie robi kapitalu. To jest w sporej czesci gra w sumie zerowa.

          - ale nie w handlu nieruchomosciami - Jak w tym wypadku (wiem cos o tym...)

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
          ekonomista.


          PS. miales opisac obecny stosunek mieszkancow Kaliningradu do Polakow i Niemcow - jestem ciekaw

          bo nie bylem tam od r. 2012 - wiec moglo sie cos zmienic...

          • jorl11 Re: Jörl, nie pie*dol jak katarynka o Kongresowce 15.12.23, 22:32
            j-k napisał:


            > PS. miales opisac obecny stosunek mieszkancow Kaliningradu do Polakow i Niemcow
            > - jestem ciekaw

            Weekend, qrwa/kochanka przyjedzie, w niedziele pod wieczor cos napisze. Jest sporo do pisania, ciekawa wycieczka jak cholera. I dlatego pojechalem przeciez.


            > bo nie bylem tam od r. 2012 - wiec moglo sie cos zmienic...

            W 2012r byles w Kaliningradzie? Ja mniej wiecej wtedy tez tam bylem. Bylo drogo jakos nie widze Ciebie aby Ciebie bylo stac tam byc j-k. Byles na poczatku lat 90tych jak tam sie dopiero kapitalizm zaczynal i najpierw dolowalo wszystko. Ale nie 2012.
        • boomerang Re: Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 20:57
          I jakos Kulczykow nie widze ze sa ciagle na tej wygrywajacej drodze. Praktycznie niemozliwe.

          Kulczyk miał tę przewagę nad miliarderami z Zachodu, że swój majątek budował nieuczciwie we współpracy z wierchuszką polityczną. Na majątek australijskiego miliardera pracowały 3 pokolenia, podczas gdy rosyjski oligarcha zgromadził swoje miliardy w jednym pokoleniu i to w kilka lat.
        • boomerang Re: Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 21:23
          Nie, kapital nie robi kapitalu. To jest w sporej czesci gra w sumie zerowa. Jak ktos "zarobi" to ktos musi stracic. Jest przeplyw kapitalu pomiedzy grajacymi w te ruletki.

          Błędne porównanie. Kapitał inwestuje się w coś czego wartość powinna stale rosnąć, a jeśli spada to znaczy że kapitał został źle zainwestowany. To tak jak z Produktem Narodowym Brutto. On stale rośnie, dopóki szeroko pojętej pracy ludzkiej na danym terytorium przybywa. Ale może być też odwrotnie, co miało miejsce w czasie t.zw. reformy Balcerowicza, albo też w Iraku, Libii, Syrii.
          • vermieter Re: Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 22:02
            na tym forum możesz niektórym zaimponować, piszesz takie głupoty, że większość tego nie dostrzeże
            • boomerang Re: Londyn ma to sedecznie w dudzie... 14.12.23, 22:23
              sznaps ci poszedł nie w tą rurkę?
            • j-k vermieter, mozesz przestac przypie*dalac sie? 15.12.23, 15:08

              do kazdego z tfoimi durnymi uwagami ?
    • szwampuch58 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 19:55
      60 wpisow, Londyn czy forumowe pajace?
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 22:12
      malkontent6 napisał:


      > Ostatni samochód kupiłem kilka lat temu gry oprocentowanie kredytu wynosiło 3%
      > a na inwestycjach (ostrożnych) giełdowych zarabiałem 12-15%. Rachunek był pros
      > ty.

      Drogi m6 naprawde chcesz powiedziec ze ten ktory Tobie pozyczyl abys kupil sobie samochod, bo nie miales gotowki, byl glupszy od Ciebie??? Przeciez to praktycznie niemozliwe! Znamy sie od lat przeciez i wiadomo.

      Sam moglby przeciez ten swoj kapital zamiast pozyczac Tobie na samochod na tylko 3% zainwestowac na gieldzie i miec Twoje 12-15%. Dlaczego tego nie zrobil? Masz wytlumaczenie? Czy za trudne?
      • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 01:33
        jorl11 napisał:

        > Drogi m6 naprawde chcesz powiedziec ze ten ktory Tobie pozyczyl abys kupil sobi
        > e samochod, bo nie miales gotowki, byl glupszy od Ciebie???

        Wątpię. Mało jest ludzi głupszych ode mnie.


        > Sam moglby przeciez ten swoj kapital zamiast pozyczac Tobie na samochod na tylk
        > o 3% zainwestowac na gieldzie i miec Twoje 12-15%. Dlaczego tego nie zrobil? Ma
        > sz wytlumaczenie? Czy za trudne?

        Ten koleś który mi samochód sprzedał wziął pieniądze od banku, z którego wziąłem pożyczkę. Nie wiem co zrobił z tymi pieniędzmi. Są dwie możliwości - przepił albo kupił więcej samochodów od producenta i później je sprzedał z zyskiem.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 15.12.23, 22:24
      boomerang napisał:


      > Jeśli się jest rozsądnym to samochodu nie kupuje się na kredyt, tylko za gotówk
      > ę, a najlepiej bierze w leasing.

      Ja kupowalem zawsze samochody za gotowke, jak policzyc zaczelem w Polsce F126, za gotowke a dokladnie przedplaty nawet czyli odwrotne raty, wyemigrowalem z nim, zaraz wrocil do Polski. Aby nie stracic stopnia ubezpieczenia kupilem w pierwszym roku stary samochod na gieldzie, za gotowke oczywiscie, jezdzil, mialem go pare lat a potem juz tylko nowe.
      Mielismy po kilku latach w Niemczech zawsze 2 samochody, jeden moj drugi Bylej jak jeszcze nie byla Byla. Ja przed rozwodem sprzedalem moj i juz nigdy zadnego nie kupilem, moja Byla jak juz stala sie Byla odjechala swoim, byl jeszcze dosc nowy. W rozliczeniu.

      Corka bierze samochody w liesing, prywatny zeby bylo jasne, nie jakies firmowe odpisywania. Na chyba 4 lata, potem oddaje i nastepny. Ma na czas liesingu gwarancje, koszty napraw w tym. Aktualnie VW Golf.
      • boomerang Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 05:50
        Ma na czas liesingu gwarancje, koszty napraw w tym. Aktualnie VW Golf.

        Współczuję jej, gdyż VW są szczególnie psujne, jako że są to samochody rosyjskie, tj na częściach wyprodukowanych w Rosji. No chyba że trafił jej się egzemplarz VW zbudowany zanim Merkelowa poszła do łóżka z Putinem.
      • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 14:37
        jorl11 napisał:
        > Corka bierze samochody w liesing, prywatny zeby bylo jasne, nie jakies firmowe
        > odpisywania. Na chyba 4 lata, potem oddaje i nastepny. Ma na czas liesingu gwar
        > ancje, koszty napraw w tym. Aktualnie VW Golf.

        W jej przypadku, samotna, jest bardzo konwinient. Czy przypadkiem nie musi wlozyc gotoweczki na poczatek? Ograniczenia sa rowniez w milach/km.
      • boomerang Szacun, Jorl 17.12.23, 05:09
        Przyznaję że nabrałem szacunku do twojej osoby. Co prawda jesteś polonofobem i kochasz Putina, ale jesteś też wiarygodny, w przeciwieństwie do kilku uczestników tego forum z Australii i USA, którzy przedstawili się tutaj jako ci którzy odnieśli sukces na emigracji i mieszkają we własnych domach. Każdy kto w świecie anglosaskim kupował dom nie za gotówkę, musiał brać kredyt hipoteczny (mortgage) i spłacać go latami, a wtedy siłą rzeczy zauważyłby jak to w praktyce pracuje, no chyba że był wyjątkowo mało spostrzegawczy (czytaj: obdarzony niskim IQ). Skoro oni nie zauważyli czym jest mortgage, oznacza że nigdy mortgage nie spłacali, pomimo zapewnień że spłacili, a niektórzy nawet przed terminem. Nie będę tu wymieniał ich nicków, bo z łatwością zidentyfikujesz je powyżej.
        • a.jej.rkoniak Re: Szacun, Jorl 17.12.23, 13:32
          wygląda na to, że najbardziej ograniczoną osobą jesteś ty
          ja swoje wydatki i zarobki latami trzymałem w Quicken, taki program, teraz nie, bo nie mam potrzeby
          gdybym go odpalił, to mógłbym ci dokładnie powiedzieć, ile mnie kupno kosztowało - pożyczka plus oprocentowanie.
          Jeśli masz więcej ode mnie forsy w funduszu i w skarpecie, to chwała ci. Ja swoją pracą dorobiłem się spokojnego życia, dostaję więcej niż wydaję i mam kłopot, co z resztą.
          Mało tego, córka dostała 1/10 ceny domu trzy lata temu, nie musiała brać ubezpieczenia bankowego.
          Piździsz synu. Nie tylko jestem profesjonalistą na performance agreement, ale wychowałem moje dzieci i wykształciłem. Pokończyły szkoły selektywne, potem sydnejski. Obydwoje są profesjonalistami w swoim zawodzie. Moje dzieci doskonale sobie dały radę w szkołach i na uczelni. Żadne nigdy nie miało korepetycji.
          Teraz wnuki chodzą do prywatnych szkół po 40k rocznie, rodziców stać. Więc mi pierdol głodnych kawałków o tępocie. twoja mnie nie insteresuje.
          • boomerang Re: Szacun, Jorl 17.12.23, 22:05
            > Moje dzieci doskonale sobie dały radę w szkołach i na uczelni. Żadne nigdy nie miało korepetycji.

            Korepetycje w Australii w ich pseudo-szkołach i to w dobie internetu? Mój syn uczył się sam. Szkołę kopnął w wieku lat 15, bo to była strata czasu. Na pierwszym roku matematyki na uniwersytecie były schody, ale sobie z tym poradził, bo miał trening w samodzielnym uczeniu się.
            • senioryta13 Re: Szacun, Jorl 18.12.23, 12:18
              boomerang napisał:

              > Mój syn u
              > czył się sam. Szkołę kopnął w wieku lat 15, bo to była strata czasu. Na pierwsz
              > ym roku matematyki na uniwersytecie były schody, ale sobie z tym poradził...

              Pozwolisz, ze zapytam, czy syn ma identyczne zdanie jak ojciec, w kwestii zarobku Kulczykownej na chalupie w Londynie?
              • boomerang Re: Szacun, Jorl 18.12.23, 20:31
                Co za głupie pytanie. On ma swoje sprawy, a ja swoje.
                • senioryta13 Re: zapytaj go 19.12.23, 01:19
                  boomerang napisał:

                  > Co za głupie pytanie. On ma swoje sprawy, a ja swoje.


                  Z historii jestes dobry, dyskutujesz tu na forum, ale z matmy to zupelnie inna dla ciebie bajka.
                  • boomerang Re: zapytaj go 19.12.23, 01:29
                    a ty jak sobie radzisz z odkurzaniem i zmywaniem naczyń?
                    • senioryta13 Re: zapytaj go 19.12.23, 01:35
                      boomerang napisał:
                      > a ty jak sobie radzisz z odkurzaniem i zmywaniem naczyń?

                      Ooo zmiana tematu.
                      No wiesz, sporadycznie tylko.
                      • boomerang Re: zapytaj go 19.12.23, 23:23
                        a kotlety wołowe wolisz z Teksasu czy z Arizony?
          • boomerang Re: Szacun, Jorl 18.12.23, 05:29
            > Jeśli masz więcej ode mnie forsy w funduszu i w skarpecie, to chwała ci.

            Ja się z nikim nie ścigam, a tym bardziej z tobą.
    • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 16.12.23, 19:15
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      > A house near Hyde Park has become
      > the most expensive residence sold in
      > London this year. The price of
      > £138 million...

      Dodam jeszcze, ze dom jest blisko Harrods'a nie musze nikomu tego wyjasniac co to znaczy, jaka drozyzna. Szkoda , ze tego lata byl w remoncie, zewnetrzne elewacje tylko.
    • senioryta13 Re: jeszcze raz 17.12.23, 20:49
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      > A house :
      >The price of £138 million -will
      > change hands after a sale was agreed
      > by Dominika Kulczyk, daughter of
      > the late businessman Jan Kulczyk,
      > Kulczyk bought the property three
      > years ago for £57 million.

      Boomerang kupil dom za 57 mln. (mortgage)
      Po 3 latach sprzedal za 65 mln. Ile stracil boomerang na tej transakcji?
      • boomerang Re: jeszcze raz 17.12.23, 21:54
        > Boomerang kupil dom za 57 mln. (mortgage)
        Po 3 latach sprzedal za 65 mln. Ile stracil boomerang na tej transakcji?


        Handlem domami się nie zajmuję. Pod tym względem jestem jak Warren Buffett :)
        • senioryta13 Re: jeszcze raz 18.12.23, 12:06
          boomerang napisał:

          > > Boomerang kupil dom za 57 mln. (mortgage)
          > Po 3 latach sprzedal za 65 mln. Ile stracil boomerang na tej transakcji?

          >
          > Handlem domami się nie zajmuję. Pod tym względem jestem jak Warren Buffett :)

          Tzn. sknerzysz i mieszkasz w malym starym domu, alez nie, rentujesz tylko apartment.
          Tu nie chodzi o handel domami ale o prosta matematyke.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 17.12.23, 21:21
      senioryta13 napisał:

      > jorl11 napisał:
      > > Corka bierze samochody w liesing, prywatny zeby bylo jasne, nie jakies fi
      > rmowe
      > > odpisywania. Na chyba 4 lata, potem oddaje i nastepny. Ma na czas liesing
      > u gwar
      > > ancje, koszty napraw w tym. Aktualnie VW Golf.
      >
      > W jej przypadku, samotna, jest bardzo konwinient. Czy przypadkiem nie musi wloz
      > yc gotoweczki na poczatek? Ograniczenia sa rowniez w milach/km.

      Moglabys droga s13 dokladnie wyjasnic co chcialas w tym swoim poscie powiedziec? Wraz z tym slowem co wytluscilem?
      • boomerang Re: tym żyje Londyn 17.12.23, 22:07
        > jest bardzo konwinient.

        Senioryta to Amerykanka pełną gębą.
        • vermieter Re: tym żyje Londyn 17.12.23, 22:22
          boomerang napisał:

          > > jest bardzo konwinient.
          >
          > Senioryta to Amerykanka pełną gębą.

          sure of course
          • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 12:12
            vermieter napisał(a):

            > boomerang napisał:
            >
            > > > jest bardzo konwinient.
            > >
            > > Senioryta to Amerykanka pełną gębą.
            >
            > sure of course


            No popatrz, mogles wyjasnic jorlowi to tajemnicze slowo i juz mialabym odpowiedz od niego, a tak musze czekac.
            • jorl11 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 12:28
              senioryta13 napisał:


              > No popatrz, mogles wyjasnic jorlowi to tajemnicze slowo i juz mialabym odpowied
              > z od niego, a tak musze czekac.


              To ja czekam na wyjasnienie co w tym poscie chcialas powiedziec drogo s13. Nie Ty.

              senioryta13 napisał:
              > W jej przypadku, samotna, jest bardzo konwinient.


              Wiec jak wyjasnisz co napisalas? Czy za trdne dla Ciebie?
              • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 12:35
                jorl11 napisał:
                > senioryta13 napisał:
                > > W jej przypadku, samotna, jest bardzo konwinient.
                >
                >
                > Wiec jak wyjasnisz co napisalas? Czy za trdne dla Ciebie?

                Do licha, przeciez pisze, ze dla samotnej kobiety to swietna sprawa.
                a teraz, czy pytania mam rowniez powtorzyc?
                • jorl11 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 12:37
                  senioryta13 napisał:


                  > Do licha, przeciez pisze, ze dla samotnej kobiety to swietna sprawa.
                  > a teraz, czy pytania mam rowniez powtorzyc?

                  OK, to teraz powiedz dlaczego dla samotnej kobiety leasing samochodu zamiast kupna to swietna sprawa? Rozumiem ze dla niesamotnej to juz nie swietna?

                  O to wlasnie chodzi, tu wyjasnij jak sobie cos takiego wymyslilas droga s13? Potrafisz rzeczowo wyjasnic?
                  • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 13:06
                    jorl11 napisał:

                    > senioryta13 napisał:
                    >
                    >
                    > > Do licha, przeciez pisze, ze dla samotnej kobiety to swietna sprawa.
                    > > a teraz, czy pytania mam rowniez powtorzyc?
                    >
                    > OK, to teraz powiedz dlaczego dla samotnej kobiety leasing samochodu zam
                    > iast kupna to swietna sprawa? Rozumiem ze dla niesamotnej to juz nie swietna?
                    >
                    > O to wlasnie chodzi, tu wyjasnij jak sobie cos takiego wymyslilas droga s13? Po
                    > trafisz rzeczowo wyjasnic?

                    Oczywiscie, to jest takie proste i dziwie sie, ze trzeba jeszcze to tlumaczyc, szczegolnie tobie.

                    Nie musi sie martwic o zadne przeglady/naprawy samochodu. O zadne zgubione srubki. Jakies oleje itp. Z gory ma wyszczegolnione w umowie, co gdzie kiedy i tego musi sie trzymac (terminow)
                    A mezczyzna w domu sam niektore srubki potrafi dokrecic, zamiast ogladac sie za babami, ma takie dodatkowe zajecie, no i piniazki w kieszeni.
      • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 12:09
        jorl11 napisał:

        > senioryta13 napisał:
        > > W jej przypadku, samotna, jest bardzo konwinient. Czy przypadkiem
        > nie musi wloz
        > > yc gotoweczki na poczatek? Ograniczenia sa rowniez w milach/km.
        >
        > Moglabys droga s13 dokladnie wyjasnic co chcialas w tym swoim poscie powiedziec
        > ? Wraz z tym slowem co wytluscilem?

        alez oczywiscie. Wygodnie....a reszta bez zmian.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 17.12.23, 21:39
      a.jej.rkoniak napisał(a):


      > Nie tylko jestem profesjonalistą na performance agreement,


      A co to za zwierze co wytluscilem drogi a.jej?

      ale w
      > ychowałem moje dzieci i wykształciłem. Pokończyły szkoły selektywne, potem sydn
      > ejski. Obydwoje są profesjonalistami w swoim zawodzie. Moje dzieci doskonale so
      > bie dały radę w szkołach i na uczelni. Żadne nigdy nie miało korepetycji.

      Nie wiem co to sa szkoly selektywne itd ale zaciekawilo mnie to co wytluscilem.

      Moje dziecko, corka, caly czas w szkolach niemieckich bo wyemigrowalem do Niemiec jak miala 13 miesiecy, tez nie miala zadnych korepetycji, dodam bo to wazne, udzielanych przez kogos tam.
      Ja bylem jej korepetytorem i to praktycznie we wszystkich przedmiotach. Do matury wlacznie a nawet na medycynie siedzialem z nia troche jak miala taka medycyne fizyczna.
      Zreszta robila po medycynie dodatkowe szkoly, jakies MBA medyczna, tez z nia siedzialem. Rownania pisalem, byly.
      Najlepszym korepetytorem to jestem ja, moje zalozenie bylo ze nie dam zmarnowac mojego dziecka przez jakis tam palantow nauczycieli. Ja umiem wszystko najlepiej. I to nie tylko matematyke fizyke ale uczylem ja wszystkiego. Jak historia, bylo to i dla mnie ciekawe, a nawet lacina. Lacine ktora sam nie umialem kompletnie. Idzie tez.
      Do glowy mi by nie wpadlo aby ktos inny mial dawac korepetycje mojemu dziecku, won z patalachami.
      Dlatego zdziwilem sie jak Ty przytoczyle co ja wytluscilem w Twoim poscie wyzej. Dlaczego sam nie wpadles na to ze jakby Twoje dziecie potrzebowaly korepetycje to przyciez Ty powinienes je dawac. Czyzbys nie umial tego materialu ktore Twoje dziecie mialy w szkole? Takis naukowiec, bo rozumiem ze jako taki pracowales, czy sie myle?

      Dodam ze moja corka potem sama dawala korepetycje jednemu chlopakowi, glownie matematyka, fizyka ale nie tylko. To byl taki ciezki do nauczenia chlopak, uczyla go ze 4 lata, miala latwy i dobry dochod z tego a do tego, co bardzo wazne, sama sie przy tym uczyla. Ja tez w ten sposob sie uczylem jako chlopak, zaczelem korepetycje w rodzinie, siostra brat potem na studiach dalej.
      Corka bedac juz na medycynie uczyla tego swojego ucznia matematyki i fizyki. idzie naprawde jak sier to dobrze umialo a umiala bo ja o to dbalem.

      Teraz jej corka, czyli moja wnuczka sytuacja sie powtarza ale corka ja uczy. Ja czekam w pogotowu jak bede potrzebny.
      • boomerang Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 05:04
        > jestem profesjonalistą na performance agreement

        Takie dziwactwa wymyślają tam gdzie praca polega na zbijaniu bąków.
      • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 05:19
        jorl11 napisał:

        > Najlepszym korepetytorem to jestem ja

        Nie musiałeś tego pisać. Wszyscy to wiemy, bo Cię dobrze znamy.
        • jorl11 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 20:49


          > jorl11 napisał:
          >
          > > Najlepszym korepetytorem to jestem ja


          malkontent6 napisał:
          > Nie musiałeś tego pisać. Wszyscy to wiemy, bo Cię dobrze znamy.

          Nie musiales Ty drogi m6 tego pisac, wiedzialem ze tak bedziesz chcial powiedziec.
          • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 22:07
            jorl11 napisał:

            > Nie musiales Ty drogi m6 tego pisac, wiedzialem ze tak bedziesz chcial powiedziec.


            Wygląda na to, że dobrze się znamy. :)
      • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 11:22
        Na niższych pozycjach lecisz wedle umowy zbiorowej zaklepanej przez ZZ, od pewnego stanowiska w górę jest Enterprise/performance Agreement czyli masz ustalone zadania i jesteś rozliczany każdego roku...
        Więcej pracy, większa odpowiedzialność, większe pieniądze
        --
        Szkoła selektywna to szkoła publiczna/państwowa z egzaminem wstępnym (średnia), odpowiednikiem w podstawowych są tzw "opportunity classes", gdzie biorą najlepszych.
        Wiąże to się z doszkalaniem poza szkołą za grube pieniądze, uczą zdawania egzaminów. Szkoły selektywne mają doskonałę wyniki akademickie i są tanie (teoretycznie darmowe). Szkoły wyznaniowe - katolickie, są płątne, a niezależne i np anglikańskie kosztują sporo. Nie są rekordzistami akademickimi, ale tam uczy się inne towarzystwo. Selektywne są zdominowane przez Azjatów (90%+), jak się czuje białe dziecko w tym towarzystwie? Jeszcze moje dzieci miały OK, bo to nie było aż tak nagminne (poza James Ruse Agriculture, przez lata leader). Wyniki na maturze dają wstęp na uczelnie (na podstawie wyników maturalnych), poza medycyną na Sydney Uni, gdzie wymagają już ukończenia jakiegoś kierunku. Kolega syna skończył weterynarię, potem medycynę. Problem w tym, że Azjaci słąbo porozumiewają się po angielsku oraz mają barierę kulturową. Aby nie zdominować medycyny przez Azjatów, wprowadza się rozmowy kwalifikacyjne....
        Korepetycje to jest wielki przemysł, na wzór hodowli kurczaków w zamkniętych klatkach.
        Moje dzieci nie miały korepetycji, a mój udział ograniczył się do podrzucenia pomysłu projektu naukowego oraz pomocy przy realizacji. Higrometr z włosa końskiego czy model działający światłowodów.
        Nie trudnię się korkami, bo tutaj uczą inaczej i nie chcę dzieciom/wnukom mieszać w głowach. Od tego jest szkoła. Moje skończyły podstawową jako school dux, syn dodatkowo school captain. Córka brylowała w średniej. Nie musiałęm nic się dokładać. Szkoła się zmieniła, 8latek zrobił prezentację w powerpoincie o Krakowie, o Marysi Skłodowskiej, cudo. Pomagała mu starsza sis (10 lat). Córka zrobiła video na smarku.
        Babcia dba o ich lektury, pożycza książki z biblioteki miejskiej. Zawsze czytają gdy są u nas, w domu także. Mają szlaban na TV i komputery, na ile jest to wskazane.
        • boomerang Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 22:26
          > Na niższych pozycjach lecisz wedle umowy zbiorowej zaklepanej przez ZZ, od pewnego stanowiska w górę jest Enterprise/performance Agreement

          Nigdy nie leciałem wedle umowy zbiorowej zaklepanej przez ZZ, ale "performance agreement" też nie podpisywałem. Fakt że byłem rozliczany corocznie przez szefa - cienkiego bolka, ale to nie miało nic wspólnego z "agreement". Był to jednostronny przymus i tyle.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 17.12.23, 21:57
      boomerang napisał:

      > Minęło parę godzin i nikt się nie zgłosił, więc to ja w tym momencie składam po
      > prawkę. Oczywiście Dominika, spłacając mortgage wcześniej, zaoszczędziła 12 m
      > ln na stopie procentowej. Tak więc na czysto zarobiła: 138-57-7-10-44=20 mln. 2
      > 0 mln, a nie 81 mln. Drobnostka. Nie spodziewałem się że "banksterzy" potrafią
      > być aż tak wspaniałomyślni :)


      Wszystko pod zalozeniem ze splacala te kilka lat kredyt na ta chalupe z pieniedzy ktore zarabiala gdzies indziej i z tej innej pracy miala zysk ktory mogla przeznaczyc na swoja prywatna konsumpcje i na splacanie rat za ta chalupe.

      Ale jesli splacala z pieniedzy ktore miala jako kredyt z innego banku to juz sytucaja dla Kulczykowej wyglada zupelnie inaczej. I gorzej. I jakos mysle ze wlasnie splacala jeden kredy innym kredytem.
      Bo w czym zarabiala? Du.a? Za stara i za malo platnie zajecie w tych ramach o ktorych mowimy. A nic innego przeciez nie potrafi robic.
      • 1.melord Re: tym żyje Londyn 20.12.23, 03:43

        > boomerang napisał:
        >
        > > Minęło parę godzin i nikt się nie zgłosił, więc to ja w tym momencie skła
        > dam po
        > > prawkę. Oczywiście Dominika, spłacając mortgage wcześniej, zaoszczędził
        > a 12 m
        > > ln na stopie procentowej. Tak więc na czysto zarobiła: 138-57-7-10-44=20
        > mln.
        >

        Zamulasz strasznie i nie potrafisz wytlumaczyc swoich bzdur.

        Bioracy pozyczke na 20-30 lat doskonale wie(powinien wiedziec),ze bank naliczy mu dodatkowo procenty w/g aktualnego kursu,ktory moze wzrosnac z biegiem lat lub byc nizszy.
        Jesli wiec bedzie splacal przez ten czas(20-30), faktycznie zaplaci powiedzmy?... dwukrotna + wartosc poczatkowo nabytej nieruchomosci.


        Kulczyki - w/g ciebie... kupili(pozyczka) za 57mln ,splacili 10 mln i pozostalo po trzech latach do splacenia 56mln
        Z pozyczki ubylo jedynie 1 mln gdyz 9 mln pochlonely odsetki naliczone j/w (za pelny okres umowy) ale w okresie pierwszych 3 lat
        Uwazasz,ze 9mln "banksterow" nie zadowolilo?


        Sprzedajac wiec posiadlosc musi oddac bankowi 56mln + koszty manipulacyjne i ani centa wiecej.
        Nie podejrzewam,ze Kulczyk robiacy pieniadze na roznych machlojach nie mial w umowie opcji wczesniejszego splacenia kredytu(sprzedazy)-jesli nie to twoja wersja nabiera rumiencow.

        Ta beproduktywna dyskusje z Toba uwazam za zakonczona.

        ps.

        Zona podpowiedziala mi,ze mogles byc ofiara Premiera NSW Greinera,ktory z "naszymi-swoimi" robil jakies szwindele wlasnie z pozyczkami na nieruchomosci w latach 90-tych(nie mieszkalem wtedy w AU) co podobno uderzylo kupujacych po kieszeni-szczegolow nie znam i znac nie mam zamiaru.
        • boomerang Re: tym żyje Londyn 20.12.23, 06:02
          Sprawa tej pożyczki Dominiki zostanie do końca wyjaśniona gdy dowiemy się na jakich zasadach ta pożyczka została zaciągnięta. Stonka internetowa, którą zamieściłem, wyjaśnia ile obie strony zyskują czy też tracą w razie przedwczesnej sprzedaży nieruchomości. Zaskoczyło mnie że nasi starsi bracia bankierzy są jednak dla nas wyrozumiali.
          Co do Premiera NSW Greinera, pierwszego premiera urodzonego poza Australią, a konkretnie na Węgrzech, to miałem kiedyś okazję uścisnąć jego rękę (gdy już nie był premierem), co nie wynikało z mojej inicjatywy, ale z jego. Był jednym z dyrektorów firmy w której pracowałem i jednego razu wpadł na nasze Xmas Party skierowując swoje kroki prosto w moją stronę. Najwyraźniej wzrokowo ocenił w mig uczestników Party i uznał że ja muszę być kimś istotnym. Rozmawialiśmy przez około 10 minut na oczach zszokowanych menedżerów, w tym mojego bezpośredniego bossa, dość nieciekawego typka niskiego wzrostu, który pół roku później zwolnił mnie z pracy.
          • a.jej.rkoniak Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 11:39
            tutaj wypada wspomnieć o losie Nicka. Otóż jako premier NSW założył komisję antykorupcyjną. Los chciał, że potrzebowali wakatu dla kogoś i ówczesnego ministra oświaty namówili do rezygnacji, za cenę roboty dla niego stworzonej. Sprawa się rypnęła i obydwaj wylądowali przed komisją. Nick przestał być premierem. Taka to Australia. Drugim premierem NSW, który stracił fuchę był Barry, który nie zadeklarował prezentu w formie butelki wina z jego rocznika. trzecią była Gladys, która spółkowałą z posłem z Wagga Wagga. Okazało się, że poseł robił przewały, a ona udawała, że nie wie....Cała trójca z Partii Liberalnej.
            O ministrach z Partii Pracy obecnie w pierdlu nie wspominam.
            • boomerang Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 22:32
              > nie zadeklarował prezentu w formie butelki wina z jego rocznika.

              Butelka wina z mojego rocznika ma cenę rynkową 40,000 Aus $.
          • vermieter Re: tym żyje Londyn 22.12.23, 00:01
            boomerang napisał:

            > Sprawa tej pożyczki Dominiki zostanie do końca wyjaśniona gdy dowiemy się na ja
            > kich zasadach ta pożyczka została zaciągnięta.


            jaka pożyczka? nieruchomość była kupiona za gotówkę, bieżące dochody pani Dominiki zmuszają ją do inwestowania, ogromne pieniądze wydaje też na cele charytatywne, ma takie hobby
            • 1.melord Re: tym żyje Londyn 22.12.23, 02:28
              vermieter napisał(a):


              > jaka pożyczka? nieruchomość była kupiona za gotówkę, bieżące dochody pani Do
              > miniki zmuszają ją do inwestowania, ogromne pieniądze wydaje też na cele charyt
              > atywne, ma takie hobby


              zaden,powtarzam zaden multimilioner/miliarder niczego nie kupuje za gotowke
              dlaczego....spytaj felusiaka,on lepiej wytlumaczy niz ja (equity,pozyczki,deprecjacja inne odpisy podatkowe,itp)

              btw. E.Musk miliarder(w/g posiadanych akcji/udzialow w firmach) wpadl w klopoty finansowe pozyczajac zbyt duzo.

              Musk paid for Twitter by taking on $13 billion in debt. He paid for the rest in equity
              • vermieter Re: tym żyje Londyn 22.12.23, 09:50
                1.melord napisał(a):

                >
                >
                > zaden,powtarzam zaden multimilioner/miliarder niczego nie kupuje za goto
                > wke

                użyłem przenośni, gotówka oznacza własne, niepożyczone pieniądze

                dlaczego miałaby brać kredyt zamiast ruszyć własne pieniądze?
                • boomerang Re: tym żyje Londyn 22.12.23, 09:54
                  nie znasz się na biznesie, dlatego niczego się nie dorobiłeś poza tym co ci państwo niemieckie dało
                • malkontent6 Re: tym żyje Londyn 25.12.23, 23:53
                  vermieter napisał(a):

                  > dlaczego miałaby brać kredyt zamiast ruszyć własne pieniądze?[/b]

                  Bo to się może nie opłacać. Wszystko zależy od oprocentowania kredtu i od tego co milioner robi ze swoimi pieniędzmi. Jeśli je mądrze inwestuje to zarabia wiecej niż go kosztuje oprocentowanie kredytu. Żaden milioner nie trzyma dużej gotówki na koncie w banku.
                  • vermieter Re: tym żyje Londyn 26.12.23, 01:21
                    malkontent6 napisał:

                    > vermieter napisał(a):
                    >
                    > > dlaczego miałaby brać kredyt zamiast ruszyć własne pieniądze?[/b]
                    >
                    > Bo to się może nie opłacać. Wszystko zależy od oprocentowania kredtu i od tego
                    > co milioner robi ze swoimi pieniędzmi. Jeśli je mądrze inwestuje to zarabia w
                    > iecej niż go kosztuje oprocentowanie kredytu. Żaden milioner nie trzyma dużej
                    > gotówki na koncie w banku.
                    >
                    >
                    >
                    Zadałem prawie retoryczne pytanie i nie oczekiwałem wykładu na poziomie reklamowych flyerów.
                    Wracając do tematu, to Dominika Kulczyk nie była konkretnie zainteresowana tą nieruchomością i szukała możliwości sfinansowania jej kupna, tylko było odwrotnie, tzn. miała akurat wolne środki i chciała je zainwestować. W ten sposób stała się właścicielką tej rezydencji. Nie znam dokładnie przepisów podatkowych w Wlk.Brytanii więc nie powiem czy musiała po sprzedaży zapłacić tzw. podatek spekulacyjny, który istnieje np. w Niemczech, ale to inna sprawa. Odnośnie źródła jej majątku, to chyba wiesz, że odziedziczyła wraz z bratem majątek po zmarłym w 2015 roku ich ojcu, który był miliarderem.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 18.12.23, 20:47
      senioryta13 napisał:

      > Oczywiscie, to jest takie proste i dziwie sie, ze trzeba jeszcze to tlumaczyc,
      > szczegolnie tobie.

      Alez ja wiedzialem co masz na mysli droga s13 ale chcialem abys to sama wyraznie napisala. Bo po mojej odpowiedzi, zaraz bedzie, moze bys sie wykrecala. A tak to juz nie mozesz bo sama napisalas.

      > Nie musi sie martwic o zadne przeglady/naprawy samochodu. O zadne zgubione srub
      > ki. Jakies oleje itp. Z gory ma wyszczegolnione w umowie, co gdzie kiedy i tego
      > musi sie trzymac (terminow)
      > A mezczyzna w domu sam niektore srubki potrafi dokrecic,

      Wlasnie to Twoj Swiat, Swiat typowego ja Ty Polaka w Jankesowie. Gdzie bardzo wazne jest samemu swoja chalupe budowac, swoj samochod naprawiac. Bo sie jest biednym ale jako ze zadna praca nie hanbi i wlasnie w takich pracach pracowaliscie po przyjezdzie do USA, a moze i dotad, wiec umiecie to jakos robic.

      Dlatego potrzebujecie chalupy aby miec gdzies przechowywac narzedzia do naprawy samochodu jaki i budowy swoich psich bud w ktorych mieszkacie, wiadra z farbami tanio kupionymi. To ale znaczy ze musicie miec tez stare samochody bo te troche nowsze maja za duzo elektroniki i dokrecanie srubek nie pomoze. Dlatego tez jezdzicie starymi rzechami, coraz starszymi bo Swiat nowoczesnych samochodow wam ucieka.


      >zamiast ogladac sie za
      > babami, ma takie dodatkowe zajecie,

      A tu mialbym pasujaca rade dla takich jak Ty. Aby sie chlop wasz, ten dokrecajacy srubki, za babami nie ogladal a conajmniej nie ogladal sie skutecznie, co najwyzej tylko platonicznie.
      Po prostu nie badzcie jak pies ogrodnika ktory sam nie zezre a innemu nie da. Dawajcie tym waszym chlopom ile moga brac aby mu sperma na inne nie zostawala przy okazji to pomaga samej miec orgazmy i wtedy nie musi srubek przykrecac aby sie za babami nie ogladac. No i szansa u takiego na zdrowa prostate skokowo rosnie. Moze byc i dla Ciebie to przydatne jak bedzie zyl.



      > no i piniazki w kieszeni.

      Powiedzmy inaczej. Nie ma pieniedzy na te naprawy wiec nie ma co zostawac w kieszenie. Ale dzieki tym srubkom przykrecanym przez tego chlopa samochod jakos jezdzi. Inaczej by ne jezdzil bo na warsztat nie ma pieniedzy.

      A teraz do mojej corki i jej auto w leasingu.
      Wiec najpierw to ona nie jest samotna, mieszka z swoim Nowym i to zaraz po rozwodzie, ponad 5 lat juz minelo. Ale on srubek nie musi przykrecac w samochodzie bo ma moja corka leasing.
      Do tego jak byla w malzenstwie dokladnie tak samo miala samochody w leasingu, zreszta jej maz tez chociaz on firmowy z racji tego ze byl doradca podatkowym majacy firma ze wspolnikiem. Ale corka prywatny leasig.
      Oboje zadnych srubek nie przykrecali, warsztaty sa od tego. Oczywiscie trzeba na to miec pieniadze, mieli jak i moja corka ma. Bo leasing, mam wrazenie, jest drozszy jak by sie majsterklepkowalo samemu, zakladam ze daloby sie rade bo te nowe maja malo srubek a duzo elektrniki. Do psucia sie tez.

      Oczywiscie musi zawsze sporo wlacic, tez limity km/rok, zaden problem z tym.
      Tak postepuja ludzie majacy troche wiecej pieniadzy jak normalni zjadacze chleba ale jesli chodzi o moja corke ja pomaganiem jej w szkole, dawalem jej korepetycje, zadbalem aby miala pieniadze na to. I ma.
      • senioryta13 Re: tym żyje Londyn 19.12.23, 01:05
        jorl11 napisał:
        > Oczywiscie musi zawsze sporo wlacic, tez limity km/rok, zaden problem z tym.
        > Tak postepuja ludzie majacy troche wiecej pieniadzy jak normalni zjadacze chleba


        Naprawde, potrafisz rozsmieszac.
        Widze, ze nigdy nie znales zadnych milionerow, szkoda, zmienilbys szybko zdanie.
        Spokojnych snow zycze.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 11:33
      boomerang napisał:

      > Ma na czas liesingu gwarancje, koszty napraw w tym. Aktualnie VW Golf.
      >
      > Współczuję jej, gdyż VW są szczególnie psujne,

      Nie pierwszy corki VW, zawsze w leasingach, i jakos naprawy sa dosc typowe dal ogolu w jej samchodach.

      >jako że są to samochody rosyjski
      > e, tj na częściach wyprodukowanych w Rosji.

      W Rosji nie sa produkowane, tzn i nie byly bo teraz wogole to niemozliwe z powodu sankcji, czesci dla zachodnich samochodow i wysylane do montazu do Niemiec czy wogole poza Rosje.
      Rosja montowala samchody zachodnie, czesc czesci do nich sama produkowala ale do samochodow w Rosji sprzedawanych. W malej czesci w bylych republikach postsowieckich.
      Woec w corce VW nie mogla byc czesci produkowane w Rosji.

      Ale co do jakosci samochodow. ja na poczatku lat 90tych, ca 1995 chyba kupilem zaimportowany z zza Oceanu Chrysler Vision. Taki:

      www.autobild.de/marken-modelle/chrysler/vision/1/

      Naturalnie nowy. Wtedy DM stala wysoko do $ i byly cholernie tanie w stosunku do niemieckich. Pamietam zaplacilem 40tys DM, juz przystosowany do wymogow niemieckich, sprzedawca go przerobil co bylo potrzebne ze mogl w Niemczech jezdzic.
      Wtedy benzyna byla taniutka, Rosja exportowalo rope za poldarmo, pamietam ze benzyna w Polsce na dzisiejsze byla po 0,35 €/litr. W Niemczech tez nie bylo droga. A mial 3,3l silnik z amerykanskim zuzyciem benzyny czyli duzym.
      I ten samochod byl nedznie wyprodukowany. Niechlujnie. de_o opieprzal sie strasznie bo byl w Kanadzie wyprodukowany. Trzeba bylo poprawiac tu i tam, dokrecac srubki ale to robil moj warsztat nie ja. To dla s13.
      Sprzedalem go ok 2000r i juz zadnego innego nie kupilem dla siebie.
      • jorl11 Re: tym żyje Londyn 21.12.23, 11:34
        Oczywiscie te 40tys DM zaplacilem za tego Vision gotowka. Jak zwykle u mnie. Zadne kredyty.
    • jorl11 Re: tym żyje Londyn 25.12.23, 22:19
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      > Na niższych pozycjach lecisz wedle umowy zbiorowej zaklepanej przez ZZ, od pewn
      > ego stanowiska w górę jest Enterprise/performance Agreement czyli masz ustalone
      > zadania i jesteś rozliczany każdego roku...
      > Więcej pracy, większa odpowiedzialność, większe pieniądze

      Uwazam ze pracowales drogi a.jej. w panstwowej robocie w tej Australii, mysle ze sie nie myle. Czyli w komunie bo komuna to panstwowe roboty. Tylko ze w komunie wszyscy pracowli w panstwowych robotach w kapitalizmie gdzies ca. 15% pracujacych.
      Systemy wynagradzania w panstwowych robotych jakies tam musza byc ale panstwowe roboty to ZAWSZE jest obijanie gruch. Dlatego komuna musiala upasc bo wszyscy gruchy obijali, w kapitalistycznych krajach mniejszosc.
      Ty rozumiem walczyles w PRLu z komuna nawet byles bojowy jak pisales. I potem uciekles do kapitalizmu. O co walczyles w PRLu? Napewno powiesz o demokracje, ja powiem walczyles o kapitalizm aby miec duzo w sklepach bo to malo w skleach bylo powodem Twojej walki z komuna. Ale sam w kapitalizmie juz nie chcialem pracowac, niech pracuja inni.
      Dla takich antykomunistow jak Ty drogi a.jej.bym wydal dozywotni, wazny na calym Swievie zakaz pracy w panstwowych bo komunistycznych pracach.
      Ja wyemigrowalem do kapitalizmu bo nie moglem patrzec na to komunistyczne obijanie gruch w PRLu, chcialem do kapitalizmu bo uwazalem ze on jest produktywny a ja jestem inzynierem wiec wiem co to znaczy byc produktywny.



      > Szkoła selektywna to szkoła publiczna/państwowa z egzaminem wstępnym (średnia),
      > odpowiednikiem w podstawowych są tzw "opportunity classes", gdzie biorą najlep
      > szych.
      ......
      > Korepetycje to jest wielki przemysł, na wzór hodowli kurczaków w zamkniętych kl
      > atkach.

      Jak tak duzo jest dawanych w AU korepetycji to znaczy ze szkoly sa marne a dokladnie malo wymagajace a wiec dzieci nawet ten prawidlowy przerabiaja ale przez brak ugruntowania w (mat, fiz napewno) w koncu go marnie umieja. Cos takiego mialem i w Niemczech z moja corka, tak uwazalem wlasnie.

      > Moje dzieci nie miały korepetycji, a mój udział ograniczył się do podrzucenia p
      > omysłu projektu naukowego oraz pomocy przy realizacji. Higrometr z włosa koński
      > ego czy model działający światłowodów.
      > Nie trudnię się korkami, bo tutaj uczą inaczej i nie chcę dzieciom/wnukom miesz
      > ać w głowach. Od tego jest szkoła.


      To tlumaczenie dlaczego nie siedziales z dziecmi to jest tlumaczenie lenia. Ja czytalem jak i co sie uczy w szkole i dokladnie tak z nia robilem. Wlasnie aby nadrobic to wg. mnie za maly udzial cwiczen na dany temat.
      Ja nie zamierzalem ryzykowac ze mi sie dziecko w szkole zmarnuje bo jakis palant nauczyciel bedzie uwazal ze dzieci sie nie powinny przemeczac albo jakos tak.
      A szkola lepsza czy gorsza mi wisiala, ja to nadrabialem napewno. Najwazniejsze ze niedaleko miala do szkoly, jedyne kryterium moje.


      > Córka brylowała w średniej. Nie musiałęm nic się d
      > okładać. Szkoła się zmieniła, 8latek zrobił prezentację w powerpoincie o Krakow
      > ie, o Marysi Skłodowskiej, cudo. Pomagała mu starsza sis (10 lat). Córka zrobił
      > a video na smarku.

      Ja bylem zadowolony z mojej corki jak na maturze rozwiazala naprawde trudne zadania z fizyki.Sklodowska mnie nie interesowala. Ale widze ze tak jak PF potrzebna byla Tobie Sklodowska zapewne aby pokazac ze taka byla Polka, byla madra a wiec ja sie pod nia podwieszam i taka Sklodowska udawadniam ze tez jestem madry. Bo jak ona jestem Polakim. Twoje podejscia prawda?
      Ja sie pod nikgo nie podwieszalem. ja sie tylko podemnie podwieszalem.

      > Babcia dba o ich lektury, pożycza książki z biblioteki miejskiej. Zawsze czytaj
      > ą gdy są u nas, w domu także.

      Te ksiazki to jakie? beletrystyka? B ja mam stosik ksiazek z zadaniami z maty i fizyki. Pitagora Euklides itd. Robilem z nich zadania z corka.
      Beletrystyke to ona sama.


      >Mają szlaban na TV i komputery, na ile jest to ws
      > kazane.

      Jak corka byla w szkole jeszcze zamontowalem na kablu TV wylacznik z kluczem, jak byla sama w domu po szkole musiala najpierw lekcje zrobic potem jak co dzwonila do mnie gdzie jest klucz i wtedy tylko mogla TV wlaczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka