Dodaj do ulubionych

Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Boeinga

22.08.05, 14:51
Drogi P. dziennikarzu,

NIE NALEZY DO OFICJALNYCH TEKSTOW I OPINII FACHOWCOW dopisywac wlasnych
przypuszczen bo sie chybi. N.p. chybionym jest swierdzenie ze w kabinie
pilotow maski wypadaja automatycznie przy rozhermetyzowaniu. W kokpicie B737
NIE WYPADAJA! Dodatkowo, nie dosc ze pilot musi maske wyjac to musi jeszcze
recznie wlaczyc tlen bo inaczej maska bedzie mu tylko przeszkadzala w
oddychaniu i tak rzadkim powietrzem.
Obserwuj wątek
    • kakofoniks Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Boeinga 22.08.05, 14:52
      czemu piloci nie zalozyli masek?? pozostaje tajemnica hmmm... dziwne toto
      • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 14:56
        Przy rozhermetyzowaniu nd duzej wys. na ruchy i decyzje ma sie 10-30 sekund. W
        trakcie rozhermetyzowania wlaczaja sie alarmy, automaty zaczynaja gadac dzieje
        sie mnostwo rzeczy. Dodatkowo kabina napelnia sie mgla jak mleko - nie widac
        konca wlasnej reki. Trzeba miec dobrze przecwiczone (z zamkinietymi oczami!)
        nakladanie masek i wlaczanie tlenu zeby to zdazyc zrobic w calym zamieszaniu.
        Niestety.
      • bwx Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:10
        To był Boening 737-300 z 1998 roku, ma on domyślenie ustawienie w konfiguracji czynnosci kryzysowych właśnie wypadanie automatycznie masek dla pilotów, również nic nie trzeba włączać - choć oczywiście można to zmienić, to o czym piszesz to są stare wersje.
        • bwx Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:11
          Oczywiście te latające np. w LOT nie mają tego ustaweionego na auto eng. - nie wiadomo dlaczego ...
          • pankasztelan Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:22
            bwx napisał:

            > Oczywiście te latające np. w LOT nie mają tego ustaweionego na auto eng. -
            nie
            > wiadomo dlaczego ...


            Przepraszam, a skad ty to wiesz? Pracujesz dla LOTu i nie wszystko wolno ci
            wiedziec? Czy gdzies mozna wyczytac o tym wszystkim?
            • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:58
              pankasztelan napisał:
              > Przepraszam, a skad ty to wiesz? Pracujesz dla LOTu i nie wszystko wolno ci
              > wiedziec? Czy gdzies mozna wyczytac o tym wszystkim?

              W ksiazkach w szkole. A co Ciebie uczyli w szkole? Jak spawania - to do
              widzenia na forum o mostach. Jak plywanie - to zapraszamy na forum o okretach.
              Widac Pana po tonie. Tzn jak tonie.
              • gresiek Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 18:47
                ludzie co za zarozumialec, ciekawe czy w realu tez jestes taki kogucik-
                zarozumialec czy tylko w ciepleku ukryty za monitorkiem? oj, malutki, malutk...
              • bemeta dla cmoka wawelskiego 22.08.05, 18:56
                Odnosnie twojego pierwszego postu. masz czlkowita racje w 737 nie wypada nic
                automatycznie w kabinie pilotow. Latam czesto w kabinie (taki los serwisowych
                biletowcow jak samolot jest pelen) i za kazdym razem mnie instruuja gdzie sa
                maski tlenowe i jak sie je zaklada. Wyglada toto jak strazacka maska tlenowa a
                paski do umocowania na glowie to przewody ktore po nacisnieciu zaworu sie
                wypelnaja powietrzem a po zalozeniu maski i zwolnieniu zaworu to powietrze
                zostaje wyssane a maska dokladnie dopasowana do twarzy. Ale automatycznie, tak
                jak mowisz - nic.
                • cmok_wawelski Re: dla cmoka wawelskiego 22.08.05, 19:40
                  bemeta napisał:

                  > Odnosnie twojego pierwszego postu. masz czlkowita racje w 737 nie wypada nic
                  > automatycznie w kabinie pilotow. Latam czesto w kabinie (taki los serwisowych
                  > biletowcow jak samolot jest pelen) i za kazdym razem mnie instruuja gdzie sa
                  > maski tlenowe i jak sie je zaklada. Wyglada toto jak strazacka maska tlenowa
                  a
                  > paski do umocowania na glowie to przewody ktore po nacisnieciu zaworu sie
                  > wypelnaja powietrzem a po zalozeniu maski i zwolnieniu zaworu to powietrze
                  > zostaje wyssane a maska dokladnie dopasowana do twarzy. Ale automatycznie,
                  tak
                  > jak mowisz - nic.

                  Pilotow jest dwoch. Czasem jeden wychodzi z kokpitu: rozprostowac nogi,
                  zaasystowac przy porodzie, uspokoic szalikowca, pokolegowac sie ze stewa itd :)
                  Czy zdarzalo Ci sie widziec zeby pozostaly w kabinie pilot zakladal wtedy
                  maske? No wiedzisz. A zgodnie z przepisami od pewnej wysokosci - powinien mimo
                  ze nic sie nie dzieje! No a zycie toczy sie (leci) dalej...
                  Kazdy wypadek to zejscie sie kilku najmniej korzystnych w danej sytuacji
                  okolicznosci.
                  I abysmy dlugo zyli - a umierali krotko. Nigdy na odwrot.
                  Albo to (bardziej na temat): zawsze lepiej jest byc na ziemi i marzyc zeby byc
                  w powietrzu niz na odwrot.
          • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 16:15
            ...czyli wypadaja automatycznie ale w lotowskich - ktore sa mniej wiecej tego
            samego rzutu - konfiguracja jest ze nie wypadaja. Czyli nie widomo. A jak nie
            wiadomo to niech Pan dziennikarz nie pisza jak bylo.

            bwx napisał:

            > To był Boening 737-300 z 1998 roku, ma on domyślenie ustawienie w
            konfiguracji
            > czynnosci kryzysowych właśnie wypadanie automatycznie masek dla pilotów,
            równie
            > ż nic nie trzeba włączać - choć oczywiście można to zmienić, to o czym
            piszesz
            > to są stare wersje.

            bwx napisał:

            > Oczywiście te latające np. w LOT nie mają tego ustaweionego na auto eng. -
            nie
            > wiadomo dlaczego ...
            • 1europejczyk w prlowskim "komunizmie" PARTIA kontrolowala 22.08.05, 18:13
              informacje w kapitalizmie to sie nazywa TAJEMNICA KOMERCJALNA.
              W prlowskim "komunizmie" partyjni na rzecz dochowania tajemnicy rozdawali
              sobie "maluchy" w kapitalizmie rozdaja sobie na ta okolicznosc
              milionowe "spadochrony".
              Jedyna pociecha dla reszty, ze moga sobie bez zenady ponarzekac, poprotestowac
              poprzelewac z pustego w prozne.
              Chyba zeby sie jeszcze zdarzyl ktos, kto chce sobie popracowac: ten ma jednak
              lepsze perspektywy w kapitalizmie nawet tym polskim upanstwowionym!

    • pyge Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Boeinga 22.08.05, 14:58
      wyglada na to, ze Helios i tak nie bardzo sie przejmie znajomoscia przyczyn
      katastrofy. tyle tylko, ze jeden z pechowych samolotow (o dlugiej historii
      awarii) nie bedzie juz latal. szkoda, ze odbylo sie to w ten sposob.
      • johnny_p Do --> pyge <-- (off topic) 22.08.05, 15:22
        Pyge, ale czy przynajmniej kallipyge?

        Jak czytasz grecki, to masz z Kathimerini:
        Βάσιμες υπόνοιες για πολιτική προστασία της «Ήλιος»
    • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:05
      ..."zaś z góry zwisały luźno maski tlenowe. Wypadają one automatycznie, np. gdy
      kabina się rozhermetyzuje."

      Mialem na mysli powyszszy fragment art. piszac to ponizej.
      W kabinie pasazerskiej - tak - wypadaja automatycznie a w kabinie pilotow nie.
      Przy mgle wewnatrz o widocznosci 10 cm. wyjecie masek, ustawienie selektora
      tlenu na jedna z 3-ch pozycji w ciagu kilkunastu sekund przytomnosci jaka nam
      zostala - nie jest prosta. Tylko na filmach przygodowych wyglada to ladnie i
      latwo.

      cmok_wawelski napisała:

      > Drogi P. dziennikarzu,
      >
      > NIE NALEZY DO OFICJALNYCH TEKSTOW I OPINII FACHOWCOW dopisywac wlasnych
      > przypuszczen bo sie chybi. N.p. chybionym jest swierdzenie ze w kabinie
      > pilotow maski wypadaja automatycznie przy rozhermetyzowaniu. W kokpicie B737
      > NIE WYPADAJA! Dodatkowo, nie dosc ze pilot musi maske wyjac to musi jeszcze
      > recznie wlaczyc tlen bo inaczej maska bedzie mu tylko przeszkadzala w
      > oddychaniu i tak rzadkim powietrzem.
      • janusz1959 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:14
        Czyli wyglada na to,ze nie zdazyli zalozyc masek i bezpiecznie wyladowac.
        Mysle,ze ta katastrofa bedzie doskonalym przykladem jak nalezy przygotowywac
        samoloty do lotu,nawet te uwazane sa bardzo bezpieczne z naszym PLL-LOT
        wlacznie.
        To,ze Helios juz nie bedzie prawdopodobnie latal to bardzo dobry pomysl.
        Tanie linie lotnicze dysponuja wrakami,samolotami nadajacymi sie do
        kasacji,eksploatacja samolotu nie moze trwac dluzej jak 15 lat,potem to juz
        zlom.
        • kakofoniks Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:47
          co do widocznosci fakt, ale wiekszosc pilotow, nie twierdze ze wszyscy
          przechodzi szkolenia w komorze dekompresyjnej... a przynajmniej powinna. zwroce
          jeszcze uwage ze maski zwisaly tzn ze wogole nie sostaly zalozone, nie mowiac o
          regulacji. z drugiej strony wez pod uwage ze wczesniej rowniez zdarzalo sie
          rozhibernowanie kabiny i samoloty ladowaly rowniez tychze linii...
    • kakofoniks Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 15:43
      nie powiem nie ale dziwi mnie fakt ze to piloci stracili przytomnosc i juz jej
      nieodzyskali, natomiast wynika z tego ze 25 osob czyli ponad 20% pasazerow
      żyło?? poza tym nawet z wczesniejszych doniesien mozna przeczytac ze czas na
      zalozenie maski wynosi okolo 15-20 sek. hmmm pamietam ze szkoly trening
      zakladania masek przeciwgazowych... zazwyczaj wyrabialismy sie szybciej nie
      twierdze ze tak nie bylo ale twierdze ze troche to dziwna katastrofa.. zadnych
      ostrzezen dawanych przez pilotow ani prob zejscia nizej... przynajmniej tak
      wynika z tekstow.. a mozna z tego wnioskowac ze stracili przytommnosc... przed
      dekompresja??
      • cmok_wawelski Ustalono przyczyny ? 22.08.05, 15:54
        Kiedy zakladasz (w trakcie treningu) maske przeciwgazowa to poza dracym morde
        kapralem i ew. troche dymu z petardy - nic innego zasadniczo sie nie dzieje i
        mozesz sie skupic na masce. Jesli dekompresja wystapila n.p. z powodu
        wydmuchania uszczelli okna kabiny (UWAGA, pisze "n.p") to najwieksze uderzenie
        bedzie w kabine pilotow wlasnie i najwiekszy efekt - na nich.

        Ladnie ze tak szybko oglosili komunikat. Niestety szczegolowa przyczyna moze
        nie byc znana nigdy.
        • kakofoniks Re: Ustalono przyczyny ? 22.08.05, 15:58
          to fakt, my tu gadu gadu a tak naprawde nie znana jest przyczyna dehermatyzacji.
          na marginesie swego czasu jumbo mialey wade zamkniecia luku bagazowego co
          doprowadzilo do paru wypadkow. rownie dobrze moglo zabraknac nita gdzies, to
          rowniez bylo przyczyna dehermetyzacji i rozbicia sie dwoch chinskich czy
          japonskich boeningow...

          konczac optymistycznie i tak sa to bezpieczne maszyny ;)
          • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny ? 22.08.05, 16:07
            Nie jumbo tylko DC9. Nie wkosciele dzwonia tylko w cerkwii ;)
            • bam_buko Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 01:57
              cmok_wawelski napisała:

              > Nie jumbo tylko DC9. Nie wkosciele dzwonia tylko w cerkwii ;)

              ma racje w B-747 byla wada ukladu zamykajacego/blokujacego luk bagazowy
              jeszcze dzisiaj sie przyjmuje ze 0k 20% tych samolotow(starsze typy) latajace
              glownie w cargo lub tanich egzotycznych liniach nie ma usunietej tej wady
              ktorej koszt usuniecia obliczano na ok $4 tys jesli dobrze pamietam i caly
              dzien!!! przestoju
              PAN AM do konca swojego istnienia latal swiadomy wady lukow ale nie
              naprawial.........z oszczednosci,nie wiele pomogo i tak padl.
              • wonsz Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 02:01
                DC10, nie B747. Wyrywalo zle zamkniety luk, nastepowala nagla dekompresja ktora
                powodowala zapadniecie sie podlogi kabiny pasazerskiej, pod ktora ida kable
                sterujace sterami. I silnikiem #2. - Turecki DC10 chyba spadl pierwszy.

                airdisaster.com prawde ci powie

                K.
                • bam_buko Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 03:18
                  wonsz napisał:

                  > DC10, nie B747. Wyrywalo zle zamkniety luk, nastepowala nagla dekompresja
                  ktora
                  > powodowala zapadniecie sie podlogi kabiny pasazerskiej, pod ktora ida kable
                  > sterujace sterami. I silnikiem #2. - Turecki DC10 chyba spadl pierwszy.
                  >
                  > airdisaster.com prawde ci powie
                  >
                  > K.
                  >
                  mowimy o dwoch roznych sprawach
                  DC-10 mial swoje tragiczne problemy a B747 swoje(mniej tragiczne)
                  • wonsz Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 06:17
                    DC10 mial zle zaprojektowany system blokowania drzwi ladowni. Jesli uzylo sie
                    zbyt duzej sily mozna bylo wygiac ow mechanizm, wtedy wydawalo sie z zewnatrz,
                    ze blokada jest na miejscu kiedy w rzeczywistosci tylko konce blokad trzymaly te
                    drzwi. Pod wplywem cisnienia dzialala na nie sila wystarczajaca do uwolnienia
                    sie drzwi, dekompresji.Dekompresja nastepowala w ladowni, niestety samolot ten
                    nie mial wtedy przeplywu powietrza miedzy ladownia a kabina wystarczajaco
                    duzego,, zeby cisnienie spadlo i tu i tu w miare rownomiernie. Ladownia wiec
                    miala niskie cisnienie, kabina wyzsze, podloga nie byla zaprojektowana do takich
                    obciazen i zapadala sie, blokujac/zrywajac kable sterujace. Pozniej dodano na
                    przyklad wizjery, przez ktore w teorii mozna bylo zobaczyc, czy zamek
                    zadzialal... A teraz samoloty maja panele w podlodze, ktore w przypadku
                    dekompresji zostana wyrwane i zrownowaza cisnienia.

                    Ale to juz mocno off-topic. Przepraszam za prosty jezyk, ale uczylem sie i
                    pracuje przy samolotach po angielsku.

                    A jakie klopoty z drzwiami ladowni mial B747?

                    Pozdrawiam,
                    K.
                    • okrent9 Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 14:34
                      Fascynujące.

                      Poza tym, wytłumaczyłeś to tak, że nawet ja, laik totalny, rozumiem.

                      Dziękuję.
                    • bam_buko Re: Ustalono przyczyny ? 24.08.05, 00:53
                      wonsz napisał:

                      > DC10 mial zle zaprojektowany system blokowania drzwi ladowni. Jesli uzylo sie
                      > zbyt duzej sily mozna bylo wygiac ow mechanizm, wtedy wydawalo sie z zewnatrz,
                      > ze blokada jest na miejscu kiedy w rzeczywistosci tylko konce blokad trzymaly
                      t
                      > e
                      > drzwi. Pod wplywem cisnienia dzialala na nie sila wystarczajaca do uwolnienia
                      > sie drzwi, dekompresji.Dekompresja nastepowala w ladowni, niestety samolot ten
                      > nie mial wtedy przeplywu powietrza miedzy ladownia a kabina wystarczajaco
                      > duzego,, zeby cisnienie spadlo i tu i tu w miare rownomiernie. Ladownia wiec
                      > miala niskie cisnienie, kabina wyzsze, podloga nie byla zaprojektowana do
                      takic
                      > h
                      > obciazen i zapadala sie, blokujac/zrywajac kable sterujace. Pozniej dodano na
                      > przyklad wizjery, przez ktore w teorii mozna bylo zobaczyc, czy zamek
                      > zadzialal... A teraz samoloty maja panele w podlodze, ktore w przypadku
                      > dekompresji zostana wyrwane i zrownowaza cisnienia.
                      >
                      > Ale to juz mocno off-topic. Przepraszam za prosty jezyk, ale uczylem sie i
                      > pracuje przy samolotach po angielsku.
                      >
                      > A jakie klopoty z drzwiami ladowni mial B747?
                      >
                      > Pozdrawiam,
                      > K.
                      ===================================
                      to co opisujesz w DC-10 dotyczylo tylnego luku bagazowego

                      3 March 1974; THY DC10-10; near Paris, France: During climb, a rear cargo door
                      which was improperly closed blew out. The resulting cabin decompression caused
                      damage to the main cabin floor and to some control cables in the area. The crew
                      was unable to control the aircraft and the plane crashed. All 333 passengers
                      and 12 crew were killed


                      w B-747 podobna wada,zle zaprojektowana blokada zamkow(jesli sobie dobrze
                      przypominam to ten sam producent) wystepowala w przednim luku bagazowym


                      24 February 1989; United Air Lines 747-100; near Hawaii: The forward cargo door
                      blew out during climb and part of the fuselage and interior also blew out of
                      the aircraft. Nine of the 336 passengers were killed.

                      pozdrawiam rowniez
            • wonsz Re: Ustalono przyczyny ? 23.08.05, 01:58
              Nie w DC9 tylko w DC10. Ty juz lepiej pozostan niewierzacym.

              K.
    • planitnyk Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 15:56
      z tlumaczeniem z angielskiego ;) Na stronkach zachodnich napisane jest PRAWIE to samo co tutaj tylko tam jest mowa ze widziano dyndajace maski w kabinie pasazerskiej a nie kabinie pilotow. Niby to niewielka roznica ;)
      • kakofoniks Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 15:59
        dementtuje sa o maskach w kabinie pilotow, nawet w grecji o tym mowiono, akurat
        w tym czasie tam bylem, wiec wiem
      • cmok_wawelski Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 16:06
        planitnyk napisał:

        > z tlumaczeniem z angielskiego ;) Na stronkach zachodnich napisane jest PRAWIE
        t
        > o samo co tutaj tylko tam jest mowa ze widziano dyndajace maski w kabinie
        pasaz
        > erskiej a nie kabinie pilotow. Niby to niewielka roznica ;)

        Moglo byc tak: dekompresja kokpitu. Piloci OUT. Steward wpada do kokpitu.
        Probuje cucic i zdejmuje kapitana z fotela. Zajmuje mu to conajmniej 30-60
        sekund w 3-5 minut po uderzeniu tsunami dekompresji.
        (Dlatego kapitna nie bylo potem widac)
        Siada w fotelu, ubiera sluchawki i trzesacymi sie rekami probuje radia
        ale "radio nastawione jest na zla czestotliwsc" (przelotowa a nie alarmowa)
        wiec nawet jesli udalo mu sie cos powiedziec - nikt go nie uslyszal. Probuje -
        ale nie wie jak - wylaczyc autopilota. Kilka minut pozniej - koniec filmu i
        reszta to cisza i szum az do uderzenia.
        • cmok_wawelski Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 16:30
          Dodam: w czasie szamotaniny steward ubiera jeszcze maska tlenowa ale moze nie
          wie jak wlaczyc tlen. Nie ma czasu sie dowiedziec. Tlen w kabinie pilotow nie
          moze wlaczac sie automatycznie bo byloby to sporym problemem p.poz.
          Inni wpadaja do kokpitu za nim i w niczym nie pomagaja a tylko znacznie
          zwiekszaja zamieszanie. Alarmy dzwonia jak wsciekle, wszyscy maja szeroko
          otwarte usta jak ryby wyjete z wody paszcze. Zapada szybko arktyczna biala noc
          i para coraz plytszego oddechu zamienia sie w lod...

          Amen.
          • kropekuk SF - po sekcji wszystkich cial ogloszono: WSZYSCY 22.08.05, 16:38
            zyli w chwili wypadku. Poza stewardem nikt wiecej do kabiny pilotow raczej nie
            wlazl (jest krew stewarda, ktorego cialo wcielo czy raczej wycielo po kraksie,
            ale nie ma sladu obecnosci innych ludzi).
          • screwball Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 16:41
            A mnie najbardziej zastanawia kwestia braku paliwa... czyzby zgubili po drodze
            nawet o tym nie wiedzac (?), czy tez w ogole nie tankowali przed startem(kasa
            kasa kasa...) liczac ze dojda na oparach? pzdr
            • welcometopoland Może paliwo kazały im zrzucić te zasr... F16 ?!? 22.08.05, 17:40
              ..bo gdyby pierdyknęli w Ateny tuż po starcie z pełnymi bakami to byłby drugi
              11 września.
            • ppppp7 Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 18:35
              Poprzednio podawali, że po dekompresji samolot latał w kółko 90 minut. Tak więc
              paliwo mieli
          • jorn Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 16:50
            Jak już spekulujemy, to zwróćmy uwagę na informację, że steward, którego
            prawdopodobnie widziano w kokpicie próbującego pilotować, był absolwentem kursu
            pilotażu, więc pewnie był też przeszkolony w obsłudze masek w sytuacjach
            awaryjnych, ale co innego nauczyć się na kursie, a co innego wykorzystać tę
            wiedzę w sytuacji kryzysowej, gdy na codzień nie pilotuje się samolotu, tylko
            podaje drinki...
            • cmok_wawelski Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 22.08.05, 16:58
              jorn napisał:

              > Jak już spekulujemy, to zwróćmy uwagę na informację, że steward, którego
              > prawdopodobnie widziano w kokpicie próbującego pilotować, był absolwentem
              kursu...

              Na podstawowych kurasach pilotazu nie uzywa sie samolotow, ktore w ogole maja
              maski tlenowe i sa w stanie wzniesc sie wyzej niz przecietne ptaszki. Tzn sa
              takie kursy ale tylko armia lub linie lotnicze ma na to kase a nie steward
              zarabiajacy 1500 Euro.
          • welcometopoland PYTANIA OTWARTE 22.08.05, 17:38
            1. dlaczego tak szybko zabrakło paliwa (mieli lecieć aż do Pragi a krążyli
            wokół Aten) ? Więc (chyba) a/pilot działał... zniżali się aż do końca
            2. dupek steward i inni steward-zi/-essy powinien wpierw chyba ratować
            pasażerów (tzn. pomóc wszystkim załozyć maski !!!!!!!!!??)

            Czarne skrzynki rejestrują też AUDIO z kabiny - musiało to być piekielne
            nagranie :((
            Niestety TAK DROBNA usterka a TAKI EFEKT jest teraz wskazówką dla al-Kaidy &
            innych ekstremistów :(
            Po co porywać samolot jak można zluzować uszczelki ?!
          • wonsz Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 23.08.05, 02:06
            Tlen wlacza sie automatycznie po wyciagnieciu maski pilota z miejsca, w ktorym
            sobie spokojnie mieszka, a ktore znajduje sie na wysokosci lewego kolana
            kapitana, a prawego kolana F/O. Plynie dopuki nie przesunie sie suwaka
            test/reset w pozycje reset.

            Przy okazji: nic nie wypada automatycznie - siegaja i zakladaja, tlen zaczyna
            plynac. Mozna tylko przestawic na 100%tlen lub na mieszany z powietrzem
            zewnetrznym zaleznie od wysokosci (na 41000 stop bedzie i tak 100%), i mozna
            zmienic przeplyw na ciagly - normalnie plynie wtedy kiedy pilot wdycha.

            K.
          • viking2 Re: Widze ze nie tylko ja mam problem... 23.08.05, 02:23
            > Dodam: w czasie szamotaniny steward ubiera jeszcze maska tlenowa ale moze nie
            > wie jak wlaczyc tlen. Nie ma czasu sie dowiedziec.

            Znow ten cholerny zwrot "po polskiemu", bo nie po polsku! "...ubiera maske
            tlenowa..." W co ja, jesli mozna spytac, ubiera? W sukienke? W buty? W
            zlotoglow? "Zaklada maske tlenowa", lubo tez "ubiera SIE w maske tlenowa", ale
            to ostatnie jest nieco niezgrabne; maska tlenowa to sprzet, a nie czesc odziezy.
        • kropekuk Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) ze 22.08.05, 16:35
          "mayday" zostal nadany zaledwie na pare minut nim samolot sie rozbil - to
          zapewne wowczas, dosc pozno, dotarl do kabiny ow steward; 2) ze wszyscy
          pasazerowie zyli (co nie znaczy, ze byli przytomni, choc i tego nie da sie
          wykluczyc) w chwili kraksy. NB. wiadomo jednak, ze gdy samolot zaczal swoj
          dziwny lot, na jakas godzine przed kraksa, niektorzy rozmawiali z rodzinami
          przez komorki (zreszta zauwazajac, ze cos nie tak). Wyglada na to, ze
          kataklizm - jednak - dotknal kabine pilotow.
          • cmok_wawelski Re: Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) 22.08.05, 16:41
            Samolot to nie lodz podwodna z grodziami i cisnieniowymi drzwiami pomiedzy
            pomieszczeniami. Jesli rozhermetyzowaniu ulegla kabina pilotow (mozliwe -
            najwiecej okien, podlaczen przyrzadow itd) to calosc pokladu w klika-
            kilkanascie minut byla wymarznieta i z wyssanym powietrzem. Popatrzcie na
            Okeciu na samolot ktory wyladowal - przed otwarciem drzwi (planowa
            dehermetyzacja) - dla wyrownania cisnien pilot otwiera okienko.
            • cmok_wawelski Drzwi. 22.08.05, 16:44
              Nie wiadomo tez czy ta linia wymienila drzwi na opancerzone, ktore mozna
              otworzyc tylko kodem lub od wewnatrz (skutek 11 wrzesnia). Raczej nie bo 737
              nie lataja do Ameryki a linia biedniutka...
              • paluemiy78 Re: Drzwi. 22.08.05, 17:00
                hej cmoku wawelski... bo widze ze cosik tam sie orientujesz w samolotach...
                czemu wszyscy podniecaja sie sprawa braku tlenu a nie sprawa braku paliwa ktora
                wg komunikatu byla glowna przyczyna wypadku.... nikt tego nie zauwazyl? jak na
                tak krotkiej trasie moglo im zabraknac paliwa?????
                pozdrawiam.
                • cmok_wawelski Re: Drzwi. 22.08.05, 17:08
                  Trzeba umiec czytac te oficjalne komunikaty. To o paliwie to tak jak po wypadku
                  samochodowym byloby napisane ze "kierowca zginal w wyniku uderzenia w drzewo" i
                  jest to fakt a raport ma zawierac fakty a my usilujemy wyczytac dlaczego
                  uderzyl w drzewo. To moze nigdy nie byc wiadomo.
                  Samolot to nie samochod. Nie trzeba tankowac do pelna, nie ma sensu wozic tych
                  ton i psuc podwozia waleniem w beton calym ciezarem. W drodze do Czech mieli
                  ladowac w Atenach wiec tam pewnie mieli tankowac. Mieli paliwa na dolot do Aten
                  + rezerwa. Po godzinie lotu na autopilocie - wyswiecilo sie i samolot spadl "z
                  braku paliwa" Jesliby lecieli bezposrednio do Pragi - mogliby n.p. spasc pod
                  Warszawa bo tam ostatnia kropla oparow paliwa przelecialaby przez kaszalajacy
                  motor..
                  • screwball Re: Drzwi. 22.08.05, 17:16
                    cmok_wawelski napisała:

                    > Trzeba umiec czytac te oficjalne komunikaty. To o paliwie to tak jak po
                    wypadku
                    >
                    > samochodowym byloby napisane ze "kierowca zginal w wyniku uderzenia w drzewo"
                    i
                    >
                    > jest to fakt a raport ma zawierac fakty a my usilujemy wyczytac dlaczego
                    > uderzyl w drzewo. To moze nigdy nie byc wiadomo.
                    > Samolot to nie samochod. Nie trzeba tankowac do pelna, nie ma sensu wozic
                    tych
                    > ton i psuc podwozia waleniem w beton calym ciezarem. W drodze do Czech mieli
                    > ladowac w Atenach wiec tam pewnie mieli tankowac. Mieli paliwa na dolot do
                    Aten
                    >
                    > + rezerwa. Po godzinie lotu na autopilocie - wyswiecilo sie i samolot
                    spadl "z
                    > braku paliwa" Jesliby lecieli bezposrednio do Pragi - mogliby n.p. spasc pod
                    > Warszawa bo tam ostatnia kropla oparow paliwa przelecialaby przez kaszalajacy
                    > motor..

                    ok, lecieli wiec godzine na autopilocie z nieprzytomna zaloga az wyczrpala sie
                    wacha, czyli az przez godzine byli rozhermetyzowani i przez ten czas w tych
                    podlym klimacie steward walczyl o zycie swoje i innych? pzdr
                    • cmok_wawelski A moze polskie niezdrowe powietrze zaszkodzilo? 22.08.05, 17:28
                      Helios, owned by Libra Holidays Group, a British holiday tour operator, has
                      defended its record but revealed the crashed plane had a previous cabin
                      pressure problem.

                      Last December the plane had to descend swiftly from 34,000 to 11,000 feet on a
                      Warsaw-Larnaca flight, it said.

                      Byl stosunkowo niedawno podobny przypadek: dekompresja, utrata przytomnisci,
                      mysliwce lecace obok przez pol kraju i upadek z wysokosci z powodu wyswiecenia
                      paliwa www.cnn.com/US/9910/26/wayward.jet.02/ Inny samolot, inne
                      miejsce - podobne okolicznosci.
                      • cmok_wawelski no happy end 22.08.05, 17:40
                        Dzielemu stewardowi (ktorego nazwisko dzielna Gazeta nie wiadomo dlaczego
                        wykreslila z art) - nie tylko nie udalo sie uratowac siebie i pasazerow ale
                        takze narzeczonej na pokladzie. Szkoda. Happy end bylby lepszy...

                        www.cnn.com/2005/WORLD/europe/08/22/greece.crash.mayday/index.html
                        • cmok_wawelski Re: no happy end 22.08.05, 17:45
                          a gdyby to bylo rok temu podczas igrzysk w Atenach - zestrzeliliby go w 5 minut.
                          • cmok_wawelski Re: no happy end 22.08.05, 18:14
                            Bardzo przemyslany tekst
                            www.airlinesafety.com/editorials/737CrashInGreece.htm
                        • antek_cukierman Jest, jest....... 22.08.05, 18:21
                          w omawianym artykule.

                          .....Zaznaczono w nim także, że zarówno pierwszy jak i drugi pilot Boeinga byli
                          nieprzytomni, a osoba trzecia próbowała sterować maszyną. Prawdopodobnie tą
                          osobą był steward Andreas Prodromu - ślady jego krwi znaleziono później w
                          szczątkach kokpitu. Prodromu przechodził wcześniej szkolenie pilotażowe.....

                          cmok_wawelski napisała

                          Dzielemu stewardowi (ktorego nazwisko dzielna Gazeta nie wiadomo dlaczego
                          wykreslila z art)
              • cmok_wawelski Przez drzwi... 22.08.05, 17:01
                ...mowie wszystkim "milo sie gadalo a teraz do roboty bo u mnie dopiero
                poczatek dnia".

                Have a nice day. Over and out.
            • gresiek Re: Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) 22.08.05, 19:02
              > kilkanascie minut byla wymarznieta i z wyssanym powietrzem. Popatrzcie na
              > Okeciu na samolot ktory wyladowal - przed otwarciem drzwi (planowa
              > dehermetyzacja) - dla wyrownania cisnien pilot otwiera okienko.

              szkoda sie wdawac w dyskusje z takim nadetym zarozumialcem z hameryki jak ty
              ale wydawalo mi sie ze to o czym piszesz robi sie przy pomocy 'outflow valves'
              znajdujacych sie pod kontrola pressurisation system' no ale widocznie na okeciu
              robia to poprzez otwarcie okienka w kabinie pilotow...
              g
              • wonsz Re: Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) 23.08.05, 02:13
                heh, tez sie usmialem z tego okienka :)))

                K.
          • jolly_bb Re: Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) 22.08.05, 17:10

            kropekuk napisał:
            > wiadomo jednak, ze gdy samolot zaczal swoj
            > dziwny lot, na jakas godzine przed kraksa, niektorzy rozmawiali z rodzinami
            > przez komorki (zreszta zauwazajac, ze cos nie tak).

            nie da rady. komorki gsm traca synchronizacje przy troche ponad
            dwustukilkudziesieciu kilometrach na godzine i nie da sie rozmawiac.nie ma
            zasiegu i tyle. zreszta na wysokosci kilku kilometrow i tak go nie ma. anteny
            gsm sa ustawione katowo z masztow w kierunku ziemi, nie da rady rozmawiac z
            wiekszej wysokosci. dziwie sie ze tylu ludzi dalo sie nabrac na ten kit o
            kolesiu,ktory niby odebral sms od brata z pokladu, ze 'za chwile wszyscy
            zginiemy'...
            • banzai123 Re: Sa nowe newsy - np. w mediach brytyjskich: 1) 22.08.05, 19:10
              Możesz podać jakieś źródła na ten temat, bo obawiam się, że piszesz bzdury. Być
              może korzystanie jest utrudnione, ale nie niemożliwe.
              • the_real_kris Sam piszesz bzdury... 22.08.05, 20:41
                Stacje bazowe nie sa zaprojektowane by kompensowac efekt dopplera dla predkosci
                powyzej 250 km/h.

                Poczytaj specyfikacje GSM to bedziesz wiedzial - www.etsi.com albo www.etsi.org
                czy jakos tak.
                • ppppp7 Re: Sam piszesz bzdury... 22.08.05, 22:04
                  Kris, a jest możliwe, że napisał SMSa, nacisnął "send", a aparat sam wysłał
                  smsa tuż przed katastrofą, jak już byli w zasięgu?
                • bart_canada Laicy sie wypowiadaja 23.08.05, 02:22
                  Taaa, specyfikacje potrafisz przeczytac, ale jak Dopplera sie liczy to juz nie
                  masz pojecia. Predkosc bezwgledna jest skalowana przez funkcje tryg. kata
                  miedzy wektorami, wiec nawet jak samolot leci 800km/h to Doppler moze byc rzedu
                  parunastu Hertz.

                  Z GSMow mozna korzystac w samolotach, choc jest to dosyc niepewna komunikacja.
                  • the_real_kris Ty za to widze wiesz lepiej... 23.08.05, 19:20
                    nawet niz ludzie ktorzy ten system zaprojektowali i wdrozyli (czyli wlasnie ETSI)...

                    No tak - w zasadzie nie mozna nic dodac...

                    Wygrywasz.
    • xsawer Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 17:28
      "było rozhermetyzowanie się kabiny i brak paliwa -"

      Równie logicznie brzmi komunikat- Człowiek nie żyje bo umarł.
      Może dowiemy się co było przyczyną dekompresji i braku paliwa.
    • asadabas Ustalono?? 22.08.05, 17:28
      moze dla fachowca jest wszystko jasne, ale dla mnie laika brzmi to
      jak "przyczyna katastrofy samolotu bylo to ze spadl". mozliwe, ze mowiac o
      dekompresji stwierdza sie po prostu, ze przyczyna byly usterki techniczne a nie
      np. atak terrorystyczny albo "odstrzelenie" przez te dwa f16 (czego nie
      sugeruje). dla mnie ustaleniem przyczyn byloby okreslenie, w jaki sposob doszlo
      do dekompresji i jak to sie stalo, ze zaloga nie zdolala opanowac sytuacji.
      niewykluczam, ze jest to juz po prostu niemozliwe, choc po co sa te wszystkie
      czarne skrzynki, jak nie po to by rejestrowac wszystkie niezdbedne dane wlasnie
      do ustalenia PRZYCZYN? czy naprawde nie mozna sie dokopac do takiej informacji,
      gdzie ta dekompresja nastapila, w kokpicie czy moze przedziale pasazerow? albo
      dlaczego samolot krazyl nad atenami? na jakiej wysokosci? ta katastrofa to
      pewnie nie jawazniejsza rzecz na swiecie, co to sie ostatnio wydarzyla, ale
      dosyc jednak tajemnicza i wiecej mozna by o tym powiedziec
      • jolly_bb Re: Ustalono?? 22.08.05, 17:45
        > np. atak terrorystyczny albo "odstrzelenie" przez te dwa f16 (czego nie
        > sugeruje). dla mnie ustaleniem przyczyn byloby okreslenie, w jaki sposob doszlo
        >
        > do dekompresji i jak to sie stalo, ze zaloga nie zdolala opanowac sytuacji.
        > niewykluczam, ze jest to juz po prostu niemozliwe, choc po co sa te wszystkie
        > czarne skrzynki, jak nie po to by rejestrowac wszystkie niezdbedne dane wlasnie
        >
        > do ustalenia PRZYCZYN? czy naprawde nie mozna sie dokopac do takiej informacji,

        Przyczyna dekompresji moze byc awari ktoregos luku (czyli ktorychs z szeregu
        drzwi), obluzowanie ew wypadniecie nitu, gumowego uszczelnienia (wada
        materialowa lub zmeczenie materialu, jak kto woli)... tak naprawde wykluczajac
        zamach (a mozna chyba wykluczyc spokojnie) to zawiodla po prostu technika. byc
        moze samolot byl po prostu stary. tak jak w starym aucie cos siada...


        > gdzie ta dekompresja nastapila, w kokpicie czy moze przedziale pasazerow? albo
        > dlaczego samolot krazyl nad atenami? na jakiej wysokosci? ta katastrofa to
        > pewnie nie jawazniejsza rzecz na swiecie, co to sie ostatnio wydarzyla, ale
        > dosyc jednak tajemnicza i wiecej mozna by o tym powiedziec

        co do tego gdzie nastapila dekompresja, to w czarnej skrzynce jest zapis z
        czujnikow cisnienia, ale ile jest tych czujnikow i gdzie sa rozmieszczone tego
        nie wiem. wiem natomiast ze w wypadku utraty cisnienia kontrolki kokpitu pilotow
        swieca jak choinka.

        Samolot krazyl nad atenami dlatego ze tak mial ustawionego autopilota. autopilot
        dotoczyl samolot na miejsce (ateny) i czekal krazac (zewnetrzny marker) az pilot
        laskawie poprosi wieze o pozwolenie na ladowanie (powienien to zrobic wczesniej)
        i przejmie kontrole i samodzielnie obnizy maszyne i wykona podejscie. poniewaz
        pilota juz nie bylo, autopilot dolecial do zewnetrznego markara i krazyl, choc
        jak pisalem, pilot powinien go wczesniej wylaczyc i obnizyc lot po czym wyladowac.
        • xapur Pewnie więcej nie zdołają ustalić. 22.08.05, 17:54
          Tak czy owak fatalna sprawa. Może jednak powinni się sprężyć z wymyślaniem
          autopilota umiejącego też lądować, choćby awaryjnie. Zawszeć to większe szanse
          niż spaść jak kamień. Choć o ile pamiętam dotychczasowe próby nie napawają
          optymizmem (jakiś Airbus rozstrzaskał się dzięki autopilotowi, który nie dał
          przejąć sterów pilotom - szczegółów nie pamiętam, ale widziałem to na jakimś
          filmiku o katastrofach lotniczych.)
        • meteo8 Re: Ustalono?? 22.08.05, 19:41
          Artykuł w "Wyborczej" jest bardzo ogólnikowy. O ile dobrze zrozumiałem
          zachodnie serwisy, mowa jest w nich o głośnych odgłosach z tylnych drzwi (back
          door) w czasie lotu z Anglii dzień wcześniej. Ponoć pilot-Niemiec sygnaliował
          to Anglikowi z obsługi naziemnej w Larnace - ale jak się podejrzewa - źle się
          zrozumieli. Obsługa naziemna nie stwierdziła żadnej awarii i samolot wysłano w
          następny rejs. Prawdopodobnie przyczyną dekompresji były te drzwi. Dalej jednak
          nie wiadomo, dlaczego maski nie zadziałały lub zadziałały źle. Steward,
          próbujący ratować samolot - według relacji pilotów wojskowych - pojawił się 10-
          15 minut od czau pierwszego kontaktu w powietrzu. Znaczyłoby to, że w jakiś
          sposób steward odzyskał przytomność i dotarł do kabiny (a może w ogóle nie
          stracił przytomności???). To jego charczący głos, wzywający Mayday na złej
          częstotliwości, został zarejestrowany jako ostatni przez czarną skrzynkę.
          Dlaczego jednak był w stanie w ogóle oddychać, tego nie wiem. Mało tego - udało
          mu się zejść na wysokość 500 m i potem ponownie wznieść się na 2000 m (niektóre
          źródła mówią o innych wysokościach). Przy odrobinie szczęścia i gdyby nie
          brakło paliwa, mogło mu się udać wylądować. Może ktoś ma nowsze wiadomości?
        • wonsz Re: Ustalono?? 23.08.05, 02:17
          Czujniki sa dwa: jeden w przednim przedziale z elektronika, wlacza alarm
          dzwiekowy kiedy kabina (nie samolot, cisnienie w kabinie!) przekroczy 10000stop.
          Drugi jest w glownym przedziale z elektronika i odpala maski tlenowe (tylko
          pasazerow!!!) kiedy kabina przekracza 14000stop. Ponadto w kokpicie, nad glowa
          F/O tak mniej wiecej, jest wskaznik wysokosci kabiny, roznicy cisnien w
          kabinie/poza i wskaznik predkosci wznoszenia sie kabiny. Przez wysokosc i
          wznoszenie kabiny rozumiem cisnienie w samolocie, nie stan samolotu.

          K.
    • ppppp7 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 18:43
      No, to teraz już z górki. Trzeba tylko ustalić CO lub KTO rozhermetyzował
      kabinę. Bo to chyba jest prawdziwa przyczyna katastrofy.
      • kakofoniks do cmoka skoro juz mow o niescislosciach 22.08.05, 18:57
        to albo helios nie byly tanimi liniami albo mialy naprawde bardzo zawaansowane rozwiazania techniczne. zwroccie uwage na stwierdzenie czesc rozmawiala przez telefony komorkowe... nietsty zasieg nadajnikow naziemnych nie siega na 10km wzwyz tym bardziej ze lecieli spory kwalek nad woda... to raz. dwa zazwyczaj kaza wylaczac telefony i ludzie to czynia, ale zalozmy ze nadstapila dekompresja i ludzie probuja skontaktowac sie ze znajomymi... wiec co rozmawiaja z maskami na twarzach... ??

        ile osob tyle wersji

        to byly jubo 2 prawdopodobnie chinskie na 90%
    • jaaaki1 Kto kontroluje niebo nad Polską? 22.08.05, 19:40
      do fachowców
      Czy samoloty i linie lotnicze są w jakiś sposób kontrolowane, tzn. czy kazdy
      przewoźnik z Bantustanu na każdym samolocie może wlecieć do Polski?
      Nie chcę, aby mi taki popsuty samolot spadł na głowę. Boję się.
      • cmok_wawelski Re: Kto kontroluje niebo nad Polską? 22.08.05, 19:53
        Z braku innych miejsc radze zadzwonic do radia M. Niebo nad Polska kontroluje
        wspolnie Bog Wszechmogacy i Urzad od Fal Radiowych ktoremu na poczcie trzeba
        placic za posiadanie telewizora.

        A kto moze? To jest jak historyczne pytanie do radia Erewan n/t co moze lub nie
        moze Tow. Stalin. No wiec jak ma wystarczajaco szybki samolot, ktory wysoko
        lata to co go powstrzyma? Mig-21 z szachownicami czy general przeszkolony na F-
        16 ktore sa obiecane jak angielskie mysliwce w 1939 r.? Jak wiadomo jednak tak
        Tow. Stalin (i kurdupel z Koreii) wolal/woli pociagi pancerne. Co za ulga.

        Nie boj sie! Samoloty spadaja z nieba rzadziej niz przecietna odleglosc slupow
        telefonicznych. A zreszta jak zginac to czy nie lepiej pod Boeingiem bogatej
        linii niz skladakiem pijanego rodakaprzemyconym z niemieckiego zlomowiska ?
        Niestety statystyki sa ciagle b. niekorzystne "na korzysc" samochodow. Uwazaj
        na droge, nie patrz w niebo!
        • ppppp7 Re: Kto kontroluje niebo nad Polską? 22.08.05, 22:10
          To ja może uściślę pytanie, bo widzę cmoku, że nie kumasz bazy. W jaki sposób,
          niezależny od właściciela linii, jest kontrolowany stan techniczny samolotów.
          Czy robi to serwis producenta, lotnisko, jakiś urząd? Czy opiera się to tylko
          na serwisie linii-właściciela samolotu i zaufaniu, że jak co 1000 godzin ma
          zrobić przegląd czegoś to zrobi?
    • jaro1999 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 20:13
      moze sprobuje usystematyzowac, zaczne od sms:kilkadziesiat minut po wypadku
      wszystkie greckie media podaly ze jakis gosciu dostal sms z samolotu od brata o
      tresci: "bracie zamarzamy". Ten facet juz jest po sprawie sadowej za
      wprowadzenie w blad czy cos tam. To na tej podstawie kraza jeszcze bledne
      inforemacje o rozmowach telefonicznych z pokladu boeinga. Greckie media
      dociekaja dlaczego pilot nie zareagowal na alarm o rozhermetyzowaniu kabiny.
      Pilotem byl niemiec , mial 17 tys. godzin lotow, w tym 9 tysiecy na roznego
      typach boeingach 73. 8 minut po starcie !!! pilot skontaktowal sie z
      mechanikami firmy informujac o problemach z chlodzeniem komputera, zaraz potem
      lacznosc sie urwala. Tu tez jest wielka niewiadoma jak dotad, bo z zapisu tej
      rozmowy wynika, ze pilot nie mogl sie porozumiec z anglikiem, mechanikiem
      firmy. Poproszono go aby dal drugiego pilota i wtedy loacznosc sie urwala.
      Jesli chodzi o dekompresje, ten samolot mial juz te problemy wczesniej. W
      grudniu 2004 podczas lo0tu z warszawy do larnakidoszlo do dekompresji , 35 osob
      przewieziono do szpitala. PO tym incydencie samolot zostal dokladnie
      przebadanyprzez anglikow i chyba przedstawicieli boeinga ale nie ustalono
      przyczyn dekompresji. O ile sie nie myle rozszczelnily sie jakies drzwi ale
      dlaczego itp. nie ustalono. Jesli chodzi o stewarda,probowal on ratowac samolot
      dopiero jakie 25 minut przed zderzeniem. Ta teza jest poparta zeznaniami
      pilotow mysliwcow i faktem ze automatyczny pilot wylaczyl sie wlasnie na 25
      minut przed zderzeniem.Aha, alarm wlaczyl sie wg czarnej skrzynki 10 minut po
      starcie. Nastepna sprawa: czarne skrzynki- skrzynka z zapisem rozmow w kabinie
      pilota, nagrywa ostanie 25-30 minut lotu. Wg informacji specjalisto, na tasmie
      nie ma zadnych rozmow, tylko odglosy urzadzen i silnikow.
      Co do tych 25 osob, otz tu jest pewna niescislosc:do chwili obecnej
      zidentyfikowano 25 cia, badania morfologiczne nie wykazaly obecnosci tlenku
      wegla we krwi i na tej podstawie wysnuto przypuszczenie ze pasazerowie w chwili
      zderzenia zyli. Ustalono z cala pewnoscia natomiast ze jedno z dzeci
      podrozujacych tym samolotem, niemowle, zylo jeszcze przez jakis czas po
      zderzeniu
      • asadabas Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 21:30
        taaak, to dziwna sprawa z tym wypadkiem. ten steward podobno manewrowal tym
        samolotem (ktos wyzej napisal), zszedl nawet na 500 metrow.. wiec tam to juz
        nie brakowalo tlenu czy bylo zimno?? ludzie zyli az do upadku na ziemie.. no to
        chyba przynajmniej niektorzy powinni dojsc do siebie na tych 500-et czy nawet
        2000 metrow(potem podobno ten ktos znowu polecial do gory)? moze, np. nawet
        pilot? pare minut po starcie urywa sie lacznosc, a samolot leci sobie dalej
        normalnie... hmmm.. dziwne to.
        • okrent9 do cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 21:42
          Tak czytam po różnych portalach wiadomości na temat tego stewarda, i chciałabym
          znać zdanie eksperta: czy to prawda, że z tym "amatorskim kursem pilotażu" nie
          miał najmniejszych szans na to, żeby posadzić tamtego boeinga na ziemi?

          Druga sprawa, która mnie zastanawia, to czy to możliwe, że Andreas Prodromu
          zszedł na 500 metrów, a potem autopilot jakoś uzyskał jednak "przewagę" i to
          autopilot wzniósł maszynę z powrotem na 2000 (czy ile tam), albo że np.
          kontrola naziemna "przejęła" kontrolę nad samolotem i Prodromu nie mógłby nic
          zrobić nawet gdyby chciał i miał takie umiejętności i intelektualne możliwości?
          Bo może np., jak już wielokrotnie mówiono, jakieś bliżej nie określone "władze"
          nie chciałyby, żeby samolot spadł na miasto? i może obawiano się, że amator i
          tak nie poradzi sobie z lądowaniem? a może ci w tych dwóch F-16 uznali, że
          skoro nie można wykluczyć, że widziany przez nich człowiek usiłujący przejąć
          stery w boeingu jest terrorystą, lepiej uniemożliwić mu pilotowanie samolotu?
          • meteo8 Re: do cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 21:55
            Nigdy nie wiadomo, czy wierzyć w oficjalną wersję wydarzeń. W jednym z
            artykułów wyrażono przypuszczenie, że steward podniósł wysokość lotu, gdy
            zorientował się, że zszedł za nisko i musiał ominąć góry. Zwróciliście uwagę,
            że nigdzie nie podano szczegółów dotyczących ilości paliwa w samolocie i czy
            faktycznie miał on mieć tankowanie w Atenach (przeczytałem kilkanaście
            zachodnich tekstow, łącznie z greckimi i cypryjskimi po angielsku). To trochę
            bez sensu, żeby wysadzać ludzi z samolotu w połowie drogi z powodu
            dotankowania. Nawet jesli samolot latał na autopilocie 2 godziny, to i tak nie
            powinien spaść tak szybko w przypadku zatankowania go na lot do Pragi. Chyba,
            że te maszyny mają wszystko na styk.
          • cmok_wawelski OD cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 21:56
            Nie jestem zadnym ekspertem ani fachowcem - ale dziekuje za kommplement.
            Prawidlowa odpowiedz wiec jest ze nie wiem.
            Wiem jednak ze Ateny - lotnisko nad morzem i nie nalezy bynajmniej do
            najlatwiejszych. 737 ma tyle wspolnego z samolocikiem na ktorym odbywa sie
            podstawowe szkolenie co motorower z 8 osiowa ciezarowka jadacej pelna
            predkoscia przez miasto. Oba sie przemieszczaja robiac sporo halasu ale
            podlegaja jakby "innym prawom fizyki" ;). Facet po n.p. 30-40 godzinach latania
            z instruktorem "zostaje pilotem". Nie wiadomo zreszta czy bohaterski steward w
            ogole skonczyl kurs pilotazu czy byl dopiero po teoretycznym i oszczeszal
            pieniadze na praktyczny. A tymczasem kapitan tego feralnego samolotu mial
            podobno 17 tys. godzin, byl naprawde ekspertem i mimo ze Niemcy na ogol nie
            maja problemow z jez. ang. - to byla wyraznie jego slaba strona - poza
            oczywiscie zachowaniem przytomnosci. No wiec "zgadujaca odpowiedz nieeksperta"
            jest ze dzielny steward nie mial szans - nie majac lacznosci, bedac wykonczony
            psychicznie i fizycznie i najwazniejsze: NIE MIAL PO PROSTU CZASU.
            • okrent9 Re: OD cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 22:15
              dziekuję za odpowiedź. Na pewno teoria i praktyka to dwie różne sprawy - myślę
              tu o tym, co Andreas Prodromu mógł umieć w dziedzinie pilotażu - a samolocik,
              na którym zdobywał jakąś licencję pilota rozumiem że tak się miał do tego
              boeinga jak motorower do ciężarówki, jednak czytałam w którymś artykule, że
              Prodromu chciał być pilotem (w domyśle: właśnie pasażerskiego samolotu), ale na
              razie mógł być "tylko stewardem". I tak sobie myślę, że przecież miał dostęp i
              znajomości odpowiednie, żeby przynajmniej od czasu do czasu sobie kabinę pilota
              boeinga obejrzeć i się z nią zapoznać pod kątem pilotażu właśnie, choćby
              tylko "teoretycznie". Mam kolegę, którego fascynują samoloty, lata sobie
              takimi "lekkimi", ale podejrzewam, że przy każdej nadarzającej się okazji
              studiuje sobie wszystko, co ma cokolwiek wspólnego z pilotażem; np. kiedy na
              lotnisku pojawia się jakiś ciekawy samolot, jemu od razu rozbłyskują oczy i
              myślę, że kiedy tylko się da, stara się wszystko z bliska obejrzeć i ze
              wszystkim zapoznać. Niektóre typy tak mają ;) I może z tego powodu jako
              pasażerka samolotów boeing na trasach międzykontynentalnych lubię sobie
              wyobrażać, że oprócz pilotów na pokładzie jest jeszcze przynajmniej jedna
              osoba, która ma jakieś pojęcie o sterowaniu tą maszyną... :\

              Przy okazji jeszcze jedno pytanie laika: czy nie można było jakoś wodować tego
              samolotu? może to śmiesznie zabrzmi, ale wyobrażam sobie, że chyba łatwiej jest
              (i bezpieczniej) posadzić samolot na wodzie niż na twardym gruncie, a trochę
              wody tam w okolicy było...
              • cmok_wawelski Re: OD cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 22:19
                Woda przy predkosci n.p. 200 km/h niczym sie nie rozni od betonu. A jeszcze
                jaka sztuka obnizyc predkosc do 200 i nie spasc z nieba!
                • okrent9 Re: OD cmoka_wawelskiego albo innego fachowca... 22.08.05, 22:43
                  Czyli samolot roztrzaskałby się o wodę tak samo jak o twardy grunt... :\ Miałam
                  takie podejrzenia (w końcu kiedyś do szkoły chodziłam), ale z jakiegoś powodu
                  utkwiły mi w pamięci te rysuneczki o wodowaniu z "ulotki" w samolotach.
                  Wyobrażałam sobie, że może czasem lepiej spaść do wody niż na suchy ląd, ale
                  pewnie chodzi o to, że na Atlantyku może po prostu akurat w "polu rażenia" nie
                  być dość suchego lądu... no i gdyby ktoś przeżył wodowanie... a w końcu taka
                  Vesna Vulovic spadła z 10 kilometrów na suchy ląd - zamarzniętą ziemię - i
                  przeżyła, więc jakaś tam nadzieja zawsze jest...
    • bartekz1 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 20:36
      Jednej rzeczy nie rozumiem: jak to brak paliwa, skoro nie ma ani słowa o tym że
      to paliwo jakoś wyciekło? Czy ta linia ma taki zwyczaj że oszczędza na
      podróżnych i zawsze pompuje do samolotu paliwo tylko na połowę drogi?
      • cmok_wawelski Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 20:52
        bartekz1 napisał:

        > Jednej rzeczy nie rozumiem: jak to brak paliwa, skoro nie ma ani słowa o tym
        że
        > to paliwo jakoś wyciekło? Czy ta linia ma taki zwyczaj że oszczędza na
        > podróżnych i zawsze pompuje do samolotu paliwo tylko na połowę drogi?

        paluemiy78 napisała:

        > hej cmoku wawelski... bo widze ze cosik tam sie orientujesz w samolotach...
        > czemu wszyscy podniecaja sie sprawa braku tlenu a nie sprawa braku paliwa
        ktora
        >
        > wg komunikatu byla glowna przyczyna wypadku.... nikt tego nie zauwazyl? jak
        na
        > tak krotkiej trasie moglo im zabraknac paliwa?????
        > pozdrawiam.

        cmok_wawelski odpisał:

        Trzeba umiec czytac te oficjalne komunikaty. To o paliwie to tak jak po wypadku
        samochodowym byloby napisane ze "kierowca zginal z powodu uderzenia w drzewo" i
        jest to fakt a raport ma zawierac fakty. Tymczasem my spomiedzy linijek
        usilujemy wyczytac dlaczego uderzyl w drzewo. To moze nigdy nie byc wiadomo.
        Samolot to nie samochod. Nie trzeba tankowac do pelna, nie ma sensu wozic tych
        ton i psuc podwozia waleniem w beton calym ciezarem. De facto zatankowany po
        kurki samolot jesliby zaraz po starcie musial ladowac to powienien pozbyc sie
        paliwa najpierw!
        W drodze do Czech mieli ladowac w Atenach wiec tam pewnie mieli tankowac. Mieli
        paliwa na dolot do Aten + rezerwa. Po godzinie lotu na autopilocie - wyswiecilo
        sie i samolot spadl "z braku paliwa" a pasazerowie i zaloga "zgineli z
        przyczyny uderzenia o zbocze gory". Jesliby lecieli bezposrednio do Pragi
        paliwa mieliby wiecej i wtedy w analogicznej sytuacji mogliby n.p. spasc na
        Stadion 10 Lecia lub stacje Warszawa-Centralna zaraz potem kiedy ostatnia
        kropla oparow paliwa przelecialaby przez kaszalajacy z pragnienia motor...

        Jest jeszcze jedno smutne ale...
        Od czasu tego wypadku tylko w takiej Polsce pewnie kilkuset nieszczesnikow
        odlecialo do nieba i w inne miejsca z powodu pecha, glupoty lub nieuwagi na
        drogach i nikt na zadnym forum po nich lzy nie uroni...

        Amen.
        • kakofoniks szczegoly 22.08.05, 21:23
          1. napisali przez jakis czas krazyl wokol aten. moze sie myle ale czy autopilot utrzymuje chyba staly kurs i wysokosc, czy po dotarciu do zadanego punktu zaczyna krazyc??
          2. 2 samoloty heliosa mialy problemy z hermetyzacja podczas lotu w ciagu ostaniego pol roku (oczywiscie wliczam rozbitego gdyz juz wczesnie mial problemy z hermetyzacja)

          mimo wszystko lubie latac ;)

          apropo jakie mieliscie najmocniejsze przezycia??
          dla mnie emocjonujacy byl start i ladowanie zima w ostersund w szwecji, szczegolnie jak sie siedzialo przy silniku (MD)
          • cmok_wawelski PRZYGODA 22.08.05, 21:38
            > apropos jakie mieliscie najmocniejsze przezycia??
            > dla mnie emocjonujacy byl start i ladowanie zima w ostersund w szwecji, szczeg
            > olnie jak sie siedzialo przy silniku

            747 z Singapuru do Nowego Jorku (przez Bombaj, Londyn). ~15-20 minut po
            starcie - w trakcie wnoszenia (noc) pozar najblizszego do mojego okna motoru.
            CO ZA WIDOK W NOCY! Plomien na 15-200 m za samolotem! Mowie Wam widok nie do
            zapomnienia. Co ciekawsze - malo kto zauwazyl (opusczone zaslonki bo na
            ekranach lecialy filmiki jak nadmuchac kamizelke itd) i zadnych nerwow.
            Nastepne (15-20 sekund): zgaszenie motoru (1 z 4), krazenie i zrzucanie paliwa
            i powrot do SIN do super hotelu.
            Fajna przygoda, ktora warto bylo przezyc! (Akcent na przezyc;))
            • kakofoniks Re: PRZYGODA 22.08.05, 21:42
              to jeszcze 3 silniki ci zostaly 747 moze leciec z tego co wiem na dwoch ale jest tez w stanie wyladowac chyba na jednym. ja raz mialem zrzucane paliwo przed podchodzeniem w atlancie, prawdopodobnie bylismy za ciezcy
            • okrent9 Re: PRZYGODA 22.08.05, 21:48
              a ja nie lubię zasłaniać okien; jakieś takie zboczenie chyba, że wolę widzieć,
              co się dzieje - a raczej widzieć, że nic się nie dzieje. Ale po tym Twoim
              poście, cmoku, może będę w przyszłości okienka zasłaniać... po co mam się
              niepotrzebnie stresować...

              A czy paliwo (ile go tam trzeba było zrzucić) można zrzucić tak szybko? w ciągu
              tych 15-20 sekund? tak "byle gdzie"???
              • cmok_wawelski Re: PRZYGODA 22.08.05, 22:06
                okrent9 napisała:

                > a ja nie lubię zasłaniać okien; jakieś takie zboczenie chyba, że wolę
                widzieć,
                > co się dzieje - a raczej widzieć, że nic się nie dzieje. Ale po tym Twoim
                > poście, cmoku, może będę w przyszłości okienka zasłaniać... po co mam się
                > niepotrzebnie stresować...
                >
                > A czy paliwo (ile go tam trzeba było zrzucić) można zrzucić tak szybko? w
                ciągu
                >
                > tych 15-20 sekund? tak "byle gdzie"???

                Singapur jest portem wiec 10 sekund po starcie jest sie nad Morzem Pld Chinskim
                i az do Indii (~4 godziny lotu) leci sie nad woda. Ile zrzucic? A ilebadz, tzn
                na ile jest czas n.p. 100 ton. Trwa to oczywiscie dluzej niz 15 sekund. Byl
                kiedys taki przypadek (niejeden pewnie) ze samolot krazac (w celu pozbycia sie
                paliwa) wlecial w te chmure nafty (paliwo do sil. odrzutowych b. przypomina
                nafte) i bylo BUM. Jeszcze raz: wozi sie tylko tyle paliwa ile trzeba +
                rezerwa. Wozenie paliwa kosztuje a ladowanie z pelnymi zbiornikami jest albo
                niemozliwe albo utrudnione. Zamiast paliwa lepiej wozic n.p. platne cargo.

                A autopilot to komputer i jest jakostam zaprogramowany typu: loc prosto do Aten
                a potem kraz (tzw holding czyli jakas forma krazaenia, hold - trzymac).


    • pax777 Re: NIC nie ustalono - typoww bzdurne tytuly w Gaz 22.08.05, 21:32
      Dochodzenie takich wypadkow trwa ponad rok.
      Jak czytam to widze ze NIC nie ustalono.
      Rozheremtyzowanie kabiny ma swoje pryczyny - a tu nic. Cyz bylo to
      rozhermetyzowanie wolne czy nagle?
      Prosze nie pisac bzdurnych tytulow.
    • pax777 bzdury cmoka wawelskiego 22.08.05, 21:59
      > Przy mgle wewnatrz o widocznosci 10 cm. wyjecie masek, ustawienie selektora
      > tlenu na jedna z 3-ch pozycji w ciagu kilkunastu sekund przytomnosci jaka nam
      > zostala - nie jest prosta.

      Wcale nie ma zadnej widocznosci 10 cm. Szron przychodzi duzo pozniej. Po drugie
      maski sa zaraz pod reka. Po trzecie porozmawiaja sobie z liniowymi pilotami -
      powiedza ci ze zalozenie masek trwa kilka sekund i jest o wiele latwiejsze niz
      tych masek dla pasazerow. I zadnych selektowo nie trzeba ustawic - tlen leci
      automatycznie. Zakladanie masek jest cwiczone w symulatorach.
      • kakofoniks Re: bzdury cmoka wawelskiego 22.08.05, 22:03
        niemniej jednak nagla dekompreesja powoduje skroplenie sie pary wodnej co powoduje bardzo gesta mgle, co do reszty przychylam sie raczej sklaniam sie ku twojej wersji, ale nie jestem ekspertem. fakt faktem iz troche dziwna to byla katastrofa i nie jest to odosobnione zdanie.
        • pax777 Re: bzdury cmoka wawelskiego 22.08.05, 22:15
          zadnej pary wodnej w powietrzu nie bedzie. Przy gwaltownym rozpezeniu bedzie
          taka wymiana powietrza w kabinie ze wydmucha wszystko. Szron moze po pewnym
          czasie usiasc na szybie ale nie w kabinie pilotow - ich szyby sa ogrzewane.
          Pilot greckiego F-16 ktory zblizyl sie do tego lecacego 737 powiedzial ze
          zadnego szronu nie bylo - doskonale widzial co sie dzialo w srodku kabiny (i
          pilotow i pasazerskiej).
      • cmok_wawelski Zakladanie najpierw spodni a potem kapci jest cwic 22.08.05, 22:17
        bemeta napisał:
        Odnosnie twojego pierwszego postu. masz czlkowita racje w 737 nie wypada nic
        automatycznie w kabinie pilotow. Latam czesto w kabinie (taki los serwisowych
        biletowcow jak samolot jest pelen) i za kazdym razem mnie instruuja gdzie sa
        maski tlenowe i jak sie je zaklada. Wyglada toto jak strazacka maska tlenowa a
        paski do umocowania na glowie to przewody ktore po nacisnieciu zaworu sie
        wypelnaja powietrzem a po zalozeniu maski i zwolnieniu zaworu to powietrze
        zostaje wyssane a maska dokladnie dopasowana do twarzy. Ale automatycznie, tak
        jak mowisz - nic

        airchive.com/airline%20pics/Ftl%20Compressed/SW%20737%20COCKPIT-1.jpg
        Panie Pax777,
        Maszpan zapewne na scianie nad lozeczkiem plakacik B777, prawda? Kazdy by
        chcial.

    • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:13
      Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam adres:
      en.wikipedia.org/wiki/Helios_Airways_Flight_522 (nistety, po angielsku)
    • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:15
      Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam adres:
      en.wikipedia.org/wiki/Helios_Airways_Flight_522 (niestety, po angielsku)
      • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:21
        Uwazaja na to zrodlo. Juz widze ze pisal to ktos nie znajacy sie na budowie
        samolotow. Nie ma w 737 zadnych chemicznych generatorow/oczyszczaczy powietrza -
        facet nie wie o czym pisze. Samoloty sa wyposazone w "air-cycle" machines - nie
        uzywajace zadnych chemikali i plynow lodowkowych (w rodzaju freona). Dzis na
        internecie kazdy moze zalozyc strone i wszystko bedzie wygladac "profesjonalnie".
        • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:43
          Jeszcze kilku rzeczy nie rozumiem. Jak u licha steward był w stanie cokolwiek
          zrobić, jeśli nastąpiła dehermetyzacja i nie było tlenu? Dlaczego drugi pilot
          jeszcze żył, kiedy spadał samolot? Chyba powinien się udusić bez maski.
          Wszystko wskazuje na to, że jednak musiało nastąpić jakieś zatrucie spowodowane
          złym działaniem masek ??? Sporo pytań.
          • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:47
            zgadza sie, same pytania. A co najdziwniejsze ze kapitana wogole nie bylo w
            kabinie. Do tej pory podobno jego ciala (i dwoch innych osob) nie znaleziono...
            • okrent9 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:51
              ja tam się nie znam, ale moim zdaniem samo to, że pilota nie było w kabinie, to
              jeszcze nie aż tak dziwne (bo przy uderzeniu o ziemię mogło go "wyrzucić" -
              chyba), ale to, że jego ciała w ogóle nie znaleziono, jest już bardzo
              zastanawiające. Chyba że jest tyle drobnych niezidentyfikowanych szczątków, że
              po prostu jego ciała dotąd nie "poskładano"... :\
              • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:57

                > jeszcze nie aż tak dziwne (bo przy uderzeniu o ziemię mogło go "wyrzucić" -

                nie o to tu chodzi. Pilot greckiego F-16 powiedzial ze kapitana nie bylo w
                kokpicie jak podlecial z boku by obserwowac sytuacje, a kopilot lezal pochylony
                nad drazkiem.
              • cmok_wawelski ciał dotąd nie "poskładano"..- I JESZCZE DLUGO... 22.08.05, 22:59
                Jak po tygodniu ogladania kawalkow blach umazanych krwia i strzepami tkanek
                mozna stwierdzic kogo nie bylo w kabinie a tym bardziej kiedy? Owszem
                Piloci samolotow "goniacych" nie widzieli Kapitana na swoim fotelu - to
                wszystko. Moze wyskoczyl na spadochronie i teraz opala sie na Krecie czekajac
                na przelew za polise?
                W nowojorskim WTC nie znaleziono w ogole szczatkow 1500 osob a ci z samolotow
                po prostu "wyparowali".
                • okrent9 Re: ciał dotąd nie "poskładano"..- I JESZCZE DLUG 22.08.05, 23:04
                  "Moze wyskoczyl na spadochronie" - a to możliwe?
                • okrent9 jeszcze pytanie naiwne o ac 22.08.05, 23:27
                  do tych, którzy się znają. Leciałam ze dwa miesiące temu z Warszawy do Krakowa
                  jakąś alenią (?) i jeszcze podczas kołowania przed startem zauważyłam, że na
                  fotel obok faceta na siedzeniu przede mną KAPIE WODA z "sufitu". Kiedy
                  zwróciłam na to uwagę stewardesie, ta powiedziała mi, że ona zdaje sobie sprawę
                  z tego, że to dziwnie wygląda, ale "w tym samolocie to normalne". Że to
                  klimatyzacja kapie. Uspokoiło mnie to trochę, bo z doświadczeń w USA wiem, że
                  klimatyzacja w budynkach czasem kapie. Jednak czy to się "przekłada" na
                  samoloty? Czy ktoś może mi powiedzieć, czy to naprawdę nic poważnego? Osobie,
                  która siedziała za mną, też kapało na kolana!
                  • meteo8 Re: jeszcze pytanie naiwne o ac 22.08.05, 23:35
                    Zdaje się, że niefrasobliwość ludzka była główną przyczyną tragedii
                    cypryjskiego samolotu. Jak można ignorować takie rzeczy? W ubiegłym roku
                    obserwowałem w Budapeszcie sposób ładowania luku bagażowego. Nasze walizki i
                    torby były rzucane gorzej niż worki ziemniaków. Zdaje się, że takie kapiące
                    urządzenia to cena tzw. tanich linii lotniczych. Może jednak lepiej żeby bilety
                    były droższe, ale samoloty bezpieczniejsze i bardziej profesjonalnie
                    przygotowywane do lotu.
                    • cmok_wawelski MAM POMYSL! ZALOZMY TANIA LINIE "FORUM" 22.08.05, 23:42
                      Mala zrzutka na SPRZET + troche krzesel i "witamy Panstwa na
                      pokladzie"...

                      ;)
                      • okrent9 Re: MAM POMYSL! ZALOZMY TANIA LINIE "FORUM" 22.08.05, 23:56
                        :D no i zawsze jeszcze możemy trochę zaoszczędzić na oliwkach do drinków dla
                        pasażerów! :D
                        • cmok_wawelski Re: MAM POMYSL! ZALOZMY TANIA LINIE "FORUM" 23.08.05, 01:06
                          okrent9 napisała:

                          > :D no i zawsze jeszcze możemy trochę zaoszczędzić na oliwkach do drinków dla
                          > pasażerów! :D

                          No tak a ten aeroplan (oryginalna rejestracja: Angola) moze leciec 500 km/h.
                          Albo leciec z otwarta rampa. Udzwig: 5 ton. BiznesPan: 1-2 niskie przeloty nad
                          pustynia Arizony, zrzut 10 palet i po pierwszym locie wszystkie wydatki
                          zwracaja sie + jeszcze mamy kase na linie lotnicza, ladne stewardessy,
                          kwalifikowanych lotnikow + ze dwa samoloty + biura ;)
                          Jurek www.dodgeglobe.com/images/050500/drugs.jpg a Reks
                          www.drugbeat.com/members/gallery/gal1pic16.htm szefem ochrony
                          bedzie dyrektorem operacyjnym jakby co, OK?
                          • okrent9 Re: MAM POMYSL! ZALOZMY TANIA LINIE "FORUM" 23.08.05, 01:36
                            Reks jest boski, indukuje miłość od pierwszego wejrzenia, więc myślę, że
                            powinien dodatkowo pełnić rolę PR.

                            Co do prędkości, jaką osiąga aeroplan, interesuje mnie, czy nie przekłada się
                            ona jakoś na widowiskowe efekty wizualne w rodzaju np. lotu po linii sinusoidy
                            (w płaszczyźnie pionowej)? Dałoby się to zapewne wykorzystać w reklamie;
                            może: "tylko z nami Twoje dzieci nauczą się matematyki na własnej skórze!"? :P
                    • okrent9 Re: jeszcze pytanie naiwne o ac 22.08.05, 23:46
                      meteo, ten samolot z Warszawy do Krakowa nie był wcale z tzw. tanich linii. to
                      był samolot LOT-owski. (Zresztą z wypowiedzi różnych pasażerów tzw. tanich
                      linii - Wizzaira i tych drugich, których nazwy w tej chwili nie pamiętam, które
                      latają z Polski do Anglii - wiem, że są to maszyny nowe, a ceny biletów są
                      tanie dzięki polityce odwoływania lotów, na które nie było kompletu pasażerów,
                      i to odwoływania ich w ostatnim momencie i bez prawa do refundacji biletu, czy
                      też z wielomiesięcznym oczekiwaniem na refundację.) A Twoja wzmianka o tym
                      ładowaniu bagaży na samolot w Budapeszcie przypomniała mi, że właśnie po tym
                      locie z Warszawy do Krakowa, kiedy to pasażerom kapało na głowę, dostałam moje
                      torby kompletnie przemoczone, tak, jakby leżały w kałuży. I nie wiem, czy
                      przemokły tak w samolocie podczas półtoragodzinnego lotu czy też tak niedbale
                      potraktowane je podczas ładowania lub rozładowywania luku (było bardzo
                      deszczowo). Koleżanka, która odbierała mnie z lotniska powiedziała mi, że
                      zasłyszała pewnego pasażera z mojego samolotu, jak skarżył się, że "rozwalili
                      mu walizkę" i "wszystko wypadło". :\
                      • meteo8 Re: jeszcze pytanie naiwne o ac 22.08.05, 23:57
                        Ja w każdym razie muszę jak najszybciej zapomnieć o tym wypadku na Cyprze, bo
                        inaczej nie wsiądę do żadnego samolotu.
                        • meteo8 Na razie 23.08.05, 00:01
                          Pora spać. Fajnie było z Wami pogadać. Trzymajcie się i obyśmy nie musieli
                          znowu spotykać się na forum z powodu podobnego tematu.
                          • okrent9 Re: Na razie 23.08.05, 00:07
                            dobranoc, meteo. Na pociechę pamiętaj o Vesnie Vulovic.
                        • cmok_wawelski Eeeeeee-tam. 23.08.05, 00:07
                          meteo8 napisał:

                          > Ja w każdym razie muszę jak najszybciej zapomnieć o tym wypadku na Cyprze, bo
                          > inaczej nie wsiądę do żadnego samolotu.

                          6 jednego czy pol tuzina drugiego - jaka
                          to roznica?
                          • okrent9 Re: Eeeeeee-tam. 23.08.05, 00:10
                            powiedział cmok_stoicki :P
                    • kakofoniks Re: jeszcze pytanie naiwne o ac 23.08.05, 08:21
                      nietsty im mniejszy samolot tym gorzej z klima np w embrarerze robis sie dosyc
                      cieplo przed ladowaniem. kapanie z klimy zdarza sie czesto i z kazdej wynika to
                      z roznic temperatur i skraplania, aczkolwiek zawsze mozna tak wyregulowac zeby
                      bylo OK ale ogolnie duzo trudniej jest to zrobic w malym samolocie niz w duzym.
                      • okrent9 Re: jeszcze pytanie naiwne o ac 23.08.05, 14:24
                        Dziękuję za odpowiedź.

                        Jeśli jeszcze można o coś spytać, to dlaczego podczas startu
                        samolotów "transatlantyckich" często czuję taki jakby nawiew chłodnego
                        powietrza? Czy to jakiś efekt uboczny czegoś tam, czy coś zamierzonego i
                        celowego?
              • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:00
                To nie tak. Media podają, że piloci f16 nie widzieli kapitana - jego siedzenie
                było puste jeszcze na wysokości 10000m. Steward też go raczej nie wyniósł, żeby
                zrobić sobie miejsce do pilotowania samolotu, gdyż piloci, mówili, że dopiero
                10-15 minut po ich przybyciu w kokpicie pojawiły się dwie ludzkie sylwetki.
            • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 22:56
              Może to nieładnie spekulować o tragicznie zmarłych, ale jaką mamy pewność, że
              historii o dzielnym stewardzie nie spreparowano, aby ukryć prawdę. W sumie
              sytuacja wygladała tak: podlatują dwa f16, piloci widzą nie sterowany przez
              nikogo samolot, który wcześniej czy później spadnie na Ateny lub w ich pobliże
              (setki potencjalnych ofiar), radio milczy, w kabine nie ma kapitana, drugi
              pilot nieprzytomny. Czy potrafi ktoś powiedzieć, czy możliwe było -
              przymajmniej teoretycznie - przejęcie kontroli nad maszyną z ziemi i rozbicie
              jej w bardziej odludnych rejonach? Precież steward chyba nawet nie wiedział, w
              jakim kierunku lecieć, żeby wylądować.
              • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:01

                > Czy potrafi ktoś powiedzieć, czy możliwe było -
                > przymajmniej teoretycznie - przejęcie kontroli nad maszyną z ziemi

                to latwe pytanie - nie, nie ma obecnie takich mozliwosci. Poza tym ludzie
                spekuluje ze autopilot moglby sam przejac kontrole i wyladowac. To tez jest
                niemozliwe zarowno na Airbusach jak i Boeingach. Te samoloty potrafia "same"
                wyladowac (autolanding) ale potrzebny jest pilot do nacisniecia paru "guzikow",
                wysuniecia podwozia, klap, itp.
                • okrent9 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:06
                  "potrafia "same"
                  > wyladowac (autolanding) ale potrzebny jest pilot do nacisniecia
                  paru "guzikow",
                  > wysuniecia podwozia, klap, itp."

                  A taki steward nie byłby w stanie tych paru "guzików" ponaciskać?
                  • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:09

                    > A taki steward nie byłby w stanie tych paru "guzików" ponaciskać?

                    A czy ty bys wiedzial jakie, gdzie i kiedy naciskac?
                    • okrent9 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:15
                      ja bym oczywiście NIE wiedziała, jakie, gdzie i kiedy, ale taki steward, w
                      dodatku z licencją pilota... nie pytałam zresztą ironicznie; po prostu taki mój
                      instynkt samozachowawczy chyba, że wydaje mi się, że im więcej wiem na jakiś
                      temat, tym jestem bezpieczniejsza.
                      • pax777 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:22
                        ten steward nie mial licencji pilota - dopiero sie uczyl. Jak sie uczysz latac
                        to latasz na malutkim samolocie typu Cessny 150. Latanie taka Cessna nie ma nic
                        wspolnego z lataniem Boeingiem. To tak jakbys twierdzila ze ktos kto wyplywa
                        lodzia rybacka powinien wiedziec jak sterowac statkiem na 1000 ludzi.
                        • okrent9 guziki przy "autolądowaniu" 22.08.05, 23:37
                          pax777, nie irytuj się... Przeczytałam w KILKU artykułach, czy to
                          anglojęzycznych, czy po czesku, że steward MIAŁ licencję. Może nie powinnam im
                          wierzyć, może Twoje informacje są lepsze, ale ja nie jestem w stanie tego
                          sprawdzić, bo to nie do mojej szkoły latania uczęszczał ten steward. Sądzę, że
                          tylko potwierdzenie właśnie z jakiejś "szkoły latania" byłoby dowodem na to, że
                          rzeczywiście kurs ukończył i zdobył licencję. I WIEM, że cessna i boeing to jak
                          motorower i ciężarówka, jak mi już zwrócił uwagę cmok_wawelski, ale jemu
                          właśnie jakąś godzinę temu wytłumaczyłam, czemu mam tak optymistyczne
                          wyobrażenia na temat tego, co MÓGŁBY zrobić w takiej kryzysowej sytuacji jak w
                          samolocie Heliosa ktoś taki jak tamten steward, obeznany jednak z boeingami i
                          posiadający licencję pilota na cokolwiek przypominającego samolot... Nie wiem,
                          na czym polega to całe "autolądowanie", stąd moje pytania. Ja nie znam się na
                          pociągach ale hamulec bezpieczeństwa potrafiłabym pociągnąć, prawda? Pomyślałam
                          więc, że kto wie, może przy "autolądowaniu" wkład człowieka to po prostu
                          naciśnięcie kilku guzików w odpowiedniej sekwencji. Jak np. instalowanie
                          programu w komputerze wg instrukcji, która jest w ten program wbudowana. Na
                          informatyce też się nie znam, a jednak niejeden program sobie załadowałam.
                          • pax777 Re: guziki przy "autolądowaniu" 22.08.05, 23:51

                            > samolocie Heliosa ktoś taki jak tamten steward, obeznany jednak z boeingami

                            To ze jestes stewardem to wcale nie znaczy ze jestes "obeznany" z systemami
                            lotu. Stewardzi sa obeznani z tym co dotyczy pasazerow i ewakuacji samolotu.
                            Masz strasznie naiwne pojecie o sterowaniu samolotem i o autladowaniu jesli
                            porownujesz to do hamulca w pociagu. I bycie pilotem Cessny nie wystarcza chyba
                            ze ten steward po godzinach pracy 'studiowal' Boeingi z zamilowania.
                            • okrent9 Re: guziki przy "autolądowaniu" 23.08.05, 00:05
                              pax, dokładnie tak, jak piszesz: mam bardzo naiwne pojęcie o tym wszystkim,
                              ale "kto pyta, nie błądzi", prawda? Co do tego konkretnego stewarda w ostatnim
                              locie Olimpii (zdaje się gdzieś widziałam, że tak miał na "imię" tamten
                              samolot), to właśnie mam pewne "podejrzenia", że mógł z zamiłowania studiować
                              sobie boeingi. W którymś artykule (nie w polskim Internecie, i niestety nie
                              pamiętam nawet, w którym portalu) widziałam parę godzin temu artykuł, w którym
                              cytowano dziadka tego stewarda. Mówił on, że wnuk bardzo chciał być pilotem
                              i "bolała" go wręcz konieczność ograniczenia się "chwilowo" do bycia stewardem.
                              Myślę więc, że facet pewnie wiedział jednak o pilotowaniu boeingów więcej
                              od "zwykłej stewardesy", dla której praca z pasażerami jest szczytem ambicji
                              zawodowych. Linie Helios są - ponoć - prywatne i stosunkowo małe, w takich
                              pewnie organizacja pracy jest mniej formalna a i kontakty między pracownikami
                              bliższe, i może Andreasowi zdarzyła się wcześniej "lekcja poglądowa" w kokpicie
                              z zaprzyjaźnionym pilotem? Czy to naprawdę tak nierealne?
                            • meteo8 Re: guziki przy "autolądowaniu" 23.08.05, 00:06
                              Ale media podają, że Andreas szukał pracy jako pilot (fakt, że nie wiadomo na
                              jakim typie samolotów) i był stuardem tylko dlatego, że nie mógł znaleźć pracy
                              własnie jako pilot. Tuz przed katastrofą wykonał kilka bardzo poprawnych
                              manewrów - umiał obnizyć pułap, zaczął wytracać prędkość, a zatem jakieś
                              pojęcie miał.
                              • okrent9 Re: guziki przy "autolądowaniu" 23.08.05, 00:07
                                no właśnie, na to właśnie usiłuję paxowi zwrócić uwagę...
                              • pax777 Re: guziki przy "autolądowaniu" 23.08.05, 01:58

                                > Ale media podają, że Andreas szukał pracy jako pilot

                                Podaj zrodlo. To co ja widze w prasie angielsko-jezycznej ze on bral lekcje na
                                malych samolotach a wiec nie mogl zadnej pracy lotniczej szukac. Sprawdzilem na
                                serwisach Reuters, CNN i ABCNews. Prosze nie zmyslac faktow albo zrodla podac.
                                • okrent9 kwalifikacje Andreasa Prodromou 23.08.05, 02:16
                                  Wydaje mi się, że meteo poszedł spać, więc od niego odpowiedzi się tak szybko
                                  nie doczekasz, ale zrobiłam mały search (pół minuty) i znalazłam chociażby to:

                                  www.mpa.gr/article.html?doc_id=540938
                                  cytuję:
                                  The airline informed the Greek government that Andreas Prodromou had taken
                                  pilot courses for small airplanes in Britain and had a very good picture of the
                                  airplane's flying condition.
                                  According to press reports, (...) the 25-yearold flight attendant (...) made a
                                  move that under certain conditions it could have proved to be lifesaving for
                                  the passengers. Namely, he deactivated the autopilot and tried to activate the
                                  procedure of automatic airport approach by gradually lowering the plane and
                                  cutting speed."

                                  To z zupełnie innego portalu niż wiadomość o dziadku Andreasa (jestem
                                  wzrokowcem i wiem, że strona wyglądała inaczej), ale to tylko "pierwszy z
                                  brzegu" artykuł; zaraz spróbuję znaleźć ten, z którego czerpałam informacje ja.
                                • okrent9 kwalifikacje Prodromou 23.08.05, 02:29
                                  a tutaj np., www.foxnews.com/story/0,2933,165962,00.html

                                  cytuję:

                                  "The F-16 pilots reported seeing someone in the cockpit — probably a man — take
                                  control of the plane as is flew in a gradually descending holding pattern,
                                  apparently on autopilot, at about 37,000 feet near Athens airport.

                                  That person then banked the plane away from Athens, lowering it first to 2,000
                                  feet and then climbing back up to 7,000 feet before the plane apparently ran
                                  out of fuel and crashed, state-run NET television reported, quoting unnamed
                                  Defense Ministry sources.

                                  (...) Relatives have said one of the flight attendants, 25-year-old Andreas
                                  Prodromou (search)(search), had a pilot's license. But chief investigator
                                  Akrivos Tsolakis said only that someone on board other than the pilot and co-
                                  pilot was qualified to fly."

                                  • pax777 Re: kwalifikacje Prodromou 23.08.05, 02:59
                                    .. no wlasnie sugestie pana meteo8 ze jakoby ten steward tak naprawde to byl
                                    zawodowym pilotem chwilowo pracujacym jako steward sa wyssane z palca. Chlopak
                                    rob co mogl .. pewnie znacznie lepiej niz inni na tym pokladzie ale chec szczera
                                    to jeszcze malo. Juz mam dosc tego przelewania z pustego w prozne...
                                  • okrent9 Re: kwalifikacje Prodromou 23.08.05, 03:13
                                    i jeszcze tutaj:
                                    www.airliners.net/discussions/general_aviation/read.main/2277313/
                                    "The jet fighter pilots took a picture of the cockpit at 1118hrs, showing the
                                    co-pilot slumped over the control panel. 30 Minutes before the crash (i.e.:
                                    1134 hrs), two people entered the cockpit of the stricken airliner, allegedly
                                    two flight attendants, the male with pilot training, the female his fiancée.
                                    The guy's name is reported as Andreas Prodromou, 25 years old, his fiancée is
                                    said to be one Haris Charalambous. The theory at this point is that they were
                                    able to survive on portable oxygen available to F/A in the cabin. The F16
                                    fighter pilots took a picture of what was going on in the cockpit at 1140hrs.

                                    The aircraft then left its holding pattern 23 minutes (1141hrs) before the
                                    crash, heading in the direction of ATH. Interpretation is that the F/A switched
                                    the AP off. The aircraft descended to approx. 10.000ft and then to 2.500ft
                                    (other news say 9.000ft and 7.000ft) over the sea. At that altitude, it started
                                    heading towards ATH airport and started slowly climbing again as if the F/A
                                    noticed he was too low.

                                    The interpretation at this point is that the aircraft ran out of fuel, only a
                                    few miles out of ATH airport, and crashed at Grammatikos."

                                    a tutaj:

                                    www.timesonline.co.uk/article/0,,13509-1736001,00.html



                                    August 15, 2005

                                    Heroic air steward tried to save doomed jet, family claims
                                    By Sam Knight, Times Online, and Michael Theodoulou of The Times



                                    As the pilot and co-pilot lay unconscious, a heroic air steward may have broken
                                    into the cockpit of the doomed Cypriot airliner that crashed yesterday and
                                    tried to steer the aircraft to safety, his family said today.

                                    Andreas Prodromou, a 25-year-old qualified pilot looking for a job, was called
                                    at the last minute to work as a steward on the Helios Airways flight that
                                    crashed in hills north of Athens with the loss of 121 lives, it was reported.
                                    His girlfriend was also a steward on the flight.

                                    Today, Prodromou's grandfather told Antenna TV, a Cypriot television station,
                                    that the young pilot's body had been recovered from the ruined cockpit of the
                                    Boeing 737, which apparently crashed after a catastrophic loss of cabin
                                    pressure.

                                    a tu:
                                    www.theage.com.au/news/World/Steward-girlfriend-tried-to-save-jet/2005/08/17/1123958086774.html?oneclick=true

                                    "Prodromou had taken the job as a steward at Helios Airways after failing to
                                    find work as a pilot, Antenna said.
                                    In a tragic twist, he was only on the doomed plane as a last-minute replacement
                                    for a colleague who couldn't make the flight."

                                    i tutaj:
                                    www.cbc.ca/story/world/national/2005/08/17/Cypriot_plane_crash_mystery20050817.html


                                    Greek state-run and private media, quoting anonymous Defence Ministry
                                    officials, have said the F-16 pilots also saw someone in the cockpit
                        • bam_buko Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 24.08.05, 05:52
                          pax777 napisał:

                          > ten steward nie mial licencji pilota - dopiero sie uczyl. Jak sie uczysz latac
                          > to latasz na malutkim samolocie typu Cessny 150. Latanie taka Cessna nie ma
                          nic
                          > wspolnego z lataniem Boeingiem. To tak jakbys twierdzila ze ktos kto wyplywa
                          > lodzia rybacka powinien wiedziec jak sterowac statkiem na 1000 ludzi.


                          mylisz sie pax
                          jest "udowodnione"ponad wszelka watpliwosc ze 9/11 boeingi pilotowali piloci
                          szkoleni na cessnach
                          ladowania nie mieli w programie ale w powietrzu radzili sobie b.dobrze
                • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:12
                  W sumie sporo spekulacji miesza się z faktami. Dobrze byłoby, gdyby "Wyborcza"
                  wróciła do tematu za kilka dni i wszystko uporządkowała, kiedy będą znane
                  kolejne wyniki badań toksykologicznych. Ale nie w takim ogólnikowym artykule
                  jak dzisiaj. W dobie Internetu tak mało konkretny artykuł jest mało
                  satysfakcjonujący. Chyba że faktycznie zaintresowani tematem to tylko te kilka
                  osób, które dziś piszą posty. Mam na Cyprze przyjaciół i niedługo znów mam
                  lecieć samolotem, stąd moje zainteresowanie. Szkoda tych wszystkich ludzi, a
                  najbardziej dzieci. Jak się spojrzy na listę ofiar to ciarki przechodzą.
                  • okrent9 wszystkich szkoda... 22.08.05, 23:21
                    meteo, oczywiście... I tak samo jak Ty uważam, że przydałby się jakiś spójny i
                    o wiele bardziej szczegółowy artykuł niż ten z GW, i inne dostępne w tej chwili
                    w Sieci. Ja może nie latam aż TAK często, bo zaledwie parę razy do roku, ale
                    jak się doliczy loty osób bliskich, to jednak wcale nie tak rzadko człowiek
                    zastanawia się nad bezpieczeństwem transportu lotniczego, i po każdej kolejnej
                    katastrofie każde kolejne pytanie bez odpowiedzi tylko pogłębia niepokój.
                • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:19
                  Czyli historia ze stewardem jest raczej prawdziwa. Większość ludzi chyba by
                  oszalała na jego miejscu. Sam w maszynie pełnej ludzi z nieprzytomnymi
                  pilotami... Ciekawe co kombinował? Media piszą, że wykonał kilka poprawnych
                  ruchów - obniżył pułap, rozpoczął wytracanie prędkości. Co działoby się dalej,
                  gdyby miał paliwo ???
                  • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:41
                    Pozwalam sobie wkleić najciekawsze informacje z ostatnich minut lotu:

                    At the same time, the report of Helios Chief Engineer in the Sunday edition of
                    Ethnos is shocking. According to the article in its previous flight the Boeing
                    returned to Cyprus with damage on its back door.

                    In particular, at 04:15 in the morning of August 14, when the aircraft arrived
                    in Cyprus from Luton Airport, UK, the cabin crew complained of a strong noise
                    coming from the back door.

                    This damage is connected to the decompression problem, since the noise
                    indicates that the door does not seal well and thus air can enter. The aircraft
                    was checked, but the three engineers did not find a problem, and five hours
                    later it departed for its fateful flight.

                    The report of the F-16 pilot, who flew next to the Helios aircraft, is just as
                    shocking and it is published in an article in Eleftherotypia newspaper.

                    According to the article, the 36-year-old pilot initially uses the standard air
                    terminology (ie "the aircraft is at 10,000 feet"). As minutes go by, the tone
                    of his voice becomes agitated, subsequently breaks down and shouts, "We have a
                    fall of a civil aircraft."

                    Moreover, he states that the oxygen masks in the passengers’ cabin have dropped
                    and a man is moving in the area. Following, the aforementioned person enters
                    the pilot’s cabin, sits in the position of the pilot and tries to control the
                    airplane, while another person also enters the cabin and takes the seat of the
                    co-pilot. However, none of them is wearing headphones, a fact which is
                    indicated in the lack of communication with the aircraft.

                    This report as well as the evidence from the black box is expected to
                    contribute to the investigation of the tragedy’s causes, while they show the
                    heroism of Andreas Prodromou and efforts to prevent the accident.
              • jaaaki1 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:09
                Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o wypadku, od razu pomyśłałam, ze oni go po
                prostu zestrzelili. Cóż innego mogli robić, miał się rozbić w Atenach?
                Przecież 40 kilometrów do lotniska taki smaolot pokonuje szybko, prawda? To
                chyba kilka minut.
                • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:24
                  Gdzieś czytałem, tylko nie pamiętam teraz gdzie, że kapitan komunikował (nie
                  zrozumiałem komu - wieży?, drugiemy pilotowi?), że słyszy za sobą szloch
                  kobiety. Z tego fragmentu artykułu wynikało, że najpierw nastapiła jakaś awaria
                  (niewielka dehermetyzacja??? - to chyba bez sensu), w czasie której kapitan
                  jeszcze był w kokpicie. Dopiero później nie wiadomo czemu z niego zniknął. Tak
                  jakby poszedł coś sprawdzić.
                  • meteo8 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 22.08.05, 23:52
                    Muszę sprostować swój post, bo wprowadziłem Was w błąd. Informację o płaczącej
                    kobiecie relacjonował jakiś duński pilot samolotu czarterowego, który przez
                    przypadek namierzył chyba samolot Heliosa, ale nic nie zrozumiał z tego
                    przekazu z powodu bariery językowej. Informacja ta jest pod adresem:
                    news.ert.gr/en/newsDetails.asp?ID=10351 - fragment zatytułowany New
                    Evidence Surfaces (zresztą cały tekst jest ciekawy).
    • jupii1 Re: Ustalono przyczyny katastrofy cypryjskiego Bo 23.08.05, 01:11
      RZeczywiscie nic nie jest wyjasnione i calkowicie chyba nigdy nie bedzie. Podaja b. skape informacje, bo pewnie jakas komisja bedzie dlugo debatowac nim oglosi po paru miesiacach oficialny komunikat. Zreszta to zrozumiale jest, nie beda oglaszac na goraco jakichs domyslow a potem sie z tego wycofywac. Mnie natomiast zastanawia kto sprowadzil maszyne z 10km na te 500 czy 2000 m. Nigdzie nie moge doczytac na jekiej wysokosci piloci F16 widzieli poczynania kogos (stewarda?)w kabinie . Jesli rzeczywiscie bylo to na tych 500-2000 m to kto sprowadzil samolot, bo przeciez nie autopilot chyba. Jesli steward to jak? bez tlenu w dekompresji? Schodzenie z 10 km trwa pare ladnych minut na te 4000 m gdzie juz mozna w miare oddychac i to ostro pikujac w dol, czyli bedac przytomnym i majac zimna krew i umiejetnosci. Ciekawe co wiedza kolesie od czarnej skrzynki, tam chyba powinien byc zapis w jaki sposob maszyna obnizala lot, w jakim czasie i czy plynnie czy skokowo. Szkoda ze zapis rozmow jest tylko ostatnie 30 min, moze wyjasniloby sie m.in. znikniecie I pilota.
    • xegar Uzupełnienie? 23.08.05, 01:14
      CNN/AP podaje, że wg zapisów księgi serwisowej tego samolotu, miał on już
      problemy ze szczelnością w kabinie pilotów. W grudniu musiał z powodu
      rozszczelnienia szybko zejść z wysokości 10 km do 3. Leciał wówczas na trasie
      Warszawa - Larnaka.

      Xe.
    • you-know-who mial facet pecha :-( 23.08.05, 22:45
      mysle ze steward mial pecha, musialo mu cos przeszkadzac (kontuzja, efekt
      niedotlenienia, awarie sprzetu,...)
      bo czlowiek z prywatna licencja pilota, nawet nie znajacy sie na 737, powinien
      moc zawiadomic o wypadku, skontaktowac sie z kontrola lotow, no i jesli
      rzeczywiscie samolot latal az 1.5 godziny po dekompresji - tzn mial mnostwo
      paliwa i czasu, to powinien tez dac rade podejsc do ladowania.
      Te wszystkie rzeczy nie sa trudne (w idealnych warunkach), np.
      nie znam sie na sprzecie Boeingow ale radia i transpondery (takie radyjko
      wysylajace sygnaly zwrotne z informacja o nazwie samolotu, kodzie transpondera,
      wysokosci lotu w kierunku naziemnego radaru, w odpowiedzi na zarejestrowana
      wiazke tego radaru)
      sa bardzo podobne w sprzecie prywatnym i liniowym. Kod transpondera jest tu
      wazny, jest takie latwe do zidentyfikowania pudelko z 4-cyfrowym kodem
      ustawianym recznie przez pilota; w przypadku awarii nalezy ustawic na nim 7700.
      (7600 przy awarii radia, 7500 przy uprowadzeniu). Trzeba 10 s na znalezienie
      tego urzadzenia na panelu i ustawienie kodu (ktory z kolei wlacza wielki alarm w
      osrodku kontroli lotow, co mogloby pomoc im w probie kontaktu radiowego z samolotem)

      Nastepnie radio - znowu tajemnicza historia bo z wysokosci 10 km mozna
      sie zazwyczaj polaczyc przyciskajac guzik na wolancie sterowym ze stacja
      kontroli. Steward dostal sie jednak do kabiny dopiero 1/2 godziny przed
      katastrofa, a wiec mogl juz nie byc w zasiegu tamtej stacji. (przelatujac na
      nowy obszar trzeba zmienic czestotliwosc.)

      [kontakt radiowy bylby zbawienny, bo kontrola lotu podaje wtedy kierunek
      i predkosc, ktora kazdy pilot umie mniej wiecej utrzymac, na czymkolwiek
      --poprawnie dzialajacym
      • you-know-who Re: mial facet pecha :-( 23.08.05, 23:30
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28072146&a=28085714
        - linki do obrazkow panelu radia i transpondera Boeinga 737, dosc latwe do
        zidentyfikowania dla kazdego pilota majacego troche czasu i troche tlenu...
      • the_real_kris Dokladnie tak... 23.08.05, 23:49
        Sam rowniez jestem po kursie pilotazu i wg. mnie wyjasnienie nie trzyma sie
        kupy... Albo bardzo, ale to bardzo nawalili ludzie.

        Wbrew pozorom i wbrew temu co pisza tutaj rozni ludzie asystowane (przez radio)
        ladowanie samolotu liniowego jest jak najbardziej mozliwe (nawet w wykonaniu
        laika) - szczegolnie gdy na pokladzie byl koles ktory przechodzil kurs lotniczy.

        Pierwsza watpliwosc ktora mnie trafia to fakt iz samolot tak szybko spadl na
        ziemie - nie przekonuje mnie tlumaczenie iz zatankowano paliwa tylko na lot do
        Anten ;-) Sam latam bardzo czesto jako pasazer (kilkadziesiat razy w roku) i
        wielokrotnie zdarzylo mi sie ze po dotarciu nad Heathrow kolowalismy nad
        lotniskiem przez 30 - 40 minut po zadanym czasie ladowania (czyli gdyby taka
        sytuacja przydarzyla sie w Atenach z tym samolotem to zatankowano go - wg.
        oficjalnych komunikatow - w taki sposob iz w podobnej sytuacji spadlby w tym
        czasie kilka razy...
        Jest to tlumaczenie nierozsadne czyli w przypadku lotnictwa cywilnego (super
        wysokie standardy bezpieczenstwa) absurdalne - po prostu nie jest mozliwe by
        samolot wylecial w trase majac paliwa na dolot i 10 minut rezerwy (trzeba
        jeszcze uwzglednic przeciwny wiatr zwiekszajacy zuzycie paliwa).

        Po drugie - nie jest mozliwym by ktokolwiek kto przechodzil jakiekolwiek
        szkolenie lotnicze probowal pilotowac samolot bez sluchawek na uszach i by nie
        wiedzial jaki kanal ustawic w radiu by zawolac o pomoc....

        Po trzecie - nie jest mozliwe by ktos siedzacy w kabinie pilotow majacy na
        uszach sluchawki (nawet lamer) nie mogl sie skontaktowac z ludzmi z zewnatrz w
        przypadku towarzystwa mysliwcow - i vice versa - pilot mysliwca lecacy obok
        bylby w stanie skontaktowac sie z osoba siedzaca za sterami. Jesli istnialoby
        podejrzenie katastrofy - wystarczyloby ustalic (5 minut) ktora kontrola miala
        ostatnio kontakt z pilotami i do czestotliwosci uzywanej przez ta kontrole
        dostroic radio w mysliwcu (zakladajac ze gosc za sterami nie wylaczyl radia).

        Po czwarte - o ile pamietam z mojego lotu na jumper seat (czyli w kabinie
        pilotow - Lufthansa na europejskiej linii) to nawet jak nie ma sie sluchawek na
        uszach to w kabinie da sie uslyszec co podaje kontrola lotow (przez sluchawki
        np. lezace na pulpice), z drugiej strony zazwyczaj piloci nie maja sluchawek na
        uszach tylko wlaczaja glosnik przez ktory slychac kontrole w calej kabinie.

        Po piate - o 9:37 - samolot wlatuje w strefe kontrli lotow Aten - nie meldujac
        sie. 'Juz' po 30 minutach od tego faktu (10:07) atenska kontrola lotow zaczyna
        go nawolywac i stwierdza brak odpowiedzi (planowane ladowanie w Atenach o
        10:45) - czyli kontrola lotow dziwi sie brakiem samolotu dopiero na 28 minut
        przed ladowaniem - a minelo ponad 50 minut od ostatniego kontaktu z ziemia!!!

        Po szoste - wedlug oficjalnej wersji - na 20 minut przed planowanym ladowaniem
        liniowca w Atenach kontrola lotow zawiadamia sily powietrzne Grecji iz cos jest
        nie tak... W przypadku podjecia natychmiastowej decyzji o wylocie piloci F-16
        mieliby zaledwie kilkadziesiat sekund na podjecie decyzji o zestrzeleniu
        ewentulnego samolotu z terrorystami na pokladzie wiec bylby to czas zbyt krotki
        by podjac taka decyzje...

        W swietle powyzszego wnioskuje ze na pokladzie doszlo do awarii lub porwania na
        skutek ktorych samolot zostal zestrzelony (dlatego rozbil sie w poblizu Aten) -
        mozliwe iz nie doszlo do dekompresji tylko ktos dostal sie do kabiny pilotow i
        ich obezwladnil - mozliwe iz byl to steward, przejal kontrole nad statkiem i
        zostal zestrzelony odpowiednio wczesnie by nie trafic w Ateny.
        Wersja alternatywna - doszlo do dekompresji ale wskutek niezbadanego wypadku nie
        mozna bylo nawiazac kontaktu z osoba probujaca pilotowac samolot i 'dla swietego
        spokoju' zestrzelono samolot.


        Sadze iz tak to wygladalo.


        Tak czy siak - to skutek buschowskiego oddzialywania na ten swiat.
        • viking2 Re: Dokladnie tak... 24.08.05, 02:32
          > Tak czy siak - to skutek buschowskiego oddzialywania na ten swiat.

          Oooo, tak! Z pewnoscia wyslal Rumsfelda, by ten udawal stewarda... Albo moze
          Condoleezze? Ostatnio jej jakos nie widac...
        • nocnylot Re: Dokladnie tak... 24.08.05, 02:53
          the_real_kris napisał:

          > Pierwsza watpliwosc ktora mnie trafia to fakt iz samolot tak szybko spadl na
          > ziemie - nie przekonuje mnie tlumaczenie iz zatankowano paliwa tylko na lot do
          > Anten ;-) Sam latam bardzo czesto jako pasazer (kilkadziesiat razy w roku) i
          > wielokrotnie zdarzylo mi sie ze po dotarciu nad Heathrow kolowalismy nad
          > lotniskiem przez 30 - 40 minut po zadanym czasie ladowania ...
          > Jest to tlumaczenie nierozsadne czyli w przypadku lotnictwa cywilnego (super
          > wysokie standardy bezpieczenstwa) absurdalne - po prostu nie jest mozliwe by
          > samolot wylecial w trase majac paliwa na dolot i 10 minut rezerwy

          Przede wszystkim nie 10 minut, tylko ponad 1,5 godziny. Tyle ten samolot latal
          po urwaniu sie komunikacji z Atenami. 1,5 godziny to sporo. Samoloty
          pasazerskie tankuje sie tak aby dolecial do celu i ewentualnego lotniska
          awaryjnego. Tych akurat w Grecji nie brakuje. A przygotowujac lot do Heathrow
          linia wie, ze zdarzaja sie tam bardzo dlugie czasy oczekiwania na ladowanie i
          bierze to pod uwage. Ateny to nie Heathrow, lotnisko niedawno rozbudowano na
          potrzeby ruchu zwiazanego z Igrzyskami i raczej nie czeka sie teraz tam na
          wolny slot-

          > Wersja alternatywna - doszlo do dekompresji ale wskutek niezbadanego wypadku
          ni
          > e
          > mozna bylo nawiazac kontaktu z osoba probujaca pilotowac samolot i 'dla
          swieteg
          > o
          > spokoju' zestrzelono samolot.

          Efekty zestrzelenia badz bomby na pokladzie bardzo latwo jest ustalic. Nie
          zapominaj, ze w sledztwie uczestnicza wyslannicy Boeinga, ktorzy zrobiliby
          wszystko co mozliwe aby pokazac swiatu, ze to ktos/cos z zewnatrz spowodowalo
          katastrofe i nie byla to awaria ich samolotu.
          >
          > Tak czy siak - to skutek buschowskiego oddzialywania na ten swiat.

          Nie kocham Busha, ale nie nalezy we wszystkim weszyc spisku...
          nl
          • cmok_wawelski NASTEPNY BOEING 737 SPADL! (W PERU)! 24.08.05, 03:32
            news.yahoo.com/s/nm/20050824/wl_nm/peru_dc
            Czarna seria trwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka