sebastian64 14.07.05, 18:40 Dzki kraj, dziki naród i dzikie zwyczaje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3nyc Re: Rosja nie milczała 14.07.05, 20:57 Nie naród, lecz politycy są tam dzicy (że zarymuje). Rosjanie coraz częściej sprzeciwiają się polityce ich dzikiego rządu sterowanego jedną ręką przez dzikiego prezydenta. Jestm pewien, że wielu Rosjan opłakiwało londyńską tragedię. Tak samo jak większa część świata, w tym oczywiście Polska, opłakiwała tragedię w Biesłanie. A Putin i cała reszta totalitarnej wierchuszki niech pamięta, do którego kraju pojechały dzieci z tej szkoły. Żeby trochę odpocząć, zapomnieć. To była Polska. W Rosji tragedia pojedynczego człowieka ginie w imperialnej perspektywie Wladimira Groźnego. Odpowiedz Link Zgłoś
che.guevara W końcu jakiś głos rozsądku. 14.07.05, 21:51 Gdyby czcić te paredziesiąt ofiar minutą ciszy, to np. 100tys ofiar anglosaskich mordów w Iraków i obrucenie w gruzy tego państwa przez anglosasów należałoby uczcić kilkoma dniami ciszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson No właśnie o to chodziło przecież Putinowi, 14.07.05, 23:53 nikt nie czci ofiar bandytów czeczeńskich w Czeczenii i innych pobliskich republikach, więc czemu Rosjanie mają nagle czcić zamachy w jakimś tam dalekim Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: No właśnie o to chodziło przecież Putinowi, 15.07.05, 02:03 tornson napisał: > nikt nie czci ofiar bandytów czeczeńskich w Czeczenii i innych pobliskich > republikach, więc czemu Rosjanie mają nagle czcić zamachy w jakimś tam dalekim > Londynie. Kolega sie myli. Nie moze byc bandytow czeczenskich w Czeczenii. Cos takiego nie istnieje. Ktos wprowadzil kolege w duzy blad. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk A poza tym o co zaklad, ze Putin sie Tompsonowi 15.07.05, 02:10 nie zwierzal? A jesli chodzi o scislosc, to sa czeczenscy bandyci (maja niezla mafie) i w Czeczenii jak w kazdym kraju, ale ci to chyba Putinowi najbardziej nie przeszkadzaja:)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: W końcu jakiś głos rozsądku. 14.07.05, 23:31 che.guevara napisał: > Gdyby czcić te paredziesiąt ofiar minutą ciszy, to np. 100tys ofiar anglosaskic > h > mordów w Iraków i obrucenie w gruzy tego państwa przez anglosasów należałoby > uczcić kilkoma dniami ciszy. Czy ktos z lewackiego matolstwa moglby w kocu podac zrodlo z ktorego czerpie te swoja objawiona wiedze na temat tych setek tysiecy "pomordowanych" przez USA i sojusznikow w iraku? choc malutki link... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Linkow nie podaja. ZA TO MAMY ROZNE DANE 14.07.05, 23:35 Z drobnym marginesem bledu 1000%. 100.000 - brytyjski "Lancet" (powazne pismo medyczne, ale bynajmniej nie polityczne. Nie czytam, a wiec nie wiem, czy nie sprostowali). 39.000 - wczoraj na forum, tez lewak; 10.000 - inny forumowy lewak ponoc za jakas specjalna komisja od liczenia irakijskich trupow. Blizszych danych nie podam - smieciami tych smieci glowy sobie nie bede zawracac. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: W końcu jakiś głos rozsądku. 15.07.05, 02:08 zirby napisał: > che.guevara napisał: > > > Gdyby czcić te paredziesiąt ofiar minutą ciszy, to np. 100tys ofiar > anglosaskic > > h > > mordów w Iraków i obrucenie w gruzy tego państwa przez anglosasów należał > oby > > uczcić kilkoma dniami ciszy. > > Czy ktos z lewackiego matolstwa moglby w kocu podac zrodlo z ktorego czerpie te > > swoja objawiona wiedze na temat tych setek tysiecy "pomordowanych" przez USA i > sojusznikow w iraku? choc malutki link... > > To masz o Koziolka Matolka (ktos z lewackiego matolstwa): Czy abys nie Tomasz? Nowe, szczegółowe badania wpływu okupacji na zdrowie Irakijczyków ogłoszone pod koniec 2004 roku przez brytyjską organizację medyczną Medact wskazują, że tzw. odbudowa Iraku przynosi odwrotny skutek i prowadzi do powolnego, biologicznego wyniszczenia populacji. Dr Gill Reeve, wicedyrektor Medact i redaktor dwóch ostatnich raportów uważa, że “zdrowie Irakijczyków poważnie się pogorszyło od początku inwazji w 2003. (…) Okupacja nie tylko przyczyniła się do zapaści systemu ochrony zdrowia, ale przede wszystkim uniemożliwia odwrócenie tej tendencji.” Tzw. ostre niedożywienie wśród dzieci od 6 miesięcy do 5 lat wzrosło co najmniej dwukrotnie. Według wspólnego raportu norweskiego Państwowego Instytutu Nauk Społecznych (FAFO) i Programu Rozwoju ONZ (UNDP), ponad 400 tysięcy irackich dzieci cierpi na “ekstremalne wychudzenie”, chroniczne biegunki i niedobór białka. Z kolei według niedawnego raportu UNICEF “przed 1991 i narzuceniem sankcji poziom życia w Iraku należał do najwyższych na Środkowym Wschodzie”; dziś w Iraku “co najmniej 200 dzieci umiera każdego dnia. Umierają one z powodu niedożywienia, braku wody pitnej, opieki medycznej, lekarstw i szczepionek.” Raport Funduszu Demograficznego ONZ stwierdza, że obecnie wskaźnik śmiertelności irackich kobiet w ciąży i rodzących wzrósł niemal trzykrotnie w porównaniu z okresem 1989-2002. Przed inwazją 97% irackiej populacji miejskiej i 71% populacji wiejskiej miało dostęp do podstawowej, darmowej opieki zdrowotnej w – ogółem - 1800 przychodniach. Po bombardowaniach w 2003 i późniejszych zostało 926 całych przychodni, jednak tylko nieco ponad sześćset może dziś udzielać (ograniczonej) pomocy. Mocarstwa okupacyjne mimo wyznaczonej prawem międzynarodowym odpowiedzialności za okupowanych nie robią nic (poza kilkoma przypadkami o wartości głównie propagandowej) w celu poprawienia tej sytuacji. Wcześniej (do końca 2002) narzucone przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię sankcje (obejmowały one m.in. wszystko co “chemiczne” a więc np. leki do chemioterapii, antybiotyki, szczepionki, substancje do uzdatniania wody itd.) jak też skutki masowych bombardowań zubożonym uranem w 1991 spowodowały śmierć dwóch milionów irackich cywilów, w tym ok. 670 tysięcy dzieci w wieku poniżej pięciu lat. Praktyka okupacji i walki z partyzantką w regularnie traconych i odbijanych miejscowościach polega na niszczeniu – w pierwszym rzędzie – szpitali i ośrodków zdrowia. Podczas najgłośniejszej ostatnio napaści na Faludżę siły okupacyjne zaatakowały i kompletnie zniszczyły szpital w centrum miasta i dwa lazarety. Według norweskiego Instytutu Nauk, UNICEF i Medact to kolejny przykład zbrodni wojennych w Iraku. Wojska okupacyjne przed napaścią na Faludżę całkowicie odłączyły prąd i wodę w mieście. W czasie ataku użyły nielegalnych broni jak napalm i fosforany. Medact i inne organizacje zaapelowały do rządu amerykańskiego by nie stosował nielegalnych broni przynajmniej w strefach gęsto zaludnionych (miastach). Liczba ofiar w Faludży pozostaje nieznana z powodu blokady wojskowej (i informacyjnej).Według naocznych świadków zdecydowana większość ofiar zagłady Faludży to cywile. Śmierć małych dzieci nie była powodowana wyłącznie bombardowaniami, ale też głodem, odwodnieniem i biegunkami. Dyrektorka wykonawcza UNICEF Carol Bellamy określiła to jako “masakrę z premedytacją”. Z powodu niezdolności mocarstw okupacyjnych do zapewnienia ludności dostępu do energii elektrycznej i rozbicia systemu racjonowania paliw 60% ludności wiejskiej i 20% miejskiej nie może gotować wody do picia co powoduje pojawianie się stałych, lokalnych epidemii. Od początku okupacji nie ma w Iraku systemu szczepień ochronnych. Dwa irackie laboratoria, które produkowały szczepionki dla dzieci zostały zbombardowane w 2003 (jako fabryki “chemicznej broni masowej zagłady”) i nie zostały odbudowane. Według przewodniczącego norweskiego FAFO prof. Jona Pedersena “po niemal dwóch latach okupacji iracki system ochrony zdrowia został cofnięty do poziomu najbiedniejszych państw afrykańskich”. Dodatkowo w Iraku ciągle trwa wojna i nie ma dnia bez kolejnych ofiar (osiemdziesiąt incydentów zbrojnych dziennie wg koalicji okupacyjnej). Według statystycznej weryfikacji szacunków ogłoszonej w brytyjskim The Lancet z powodu bezpośrednich działań wojennych (bombardowania, ostrzał itd.) zginęło do tej pory ok. 100 tysięcy ludzi (ekipa naukowców, która przeprowadziła badanie ocenia, że jeśli liczyć do końca grudnia i uwzględnić ostatnio bombardowane miasta (Faludża, Tikrit, Ramadi, Mosul i in.) chodzi ogółem o ok. 140 tysięcy zabitych cywilów). “Ta straszna inwazja, to technologiczne, spowodowane przez ludzi tsunami pozostaje w medialnym cieniu z powodów politycznych – mówi dr Reeve z Medact – a przecież należy szybko przeciwdziałać humanitarnej katastrofie w Iraku. Trzeba zacząć od natychmiastowego zakończenia okupacji.” pokaż wszystkie na forum Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Czy podawanie linkow jest u lewakow zakazane? 15.07.05, 02:12 Az taka "konspira"? Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Rosja nie milczała 14.07.05, 23:26 Konstantin Kosaczew, szef komisji ds. zagranicznych Dumy, tłumaczył rosyjskim mediom, że "Europa też nie uczciła w żaden zorganizowany sposób" ofiar ubiegłorocznego ataku terrorystycznego na szkołę w Biesłanie. ----------------------------------------------------------------------------- tylko kiedy mieliśmy uczcić ofiary Biesłanu? w tydzień po zajęciu szkoły przez terrorystów, czy w tydzień po rosyjskim szturmie? Duma ciągle tworzy swój raport, odbywa tajne posiedzenia, a końca prac nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Rosja nie milczała 15.07.05, 00:00 Osobiscie tego gestu nie pochwalam.Lecz rozumiem doskonale.Reakcje na Beslan zostala w Rosji odebrana jak pelna zle ukrytej satysfakcji i otwartego szyderstwa.I nie calkiem bezzasadnie.W odroznieniu od tego, co czytalem wtedy na forum ,nic podobnego teraz w Rosji nie bylo.Nikt nie cieszyl sie i nie swietowal. Zmartwienie mamy, choc podobne, lecz ROZNE. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Coz w tym dziwnego ? 15.07.05, 08:03 Takie przejawy rozczarowanie zachowaniem Rosjan, wynikaja z niezrozumienia prostego faktu: Rosja to nie jest Europa, a Rosjanie z eurpejska tradycja niewiele maja wspolnego. Kultura uksztaltowana na bazie mongolsko-tatarskiej, ma inne srodki wyrazu nastrojow spolecznych. Jesli akurat wladza pozwale je wyrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk A KOGO to obchodzi? Brytyjskie media OLALY 14.07.05, 23:38 Za to BBC1 poswiecila ladny kawalek wiadomosci Polakom Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Rosja nie milczała 15.07.05, 02:01 sebastian64 napisał: > Dzki kraj, dziki naród i dzikie zwyczaje... Znaczy gdzie tak jest? Moze przyroda jeszcze dzika? Wydaje mi sie, ze w Iraku sa sami winni ludzie, bo jakos tak jest, ze slusznie gina. (Moze im tez jakis od 2 do 5 minut ciszy?) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Ofiarom zamachow terrorystow islamskich sie to 15.07.05, 02:15 napewno nalezy, poczawszy od tych dzieciakow. Ale nie oczekuj ode mnie zaloby po gwardzistach Husseina:)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Ofiarom zamachow terrorystow islamskich sie t 15.07.05, 17:39 na tym forum gowno jak w USA: jak ktos jest przeciw np. Kubie - to bojownik o demokracje, jak bandyta Posada Cariles, a ja ktos walczy z Ameryka to terrorysta! Odpowiedz Link Zgłoś