Dodaj do ulubionych

Wybory w Polsce mozna wygrac

06.04.05, 14:02
No wiec Szanowny Polski Narodzie . Irak daje nam przyklad jak w demokracji
sie glosuje, ten kto nie glosuje nie liczy sie a ten kto glosuje np. tak jak
w Iraku Kurdowie oni stanowią 15-20 procent ludności Iraku, ale masowo
głosowali w styczniowych wyborach i zdobyli w parlamencie przeszło jedną
czwartą mandatów (77).

Obserwuj wątek
    • captain.america Na tym polega piekno demokracji 06.04.05, 15:54
      Komu sie nie chce glosowac, ten nie istnieje!
      • onatutrwa Re: Na tym polega piekno demokracji 07.04.05, 05:31
        Więcej o Ruchu na rzecz JOW na stronie internetowej JOW
        www.jow.org.pl/jow/index.php
    • onatutrwa TESTY KOMPETENCYJNE DLA POLITYKÓW 11.04.05, 15:52
      TESTY KOMPETENCYJNE DLA POLITYKÓW
      Dla uzyskania prawa wykonywania zawodu lekarza, prawnika, inżyniera,
      nauczyciela itd. niezbędne jest wykazanie się stosowną wiedzą, doświadczeniem,
      dyplomem. Zgoda, zdarzają się wspaniali domorośli lekarze, inżynierowie czy
      nauczyciele bez formalnego dyplomu, lecz są to sporadyczne przypadki. Dlaczego
      więc nie stawiamy żadnych wymagań politykom? Nasza rzeczywistość świadczy, że
      większość z nich to nieodpowiedzialni amatorzy.
      Niezależnie od woli "miłościwie" nam obecnie panujących wybrańców, zbliża się
      czas wyboru kolejnej grupy trzymającej władzę. Nie jest nam potrzebna grupa
      typu: cyrk, kabaret, piaskownica, ring bokserski itd. Potrzebny jest nam sejm i
      senat typu - okrągły stół. Boję się, że czekając biernie na cud, na "mądrość"
      wyborców i ugrupowań politycznych obudzimy się z ręką w nocniku. Znaczna część
      naszych wartościowych obywateli będzie miała w dalszym ciągu dylemat: być czy
      nie być "w tym kraju" a ci, którzy wybiorą opcję "być", będą skazani na
      beznadziejną wegetację. Ideą demokracji jest założenie, że pojedynczy człowiek
      popełnia błędy, natomiast ogół nie. Nasze i nie tylko nasze doświadczenia z
      demokracją dowodzą, że teza ta niekoniecznie jest prawdziwa. Czy możemy temu
      zaradzić?

      Wiadomo, że aż 99,99% obywateli nie analizuje merytorycznie proponowanych przez
      ugrupowania polityczne programów (pomysłów) na rządzenie Polską. Nie analizuje
      również przydatności poszczególnych kandydatów do pracy w sejmie bądź w
      senacie. Dla zaistnienia na scenie politycznej rzuca się słowa wytrychy: my
      jesteśmy lewicą i troszczymy się o ludzi biednych, my jesteśmy patriotami i
      troszczymy się o sprawy Polaków katolików, my jesteśmy za praworządnością i
      sprawiedliwością w naszym kraju, my jesteśmy za demokracją, my jesteśmy
      liberałami, my troszczymy się o rolników a my umiemy się obronić sami. Ale
      jednakowym dla wszystkich i najważniejszym hasłem wszystkich ugrupowań jest: MY
      JESTEŚMY NAJLEPSI - MY CHCEMY WŁADZY. Podstawowym orężem walki politycznej jest
      walka słowna w mediach, w sejmie, gdziekolwiek. Popisy językowe to sposób na
      zdobycie popularności a popularność to przepustka do władzy. Jest to
      niewłaściwe kryterium wyborcze! Wyłoniona wg takiego kryterium władza nie daje
      nam nadziei na lepsze jutro.

      Jacy politycy są nam potrzebni ?
      Dla uzyskania prawa wykonywania zawodu lekarza, prawnika, inżyniera,
      nauczyciela itd. niezbędne jest wykazanie się stosowną wiedzą, doświadczeniem,
      dyplomem. Zgoda, zdarzają się wspaniali domorośli lekarze, inżynierowie czy
      nauczyciele bez formalnego dyplomu, lecz są to sporadyczne przypadki. Dlaczego
      więc nie stawiamy żadnych wymagań politykom?
      Nasza rzeczywistość świadczy, że większość z nich to nieodpowiedzialni
      amatorzy. Co przeszkadza określić wyraźnie - jacy posłowie i senatorowie są nam
      potrzebni? Jakimi parametrami powinniśmy oceniać kandydatów do władz przy urnie
      wyborczej, by nasz Sejm i Senat miał autorytet całą kadencję? Jestem w tej
      dziedzinie amatorem, dysponuję wyłączne chłopskim rozumem. Uważam, że osoby
      pretendujące do pełnienia funkcji publicznych, a w szczególności kandydaci na
      posłów i senatorów powinni nam, szarym obywatelom, wykazać przed wyborami swoje
      predyspozycje w następujących zakresach:

      1. Dobry kandydat na polityka powinien być człowiekiem, dla którego ważniejsze
      są idee, niż dobra materialne. Szczególnie niezbędna jest cecha, by dobro ogółu
      było dla niego ważniejsze, niż własne ambicje i finanse.

      2. Dobry kandydat na polityka nie może być człowiekiem bezkompromisowym.
      Tworzenie dobrego prawa ZAWSZE wymaga ustępstw. Polityk powinien mieć dar
      wsłuchiwania się w to, co mówi jego przeciwnik. Walkę polityczną powinien
      prowadzić na argumenty a nie na obelgi.

      3. Ludowe powiedzenie mówi: Lepiej z mądrym płakać niż z głupim skakać. Dobry
      kandydat na polityka powinien wykazać się ponadprzeciętną inteligencją, łatwiej
      mu będzie zrozumieć złożone publiczne problemy i znaleźć rozsądne rozwiązania.

      4. Do pracy w sejmie i senacie wielce przydatna jest wiedza z zakresu prawa,
      ekonomii, funkcjonowania gospodarki i socjologii. Dobry kandydat na polityka
      powinien wykazać się podstawową wiedzą w tych dziedzinach.

      Ostatnio poszedłem do osiedlowej Szkoły Podstawowej spełnić osiedlowy
      obowiązek - wybrać tzw. Radę Osiedlową. Poszedłem tylko dlatego, że mój sąsiad
      wrzucił mi do skrzynki swoją ulotkę i znam się z nim dość dobrze. Przed urną
      miałem dylemat. Rada ma być kilkuosobowa - kandydatów, póki co, było nieco
      więcej. Lecz ja, niestety, z tej listy znałem wyłącznie mojego sąsiada.
      Pozostali kandydaci to dla mnie tylko kilka literek z alfabetu. Wolałem
      postawić znak wyłącznie przy jednym nazwisku, niż głosować na chybił trafił.
      Czy my, przeciętni obywatele zaaferowani swoimi sprawami dnia codziennego mamy
      ochotę, czas i możliwości przed oddaniem swojego głosu ocenić wg kryteriów 1 -
      4 kandydatów do władz państwowych? Ilu wśród nich jest naszymi sąsiadami? Czy
      nazbyt często nie głosujemy na chybił trafił? Czy przed powierzeniem
      kandydatowi na polityka odpowiedzialnej, zaszczytnej funkcji publicznej mamy
      prawo go zapytać: Czy Ty się do tej funkcji nadajesz? Czy Ty może jesteś
      jedynie żądnym władzy i zaszczytów amatorem?

      Testy kompetencyjne kandydatów na polityków
      Wg aktualnie obowiązującej ordynacji wyborczej Państwowa Komisja Wyborcza (PKW)
      jest zobowiązana do organizacji wyborów. Ma obowiązek m.in. umieścić w lokalach
      wyborczych listy kandydatów wraz z podstawowymi informacjami o nich. Za takie
      uznano aktualnie: imię i nazwisko kandydata, wiek kandydata, wykształcenie i
      przynależność do organizacji polityczno-społecznych. Powinniśmy zobowiązać PKW
      o uzupełnienie tych danych o wskaźniki oceny predyspozycji kandydata do
      pełnienia zaszczytnej i odpowiedzialnej funkcji posła lub senatora!
      PKW powinna mieć obowiązek wszystkich zarejestrowanych kandydatów poddać
      obiektywnemu egzaminowi, np. w postaci testów komputerowych oceniających ich
      predyspozycje na polityka, np. wg pkt. 1-4, a wyniki tego sprawdzianu umieścić
      jako istotną informację na listach wyborczych. Czy nasza aktualnie trzymająca
      władzę grupa potrafi wprowadzić taką nowelizację ordynacji wyborczej?

      Sytuacja nie jest zupełnie beznadziejna
      Wierzę, że są w naszym kraju wiarygodni fachowcy od potrzebnych do oceny
      kompetencji polityków testów, którzy potrafią i z pobudek patriotycznych
      opracują gwarantujące obiektywizm stosowne testy sprawdzające. Wierzę, że są w
      naszym kraju politycy, którzy rozumieją potrzebę udzielenia przed wyborami
      takich informacji szarym obywatelom o sobie i nie boją się tego. Rozumieją, że
      w kampanii przedwyborczej mogą i powinni podać jak najwięcej istotnych
      informacji o sobie. Jestem przekonany, że odmowa poddania się kandydata na
      polityka takiemu dobrowolnemu sprawdzianowi będzie oznaczała, że się tego boi,
      że oddaje to pole walkowerem! Wierzę, że dzięki takiej społecznej akcji więcej
      ludzi weźmie udział w wyborach, wybierzemy bardziej kompetentny sejm i senat i
      stworzymy ludziom nadzieję na lepsze jutro.
      Proszę osoby pozytywnie oceniające ten pomysł o wysyłanie e-maili do ugrupowań
      politycznych z zapytaniem: czy ich kandydaci do parlamentu są gotowi poddać się
      proponowanym testom kwalifikacyjnym ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka