stefan4
26.06.25, 10:08
Przez dłuższy czas Trump tam się turlał, dokąd kopnął go Putin.
Potem został Putinowi odebrany przez Netanjahu i użyty do napaści na Iran, którą to napaść Trump posłusznie wykonał. Doszło nawet do tego, że ośmielił się Putinowi odszczeknąć:
,,— As you know Vladimir called me up. He said, 'Can I help you with Iran?'
I said, 'No, I don't need help with Iran. I need help with you.'''
Ciekawe, czy tej hardej odpowiedzi istotnie udzielił, czy tylko sobie ją zmyślił dla dziennikarzy. A jeśli udzielił, to jak długo potem nogi mu się trzęsły...
Ostatnio do meczu w kopanie Trumpa włączył się niespodziewanie Mark Rutte w imieniu NATO i (przynajmniej chwilowo) wykopał Trumpa spod nóg Netanjahu, zasypując go komplementami, słodkościami i pochwałami:
,,You will achieve something NO American president in decades could get done.''
,,Europe is going to pay in a BIG way, as they should, and it will be your win.''
I na temat zbesztania Netanjahu przez Trumpa:
,,daddy has to sometimes use strong language''
Najwyraźniej Rutte jest przekonany, że Trumpem łatwiej jest sterować kopniakami nie silnymi, ale delikatnymi i wyrafinowanymi technicznie.
Czas pokaże, która technika gry w Trumpiłkę nożną okaże się najskuteczniejsza.
- Stefan