Dodaj do ulubionych

Ach ta nienawisc...

18.04.05, 18:00
Opowiadala mi babka,ktora pochodzila z Wilenszczyzny,ze w jednym z miasteczek
(Ejszyszki)mieszkalo chyba ok. 5000 Zydow przed wojna i okolo 1000
Polakow.Miasteczko bylo wiec w wiekszosci zydowskie,ale okoliczne wsie byly
zamieszkane przez Polakow-rolnikow.Wlasnie babka pochodzila z jednej z takich
podejszyskich wsi.Mowila mi ze wlasnie z tych 5000 Zydow,chyba tylko 2 lub 3
rodziny zydowskie byly bogate jak na tamte czasy.Pozostali to byla biedota-
holota.babka opowiadala,ze dzieciaki zydowskie to normalnie w lachmanach
biegaly.W roku 1941,w czerwcu, weszli tu Niemcy.Od tegoz miesiaca zaczela sie
eksterminacja Zydow ejszyskich.Babka mieszkala jakies 5 km od Ejszyszek,a
mowila,ze serie z broni automatycznej byly bardzo dobrze slychac.Babka
opowiadala,ze ludzie z Ejszyszek,Polacy,mowili,ze "techniczna"strona tego
wszystkiego zajmowali sie policjanci litewscy,czesto
pijani.Niemiec,powiadali,przyjedzie,zrobi zdjecia,i pojechal.Caly mord
spoczywal na Litwinach wtedy.
Pytalem babki,a jak Polacy mieszkajacy w Ejszyszkach zachowywali sie w tych
dniach?Otoz bylo pare osob,co jak tylko jakas rodzine wyprowadzili juz w
pole,ci odrazu do domu tej rodziny i zaczynali rozwalac prawie caly dom,w
poszukiwaniu zlota.Bo wtedy byla taka opinia,ze mimo,ze Zyd biednie
wyglada,ale napewno ma pelno zlota schowanego.
Byli tez tacy,co stojac przy drodze zaczepiali Zydowki idace na smierc,jesli
widzieli,ze np. ktoras z nich ma zloty pierscionek,obraczke,czy
lancuszek.Mowili:"Ej ty,i tak idziesz na smierc.Oddaj obraczke,tobie juz
niepotrzebna!"Niektorzy faktycznie znalezli zloto i po wojnie jako pierwsi
wyjechali niby przed wladza sowiecka na Ziemie Odzyskane.Nigdy nie
przyjezdzali do swoich znajomych,co tam zostali,bo wstydzili sie spojrzec
miejscowym ludziom w oczy.Podobno niektorzy z nich jeszcze zyja,a po wojnie
mieli piekne poniemieckie domy.A wiec Polacy,mielismy i takich
rodakow.Jednakze wiekszosc ejszyskich Polakow pozostala raczej bierna wobec
zaglady Zydow.Nie szabrowali,ale i nie protestowali za bardzo.A mieszkali po
sasiedzku.Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
Obserwuj wątek
    • remekk Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:05
      A co sadzisz o żydowskich sasiadach , którzy dokonywali licznych zbrodni - jka
      np w Grodnie , sporzadzali spisy Polaków do wywózki - czesto tylko po to aby
      rozkraśc potem mienie pozostałe po nich oraz zajmowali sie konwojowaniem tych
      nieszczęśników az do pociagu smierci , z któego dzieci wyrzucane były w
      walizkach 0 tylko na takie "trumny" mogły liczyc .
      CZY WIESZ , ZE POLACY URATOWALI - W.G. RÓZNYCH SZACUNKÓW OD KILKUDZIESIECIU DO
      KILKUSET TYSIECY ŻYDÓW - ZYDZI NA KRESACH ANI JEDNAGO POLAKA ?
      • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:07
        Nic nie sadze,niech ich sasiedzi o tym mowia.ja mowie o tym co dzialo sie w
        miescie,kolo ktorego zyla moja babcia.
        • remekk Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:18
          To bład . Podawanie faktów wyrwanych z kontekstu ówczesnej sytuacji moze
          wpłynac na wyciaganie fałszywych wniosków . Szczególnie teraz kiedy trwa
          ofensywa propagandowa speców od nie tylko wyciagania faktów z kontekstu ale
          róniez nadinterpretacji faktów - a jak zabraknie faktów to tworzenia "faktów"
          potwierzdajacych załozona wczesniej tezę ... .
          • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:22
            nie,ja bije sie w piersi i przyznaje,ze Polacy wiele zawinili wzgledem
            Zydow.Co nie znaczy,ze odrzucam fakt,ze byli zbrodniarze Zydzi,szczegolnie
            wsrod komunistycznych dygnitarzy.Ale czy idac tym tropem nie warto tez
            przypomniec "zelaznego Feliksa",czerwonych strzelcow lotewskich(chetnie uzywani
            do egzekucji)itd.Kazdy narod ma swoje grzechy,ja do nich sie przyznaje ,jako
            Polak i chrzescijanin
            • j-k Postawa Polakow na "Wschodzie" byla godna 18.04.05, 18:33
              trzeba pamietac, ze mieli oni za soba (inaczej, niz w Generalnej Guberni)
              w latach 1939-41 doswiadczenia "zamienitej" wladzy radzieckiej,
              z ktora Zydzi czesto wspopracowali.

              mimo to Polacy na Wschodzie nie wydawali Niemcom Zydow.
              Wiedzieli, ze bylaby to droga donikad.

              Zakres Pomocy Zydom byl tez niewielki (ale byl - np. w Nowogrodzkiem)

              Polacy walczyli glownie o WLASNE przetrwanie.
            • remekk Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 21:56
              panzerkampfwagen napisał:

              > nie,ja bije sie w piersi i przyznaje,ze Polacy wiele zawinili wzgledem
              > Zydow.Co nie znaczy,ze odrzucam fakt,ze byli zbrodniarze Zydzi,szczegolnie
              > wsrod komunistycznych dygnitarzy.Ale czy idac tym tropem nie warto tez
              > przypomniec "zelaznego Feliksa",czerwonych strzelcow lotewskich(chetnie
              uzywani
              >
              > do egzekucji)itd.Kazdy narod ma swoje grzechy,ja do nich sie przyznaje ,jako
              > Polak i chrzescijanin

              Widzisz gdyby nie cała perfidna kampania antypolonizmu prowadzona w sposób
              naprawde plugawy - wtedy ozna by sie bic w piersi itd .
              Ale w sytuacji kiedy mamy do czynienia z akcja opluwania Polaków czyniona na
              szeroka skale nalezy jako Chrzesćijanie zrobic co w naszej mocy aby przerwac to
              draństwo . Znowu sprawa kontekstu . Czy byłoby to w porządku gdybysmy za komuny
              bili sie w piersi z powodu działań antykomunistycznego podziemia albo za
              okpupacji z powodu win wobec Niemców . Wiem , że to nie jest to samo - ale
              wybacz mi te demagogiczne przykłady - ja naprawde tak to popprostu widzę ... .
              • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 22:06
                z tego wynika, remekk, ze ten antypolonizm to dranstwo, a zachowanie polakow,
                jakie opisal panzerkampfwagen, nu, co robic, tak? fajne masz porownania.

                a to co opisal panzerkampfwagen, opisuje tez anna bikont w swojej ksiazce "my z
                jedwabnego".
      • negevmc Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:20
        remekk napisał:

        > A co sadzisz o żydowskich sasiadach , którzy dokonywali licznych zbrodni -
        jka
        > np w Grodnie , sporzadzali spisy Polaków do wywózki - czesto tylko po to aby
        > rozkraśc potem mienie pozostałe po nich oraz zajmowali sie konwojowaniem tych
        > nieszczęśników az do pociagu smierci , z któego dzieci wyrzucane były w
        > walizkach 0 tylko na takie "trumny" mogły liczyc .
        > CZY WIESZ , ZE POLACY URATOWALI - W.G. RÓZNYCH SZACUNKÓW OD KILKUDZIESIECIU
        DO
        > KILKUSET TYSIECY ŻYDÓW - ZYDZI NA KRESACH ANI JEDNAGO POLAKA ?


        Podawanie faktów wyrwanych z kontekstu ówczesnej sytuacji moze
        wpłynac na wyciaganie fałszywych wniosków . Szczególnie teraz kiedy trwa
        ofensywa propagandowa speców od nie tylko wyciagania faktów z kontekstu ale
        róniez nadinterpretacji faktów - a jak zabraknie faktów to tworzenia "faktów"
        potwierzdajacych załozona wczesniej tezę ... .

        • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:36
          kiedy neg, to nie to samo,panserfaust podal jako fakty,to co opowiadala mu
          jakas babka, glowny jego zarzut,to biernosc i brak pomocy -ciagle zapominasz ,
          co za taka pomoc grozilo, nie wiem , jak wy Zydzi , ale JA bym o tym zawsze
          pamietal , zawsze , zanim bym postawil komus zarzut,ze nie ratowal mnie z
          narazeniem zycia swojej rodziny.
          I najwazniejsze, z jednej strony to co opowiadala babka , z drugiej strony to
          nad czym toczy sie postepowanie IPN.Czyli mordach zydowskich partyzantow na
          ludnosci wiejskiej.
          Zwroc uwagem ze dotyczy to rowniez Ejszyszek.
          To jest ta sama wies o ktorej opowiadal cep i skad pochodzi jego rodzina.
          Na moje oko to wyglada tak.
          Pancerfaust , wie , ze IPN toczy postepowanie wlasnie nt.Ejszyszek , wiec na
          poczekaniu, ad hoc wymyslil sobie swoja babke.
          I teraz mamy remis , co nie neg.I ty mozesz pisac o faktach wyrwanych z
          kontextu...I o to tu chodzilo, taki jest mechanizm
          • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:38
            ty zwykla swinia jestes,"maja oczy a nie widza,maja uszy a nie slysza".
            • krystian71 teraz to juz wszystkich przekonales,nie ma to jak 18.04.05, 18:40
              odpowiedni i inteligentny dobor argumentow
              • panzerkampfwagen Re: teraz to juz wszystkich przekonales,nie ma to 18.04.05, 18:41
                Obraziles mnie,wiec ja ciebie,z toba wiecej nie dyskutuje
          • negevmc Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:45
            krystian71 napisała:

            > ciagle zapominasz ,
            > co za taka pomoc grozilo, nie wiem , jak wy Zydzi , ale JA bym o tym zawsze
            > pamietal , zawsze , zanim bym postawil komus zarzut,ze nie ratowal mnie z
            > narazeniem zycia swojej rodziny.

            "zawsze" ?
            Znajdz mi choc jeden moj post, w ktorym choc raz "zapomnialem".

            > Pancerfaust , wie , ze IPN toczy postepowanie wlasnie nt.Ejszyszek , wiec na
            > poczekaniu, ad hoc wymyslil sobie swoja babke.

            Dopuki nie zostanie udowodniona wina jest niewinny.

            > I teraz mamy remis , co nie neg.I ty mozesz pisac o faktach wyrwanych z
            > kontextu...I o to tu chodzilo, taki jest mechanizm

            Chodzilo mi tylko i wylacznie o wykazanie mechanizmu slow.
            Przegladnij dokladnie wpisy remkka w tym watku i porownaj z moim.
            • gini Re:Ejszyszki pogrom, ktorego nie bylo. 18.04.05, 18:55
              vNominacje do Nagrody im. Józefa Mackiewicza
              Pogrom, którego nie było

              Opracowana przez Marka Jana Chodakiewicza książka, zatytułowana "Ejszyszki",
              nie mogła nie zwrócić uwagi członków kapituły Nagrody imienia Józefa
              Mackiewicza. Jest to dokonanie niezwykle bliskie życiowemu przesłaniu patrona,
              mówiącemu o tym, że "tylko prawda jest ciekawa", a w imię jej odkrycia warto
              narażać się na niechęć ośrodków dyktujących mody i hierarchie.

              Książka jest bliska duchowi Mackiewicza także ze względu na kresową tematykę
              oraz tragizm opisywanych losów wymieszanych narodów pogranicza, poddanych
              niemieckiej i sowieckiej eksterminacji. Stanowi też próbę bezstronnego opisania
              krwawego epilogu tych losów.

              Chodakiewicz, doktor i wykładowca historii na uniwersytetach Nowego Jorku i
              Wirginii, wyznaczył sobie skromną rolę redaktora i autora wstępu do obszernej
              antologii źródłowych i publicystycznych tekstów, rzucających światło na
              wydarzenia, które miały miejsce w październiku 1944 r. w niewielkiej litewskiej
              miejscowości. W dwóch tomach "Ejszyszek" zebrał dokumenty polskie i sowieckie,
              meldunki, protokoły przesłuchań i zeznania świadków. Skonfrontował je z
              tekstami wyznawców upowszechnionej w USA wersji "pogromu", jakiego mieli się
              dopuścić w Ejszyszkach członkowie "nacjonalistycznej Armii Krajowej", walczący
              o "Polskę bez Żydów".

              O sprawie tej czytelnicy nie mogli nie słyszeć, nie ma więc potrzeby dokładniej
              ją przedstawiać. To, co w świetle dokumentów było atakiem na dom
              funkcjonariusza sowieckiego Smiersza, połączonym z rutynową akcją likwidacji
              posterunków okupanta oraz zdobycia broni i zaopatrzenia, podczas której
              przypadkowo zginęły żona i jedna z córek właściciela domu, czytelnikowi
              amerykańskiemu przedstawiono jako element (i symbol) zorganizowanej
              przez "polskich nacjonalistów" masowej eksterminacji Żydów na kresach.
              Eksterminacji, którą zakończyć miało nadejście Armii Czerwonej.

              O takim naświetleniu wydarzenia zadecydowała jedna osoba. Profesor Yaffa
              Eliach, córka i siostra zamordowanych w Ejszyszkach, związana jest ze sprawą w
              tak szczególny sposób, że jej wersja nie podlega krytyce, a wszelkie polemiki z
              nią przyjmowane są jak najgorzej. "Byłoby chamstwem wyrazić cokolwiek poza
              podziwem dla Eliach", stwierdził jeden z amerykańskich recenzentów jej książki.
              Powszechność wyrażanej przez niego opinii skutecznie zniechęca do zadania
              pytania, czy wspomnienia kilkuletniej dziewczynki wystarczają do ferowania
              jednoznacznych i zazwyczaj nader ostro formułowanych wyroków.

              Głośny tekst profesor Eliach, którego publikacja w "New York Timesie" w połowie
              lat 90. zmusiła polskie media do przerwania milczenia na temat antypolonizmu
              amerykańskich środowisk żydowskich, jest również zamieszczony w opracowaniu
              Chodakiewicza. Czytelnik sam więc może wyrobić sobie zdanie o historycznej
              wartości oskarżeń, których autorka o Polsce (opuszczonej przez nią wkrótce po
              rodzinnej tragedii) i Polakach pisze z nieskrywaną nienawiścią, podług
              najczarniejszych stereotypów, całkowicie przemilczając fakt, iż ludność polska
              była przez obu okupantów okrutnie prześladowana. Uporczywie też powtarza
              kłamstwa o kolaboracyjnym charakterze AK, której jedyną racją istnienia miało
              być, według Eliach, pomaganie Niemcom w przeprowadzeniu holokaustu, a następnie
              kontynuowanie go własnymi siłami.

              Mimo iż taki kontekst sprawy narzuca sposób odbioru pracy Chodakiewicza, na
              podkreślenie zasługuje fakt, że z wyznaczonej sobie funkcji redaktora wywiązał
              się z godną historyka powściągliwością, dbając o pełne przedstawienie racji
              wszystkich badaczy problemu oraz nieistniejącego już świata polskich kresów,
              którego zagłada zasługuje na lepszy symbol niż Ejszyszki. Zapewne długo jeszcze
              pozostaną one jednym z najbardziej bolesnych zadrażnień, jeśli nie
              uniemożliwiających, to w każdym razie bardzo utrudniających rzeczową i uczciwą
              rozmowę Polaka z Żydem.

              Rafał A. Ziemkiewicz



              --------------------------------------------------------------------------------
              "Ejszyszki. Kulisy zajść w Ejszyszkach, epilog stosunków polsko-żydowskich na
              kresach, 1944 - 45; Wspomnienia - Dokumenty - Publicystyka", t. 1-2, praca
              zbiorowa ze wstępem i w opracowaniu Marka Jana Chodakiewicza, Fronda, Warszawa
              2002.
              Do przyznawanej po raz drugi Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza
              nominowanych zostało siedem książek. Prezentujemy je piórami jurorów tej
              nagrody, mającej na celu popularyzację postaci i twórczości autora "Drogi
              donikąd". Przypominamy, że w ubiegłym roku nagrodę otrzymali Władysław i Ewa
              Siemaszkowie za "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na
              ludności polskiej Wołynia 1939 - 1945" (von borowiecky). Tegorocznego laureata
              poznamy 22 października, wręczenie nagrody (7 tys. dolarów i złoty medal)
              nastąpi 11 listopada.
              • panzerkampfwagen Re:Ejszyszki pogrom, ktorego nie bylo. 18.04.05, 19:01
                Podobno tam doszlo tylko do egzekucji sowieckiego kolaboranta,narodowosci
                zydowskiej.Tyle wiem z opowiesci.O zadnych pogromach nie slyszalem.Byl
                natomiast mord ludnosci polskiej w Koniuchach,jakies 20-30 km od
                Ejszyszek,ktorego dokonala "czerwona"partyzantka,zlozona z Zydow,Rosjan i
                Polakow(choc Polakow bylo w niej bardzo malo)
              • pypcinski Re:Ejszyszki pogrom, ktorego nie bylo. 18.04.05, 19:21
                Dzięki, Gini, za podrzucenie komentarza Rafała Ziemkiewicza.
            • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:20
              neg, ty zwyczajnie remkka malpujesz.Wiadomo, nic nie jest zakonczone,nic nie
              udowodnione.
              Ale sledztwo sie toczy , sa podstawy do tego,byly najazdy na wsie,byly mordy.I
              to wlasnie w okolicach Ejszyszek.
              Byc moze,ze wina nie zostanie nikomu udowodniona, bo sprawcy badz nie zyja ,
              badz po wielokrotnej zmoanie nazwisk zaszyli sie w Israelu.
              Zreszta na ten temat cep wie wiecej.
              Natomiast pancerfaust pisze o bajaniu swojej babki,ze pare ludzi rozebralo
              pozydowskie domy w poszukiwaniu zlota, i jak wiesc gminna niesie cos tam
              znalezli, bo wyjechali na ZIemie O.
              Wstydzili sie wrocic i nigdy nie wrocili, ale babka pancerfausta WIE , ze maja
              tam piekne domy.
              Neg, czy tobie ten sposob argumentacji pasuje?
              On wlasciwie nic takiego nie zarzuca Polakom,nic co byloby mozna zreszta
              porownac z prawdziwymi mordercami spod Ejszyszek.
              Ale nie omieszka wplatac w te sprawe osobe mu zupelnie nie znana, np. goldiego
              z prowokacyjnym zapytaniem, co ON robilby , gdyby sie tam znalazl.
              Zauwaz tez, ze nie dowiedzielismy sie co robila jego babka.Jak ONA sie zachowala
              • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:24
                miala 13 czy 15 lat i bardzo sie bala
                • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:28
                  git, pancerfaust, ja to rozumiem, daj wiec ludziom prawo do strachu, jak ja
                  daje.
                  A moze wiesz jak sie zachowywal twoj pradziadek?Czemu babcia tak tylko o tym
                  zlocie, obraczkach i nowych pieknych domach...
                  Pancer, napisales,ze cie obrazilem, mozesz pokazac w ktorym momencie?
                  Napisales tez , ze ze mna nie rozmawiasz
                  • arap1 Re: Ach ta nienawisc...DODRY WATEK dla KRYSTIANA 18.04.05, 19:31
                    W SWOIM ZYWIOLE....TEN AHMED
                    • wiesio13 Re: Ach ta nienawisc...DODRY WATEK dla KRYSTIANA 18.04.05, 20:33
                      arap1 napisał:

                      > W SWOIM ZYWIOLE....TEN AHMED

                      Nie wiem czy on Ahmed ale pisze jak prawdziwe bydle i wstyd Polakom przynosi
                      ( po warunkiem , ze on Polak )
                  • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:33
                    Ludzie byli obojetni,tak jak i moj pradziad,nie zrobili nic.Byli odwazni,co
                    przygarneli dzici zydowskie ocalale z masakry,ale niestety nie moja rodzina,to
                    fakt.Bylismy obojetni,a obojetnosc jest najgorsza,a obraziles mnie mowiac,ze
                    wymyslam sobie historyjki na poczekaniu,wmawiasz mi klamstwo.dlatego uznalem,ze
                    mnie obraziles.Tyle..
                    • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:36
                      panzerkampfwagen napisał:

                      > Ludzie byli obojetni,tak jak i moj pradziad,nie zrobili nic.Byli odwazni,co
                      > przygarneli dzici zydowskie ocalale z masakry,ale niestety nie moja rodzina,to
                      > fakt.Bylismy obojetni,a obojetnosc jest najgorsza,a obraziles mnie mowiac,ze
                      > wymyslam sobie historyjki na poczekaniu,wmawiasz mi klamstwo.dlatego uznalem,ze
                      >
                      > mnie obraziles.Tyle..

                      jedni byli obojetni drudzy nie,nie generalizuj tego.
                      • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:48
                        sam powyzej napisal ,ze jego 15 letnia babka byla przerazona.Dla pradziadka juz
                        takich wzgledow nie ma .On byl po prostu obojetny ."A to najgorsze co moze byc"
                        Najgorsze to szmalcownictwo i czynna pomoc,przynajmniej wg mnie
                        -------------------------------------------------
                        jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski
                      • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 22:10
                        wlasnie rachelciu, jedni byli obojetni, a drudzy wydawali. ci co ratowali, to
                        byla mala grupka w porownaniu z tymi nie obojetnymi. a szkoda, ze nie byli
                        obojetni. wyszloby to zydom na lepsze.
                        • aaki nie ma co wałkować przeszłości tysiace razy 18.04.05, 22:18
                          gdyby role sie odwróciły pewnie byłoby podobne
                          bohaterowie są zawsze w mniejszości
                          • dana33 Re: nie ma co wałkować przeszłości tysiace razy 19.04.05, 07:12
                            zgadza sie aki, wytlumacz im to.
                        • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 22:27
                          dana33 napisała:

                          > wlasnie rachelciu, jedni byli obojetni, a drudzy wydawali. ci co ratowali, to
                          > byla mala grupka w porownaniu z tymi nie obojetnymi. a szkoda, ze nie byli
                          > obojetni. wyszloby to zydom na lepsze.

                          aj wej danus a jak wiadomo polacy nie mieli wojny i nie musieli sie sami
                          bronic,aby przezyc,nie jedynie co mieli na glowie i powinni robic to bronic
                          zydow w tym czasie. jak mowie danus z toba to szkoda nawet wymieniac 3 zdania,ty
                          jestes chora i swoje frustracje zrzucasz tu na forum. ciebie nic innego w zyciu
                          nie interesuje tylko te pyskowki na wolne zydowsko-polskie tematy od lat, to juz
                          znudziloby nawet najwytrwalszego.
                          • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 07:16
                            nu, masz racje. nie odpowiadaj na moje posty.
                            a oprocz tego ucz sie rozumiec co czytasz. nic nie napisalam, ze powinni byli
                            ratowac. napisalam wlasnie, ze byloby lepiej, jakby stali w roli obojetnych.
                            • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 07:26
                              dana33 napisała:


                              > nie napisalam, ze powinni byli
                              > ratowac. napisalam wlasnie, ze byloby lepiej, jakby stali w roli obojetnych.

                              Trochę to dwuznaczne. Zważywszy, że ci, których opisuje się jako obojętnych, byli po prostu bezsilni. (Do oporu zaczęli się podnosić dopiero w 1943 - wojna 1939 i jej bezpośrednie następstwa było czymś potworniejszym niż zakładasz). Wolałbym, żebyś tego słowa, które samo z siebie jest oskarżeniem, nie nadużywała. Ale -
                              • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 10:25
                                to nie sa moje slowa cepie. to sa slowa mojej mamy. ona twierdzi, ze jesli
                                polacy byliby obojetni, to byloby duzo lepiej. oczywiscie ci, ktorzy ratowali,
                                stoja oczywiscie poza wszelka dyskusja. mama mowila o tych, co wydawali, o
                                szmalcownikach.
                                • awgustinowitz Obojętność? 19.04.05, 10:40
                                  Gorzka prawda. Sądzę, że gdyby Twoja Mama żyła w latach 1939-1941 na terenach Polski zagarniętych przez ZSRR, napotkałaby szmalcowników innego rodzaju. Szmalcownictwo jest, jak się zdaje, zajęciem ponadnarodowym i ponadwyznaniowym. Jak się to mówi: okazja czyni złodzieja. Tak było wszędzie, jest wszędzie, i będzie wszedzie. Oczywiście, marna to pociecha, chciałoby się, zeby było lepiej. Bezsilność obejmowała wiele spraw: tragedia Żydów, w skali, której nie można było przeciwdziałać, panoszący się okupant, wypełzające zewsząd męty społeczne, trzymane w ryzach za wolnej Polski, własne przetrwanie. Nie wiem, czy Ci pisałem. Moja matka utraciła podczas okupacji dwójkę dzieci. Umarły nie z przejedzenia. Wg ojca - przy wyżywieniu jakie mieliśmy - ja też nie miałem prawa przeżyć.
                                  • dana33 Re: Obojętność? 19.04.05, 11:18
                                    juz myslalam, ze kompletna skleroza, bo nie moglam sobie przypomniec zadnego
                                    augusta z ktorym rozmawialam... :))) (twoja wziela to z o mein lieber augustyn
                                    augustyn, o mein lieber augustyn, alles ist hin.. ???)
                                    co do szmalcownikow, to oczywiscie moge sie mylic, ale jak wiem, to "zjawisko"
                                    w takich proporcjach bylo tylko w polsce i nie wazne gdzie w polsce. nie
                                    slyszalam tez, ze w jakimkolwiek innym kraju tacy ludzie (?), bo byli gdzie
                                    indziej tez, mieli swoje "imie".... ze bylo wsrod nich rowniez i zydzi? mysle,
                                    ze byli, bo jak wiadomo, wojna i niebezpieczenstwo z kazdego wyciagaja ta
                                    najgorsza strone. nu, prawie z kazdego, bo nie chce tutaj zapominac o
                                    sandlerowj i innych takich samych, jak ona. ale sam rozumiesz, ze ich procent
                                    byl znikomy.
                                    w zadnym wypadku nie zapominam, ze rowniez polacy nie mieszkali akurat w
                                    palacach i nie uzywali uslug cateringu. wlasnie dlatego ci ktorzy ratowali
                                    stoja ponad wszelkie, przynajmniej moje, zrozumienie i ocenienie ich niebywalej
                                    wprost odwagi i wielkosci serca. mimo to, nie mozna porownac sytuacji w jakiej
                                    znajdowali sie polacy i zydzi i wiesz o tym tak samo dobrze jak ja. (bardzo
                                    mozliwe, ze jesli hitlerowi udaloby sie wykonczyc wszystkich zydow i nie
                                    przegrac wojny, polacy byliby nastepni w kolejce, wlacznie z np bialym
                                    orzelkiem naszytym na palcie, zeby byli latwiej rozpoznawalni...). do tego na
                                    szczescie nie doszlo.
                                    czy sytuacja polakow i zydow na terenach zajetych przez zsrr nie roznila sie w
                                    niczym od terenow, na ktorych "panowali" niemcy?????
                                    • pypcinski Re: Obojętność? 19.04.05, 14:59
                                      dana33 napisała:

                                      > co do szmalcownikow, to oczywiscie moge sie mylic, ale jak wiem, to "zjawisko"
                                      > w takich proporcjach bylo tylko w polsce i nie wazne gdzie w polsce. nie
                                      > slyszalam tez, ze w jakimkolwiek innym kraju tacy ludzie (?), bo byli gdzie
                                      > indziej tez, mieli swoje "imie"....

                                      W dzisiejszej Rzeczpospolitej wywiad z Efraimem Zuroffem. Wyjątek:

                                      < Polska różni się od krajów bałtyckich. U was przypadki kolaborowania zdarzały się stosunkowo rzadko, tam ludność cywilna była częścią zbrodniczego systemu.>


                                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050419/publicystyka/publicystyka_a_4.html


                                      Co do szmalcownictwa gdzie indziej. Widzę, że niewiele się orientujesz. Zacznij od Francji. Masowe wydawanie Żydów, żeby uzyskać po nich mieszkanie. Wyłudzenia, szantaż. Belgia - t.s. Holandia - t.s. Potem Słowacja. Węgry. Chorwacja.Szmalcownictwo, uczestnictwo w mordach. Ukraina. Szmalcownictwo, uczestnictwo w mordach. Państwa bałtyckie (Litwa, Łotwa). T.s. O Rzeszy już w ogóle nie wspominam. No tak. Al to Polska musi być krajem wybranym.
                    • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:40
                      panzerkampfwagen napisał:

                      > Ludzie byli obojetni,tak jak i moj pradziad,nie zrobili nic.Byli odwazni,co
                      > przygarneli dzici zydowskie ocalale z masakry,ale niestety nie moja rodzina,to
                      > fakt.Bylismy obojetni,a obojetnosc jest najgorsza,a obraziles mnie mowiac,ze
                      > wymyslam sobie historyjki na poczekaniu,wmawiasz mi klamstwo.dlatego uznalem,ze
                      >
                      > mnie obraziles.Tyle..

                      a swoja droga pancerny szkoda,ze innych rzewnych historyjek z okresow wojny nie
                      znasz,bo jest ich pelno. jak wiadomo Niemcy zatakowali Polske tylko dlatego,zeby
                      wybic w niej zydow,a polakow czestowali szynka,wodka i sledziami i jak
                      wiadomo,ze na wojnie Polacy strasznie zyskali. az wstyd,zeby takie prowokacyjne
                      szmiry pisac dzien w dzien.
              • negevmc Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:35
                krystian71 napisała:

                > neg, ty zwyczajnie remkka malpujesz.Wiadomo, nic nie jest zakonczone,nic nie
                > udowodnione.
                > Ale sledztwo sie toczy , sa podstawy do tego,byly najazdy na wsie,byly
                > mordy.I
                > to wlasnie w okolicach Ejszyszek.
                > Byc moze,ze wina nie zostanie nikomu udowodniona, bo sprawcy badz nie zyja ,
                > badz po wielokrotnej zmoanie nazwisk zaszyli sie w Israelu.
                > Zreszta na ten temat cep wie wiecej.
                > Natomiast pancerfaust pisze o bajaniu swojej babki,ze pare ludzi rozebralo
                > pozydowskie domy w poszukiwaniu zlota, i jak wiesc gminna niesie cos tam
                > znalezli, bo wyjechali na ZIemie O.
                > Wstydzili sie wrocic i nigdy nie wrocili, ale babka pancerfausta WIE , ze
                > maja tam piekne domy.
                > Neg, czy tobie ten sposob argumentacji pasuje?
                > On wlasciwie nic takiego nie zarzuca Polakom,nic co byloby mozna zreszta
                > porownac z prawdziwymi mordercami spod Ejszyszek.
                > Ale nie omieszka wplatac w te sprawe osobe mu zupelnie nie znana, np.
                > goldiego z prowokacyjnym zapytaniem, co ON robilby , gdyby sie tam znalazl.
                > Zauwaz tez, ze nie dowiedzielismy sie co robila jego babka.Jak ONA sie
                > zachowala

                Widze, ze musze jeszcze raz przytoczyc moje wszystkie dwa wpisy w tym watku
                bo kolego nadinterpretujesz:



                remekk napisa?:

                > A co sadzisz o ?ydowskich sasiadach , kt?rzy dokonywali licznych zbrodni -
                jka
                > np w Grodnie , sporzadzali spisy Polak?w do wyw?zki - czesto tylko po to aby
                > rozkra?c potem mienie pozosta?e po nich oraz zajmowali sie konwojowaniem tych
                > nieszcz??nik?w az do pociagu smierci , z kt?ego dzieci wyrzucane by?y w
                > walizkach 0 tylko na takie "trumny" mog?y liczyc .
                > CZY WIESZ , ZE POLACY URATOWALI - W.G. R?ZNYCH SZACUNK?W OD KILKUDZIESIECIU
                DO
                > KILKUSET TYSIECY ?YD?W - ZYDZI NA KRESACH ANI JEDNAGO POLAKA ?


                negevmc (kopiujac dokladnie argumenty remka):
                > Podawanie fakt?w wyrwanych z kontekstu ?wczesnej sytuacji moze
                > wp?ynac na wyciaganie fa?szywych wniosk?w . Szczeg?lnie teraz kiedy trwa
                > ofensywa propagandowa spec?w od nie tylko wyciagania fakt?w z kontekstu ale
                > r?niez nadinterpretacji fakt?w - a jak zabraknie fakt?w to tworzenia "fakt?w"
                > potwierzdajacych za?ozona wczesniej tez? ... .



                krystian71 napisa?a:

                > ciagle zapominasz ,
                > co za taka pomoc grozilo, nie wiem , jak wy Zydzi , ale JA bym o tym zawsze
                > pamietal , zawsze , zanim bym postawil komus zarzut,ze nie ratowal mnie z
                > narazeniem zycia swojej rodziny.

                negevmc:
                > "zawsze" ?
                > Znajdz mi choc jeden moj post, w ktorym choc raz "zapomnialem".

                > Pancerfaust , wie , ze IPN toczy postepowanie wlasnie nt.Ejszyszek , wiec na
                > poczekaniu, ad hoc wymyslil sobie swoja babke.

                negevmc (chodzilo o wine pancerfausta):
                Dopuki nie zostanie udowodniona wina jest niewinny.


                > I teraz mamy remis , co nie neg.I ty mozesz pisac o faktach wyrwanych z
                > kontextu...I o to tu chodzilo, taki jest mechanizm

                negevmc:
                > Chodzilo mi tylko i wylacznie o wykazanie mechanizmu slow.
                > Przegladnij dokladnie wpisy remkka w tym watku i porownaj z moim.


                Chodzilo mi Krystian o sposob dyskusji.
                Sparodiowalem remkka bo jego slowa jako argumenty wydaly mi sie conajmniej
                nierozsadne na temat samych wydazen ani pancerfausta nie wyrazilem sie
                ponad to, ze dopuki mu nie udowdnic manipulacji jest niewinny.
                Jesli mu udowodniles mozesz go za winnego uwazac.
                Reszta to Twoje domysly na temat tego co sadze a ja o tych wydarzaniach nic nie
                wiem. Nazwe Ejszyszeki slysze po raz pierwszy.
                Poniewaz nic nie wiem nie wypowiadam sie.
                Dzieki za ostrzezenie przed manipulacja.


                • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:42
                  negevmc napisał:

                  > ja o tych wydarzaniach nic nie
                  >
                  > wiem. Nazwe Ejszyszeki slysze po raz pierwszy.

                  Ściągnij sobie i przeczytaj tekst Chodakiewicza. Warto. Chyba warto też siegnąc po książkę Eliach. Ja tylko powiem: różnica klasy. Na korzyść Chodakiewicza.
                • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:42
                  i teraz wiem o co chodzi.
                  Nie sadzilem , ze ten niewinny , ktoremu wine ( manipulacje ) trzeba udowadniac
                  to pancer.Tzn.inaczej ciebie zrozumialem.
                  I jeszcze jedno sporo tlumaczy.
                  Ty nazwe Ejszyszki slyszysz po raz pierwszy .Ja nie.
                  Tam to Polacy mieli pogromic Zydow.
                  Jaki to byl pogrom, poczytaj wyzej gini i cyt przez nia Ziemkiewicza.
                  Jak nie wyszlo z pogromem pancer wchodzi z wlasna babcia.
                  Wybacz, dla ciebie moze to smieszne, ale to dla tego , ze nazwa Ejszyszki ,
                  Koniuchy czy Naliboki nic ci nie mowi.
                  • negevmc Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:54
                    krystian71 napisała:

                    > Wybacz, dla ciebie moze to smieszne, ale to dla tego , ze nazwa Ejszyszki ,
                    > Koniuchy czy Naliboki nic ci nie mowi.

                    O konichah i Nalibokach slyszalem, nawet tu w IL.
                    Ejszyszki - po raz pierwszy
                • aaki negev -tu masz info nt 18.04.05, 19:44
                  www.holocaustchronicle.org/StaticPages/267.html
          • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:13
            krystian71 napisała:


            > Zwroc uwagem ze dotyczy to rowniez Ejszyszek.
            > To jest ta sama wies o ktorej opowiadal cep i skad pochodzi jego rodzina.

            Nie. to nie jest to samo miejsce. Ejszyszki rozsławiła niejak Jaffa Eliach; wg niej nastąpił tam już po wkroczeniu Armii Czerwonej pogrom przeprowadzony przez AK. W tym pogromie/partyzanckiej akcji zgineła część rodziny Jaffy E. Ale wg dokumentacji polskiej przeprowadzono atak na dom, w którym zamieszkała lokalna komendantura NKWD/Smersz. Padły ofiary również wśród rodzin.

            Marek Jan Chodakiewicz wykonał benedyktyńską pracę, żeby uwolnić obraz zdarzeń o d stereotypowych osądów, dotarł do świadkow i dokumentów. Warto przytoczyć fragment jednego z jego artykułów:

            < The juxtaposition of the witness testimonies demonstrates clearly that all participants agree on the basic facts. Both Jewish and Christian witnesses recall similar events. But they do not interpret them similarly. What seems important for the Jews is either ignored, or underestimated, or understood completely differently by the Poles. What makes one side proud, causes tears for the other. What is an understandable and laudable mode of conduct for one ethno-religious group, is seen as a shocking crime by the other. And vice versa. Let us repeat: only the facts tally. Their reception, perception, and interpretation are radically different.>

            Całość artykułu "The Last Rising in the Eastern Borderlands: The Ejszyszki Epilogue in its Historical Context" pod:


            www.pacwashmetrodiv.org/projects/ejszyszki/ejszyszki.doc.


            Tam też dokładny zapis wydarzeń w Ejszyszkach podczas 5 okupacji: 3 sowieckich, litewskiej i niemieckiej.


            Za ksiązkę poświęconą sprawie Ejszyszek Chodakiewicz otrzymał niedawno prestiżową nagrodę:


            < Nagroda im. Mackiewicza dla Chodakiewicza
            10.10.2003/JS
            Marek Jan Chodakiewicz został uhonorowany tegoroczną Nagrodą im. Józefa Mackiewicza za redakcję książki „Ejszyszki. Kulisy zajść, epilog stosunków polsko-żydowskich na kresach, 1944-45: Wspomnienia - Dokumenty -Publicystyka”. Dwutomowa praca ma charakter dokumentalny. Jej redaktor otrzyma 7 tys. dolarów oraz złoty medal z podobizną patrona nagrody i mottem „Jedynie prawda jest ciekawa”. Laureat to wykładowca historii na uniwersytetach Nowego Jorku i Waszyngtonu.>


            www.forum-znak.org.pl/index.php?b=indeks&q=Ejszyszki&l=pl

            Wieś gminna skąd pochodzi część mojej rodziny to Naliboki.

            • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:17
              Spod puszczy Nalibockiej?A tos moj ziomek:-)
              • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:24
                Moja nalibocka gałąź rodziny nigdy nie miała żadnego znajomego zafascynowanego niemieckim sprzętem wojskowym. Tak że daruj sobie, pkw.
                • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:27
                  Sprostowanie,moja spod Puszczy Rudnickiej:-(
                  • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:28
                    No i puść ---
            • krystian71 Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 19:24
              no i dalem d..., pokrecily mi sie Ejszyszki z Koniuchami, to pare km roznicy.
              Wszystko przez te cholerne pogromy.
              Wszyscy mowia , ze byl w Ejszyszkach, a tak naprawde byl w Koniuchach, jak w
              radiu Erewan
      • eres2 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 02:06
        remekk: CZY WIESZ , ZE POLACY URATOWALI - W.G. RÓZNYCH SZACUNKÓW OD
        KILKUDZIESIECIU DO KILKUSET TYSIECY ŻYDÓW
        eres: Żydów uratowanych przez Polaków Były setki tysięcy? Słyszałeś bicie
        dzwonu, tyle, że nie wiesz, w którym kościele. Historycy (np. Andrzej
        Żbikowski) twierdzą, że okupację przeżyło do 300 tys. polskich Żydów, z czego
        dwie trzecie w ZSRR.
        Wg historyków przeżycie zagłady zawdzięcza Polakom ok. 30 tys. Żydów. Historycy
        przyjmują przy tym, iż w łańcuchu ludzi dobrej woli musiało uczestniczyć w tych
        akcjach pomocy ok. 100 tys. Polaków.

        remekk: ZYDZI NA KRESACH [nie uratowali] ANI JEDNEGO POLAKA ?
        eres: Masz jak zwykle własną, z palca wyssaną tezę i aby być wierny swojej
        zasadzie: "jeśli fakty przeczą mojej tezie, to tym gorzej dla faktów", nie
        szukasz prawdy.
        Tylko nieliczni historycy temu zagadnieniu poświęcają uwagę. Co - oczywiście -
        nie znaczy, że pomoc ta nie miała miejsca. Wielu Remekków mogłoby sobie na
        takie pytanie odpowiedzieć samemu, ale utarty stereotyp kresowego Żyda
        współpracującego z NKWD nie pozwala zaglądać do literatury historycznej, aby na
        postawione przez siebie pytanie przypadkiem nie znaleźć pozytywnej odpowiedzi.
        Zresztą o niesieniu pomocy Polakom przez Żydów w pewnych naszych środowiskach
        mówi i pisze się niechętnie, aby - być może - nie narażać się "prawdziwym
        Polakom" w rodzaju Remekk'a, no bo przecież do niesienia pomocy naszym bliźnim
        (choć Polaków nie uznających Żyda za bliźniego nie jest znów tak mało) jesteśmy
        tylko my Polacy, a o Żydach należy mówić tylko źle.
        O przypadkach życzliwości wobec Polaków czy polskiego patriotyzmu w
        środowiskach żydowskich mówią źródła polskie i żydowskie. Na przykład w
        pierwszych dniach sowieckiej okupacji Bund deklarował, że ojczyzną polskich
        Żydów jest Polska. Wiele przykładów niesienia pomocy polskim ziemianom przez
        kresowych Żydów przytoczył Krzysztof Jasiewicz w monografii losów ziemiaństwa
        na Kresach północno-wschodnich pod okupacją sowiecką. Na przykład Stanisław
        Falkowski, właściciel majątku Ostrzyca w powiecie pińskim, były prezes Sądu
        Okręgowego w Pińsku i ostatni prezes Kresowego Związku Ziemian na Polesiu
        znalazł schronienie we wrześniu 1939 r. u znajomych Żydów w Janowie Poleskim.
        Marię Rymsza , ziemiankę posiadającą majątki w powiecie lidzkim i nieświeskim,
        ukryli Żydzi w Klecku.
        Kiedy NKWD aresztowało Kazimierza Stankiewicza, współwłaściciela majątku
        Brzeżenki na Wileńszczyźnie, wówczas 600 Żydów z miasteczka Dukszty napisało
        petycję, prosząc komisarza NKWD o zwolnienie aresztowanego ziemianina. Prośba
        została uwzględniona i Stankiewicz wyszedł na wolność. Wiele szczęścia miał
        również Bohdan Przyłuski, ziemianin z powiatu Święciany. Kiedy zagroziło mu
        aresztowanie przez NKWD, znajomy Żyd uprzedził go o grożącym mu
        niebezpieczeństwie. Przyłuski zdołał uciec do Wilna. Inny ziemianin, Kazimierz
        Jeleński, właściciel majątku Glińczyszki, wiele zawdzięczał znajomemu Żydowi -
        pachciarzowi z Glińciszek, który dostarczał mu żywności i informacji w czasie
        rekonwalescencji. Jeleński walczył w czasie kampanii wrześniowej jako ochotnik
        w 110 pułku ułanów ppłk Jerzego Dąmbrowskiego. W czasie walk w Puszczy
        Augustowskiej został ciężko ranny i umieszczony przez kolegów w Sztabinie.
        Dzięki pomocy znajomego Żyda Jeleński wyleczył się z ran, potem przedostał się
        do Grodna, a następnie do Wilna, gdzie odnalazł rodzinę. Podobną pomoc otrzymał
        ze strony Żydów Konstanty Redułtowski, właściciel majątku Czernichów Górny w
        powiecie baranowickim, senator RP. Kiedy pobyt w majątku stał się dla niego
        niebezpieczny, znajomy Żyd-rzeźnik przewiózł go w chłopskim przebraniu wraz z
        żoną do Baranowicz. Tam wraz z żoną znalazł schronienie w mieszkaniu Żyda
        Trybuchowskiego, który nie przyjął od Redułtowskich opłaty za pobyt. Żydzi, np.
        stary Kurchin, proponowali mu bezpłatną pomoc, mięso, chleb, sprzęty kuchenne,
        uprzedzali go również o niebezpieczeństwach. Kiedy aresztowania Polaków stały
        się powszechne, ostrzegali, by nie wychodził z domu, a potem aby wyjechał do
        Wilna. Redułtowski został aresztowany przez NKWD 4.10.1939 r. na dworcu w
        Baranowiczach, prawdopodobnie podczas próby wyjazdu do Wilna.
        Jerzy Dołęga-Kowalewski, właściciel majątku Nahorydowicze w powiecie lidzkim,
        wspominał, że jego szwagier został zaopatrzony w benzynę przez Żyda z Lidy,
        dzięki czemu mógł uciec do Wilna. Sąsiad Kowalewskiego nazwiskiem Mackiewicz
        (właściciel majątku Strzała) uzyskał zwolnienie z więzienia w miasteczku
        Zdzięcioł na skutek wstawiennictwa miejscowych Żydów. Natomiast jego kuzyna
        Dmochowskiego z majątku Sielec ukrywali w szpitalu w Lidzie miejscowi Żydzi.
        W Podbrodziu, miasteczku położonym ok. 50 km od Wilna, wielu Żydów wspólnie z
        Polakami dawało wyraz swojemu żalowi na wieść o agresji sowieckiej i pomagało
        polskim żołnierzom. Np. miejscowy Żyd - właściciel restauracji zabierał
        poszczególnych żołnierzy z ulicy i żywił ich za darmo w swojej restauracji.
        W Nowogródku miejscowi sklepikarze żydowscy życzliwie żegnali płk Boryckiego,
        który uciekał samochodem do Wilna. Kiedy przejeżdżał przez główną ulicę miasta,
        miejscowi Żydzi zatrzymywali go, żegnali serdecznie i wrzucali do samochodu
        artykuły żywnościowe, owoce i napoje.
        Jak wspomina Władysław Chudy, w czasie jego pobytu w więzieniu sowieckim w
        Brześciu nad Bugiem, do jego celi przysłano lekarza-chirurga ze szpitala
        żydowskiego w Brześciu. Lekarz zajął się chorymi i rannymi bardzo troskliwie.
        Starał się również udzielać im wszelkiej możliwej pomocy.
        Janina Niewiadomska wspominała, że od zsyłki na Syberię jej rodzinę (rodzice
        byli nauczycielami) uratował znajomy Żyd-aptekarz nazwiskiem Gilbert, który
        pracował w aparacie sowieckim.
        W Berezie Kartuskiej mieszkał Żydowski sklepikarz Alter, który miał dwóch
        synów: Irszka i Hone. Obydwaj powołani zostali do WP i wzięli udział w kampanii
        wrześniowej. Hone, który służył w artylerii przeciwlotniczej, został ranny w
        łopatkę. Po powrocie z wojny opowiadał dzieciom z sąsiedztwa swoje przeżycia i
        uczył je polskiego patriotyzmu. Często powtarzał sąsiadowi-Polakowi: "pamiętaj
        Polska będzie, Polska musi być, a ci (skinieniem głowy wskazywał na
        przechodzących ruskich sołdatów) pójdą sobie tak, jak przyszli."
        Owszem, świadectwa tamtej epoki pełne są informacji o antypolskich postawach
        Żydów, ale jest pewną prawidłowością, że przypadki zachowań negatywnych
        bardziej rzucają się w oczy, zwłaszcza jeśli obserwatorami są osoby
        doświadczające represji, strachu, poniżenia. Dobro jest zazwyczaj mniej
        widoczne, mniej "atrakcyjne", bo uznaje się je za coś normalnego. Coś, co
        bulwersuje, to odstępstwa od normy i może dlatego w postawach Żydów dostrzegano
        przede wszystkim zachowania szokujące polskie, a czasami i niepolskie
        otoczenie. Z drugiej strony, jeśli przypadki propolskich postaw kresowych Żydów
        zdarzałyby się równie często, jak przypadki postaw życzliwych, to musiałyby
        znaleźć odzwierciedlenie w źródłach tworzonych niekoniecznie przez osoby
        represjonowane. Tak się jednak nie stało.
        Oto inny autentyczny wypadek, gdzie Żyd, znany lwowski adwokat uprzedza Polaków
        przed grożącym im niebezpieczeństwem ze strony GPU, przed grożącymi im
        procesami, ostrzega przed adwokatami-komunistami, a syn jego, student (rok temu
        zresztą bardzo dotkliwie pobity przez polskich narodowych studentów), szczerze
        i na pewno bezinteresownie po prostu wywalcza w związku studentów dla Polaków
        różne zasiłki, pomoce, czy największą ilość miejsc w domach akademickich.
        Inna rzecz, że wielu o pomocy udzielanej Polakom przez Żydów wolałoby nie
        słyszeć.
        • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 06:03
          To wszystko bardzo ładne. Piekne przypadki sąsiedzkiej pomocy. Ale w żadnym z opisanych nie ma elementu ostatecznego wyboru. Dokonywanego przez polskie rodziny przechowujące Żydów. Analogia byłaby pełniejsza, gdyby przechowywano grupę (rodzinę, z dziećmi) ludzi ściganych przez NKWD, i zagrożonych w razie schwytania natychmiastowym rozstrzelaniem. Gdy za udzielenie pomocy szli pod ścianę wykryci Polacy i ci, którzy ich przechowywali. Ja o tego typu dramatycznych zdarzeniach nie słyszałem. Jeśli były - chętnie się dowiem. Przypadków drobnej pomocy typu podanie Żydom jedzenia, czy nawet przenocowanie przez jedną noc, było w Polsce multum -
          • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 07:23
            zeby uratowac jednego zyda, to za kazdym razem byli to inni ludzie, czy byly to
            zorganizowane grupki polakow, ktore sie tym zajmowaly? kazdy zyd mial "swoich"
            opiekunow, ktorzy mu pomagali? jak ich znajdowal, cepie? bo jesli tak, i
            uratowlo sie 300 tysiecy zydow, to znaczy ze cala polska ratowala zydow, nie?
            • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 07:35
              On napisał że 30 tys. Załózmy, że tak było. To już grubo, grubo ponad 100 tys. ratujących. Tych najbardziej zaangażowanych. Bo doraźnie musiało współpracować zawsze znacznie więcej osób. 2500 dzieci uratowanych przez Sendlerową to wysiłek conajmniej parunastu tysięcy ludzi. Ogromny wysiłek organizacyjny. Ale to nic. Ksiądz, który wydawał fałszywe metryki, ktoś inny, kto uczył pacierza, ktoś inny, kto dostarczał ubrania, ktoś inny, kto przewoził, ktoś inny, kto przekupywał kogo trzeba, żeby uzyskać potrzebne zaświadczenia, ktoś, kto dostarczał mieszkanie, ktoś -
              • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 10:30
                nie zrozumiales, co mamna mysli. wszystko co napisales sie zgadza. co ja chce
                wiedziec, to nastepujace: wezmy za przyklad sendlerowa, jako ze ja przytaczas
                zawsze i jako to, ze uratowala ona wlasnie duza ilosc dzieci, a nie tylko jedna
                osobe lud rodzine. czy ci, ktorzy wspolpracowali z nia w ratowaniu takiej
                ilosci zydow, skoncentrowali sie na tych 2500 i nie pomagali innym, czy tez ta
                zorganizowana siec pomagala tez innym? czy jesli np mojej mamie ktos zalatwil
                falszywe papiery, bo oczywiscie dostala takie po wyjsciu z getta, to ten
                czlowiek zalatwil te papiery tylko mojej mamie, czy moze tez i innym?
                wg mnie, kazdemu z tych, ktorzy w taki czy inny sposob ratowali,
                czyli "zamieszani" byli w wystawianie falszywych dokumentow, dostarczanie
                pieniedzy, ubran, zywnosci itd itd, nalezy sie drzewko. niestety, nie zawsze
                znane byly nazwiska, tak jak rozumiem, wszystko przeciez odbywalo sie w
                ogromnym sekrecie i nie wymienialo sie kart wizytowych. wiec jak to bylo?
                • awgustinowitz Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 10:51
                  Tak, jak piszesz. Sieć. Ale nie składająca się ciągle z tych samych osób. Zmieniająca się. Wystarczyła jedna wpadka, żeby trzeba było cały fragment sieci szczelnie odseparować, zacząć budować nowy. A wpadek było mnóstwo. Korzystano z różnych formalnych i nieformalnych relacji sprzed wojny, z czasu wojny, z czasu okupacji. W sieci bywali również folksdojcze i Niemcy, niektórzy za pieniądze, inni z poczucia przyzwoitości. Co do papierów Twojej Mamy - nie zdziwiłbym się, gdyby ten człowiek załatwiał tylko te jej papiery. Zbyt częsty kontakt z urzędami mógłby go narazić na podejrzenie o nielegalną działalność. Zbiera no wiedzę o możliwościach, fakt, że w urzędzie x siedział człowiek y, który za pieniądze, albo z pobudek patritycznych mógł załatwić to czy owo. A jeśli nie on, to inny, albo jeszcze inny. Albo jeszcze inny, w zupełnie innym mieście. W tym sensie konspiracja obejmowała ogromną licbę ludzi. Znakomita większość z nich nigdy nie dotkneła żadnej broni. Ale pomagali - na ile to było mozliwe. Na tym, Dano, polegał fenomen polskiego państwa podziemnego.
                  • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 10:54
                    Znowu wpisałem się sądząc, że moja już się wylogowała. Ale gdzie tam.
                  • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 11:20
                    zgadza sie. ale mimo to cyfra 100 tysiecy jest wg mnie nieprawdopodobna.
                    100 tysiecy, tzn. biorac statyztycznie, 3 osoby na ratujacego.... nie jest to
                    prawdopodobne chyba.
                    • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 14:59
                      Uważasz, że 100 tys. to za dużo, czy za mało?
          • eres2 Re: Ach ta nienawisc... Do Pypcińskiego 24.04.05, 12:30
            eres: Tytułem wstępu: Moja wypowiedź była spontaniczną reakcją na wypowiedź, w
            której autor stwierdził - podkreślając (dużymi literami) - że nie słyszał ani o
            jednym przypadku udzielenia pomocy Polakowi przez Żyda.

            Pyp.: Co do liczb uratowanych. Powołujesz się na Żbikowskiego z ŻIHu. Jak to
            wygląda w opracowaniach innych historyków? Piszesz, że w Polsce (rozumiem, że w
            GG) przeżyło ok. 100 tys. Żydów, z czego "Wg historyków przeżycie zagłady
            zawdzięcza Polakom ok. 30 tys.".
            Powstaje pytanie: komu w takim razie zawdzięcza przeżycie pozostałe 70 tysięcy?
            Schindlerowi?
            eres: Wielu Żydów zawdzięcza swoje przeżycie własnej inicjatywie i własnemu
            ryzyku. Pisze o tym np. Marek Jan Chodakiewicz: "[...] Część ukrywających się
            osób udawała jednak chrześcijan, funkcjonując na tzw. >>aryjskich papierach<<,
            czyli fałszywych dokumentach. Niektórym udało się wyjechać w charakterze
            >>ochotników<< na roboty do III Rzeszy - np. Leopoldowi Tyrmandowi oraz grupie
            dziewcząt żydowskich, których losy opisała Ida Fink. [...] Inni kopali
            ziemianki i bunkry w lasach, na uroczyskach i bagnach. Czasami tworzono w ten
            sposób całe obozy uciekinierów żydowskich. Największy z nich, w którym
            schronienie znalazło 1,5 tys. osób, usytuowany był w Puszczy Nalibockiej, a
            kierował nim syjonista Tuwia Bielski. Nieco mniejszym skupiskiem Żydów z
            Nowogródczyzny dowodził w pobliżu sowiecki komunista Symcha Zorin. Inny obóz,
            zwany >>Taborem<<, powstał na północnej Lubelszczyźnie pod dowództwaem Jachiela
            (Chyla) Grynszpana. Oprócz tego na terenie Polski centralnej i wschodniej
            istniały rozmaitej wielkości żydowskie grupy leśne. Niektóre z nich działały
            stale w jednej okolicy. Inne przenosiły się często z miejsca na miejsce."
            Dodam, iż znany jest nawet przypadek przetrwania przez Żyda niemieckiej
            okupacji służąc w niemieckich brygadach budowlanych formacji Fritza Todta.

            Pyp.: I znów piszesz: "Historycy przyjmują przy tym, iż w łańcuchu ludzi dobrej
            woli musiało uczestniczyć w tych akcjach pomocy ok. 100 tys. Polaków". A więc
            do efektywnego
            ukrycia jednej osoby wystarczały trzy osoby? Którzy historycy tak to ujmują?
            Dotychczas spotykałem się ze znacznie wyższymi liczbami. W miastach ukrycie
            jednego Żyda oznaczało aktywny (mniej lub bardziej) udział kilkunastu, niekiedy
            nawet kilkudziesięciu ludzi.
            eres: Nie istnieją ścisłe dane liczbowe, są tylko szacunki, choć te liczby
            szacunkowe są na ogół zbieżne. Jak wiadomo, wielu Żydom pomagały te same osoby,
            zgromadzenia zakonne czy instytucje podziemia.

            Pyp.: Transport, mieszkania, żywność, ubrania, dokumenty, lekarz(e). Przy samym
            tylko sporządzaniu dokumentów musiało brać udział przynajmniej kilka osób.
            Najmniej 3: wnioskodawca, występujący w imieniu ukrywającego się, ksiądz
            wystawiający metrykę i urzędnik z gminy. Jeśli liczba 100 tysięcy ratowników ma
            pozostać niezmieniona, to liczba Żydów uratowanych w miastach powinna
            niepomiernie zmaleć. Tymczasem wg tego, co czytałem, w samej Warszawie ukrywało
            się ok. 20 tys. Żydów, z czego połowa dożyła końca
            wojny. Te rachunki są na tyle rozbieżne, że prosiłbym Szan. Historyka, o
            stosowne wyjaśnienie. I niezastępowanie jednego opracowania
            terminem "Historycy przyjmują". W Polsce okresem okupacji zajmuje się całkiem
            spora grupa kompetentnych uczonych.
            eres: Władysław B. Pawlak pisze: "Liczbę Żydów ukrywających się wśród Polaków
            szacowano rozmaicie. Od 10000 do 20000 w Warszawie, a najwyższe szacunki rzadko
            przekraczały 30000."
            Stefan Korboński: "Marek Edelman, żyjący dotąd bohater powstania w getcie,
            ocenia, że w Warszawie 100 tys. Polaków ukrywało 18000 Żydów, przy założeniu,
            że dla ochrony jednego Żyda przez pewien okres czasu potrzeba było pięciu osób."
            Jeden z najbardziej kompetentnych, Emanuel Ringelblum, pisze (jeszcze w czasie
            niemieckiej okupacji) w swojej pracy "Stosunki polsko-żydowskie w czasie
            drugiej wojny światowej": "Trudno w cyfrach ująć liczbę Żydów, ukrywających się
            w kraju. W Warszawie mówią o 10000 - 15000 ukrytych Żydów, niektórzy szacują na
            25000 - 30000, co moim zdaniem jest mocno przesadzone. Przypuszczalnie w
            stolicy ukrywa się nie więcej niż 15000 Żydów, rozmieszczonych przypuszczalnie
            u 2000 - 3000 rodzin polskich. Biorąc pod uwagę, że te 2000 - 3000 rodzin
            polskich działa za wiedzą i aprobatą swych najbliższych krewnych, dojdziemy do
            wniosku, że co najmniej 10000 - 15000 rodzin polskich w Warszawie pomaga
            ukrywać się Żydom, co w przeliczeniu stanowi jakieś 40000 - 60000 osób, licząc
            rodzinę 4 osoby. W całym kraju będzie przypuszczalnie - łącznie z Warszawą -
            nie więcej niż jakieś maksimum 30000 ukrytych Żydów."
            Ringelblum pisze dalej: "Wśród polskich rodzin ukrywających Żydów, nie brak
            zapewne i pewnej liczby antysemitów. Ogół jednak antysemitów, zarażony trądem
            rasizmu i hitleryzmu, stworzył przy pomocy Niemców takie warunki, że tylko
            drobny odsetek Żydów polskich, zamieszkałych w Polsce od tysiąclecia, mógł się
            uratować z rąk oprawców teutońskich. [...] Tępota polskich antysemitów, którzy
            się niczego nie nauczyli, jest winna śmierci setek tysięcy Żydów, których można
            było - na przekór Niemcom - uratować."
            W innym miejscu swojej pracy Ringelblum pisze także: "Najpiękniejsze powieści
            będzie można napisać o bohaterstwie Polaków, o najszlachetniejszych
            idealistach, którzy nie ulękli się gróźb wroga, wyzierających z czerwonych
            plakatów, ani złowrogiej tępoty i głupoty faszystów i antysemitów polskich,
            którzy ratowanie Żydów uważali za antynarodowy czyn."
            Dla wyjaśnienia dodam: nie jestem historykiem, gdybym nim był, to nie
            zabierałbym na tym forum głosu w sprawach historii, byłoby to nie fair. Mój
            zawód to jedna z dziedzin techniki. Jestem historii najnowszej po prostu
            zwykłym pasjonatem, aczkolwiek inspiracja tej pasji sięga przeżyć w wojennej i
            okupowanej Warszawie. Będąc od lat w stanie spoczynku mogę więcej czasu
            poświęcić moim pasjom, a forum nin. poszerza moją wiedzę, umożliwia jej wymianę.
            • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... Do Pypcińskiego 24.04.05, 13:53
              Nadal brakuje mi sporo do tych 70 tys. uratowanych bez pomocy Polaków. Lasy na Kresach to już nie GG. A jeśli Kresy miałyby wchodzić w rachubę, to liczba uratowanych musiałaby być znacznie większa niż 70 tys.

              Niezależnie od wszystkich tych rachunków liczba 30 tys. uratowanych przez Polaków wydaje się być absolutnie zaniżona. No -
              • pypcinski Re: Ach ta nienawisc... Do Pypcińskiego 24.04.05, 14:00
                I jeszcze jedno. Właśnie skończyłem czytać "Spowiedź" Calka Perechodnika. On również, i chyba nie raz, wymienia liczbę 30 tys. Żydów, którzy dożyją końca wojny. To zastanawia, jak bardzo różni ludzie, z dostępem do bardzo różnych żródeł informacji, zgadzali się w ocenie ostatecznej liczby uratowanych. I to nawet jeszcze przed zakończeniem wojny. Wygląda na to, że ta liczba "chodziła" podczas wojny i została przyjęta jako miarodajna. Wątpię jednak, żeby opierała się na jakichś rzetelnych szacunkach czy wyliczeniach.
    • aaki pytanie jest 18.04.05, 18:06
      co robiłby każdy z nas tu piszących będąc w takiej sytuacji......
      • ale-jajaja Re: pytanie jest 18.04.05, 18:25
        ja go poprostu olewam - chce mącić niech mąci - moja babka mówiła: 'skw..synów
        nie sieją sami się rodzą ..
        • arap1 Re: pytanie jest 18.04.05, 19:14
          TO TY O SOBIE MONDRALA MYSLALEM ZE CIE KU...RA ZNIOSLA PO PLOTEM....ALA,JAJAJA
    • mamzerek Re: Ach ta nienawisc... 18.04.05, 18:35
      panzerkampfwagen napisał:
      >..Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
      > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?


      mysle ze taki goldbaum bronilby zydow. bo taki goldbaum zawsze broni
      niewinnych ludzi. mysle ze taki remekk tez by ich bronil. oni narazali by
      wlasne zycie tyklo zeby nie dac kilku parchatych slusznie zamordowac za
      popieranie komuszych kacapow 1939-1941. mysle ze swiety mikolaj przezenty
      dzieciom na calym swiecie roznosi. mysle ze bocian dzieci roznosi. mysle ze
      krasnoludki rzadza swiatem. mysle ze elvis presley zyje do tej pory (w petach
      tykwie). mysle ze o.j. simpson byl wspanialym i wyrozumialym mezem dla
      nicole. wogole duzo mysle ...
    • 1ja Re: Ach ta nienawisc...+ 18.04.05, 19:14
      >>>>>>>>>< Re: Ach ta nienawisc...
      remekk 18.04.2005 18:18 + odpowiedz


      To bład . Podawanie faktów wyrwanych z kontekstu ówczesnej sytuacji moze
      wpłynac na wyciaganie fałszywych wniosków . Szczególnie teraz kiedy trwa
      ofensywa propagandowa speców od nie tylko wyciagania faktów z kontekstu ale
      róniez nadinterpretacji faktów - a jak zabraknie faktów to tworzenia "faktów"
      potwierzdajacych załozona wczesniej tezę ... .>>>>>>>>>>>>>>>>

      Jak to przyjemosc miec do czynienia z ludzmi obkutych na wszystkich kontekstach.


      • krystian71 Re: Ach ta nienawisc...+ 18.04.05, 19:36
        ale dlaczego , krzyzyk .Nie zauwazasz tej przypadkowej zbieznosci.
        Ziemkiewicz i inni twierdza , ze nie bylo zadnego pogromu w Ejszyszkach.
        Wiec zaraz wyskakuje pancerfaust, ten sie wstydzi rodakow, bo przed Niemcami
        przegrzebali pozydowskie domy, jego babka mowi,ze musieli cos znalesc,
        A wiec pogrom jednak byl.
        I co zrobic z tymi "pieknymi nowymi domami " na Ziemiach Odzyskanych.
        Skoro zakupione za jakies nieudokumentowane walory , to moze slusznie, wroc,
        absolutnie slusznie naleza sie potomkom ofiar holokaustu.
        • ale-jajaja Re: Ach ta nienawisc...+ 18.04.05, 20:25
          ;-) oczywiście, żę się należy ... niech sobie przyjdom i sobie wezmom :-)
    • panzerkampfwagen o tych domach... 18.04.05, 19:40
      To ludzkie domysly,ze maja piekne domy,tak ludzie gadali,jak nadzwyczajniej
      gadaja.Ale faktem jest,ze ci ludzie,co uczestniczyli w rabunkach,nie
      przyjezdzali nigdy do swoich rodzin,ktore tu zostaly.Ludzie gadali,ze ze
      wstydu...
      • i-love-2-bike Re: o tych domach... 18.04.05, 19:42
        panzerkampfwagen napisał:

        > To ludzkie domysly,ze maja piekne domy,tak ludzie gadali,jak nadzwyczajniej
        > gadaja.Ale faktem jest,ze ci ludzie,co uczestniczyli w rabunkach,nie
        > przyjezdzali nigdy do swoich rodzin,ktore tu zostaly.Ludzie gadali,ze ze
        > wstydu...

        jedni gadaja a drudzy rozmawiaja,ale twoje to rzeczywiscie gadanie tzw. trzy po
        trzy,aby wiecej blota rzucac w Polakow .
        • ale-jajaja Re: o tych domach... 18.04.05, 20:03
          widocznie arap1 jest z Eszyszek .... bo taki nieokrzesany 'buc' :)
          • i-love-2-bike Re: o tych domach... 18.04.05, 20:07
            ale-jajaja napisał:

            > widocznie arap1 jest z Eszyszek .... bo taki nieokrzesany 'buc' :)

            nie on jakis ruskij kawaler:))
        • dana33 Re: o tych domach... 18.04.05, 22:15
          wlasnie, panzerkampfwagen, bierz przyklad z rachelci, ona nigdy blota nie rzuca
          na nikogo innego, bo cale bloto wrzuca na zydow i na innych jej juz po prostu
          nie starcza....
    • wiesio13 Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 20:29
      Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
      Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?

      Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bike to jego synalki albo wnuki.
      • ale-jajaja Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 20:38
        A ty wiesiu to z jakiej gliny jesteś ?
      • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 20:41
        wiesio13 napisał:

        > Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
        > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
        >
        > Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bike to jego synalki albo w
        > nuki.

        ja wiadomo co bym zrobila,najbierw ciebie w zeby trzepnelabym,aby zlote koronki
        zrabowac,takiemu glupowi jak ty one i tak nie potrzebne.
        • wiesio13 Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 20:47
          i-love-2-bike napisała:

          > wiesio13 napisał:
          >
          > > Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
          > > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
          > >
          > > Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bike to jego synalki
          > albo w
          > > nuki.
          >
          > ja wiadomo co bym zrobila,najbierw ciebie w zeby trzepnelabym,aby zlote koronki
          > zrabowac,takiemu glupowi jak ty one i tak nie potrzebne.

          Ty durniu , nie ma zlotych zebow . A zanim bys sie zblizyl to bys dostal kopa
          w jaja i na tym by sie skonczylo.
          Mozesz sobie pomarzyc ty smieciu .
          Dobrze ciebie ocenilem w czasie wojny mordowalbys i wydawal szkopom
          zarowno Polakow jak i Zydow.
          Czyli typowa wesz i menda.
          • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 20:54
            wiesio13 napisał:

            > i-love-2-bike napisała:
            >
            > > wiesio13 napisał:
            > >
            > > > Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
            > > > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
            > > >
            > > > Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bike to jego sy
            > nalki
            > > albo w
            > > > nuki.
            > >
            > > ja wiadomo co bym zrobila,najbierw ciebie w zeby trzepnelabym,aby zlote k
            > oronki
            > > zrabowac,takiemu glupowi jak ty one i tak nie potrzebne.
            >
            > Ty durniu , nie ma zlotych zebow . A zanim bys sie zblizyl to bys dostal kopa
            > w jaja i na tym by sie skonczylo.
            > Mozesz sobie pomarzyc ty smieciu .
            > Dobrze ciebie ocenilem w czasie wojny mordowalbys i wydawal szkopom
            > zarowno Polakow jak i Zydow.
            > Czyli typowa wesz i menda.

            loj,loj ale chlopczyk skacze,az siem zeby blyszczom mi na ekranie. ciekawe,czy w
            glowie masz jakies diody,ze na takie ciekawe pomysly wpadles? moze krotkie
            spiecie miales przed chwila,wymien baterie?
            • ale-jajaja Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 21:16
              Ja mśle że on jest 'KAPO' z jakiegoś obozu .... tylko by kopał, w zęby dawał i
              taki ten 'zajączek' odważny ... jak 'jojne...'
              • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 21:20
                ale-jajaja napisał:

                > Ja mśle że on jest 'KAPO' z jakiegoś obozu .... tylko by kopał, w zęby dawał i
                > taki ten 'zajączek' odważny ... jak 'jojne...'

                hiba do tego ktos go czyms ciezkim w glowe walnal,bo slabo hloopiec kojarzy:))
                • krystian71 ale odwagi mu nie brakuje, kobitke w jaja by kopal 18.04.05, 21:27
                  w obronie swoich zlotych zebow
                  I znow sie jasno zrobilo na forum, w szeroko rozdziawionej gebie Wiesia odbilo
                  sie wiosenne slonce:)
                  • i-love-2-bike Re: ale odwagi mu nie brakuje, kobitke w jaja by 18.04.05, 21:28
                    krystian71 napisała:

                    > w obronie swoich zlotych zebow
                    > I znow sie jasno zrobilo na forum, w szeroko rozdziawionej gebie Wiesia odbilo
                    > sie wiosenne slonce:)

                    a moze wiesia damy do sloja,jak dawniej Michnikowski wsadzal slonia do sloja a
                    uszy mu pre pana w tym sloju cyk i cyk:)))
                  • wiesio13 Syn szmalcownika 18.04.05, 22:14
                    krystian71 napisała:

                    > w obronie swoich zlotych zebow
                    > I znow sie jasno zrobilo na forum, w szeroko rozdziawionej gebie Wiesia odbilo
                    > sie wiosenne slonce:)

                    A synalek szmalcownika wie duzo o zlotych zebach .
                    Pewnie zainteresowanie zostalo w rodzinie .
                    • i-love-2-bike Re: Syn szmalcownika 18.04.05, 22:28
                      wiesio13 napisał:

                      > krystian71 napisała:
                      >
                      > > w obronie swoich zlotych zebow
                      > > I znow sie jasno zrobilo na forum, w szeroko rozdziawionej gebie Wiesia o
                      > dbilo
                      > > sie wiosenne slonce:)
                      >
                      > A synalek szmalcownika wie duzo o zlotych zebach .
                      > Pewnie zainteresowanie zostalo w rodzinie .

                      pewnie,ze zostalo,my tu gadu gadu a zeby swieca,wyjmuj je szybko i dawaj nam je
                      natychmiast.
                      • krystian71 Re: Syn szmalcownika 18.04.05, 23:10
                        ale wesolo rachelciu.
                        Tylko , po co ci te zlote zeby wiesia .
                        On do nich przywiazany , widac do Israela z rosji zjachal.
                        Tam zlote zeby lubia i holubia
                        Wiec od razu wiadomo z kim mamy do czynienia
                        Rachelciu .Zostaw mu te zlote zeby i rozkwas nos.On Zyd , on utraty tych
                        walorow nie przezyje .Nie badz taka okrutna :)))
                        • i-love-2-bike Re: Syn szmalcownika 19.04.05, 03:00
                          krystian71 napisała:

                          > ale wesolo rachelciu.
                          > Tylko , po co ci te zlote zeby wiesia .
                          > On do nich przywiazany , widac do Israela z rosji zjachal.
                          > Tam zlote zeby lubia i holubia
                          > Wiec od razu wiadomo z kim mamy do czynienia
                          > Rachelciu .Zostaw mu te zlote zeby i rozkwas nos.On Zyd , on utraty tych
                          > walorow nie przezyje .Nie badz taka okrutna :)))

                          jakto po co mi zeby zlote,tozto skarb taka latarnie miec w gebe i kazdy chce
                          siem szczycic,dlatego mu je wybije. w koncu polacy sa be,be i tak czy tak
                          przejdziemy jako zli do historii,a wiec nic nie strace wybijajac:))

                          ps. moze poe powinien napisac o zlotych zebach wiesia,a nie o jakims takim
                          zlotym zuku,moze to tez jaki antysemita byl?
                    • krystian71 Re: Syn szmalcownika 18.04.05, 23:11
                      syn szmalcownika
                      bokiem przemyka
                      gdy widzi zyda
                      z radosci bryka
            • wiesio13 Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 21:19
              i-love-2-bike napisała:

              > wiesio13 napisał:
              >
              > > i-love-2-bike napisała:
              > >
              > > > wiesio13 napisał:
              > > >
              > > > > Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mieszkal w
              > > > > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
              > > > >
              > > > > Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bike to j
              > ego sy
              > > nalki
              > > > albo w
              > > > > nuki.
              > > >
              > > > ja wiadomo co bym zrobila,najbierw ciebie w zeby trzepnelabym,aby z
              > lote k
              > > oronki
              > > > zrabowac,takiemu glupowi jak ty one i tak nie potrzebne.
              > >
              > > Ty durniu , nie ma zlotych zebow . A zanim bys sie zblizyl to bys dosta
              > l kopa
              > > w jaja i na tym by sie skonczylo.
              > > Mozesz sobie pomarzyc ty smieciu .
              > > Dobrze ciebie ocenilem w czasie wojny mordowalbys i wydawal szkopom
              > > zarowno Polakow jak i Zydow.
              > > Czyli typowa wesz i menda.
              >
              > loj,loj ale chlopczyk skacze,az siem zeby blyszczom mi na ekranie. ciekawe,czy
              > w
              > glowie masz jakies diody,ze na takie ciekawe pomysly wpadles? moze krotkie
              > spiecie miales przed chwila,wymien baterie?

              Slabizna , zenujacy belkot.
              • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki 18.04.05, 21:21
                wiesio13 napisał:

                > i-love-2-bike napisała:
                >
                > > wiesio13 napisał:
                > >
                > > > i-love-2-bike napisała:
                > > >
                > > > > wiesio13 napisał:
                > > > >
                > > > > > Wiec teraz mysle sobie,zeby taki goldbaum,czy inny mies
                > zkal w
                > > > > > Ejszyszkach w tamtych dniach,jak myslicie,co by robil?
                > > > > >
                > > > > > Napewno tam mieskal i taki Krystian71 , I love-2-bik
                > e to j
                > > ego sy
                > > > nalki
                > > > > albo w
                > > > > > nuki.
                > > > >
                > > > > ja wiadomo co bym zrobila,najbierw ciebie w zeby trzepnelabym
                > ,aby z
                > > lote k
                > > > oronki
                > > > > zrabowac,takiemu glupowi jak ty one i tak nie potrzebne.
                > > >
                > > > Ty durniu , nie ma zlotych zebow . A zanim bys sie zblizyl to bys
                > dosta
                > > l kopa
                > > > w jaja i na tym by sie skonczylo.
                > > > Mozesz sobie pomarzyc ty smieciu .
                > > > Dobrze ciebie ocenilem w czasie wojny mordowalbys i wydawal sz
                > kopom
                > > > zarowno Polakow jak i Zydow.
                > > > Czyli typowa wesz i menda.
                > >
                > > loj,loj ale chlopczyk skacze,az siem zeby blyszczom mi na ekranie. ciekaw
                > e,czy
                > > w
                > > glowie masz jakies diody,ze na takie ciekawe pomysly wpadles? moze krotki
                > e
                > > spiecie miales przed chwila,wymien baterie?
                >
                > Slabizna , zenujacy belkot.

                czas do lozeczka sie polozyc hloopcze,zagrzej sobie mleczka z miodem i dobranocka.
            • arap1 Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki RUHALE 18.04.05, 21:21
              JUZ WSZESTKIE ZEBY STRACILAS NA TYM TEMACIE ZYDOWSKIM....WEZ SIE ZA
              ESKIMOSOW.MOZYNOW ARABOW I WSTAW NOWE SZTUCZNE ZEBY,,, SEPLENISZ !!!!:-)))
              • i-love-2-bike Re: Ach ta nienawisc...wnuki i synalki RUHALE 18.04.05, 21:26
                arap1 napisał:

                > JUZ WSZESTKIE ZEBY STRACILAS NA TYM TEMACIE ZYDOWSKIM....WEZ SIE ZA
                > ESKIMOSOW.MOZYNOW ARABOW I WSTAW NOWE SZTUCZNE ZEBY,,, SEPLENISZ !!!!:-)))

                ty bron zebow wiesia,on ci biedak nie wie co ze zlota klawiaturka poczac,zeby mu
                nie skradli.
    • abe_ltd Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 02:25
      To rownie dobrze mogloby sie odbywac w wiosce francuskiej gdzies w Normandii.
      Takie same reakcje mieli Francuzi, o ile nie gorsze bo tam sie masowo wydawalo
      Zydow. Podobnie Holendrzy.
      • ale-jajaja Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 02:41
        to nie ma znaczenia oni nienawidzą Polaków - Ejszyszki są ważniejsze niż masowe
        wydawanie żydów przez Holendrów albo Francuzów - EJSZYSZKI i opowiadania babci -
        to się liczy ... fakty to nie dla nich ..
    • krystian71 czemu tak zatytuowales swoj watek? 19.04.05, 07:56
      o czyjej nienawisci piszesz , i do kogo , bo z textu , to nie jest jasne...
    • fredzio54 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 11:00
      dzsiaj polacy ukradli nie ruchomosci zydy oddali niemca z sol cukier
      w lesie zydow siekiermy zamordowali
      w robja w gaci jak Poloizraelczyk szuka groby dziadka
      Niemiec mordowal polak wykozystal
    • q_vw Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 11:46
      Ja bym temat ujął inaczej, chwilowo odstawił szmalcowników na bok... W czasie, kiedy hitlerowcy mordowali Żydów, Polacy stali z boku, potem po prostu zajęli pomuszczone mienie. Ale czy należy za to kogokolwiek potępić ? Po pierwsze, najpierw Niemcy wprowadzili totalny terror, a potem wyłuskiwali z tej zastaszonej masy kogo chcieli. Przecież polacy byli kolejni po Żydach w kolejce do gazu... Oczywiście, że byli szmalcownicy, ba, okazuje się też, że polacy donosili na siebie nawzajem, tych donosów było tyle, że najpierw gestapo powiększyło komórki czytające donosy, a potem je zaczęto ignorować. Dobrym przykładem jest Łódź, Litzmanstadt, tych donosów w grudniu 1939 było około 25 tys. miesięcznie !!! To była okupacja, brutalne i podłe czasy. Inaczej wyglądało to wszystko w miastach, w nich były getta i szmalcownicy. Inaczej na wsiach, tam chłopi nierzadko za pomoca siekiery "rozwiązywali" problem żydowski... Podawać przykłądy z wschodnich kresów to zaciemniac sytuację. przeciez inaczej było w centrum Polski lub na obszarach wcielonych do Rzeszy (Warthegau), tam Żydzi z nikim nie kolaborowali, a zniknęli... Ci, którzy przeżyli wojnę i wrócili, okazało się, że nie mieli już po co wracać, albo ich rodziny były wymordowane, albo Polacy przejęli majątki, czytaj ochłapy... i tych Żydów wyrzucili najzwyczajniej w świecie... czasem i mordowali, żeby przypadkiem nie stracić tych sutener, do których sie wprowadzili.... Swoją drogą polscy Żydzi to byli w większości ludzie biedni i prości, oni naprawdę niczego nie posiadali, ale oczywiście fama mówiła, że Żydzi złoto mają...
      • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 12:03
        tak tak, to wszystko bylo. ale byli tez zamozni zydzi, szczegolnie w wielkich
        miastach, zamozni, albo jak to sie ladnie dzisiaj nazywa, dobrze sytuowani.
        a przedewszystkim, jak wiem, byli to w wiekszosci zydzi, ktorzy uwazali polske
        za swoja ojczyzne, zyli w tym kraju od setek lat, bardziej lub mniej
        zasymilowani, ale ciagle uwazajacy polske za swoja ojczyzne. to, co ich
        spotkalo ze strony niemcow mozna zrozumiec, o ile na zimno analizujemy wojne i
        jej konsekwencje. chociaz nie mozna zrozumiec do konca. natomiast co spotkalo
        zydow ze strony ich sasiadow, z ktorymi zyli sciane w sciane przez wiele lat,
        to juz nie jest zupelnie zrozumiale. i znow, nie chce w zaden sposob uogolniac,
        bo przeciez nie 100% sasiadow.....
        moze po prostu trzeba przestac wymagac ciagle tych glosnych przprosin z kazdej
        strony, moze kazdy powinien asam ze soba zrobic rachunek sumienia, ale uczciwy,
        a potem zaczac od dzisiaj? te ciagle licytacje, te ciagle pretensje, przeciez
        nie zmieni to faktow, nie wroci tych zabitych, nie odda zycia spedzonego w bolu
        i nocnych krzykach. wiec moze od dzisiaj wlasnie, a rachunek sumienia gdzies
        tam, we wlasnym pokoju, po cichu, i objektywnie, starajac sie zrozumiec druga
        strone, postawic sie na jej miejscu?
        • panzerkampfwagen Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 12:19
          Do dany:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22883396
          • dana33 Re: Ach ta nienawisc... 19.04.05, 12:32
            odpowiedzialam ci na tamtym watku... :)))
        • q_vw Dana 20.04.05, 23:38
          Dana, jakby nie patrzeć, Żydzi byli lijalnymi obywatelami polskimi. Żydowscy intelektualiści wnieśli olbrzymi wkład do polskiej nauki i kultury. Popatrz, jak często się o tym zapomina... fakt, Polacy wcale jeszcze nie odbyli rzeczowej debaty o swoim postępowaniu z zydowskimi współobywatelami...
          • krystian71 Re: Dana 20.04.05, 23:50
            i po zydo komunie , Berii, Wolanskiej , Swiatle,Romkiewiczu,Minzu,Stefanie
            Michniku, etc, itd jest juz na to daleko za pozno
            Czyli q..rwa , spoznil sie na pociag
            • q_vw Re: Dana 24.04.05, 16:20
              Beria ?! On był Gruzinem... jak to ładnie wygląda... zydokomuna... problem w tym, że poza eksponowanymi stanowiskami, eksponowanymi specjalnie, Żydów nie było, byli polacy bądź sami Rosjanie, potem, po latach stalinowskich już tylko polacy, rdzenni, prosto ze wsi, z awansu społecznego. Tak więc krystianku więcej pokory i rozumu... Poza tym, nie znasz własnej historii, własnej literatury ?
              • krystian71 Re: Dana 24.04.05, 16:54
                gdybym nie znal tobym sie nie odzywal.
                Poczytaj Dzienniki Kisielewskiego,on przezyl ten okres i zawsze mial odwage
                mowic prawdy niepopularne.
          • dana33 Re: Dana 20.04.05, 23:56
            oczywiscie, ze tak bylo. pisalam o tym za kazdym razem, jak nam tu pod nos
            podtykano, ze "zostaliscie przyjeci i ugoszczeni".... wiesz, cos takiego, jak
            przychodzi ci gos w dom na 2 godziny na kawe i ciastko, a przeciez to bylo 800
            lat conajmniej. pytalam sie, ile lat trzeb zyc w jakims kraju, zeby przestac
            byc przyjmowanym i goszczonym, ale odpowiedzi nie dostalam... :((( jak widac,
            800 lat to nie dostatecznie.
            tu jestem u siebie w domu a nie na lasce tych, ktorzy przyjmuja i goszcza...
            to jest duzo warte...
            nie odbyli i nie odbeda. wola miec pod reka kogos, kogo mozna oskarzac o wlasne
            niedociagniecia...
    • jozefmariaboruta przecież tutaj sami filosemici, nie widzisz jak 20.04.05, 23:58
      żydów kochają, nawet się do nich modlą i na szyi noszą, że też ich jeszcze nie
      podusiło...to jest cud!
      • ale-jajaja Re: przecież tutaj sami filosemici, nie widzisz j 21.04.05, 01:38
        za dużo palisz trawki ... braciszku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka