justa831
24.10.06, 21:20
Moja babcia od niespełna jest na lekach depresyjnych. Napoczątku brała jedne(
nie zma ich nazwy), teraz bierze inne. Ale jej organizm zle chyba je
toleruje, placze sie jej jezyk, ma problem z roznymi podstawoymi czynoscia, w
nocy jest jak by w inym swiecie, w zasadzie musimy jej pilnowac. Czy to sie
unormuje ?
tak naprawde nie wiem co dalej robic, babcia w zyciu zrobiła nam mnie moim
rodzicom duzo juz przkrości, sporo łez juz przez to wyłałam, sporo
nieprzespanych nocy. Ale teraz wiem ze to jest choroba, chyba. Najgorsze w
tym wszystkim jest ze moja mama nie chce w to uwierzyc, w domu ciagle sa
chałasy, ze chodzi po nocach płacze, ze cos słucze, wyleje. Ja nie moge na to
patrzec . tak naprawde miedzy bacia a maja mama nigdy nie było dobrych
stosunkow. Ja juz nie moge sama sobie z tym poradic