stefan4
20.03.26, 16:34
Są tacy, których trudno zadowolić...
Netanjanu zrobił Putinowi wielki prezent z tym atakiem na Iran przy użyciu Trumpa. Skutkiem tego ataku
• dramatycznie wzrosły (i nadal rosną) ceny ropy, co poprawia finanse Rosji;
• Trump zniósł sankcje na rosyjską ropę, więc Rosji bardzo poszerzył się rynek;
• Ukraina nie będzie dostawać zamówionej w USA broni, bo ta broń musi przede
wszystkim zasilić usawską napaść na Iran, a wcale nie jest jej za dużo.
Jednak Putina ten prezent cieszy mniej, niż mogłoby się wydawać. Otóż jak wiadomo (np. stąd, ale jest też w wielu innych miejscach) Putin ostatnio boi się pokazać na Kremlu. To po tym, jak Netanjahutlerowcy zamordowali Ajatollaha Chamenejego. Ponoć pomogło im w tej zbrodni whakowanie się w ukryte kamery w otoczeniu Ajatollaha, dzięki czemu dokładnie wiedzieli, gdzie on kiedy przebywa. Putin obawia się tego samego: że Ukraińcy mogą zamachnąć się na niego, korzystając z dokładnej wiedzy o jego ruchach. Dlatego nie pojawia się na Kremlu, również pełnym kamer.
W Moskwie ostatnio bardzo słabo działa internet. Podobno to po to, żeby ew. zamachowcom na Putina utrudnić komunikację. To paraliżuje m.in. płacenie kartą w sklepach.
Stolica wielkiego kraju wraca do XIX wieku dlatego, że car ma pietra...
- Stefan