Dodaj do ulubionych

Poniedzialek - 6-ta rano, z minutami

28.03.05, 16:29
Czy wiecie gdzie i jaka jest wasza przyszlosc ? W biednej Polsce narod
swietuje, drugi dzien z rzedu, a w bogatej Ameryce zaczyna sie nowy dzien
pracy. Cos tu nie gra.

narazie
Obserwuj wątek
    • negevmc To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 16:52
      rattler napisał:

      > Czy wiecie gdzie i jaka jest wasza przyszlosc ? W biednej Polsce narod
      > swietuje, drugi dzien z rzedu, a w bogatej Ameryce zaczyna sie nowy dzien
      > pracy. Cos tu nie gra.
      >
      > narazie

      Ciekawe jak to jest w innych krajach i w Polsce. Jest tu na forum duzo ludzi z
      roznych stron swiata. Ciekawe byloby porownanie ile wolnych dni w ciagu roku
      jest w roznych krajach i ile prawem zapewnionego urlopu.

      Wolne od prawcy dni w Izraelu:
      Rosz ha-Szana (Nowy Rok) 2
      Jom Kipur (Sadny Dzien) 1
      Sukot+Simhat Tora (Sw. Szalasow) 2
      Pesah 2
      Yom ha-acmaut (Dzien niepodl.) 1
      Szawuot 1

      Razem 9

      Przez pierwsze 6 lat pracy przysluguje 12 dni urlopu w roku.



      • rattler Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 17:21
        Tutaj wszystko zalezy od indywidualnej umowy miedzy toba i pracodawca czy
        zwiazkiem, ktory cie reprezentuje. Jedno jest pewne, federalni, stanowi i
        miejscy pracownicy, swietuja czesciej i dluzej od tych, w prywatnym sektorze. O
        naszym publicznym sektorze edukacji szkoda gadac.

        Pozatym u nas jest troche inaczej, powiedzmy ze 4-th of July wypadnie w weekend
        czy czwartek to zazwyczaj pracodawca wspanialomyslnie dorzuca platny lub nie
        piatek czy poniedzialek jako dzien wolny od pracy.

        Nowy rok potencjalnie 3 dni
        Easter (wypada w niedziele)
        July 4-th (weekend) potencjalnie 3 dni
        Labor Day (pierwszy weekend we wrzesniu) potencjalnie 3 dni
        Thanksgiving Day (weekend) potencjalnie 3 dni
        Christmas 1 dzien potencjalnie 3 dni

        Ci na panstwowych posadkach maja duzo wiecej, np. Presidents, M L King,
        Veterans, Kolumbus, Days and on...

        narazie

        ---------------------------------------------------

        Wolne od prawcy dni w Izraelu:
        Rosz ha-Szana (Nowy Rok) 2
        Jom Kipur (Sadny Dzien) 1
        Sukot+Simhat Tora (Sw. Szalasow) 2
        Pesah 2
        Yom ha-acmaut (Dzien niepodl.) 1
        Szawuot 1

        Razem 9

        Przez pierwsze 6 lat pracy przysluguje 12 dni urlopu w roku.
        • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:23
          rattler napisał:

          > Tutaj wszystko zalezy od indywidualnej umowy miedzy toba i pracodawca czy
          > zwiazkiem, ktory cie reprezentuje. Jedno jest pewne, federalni, stanowi i
          > miejscy pracownicy, swietuja czesciej i dluzej od tych, w prywatnym sektorze.

          Ach tak jest wszedzie. U nas takze panstwowi pracownicy maja wiecej
          urlopu (zazwyczaj) i wiecej dni wolnych.
          Te ktore wymienilem naleza sie "jak psu zupa". Oczywiscie jak wszedzie sa
          wyjatki. Ja tez mam wicej dni urlopu niz prawo przewiduje - po prostu
          wytargowalem je.

          Jest jeszcze jedna rzecz, o ktroej nie wspomnialem. Swieta w judaizmie
          zaczynaja sie wieczorem wiec przed kazdym swietem pracuje sie wg. prawa tylko
          pol dnia tak aby zdazyc na swieto do domu.

          > Pozatym u nas jest troche inaczej, powiedzmy ze 4-th of July wypadnie w
          > weekend czy czwartek to zazwyczaj pracodawca wspanialomyslnie dorzuca platny
          > lub nie piatek czy poniedzialek jako dzien wolny od pracy.

          Slyszalem o takich przypadkach wspanialomyslnych pracodawcow ale traktuje
          je jako legendy ;-)

          • migselv Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:55
            W Danii kazdemu, nie zaleznie gdzie jest zatrudniony, przysluguje 5 tyg. urlopu.
            Oprucz tego:
            Nowy Rok: 3 dni
            Passke (Easter): 5 dni (lacznie z weekendem)
            St.Bededag (nie znam odp. plskiego) dzien modlow: 1 dzien
            Zielone Swiatki: zwykle:2 dni
            Boze Narodzenie: zwykle 3dni

            Wszystkie dnie chorobowe sa oplacane w 100% przez pracodawce:-) Wystarczy
            zadzwonic rano, ze zle sie czujesz i masz dodatkowy dzien wolny:-)

            Ciekawostka: kilka lat temu w czasie strajkow domagano sie nie podwyzek
            pieniznych, lecz zwiekszenia dni urlopow.
            • migselv Re: PS 28.03.05, 19:02
              Zapomnialem o waznym Swiecie, amianowicie:
              W nieno Wstapienie: 1 dzien
            • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:05
              migselv napisał:

              > Ciekawostka: kilka lat temu w czasie strajkow domagano sie nie podwyzek
              > pieniznych, lecz zwiekszenia dni urlopow.

              Moja corka chce studiowac w Danii (po wojsku) - ciekawe czy czytala
              o tych warunkach socjalnych czy "tak sobie" rzyszlo jej do glowy ;-)
              • migselv Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:13
                Byloby napewno dobrze, zeby sobie poczytala:-)

                Ale to nie dotyczy studiujacych:-) Oni sobie sami ustalaja "czas pracy".

                Tu jest jeszcze cos takiego, jak "elastyczny" dzien pracy. Polega to na tym, ze
                musisz byc w firmie, np. od 9-ej do 14-tej. Reszte sam sobie regulujesz. Dzien
                pracy to (nie pamietam dokladnie, bo juz jestem poza rynkiem pracy) 7,30 godz.
                Jesli masz tzw. godziny nadliczbowe, mozesz je wykorzystac w polaczniu z
                urlopem, swietami. lub poprostu jako dnie wolne.
                Dobre nie?
                • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:18
                  migselv napisał:

                  > Byloby napewno dobrze, zeby sobie poczytala:-)

                  No ja jej opowiadalem o Danii - tyle co sam wiem czyli ... z filmu o gangu
                  Olsena :-)))))

                  > Jesli masz tzw. godziny nadliczbowe, mozesz je wykorzystac w polaczniu z
                  > urlopem, swietami. lub poprostu jako dnie wolne.

                  Tak jest chyba wszedzie tyle, ze moze nie ma takiego oficjalnego prawa (np u
                  nas)

                  > Dobre nie?
                  No nie przepracowujecie sie. Zastanawiajace, cud gospodarczy ? organizacja
                  pracy ? czy po prostu dazycie do samounicestwienia ?
                  • migselv Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:37
                    negevmc napisał:

                    >
                    > No ja jej opowiadalem o Danii - tyle co sam wiem czyli ... z filmu o gangu
                    > Olsena :-)))))

                    :-)))))))))))

                    >
                    > > Jesli masz tzw. godziny nadliczbowe, mozesz je wykorzystac w polaczniu z
                    > > urlopem, swietami. lub poprostu jako dnie wolne.
                    >
                    > Tak jest chyba wszedzie tyle, ze moze nie ma takiego oficjalnego prawa (np u
                    > nas)

                    Tu jest oficjalne.

                    >
                    > > Dobre nie?
                    > Zastanawiajace, cud gospodarczy ? organizacja
                    > pracy ? czy po prostu dazycie do samounicestwienia ?

                    Pewnie wszystko naraz:-)))
            • manny_ramirez Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:20
              Boze, to kiedy Wy tam w Danii tak w ogole pracujecie co??
              • migselv Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:32
                manny_ramirez napisał:

                > Boze, to kiedy Wy tam w Danii tak w ogole pracujecie co??


                W miedzyczasie:-))))

                A mimo to udalo im sie stworzyc kraj o bardzo wysokim systemie socialnym.

                Moze dlatego ciagnelo tu wielu "leniuchow". Dzisiaj Dania placi olbrzymie sumy
                na utrzymywanie "obcych". Na szczescie, to sie juz konczy, po tym, jak
                wprowadzono pewne ograniczenia.
                • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:41
                  migselv napisał:

                  > Moze dlatego ciagnelo tu wielu "leniuchow". Dzisiaj Dania placi olbrzymie
                  sumy
                  > na utrzymywanie "obcych". Na szczescie, to sie juz konczy, po tym, jak
                  > wprowadzono pewne ograniczenia.

                  Kurde to u Was tez ????
                  Myslalem, ze to tylko Izrael taki niehumanitarny.
                  • manny_ramirez imigracja to powazna sprawa 28.03.05, 19:43
                    humanitarnosc, niehumanitarnosc a mnie na przyklad cholera bierze jak miliony
                    nielegalnych tu pracuje. Moja rodzina wiele przeszla zanim legalnie sie tu
                    dostala . nie widze powodu dlaczego inni maja miec latwiej. Mozesz to nazwac
                    niehumanitarnoscia ale trudno.
                  • migselv Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 20:17
                    Dunczycy, generalnie to bardzo tolerancyjny narod.

                    Kiedys przyjmowano tu wszystkich z krajow "konfliktowych". Udzielano azylu i
                    prawa pobytu bez wiekszych problemow. W pewnym jednak momencie spoleczenstwo
                    dunskie zaczelo protestowac, bo nagle sie okazalo, ze naplyw "obcych" jest
                    zupelnie niekontrolowany. To spowodowalo, ze partia skrajnie prawicowa uzyskala
                    olbzymie poparcie w poprzednich wyborach, a wladze objeli partie, ktore
                    wykorzystali nastroje dunczykoww. W ostatnich 4-ch latach naplyw "obcych" spadl
                    o 70% (mysle). Mimo to Dania ciagle jest na czolowych miejscach pod wzgledem
                    pomocy "slabym". Szczegolnie pod wzgledem pomocy humanitarnej.
          • manny_ramirez Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:19
            Nie to nie legendy u nas w firmie czasami taka wspanialomyslnosc okazuja:)
            • negevmc Zdaza mi sie bywac w Londynie 28.03.05, 19:23
              manny_ramirez napisał:

              > Nie to nie legendy u nas w firmie czasami taka wspanialomyslnosc okazuja:)

              w pewnej wspolpracujacej z nasza firmie. Tam tez duzo mniej niz my pracuja
              a wiecej zarabiaja! Wspominam o tym bo to bardzo podobna do naszej firma
              wiec latwo porownac warunki pracy.
              • manny_ramirez Re: Zdaza mi sie bywac w Londynie 28.03.05, 19:25
                dlatego tez Europejczyc maja nas Amerykanow w pogardzie, pracowac nie musza a
                placi i tak im placa:)))
          • rattler Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 19:26
            Tell me about it :) Kiedys musialem siedziec kilka godzin dluzej w pracy w
            piatek po poludniu na Valentine's Day, bo jakis 'pingwin' (orthodox) zostawil
            auto na srodku drogi o zachodzie slonca przy wyjezdzie z tunelu na Chesapeake
            Bay Bridge i poszedl na nogach do domu. Ten co mial mnie zastapic i kilka tys
            innych kierowcow siedzieli w korku.

            Moja naj niezbyt w to wierzyla, ale zobowiazalem kolege do wyprostowania zajscia
            i reszta wieczoru byla juz cacy.

            narazie

            jlarc.state.va.us/Summary/Rpt287/fig1.gif
            --------------------------------------------

            Jest jeszcze jedna rzecz, o ktroej nie wspomnialem. Swieta w judaizmie
            zaczynaja sie wieczorem wiec przed kazdym swietem pracuje sie wg. prawa tylko
            pol dnia tak aby zdazyc na swieto do domu.
            • manny_ramirez Hej rattler! 28.03.05, 19:28
              Myslalem ze mieszkasz w Washington state a nie przy Cheasapeake
              • manny_ramirez mialo byc Chesapeake 28.03.05, 19:29
                tylko mi ucieklo:)
                Aha ale piszesz ze byles tam pare lat temu. To co stacjonowales wtedy w
                Norfolk???
              • rattler Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:04
                W Wa mieszkam po przejsciu do cywila, przedtem mieszkalem w kilku miejscach w
                kraju i za granica, znaczy sie zona i dzieci, a ja z doskoku przez pierwsze
                12-13 sluzby :) W 'rapid deployment' nie mieszkasz, Nanny, a koczujesz z duffle
                bag pod glowa, bo nigdy nie wiesz kiedy, gdzie i po co cie wysla.

                Nie pytaj badz taki wscibski, bo ci bede musial leb ukrecic :)

                narazie
                • manny_ramirez Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:05
                  oj daj se spokoj z ta wscibskoscia:)) Przeciez Cie o adres nie pytam
                • rattler Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:10
                  Yo, Nanny, zabieg moze byc bolesny, bo wyszedlem z wprawy i lata nie te :)))

                  narazie

                  --------------------------------------------------

                  Nie pytaj badz taki wscibski, bo ci bede musial leb ukrecic :)
                  • i-love-2-ski Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:11
                    rattler napisał:

                    > Yo, Nanny, zabieg moze byc bolesny, bo wyszedlem z wprawy i lata nie te :)))
                    >
                    > narazie
                    >
                    > --------------------------------------------------
                    >
                    > Nie pytaj badz taki wscibski, bo ci bede musial leb ukrecic :)

                    co zaglodzisz go na smierc:)))
                  • manny_ramirez Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:12
                    ooo,to moze dalbym rade sie obronic:)) Z grzechotnika troche jadu spuscic:))
                    • i-love-2-ski Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:14
                      manny_ramirez napisał:

                      > ooo,to moze dalbym rade sie obronic:)) Z grzechotnika troche jadu spuscic:))

                      zrob sobie "living will" zeby zona nie musiala petycji pisac co z toba robic w
                      przypadku..
                    • rattler Re: Hej rattler! 28.03.05, 20:35
                      Moze nie jestes tak daleko od prawdy, (gdybym nie znal pare brudnych sztuczek)
                      widze to szczegolnie jak stuknela 50-ka pare lat temu - Czuje ten romans z Armia
                      w kazdym stawie, jak wstaje rano z lozka i musze sie przeciagnac. Trzeszczy
                      troche tu i tam :) Maseczki z blota sa dobre w gabinecie kosmetycznym czy
                      sanatorium, te co ja znam nikomu nie polecam.

                      Jaki tam jad, Nany, to co bylo i co zostalo, to tylko na fuzzball siem nadaje.

                      narazie

                      -------------------------------------------------------

                      ooo,to moze dalbym rade sie obronic:)) Z grzechotnika troche jadu spuscic:))


                      • i-love-2-ski Re: Hej rattler! 28.03.05, 21:52
                        rattler napisał:

                        > Moze nie jestes tak daleko od prawdy, (gdybym nie znal pare brudnych sztuczek)
                        > widze to szczegolnie jak stuknela 50-ka pare lat temu - Czuje ten romans z Armi
                        > a
                        > w kazdym stawie, jak wstaje rano z lozka i musze sie przeciagnac. Trzeszczy
                        > troche tu i tam :) Maseczki z blota sa dobre w gabinecie kosmetycznym czy
                        > sanatorium, te co ja znam nikomu nie polecam.
                        >
                        > Jaki tam jad, Nany, to co bylo i co zostalo, to tylko na fuzzball siem nadaje.
                        >
                        > narazie
                        >
                        > -------------------------------------------------------
                        >
                        > ooo,to moze dalbym rade sie obronic:)) Z grzechotnika troche jadu spuscic:))
                        >
                        > rattler nie powiesz mi ,ze jestes starszy od dany:)))
            • negevmc Chesapeake Bay Bridge 28.03.05, 19:37
              rattler napisał:

              > zostawil
              > auto na srodku drogi o zachodzie slonca przy wyjezdzie z tunelu na Chesapeake
              > Bay Bridge i poszedl na nogach do domu.

              Heheh - normalka, ze sie zostawia auto na srodku jezdni w godzinach szczytu
              z wlaczonymi migaczami. "no co sie pieklisz tylko, gazete skoczylem kupic!"
              Ale to nie zalezy od wyznawanej religii - raczej od regionalnego temperamentu.

              > Chesapeake Bay Bridge
              wow, impressing
              www.roadstothefuture.com/Chesa_Bay_Bridge_Photos.html
              images.search.yahoo.com/search/images?_adv_prop=images&&fr=FP-tab-web-t&imgsz=all&imgc=&vf=photo&va=chesapeake+bay+bridge&fr=FP-tab-web-t
              • thannatos Re: Chesapeake Bay Bridge 28.03.05, 19:48
                negevmc napisał:


                > Heheh - normalka, ze sie zostawia auto na srodku jezdni w godzinach szczytu
                > z wlaczonymi migaczami. "no co sie pieklisz tylko, gazete skoczylem kupic!"
                > Ale to nie zalezy od wyznawanej religii - raczej od regionalnego temperamentu.

                Regionalnego? To samo robia kretyni w Bostonie - i to najlepiej bezposrednio pod
                znakiem "no stopping anytime". Przedwczoraj jednego zbluzgalem, bo malo nie
                wpadlem na samochod jadacy z przeciwnego kierunku probujac go ominac -
                zaparkowal dokladnie pod katem 45 stopni, pod wyzej wymienionym znakiem,
                dokladnie na rogu skrzyzowania dwoch waskich uliczek, zaslaniajac cale pole
                widzenia na przecinajaca ulice - oczywiscie nie mial ZIELONEGO pojecia o co mi
                chodzi.... A potem sie dziwia, ze "Boston driver" to obelga w USA...
                • manny_ramirez he, he masz racje 28.03.05, 19:50
                  nikt tak nie jezdzi jak bostonczycy, chyba tylko Wlosi:))
                  A swoja droga jestes fanem Red Sox???
                  • i-love-2-ski Re: he, he masz racje 28.03.05, 19:52
                    manny_ramirez napisał:

                    > nikt tak nie jezdzi jak bostonczycy, chyba tylko Wlosi:))
                    > A swoja droga jestes fanem Red Sox???

                    wolne zarty a byl z was ktos w NYC, albo Paryzu?
                    • manny_ramirez Re: he, he masz racje 28.03.05, 19:54
                      Oczywiscie. NYC to super jazda w porownaniu do Bostonu. No a w Paryzu nie
                      jezdzilem ale na przejsciu nikt mi po stopach nie przejechal:)))
                      • i-love-2-ski Re: he, he masz racje 28.03.05, 19:56
                        manny_ramirez napisał:

                        > Oczywiscie. NYC to super jazda w porownaniu do Bostonu. No a w Paryzu nie
                        > jezdzilem ale na przejsciu nikt mi po stopach nie przejechal:)))

                        NYC to nie jazda ale pure luck,jesli zywy do domu wrocisz a w Paryzu dobrze jak
                        nie ogluchniesz od klaksonow i nie zglupiejesz od gestykulacji przechodniow i
                        kierowcow.
                        • manny_ramirez Re: he, he masz racje 28.03.05, 19:58
                          Bylas we Wloszech jako kierowca? Boston, NYC, i Paryz sie nie umywaja. Choc
                          osobiscie najgorzej jezdzilo mi sie po Czechach . Tam wiekszosc kierowcow to po
                          prostu palanci
                          • thannatos Re: he, he masz racje 28.03.05, 20:04
                            manny_ramirez napisał:

                            > osobiscie najgorzej jezdzilo mi sie po Czechach .

                            Czechy - rzeczywiscie, ale Slowacy sa jeszcze gorsi. W Koszycach zastanawialem
                            sie po 3 razy zanim postawilem noge na przejsciu dla pieszych.... :P

                            Ale podobniez najgorsi w Europie sa Portugalczycy - nie znam z autopsji, ale
                            wszystkie statystyki na to wskazuja.
                            • manny_ramirez Re: he, he masz racje 28.03.05, 20:06
                              no w Portugalii tez nie bylem wiec nie wiem, ale na SLowacji jakos tak zle mi
                              sie nie jezdzilo
                    • thannatos Re: he, he masz racje 28.03.05, 19:58
                      i-love-2-ski napisał:
                      >
                      > wolne zarty a byl z was ktos w NYC,

                      moj znajomy z NYC twierdzi, ze zawsze przeklinal nowojorski "traffic", dopoki...
                      nie pojechal do Bostonu. :)
                      • i-love-2-ski Re: he, he masz racje 28.03.05, 20:01
                        thannatos napisał:

                        > i-love-2-ski napisał:
                        > >
                        > > wolne zarty a byl z was ktos w NYC,
                        >
                        > moj znajomy z NYC twierdzi, ze zawsze przeklinal nowojorski "traffic", dopoki..
                        > .
                        > nie pojechal do Bostonu. :)

                        no jak juz znasz to co swoje to cie denerwuje inne miasto. jezdzilam w wielu
                        miejscach,ale NYC i Paryz utkwily mi najbardziej w pamieci:))
                        Boston jak kazde wielkie miasto ma idiotyczny ruch w samym centrum,tyle
                        znakow,ze glowa sie kreci,jak rowniez kierowcy sa bardzo jankesko uprzejmi:)) ja
                        lubie poludnie tam mozna znalesc resztke humoru,pogody ducha i ciepla w wersjii
                        amerykanskiej,jak np w Atlancie.
                        • thannatos Re: he, he masz racje 28.03.05, 20:07
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8913441&a=8917799
                  • thannatos Re: he, he masz racje 28.03.05, 20:01
                    manny_ramirez napisał:

                    > A swoja droga jestes fanem Red Sox???

                    Fanem to za duzo powiedziane - czasem ogladam ich mecze w TV.
                    • manny_ramirez Szkoda 28.03.05, 20:05
                      Myslalem ze znalazlem kogos kto rozumie moj bol:)) Mieszkalem w Mass 10 lat.
                      Red Sox, Patriots, Celtics i Bruins to moje ulubione druzyny
      • thannatos Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 17:47
        > ile wolnych dni w ciagu roku
        > jest w roznych krajach i ile prawem zapewnionego urlopu.


        Ja pracuje w duzej zydowskiej "firmie" w Bostonie. Poniewaz swieta panstwowe w
        USA slabo pokrywaja sie z hebrajskimi, firma poszla na kompromis:
        1. pracownicy nie maja w roku ANI JEDNEGO wolnego dnia od pracy, w pojeciu swieta
        2. od 1 stycznia kazdego roku mamy do dyspozycji 26 "days off" - do
        wykorzystania kiedykolwiek po uzgodnieniu z szefem - niewykorzystane dni
        przepadaja 31 grudnia - bezpowrotnie i bez rekompensaty.
        • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:27
          thannatos napisał:

          > 1. pracownicy nie maja w roku ANI JEDNEGO wolnego dnia od pracy, w pojeciu
          swie
          > ta
          > 2. od 1 stycznia kazdego roku mamy do dyspozycji 26 "days off" - do
          > wykorzystania kiedykolwiek po uzgodnieniu z szefem - niewykorzystane dni
          > przepadaja 31 grudnia - bezpowrotnie i bez rekompensaty.

          Niezly pomysl ale nie podpowiem tego szefowi mojej zony. Pracuje ona w
          arabskej, chrzescijanskiej firmie wiec ma platne i zydowskie i chrzescijanskie
          swieta ;-)
          • manny_ramirez Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:29
            My mamy 11 dni wolnych zalecanych przez "panstwo" Procz tego mam dwa tygodnie
            urlopu wliczajac chorobowe:(((
            • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:32
              manny_ramirez napisał:

              > My mamy 11 dni wolnych zalecanych przez "panstwo" Procz tego mam dwa tygodnie
              > urlopu wliczajac chorobowe:(((

              Jak to wliczajac chorobowe ? Chorobowe to nie urlop przeciez.
              U nas choc nie jestem tego pewien bo jeszcze , tfu, tfu nigdy nie bylem na
              zwolnieniu za pierwszy dzien chorobowego nic sie nie placi, za drugi 50% a
              dopiero od 3 czy 4-go 75% (nie jestem pewnien ale cos w tym rodzaju).

              • manny_ramirez Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:35
                u mnie w firmie jest tak ze nie ma osobno chorobowego, Jak sie jest chorym
                trzeba brac urlop a urlopu mam dwa tygodnie przez pierwsze trzy lata pracy

                Tu w USA nie ma panstwowo nakazanego wyniaru urlopu i chorobowego kazda firma
                ustala swoje wlasne warunki
                • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:38
                  manny_ramirez napisał:

                  > Tu w USA nie ma panstwowo nakazanego wyniaru urlopu i chorobowego kazda firma
                  > ustala swoje wlasne warunki

                  Rozumiem wiec, ze w razie dluzszej choroby ("has we-halila" czyli nie daj boze)
                  albo oszczednosci albo ubezpieczenie tak ?
                  • manny_ramirez Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:40
                    nie jest cos takiego jak short-term and long-term disability. Jezeli choruje
                    wiecej niz dwa tygodnie to wtedy , oczywiscie jesli ma poswiadczenie lekarza,
                    to moge wystapic o disability pay co bybylo 60 procent mojej pensji
                  • manny_ramirez swoja droga negev 28.03.05, 19:30
                    te zdjecia lepsze czy chcialbys jeszcze wiecej??
                    • negevmc Re: swoja droga negev 28.03.05, 19:40
                      manny_ramirez napisał:

                      > te zdjecia lepsze czy chcialbys jeszcze wiecej??

                      Slij ;-)
                      Niedlugo wroce do domu tez cos wysle. Ile sie do skrzynki zmiesci ?
                      • manny_ramirez Re: swoja droga negev 28.03.05, 19:41
                        200 mb:)) powiekszyli mi ostatnio:))
          • grzegorz1948 Re: W Niemczech. 28.03.05, 22:18
            1Nowy Rok
            2.Wielkanoc(od Wielkiego Piatku do Poniedzialku Wielkanocnego)
            3.Zielone Swiatki( niedziela i poniedzialek)
            4. Boze Cialo(zawsze czwartek)
            5.1- maja
            6.Zjednoczenie Niemiec( jeszcze?)
            W zaleznosci od Landu-albo Wniebowstapienie albo Wniebowziecie i albo
            Wszystkich Swietych albo Buß- und Bettag
            Urlop ustawowo24dni wliczajac soboty ale z reguly 30 dni bez sobot.
            Jedna rzecz o ktorej sie nie mowi to 35godz/tydzien gdzie pracodawcy sie
            zgodzili na to zeby jednak produkcja pozostala taka jak przy 40godz/tgd a teraz
            na odwrot chca zrobic 40godz/tydzien z produkcja taka jaka jest obecnie na
            godzine.Kto to wytrzyma?.Ostatnio jest potworny nacisk na obowiazkowa prace w
            sobote z wyrownaniem tego dnia wolnym dniem w inny dzien tygodnia, tylko nikt
            nie mowi gdzie w tem okresie recesji chca uplynnic te produkty.
        • rattler Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:30
          Domyslam sie, ze nie sa w to wliczone weekendy, jesli tak, to calkiem niezle,
          jesli nie wierzysz, to zacznij pracowac sam u siebie (szczegolnie na poczatku)
          zobaczymy na ile dni wolnych od pracy bedziesz mogl sobie pozwolic ? O overtime
          nawet nie wspominam :)

          narazie
          • negevmc Re: To mi pddaje pewien pomysl 28.03.05, 18:36
            rattler napisał:

            > Domyslam sie, ze nie sa w to wliczone weekendy, jesli tak, to calkiem niezle,
            > jesli nie wierzysz, to zacznij pracowac sam u siebie (szczegolnie na poczatku)
            > zobaczymy na ile dni wolnych od pracy bedziesz mogl sobie pozwolic ?

            Haha, wyobraz sobie, ze probowalem - nie dziekuje, postoje. Pieniadze nie sa
            najwazniejsze. Ale nawet jako "najemny" nie schodze ponizej 230 godz/m-c.
            Zona to co innego, pracuje na dwie zmiany: 1 w firmie, 2 w domu.
        • thannatos Te 26 dni... 28.03.05, 18:54
          ... to na WSZYSTKO - urlop, chorobe (oczywiscie jestem ubezpieczony od
          "long-term disability") i swieta. Nie jest wiec wcale tak rozowo. Ale prawde
          mowiac, w wiekszosci przypadkow i tak mi 10-15 dni przepada i to tylko dlatego,
          ze zwykle robie sobie tydzien wolnego na koniec roku. :)

          Moja zona ma zas wszystkie panstwowe swieta wolne (nie chce mi sie liczyc ile
          tego jest) i do tego 14 dni urlopu. Jesli nie wykorzysta ich - dostaje
          rekompensate finansowa. Ale ona w ogole pracuje w firmie z niezlymi "benefitami". :)
    • manny_ramirez Masz racje rattler 28.03.05, 18:06
      W Polsce swieto. Na FS zadnego prawie ruchu a ja siedze w biurze juz od 6 rano.
      Wsciec sie mozna:(((
    • i-love-2-ski Re: Poniedzialek - 6-ta rano, z minutami 28.03.05, 18:25
      rattler napisał:

      > Czy wiecie gdzie i jaka jest wasza przyszlosc ? W biednej Polsce narod
      > swietuje, drugi dzien z rzedu, a w bogatej Ameryce zaczyna sie nowy dzien
      > pracy. Cos tu nie gra.
      >
      > narazie

      bo nasi bogobojni chrzescijanie u wladzy,selektywnie czytaja biblie,stad te
      problemy z wolnymi dniami, a i kosciol sie w to nie miesza,gdyz coraz bardziej
      robi sie politycznie poprawny.
    • negevmc Czekam na relacje europejczykow ;-) 28.03.05, 18:48
      bo jak mawial moj dziadek: bez pracy nie ma kolaCy ;-)
    • aaki gra -alebowiem "nie samym chlebem człowiek żyje" 28.03.05, 19:56
      :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka