trawozerca kolejny durny temat gony tworcow South Park :/ 21.03.05, 06:23 idiotyzm... Odpowiedz Link Zgłoś
galt sprostowanie.... 21.03.05, 06:38 jej rodzice oferuja od dluzszego czasu wlasnie pelna odpowiedzialnosc (finansowa i organizacyjna) za jej zycie. Kilku lekarzy zaoferowale sie pomagac jej zadarmo do konca. Interes rodzicow nie ma wiec zadnej konsekwencji finansowej dla meza... poza oczywiscie wyplata z ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 KLAMSTWO JUZ W T Y T U L E!!!! :-(((((((((((((((( 21.03.05, 06:59 "Czy konserwatywny Kongres i prezydent Bush po raz kolejny nie pozwolą jej umrzeć?" Po czym dowiadujemy sie, ze "Ameryka jest podzielona", tysiace ludzi pikietuja szpital, a w obronie zycia corki staje wlasna Matka! Osobiscie uwazam, ze ostatnia wola pani Schiavo ( A SPORZADZILA ona niedwuznaczna notarialna "living will" w tej materii) powinna byc respektowana. Ale nie zmienia to faktu, ze debata w tej sprawie ma charakter OGOLNBOKRAJOWY, a wiekszosc Amerykanow opowiada sie za respektowaniem zycia za wszelka cene (tak, dotyczy to rowniez aborcji, a zwlaszcza tzw. "partial birth"!). Raz jeszcze za wszystkim co zle z punktu widzenia laickiej Lewicy stoi "administracja Busha i popierajacy ja neokoni"!! ;-)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
galt dido 21.03.05, 07:02 zgoda - ale tak jak pisalem wczesnie - pismaki z Gazety maja jeszcze dluuuuga dorge to przejscia aby pojac prawdziwe dzinnikarstw. Wiekszoc moglaby pisywac w sensacyjnych brukowcach. Zaraz... cofam swoje oburzenie, oni sa w porzadku, to jestem w zlym miejscu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dawid.kingloff co ten redaktorzyna znowu wypisuje... 21.03.05, 06:53 "Czołowi politycy Partii Demokratycznej nie sprzeciwiają się akcji w Kongresie. Boją się reakcji centrowych wyborców, dla których Schiavo nie jest śmiertelnie chorą pacjentką, domagającą się skrócenia cierpienia" a skad wiadomo, ze pacjentka domaga sie "skrocenia cierpienia" skoro redaktorzyna napisal wczesniej, ze nie ma woli i swiadomosci? no ale pewnie skoro wybiorcza, organ mully michnika, tak pisze to tak ono musi i byc. i kropka. redaktorzyna to wie i sam by jej ta rurke odlaczyl. kurde, jaka ta ameryka zacofana. nic dziwnego, "Gazety" nie widzialem tutaj nigdzie. :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
galt niestety zgadzam sie 21.03.05, 07:00 pismaki Gazety bardzo czesto "improwizuja". W swicie niedoskonalej inormacji, takiej jak polski rynek informacyjny czesto uchodzi im to bezkarnie. Czesto nie wiem jednak na ile jest to programowe a na ile wynikiem poprostu kiepskiego kunsztu zawodowego. Niektorym wydaje sie, ze pisanie poprawna polszczynza jest wystarczaja umiejetnoscia dziennikarska. W odroznieniu do Gazety, zdecydowanie niezgadzam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
galt KONGRES ZATWIERDZIL USTAWE 21.03.05, 06:55 nakazujaca sadowi federalnemu ponwne rozpatrzenie decyzji, co wymusi podlaczenie Terri do tuby zywiacej do czasu przeanalizowania sprawy przez sad federalny. Odpowiedz Link Zgłoś
aner1 Re: Czy pozwolą umrzeć Terry Schiavo? 21.03.05, 07:01 Skracając cierpienia, zagłodzić na śmierć - jakież to humanitarne! Odpowiedz Link Zgłoś
horsefish Re: Czy pozwolą umrzeć Terry Schiavo? 21.03.05, 08:00 Tytuł powinien brzmieć: Czy pozwolą żyć Terry Schiavo? Odpowiedz Link Zgłoś
ubu_roy telewizyjni hipokryci 21.03.05, 08:03 Ciekawy jestem kogo jeszcze beda torturowac te religijne malpy po to tylko zeby sie dobrze czuc w swojej glupocie ? Przeciez Terry Shiavo juz dawno nie zyje !!! Najwidoczniej wszyscy ci doskonale czujacy sie ze swoja domniemana swietoscia wynikajaca z ich religijnego dogmatyzmu maja przedewszystkim siebie na mysli. Jako zywe trupy funkcjonujace bez mozgu poprostu dzialaja we wlasnym interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: telewizyjni hipokryci 21.03.05, 11:12 Ubu czyli to chyba upiór się uśmiecha. Jakby nie żyła to dawno by poszła na części zamienne. Cadever bez zaklemowania to gorący towar. Tymczasem osoba, o której mówisz jest żywa. EEG wykazuje zapis fal mózgowych, a objawy neurologiczne nie wykazują odmóżdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
foresta GDY UMARŁ MÓJ OJCIEC 21.03.05, 09:00 Musiałam napisać podanie/prośbę do szpitala, o to by nie przeprowadzano sekscji zwłok! Zaznaczam ze ojciec zmarl smiercia naturalna na raka. Tak to jest ustawione. To nie szpital zwraca sie do rodziny o ewentualne przeprowadzenie sekcji. Szpital, czyli system, czuje sie wlascicielem zwlok naszych najblizszych. Kompletne dno. To przyklad jak daleko odebiera sie nam wolnosc osobista. Jak bardzo daleko siega ingerecja. Zaczyna sie od zakazow handlu w niedziele, poprzez pietnowanie antykoncepcji, zakaz aborcji, a konczy sie na podaniach o nie przeprowadzenie sekscji zwlok naszych najblizszych i decydownie o tym, czy ktos bedac w stanie beznadziejnym ma prawo spokojnie umrzec czy nie. Prawica odbiera wolnosc osobista obywateli, jest bardzo w tym podobna do kominizmu tylko wystepuje pod innymi sztandarami. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: GDY UMARŁ MÓJ OJCIEC 21.03.05, 11:25 Forest tu kompletnie mylisz pojęcia. W Polskim prawie autopsja zwłok jest obowiązkowa. Nie musi jej wykonywac szpital, może zrobić prokurator w zakładzie medycyny sądowej. Prawo mówi jednoznacznie, że właścicielem ciała człowieka jest sam chory. Więc rodzina nie może decydować o wykonaniu lub nie autopsji pośmiertnej. Odstąpianie od autopsji następuje jeśli chory wyraził oświadczenie woli nie wyrażające zgody na takie badanie. Wystarczy, że potwierdzi to rodzina, że w jej obecności tego dokonał. Oświadczenie woli nie ma mocy prawnej, jeśli. 1. chory zmarł przed upływem 12 godzin od przyjęcia do szpitala. 2. nie pstawiono rozpoznania 3. istnieje podejrzenie czynu karalnego Decyzję od odstąpienia od autopsji podejmuje dyrektor jednostki. W Polsce zbyt często odstępuję się od wyników autopsji, dlatego, że szpital musi zapłacić jej koszty, które nie będą refundowane. Właściwie mogę zarzucić dyrektowi uchybienie w stosunku do przepisów. Nie wziął od państwa oświadczenia woli, że chory nie wyraził zgody na autopsję za życia. Nie wiem czy uważa Pan, że prestępca zabijający człowieka powinien mieć prawo do likwidowania dowodów zbrodni w majestacie prawa. Wielu starych ludzi jest zabijanych przez rodziny, czy to oni mają prawo decydowac o tym. Autopsja jest tez ważnym elementem edukacji lekarza, ma on możłiwośc oceny co stało się z chorym. Medycyna dalej pozostaje sztuką. Poza tym wchodza też względy epidemiczne, nie wykonannie autopsji może doprwadzić do nierozpoznania choroby wysokozakaźnej. Ile osób musiałoby umrzeć według towjej wiedzy, aby można było rozpoznać chorobę Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Amerykanska HIPOKRYZJA.... 21.03.05, 11:47 Republikanie, ktorzy na kazdym kroku obcinaja wydatki na cele socjalne, miedzy innymi na opieke nad przewlekle chorymi chca wygladac na obroncow zycia, raczej wegetacji swoich ofiar... Czy ktos widzial jak wyglada zycie osob starych, przewlekle chorych, umyslowo uposledzonych, ktorzy nie maja wystarczajacych funduszy na przyzwoity drogi dom opieki...????? Na poczatku swojej kariery w Ameryce, nie znajac angielskiego, znalazlem dorywcza prace jako malarz pokojowy w jednym z takich domow na Manhattanie (10 Avenue na wysokosci 40 Street) prowadzonym przez pana Schwartza, Zyda rumunskiego, ktory znal dobrze jezyk polski. To byl jeden wielki koszmar. Budynek 10 pietrowy, ktorego jedymi pokojami z tzw view byly okna wychodzace na frontowa ulice, pozostale okna wychodzily na budynki sasiadow odlegle o 2 metry. W tym budynku mieszkalo kilkuset biedakow, utrzymujacych sie glownie z Social Security Benefits, dofinasowanych przez miasto NYC. Ludzie starzy, chory, schizofrenicy bez lekarza, pielegniarki czy jakiejs pomocy medycznej. Pomagaly czasem sprzataczki choc to do nich nie nalezalo... Kazdego ranka i wieczora manager w towarzystwie policjanta i lekarza z sasiedztwa robili obchod po budynku. Sprawdzali czy wszyscy jeszcze zyja, Gdy nikt nie odpowiadal i drzwi byly zamkniete wylamywali drzwi...... Niemal kazdego dnia znajdowali kogos niezywego. Bez wzywania pogotowia lekarz natychmiast wypisywal akt zgonu i klient jechal do kostnicy... Moim zadaniem bylo wymalowanie pomieszczenia, naprawa wylamanych zamkow i przygotowanie pokoju dla nastepnego nieszczesnika. Procedura wygladala nastepujaco: Bralem gleboki wdech, otwieralem pokoj i zapalalem swiatlo, i na tym jednym wdechu musialem uchylic zaluzje i otworzyc podwojne okno, pootwierac wszystkie szafy, szuflady, szafki i ...szybko uciekac jezeli na godzine jezeli nie chcialem zwymiotowac od smrodu czy widoku tysiecy karaluchow.... Po godzinie gdy karaluchy uciekly lub sie pochowaly zaczynalem szpachlowanie i malowanie. Sciany i meble byly obrudzone krwia, odchodami, wykladzina smierdziala moczem.... Wszystko (sufit, sciany, drzwi, okna od srodka) malowano jednym bialym kolorem, lateksowa emulsja. Gdy karaluch nie zdazyl uciec byl przymalowany... Na cale odnowienie pokoju i posprzatanie musiala wystarczyc jedna dniowka... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Amerykanska HIPOKRYZJA.... 21.03.05, 14:38 ta, tak, heraldku, te karaluchy tez byly specjalne, wiesz, zydowskie.... one nie uciekaly w niesamowitym tempie, jak wiekszosc karaluchwow nie zydowskich, one czekaly, az ty je zamalujesz.... nie ma to, jak wszedzie gdzie mozna, nawet jak sie wymysla, wsadzic zyda, niech ci bedzie nawet rumunski, co zna swietnie polski...., takich tez jest na kpy, a co, uczyli sie polskiego, te rumunskie zydy.... Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Uderz w stol a semita sie odezwie.... 21.03.05, 15:26 Wbrew temu co sugerujesz nie o tego rumunskiego Zyda chodzi choc to byla niezla menda. Byl wyrachowany do granic mozliwosci. Dawal tylko jedno 3-gallonowe wiadro rozcienczonej farby na pokoj niezaleznie jak wielki i brudny byl pokoj. Placil stala stawke ($50) za malowanie pokoju a chcial zeby malarz byl rowniez stolarzem., elektrykiem i robil to wszystko za frajer... Jezeli znasz nowojorskie realia to zapewne wiesz ze wyznawcow Mojzesza jest w NYC wiecej niz w calym Izraelu. A dla Zyda zaden bizness nie smierdzi... Zauwaz, ze nie porownalem tego US Welfare Hotel do Ausschwitz... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Uderz w stol a semita sie odezwie.... 21.03.05, 20:55 nu, heraldek, co ja ci ide powiedziec? nalezy ci sie conajmniej nobel za to nie porownanie tego hotelu do auschwitz.... nu, 2 noble, niech bedzie, mam gest... Odpowiedz Link Zgłoś
meszko Re: Czy pomogą umrzeć pisakom z wyborczej? 21.03.05, 16:54 Nie chce się człowiekowi długo rozmawiać z mordercami, jakimi są ludzie uważający, że mają prawo decydować o jakości życia. Wszyscy, łącznie z pisakami mącącymi ludziom w głowach kłamliwym, okropnie mordeczym hasłem tzw. "godnej śmierci" powinni się nad sobą zastanowić. Może skorzystać z propagowanego przez siebie hasła? Najciekawsze, że zło czy czyniący mienią się dobroczyńcami ludzkości. O zgrozo! Rację miał Jan Paweł II wiele lat temy mówiąc o cywilizacji śmierci, na co tak zżymały się pismaki z waszej gazety. Być może jak już wyzdychają pogrobowcy komunizmu, nazizmu czy pokolenie 68' (skorzystają z dobrej śmierci!)świat zmądrzeje i stanie się lepszy. Choć nie wiadomo, bo te bydlęta zostawią po sobie masę zwiedzionych ludzi. Jeśli nie rozumiecie, że takimi tekstami stawiacie się na równi z Hitlerem, Stalinem, spartanami, etc. to nic nie rozumiecie. Jesteśćie współodpowiedzialni za mordowanie nienarodzonych dzieci przez matki "przekonane" przez tzw. "elity" (tfu), że to nic wielkiego. Teraz chcecie zabijać chorych, starych, potem nieproduktywnych, mało wydajnych, grubych, etc. Staram się nie czuć dla was pogardy, ale trudno o nią. Niech was cholera, chorzy z nienawiści do ludzi propagandyści. P. S. I tak zostanę uznany za siejącego niedobre emocje, więc dodam, że może jeszcze z "dobrej śmierci" skorzystają osoby jąkające się...? Odpowiedz Link Zgłoś
olutka_2 Re: Czy pozwolą umrzeć Terry Schiavo? 21.03.05, 17:40 Moim zdaniem trzeba powołać konsylium neurochirurgów, ale nie z tego szpitala, w którym przebywa Terry. W tej chwili to konsylium powinno być albo z innego stanu albo z innego kraju w przeciwnym razie znowu będzie podejrzenie, że są nieobiektywni.Czytając artykuły w internecie i oglądając TV można stwierdzić tylko jedno, że Terry jest traktowana jak rzecz a nie jak człowiek. Rozumiem jej męża, jeżeli ona jest w takim stanie 15lat i nie ma żadnych szans na poprawę to jestem za tym,żeby odłączyć Terry od rurki.W pewnym sensie rozumiem jej rodziców oni nie chcą się pogodzić z diagnozą lekarzy, ponieważ Terry jest ich dzieckiem.To co w tej chwili robi prezydent i rząd USA jest nieludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Nie powinni 21.03.05, 19:31 Nie przekonuje mnie wielokrotnie powyzej przytaczany w roznych formach taki argment: "tej kobiety nie można już w żaden sposób i ponad wszelką wątpliwość (środowisko lekarskie i sąd to potwierdzają w USA) uratować, jej stan już sie nie zmieni." Nie wiemy "ponad wszelką wątpliwość" czy nie ma absolutnie zadnej szansy na poprawe stanu pacjentki przez zastosowanie nowych metod leczenia, ktore moga zostac wynalezione w przyszlosci siegajacej naturalnej granicy jej zycia tej osoby. (Czyli podczas nadchodzacych 40 do 50 lat.) Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Nie powinni 21.03.05, 20:58 myslisz, droga damo, ze w ciagu tych lat znajdzie sie jakas metoda przywrocenia zniszczonych tkanek mozgowych przynajmniej czesciowo do stanu normalnego???? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Nie powinni 21.03.05, 21:26 dana33 napisała: > myslisz, droga damo, ze w ciagu tych lat znajdzie sie jakas metoda przywrocenia > > zniszczonych tkanek mozgowych przynajmniej czesciowo do stanu normalnego???? Nie musi to byc regeneracja dokladnie tych samych komorek zniszczonych. Ale byc moze bedzie mozliwe: * Sklonienie pozostalych istniejacyh komorek do przejecia funkcji pelnionych porzednio przez te zniszczone. * Sklonowanie nowych wlasnych komorek nerwowych i wlaczenie ich do systemu. * Skuteczne uzycie przeszczepu. * Moze cos jeszcze innego, czego nawet nie potrafimy teraz nazwac ani sobie wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Nie powinni 21.03.05, 22:43 zazdroszcze ci twojego optymizmu, ale daj bog, zebys miala racje.... ja czekam juz dziesiec lat na jakis postep w cukrzycy.... pewnie dlatego jestem dosc pesymistyczna jesli chodzi o mozg... :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
odtomka Dziwna hipokryzja 21.03.05, 23:40 W ostatnim tygodniu w konserwatywnym Texasie sad zmusil szpital do odlaczenia aparatury utrzymajacej przy zyciu dziecko sad poparl szpital z czysto ekonomicznych wzgledow. Stalo sie to wbrew woli matki ktora podala szpital do sadu i twierdzila ze mozna dzicko uratowac poprzez zabieg chirurgiczny. Dzicko zmarlo. Zaden Republikanin nawet nie wzruszyl ramionami. Problem w tym ze dziecko mialo czarna matke i jej lzy nikogo nie obchodzily. Teraz latwiej jest pokazac placzaca biala matke w telewizji by wzruszyc bialych wyborcow. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Nie powinni 21.03.05, 23:45 dana33 napisała: > zazdroszcze ci twojego optymizmu, ale daj bog, zebys miala racje.... To co pisze to nie swiadectwo mojego optymizmu a jedynie tego ze uwazam iz nie mozna podjac decyzji takiej jak ta o czyims zyciu na podstawie spodziewanego przebiegu wypadkow w przyszlosci gdyz o przyszlosci nie wiemy nic "ponad wszelką wątpliwość". > ja czekam juz dziesiec lat na jakis postep w cukrzycy.... pewnie dlatego jestem > dosc pesymistyczna jesli chodzi o mozg... :((((( Rozwoj nauk ma to do siebie ze jest nieliniowy i prosty uplyw czasu niewiele ma z nim wspolnego. Juz wielokrotnie przypadkowe i nagle odkrycie czynilo mozliwym dzis to co bylo nie do pomyslenia jeszcze wczoraj. Czesto pomaga takze pojawienie sie nowego badacza dzialajacego wystarczajaco inaczej lub chocby po prostu odwazniej niz wszyscy inni przed nim. Mam wystarczajaco sporo lat zeby osobiscie pamietac jak wielkim szokiem i sensacja byl pierwszy przeszczep serca. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Nie powinni 22.03.05, 08:42 hmm, ten przeszczep to ja tez pamietam... decyzje juz podjeto... za pare dni nikt juz nie bedzie myslal ani o terri ani o jej mezu ani o jej rodzicach.... a oni beda musieli gorzej lub lepiej dostosowac sie do tej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Nie powinni 22.03.05, 14:58 dana33 napisała: > za pare dni nikt juz nie bedzie myslal ani o terri ani o > jej mezu ani o jej rodzicach.... Mysle ze bedzie inaczej i ze myslec o nich bedzie jeszce wielu ludzi wielokrotnie w przyszlosci. Oni nie zostana zapomniani. Znikna jedynie z pierwszych stron gazet i pierwszych minut dziennikow TV ale powstaje wlasnie precedens sadowy, ktory wedlug mnie moze mniec jeszcze wiekszy wplyw na przyszlosc spoleczenstwa Ameryki niz sprawa Roe vs. Wade. Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez Re: Nie powinni 22.03.05, 15:02 dana , ja wszystko rozumiem , ale mi napisz 1. nie wiemy co Terry by sobie zyczyla wiec 2. Jezeli jej rodzice CHCA sie nia zajac i biora na siebie ta odpowiedzialnosc to dlaczego mamy ja zabijac a nie pozwolic jej zyc????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski hm... 22.03.05, 21:20 to po "warzywach" przyjdzie pewnie kolej na psychicznie chorych (wiadomo ze nie kumaja jak zyja) na kim sie to skonczy zydach czy mankutach? Odpowiedz Link Zgłoś
odtomka Nawet federalny sad nie zajmuje stanowiska 21.03.05, 23:30 po tej demonstracji. Lecz wiadomo ze to teraz to wielka sprawa polityczna wiec administracja dopnie swego. Odpowiedz Link Zgłoś