tocqueville
12.03.05, 19:39
ARTUR ADAMSKI
Decyzja sprzed dwóch lat, by wziąć udział w wojnie w Iraku, była najśmielszym
krokiem polskiej polityki ostatnich lat oraz sporym wstrząsem dla wielu
naszych partnerów.
Podjął ją postkomunistyczny prezydent i takiż rząd, choć poparcie zyskała
głównie w środowiskach prawicowych. Oczywiście – wysyłaniu wojska nad Zatokę
Perską towarzyszyły wypowiedzi odwołujące się do poczucia odpowiedzialności za
bieg wydarzeń w świecie i prawie do wolności uciskanych narodów. I cokolwiek
by nie powiedzieć o metodach, skuteczności i zasadności podejmowanych działań
– nie do zakwestionowania jest nadrzędna prawda, że jesteśmy po słusznej
stronie i wspólna misja, choć związana z brutalnością i nie wolna od patologii
– jest działaniem uzasadnionym i wynikłym z wysokich intencji. Ten nasz
odważny, brzemienny w skutki krok interpretować chyba należy jednak przede
wszystkim jako dążenie do znaczącego zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi i
umocnienia pozycji naszego państwa. Na ile się to udało? (...)
Wysłanie kontyngentu wojskowego do Iraku dało też częściową odpowiedź na
pytanie - na ile możemy być politycznym liderem tego, co Amerykanie nazwali
„Nową Europą”. Odpowiedź jest raczej twierdząca. Powtórzone po nas przez kilka
krajów naszej części Europy „tak” dla Stanów – niektórzy skomentowali jako
przejaw tego, że „Polska to potencjalne półmocarstwo regionalne”.
Po dwóch kosztownych latach jesteśmy mądrzejsi o bardzo wiele doświadczeń.
Stoimy też ciągle przed ryzykiem utraty wszystkich, z tak wielkim trudem
uzyskanych korzyści politycznych. Stałoby się tak np. wtedy, gdybyśmy
zdecydowali się w krótkim czasie z Iraku wycofać. Byłoby to tym bardziej
błędne, że niedawne wybory w tym kraju są prawdziwym, długo oczekiwanym
sukcesem misji, w której bierzemy udział. Ze Stanów natomiast zaczynają
napływać sygnały, że polski wysiłek może być niedługo nagrodzony. W kongresie
USA trwa dyskusja o zbudowaniu specjalnych relacji z najważniejszymi
sojusznikami Ameryki.
całość zabacz:
www.rubikkon.pl/Numer4/swiat-dwalataubokuusarmy.htm