Dodaj do ulubionych

Donald Duck zastąpi Wolanda?

01.10.24, 14:06
Zstępni oznajmili mi właśnie, że chcą czytać Zbrodnię i karę.
Sam przeczytałem w zbliżonym wieku, w dodatku po radziecku.
Paradoksalnie, były to czasy pewnej fascynacji kulturą rosyjską w Ludowej Bolandzie.
Ale to minęło, jak sen jaki złoty, a Dostojewski pozostał symbolem ruskiej patologii.
To tzw. Dostojewszczyzna.

Fragment większej całości - w Kijowie zamknęli muzeum Bułhakowa przy Andriejewskim Spuskie.
Niedługo pewnie zakażą używania rosyjskiego w szkole na pauzach.
Co robić, jak żyć bez maestro Wolanda, za to z Marusią na wszystkich kanałach komercyjnych?

Bo tu końca nie widać - chwila zabawy pilotem i dowolny odcinek, a Marusia przemiła, jak w szkole.
Ale mówiąc poważnie - ja naprawdę nie chcę zatruwać kolejnego pokolenia ruską patologią.
Wystarczę ja.
Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Donald Duck zastąpi Wolanda? 01.10.24, 17:43
      borrrka napisał:

      > czytać Zbrodnię i karę.
      > Sam przeczytałem w zbliżonym wieku, w dodatku po radziecku.

      a dlaczego nie po ukrainsku?
      • polski_francuz Nabrac dystansu 01.10.24, 18:17
        senioryta13 napisał:

        borrrka napisał:

        "czytać Zbrodnię i karę.
        Sam przeczytałem w zbliżonym wieku, w dodatku po radziecku.

        a dlaczego nie po ukrainsku?"


        Kto studiowal a latach 70-tych zna radzieckie ksiazki, bo ruscy tlumaczyli dobre podreczniki anglosaskie bez placenia copyrightow, dobrzy byli tez w matmie (i mam ciagle sprawoczniki po rusku) a w koncu jak Bulhakowa nie lubic? Ale zescierwienie narodu przez morderstwa masowe jest zescierwieniem. I jakos musza za to zaplacic. Niemcom solidnie skopano dupsko by wyszli na ludzi. To czeka ruskich obecnie...

        PF
        • senioryta13 Re: Nabrac dystansu 01.10.24, 20:05
          polski_francuz napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          > borrrka napisał:
          >
          > "czytać Zbrodnię i karę.
          > Sam przeczytałem w zbliżonym wieku, w dodatku po radziecku.
          >
          > a dlaczego nie po ukrainsku?"
          >

          >
          > Kto studiowal a latach 70-tych zna radzieckie ksiazki, bo ruscy tlumaczyli dobr
          > e podreczniki anglosaskie bez placenia copyrightow, dobrzy byli tez w matmie (i
          > mam ciagle sprawoczniki po rusku) a w koncu jak Bulhakowa nie lubic?

          Nie jestem z twojego rocznika, nikt nie korzystal z ruskich podrecznikow.
          Zbrodnię i kare przeczytalam po polsku, Wojne i Pokoj rowniez.
          Bardzo dokladnie pamietam fragment z tej ostatniej, kiedy Austria po 3 dniach walki z wojskami Napoleona, poddala sie.
        • borrrka Nigdy nie lubiłem Dostojewskiego 01.10.24, 20:22
          I to nie za jego tandetny antypolonizm.
          Po prostu mi nie pasował.

          Ale Bułhakow to odwrotna strona medalu i kiedy Ukraińcy mocno ograniczają "kult" kijowskiego, w końcu, pisarza, jestem zagubiony.
          Bo owszem, rozumiem, ale nawet kijowskie muzeum było dużo ładniejsze od tego na Sadowym...

          No pewnie trochę jak Wagner dla przeciwników Hitlera, Bułhakow symbolizuje w Ukrainie ruski, ślepy szowinizm.
          Z drugiej strony jestem pod wpływem wielbicielki (wielbicielek?) Wolanda&Co.

          Nie wiadomo jak będzie - właśnie skończyłem nową książkę pani Sikorskiej i czarno widzę tę ideologiczną wojnę światów.
          • borrrka PS. Trochę niczym reklama... 05.10.24, 09:29
            Ale ksiązka wydana w końcu w Agorze:)
            I doprawdy cieszę się, że ktoś tak błyskotliwy ma wpływ na naszego Radka.
            A ma, bo statystyczny Polak słucha się żony.
            Ja też.
        • de_oakville Re: Nabrac dystansu 05.10.24, 14:00
          polski_francuz napisał:

          > Kto studiowal a latach 70-tych zna radzieckie ksiazki, bo ruscy tlumaczyli dobr
          > e podreczniki anglosaskie bez placenia copyrightow, dobrzy byli tez w matmie (i
          > mam ciagle sprawoczniki po rusku) a w koncu jak Bulhakowa nie lubic? Ale zesci
          > erwienie narodu przez morderstwa masowe jest zescierwieniem. I jakos musza za t
          > o zaplacic. Niemcom solidnie skopano dupsko by wyszli na ludzi. To czeka ruski
          > ch obecnie...

          Niektore kraje fascynuja mnie bez przerwy (na przyklad Niemcy, Ameryka) , inne fascynowaly mnie tylko przelotnie - od czasu do czasu. Do tych innych nalezala na przyklad Turcja z Istambulem usianym minaretami meczetow i innym "egzotycznymi" atrybutami, ktore moga kogos obcego zafascynowac. Rowniez Rosja - czemu nie? Z Moskwa i Placem Czerwonym, z pozlacanymi kopulami cerkwii, uregulowana kreta rzeka Moskw,a niepowtarzalnym metrem. Ale przyjazny stosunek wymaga pokojowego wspolzycia i pielegnowania przyjazni miedzy narodami. A nie podbojow i siania nienawisci. "Pomyje" chamskiej propagandy w internecie, wylewane na wszystkich, ktorzy nie podobaja sie Rosji, sianie pogardy i nienawisci, rozpwszechnianie klamstw powoduje do nich tylko niechec, odraze i dystans. Czy to sie zmieni? Miejmy nadzieje, ze kiedys tak, ale byc moze dopiero wtedy, kiedy sie opamietaja i ktos im porzadnie "skopie dupsko", jak piszesz.
          • borrrka Fascynacja wielkimi narodami to dość oczywiste 19.10.24, 09:36
            Mnie coraz bardziej fasynują Finowie ze swym Sisu, Simo Häyhä i Mannerheimem, mentalnie ukształtowanym w carskiej Bolandzie.
            A to mały Naród o który Kmicić mówiłl "animalibus podobni".
    • pijatyka Re: Donald Duck zastąpi Wolanda 05.01.25, 18:26


      A jego siostrzeńcy Braci Karamazow ;-D

    • bobislaw.borboje Re: Donald Duck zastąpi Wolanda? 06.01.25, 19:53
      Wygląda jak dr Czarlz Nowogrodzki
    • bobislaw.borboje Re: Donald Duck zastąpi Wolanda? 06.01.25, 20:02
      Robiłem kilka podejść do dzieł tego grafomana. W "Zbrodni i karze" zabrnąłem za czwartym chyba razem aż do 20 strony. Bo wtedy ten grafoman był modny i wydawało mi się, że skoro inni przeczytali to ja też muszę.
      Ale nie dałem rady. Próbowałem czytać od środka i też nic z tego. To już chyba sowieccy pisarze: Tołstoj, Gorki, Szołochow byli lepsi.
      Powiedziano mi, że - o ile pamiętam - w "Braciach Karmazynow" snuł ciekawe dywagacje o rosyjskich sektach prawosławnych: chłystach, raskolnikach, itp.ale sobie odpuściłem.

      Bułhakow to zupełnie coś innego i codziennie od końca 2015 modlę się do św. Lucyfera, by na jakiś tydzień Woland z ferajną wpadli do Warszawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka