Dodaj do ulubionych

Honor czy zycie socjalne

03.02.25, 12:55
Skazac na wiezienie to plama na zyciorysie. Dla wszystkich? Nie dla wielu starszych kobiet w Japonii. Ktore chca do ciupy by miec interesujace zycie socjalne i kradna drobiazgi by je zlapanano i skazano.

I pomyslec, ze samuraje byli przykladem honoru...

PF
Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska polski_francuz napisał: 03.02.25, 14:26
      Co się dzieje na świecie, aż do Japonii bieda doszła.


      www.bild.de/regional/baden-wuerttemberg/mordversuch-verhindert-abschiebung-brasilianer-bleibt-laenger-da-67979482af23e411c5147df7
    • senioryta13 Re: Honor czy zycie socjalne 03.02.25, 15:36
      polski_francuz napisał:

      > Skazac na wiezienie to plama na zyciorysie. Dla wszystkich?

      Mexykanie chwala sobie amerykanskie wiezienie.
      Co roku drobne zlodziejaszki odwiadzaja usa, kradna kilka drobiazgow, dostaja pol roku, tzn. papu i dach nad glowa, czyli free 'wakacje', po pol roku sa odsylani (free transport) do rodzinnego kraju. Powtarzaja to co roku.
    • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 03:03
      wydaje mi się że wielu forumowiczów powinno rozważyć tę opcję
      • polski_francuz Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 09:04
        boomerang napisał:

        "wydaje mi się że wielu forumowiczów powinno rozważyć tę opcję"

        Inna opcja sa sklepy z dawnych czasow: bez koszykow ale z kolejkami...:)

        PF
    • j-k byc karanym po 10-tce to nie dysHonor :) 04.02.25, 15:08
      CV sie juz nigdzie nie rozsyla - to raz.

      Z pewnoscia jednak Rosjanki, a nawet Amerykanki na takie rozwiazanie by nie poszly

      bo tam japonskiego luxusu wieziennego nie ma.
      .
      wyborcza.pl/7,75399,10448182,kalifornia-wyrzuca-wiezniow.html
      • j-k Korekta - byc karanym po 70-tce ! n/t 04.02.25, 15:09
        ...
    • hadrian_pl Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 15:30
      Zobaczymy czy morderator znow usunie wpis.

      Groźby, pobicia, hulanki: 30-latek z Gwinei Bissau z fałszywymi portugalskimi dokumentami wywołał spore zamieszanie w Lüneburgu. Teraz władze imigracyjne podejmują działania.

      Thomasa Mitzlaffa
      30 stycznia 2025, 18:08
      Lüneburg. Wydawał się po prostu nie do powstrzymania: kilka razy dziennie w centrum Lüneburga widywano podejrzanego o przestępcę, groził pracownikom sklepów, bił sprzedawczynię i policjanta oraz oszukiwał przy rachunku w niezliczonych restauracjach. W ciągu zaledwie trzech tygodni policja naliczyła około 50 przestępstw.

      I choć 30-latek z Gwinei Bissau najwyraźniej mógł kontynuować podróż niemal bez przeszkód, w tle władze imigracyjne i policja podejmowały wysiłki, aby położyć kres akcjom poprzez deportację go z powrotem do kraju kraj ojczysty.

      Tydzień później, 22 stycznia, policji udało się przekazać mieszkańcowi Gwinei Bissau nakaz wyjazdu. Stanowiło ono, że 30-latek w ciągu tygodnia będzie musiał opuścić Niemcy. Ale oskarżony robił dalej: Uderzył policjantkę pięścią w twarz, zadał obrażenia twarzy sprzedawczyni, był kilka razy dziennie wywożony, na krótko zamykany i od razu popełniał kolejne przestępstwa.

      www.landeszeitung.de/lokales/serientaeter-in-lueneburg-abschiebung-eines-gewaltverbrechers-nach-intensiven-bemuehungen-4AUZWZNNW5GIFL4LFZRVVMLJHU.html

      Niemcy nie pokapowali ze Gwintownik chcial sie dostac do wiezienia.
      Pozwolili mu popelnic 50 przestepstw.Naiwnosc Niemcow nie ma granic.
      • petronella.kozlowska Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 15:49
        hadrian_pl napisał:

        wpisy o osobach z wykształceniem są usuwane
      • stefan4 Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 15:57
        hadrian_pl:
        > Groźby, pobicia, hulanki: 30-latek z Gwinei Bissau z fałszywymi portugalskimi
        > dokumentami wywołał spore zamieszanie w Lüneburgu.
        [...]
        > Pozwolili mu popelnic 50 przestepstw.Naiwnosc Niemcow nie ma granic.


        Alarmujące dane niemieckiej policji:
            ,,Jak wskazano, obywatele Polski wiodą prym jeśli chodzi o kradzież rozbójniczą.
            "W ubiegłym roku na 100 tys. Polaków przypadało 54 podejrzanych" - podał
            Freilich Magazin. Za Polakami znaleźli się Rumuni i Syryjczycy, z kolei Rosjanie
            byli rejestrowani za rozboje prawie o połowę rzadziej niż Polacy.
            [...]
            Z kolei jeśli chodzi o przestępczość z użyciem przemocy Polacy uplasowali
            się pośrodku zestawienia - w 2023 roku zarejestrowano 1266 podejrzanych o ten
            czyn. Co więcej, obywatele Polski w Niemczech znaleźli się także na obszernej
            liście podejrzanych o zabójstwa, napaść, wykorzystania czy uprowadzenia niemal
            w każdej kategorii wiekowej. W zestawieniu znaleźli się nastolatkowie, dorośli
            oraz osoby powyżej 60. roku życia.''

        Nie wiem, czy na liście znalazła się Gwinea Bissau i ew. na którym miejscu. Ale widać, że ze względu na skalę zjawiska Gwinejczykom łatwiej będzie się wyprzeć jednego bohatera Twojej opowieści, niż nam tych tysięcy.

        - Stefan
        • hadrian_pl Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 16:34
          stefan4 napisał:

          > hadrian_pl:
          > > Groźby, pobicia, hulanki: 30-latek z Gwinei Bissau z fałszywymi portugals
          > kimi
          > > dokumentami wywołał spore zamieszanie w Lüneburgu.
          > [...]>
          > Nie wiem, czy na liście znalazła się Gwinea Bissau i ew. na którym miejscu. Al
          > e widać, że ze względu na skalę zjawiska Gwinejczykom łatwiej będzie się wyprze
          > ć jednego bohatera Twojej opowieści, niż nam tych tysięcy.
          >
          > - Stefan
          >
          Jaki jest temat watku?Jestes ciezko kapujacy.Chodzi z jednej strony o to, ze wielu Imigrantow probuje ratowac skore przed wysylka do domu wlasnie "rozrabiajac" by dostac sie do aresztu,wiezienia.Po drugie ten Gwintownik i jego niezliczone "czyny"swiadcza o tym,ze panstwo niemieckie nie moze sie uporac z problemem migranckim.Po prostu brak zdecydowanego podejscia do problemu.Jedynie AfD sie do tego nadaje.Zobaczymy czy Merz da rady cos zmienic.
          Wspomnialec Polakow kryminalistow.No wlasnie a gdyby tak policja niemiecka wziela sie za kryminalnych migrantow jak za Polakow?
        • petronella.kozlowska stefan4 napisał: 04.02.25, 19:18
          Oryginał

          www.freilich-magazin.com/gesellschaft/exklusive-zahlen-aus-pks-2023-wer-ist-am-kriminellsten-im-land

          przykładowo masz 20 morderstw polskch sprawców i niecałe 900 tys. obywateli polskich w RFN i wspólną granicę

          przykładowo masz 8 morderstw somalijskich ( lub innych) sprawców i przykładowo 70 tys. obywateli somalijskich w RFN

          czyli w mieście somalijskim zamieszkałym przez 700 tys. mieszkańców miałbyś rocznie 80 morderstw.
          • hadrian_pl Re: stefan4 napisał: 04.02.25, 19:48
            petronella.kozlowska napisała:

            > Oryginał
            >
            > www.freilich-magazin.com/gesellschaft/exklusive-zahlen-aus-pks-2023-wer-ist-am-kriminellsten-im-land
            >
            > przykładowo masz 20 morderstw polskch sprawców i niecałe 900 tys. obywateli pol
            > skich w RFN i wspólną granicę
            >
            > przykładowo masz 8 morderstw somalijskich ( lub innych) sprawców i przykładowo
            > 70 tys. obywateli somalijskich w RFN
            >
            > czyli w mieście somalijskim zamieszkałym przez 700 tys. mieszkańców miałbyś roc
            > znie 80 morderstw.

            Polski kryminalista niekoniecznie mieszka w Niemczech.Przyjechal do Niemiec by porozrabiac i ucieka z lupem za Odre.Jak go zlapia to jego czyn idzie na niekorzysc Polakow w Niemczech zameldowanych.
            Bogu ducha winnych.
            • petronella.kozlowska hadrian_pl napisał: 04.02.25, 20:27
              To mam na myśli pisząc o wspólnej granicy.

          • petronella.kozlowska Re: stefan4 napisał: 20.02.25, 22:25
            x.com/MdlBehrendt/status/1891546114932756979?ref_src=

            Pornografia dziecięca wzrosła w Niemczech od 2015 do 2023 roku siedmiokrotnie (7-krotnie)

            Liczba obcokrajowców jak sprawców wzrosła

            z 34 w 2015 roku do

            2028 w roku 2023


            wzrost o 6000%
        • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 04.02.25, 21:55
          [/i]> jeśli chodzi o przestępczość z użyciem przemocy Polacy uplasowali się pośrodku zestawienia [/i]

          Trudno w to uwierzyć, ale są lepsi od Polaków. Warto byłoby się dowiedzieć, którzy Polacy są najlepsi, czy ci z Górnego Śląska, czy może ci ze ściany wschodniej?
          • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 03:47
            Właśnie podali że zdecydowanie najwięcej przestępstw w Polsce jest w Mysłowicach, a więc Górny Śląsk jednak przoduje. W Niemczech chyba też.
            • 1.melord Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 04:32
              >>Górny Śląsk jednak przoduje.

              ja sie pytom,gdzie jest Bytom

              latwiej idzie z Krakowem,to ten obok Nowej Huty
              • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 05:24
                Bytom jest tam gdzie się Lwowiacy osiedlili, ci którym zabrakło pieniędzy na bilet do Wrocławia.
                • 1.melord Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 06:29
                  Pewnie chodzi o ustalenia dot Gaza,po spotkaniu Trumpa z Netanyahu.
                  Trumpa planuje take over i przeksztalcenie terenow Gaza w “Riviera of the Middle East"...po uprzednim wysiedleniu
                • polski_francuz Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 09:53
                  boomerang napisał:

                  " Bytom jest tam gdzie się Lwowiacy osiedlili, ci którym zabrakło pieniędzy na bilet do Wrocławia."

                  Bilety nie byly drogie bo mialem wiele kolezanek i wielu kolegow rodem z okolic Lwowa. Co prawda, wilniucy uczyli sie lepiej moze z wyjatkiem matmy. Lwowiakom dano niezla szkole..:)

                  PF
            • hadrian_pl Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 10:28
              boomerang napisał:

              > Właśnie podali że zdecydowanie najwięcej przestępstw w Polsce jest w Mysłowicac
              > h, a więc Górny Śląsk jednak przoduje. W Niemczech chyba też.

              Ile na Gornym Slasku mieszka Gornoslazakow?W malych miejscowoscia wiekszosc ale w duzych slaskich miastach Gornoslazacy to mniejszosc.Wiekszosc to Polacy i Wschodniacy.

              W latach 1987 - 1992 z Polski do Niemiec ucieklo ok.1 mln Gornoslazakow,Mazurow i Kaszubow.
              • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 11:33
                > w duzych slaskich miastach Gornoslazacy to mniejszosc

                Fakt że po wojnie osiedliło się na Górnym Śląsku sporo przybyszów z innych regionów Polski, m.in. moich 3-ch wujków. Trzeba było kopać ten niemiecki węgiel żeby spłacać Rosji niemieckie odszkodowania wojenne.
                • hadrian_pl Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 11:49
                  boomerang napisał:

                  > > w duzych slaskich miastach Gornoslazacy to mniejszosc
                  >
                  > Fakt że po wojnie osiedliło się na Górnym Śląsku sporo przybyszów z innych regi
                  > onów Polski, m.in. moich 3-ch wujków. Trzeba było kopać ten niemiecki węgiel że
                  > by spłacać Rosji niemieckie odszkodowania wojenne.

                  Wiekszosc gornikow dolowych to Polacy nie Gornoslazacy.
                  Wszystkie te blokowiska z duzej plyty pobudowane na peryferiach slaskich malych i duzych miast sa zamieszkale glownie przez rodziny Polakow ktorzy przybyli na Gorny Slask do pracy w kopalniach.
                  Polska byla w latach 70 jednym z najwiekszych producentow wegla na Swiecie,wydobywano ok.200 mln ton,z tego ok.40 mln wegla bylo eksportowane.

                • j-k doprawdy niemiecki ? 05.02.25, 17:15
                  boomerang napisał:
                  Trzeba było kopać ten niemiecki węgiel żeby spłacać Rosji niemieckie odszkodowania wojenne.


                  doprawdy niemiecki ?

                  ten wegiel to juz dawno tam byl . na dlugo przed pojawieniem sie tam Niemiaszkow...
                  • boomerang Re: doprawdy niemiecki ? 05.02.25, 23:54
                    nasi radzieccy plenipotenci uważali go za niemiecki
                    • j-k a to ciekawa koncepcja... 06.02.25, 15:41
                      boomerang napisał:
                      > nasi radzieccy plenipotenci uważali go za niemiecki


                      a to ciekawa koncepcja...
                      znaczy dali nam tylko ziemie, ale to co pod ziemia - to niemieckie - czyli ich ?
              • j-k nie ucieklo 05.02.25, 16:45
                hadrian_pl napisał:
                > W latach 1987 - 1992 z Polski do Niemiec ucieklo ok.1 mln Gornoslazakow, Mazuro
                > w i Kaszubow.


                nie ucieklo - bo nikt ich nie gonil, ani nie poganial.
                • hadrian_pl Re: nie ucieklo 05.02.25, 17:19
                  j-k napisał:

                  > hadrian_pl napisał:
                  > > W latach 1987 - 1992 z Polski do Niemiec ucieklo ok.1 mln Gornoslazakow,
                  > Mazuro
                  > > w i Kaszubow.
                  >
                  >
                  > nie ucieklo - bo nikt ich nie gonil, ani nie poganial.

                  Uciekli przed komunizmem, gdyż goniła ich bieda.

                  Gornoslazacy w odroznieniu od Polakow ,ze wzgledu na kontakty rodzinne mieli pojecie o zyciu w Niemczech oraz mieli ulatwiony start w Niemczech.

                  Gdyby w Rosji byla wtedy taka stopa zyciowa jak w Niemczech to Polowa Polakow by do Rosji uciekla,albo nawet i wiecej.

                  • j-k nadal - nie ucieklo 05.02.25, 17:28
                    hadrian_pl napisał:

                    > Uciekli przed komunizmem, gdyż goniła ich bieda.


                    gowno prawda.

                    gornicy byli w PRL uprzywilejowana grupa spoleczna i bardzo dobrze zarabiali.
                    biedy wtedy na Slasku nie bylo.

                    nie uciekli - tylko WYJECHALI za jeszcze lepszymi pieniedzmi

                    • boomerang Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 17:34
                      Niektórzy śląscy piłkarze, tacy jak Szołtysik, woleli niemiecką emeryturę od polskiej. Natomiast polski Niemiec, trójskoczek Józef Szmidt, jednak po latach spędzonych w RFN wrócił do Polski.
                    • hadrian_pl Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 17:36
                      j-k napisał:

                      > hadrian_pl napisał:
                      >
                      > > Uciekli przed komunizmem, gdyż goniła ich bieda.
                      >
                      >
                      > gowno prawda.
                      >
                      > gornicy byli w PRL uprzywilejowana grupa spoleczna i bardzo dobrze zarabiali.
                      > biedy wtedy na Slasku nie bylo.
                      >
                      > nie uciekli - tylko WYJECHALI za jeszcze lepszymi pieniedzmi
                      >
                      Jakie to byly dobre zarobki w porownaniu z Niemcami?Bezrobotny w Niemczech mial sie lepiej niz polski gornik.
                      • j-k Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 17:58
                        hadrian_pl napisał:
                        > Jakie to byly dobre zarobki w porownaniu z Niemcami?Bezrobotny w Niemczech mial
                        > sie lepiej niz polski gornik.


                        byly dobre - jak na PRL. - gornik zarabial 2x wiecej, niz przecietna krajowa.
                        - wiec biedy tam nie bylo.
                        a wyjechali, bo oferowano im od razu prace i niemieckie obywatelstwo.
                        • hadrian_pl Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 18:20
                          j-k napisał:

                          > hadrian_pl napisał:
                          > > Jakie to byly dobre zarobki w porownaniu z Niemcami?Bezrobotny w Niemczec
                          > h mial
                          > > sie lepiej niz polski gornik.
                          >
                          >
                          > byly dobre - jak na PRL. - gornik zarabial 2x wiecej, niz przecietna krajowa.
                          > - wiec biedy tam nie bylo.
                          > a wyjechali, bo oferowano im od razu prace i niemieckie obywatelstwo.

                          Otrzymalismy z zona natychmiast zasilek dla bezrobotnych jaki otrzymywali Niemcy.Wyjechalismy z Mauluchem i po roku mieliśmy juz VW Derby,do dwoch latach 4 letni Passat Kombi za 10.500 DM.Ceny sie pamieta,to byly pierwsze duze zakupy na ktore w Polsce mogl sobie wtedy tylko dyrektor kopalni pozwolic.
                          W 1990 kupilismy blok kuchenny z pralka i mikrowela,pamietam cene - 4500 DM na cala sciane.Kupilismy video JVC SVHS,w 1992 komputer IBM 386 i internet germany net z emailem.Wtedy w Polsce byla w porownaniu bieda nie do opisania.Mikrowela byla uwazana za szkodliwa ze wzgledu na promieniowanie.
                          Polska zaczela sie do standartu Unijnego zblizac sie dopiero po wejsciu do Unii czyli od 2004 roku.Szkoda moich krewnych,szczegolnie tych starszych ze nie mieli dane tak zyc jak jak,zwiedzac Swiat.
                          • j-k nie oszukujmy sie. 05.02.25, 18:40
                            dostaliscie od Reichu od razu wszystko to - na co zwykly Niemiec musial latami zapierdalac.

                            ja do wszystkiego tez dochodzilem latami - bo bylem "czystym" Polakiem, a mialem tylko skromne stypendium naukowe na uczelni.
                        • vermieter Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 18:50
                          j-k napisał:

                          > a wyjechali, bo oferowano im od razu prace i niemieckie obywatelstwo.

                          kto oferował pracę?
                          • j-k Re: nadal - nie ucieklo 05.02.25, 22:17
                            vermieter napisał(a):

                            > j-k napisał:
                            >
                            > > a wyjechali, bo oferowano im od razu prace i niemieckie obywatelstwo.
                            >
                            > kto oferował pracę?

                            zgaduje: Rzad niemiecki
                            poprzez lokalne urzedy pracy ?
                            Arbeitsämter ?
                            • vermieter Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 00:33
                              Pudło. Urzędy pracy nie podpisywały i nie podpisują umów o pracę. Pomijając pracowników administracyjnych na własne potrzeby.
                              Niemiecki przedsiębiorca wolał zatrudnić niemieckich pracowników aniżeli przybyszów z Polski, absolwentów polskich uczelni, bez znajomości języka, z wiedzą techniczną na poziomie ery kamienia łupanego. Przybyszów z Polski dyskwalifikowała półroczna, roczna przerwa w zatrudnieniu. Ich wiedza techniczna była przedawniona, nieaktualna.
                              • hadrian_pl Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 10:17
                                vermieter napisał(a):

                                > Pudło. Urzędy pracy nie podpisywały i nie podpisują umów o pracę. Pomijając
                                > pracowników administracyjnych na własne potrzeby.
                                > Niemiecki przedsiębiorca wolał zatrudnić niemieckich pracowników aniżeli przyby
                                > szów z Polski, absolwentów polskich uczelni, bez znajomości języka, z wiedzą te
                                > chniczną na poziomie ery kamienia łupanego. Przybyszów z Polski dyskwalifikował
                                > a półroczna, roczna przerwa w zatrudnieniu. Ich wiedza techniczna była przedawn
                                > iona, nieaktualna.


                                Pracy dla przybyszow z Polski bylo w koncowce lat 1980 tych i na poczatku 90 tych bardzo duzo.Firmy ich zatrudniajacych otrzymywaly doplaty z Arbeitsamtu.
                                Na kursie jezykowym jezdzilismy na wycieczki do roznych firm.Raz byla to jakas huta gdzie pracowalu juz paru Gornoslazakow,bylismy w firmie Demag,swiatowa firma produkujaca dzwigi,olbrzymie pojazdy do kopaln.Wszedzie oferowano nam zaraz termin na rozmowe kwalifikacyjna.Po za tym podczas kursu przychodzili na wyklady przedstawiciele firm i werbowali pracownikow.Pamietam jak przyszedl do klasy personalny ze Stadtwerke ,to odpowiednik komunalki i werbowal na Smieciarki i samochody szczotki.Oferowal swietne warunki pracy,wiadomo firma panstwowa ale zarobki poczatkowe byly niskie.Pozniej po latach zalowalem,ze nie przyjalem tej pracy,gdy poznalem dlugoletnich kierowcow pracujacych na Smieciarkach.To byly zarobki nie do przebicia w porownaniu z zarobkami w firmach prywatnych.Po prostu im podnoszono zarobki automatycznie za wysluge lat.U nas w budynku szkolnym gdzie kurs sie odbywal,znajdowalo sie tez biuro firmy czasowej.

                                Jesli sie o tym juz w Polsce od krewnych z Niemiec widzialo,to latwiej bylo sie na wyjazd w nieznane zdecydowac.
                                Dodam,ze werbowano nas na wyjazd do Kanady i Australii.Wszędzie w urzedach lezaly ulotki,gdzie sie zglosic po wiecej informacji.Wtedy Niemcy byly panstwem bardzo bogatym,czystym,swietne autostrady wiec nie myslelismy o wyjezdzie.Jak porownuje autostrade przebiegajaca w poblizu na zdjeciach z przed 20 lat i dzisiaj to widac roznice.
                                Wtedy asfaltowano za jednym razem caly parokilometrowy pas,dzisiaj autostrada jest poklejona w latki.
                                • vermieter Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 12:06
                                  hadrian_pl napisał:


                                  > Pracy dla przybyszow z Polski bylo w koncowce lat 1980 tych i na poczatku 90 ty
                                  > ch bardzo duzo.Firmy ich zatrudniajacych otrzymywaly doplaty z Arbeitsamtu.

                                  Dzisiaj też jest dużo pracy. Ale praca w charakterze kierowcy to nie jest praca na kierowniczym stanowisku. Dzisiaj też są dopłaty do stanowisk pracy. Przez pewien okres. Skończą się dopłaty kończy się praca. Na forum mamy wysokowykształconych doktorów i profesorów, o których czołowe uniwersytety się podobno zabijały. W rzeczywistości jeżeli ktoś miał kaprys i chciał zaprosić absolwenta z Polski, to musiał wykazać, że przez rok czy dwa nie znalazł pracownika na niemieckim rynku pracy. Nikt sobie głowy nie zawracał jakimś tam Polakiem bez praktyki, doświadczenia zawodowego i znajomości języka.
                                  Twoje proste kwalifikacje nie dezaktualizowały się. Jako polski inżynier miałbyś problem ze znalezieniem odpowiedniej pracy. Tym bardziej po kursie językowym. To była przerwa w życiorysie. Twoja niska wiedza zawodowa ulegała w tym czasie przedawnieniu.
                                  Forumowe trolle zrobiły kariery naukowe, bo nikt tego nie zweryfikuje i można pisać o sobie dużo. Ale widać, że np. forumowy doktor nie zna obcych języków, a wysławiać się potrafi tylko równoważnikami zdań. Profesor z kolei bez znajomości języków pisze książki i zmienia uniwersytety jak rękawiczki. Wiedza ogólna na poziomie zerowym.
                                  • petronella.kozlowska vermieter napisał(a): 06.02.25, 12:35


                                    Pieprzysz vemieter pieprzysz, ale sam dorabiasz do emerytury jako tłumacz


                                    forum.gazeta.pl/forum/w,51283,169079194,169079194,Augsburg.html
                                    • vermieter Re: vermieter napisał(a): 06.02.25, 19:49
                                      petronella.kozlowska napisała:

                                      >
                                      >
                                      > Pieprzysz vemieter pieprzysz, ale sam dorabiasz do emerytury jako tłumacz
                                      >
                                      to źle czy dobrze pizdo? moim zdaniem dowodzi, że jestem sprawny umysłowo i spędzam pożytecznie czas wolny.
                                      ty jako robol wysiądziesz po 50, ja będę tłumaczył mając 90 lat i jeszcze mi za to zapłacą

                                      P.S. jak można przy stawce godzinowej 85 EUR załapać się na socjalne mieszkanie? jestem zainteresowany
                                      • petronella.kozlowska Re: vermieter napisał(a): 06.02.25, 20:50
                                        Nie znam się na taryfach dla tłumaczy, także nie wiem czy masz stawkę godziniową 85 euro.
                                        Nawet jeżeli, to masz taką fuchę co kilka tygodni ale nie codziennie 8 godzin. Dorabiasz bo potrzebujeszn na alkohol.
                                        Dlaczego wspominasz mieszkanie socjalne? Ja nic takiego nie piszę chuju..


                                        > P.S. jak można przy stawce godzinowej 85 EUR załapać się na socjalne mieszkanie
                                        > ? jestem zainteresowany[/b]
                                  • krabat01 Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 14:10
                                    vermieter napisał(a):

                                    > Dzisiaj też jest dużo pracy. Ale praca w charakterze kierowcy to nie jest pr aca na kierowniczym stanowisku.

                                    Gostek w Niemczech w cgu kilku lat zaliczyl Uni, kilka firm, zakladow przemyslowych !

                                    No, gostek moze balwan robic wrazenie na takich jak on. Zero znajomosci realiow.
                                    Stanowiska wysoko dotowane, kierownicze, czekaly ma niego w Niemczech hahaha
                                    Nie bylo i nie ma i nie bedzie pracy wysoko kwalifikowanej ( Uni, firmy ).w DE - . dla osob bez doswiadczenia, praktyki jezykow !.

                                    Zmienial kilka razy prace w DE , w cgu kilku lat buaaa.
                                    Kazde dziecko wie jak pracodawca patrzy ( dot nawet prostych prac), na ludzi nie potrafiacy zagrzac miejsca . Po co mu klopot . Olewa takich penerow.

                                    >Na forum mamy wysoko wykształconych doktorów i >profesorów, o których czołowe uniwersytety się podobno zabijały. W rzeczywistości j>jeżeli ktoś miał kaprys i chciał zaprosić absolwenta z Polski, to musiał wykazać, że przez rok czy dwa nie znalazł pracownika na niemieckim rynku pracy.

                                    Tak bylo. Punkt

                                    > Forumowe trolle zrobiły kariery naukowe, bo nikt tego > nie zweryfikuje i można pisać o sobie dużo. Ale widać, że np. forumowy doktor nie zna obcych języków, a
                                    > wysławiać się potrafi tylko równoważnikami zdań.

                                    Doktor po polskiej ekonomi, .. w Niemczech odkrywa dziesiatki zwiakow chemicznych haha - . W swojej piwnicy .

                                    > Profesor z kolei bez znajomośc
                                    > i języków pisze książki i zmienia uniwersytety jak >rękawiczki.

                                    w cgu kilka lat , zalicza kilka firm , zakl. przemyslowych




                                    • hadrian_pl Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 21:15
                                      W Niemczech praca jako kierowca a jeszcze lepiej jako operator maszyn budowlanych jest bardzo nobilitujaca.
                                      Zwod wykonywany to po niemeicku BaumaschinenFührer,kabina to Führerhaus.
                                      Hala w ktorej kierowcy rozładowują ciezarowki z aktami biurowymi do niszczenia nazywa sie AktenVernichtung Halle.
                                      Kierowca z Polski widzac taki napis moze swa ciezarowka nie trawic do bramy.Wracaja wspomnienie z Oswiecimia?
                                      • vermieter Re: nadal - nie ucieklo 07.02.25, 04:21
                                        hadrian_pl napisał:

                                        > W Niemczech praca jako kierowca a jeszcze lepiej jako operator maszyn budowlan
                                        > ych jest bardzo nobilitujaca.

                                        wróć na ziemię, nie nobilituje ale też nie hańbi, jak każda praca zresztą
                                        • hadrian_pl Re: nadal - nie ucieklo 07.02.25, 07:40
                                          vermieter napisał(a):

                                          > hadrian_pl napisał:
                                          >
                                          > > W Niemczech praca jako kierowca a jeszcze lepiej jako operator maszyn bu
                                          > dowlan
                                          > > ych jest bardzo nobilitujaca.
                                          >
                                          > [b]wróć na ziemię, nie nobilituje ale też nie hańbi, jak każda praca zresztą [/
                                          > b]

                                          Nie zrozumiales mego wpisu.Chodzi o nazwy typu Führerschein,Führerhaus itd. ktore dla Polakow brzmia wrogo.To mialo byc na wesolo.
                                        • petronella.kozlowska Re: nadal - nie ucieklo 07.02.25, 10:51
                                          vermieter napisał 07.02.2025 o 4:21

                                          obudził się nachlany i obrzygany

                                          i o 6 zaczyna fuchę za 85 euro na godzinę

                                          petronella.kozlowska
                                          06.02.25, 20:50

                                          Dorabiasz bo potrzebujeszn na alkohol.
                                  • polski_francuz Jezyk i miara 06.02.25, 14:46
                                    vermieter napisał(a):

                                    " Profesor z kolei bez znajomośc i języków pisze książki i zmienia uniwersytety jak rękawiczki. "

                                    Po pierwszym wydaniu pierwszej ksiazki tak mi edytorka radzila "bym lepiej pisal". Ale teraz juz takich rad nie widze. Co do uniwersytetow to zostalem wierny uniwerkowi w ktorym robilem postdoka. Troche zaluje rodzimej Polibudy i Monashu ale tak juz jest, ze zycie profesjonalne i prywatne czasem trudno pogodzic.

                                    W koncu, miara jakosci pracy uniwersyteckiej badacza sa cytowania. I mam nienajgorsza ich liczbe.

                                    PF
                                    • vermieter Re: Jezyk i miara 06.02.25, 19:37
                                      polski_francuz napisał:

                                      W koncu, miara jakosci pracy uniwersyteckiej badacza sa cytowania. I mam nienaj
                                      > gorsza ich liczbe.


                                      ja mam zdecydowanie więcej cytowań i co ty na to?
                                      • boomerang Re: Jezyk i miara 06.02.25, 19:58
                                        Zaświadczam że p_f ma znaczne liczby cytowań, jedna z jego książek wyraźnie przekroczyła 3000 cytowań w Google Scholar. Ty, mieter, jesteś tylko niedojrzałym fantastą.
                                        • polski_francuz Re: Jezyk i miara 06.02.25, 20:22
                                          boomerang napisał:

                                          " Zaświadczam że p_f ma znaczne liczby cytowań, jedna z jego książek wyraźnie przekroczyła 3000 cytowań w Google Scholar. Ty, mieter, jesteś tylko niedojrzałym fantastą."


                                          3266 by byc dokladnym tego wieczora. Coz mozna dodac? Ano, Niemcy nie maja, na ogol, szacunku dla Polakow. Uwazaja, czesto, ze to klamcy, oszusci. Trudniej to zrozumiec dla tych, ktorzy sie wyksztalcili w Polsce. Mysle, ze i krabat i vermieter i szwampuch maja slabe charaktery i mowia co uwazaja, ze jest w ich interesie by sie ich otoczeniu przypodobac.

                                          Dlatego tez sie nie palilem by tam pracowac. Ale, popozytywujmy, pominawszy niemiecka przeszlosc jako masowych mordercow, da sie tam pracowac i zarobki byly niezle jak tam bylem.

                                          Tyle, ze to jest "has been" i obecne Niemcy maja za malo ludzi do pracy. I to jest ich glownym problemem. Czytam ciagle Spiegla i ten tygodnik nie klamie. Rozumiem tez, ze Niemcy, ktorzy dobrze znaja Polakow (Dortmund i okolice) szanuja nasza pracowitosc i "ciag na bramke'. A sympatia? No coz poczekajmy jeszcze kilka pokolen.

                                          W koncu, to jest sasiad Polski, i z sasiadami sie trzeba ukladac. Przynajmniej z tymi co sie da...

                                          PF
                                • vermieter Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 12:15
                                  hadrian_pl napisał:

                                  Wtedy Niemcy byly panstwem bardzo bogatym,czystym,swietne autostrady wiec nie myslelismy o wyjezdzie.Jak poro
                                  > wnuje autostrade przebiegajaca w poblizu na zdjeciach z przed 20 lat i dzisiaj
                                  > to widac roznice.
                                  > Wtedy asfaltowano za jednym razem caly parokilometrowy pas,dzisiaj autostrada j
                                  > est poklejona w latki.

                                  Tak było, ponieważ wówczas Niemcy sami troszczyli się o czystość, autostrady itd. Zwaliła się hołota ze Wschodu i rozwaliła wszystko. Bogactwo rozeszło się w świadczeniach socjalnych transferowanych do Polski. Najwięcej dodatków rodzinnych jest przekazywanych do Polski.
                              • boomerang Re: nadal - nie ucieklo 06.02.25, 12:27
                                Mieter, oznajmiam ci że walczysz z wiatrakami.
                                • j-k to za duzo powiedziane. 06.02.25, 15:45
                                  boomerang napisał:
                                  > Mieter, oznajmiam ci że walczysz z wiatrakami.


                                  to za duzo powiedziane.

                                  ta po-niemiecka bidulinka obszczekuje wszystkich dookola - bo obsiusiac nie jest w stanie :)
            • j-k nie - w Niemczech przoduja obywatele 05.02.25, 16:43
              boomerang napisał:

              > Właśnie podali że zdecydowanie najwięcej przestępstw w Polsce jest w Mysłowicac
              > h, a więc Górny Śląsk jednak przoduje. W Niemczech chyba też.


              nie - w Niemczech przoduja OBYWATELE Rumunii i Bulgarii

              - a teraz przetlumacz sobie ten eufemizm na potoczny j. polski.
          • hadrian_pl Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 10:25
            boomerang napisał:

            > [/i]> jeśli chodzi o przestępczość z użyciem przemocy Polacy uplasowali si
            > ę pośrodku zestawienia [/i]
            >
            > Trudno w to uwierzyć, ale są lepsi od Polaków. Warto byłoby się dowiedzieć, któ
            > rzy Polacy są najlepsi, czy ci z Górnego Śląska, czy może ci ze ściany wschodni
            > ej?

            Gornoslazacy w Niemczech maja niemieckie obywatelstwo a wiec nie widnieja w statystykach policyjnych jako Polacy.
    • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 08:22
      wątek felusiaka już poszedł do czyśćca
    • krabat01 Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 16:37
      polski_francuz napisał:

      > I pomyslec, ze samuraje byli przykladem honoru...

      Pisze ten co sam siedzial na socjalu u Niemca
      Kilkadziesiat tysiecy honorowych Polakow na socjalu, niemalo zez pod mostem.
      • polski_francuz Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 17:30
        krabat01 napisał:


        " Pisze ten co sam siedzial na socjalu u Niemca. Kilkadziesiat tysiecy honorowych Polakow na socjalu, niemalo zez pod mostem."

        To o mnie? Nu, Pietia, juzem ci pisal ze pracowalem u was kilka miesiecy na uniwerkach i kilka lat w przemysle. I dostaje troche emerytury za to. Jak nie wiesz to nie pisz, to moja rada.

        PF
        • krabat01 Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 20:09
          polski_francuz napisał:

          > krabat01 napisał:

          > " Pisze ten co sam siedzial na socjalu u Niemca. Kilkadziesiat tysiecy honor
          > owych Polakow na socjalu, niemalo zez pod mostem."

          > To o mnie? Nu, Pietia, juzem ci pisal ze pracowalem u was kilka miesiecy na uni werkach i kilka lat w przemysle. I dostaje troche emerytury za to. Jak nie wies
          > z to nie pisz, to moja rada.

          Jak sam piszesz , tu siedziales , -
          Po przybyciu do Niemiec mieszkałem przez kilka pierwszych dni w "heimie" w jednym pokoju z grupą obcych Polaków, którzy znali się pomiędzy sobą i z zachowania oraz ze słownictwa do "wyżyn społecznych" raczej nie należeli

          Niemcy kwaterowali naukowcow, profesorow, w jakis norach, z Polakami poslugujacymi sie niewybrednym slownictwem.
          Uciekles do Niemiec z aspiracjami , bez papierow, potrzebnych im kwalifikacji , odpowiedno cie potraktowano, w koncu stamtad wykopano .


          • polski_francuz Prekursor i motywacje 05.02.25, 20:31
            krabat01 napisał:


            " Po przybyciu do Niemiec mieszkałem przez kilka pierwszych dni w "heimie" w jednym pokoju z grupą obcych Polaków, którzy znali się pomiędzy sobą i z zachowania oraz ze słownictwa do "wyżyn społecznych" raczej nie należeli"


            Po przybyciu do Niemiec zamieszkalem w pokoju wynajetym w wiosce niedaleko Sztutgartu

            "Uciekles do Niemiec z aspiracjami, bez papierow, potrzebnych im kwalifikacji, odpowiedno cie potraktowano, w koncu stamtad wykopano.

            Przyjechalem do Niemiec bo mnie tam zaproszono. I z pierwszego zaproszenia skorzystalem na uniwerku a z drugiego w firmie w Berlinie zachodnim.

            I kilka slow komentarza. Niezbyt mnie ciagnelo do Niemiec bo trudno byli ich rasistowskie mordy na Polakach zapomniec ale mialem osobiste powody by zaproszenia zaakceptowac. I tez zaakceptowalem ich tytul dra honorowego kilka lat pozniej.

            I dzisiaj czuje sie prekursorem bo moja Ojczyzna Polska uzyskuje nalezne jej miejsce w czolowce europejskiej i Niemcy to widza i z tego korzystaja. I, dodajmy, doceniaja Polske i Polakow odpowiednio.

            W koncu uwaga osobista. Wlasnie wydano mi kolejna ksiazke i kusi mnie by sie nia pochwalic na forum. Ale przekonywac czlowieka bez honoru i rasiste nie ma wiele sensu.

            PF
          • j-k belkot krabata. 05.02.25, 22:24
            krabat01 napisał:
            > Uciekles do Niemiec z aspiracjami , bez papierow, potrzebnych im kwalifikacji ,
            > odpowiedno cie potraktowano, w koncu stamtad wykopano .


            belkot.
            na pewnym Universytecie (w zachodnich Niemczech - a byly to jeszcze czasy komuny)

            patrzono na mnie od poczatku z uwaga, a potem z szacunkiem

            gdy wynalazlem im 35 NOWYCH zwiazkow chemicznych.

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
            • vermieter Re: belkot krabata. 06.02.25, 00:35
              j-k napisał:

              > krabat01 napisał:
              > > Uciekles do Niemiec z aspiracjami , bez papierow, potrzebnych im kwalifik
              > acji ,
              > > odpowiedno cie potraktowano, w koncu stamtad wykopano .
              >
              >
              > belkot.
              > na pewnym Universytecie (w zachodnich Niemczech - a byly to jeszcze czasy komun
              > y)
              >
              > patrzono na mnie od poczatku z uwaga, a potem z szacunkiem
              >
              > gdy wynalazlem im 35 NOWYCH zwiazkow chemicznych.
              >
              > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

              • vermieter Re: belkot krabata. 06.02.25, 00:39
                Jesteś taki polski Mendelejew? A jak wygląda znajomość języka niemieckiego, angielskiego? Dzisiaj, po tylu latach nadal na poziomie A1.
                • polski_francuz Zwiazki vs. pierwiastki 06.02.25, 09:06
                  vermieter napisał(a):

                  Jesteś taki polski Mendelejew? ...

                  Juz za 30 zwiazkow dostaje sie niemiecki paszport z dostawa do domu:) A Medelejew to raczej pierwiastki uporzadkowywal. A na serio, to ciekawym czy zwiazki byly organiczne i nieorganiczne?

                  PF
                  • j-k wyjasniam: - jeszcze lepiej 06.02.25, 20:39
                    polski_francuz napisał:
                    > A na serio, to ciekawym, czy zwiazki byly organiczne i nieorganiczne?

                    jeszcze lepiej - bo z mojej ulubionej dyscypliny

                    METALO-ORGANICZNE.

                    • boomerang Re: wyjasniam: - jeszcze lepiej 07.02.25, 10:03
                      > METALO-ORGANICZNE.


                      nie gram w tej samej lidze, ale zdarzyło mi się promować w australijskim przemyśle silany
                      • polski_francuz Gracz 07.02.25, 10:10
                        boomerang napisał:

                        "nie gram w tej samej lidze, ale zdarzyło mi się promować w australijskim przemyśle silany"

                        Ale grasz, chyba, na gieldzie:)

                        PF
                        • boomerang Re: Gracz 07.02.25, 10:25
                          no cóż, tylko to mi jeszcze pozostało :)
          • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 23:52
            karbat, ależ wy Niemce, jesteście nieudaczniki
            • krabat01 Re: Honor czy zycie socjalne 06.02.25, 11:32
              boomerang napisał:

              > karbat, ależ wy Niemce, jesteście nieudaczniki

              Zatroskany, martwiacy sie o Niemcow .... ?

              Alez to oczywiste, ze Niemcy jezdza do pracy do Polski
              To oczywiste, ze zony Niemcow robia kolo polskich dziadkow
              Alez to oczywiste, ze Niemcy uchodza ta zlodzieji w Polsce
              Alez to oczywiste, ze Polacy wykupuja niem. firmy

              • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 06.02.25, 12:25
                Karbacie, Niemce to ty, cysorz i mieter, bo z wami mam tutaj do czynienia, a nie z prawdziwymi Niemcami.
        • krabat01 Re: Honor czy zycie socjalne 06.02.25, 12:00
          polski_francuz napisał:

          > krabat01 napisał:

          > Pisze ten co sam siedzial na socjalu u Niemca. Kilkadziesiat tysiecy honor
          > owych Polakow na socjalu, niemalo zez pod mostem."
          >
          > To o mnie? Nu, Pietia, juzem ci pisal ze pracowalem u was kilka miesiecy na uni
          > werkach i kilka lat w przemysle.

          No .. to dlugo musiales siedziec w jednym.pokoju z tymi Polakami z niewybrednym slownictwem .

          Ja wiem, jak dlugo trzeba bylo czekac na Genehmigungsurkunde, Verlehungsurkunde ( Ministerium fuer Wissenschaft und Kunst) , by otrzymac
          potwierdzenie diplomu.
          Bez tego papierka na Uni , powaznej firmie, nie dostsles pracy !, nie ma, takiej opcji. Praca typu lopata - powietrze bez problemu. To fakt.
          Aby ten czas przeczekac, zyles na socjalu.

          Osoba ktora wowczas zmieniala czesto prace w Niemczech, byl w oczach niem. pracodawcy fujara, nieudacznikiem .., powazne firmy( powazne stanowiska) , nie zawracaly sobie takimi gostkami glowy . Punkt.
          • polski_francuz Vorschlag 06.02.25, 14:37
            krabat01 napisał:


            " Ja wiem, jak dlugo trzeba bylo czekac na Genehmigungsurkunde, Verlehungsurkunde ( Ministerium fuer Wissenschaft und Kunst) , by otrzymac potwierdzenie diplomu. Bez tego papierka na Uni , powaznej firmie, nie dostsles pracy !, nie ma, takiej opcji. Praca typu lopata - powietrze bez problemu. To fakt. Aby ten czas przeczekac, zyles na socjalu. Osoba ktora wowczas zmieniala czesto prace w Niemczech, byl w oczach niem. pracodawcy fujara, nieudacznikiem .., powazne firmy( powazne stanowiska) , nie zawracaly sobie takimi gostkami glowy ."

            Niemiecka administracja dostawala podobnej sraczki jak widziala Poljaka z listem polecajacym firmy by dac dokument zezwalacy na prace. Ale po wytarciu smierdzacych dup dokument mi dawali.

            A zes durnawym szkopem ale z polskimi korzonkami, to ci zapronuje co nastepuje: zaloz ze wszystko to co ja pisze to jest prawda i, jednoczesnie, ze szkopska administracja jest rownie tepa jak piszesz. I zastanow sie jak to mozna pogodzic.

            Widzisz boumerang tak zrobil i mnie namierzyl. Czy szkopy sa o tyle durniejsze od Austrlopitekow?

            Zawalcz o dobre imie kraju w ktorym zyjesz.

            PF
            • krabat01 Re: Vorschlag 06.02.25, 16:50
              polski_francuz napisał:

              > Niemiecka administracja dostawala podobnej sraczki > jak widziala Poljaka z listem polecajacym firmy by dac > dokument zezwalacy na prace. Ale po wytarciu smierdzacych dup dokument mi dawali.

              oni ci nie przeszkadzali , nie smierdzialy ci niemieckie Marki . Kiedys o nie u szkopow, zabiegales prosiles sie , teraz na odlegolosc na nich plujesz, frustracie .

              > Widzisz boumerang tak zrobil i mnie namierzyl. Czy szkopy sa o tyle durniejsze od Austrlopitekow?

              Mowi ten co klanial sie durnym szkopom, zabiegal o ich wzgledy , chleb .

              > Zawalcz o dobre imie kraju w ktorym zyjesz.

              Ktorego kraju ... ?. Nie kazdy musi byc przykutym do koryta, tak ty we Francji. W sumie to tylko kilka km .. zaskakujesz... .
              Uwazaj, zeby ci przez tych szkopow zylka nie pekla








    • stasi1 Re: Honor czy zycie socjalne 05.02.25, 17:54
      Polacy tak za PRL robili w Skandynawii. Cos kradli dostawali więzienie i za pół roku wracali do Polski z pokaźną sumą pieniędzy
      • boavista4 Re: Honor czy zycie socjalne 06.02.25, 00:10
        Żołnierze ukraińscy w praktyce nie mają możliwości na odpoczynek i regenerację, ale najważniejsze, że wciąż wygrywają, a Putin raz za razem wpada w panikę.
    • krabat01 Re: Honor czy zycie socjalne 07.02.25, 11:46
      polski_francuz napisał:

      > I pomyslec, ze samuraje byli przykladem honoru...

      Wielki patriota ucieka z Polski ( tylko nie mow ze cie w kraju PRL przesladowal, dajac ci za darmo wyksztalcenie), by dla Marki, chleba, proszac sie o prace, zginac sie przed Niemcem.
      Teraz tyle twojego, mozesz sobie na odleglosc popluc sobie na szkopa na odleglosc, nie gardzac, jego Euro .
      Bzdurzac cos o honorze, najpierw spojrz na siebie..

      • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 07.02.25, 12:05
        karbowy, ależ ty jesteś zakompleksiony
      • polski_francuz Dawanie dyplomow vs. marka chleba 09.02.25, 10:14
        krabat01 napisał:


        "Wielki patriota ucieka z Polski (tylko nie mow ze cie w kraju PRL przesladowa. l, dajac ci za darmo wyksztalcenie), by dla Marki, chleba, proszac sie o prace, zginac sie przed Niemcem. Teraz tyle twojego, mozesz sobie na odleglosc popluc sobie na szkopa na odleglosc, nie gardzac, jego Euro ."

        By sie wyksztalcic trzeba bylo sie uczyc Pietia. Nigdzie nie daja dyplomow "za darmo". Najlepszy chleb to "sandomierski". Gdziez mozna taki znalezc? Kto na kogo pluje? Ja siem bronie jak polska armia we wrzesniu 39 roku (mam nadzieje ze z lepszym rezultatem). Euro jest waluta europejska, jak sama nazwa wskazuje a nie tylko niemiecka.

        I przestan juz ujadac jak jakis owczarek niemiecki:)

        PF

        • krabat01 Re: Dawanie dyplomow vs. marka chleba 09.02.25, 11:14
          polski_francuz napisał:

          > krabat01 napisał:
          > Wielki patriota ucieka z Polski, by dla Marki, chleba, proszac sie o prace, zginac sie przed Niemcem. Teraz tyle twojego, mozesz sobie na odleglosc popluc sobie na szkopa na odleglosc, nie gardzac, jego Euro ."

          > By sie wyksztalcic trzeba bylo sie uczyc. Nigdzie nie daja dyplomow "za darmo"

          Wyksztalciles sie za Darmo ! . Podatnik na ciebie pracowal i za ciebie placil . Ty , spie.. s do szkopow ( jak ich nazywasz ). - Nie prosciej mowic jak bylo ? , zamiast mataczyc.

          > Kto na kogo pluje?

          Nie rob z siebie glupa, wiekszego niz jestes .

          > Euro jest waluta europejska, jak sama nazwa wskazuje a nie tylko niemiecka.

          Nie blaznuj. Honorowy partiota, nie smierdzi ci kasa od szkopa ? , wyplacana w Euro .





    • vermieter Re: Honor czy zycie socjalne 08.02.25, 18:19
      Nie chcem ale muszem zwrócić na coś uwagę, zanim te mądrości znikną w archiwum.

      polski_francuz napisał:

      > Skazac na wiezienie to plama na zyciorysie. Dla wszystkich?

      Powyższe zdanie jest plamą na życiorysie pseudonaukowca. Przeciętny obywatel wie, że skazać na więzienie może tylko sędzia i nie stanowi to żadnej plamy na jego życiorysie. Wręcz przeciwnie, na tym polega jego "praca". Trudno dociec, która to z polskich uczelni wypuściła takiego absolwenta. Wiem, zaraz się znajdzie sfora kundli, które ogłoszą, że przecież każdy wie, co autor chciał przez to powiedzieć. Jeżeli chciał coś powiedzieć, to niech to powie tak, żeby nie trzeba się było domyślać.
      W tym duchu żegnam, ryzyko zarażenia się istnieje, nie jest jest duże ale jest.
      • polski_francuz Poezja i psycholog 09.02.25, 10:03
        vermieter napisał(a):

        " Trudno dociec, która to z polskich uczelni wypuściła takiego absolwenta. Wiem, zaraz się znajdzie sfora kundli, które ogłoszą, że przecież każdy wie, co autor chciał przez to powiedzieć. "

        Nie tak trudno dociec ociec: PWr:) Widze, ze chcesz wynegocjowac kontrakt bym ci wysylal posty do sprawdzenia przed wyslaniem? Mam zgryz z te propozycja. Bo: a) przeklinasz; b) niezbyt rozumiesz wpisy, ktore "graja na slowach".

        Popracuj troche czytajac poezje polska i idz do psychologa by ci zredukowal przeklenstwa...:)

        PF
    • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 09.02.25, 22:08
      vermieter napisał(a):


      > Niemiecki przedsiębiorca wolał zatrudnić niemieckich pracowników aniżeli przyby
      > szów z Polski, absolwentów polskich uczelni, bez znajomości języka, z wiedzą te
      > chniczną na poziomie ery kamienia łupanego.
      >Przybyszów z Polski dyskwalifikował
      > a półroczna, roczna przerwa w zatrudnieniu. Ich wiedza techniczna była przedawn
      > iona, nieaktualna.

      Jak przyjechalem do Berlina Zachodniego to tez to slyszalem. Ale jakos w to nie wierzylem. Bo prad plynal a komunie i w kapitalizmie tak samo. Pola elektromagnetyczne tak samo dzialaly. A na zachodnich sie tez nic innego jak to uczyli.
      A wiedze z ukladami scalonymi to mialem z Polski tez. Uzywalem zachodnich elementow w Polsce.
      Problem byl dla inzynierow z Polski, elektronikow napewno, ze w komunie albo krotko pracowali jako kontruktorzy i nie nabrali praktyki albo nawet dluzej ale nie robili tego co elektrionik powienien robic czyli konstruowac elektronike. W komunie bylo wielkie obijanie gruch i taki nawet jak w biurze konstrukcyjnym pracowal to czesto gruchy obijal. Wiec malo umial.
      A ja 10 lat elektronike konstruowalem, nie tylko w tej fabryce gdze rozne urzadzenia konstruowalem ale tez popoludniami na mojej bylej Politechnice gdzie konstruowalem urzadzenia do pomiarow tranzystorow i pod koniec nawet ukladu scalonego TBA120S. W zespole oczywiscie ale sporo tego bylo. Do tego wachlarz urzadzen mialem duzy a tez wysoka czastotliwosc do 1 GHz. Co potem w Niemczech bylo przydatne jak cholera tez.
      Programowanie jeszcze nie bylo od razu wymagane w tym 1982r jak zaczelem prace w Niemczech jako Entwickler ale po kursie j. niemieckiego ktory mi dano jako ze bylem mezem Kaszbki ktorej uznano ze byla Niemka od urodzenia bo jej ojciec w Wehrmahcie byl, kupilem sobie kurs w prywatnej firmie programowania Mikroprocesora. Byl to 8085. W jezyku maszynwym. Dostalem do domu plytke na ktorem moglem rozkazy wpisywac i rozwiazywac zadania z tej firmy. Tez pare miesiecy jak pracy szukalem chodzilem do bibloteki an technicznym Uniwersytecie w Berlinie aby czytac ksiazki zawodowe.
      Z tym ze programowanie nie bylo mi obce bo nawet w pracy dyplomowej w 1969r robilem optymalizacje programem na komputerze Odrze. To bylo w Algolu. Tez w pracy gdzie konstruowalem urzadzenia ktore potem byly produkowane u nas pod koniec pracy byl komputer gdzie w Basiku tez programowalem troche. Jakies obliczenia.

      Napisale w paru miesiacach w Niemczech prawie 30 CV bylem pare razy zapraszany na rozmowe i jedna fabryka mnie zatrudnila na kontruktora elektroniki. Bylo nas 2 i jeden dr fizyki nawet ale ten byl w naszej malej firmie na Westdeutschland. Dostalem od razu urzadzanko, analogowe, do skonstruowania, byly wzmacniacze operacyjne do zastosowania tam, jak w Polsce, co prawda nie te ale inne wzmacniacze operacyjnye tez uzywalem a wiec zaden problem dla mnie byl.
      Przedemna mieli zatrudnionego inzyniera ktory skonstruowal jedno urzadzenie ale ktore u klientow nawalalo bo bylo tam otoczenie gdzie wielkie prady byly przelaczane, galwanizernia, 1000A, co dawalo duze zaklocenia i jego urzadzenie klient wywali. A wlascicie wywalil tego inzyniera a ja na jego miejsce przyszedlem.
      Drugiego dnia zobaczylem schematy tego urzadzenie ktore bylo zakocana i od razu wiedzialem dlaczego tak sie musialo dziac. jak wrocilem do domu to powiedzialem zestresowanej zonie ze ich zjem. Bo taki sam blad zrobil kolegu w Polsce w pracy. Byly flipFlopy D i on dolozyc filtry z kondensatorem aby zaklocenia nie mialy wplywu. I odwrotnie wlasnie wtedy bylo gorzej. Bo nie wiedzial ten Niemiec ze FlipFlop potrzebuje strome narastanie impulsu bo inaczej zle funkcjonuje. Ale aby to wiedziec trzeba bylo znac wewnetrzne dzialanie FlipFlopa, on nieznal a mie takie rzeczy w Polsce interesowaly jak uklady scalone sa wewnetrznie zbudowanie i wiedzialem.
      Potem ja takie samo urzedzenie zbudowalem i ono dzialalo u klientow.
      Zaraz zostalem szefem konstruowania elektroniki i tak przepracowalem w tej firmie 35+ lat. 6,5 lat nawet juz bedac na normalnej emertyurze. Cigle mi nastepne umowy o prace podsuwali.
      Ten dr fizyki byl moim podwladnym ale niedlugo bo szedl na emeryture. Potem mialem mlodego dr, podwladnego tez. Nic wielkiego nie umial.
      Pod koniec mialem prawie 10 inzynierow pod soba, Niemcow. Szefem moim byl wlascisciel.

      Ale fakt sie doksztalcalem, trudno 50 lat konstruowac elektronke i byc na tope z coraz nowa wiedza. z tym ze teorie ukladow, teorie pola zasady wzmacniania matematyka itd w 50 latach sie nie zmieniaja a ja to na studiach na PG sie nauczylem, a w tych 10 latach pracy w Polsce ugruntowalem w praktyce.
      Ten platny kurs z tym 8085 to jak go skonczylem, pracowalem juz, to wlascisciel firmy sie dowiedzial i zaplacil mi za niego. Placac powuedzial „kto sie w Niemczech chce uczyc teraz"

      Po kilku latach pracy zaczelem studiowac informatyke na FernUnii w Hagen aby nauczyc sie porzadnie programowac. Nie wszystki przedmioty robilem, tylko to co uwazalem ze mi jest potrzebne ale egzaminy tez tam zdawalem. No ale programowanie mikrokontrolerow w urzadzenia to od lat 90tych XXw bylo juz potrzebne bo prawie kazde urzadzenia mialo takowy. A potem wiecej jak jeden. nawet z 10 i takie skonstruowalem. Wiec programowanie tez bylo potrebne.

      Sporo w tej firmie bylo fizyki i pola magnetyczne i optyka nawet mechanika a tu akurat bylem duzo lepszy od niemieckich inzynoeriw ktorych mialem. No ale to moja indywidualna strona, fizyke i matematyke lubilem i to bardzo. A wiec i umalem.

      Mialem duzo do czynienie z inzynierami z innych firm w Niemczech bo konstruowalismy i produkowalisnmy urzadzenia elektroniki przemyslowej na zamowienia klientow i spokojnie moja wiedza i umiejetnosci byly dobra. Sporo powyzej sredniej. A prowadzilem z nimi duzo rozmow technicznych aby ustalic parametry urzadzen.
      Z tym ze stresu bylo naturalnie duzo, nic nie jest proste, konkurencja byla ciagle no ale dla prawdziwego mezczyzny to jest wlasnie prawdziwe zycie.

      Jezyk? Wlasciciel powiedzial o mnie na poczatku, bylem dopiero po kursie niemieckiego i mam dwie lewe rece do jezykow, przyznaje, „niewazne JAK mowi wazne CO mowi“. I tak sie tego trzymalem

      Zdaje sobie sprawe ze mnostwo inzynierow elektroniki z Polski ktorzy nie mieli solidnej praktyki w Polsce w konstuowaniu, a bylo w komunie duzo takich, jak wyemigrowali, nawet dostali prace bo wlasciciel zaryzykowal z takim dostali urzadzenie do skonstruowania to zle je zrobili a wtedy nie ma litosci. Won z takim.

      Uwazam ze byli tacy co na emigracji sobie dali rade w swoim zawodzie ale napewno malo to fakt.

      Zalaczam moja pracowa wizytowke naturalnie zamazana gdzie trzeba ze zrozumialych wzgledow. Widac tez skad moj nick
      • felusiak1 Re: Honor czy zycie socjalne 09.02.25, 23:59
        Tylko "Manager". Nawet nie Vice-President.
        Napewno nie Jan. Niech zgadnę. Jozef Orlowski.
        • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 10.02.25, 00:55
          Zastanawiam się w jakim stopniu dopomogła naszemu Jorlowi w karierze Teresa Orlowski, znana w Niemczech porno-gwiazda i producentka filmów dla dorosłych.
          • polski_francuz Szok 10.02.25, 10:05
            boomerang napisał:

            " Zastanawiam się w jakim stopniu dopomogła naszemu Jorlowi w karierze Teresa Orlowski, znana w Niemczech porno-gwiazda i producentka filmów dla dorosłych."


            Dla polskiego emigranta/tki w Niemczech jest to, ze prostytucja jest zawodem jak kazdy inny a prostytutki nie sa na marginesie spoleczenstwa ale w jego glownym nurcie. Mysle, ze temu i owemu Polakowi troche odbija jak sie o tym dowiaduje. Innym waznym elementem jest to, ze niemieckie kobiety sa dosc pewne siebie.

            PF
            • vermieter Re: Szok 10.02.25, 11:20
              polski_francuz napisał:

              > Dla polskiego emigranta/tki w Niemczech jest to, ze prostytucja jest zawodem ja
              > k kazdy inny a prostytutki nie sa na marginesie spoleczenstwa ale w jego glowny
              > m nurcie. Mysle, ze temu i owemu Polakowi troche odbija jak sie o tym dowiaduje
              > . Innym waznym elementem jest to, ze niemieckie kobiety sa dosc pewne siebie.
              >
              > PF


              powiem grzecznie: jesteś idiotą do n-tej potęgi
              • polski_francuz Re: Szok 10.02.25, 12:06
                vermieter napisał(a):

                "odpowiem grzeczniej..."

                Nie jestem tematem watku. Pisz na temat.

                PF
              • jorl11 Re: Szok 10.02.25, 13:12
                vermieter napisał(a):


                >powiem grzecznie: jesteś idiotą do n-tej potęgi

                Drogi verm to teraz ja sie przyczepie do Ciebie. Jak Ty sie czepisz do gramatyki itd.

                Chodzi o tego idiote do n-tej potegi. Rozumiem ze ta potega chciales podkreslic ze ten idiota jest jeszcze wiekszym idiota jak bylyby bez tej n-tej potegi.
                No ale to nie musi tak byc. Bo podnoszenie liczby do potegi nie musi dac w wyniku liczby wiekszej. Wezmy 0,5^2=0,25 czyli mniejsza liczba czyli ten idiota sie zmniejszyl a tego nie chcialbys przeciez. Oczywiscie 5^2=25 jest liczba wieksza wiec ten idiota wiekszy, teg chciales mysle.

                Ja swoja corke nauczylem mowic jak chce juz powiedziec np. ten tamten jest idiota do kwadratu aby powiedziala ten tam jest idiota do kwadratu ale z podstawa wieksza od jednosci.

                To od inzyniera lubiacego matematyke..

                Za trudne?
                • polski_francuz Spasiba 10.02.25, 18:39
                  jorl11 napisał:

                  " Bo podnoszenie liczby do potegi nie musi dac w wyniku liczby wiekszej. Wezmy 0,5^2=0,25 czyli mniejsza liczba czyli ten idiota sie zmniejszyl a tego nie chcialbys przeciez. "

                  za rzeczowa inspiracje:).

                  PF
            • jorl11 Re: Szok 10.02.25, 13:32
              polski_francuz napisał:


              > Dla polskiego emigranta/tki w Niemczech jest to, ze prostytucja jest zawodem ja
              > k kazdy inny a prostytutki nie sa na marginesie spoleczenstwa ale w jego glowny
              > m nurcie. Mysle, ze temu i owemu Polakowi troche odbija jak sie o tym dowiaduje
              > . Innym waznym elementem jest to, ze niemieckie kobiety sa dosc pewne siebie.


              E tam. Sugerujesz ze sie powinno cale zycie siedziec z jedna i ta sama baba drogi PFie.? Co najmniej w jakims dlugim odcinku czasu? Odpowiedno stara?
              To mialo sens kiedys. Raz jak byly dzeci do wychowania a dwa jak sie juz bylo np. 50l+ sex byl marny bo krew juz do kutasa solidnie nie wplywala.

              A wiec od parudziesieciu lat sytuacja z ta krwia sie radyklanie zmienila bo istnieja Viagry Zialisy itd. Nie te rogi nosorozscow przez ktore nosorozcy wyginely prawie i do tego nie dzialaly. Te dzialaja. I w zwiazku z tym zmenilo sie radykalnie zachowanie starszych juz mezczyzn. Bo mogli sie pojawic tak nazywania „sugar dady“. Faceci majacy pieniadze majacy 50+lat ktorzy nagle moga bzykac dziewczyny jak mlodziki a do tego lepiej dla tych dzuwczat bo moga miec one orgazmy co z mlodzikami juz tak nie bywalo czesto. I wtedy maja i kase i orgazmy a to ogromnie duzo dla dziewczyn. Do tego jest oczywiscte ze mlode dziewczyny sa duzo lepszym wyborem dla starszych facetow. W koncu jakies misski nie sa wybierane z 50 latek a z 20 latek. No i sa mokre a wtedy przy suchawym kutasie u starszego faceta slisko jest dalej. U starej pary trzeba sie smarowac jak wogole do sexu dochodzi, mlode dziewczyny daja smarowanie bio, same zalety.
              Oczywiscie to ogranicza sie do kregu mezczyzn majacych wolne sporo pieniedzy ale wykluczajace naturalnie miec stara babe w chalupie.
              I ta kombinacja kasa plus Viagra daje zycie o ktorym sobie kiedys nie mogli pomarzyc najwieksi krolowie itd.
              Do tego dla mnie, mieszkajego 100km od Polski gdzie na granicy DE/PL skok w PKB/leb jest duzy, do tego znajomosc jezyka w tym kraju daje mi ogromne mozliwosci.

              Dodam ze stare baby i w Niemczech, to mi corka opowiada a ze swojego zawodu to wie, tez sobie radza w tym zakresie. 50..60 letnie laza do tych chalup dla azylantow jako pomocnice w ich asymilacjach, gornolotne slowa, i udaje sie takim ze ich mlodziki, kolorowe ale to nic, bzykaja. Znowu nie trzeba smarowania bo on daje. To tez jest rozpowszechnione w Niemczech.
              Kazdy skrobie jak moze po prostu...
            • jorl11 Re: Szok 10.02.25, 13:32
              polski_francuz napisał:


              > Dla polskiego emigranta/tki w Niemczech jest to, ze prostytucja jest zawodem ja
              > k kazdy inny a prostytutki nie sa na marginesie spoleczenstwa ale w jego glowny
              > m nurcie. Mysle, ze temu i owemu Polakowi troche odbija jak sie o tym dowiaduje
              > . Innym waznym elementem jest to, ze niemieckie kobiety sa dosc pewne siebie.


              E tam. Sugerujesz ze sie powinno cale zycie siedziec z jedna i ta sama baba drogi PFie.? Co najmniej w jakims dlugim odcinku czasu? Odpowiedno stara?
              To mialo sens kiedys. Raz jak byly dzeci do wychowania a dwa jak sie juz bylo np. 50l+ sex byl marny bo krew juz do kutasa solidnie nie wplywala.

              A wiec od parudziesieciu lat sytuacja z ta krwia sie radyklanie zmienila bo istnieja Viagry Zialisy itd. Nie te rogi nosorozscow przez ktore nosorozcy wyginely prawie i do tego nie dzialaly. Te dzialaja. I w zwiazku z tym zmenilo sie radykalnie zachowanie starszych juz mezczyzn. Bo mogli sie pojawic tak nazywania „sugar dady“. Faceci majacy pieniadze majacy 50+lat ktorzy nagle moga bzykac dziewczyny jak mlodziki a do tego lepiej dla tych dzuwczat bo moga miec one orgazmy co z mlodzikami juz tak nie bywalo czesto. I wtedy maja i kase i orgazmy a to ogromnie duzo dla dziewczyn. Do tego jest oczywiscte ze mlode dziewczyny sa duzo lepszym wyborem dla starszych facetow. W koncu jakies misski nie sa wybierane z 50 latek a z 20 latek. No i sa mokre a wtedy przy suchawym kutasie u starszego faceta slisko jest dalej. U starej pary trzeba sie smarowac jak wogole do sexu dochodzi, mlode dziewczyny daja smarowanie bio, same zalety.
              Oczywiscie to ogranicza sie do kregu mezczyzn majacych wolne sporo pieniedzy ale wykluczajace naturalnie miec stara babe w chalupie.
              I ta kombinacja kasa plus Viagra daje zycie o ktorym sobie kiedys nie mogli pomarzyc najwieksi krolowie itd.
              Do tego dla mnie, mieszkajego 100km od Polski gdzie na granicy DE/PL skok w PKB/leb jest duzy, do tego znajomosc jezyka w tym kraju daje mi ogromne mozliwosci.

              Dodam ze stare baby i w Niemczech, to mi corka opowiada a ze swojego zawodu to wie, tez sobie radza w tym zakresie. 50..60 letnie laza do tych chalup dla azylantow jako pomocnice w ich asymilacjach, gornolotne slowa, i udaje sie takim ze ich mlodziki, kolorowe ale to nic, bzykaja. Znowu nie trzeba smarowania bo on daje. To tez jest rozpowszechnione w Niemczech.
              Kazdy skrobie jak moze po prostu...
            • vermieter Re: Szok 10.02.25, 18:01
              polski_francuz napisał:

              >
              > Dla polskiego emigranta/tki w Niemczech jest to, ze prostytucja jest zawodem ja
              > k kazdy inny a prostytutki nie sa na marginesie spoleczenstwa ale w jego glowny
              > m nurcie.

              Słuchaj ścierwo azjatyckie, zapamiętaj raz na zawsze: W Niemczech nie ma polskich emigrantów!!!
              Nie ma też ich w obrębie Unii.
              • j-k są, post-niemiecki pajatzu, 10.02.25, 18:31
                vermieter napisał(a):

                > Słuchaj ścierwo azjatyckie, zapamiętaj raz na zawsze: W Niemczech nie ma pol
                > skich emigrantów!!!
                > Nie ma też ich w obrębie Unii.



                sa, ty postniemiecki pajatzu,
                polskim emigrantem jest kazdy Polak wyjezdzajacy do innego kraju, nie w celu (tylko) dorobienia sie,
                lecz z zamiarem osiedlenia sie w innym kraju na stale.

                polecam, nieuku, slownik PWN.
              • polski_francuz Patriota 10.02.25, 18:36
                vermieter napisał(a):

                Słuchaj Haplogruppe O (Y-DNA) zapamiętaj raz na zawsze: W Niemczech nie ma innych niz z Poznania emigrantów! Nie ma też ich w obrębie Unii.


                Z poznanskim patriota nie pogadasz...

                PF
        • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 10.02.25, 13:40
          felusiak1 napisał:

          > Tylko "Manager". Nawet nie Vice-President.

          Jasne. To typowa gadka Polaka majacego do tylu. Moja qrwa/kochanka opowiada mi jak np. jest ze mna w dobrym hotelu 2 noce, wstawia to w FB i zazdrosnicy pytaja dlaczego nie bylas 3 noce. Sam taki nie moze byc tam 1/2 nocy bo za biedny ale odpowiada wlasnie tak.
          Ty sam przeciez w USA nigdy nie byles szefem Amerykanow i z wyzszym wyksztaceniem. Moze byles Vice w firmie sprzatania majacej 10 nielegalnych imigrantow analfabetow ale nawet to nie. To jak ci Polacy ktorych nie stac na 1/2 nocy w hotelu wiec sie pyta dlaczego nie bylas 3 nocy. Ten sam mechanizm u Ciebie drogi f1.

          > Napewno nie Jan. Niech zgadnę. Jozef Orlowski.

          Moglby byc Jacek tez np. Troche innych mozliwosci jest
          • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 10.02.25, 22:31
            > Moglby byc Jacek tez np. Troche innych mozliwosci jest

            Joschka?
          • felusiak1 Re: Honor czy zycie socjalne 10.02.25, 23:20
            A jakim tam szefem. Robiłem na zmywaku z meksykanami a potem awansowalem na azbest i robilem z portorykanami. Na hotele mnie nie stać ale mam namiot.
            • polski_francuz CA czy TX? 11.02.25, 10:26
              felusiak1 napisał:

              " A jakim tam szefem. Robiłem na zmywaku z meksykanami a potem awansowalem na azbest i robilem z portorykanami. Na hotele mnie nie stać ale mam namiot."

              To Ty gdzie zywiosz w TX czy w CA? W TX to pewnie niemalo uchodzcow z Kuby?

              PF
            • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 11.02.25, 11:33
              felusiak1 napisał:

              > A jakim tam szefem. Robiłem na zmywaku z meksykanami a potem awansowalem na azb
              > est i robilem z portorykanami. Na hotele mnie nie stać ale mam namiot.


              Znowu po polsku w takiej sytuacji.
              Polacy aby ukryc swoje nedzne zycie i na emigracji nie przyznaja sie do tego jako kto pracuje. Ze sa na samym dole drabinki spolecznej w tym kraju emigracji. I wtedy ich jedyny metoda jest udawanie ze „maja pieniadze“. Ze te pieniadze np. w postaci chalupy. Ktore zdobyli ciezka robotnicza praca zawodowa jak i swoja praca przy chalupie. Razem z taka sama nedzna praca ich zon, ich dzieci. Zony sprzatajace po chalupach a i corki jak tylko troche urosly tez.

              A tu chodzi o cos innego. Gdzie sie wyladowalo w drabince spolecznej swojego kraju emigracji. Dobrym wyznacznikiem jest praca zawodowa, jak sie mialo wyksztalcenie wyzsze np. to wlasnie w swoim zawodzie naprawde a do tego czy sie rzadzilo i to wyksztalconymi tubylcami czy sie bylo szeregowym pracownikiem.

              A wiec tradycyjnie wal sie palancie
              • senioryta13 Re: Honor czy zycie socjalne 11.02.25, 12:09
                jorl11 napisał:
                > Polacy aby ukryc swoje nedzne zycie i na emigracji nie przyznaja sie do tego ja
                > ko kto pracuje. Ze sa na samym dole drabinki spolecznej w tym kraju emigracji.
                > I wtedy ich jedyny metoda jest udawanie ze „maja pieniadze“. Ze te pieniadze np
                > . w postaci chalupy. Ktore zdobyli ciezka robotnicza praca zawodowa jak



                No i co z tego ze jestes 'wyksztalcony', ale nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo jestes zacofany.

                W Berlinie jest 5 000 bexdomnych Polakow, podobno latwiej im jest zyc w Berlinie na ulicy niz w Polsce. Jak ich sluzby porzadkowe odstawia do Polski, to zaraz pociagiem wracaja, blisko maja, tani bilet, robia dokladnie jak ty...a twoje opowiesci o 'damie' to chore fantazje loozera.


                • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 11.02.25, 18:33
                  senioryta13 napisał:


                  > No i co z tego ze jestes 'wyksztalcony', ale nawet nie zdajesz sobie sprawy z t
                  > ego jak bardzo jestes zacofany.

                  Mozesz blizej napisac w czym jestem zacofany droga s13? W moim zawodzie projektanta elektroniki? Ja mam zawodowe zycie za soba wlasnie w tym zawodzie w kapitalizmie i mojego zacofania nie zauwazylem.
                  No ale Ty wiesz lepiej? Mozesz to opisac? Podaj od razu swoje wyksztalcenie, zapewne elektrinik a napewno cos z teg rodzaju no bo skad wiesz o poziomach zacofania?


                  > W Berlinie jest 5 000 bexdomnych Polakow, podobno latwiej im jest zyc w Berlini
                  > e na ulicy niz w Polsce. Jak ich sluzby porzadkowe odstawia do Polski, to zaraz
                  > pociagiem wracaja, blisko maja, tani bilet,

                  Wiem ze zebracy z Polski siedza u mnie w Berlinie, zreszta w zachodniej Europie, calej jest podobnie ze Ostblokowscy zebracy tu siedza bo maja lepsze warunki i opieki jak w Polsce czy innych Rumuniach




                  >robia dokladnie jak ty...

                  Sugerujesz ze ja wlasnie jestem takim zebrakiem? Dobrze Ciebie zrozumialem? No ale naprawde dostepu do komputerow to zebrakom nawet u mnie w Niemczech nie daja. A ja pisuje dosc czesto. Wiec jak?

                  >a twoje o
                  > powiesci o 'damie' to chore fantazje loozera.

                  Ja o zadnych „damach“ nie pisuje, takimi sie nie zajmuje, ja mam swoje qrwy. Na tym sie znasz przeciez bo w USA takowa bylas. Opowiadasz jak to jezdzilas po Swiecie na wycieczki, nawet wierze ze na paru bylas ale nie za swoje. Tzn za swoja dupe. Nie wstydz sie ja takie kobiety nie oceniam zle, doskonale je rozumiem. I takowe uzywam dla moich celow. Z tym ze Twoja waluta juz sprochniala dosc wiec biede klepiesz.
                  • engine8t Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 00:56
                    A co bys chcial aby ci na nagrobku napisali?
                    • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 02:09
                      > Uzywasz jezyka z rynsztoka.

                      To jest rosyjski wyższego sortu, który Jorłow spalszcza ile może.
                  • senioryta13 Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 01:39
                    jorl11 napisał:

                    > senioryta13 napisał:
                    >
                    >
                    > > No i co z tego ze jestes 'wyksztalcony', ale nawet nie zdajesz sobie spra
                    > wy z tego jak bardzo jestes zacofany.
                    >
                    > Mozesz blizej napisac w czym jestem zacofany droga s13?

                    Uzywasz jezyka z rynsztoka.
                    • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 02:11
                      jeszcze raz

                      > Uzywasz jezyka z rynsztoka.

                      To jest rosyjski wyższego sortu, który Jorłow spalszcza ile może.
    • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 16:14
      engine8t napisał:

      > A co bys chcial aby ci na nagrobku napisali?

      Wlasnie na ten temat mialem rozmowe z moja lekarka. Zna mnie bo mi tez Viagry itd wypisuje. Recepty. W Niemczech sa prywatne czyli cale place ja sam.
      Pytalem ja czy mozna jakos zbadac czy wylewu do mozgu nie dostane. Moj jeden brat, mlodszy, juz kilka lat przez to nie zyje. Chodze regularnie do kardiologa ale profilaktycznie, mierzy mi cholesterol, na ich rowerku pod kontrole EKG mi tez mierza a wiec tu przewezenie w tetnicach by sie dosc wczesnie znalazlo. Ale nie udar mozgu stada moje pytanie do lekarki.

      Ona na to ze na cos i tak trzeba umrzec ale powiedzala ze mam uwazac:
      1. Przy sran.u, nie natezac sie
      2. Moje orgazmy na babie, no tutaj nic nie zrobie, nie odpuszcze ich sobie.

      jak Pkt.2 nastapi to powiedzialem jej ze na nagrobku kaze napisac ze umarlem przy orgazmie. A to smierc prawdziwego mezczyzny.

      Pkt.1 to nic na ten temat...

      Usmiechnela sie na to...
      • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 12.02.25, 20:30
        > A to smierc prawdziwego mezczyzny.

        To prawda. Hemingway, po tym jak mu nie wyszedł orgazm, palnął sobie w łeb ze sztucera.
        • engine8t Re: Honor czy zycie socjalne 13.02.25, 00:58
          boomerang napisał:

          > > A to smierc prawdziwego mezczyzny.
          >
          > To prawda. Hemingway, po tym jak mu nie wyszedł orgazm, palnął sobie w łeb ze s
          > ztucera.

          Sobie palnal w leb? A nie mogl baby zastrzelic?
          • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 13.02.25, 02:37
            widocznie był dżentelmenem
      • engine8t Re: Honor czy zycie socjalne 13.02.25, 01:01

        "jak Pkt.2 nastapi to powiedzialem jej ze na nagrobku kaze napisac ze umarlem przy orgazmie."
        Np:

        "Zmarl w samotnosci - przy pierwszym i zarazem ostatnim orgazmie" ?
        • boavista4 Re: Polska ekonomia - znakomita 13.02.25, 03:01
          Polska gospodarka znajduje się w znakomitym stanie, a ekonomiści i analitycy rynkowi przewidują wspaniały rozwój gospodarczy i polityczny na następne dziesięciolecia.

          Zgodnie z oficjalnymi komunikatami o spadającej inflacji, realna siła nabywcza Polaków wzrasta, a malejące koszty życia, stabilny złoty i ogromne zapotrzebowanie na rynku pracy tworzą optymistyczny obraz. To wszystko wskazuje ze Polska jest na drodze do stania sie mocarstwem europejskim, i ze Polska powinna teraz budować swoja potęgę militarną !
          • hadrian_pl Re: Polska ekonomia - znakomita 13.02.25, 09:07
            boavista4 napisał(a):

            > Polska gospodarka znajduje się w znakomitym stanie, a ekonomiści i analitycy ry
            > nkowi przewidują wspaniały rozwój gospodarczy i polityczny na następne dz
            > iesięciolecia.
            >
            > Zgodnie z oficjalnymi komunikatami o spadającej inflacji, realna siła nabywcza
            > Polaków wzrasta, a malejące koszty życia, stabilny złoty i ogromne zapotrzebowa
            > nie na rynku pracy tworzą optymistyczny obraz. To wszystko wskazuje ze Polska j
            > est na drodze do stania sie mocarstwem europejskim, i ze Polska powinna teraz b
            > udować swoja potęgę militarną !

            17 mln Polaków żyje poniżej minimum socjalnego. Fatalne dane
            KUC
            17 października 2024, 8:30.
            1 min czytania

            W skrajnym ubóstwie na co dzień żyje 2,5 mln Polaków. To średnio co piętnasty z nas. Z kolei aż 17 mln, czyli bez mała połowa społeczeństwa, funkcjonuje poniżej tzw. minimum socjalnego. Te dramatyczne dane pochodzą z raportu "Poverty Watch 2024", przygotowanego przez EAPN Polska, czyli Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu.
    • jorl11 Re: Honor czy zycie socjalne 17.02.25, 19:47
      boomerang napisał:

      > > A to smierc prawdziwego mezczyzny.
      >
      > To prawda. Hemingway, po tym jak mu nie wyszedł orgazm, palnął sobie w łeb ze s
      > ztucera.

      A ja bylem przed kilkumasty laty w Havanie Kuba. I wzielem sobie tez wycieczke z przewodnikiem umiejacym po niemiecku „Sladami Hemingwaya“. Ciekawa. Widzalem jego dom kolo Havanny tam jest muzeum jego, widzialem pokoj w hotelu w Havannie gdzie miala swoj pokoj na stale wynajety aby zawsze jak tam przejechal mial go, widzialem knajpe nad oceanem gdzie przesiadywal. I mi wyszlo ze Hemingway byl gejem ale sie kryl z tym. Dlatego siedzial na Kubie bo mial dostep z uwagi na PKB/leb i kase na chlopcow a w USA wyladowalby w pierdlu.
      Jak Castro przyszedl to USA kazala wszystkim obywatelom swoim wyjechac z Kuby, plakal ze to musial zrobic i w USA juz nie mogl sobie pozwalac na to co na Kubie. Wiec sie wzial i zabil.

      Ciekawe bylo ogladac te jego meble sprzed wojny tam. Komunistyczne ktore ja mialem bylo dokladniej robione to naprawde byly nedzne techniczne czasy i w USA wtedy.
      A za pokoj placil 2$ na dzien, tak mi powiedzieli. Za tyle to ja bym tez w Polsce sobie na stale pokoj w jakims hotelu wynajal ale niestety to nie ten peniadz.
      • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 17.02.25, 22:57
        > I mi wyszlo ze Hemingway byl gejem ale sie kryl z tym.

        To nawet ciekawy wniosek. W Paryżu lansowała go Gertruda Stein, która żyła z Alicją B. Toklas, polską żydówką, a wyglądała jak mężczyzna w spódnicy.
        • boomerang Re: Honor czy zycie socjalne 17.02.25, 22:59
          Myślę że Hemingway byłby lepszy od Trumpa do dogadania się z Putinem. Dwa samce alfa.
          • polski_francuz Alfa czy beta? 18.02.25, 10:36
            boomerang napisał:

            " Myślę że Hemingway byłby lepszy od Trumpa do dogadania się z Putinem. Dwa samce alfa. "

            To putin jest tez pedalem? No cos takiego...

            PF
            • jorl11 Re: Alfa czy beta? 18.02.25, 11:40
              polski_francuz napisał:

              > boomerang napisał:
              >
              > " Myślę że Hemingway byłby lepszy od Trumpa do dogadania się z Putinem. Dwa
              > samce alfa. "

              >
              > To putin jest tez pedalem? No cos takiego...


              boom jest pedalem i szuka wszedzie swoich kumpli od wyra
              • boomerang Re: Alfa czy beta? 18.02.25, 11:58
                to ty Joschka jesteś samcem alfa, jak Putin i Hemingway, tylko jeszcze nie do końca uświadomionym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka