robertpk
14.04.05, 09:25
Do niedawna czułem (przynajmniej tak mi się wydawało) jakiś sentyment do
Rosji i Rosjan
- coś na zasadzie wspólnego słowiańskiego fundamentu który objawia się tym,
że dociera do mnie np. ich muzyka, rozumiem ich rozumowanie,.......
Teraz zobaczyłem inną twarz Rosji - nie jestem obrażony, raczej zawiedziony,..
Twarz która ukazała się po smierci Karola Wojtyły
Niezależnie od tego czy jestem mniej czy bardziej praktykującym katolikiem
był to dla mnie największy z Polaków, człowiek o nieosiągalnej klasie,
zasadach, ktoś kogo uważałem za uosobienie najlepszych cech jakie może mieć
człowiek i Polak.
Patriarcha Moskwy stwierdził że, żałuje ale po jego śmierci - bedzie lepiej.
czyli - super ze wreszcie umarł
Prezydent Rosji wysyła niewiele znaczącego urzędnika na pgrzeb - mówi tym
samym "patrzcie co znaczy dla mnie wasz największy autorytet"
sondaże które ostatnio opublikowała GW czy Rzeczpospolita - pokazują co myśli
społeczeństwo
duże wrazenie zrobił na mnie W. Bater rozmawiający z rosyjskimi duchownymi w
Moskwie tóz po śmierci papieza - pytał czy modlili się za jego duszę -
odpowiedzieli coś takiego: - "mamy się za kogo modlić u siebie"
mam nadzieję że myliłem się i nie rozumiem Rosji
mam nadzieję, bo jeśli jednak rozumiem...,