Dodaj do ulubionych

"Independent": Kreml wolałby nie pamiętać o 25-...

29.08.05, 09:46
Mają ważniejsze dla nich rocznice, np. wygnanie Polaków z Kremla
Obserwuj wątek
    • zyks Putin nie wziął udziału! Zaskoczenie,szok,skandal! 29.08.05, 09:53
    • toja3003 prawdą jest, że gdyby nie Gorbaczow to nie 29.08.05, 10:04
      doszłoby do obalenia socjalizmu w Europie.
      • zigzaur Re: prawdą jest, że gdyby nie Gorbaczow to nie 29.08.05, 11:31
        Gorbaczow właśnie dlatego doszedł do władzy i zrobił to, co zrobił, że system
        zaczął już zdychać.
        Pierwsze klęski sowieckiego komunizmu nastąpiły wcześniej:

        1. W roku 1941 przetrącenie siły ofensywnej przez Niemców
        2. W roku 1945 powstanie antysowieckiej koalicji pod przewodnictwem USA w Europie
        3. Zdemaskowanie wobec całego świata zbrodni i nędzy komunizmu: powstania w
        Berlinie 1953 i Budapeszcie 1956, mur berliński 1962, klęski prosowieckich
        reżimów arabskich w wojnach z Izraelem, klęska w Afganistanie.
        4. Gdyby taki Ronald Reagan doszedł do władzy wcześniej...
        • toja3003 ten system był zdechły od 1917 roku ale bez 29.08.05, 12:03
          Grobaczowa mógłby tak zdychać do dziś a my razem z nim.
          A co by było gdyby Beżniew żył 10 lat dłużej do roku
          1992? Potem przyszliby Andropow i Czernienko - każdy po 10 lat
          a taki Gorbaczow pojawiłby się w roku 2012 - dla historii
          to chwilka - dla człowieka pół życia. Bez przywzolenia
          na okrągły stół 1989 w ZSRR mielibyśmy bratnią "pomoc" wojskową
          i nawet palcem byśmy nie kiwnęli.
          • xavras_wyzhryn Re: ten system był zdechły od 1917 roku ale bez 30.08.05, 02:47
            > na okrągły stół 1989 w ZSRR mielibyśmy bratnią "pomoc" wojskową
            > i nawet palcem byśmy nie kiwnęli.

            Ta, ciekawe czym by za ta pomoc zaplacili...
            Juz w 1988 roku nie mieli kasy na utrzymanie niewielkiego kontyngentu wojskowego
            w Afganistanie.
            Z Gorbaczowem, czy bez zsrr i tak by sie zawalil, bo byl ekonomicznym BANKRUTEM
            i zaden brezniew, andropow, czy caly legion leninow nic by na to nie pomogl.
            I dobrze.
            • toja3003 jaka kasa? jaki rok 1988? kolego, ZSRR był 30.08.05, 15:45
              bankrutem od początku swego istnienia,
              miliony ludzi umarło z głodu w latach 30-tych,
              50 lat przed Solidarnością a tym wierzysz, że
              Breżniew by się zawahał żeby wkroczyć
              do Polski? A mógłby jeszcze oszcędzić
              wykorzystując naprawdę wielką chęć
              ze strony NRD-dowców, którzy liczyli, że
              im się w nagrodę co najmniej Szczecinn dostanie,
              tudzież Czechosłowaków, chętnych do
              rozliczeń za Zaolzie, Bułgarzy i Rumuni
              byliby nader chętni. Polska nawet
              by palcem nie kiwnęła. Zapomniałeś
              o armii radzieckiej stacjonującej w Polsce,
              która w ciągu dosłownie paru chwil byłaby
              w stanie zablokować polskie jednostki wojskowe
              w koszarach (gdyby któreś okazały się nieposłuszne).

              Zdaje się, że urodziłeś się trochę po socjaliźmie,
              bo nie wierzę żeby ktoś dobrze poinformowany o tamtych czasach
              mógłbyć tak naiwny.

              Breżniew by nie wkraczał do Polski z barku kasy?!
              A tom się uśmiał!!!
    • alkud Ilu Polaków chciałoby zapomnieć o Solidarności? 29.08.05, 10:13
      O 20% bezrobociu, o zasuwaniu za 600 złotych miesięcznie, o styropianowcach
      którzy dorwali się do władzy na plecach ludu, o tym, że zamiast socjalizmu z
      ludzką twarzą przepchnięto Balcerowicza? :)

      OBRZEZANIE KOBIET -BARBARIA W XXI WIEKU
      • zigzaur Re: Ilu Polaków chciałoby zapomnieć o Solidarnośc 29.08.05, 11:34
        Socjalizmu z ludzką twarzą po prostu nie ma!

        Socjalizm ma zawsze bezczelną mordę skorumpowanego aparatczyka-biurokraty!

        Zasuwasz za 600 złotych miesięcznie? To trzeba było się uczyć. Ja tyle zarabiam
        w 3 godziny.
        Poza tym, 600 złotych to około 150 USD. Twoi rodzice zasuwali za 20 USD na
        miesiąc a za otrzymane pieniądze nie mogli kupić butów, papieru toaletowego,
        samochodu, mięsa - wszystko było na kartki albo talony.
        W dodatku nie mieli telefonów GSM ani Internetu. Poważnie!
        • polski_francuz Re: Ilu Polaków chciałoby zapomnieć o Solidarnośc 29.08.05, 13:30
          Zigzaur, zrobilem rachunki, wychodzi mi, ze zarabiasz 200 Euro dziennie i 6000
          Euro/miesiac.

          Jesli to nie "licentia poetica" to masz rzeczywiscie super zarobki.

          PF
          • zigzaur Re: Ilu Polaków chciałoby zapomnieć o Solidarnośc 29.08.05, 13:46
            Z tym, że ja nie pracuję równych 8 godzin dziennie. Czasem mniej, czasem więcej.
            • polski_francuz Re: Ilu Polaków chciałoby zapomnieć o Solidarnośc 29.08.05, 13:51
              Uff, a juz chcialem byc zazdrosny:)

              PF
        • che.guevara To męska prostytucja jest aż tak dochodowa??? :-O 29.08.05, 14:29
          zigzaur napisał:

          > Zasuwasz za 600 złotych miesięcznie? To trzeba było się uczyć. Ja tyle zarabiam
          > w 3 godziny.
          • zigzaur Re: To męska prostytucja jest aż tak dochodowa??? 29.08.05, 14:40
            Nie sądź innych według siebie. Ja wiem, że Rosjanie płci obojga opanowali rynek
            prostytucji nie tylko w Europie.

            Wyobraź sobie, że pracuję w UE za euro, w zawodzie technicznym wyuczonym w PRL.
            • che.guevara Re: 29.08.05, 14:58
              zigzaur napisał:

              > Nie sądź innych według siebie
              Gdybym tak robił, to twierdziłbym że w Polsce ludziom żyje się jak w raju.

              > Wyobraź sobie, że pracuję w UE za euro, w zawodzie technicznym wyuczonym w PRL.
              No widzisz ile zawdzięczasz komunistycznej ojczyźnie.
              • zigzaur Re: 29.08.05, 17:57
                W Polsce nie żyje się jak w raju. Żyje się jak na Ziemi, Polska jest, jako
                członek OECD, UE i NATO, jednym z najlepszych krajów świata.

                A pracować trzeba. Trzeba znać swój fach i lubieć go. Trzeba szanować pracę:
                kontrahentów, podwładnych, kolegów. Wtedy przychodzi sukces.

                Ale co ci tam będę tłumaczył. I tak nigdy pracy w Polsce nie znajdziesz.

                A co do mojego wykształcenia, to zawdzięczam je samemu sobie (wielu moich
                kolegów klepie bidę) oraz wykładowcom, którzy nienawidzili moskiewskiej komuny
                jeszcze bardziej niż ja.

                Komunizm nigdy nie był niczyją ojczyzną. Ojczyzna jest tam, gdzie jest wolność i
                prawa obywatelskie. W komuniźmie nie było obywateli tylko masy pracujące. Jak
                teraz w Korei Północnej.
                • che.guevara Re: 30.08.05, 13:00
                  zigzaur napisał:

                  > W Polsce nie żyje się jak w raju. Żyje się jak na Ziemi, Polska jest, jako
                  > członek OECD, UE i NATO, jednym z najlepszych krajów świata.
                  Jako członek NATO Polska jest wasalem USA, a w UE jest V kolumną Stanów
                  Zjednoczonych i najbiedniejszym krajem.

                  > A co do mojego wykształcenia, to zawdzięczam je samemu sobie (wielu moich
                  > kolegów klepie bidę) oraz wykładowcom, którzy nienawidzili moskiewskiej komuny
                  > jeszcze bardziej niż ja.
                  To niemożliwe, tylko ludzie jak Hitler,Franco,Pinochet czy Regan nienawidzili
                  komuny tak jak ty, ludzi którzy by komuny nienawidzili bardziej od ciebi nie znam.

                  > Komunizm nigdy nie był niczyją ojczyzną. Ojczyzna jest tam, gdzie jest wolność
                  > i
                  > prawa obywatelskie.
                  Jaką ty masz wolność w Polsce, to tylko ułuda wolności.

                  > W komuniźmie nie było obywateli tylko masy pracujące. Jak
                  > teraz w Korei Północnej.
                  Porównywanie komuny do współczesnej KRLD świadczy że nie wiesz o czym piszesz.
                  • zigzaur Re: 30.08.05, 21:48
                    Może cię zmartwię, ale twoje dowierzanie nie jest mi do niczego potrzebne.

                    Istotnie, Polska jest obecnie najbiedniejszym krajem UE. Średnio, oczywiście.

                    A dlaczego? Ano dlatego, że za komuny była dostarczycielem żywności dla
                    sowieckiej armii (400 tysiecy w NRD, 50 tysięcy w Polsce, 80 tysięcy w Czechach,
                    po 40 tysięcy na Węgrzech i w Bułgarii plus 2 miliony w tak zwanych "zachodnich
                    okręgach wojskowych") oraz olbrzymiego aparatu policyjnego NRD. Banda
                    umundurowanych wałkoni chciała żreć. Polski (???) przemysł był naprawdę
                    warsztatem remontowym sowieckiej armii i wraz z nią musiał pójść na złom.
                    Podobnie, większość energetyki PRL pracowała na sowiecką łączność wojskową i
                    zagłuszarki. Kto dzisiaj kupi zagłuszarkę Wolnej Europy? Kto da za nią choćby
                    centa? Kto wyłoży pieniądze na pensje dla personelu?
                    Stąd fatalna struktura zatrudnienia w Polsce: chłopi i robotnicy przestarzałego
                    przemysłu. Nic dziwnego, że jest bezrobocie.

                    Hitler wcale komuny nie nienawidził. Hitlerowi komuna imponowała. Zorganizował
                    kacety na wzór łagrów. Zresztą, należał do partii komunistycznej o nazwie
                    Deutsche Arbeiter Partei (potem założył własny odłam i dopisał dwa słowa do nazwy).

                    Pisze się "Reagan". I z szacunkiem bo to najwybitniejszy polityk XX wieku.
                    Wielki zwycięsca w prawie bezkrwawej wojnie z komuną.
    • nikola_piterski2 Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 10:29
      The Gdansk shipyard where the Solidarity trade union was formed to defend the
      rights of workers has shed 87.5 per cent of its workforce since 1980. Poland's
      working class suffered badly during years of "electric shock" capitalist
      reforms in the 1980s, and unemployment stands at about 18 per cent, the worst
      rate in the EU.

      Dodam, co dzis z prawami "of workers" dzis? Jaki jest stan sluzby zdrowia w
      porownaniu z Konstutucja, ktora napisala "Solidarnosc"? A co proponuje Rzad w
      tej chwili - nauka platna? Czy to jest tez zgodne z zasadami "Solidarnosci" i
      nowej Konstytucja? A ile ludzi nie maja dzis minimum socjalnego? A ile dzis
      zyjacych w ubostwie? A ile z bylych szeregowcow (nie liderow) "Solidarnosci",
      ktore ida do apteki, nie majac pieniadzy, zeby wykupic recepte? O tych kto nie
      ma dzis "work" juz nie beda mowil... Powiem tylko, ze cyfry "The Independent" w
      tym sa zbyt nizkie.
      • polski_francuz Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 10:35
        A wolnosc to pies? A demokracja to pies? Lepiej bylo "czy sie stoi czy sie lezy
        dwa tysiace sie nalezy"?

        Przestan pisac glupstwa Nikola.

        Sierpien 1980 zmienil Polske - na lepsze a nie na gorsze.

        PF
        • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 12:24
          polski_francuz napisał:

          > A wolnosc to pies? A demokracja to pies? Lepiej bylo "czy sie stoi czy sie
          >lezy dwa tysiace sie nalezy"?

          Spójrz sobie na tzw. piramidę Masłowa. Podstawową potrzebą człowieka jest
          zabezpieczenie biologicznego bytu, czyli jak poetycko ujął to Brecht "erst
          kommt das Fressen, dann die Moral".

          Cóż daje ci wolność jeśli nie masz środków, by z niej korzystać. Cóż daje
          nędzarzowi swobodny wybór dóbr w sklepie jeśli nie może ich nabyć, cóż mu daje
          paszport w szufladzie, zamiast na milicji, jeśli i tak nigdzie nie może
          wyjechać, wreszcie cóż mu daje prawo wolnych wyborów, jeśli cała filozofia,
          wizja pażstwa NIE chce uwzględniać interesów wszystkich obywateli. Jakie to ma
          dla niego znaczenie czy rządzi Buzek, czy Belka skoro "i tak rządzi
          Balcerowicz" - czyli zupełnie zdziczały neoliberalizm, w wykonaniu gorszym niż
          w jego mateczniku w USA.

          > Przestan pisac glupstwa Nikola.

          On zadaje słuszne pytania, dokładnie te pytania zadadzą sobie również przy
          urnach wyborczych Polacy.

          > Sierpien 1980 zmienil Polske - na lepsze a nie na gorsze.

          Sierpień uwolnił Polskę od kurateli Rosji - to jedno jest pewne. Reszta, całe
          to nienaukowe wartościowanie (lepsza, gorsza) to kwestia точки зрения, czyli
          punktu widzenia.

          Naturalnie, że lepiej jest żyć w demokracji niż w zamordyźmie a la ZSRR. Ale
          jeśli zbyt wielu ludzi jest zbyt brutalnie wyłączonych w profitów demokracji,
          wolności i względnego dobrobytu to wystąpi skłonność do popierania systemu
          bardziej totalitarnego, aby wreszcie wprowadził porządek i ukarał
          tych "złodziei" - bo tak zaczyna być widziana polska rzeczywistość.

          To, że tak wielu chce Giertycha, czy Leppera to nie wina wyborców, lecz
          polskiej chorej zdziczałej od chciwości pseudodemokracji.
          • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:10
            Ewa, jak zwykle, spadła z drzewa.
          • polski_francuz Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:13
            Stosujesz ekonomie do opisania swiadomosci Polakow (byt okresla swiadomosc). Co
            dla narodu, ktory przez ponad 100 lat walczyl o wolnosc, nie jest
            wystarczajace. Nie jest ta dyskusja u nas nowa, Kordian i Cham inne dziela juz
            o tym mowily.

            Moze powiem cos osobistego, ale wolnosc jest dla mnie czyms osobistym. W 1989
            bylem w Melbourne na uniwerku i z innymy polskimi research fellows
            dyskutowalismy jaka ta wolna Polska ma byc. Byli tacy, ktorzy chcieli rozwinac
            bombe atomowa. Ja sam uwazalem, ze demokracja to jest jak zwierciadlo, ktore
            sie na goscincach przechadza i pokazije ludziom jacy oni sa. Demokracja daje
            szanse nic wiecej!

            Mozna nareszcie pracowac dla siebie. I to juz sami swoich glupot jestesmy
            winni. Mozna sie jednak nad tym zastanowic i, przede wszystkim, to zmienic.
            Elity dzisiejszuj polskie sa jeszcze slabe. I chyba bardziej chca sie dorobic
            niz sa odpowiedzialni za narod.

            Wybory polityczne, egzotyczny sojusz z USA, antyrosyjskosc czy antyfrancuskosc
            nie sa madrym wyborami. Ale wyjsztalcenie ludzi, internet, i inne zdobycze
            demokracji spowoduje, ze ludzie zaczna sluchac madrych a nie dobrze brzmiacyh.

            I to wszystko zawdzieczamy Siepniowi 1980.

            PF
            • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:38
              Tak oczywiście wolność i brak kurateli Rosji zawdzięczamy Sierpniowi. Ja mam
              tylko na myśli, że natąpiły również inne wcale przez gdańskich robotników nie
              planowane skutki Sierpnia, które ODEBRAŁY ludziom to o czym piszesz "Demokracja
              daje szanse nic wiecej!" - otóż właśnie wielu, zbyt wielu ich nie daje.

              Mam oczywiście na myśli tą chorą i kulawą a nie tą jaką powinna być.
              • polski_francuz Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:40
                Alez daje.

                Przeciez nikomu szans nie zabiera? Wytlumacz prosze bo niezbyt rozumiem.

                PF

                • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 14:24
                  Jeśli urodzisz się w rodzinie bezrobotnych, bez zasiłku, żyjących jedynie z
                  datków kościoła i organizacji dobroczynnych to masz już NA PROGU odebrane
                  szanse. Wiem o czym mówię.

                  Gdy jestem w moim rodzinnym mieście jestem dziwnym trafem dość często
                  zaczepiana przez żebrzące dzieci (tak wzbudzającą zaufanie mam widać facjatę).
                  Nie daję im pieniędzy lecz czasem chodzę z nimi zjeść, jeśli twierdzą, że są
                  głodne. Siedzimy, jemy i rozmawiamy o domu, o szkole, o nauce i o ich planach
                  życiowych. Wyłania się z tego przerażający obraz - nikt mi nie powie, że te
                  dzieci mają szanse na dobre życie. Musiałby zdarzyć się cud.
                  • xavras_wyzhryn Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 30.08.05, 03:01
                    A na jakie szanse mialy dzieci za komuny?
                    Na mieszkanie za 50 lat jak dobrze pojdzie?
                    Na talon na syrenke, jak beda partii wlazic w odbyt?
                    Na to, ze w ciagu miesiaca inflacja zezre cala pensje?
                    Na kolejki za podstawowymi artykulami?
                    Na chroniczny niedobor.. WSZYSTKIEGO?
                    Na zaklamanie?
                    Na plucie zewszad na to, co Polska osiagnela kiedys?

                    Owszem to wszystko nie tak moglo i powinno wygladac... Owszem wiele jest biedy,
                    za wiele, ale nawet jesli tylko cud, jak piszesz, moglby te dzieci z biedy
                    wyrwac, to teraz na ten cud jest szansa, ze sie zdarzy.
                    Za komuny nie bylo nawet tego...
                    • aron2004 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 30.08.05, 08:48
                      ale widzisz to ciekawe że za komuny w rodzinie mojej żony nikt nie miał
                      skończonych studiów mimo ze studia były wtedy łatwo dostępne a obecnie ( rodzina
                      rolnicza) troje dzieci na czworo skończyły studia ( i mają pracę) i to dwoje na
                      prywatnych uczelniach za kasę.
          • zigzaur Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:49
            Wolność, to także prawo wyboru zawodu i miejsca pracy.

            Szukaj, aż znajdziesz coś dla siebie.

            Za komuny ludzie byli przypisani do zakładu pracy.

            Zresztą, samo określenie "zakład pracy" jest komunistyczne, to krzyżówka zakładu
            karnego i obozu pracy.
      • nasrallah a idzcie w diably z wasza "siekierka" 29.08.05, 10:50
        za kim jak za kim - ale za waszymi soldatami nikt tutaj nie teskni :)
      • zigzaur Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 11:36
        No, w Polsce przynajmniej nie wysadzają ludzi w powietrze, jak w pewnym "wielkim
        mocarstwie" i nie zwalają tego na Szamila Basajewa.

        Poza tym, to z "wielkiego mocarstwa" przyjeżdża się do Polski na saksy a nie
        odwrotnie!
      • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:05
        > Dodam, co dzis z prawami "of workers" dzis? Jaki jest stan sluzby zdrowia w
        > porownaniu z Konstutucja, ktora napisala "Solidarnosc"? A co proponuje Rzad w
        > tej chwili - nauka platna? Czy to jest tez zgodne z zasadami "Solidarnosci" i
        > nowej Konstytucja? A ile ludzi nie maja dzis minimum socjalnego? A ile dzis
        > zyjacych w ubostwie? A ile z bylych szeregowcow (nie liderow) "Solidarnosci",
        > ktore ida do apteki, nie majac pieniadzy, zeby wykupic recepte? O tych kto nie
        > ma dzis "work" juz nie beda mowil... Powiem tylko, ze cyfry "The Independent" w
        >
        > tym sa zbyt nizkie.

        Te, rusek. Dziękujemy za troskę, ale może zainteresuj się Rosją. Dobre rady od
        ruskich ch.. nas obchodzą.
        • philipp_k Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:18
          wujcio44 napisał:
          > Te, rusek. Dziękujemy za troskę, ale może zainteresuj się Rosją. Dobre rady od
          > ruskich ch.. nas obchodzą.

          Wlasciwie taka sama prosbe moge skierowac do Polakow rozwazajacych tu o
          demokracji na postsowieckim obszarze... Jakas sami sobie poradzimy.
          • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:23
            philipp_k napisał:

            > wujcio44 napisał:
            > > Te, rusek. Dziękujemy za troskę, ale może zainteresuj się Rosją. Dobre ra
            > dy od
            > > ruskich ch.. nas obchodzą.
            >
            > Wlasciwie taka sama prosbe moge skierowac do Polakow rozwazajacych tu o
            > demokracji na postsowieckim obszarze... Jakas sami sobie poradzimy.

            "Postsowiecki obszar",naprawdę, trudno zrozumieć tę waszą chęc do panowania nad
            innymi narodami, najpierw zagospodarujcie Syberię,
            • philipp_k Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:32
              Tu nie chodzi o chec panowania nad innymi narodami. Wybraly swoja droge rozwoju
              i szanujemy ja. Nie moge po prostu zrozumiec darzen Polski odgrywac tam role
              cywlizatorska. Watpie ze za tym stoi troska o dobro obywateli Bialorusi czy
              Ukrainy. Oj bardzo watpie.
              • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 14:01
                philipp_k napisał:

                > Tu nie chodzi o chec panowania nad innymi narodami. Wybraly swoja droge rozwoju
                >
                > i szanujemy ja. Nie moge po prostu zrozumiec darzen Polski odgrywac tam role
                > cywlizatorska. Watpie ze za tym stoi troska o dobro obywateli Bialorusi czy
                > Ukrainy. Oj bardzo watpie.

                Nie bądź głupi. Polska doskonale zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie
                odgrywać żadnej "roli cywilizatorskiej". Chodzi o jak najdalsze odsunięcie Rosji
                od naszych granic. Rosji się boimy.
                • philipp_k Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 14:28
                  wujcio44 napisał:
                  > Nie bądź głupi. Polska doskonale zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie
                  > odgrywać żadnej "roli cywilizatorskiej". Chodzi o jak najdalsze odsunięcie
                  Rosj
                  > i
                  > od naszych granic. Rosji się boimy.

                  Nie bojcie sie :) Co tu mozna powiedziec...
                  A jesli na serio to z powodow oczywistych to nie jest mozliwe (chyba ze polski
                  najazd na Obwod Kaliningradzki, ale z tym - do wojowniczego zigzaura). Chyba ze
                  mowisz o polskiej racji stanu na tych obszarach ktora w pewnym momencie wchodzi
                  w sprzecznosc z rosyjska racja stanu. Mowienie o lamaniu praw czlowieka np. na
                  Bialorusi staje sie w takim kontekscie pustym haslem za ktorym stoja interesy
                  polityczne RP.
                  • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 16:25
                    > A jesli na serio to z powodow oczywistych to nie jest mozliwe (chyba ze polski
                    > najazd na Obwod Kaliningradzki, ale z tym - do wojowniczego zigzaura). Chyba ze
                    >
                    > mowisz o polskiej racji stanu na tych obszarach ktora w pewnym momencie wchodzi
                    >
                    > w sprzecznosc z rosyjska racja stanu. Mowienie o lamaniu praw czlowieka np. na
                    > Bialorusi staje sie w takim kontekscie pustym haslem za ktorym stoja interesy
                    > polityczne RP.

                    1.Obwód kalingradzki nie nadaje się na podstawę agresji na Polskę. Za mały jest.
                    2.Dlaczego interesy polityczne RP to coś nieprzyzwoitego i be, a interesy
                    polityczne Rosji to coś usprawiedliwionego i cacy?
                    Póki nie zaczniecie nas traktować jak dorosłych, póty nie będzie między nami zgody.
                    • philipp_k Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 30.08.05, 08:26
                      wujcio44 napisał:
                      > 2.Dlaczego interesy polityczne RP to coś nieprzyzwoitego i be, a interesy
                      > polityczne Rosji to coś usprawiedliwionego i cacy?
                      > Póki nie zaczniecie nas traktować jak dorosłych, póty nie będzie między nami
                      zg
                      > ody.

                      Nie mowilem ze interesy RP to cos nieprzyzwoitego.To jest oczywiste ze Polska
                      ma pelne prawo bronic swoich interesow w tym w sasiednich panstwach. To samo i
                      z Rosja - ma takie same prawo (o czym tez nie mozna zapominac).Jesli juz to sam
                      mam pretensje do wladz rosyjkich ze nie traktuja Polske i innych naszych
                      sasiedzi powaznie.
    • aborpol Poczucie humoru dziennikarza "Independent": 29.08.05, 10:37
      Szczerze chciałbym pogratulować dziennikarzowi "Independent" poczucia humoru,
      skoro w ogóle dopuszcza jakąkolwiek możliwość wpływania Polski na Białoruś i
      Łukaszenkę! Efekty tych "wpływów" oglądamy każdego kolejnego dnia!
      • nasrallah na ukraine udalo nam sie wplynac calkiem niezle 29.08.05, 10:49
        a o bialorus gra sie dopiero rozpoczyna. :)

        znow,jak w XVII wieku mozemy skonczyc tylko w jednym miejscu - na przedpolach
        moskwy :)
      • meerkat1 Re: Poczucie humoru dziennikarza "Independent": 29.08.05, 14:31
        > Szczerze chciałbym pogratulować dziennikarzowi "Independent" poczucia humoru,
        > skoro w ogóle dopuszcza jakąkolwiek możliwość wpływania Polski na Białoruś i
        > Łukaszenkę! Efekty tych "wpływów" oglądamy każdego kolejnego dnia!


        Slusznie, vide takze wysilki Moskwy, by rezym bylego (?)kolchoznika byl
        troche bardziej przychylny Rosji! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))).
    • nikola_piterski2 Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 10:49
      Demokracja, madry francuz, to jest wladza narodu i zawsze myslialem, ze
      dla ...narodu. To znaczy, ze musi slyzyc na dobrobyt jego wiekszosci, a nie
      tylko dla Walesy, Michnika i Kulczyka...
      • krystian71 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 10:52
        no niby tak, ale jest cos jeszcze wazniejszego od pelnej miski zupy przed snem.
        Aleco TY o tym mozesz wiedziec.
        • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 12:30
          Niepotrzebnie go obrażasz, to jest nieprawda. Od dawna już funkcjonuje w nauce
          pojęcie tzw. piramidy Masłowa, która strukturyzuje potrzeby ludzkie. Oczywiście
          jej podstawą jest przetrwanie bilogiczne człowieka jako takiego, dopiero
          później idzie cała reszta potrzeb. Nie wyklucza to, rzecz jasna, że jednostka
          potrafi oddań życie dla idei niematerialnej, ale czlowiek, by przetwać jako
          gatunek, MUSI się kierować tą "miską zupy przed snem".
          • xavras_wyzhryn Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 30.08.05, 03:07
            Nic dodac, nic ujac.
            Czym sie kierujesz, evuniu, takie masz poglady...

            P.S.
            Nie chce wiedziec czym cie tam karmia...
      • zigzaur Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 11:37
        Dobre.
        Rosjanin rozprawia o demokracji i chce innych pouczać.
        Dobre.
        • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 12:35
          zigzaur napisał:
          > Dobre. Rosjanin rozprawia o demokracji i chce innych pouczać. Dobre.

          A czemu nie? Tylko Polsce wolno? W-wa poucza radośnie wszystkich codzień od
          rana i Rosję i Białoruś i Niemcy i Francję i całą praktycznie EU, wszystko wie
          najlepiej, na wszystkim się zna. Może tylko w stosunku do USA wykazuje
          zadziwiającą nieśmiałość i powściągliwość.



          • zigzaur Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:54
            No, akurat Niemców trzeba okresowo podszkalać w dziedzinie demokracji.

            I niech się cieszą, że tylko argumentami słownymi!

            Białoruś to kwestia czasu, reżim Łukaszenki padnie. Ważne, aby nie poranił zbyt
            wielu.

            Poza tym, Polską obecnie rządzi rozmamłana lewica, o niewielkim doświadczeniu w
            demokracji. Prawdziwe pouczanie zacznie się po dojściu prawicy do władzy.

            Akurat USA nie ma potrzeby pouczać. To właśnie USA wprowadziły demokrację w
            znacznej części Europy (oprócz Szwajcarii), przy czym w przypadku Niemiec
            edukację przeprowadzono zupełnie od podstaw. To wyjaśnia dość ostre środki
            dydaktyczne.
            • eva15 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 15:03
              Mój drogi, kogo ty nie pobijesz. I Niemców i Rosjan i Łukaszenkę. Berlin,
              Moskwa i Mińsk drżą ze strachu i czekają aż wyłaczysz komputer - wtedy wreszcie
              sytuacja na froncie się uspokoi..
              • zigzaur Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 18:01
                Evciu, wszystko wskazuje na to, że nikogo nie będę bił.

                1. Niemcy zostały przywołane do porządku przez Donalda Tuska, który nawet nie
                sprawuje poważniejszej funkcji związanej z władzą (wicemarszałek Sejmu to raczej
                honorowe stanowisko).

                2. Rosja coraz słabsza i się sypie. Już wołają Chińczyków na pomoc a ci udzielą
                "braterskiej internacjonalistycznej pomocy". Tylko że ich nikt później nie
                wykurzy. Bo kto miałby to zrobić? Papież? Amerykanie?

                3. Łukaszenko już ponoć zaczął kopać sobie dół i zapuszczać brodę. Niedługo
                zobaczymy w TV badania dentystyczne. No, chyba że nastąpi wariant Ceausescu.
      • polski_francuz Madry 29.08.05, 11:41
        nie madry. Ale wolnosc cenie jak zrenice oka. Masz racje, ze polska demokracja
        jeszcze nie jest taka jak byc powinna. Praktykujemy ja jednak od zaledwie 25
        lat. Daj Polsce troche czasu. Nie od razu Krakow zbudowano.

        Pozdr.

        PF
        • polski_francuz Re: Madry 29.08.05, 11:44
          Co ja mowie od 16 lat. 25 lat temu tylko jej jutrzenka sie pokazala...
      • wujcio44 Re: Zamienil stryjek siekierke na kijek? 29.08.05, 13:08
        nikola_piterski2 napisał:

        > Demokracja, madry francuz, to jest wladza narodu i zawsze myslialem, ze
        > dla ...narodu. To znaczy, ze musi slyzyc na dobrobyt jego wiekszosci, a nie
        > tylko dla Walesy, Michnika i Kulczyka...

        Aleś się wysilił. Kaca masz, że takie dyrdymały sadzisz?
    • nikola_piterski2 za waszymi soldatami nikt tutaj nie teskni :) 29.08.05, 10:59
      Za czyjmi, Panie "nasrala", tesknisz?
      • nasrallah na pewno nie za wami. :) 29.08.05, 11:17
        sie skonczylo rusek budowanie imperium. wasz kraik wymiera. jeszcze jeszcze
        podskakuje,ale juz po ptokach :)

        to mile jak historia zatoczyla koleczko. kto by przypuszczal pod koniec XVIII
        wieku ze tak popedzimy was z powrotem na wschod :)

        caly wasz imperialny dorobek wlasnie rozsypuje sie jak domek z kart a my z
        wielka przyjemnoscia podciagniemy jeszcze pare kart tej konstrukcji patrzac jak
        sie to cale cholerstwo wali :)
        • kropekuk NASRALLAH, ZAJMIJ SIE POWAZNA ROBOTA: 29.08.05, 13:55
          Masz tu link do pelnego stenogramu ostatniej Panoramy BBC o brytyjskich
          Muslimach, bardzo tu glosmnej (z 21 sierpnia). Tlumaczyc mi sie calosci nie
          chce, ale - jesli wskazecie kawalki - to moge pomoc.
          news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/panorama/4171950.stm
          • nasrallah kremlowskie kacapstwo to jak najbardziej powazna 29.08.05, 14:10
            robota. splywaj gabrycha. nas muslimy interesuja hobbystycznie, a kremlowskie
            kacapstwo jak najbardziej praktycznie.

            paniala gabrycha? to "raus"!
            • mmkkll Crassus, propozycja: 29.08.05, 14:36
              Dopisz sobie do sygnaturki coś takiego:
              "Nasrallah oznacza pochodzącego z Nazaretu :)"
              Będzie zabawniej ;).
              • zigzaur Re: Crassus, propozycja: 29.08.05, 14:42
                To prawda? Ja nie znam arabskiego.
                • mmkkll Re: Crassus, propozycja: 29.08.05, 14:45
                  Z tego co przeczytałem na forum to podobno prawda.
                  • zigzaur Re: Crassus, propozycja: 29.08.05, 14:51
                    Dobrze byłoby, gdyby wypowiedział się arabista.

                    Skonkretyzuję pytanie:

                    Czy to prawda, że Nasrallah znaczy "z Nazaretu"?
    • nikola_piterski2 cos wazniejszego od pelnej miski zupy przed snem? 29.08.05, 11:20
      To niech Pan przypomni zonie gornika czy elektryka (nie bylego przezydenta) i
      jej dzieciom przed snem. Morzesz napomnic o istocie demokracji pielegniarkie,
      glodnemu bezrobotnemu czy emerytu przed snem. To znaczy - "demosu"...
      • zigzaur Re: cos wazniejszego od pelnej miski zupy przed s 29.08.05, 11:39
        Masz na myśli górników i elektryków rosyjskich?

        Powiedz im na dobranoc, aby mogli pomimo głodu zasnąć, że żyją w "wielkim
        mocarstwie", które ma najszybciej i najtrwalej zanurzające się podłodki.
        • xavras_wyzhryn Re: cos wazniejszego od pelnej miski zupy przed s 30.08.05, 03:12
          Niech tez beda dumni z akcji ratowniczej Kurska.
      • wujcio44 Re: cos wazniejszego od pelnej miski zupy przed s 29.08.05, 14:03
        nikola_piterski2 napisał:

        > To niech Pan przypomni zonie gornika czy elektryka (nie bylego przezydenta) i
        > jej dzieciom przed snem. Morzesz napomnic o istocie demokracji pielegniarkie,
        > glodnemu bezrobotnemu czy emerytu przed snem. To znaczy - "demosu"...

        Czy Szanowny Pan przypadkiem nie dostał porażenia słonecznego?
    • nikola_piterski2 na pewno nie za wami. :) 29.08.05, 11:26
      Nie rozumiem w imieniu kogo mowisz o upadku Rosji, "nasrala z hezbola"?
      • xavras_wyzhryn Re: na pewno nie za wami. :) 30.08.05, 03:17
        Mowi to w obliczu obiektywnych faktow:
        - kolejne republiki odpadaja
        - wymieracie w ekspresowym tempie
        - jak wyczerpiecie zloza ropy i gazu bedzie totalne bankructwo
        - zaczynaja zalewac was chinczycy

        Wrociciei skurczycie sie wreszcie do trzech guberni: moskwa, tula i kaluga.
        Jest jednak sprawiedliwosc na tym swiecie...
    • borrka Blad tkwi u podstaw. 29.08.05, 11:34
      Ta dyskusja opiera sie na blednym zalozeniu, ze radzieccy oceniaja Solidarnosci i strajki stoczniowcow w kategoriach dazenia do sprawiedliwosci spolecznej itp.itd.
      Przeciwnie, oni to widza WYLACZNIE, jako wylamanie sie spod wielkoruskiej dominacji i dlatego tak ich rozwsciecza Lechu.
      Co ich w koncu obchodzi los polskiego robotnika, czy rencisty.
    • nikola_piterski2 Madry-nie-madry, 29.08.05, 11:54
      dlaczego Rosjanom nie dajesz "troche czasu", zeby zbudowac demokracje? Chociaz
      by 25 lat?
      • panatha Re: Madry-nie-madry, 29.08.05, 12:15
        ruskom dac troche czasu to zbuduja dyktature
        • zigzaur Re: Madry-nie-madry, 29.08.05, 13:57
          Chińczycy im zbudują. W ramach wspólnych manewrów.
      • polski_francuz Re: Madry-nie-madry, 29.08.05, 12:25
        Nie tylko daje wam czas ale wrecz zycze wolnosci.

        Nie dasaj sie, bo i ja i wszyscy forum sa za rosyjska demokracja. I wy i my
        cierpielismy pod tym samym glupim i czesto nieludzkim systemem.

        Pozdr.

        PF
      • meerkat1 "Za dwadziescia pare lat, jak dobrze pojdzie" 29.08.05, 14:58
        nikola_piterski2 napisał:

        > dlaczego Rosjanom nie dajesz "troche czasu", zeby zbudowac demokracje?
        Chociaz by 25 lat?


        CHINA
        Population:
        1,306,313,812 (July 2005 est.

        Population growth rate:
        0.58% (2005 est.)
        Birth rate:
        13.14 births/1,000 population (2005 est.)
        Death rate:
        6.94 deaths/1,000 population (2005 est.)
        Net migration rate:
        -0.4 migrant(s)/1,000 population (2005 est.)
        Total fertility rate:
        1.72 children born/woman (2005 est.)


        RUSSIA
        Population:
        143,420,309 (July 2005 est.

        Population growth rate:
        -0.37% (2005 est.)
        Birth rate:
        9.8 births/1,000 population (2005 est.)
        Death rate:
        14.52 deaths/1,000 population (2005 est.)
        Net migration rate:
        1.03 migrant(s)/1,000 population (2005 est.
        Total fertility rate:
        1.27 children born/woman (2005 est
        • eva15 "Za dwadziescia pare lat, jak dobrze pojdzie" 29.08.05, 15:36
          Nie będzie WASPów w południowych stanach USA. Ba, nie bądzie tam praktycznie
          Stanów lecz spowrotem Meksyk

          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,2883460.html
          • meerkat1 Re: "Za dwadziescia pare lat, jak dobrze pojdzie 29.08.05, 18:49
            Mylisz sie, kochanie ty moje.

            Beda Stany Zjednoczone AmeryK (Polnocnej i Poludniowej)

            Nota bene w skrocie...USA :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            P.S. Mam nadzieje, ze wiesz ze po NAFTA szykuje sie...AFTA? :-)
    • nikola_piterski2 Madry-nie-madry, 29.08.05, 12:05
      O ile wiemy Moskwa tez nie od razu zbudowano...

      Nawiazem mowiac, Mjskwa byla by szybczej zbudowana, gdybym nie Polskie
      zolnierze. Krakow ma inny los, ktory byl lepszym, dzieki Rosyjskim soldatom,
      ktorych nie chcial by widziec w Polsce "nasrala z hezbollachu" z Forumu.
      • eva15 Re: Madry-nie-madry, 29.08.05, 12:38
        nikola_piterski2 napisał:

        > Nawiazem mowiac, Mjskwa byla by szybczej zbudowana, gdybym nie Polskie
        > zolnierze.

        ??? Nie rozumiem?
        • panatha Re: Madry-nie-madry, 29.08.05, 12:52
          ma na mysli to ze gdyby nie polskie warchoły ZSRR byłby dzis krajem mlekiem i
          miodem płynacym
        • justyn3 chodzi zapewne o wdzięczność 29.08.05, 12:58
          Zapewne Nicola Piterski ma na myśli, ze Kraków w czasie wojny ocalał w wyniku
          "manewru oskrzydlającego" Koniewa, który tak wystraszył Niemców że nie mieli
          czasu na jego zniszczenie. Być może jednak prawda jest i taka że mieszkańcy
          Krakowa nie szczególnie nękali swoich okupantów i ci nie widzieli powodów żeby
          się na Polakach mścić (w 39 r Kraków został ogłoszony miastem otwartym, co
          zaoszczędziło zniszczeń).
          Oczywiście nie pomogło to w niczym samemu Koniewowi, którego pomnik, jako
          okupanta został usunięty, podobnie jak kilka radzieckich grobów z centrum Krakowa.
          Rodzi to pytanie, jak potraktowano by dzisiaj radzieckie groby, gdyby ci jednak
          pośpieszyli na pomoc powstaniu warszawskiemu. Być może podobnie. W końcu to
          "okupanci".
          • eva15 Re: chodzi zapewne o wdzięczność 29.08.05, 13:41
            Odnośnie Krakowa zrozumiałam, o co może chodzić. Ale nie rozumiem, co miał na
            myśli pisząc "Nawiazem mowiac, Mjskwa byla by szybczej zbudowana, gdybym nie
            Polskie zolnierze."

            ????
          • eva15 Re: chodzi zapewne o wdzięczność 29.08.05, 13:51
            justyn3 napisał:

            > Rodzi to pytanie, jak potraktowano by dzisiaj radzieckie groby, gdyby ci
            >jednak pośpieszyli na pomoc powstaniu warszawskiemu.

            Mnie często rodzi się pytanie jak można było oczekiwać, liczyć na rosyjką
            pomoc, skoro powstanie było przecież pomyślane jako antyrosyjskie. Jego sens
            polegał na tym, by Polacy-Warszawiacy wyzwolili się sami i stawili, po
            przegonieniu Niemców, czoła nadciągającej do stolicy Armii Czerwonej. Czemu
            więc właśnie ta Armia Czerwona miałaby im pomóc?

            Zrozum mnie dobrze, nie popieram radzieckiego zajęcia Polski, przeciwnie
            potępiam. Zastanawia mnie natomiast skąd bierze się to bardzo w Polsce
            powszechne przekonanie, że obce rządy i obce armie mają obowiązek działać w
            polskim a nie we własnym interesie???
            • polski_francuz Interes - Eva 29.08.05, 13:57
              tu dotykasz, droga Evo, zrodel rozczarowania demokracja. Polska nie zaczela
              plynac miodem i mlekiem, nikt nam 100 mld DM rocznie nie chcial dawac...a na
              domiar zlego UE krzywila sie i przeciagla przyjecie nas do ich grona.

              Bedac na emigracji, zastanowialem skad to oczekiwanie pomocy? I mysle, ze
              wychowani bylismy tak. Pamietam bajki, ze stoliczek nakryl sie, konewka podlala
              sama, itp, itd.

              Rozczarowanie przyszlo, bo niestety trzeba zasuwac i to jeszcze ciezej niz
              poprzednio.

              PF
            • j-k Re: chodzi zapewne o wdzięczność 29.08.05, 14:04
              eva15 napisała:
              > Zrozum mnie dobrze, nie popieram radzieckiego zajęcia Polski, przeciwnie
              > potępiam. Zastanawia mnie natomiast skąd bierze się to bardzo w Polsce
              > powszechne przekonanie, że obce rządy i obce armie mają obowiązek działać w
              > polskim a nie we własnym interesie???


              Evcis, dyskutowalismy juz tu o tym 100 razy. na pomoc ruskich specjalnie nie
              liczono (majac w pamieci wlasnie araesztowanie AKowcow w zdobytym Wilnie).

              Liczono, ze powstanie sie uda i ze Niemcy sami sie wycofajac, czyniac
              Ruskim "zagwozdke". Przciez czesc niemieckiego Dowodztwa Hitlerowio tym mowila,
              by "taktycznie" opuscic Warszawe. To tylko fanatyzm samego Hitlera, to
              uniemozliwil...

              Nie posadzaj wiec za bardzo TYLKO Polakow.
              To ze Powstanie bylo bledem, wiemy dzisiaj.
              Wtedy nie bylo to takie jasne, chociaz fakt, ze sie pospieszono.
              • eva15 Re: chodzi zapewne o wdzięczność 29.08.05, 14:15
                j-k napisał:

                > Evcis, dyskutowalismy juz tu o tym 100 razy. na pomoc ruskich specjalnie nie
                > liczono (majac w pamieci wlasnie araesztowanie AKowcow w zdobytym Wilnie).

                Oczywiście, że liczono zwłaszcza im dłużej po fakcie, tym większe pretensje. Po
                dziś dzień nie ma rocznicy Powstania bez wypominania Rosjanom, że stali pod W-
                wą i nie pomogli.

                > To ze Powstanie bylo bledem, wiemy dzisiaj. Wtedy nie bylo to takie jasne,
                >chociaz fakt, ze sie pospieszono.

                Bardzo mi żal ludzi, którzy tam zginęli, właszcza tych młodych, dzieci
                praktycznie. Mam złe zdanie o rządzie londyńskim, nie tylko z powodu tego
                głupiego wysłania CUDZYCH dzieci na śmierć, ale również dlatego, że zwiał z
                kasą u progu wojny, a w Anglii zachowywał się tak, że nawet Churchill nie
                wytrzymał tego pieniactwa i przestał go przyjmować na swoich salonach.

                Komuna miała świętą rację kompletnie go ignorując, mimo,że czyniła to z innych
                (ideologicznych) powodów.
                • j-k Eva, powaznie, nie liczono. 29.08.05, 14:21
                  eva15 napisała:

                  >> Oczywiście, że liczono zwłaszcza im dłużej po fakcie, tym większe pretensje.<


                  NIE. W CZASIE POWSTANIA Liczono tylko na to, ze ZSRR da zgode na ladowanie
                  samolotw alianckich na wschod od Warszawy i zatankowanie paliwa, a wtedy
                  aliancka pomoc dla warszawy bylaby wieksza.

                  I tu sie przeliczono.


                  Pretensje do Ruskich po powstaniu mialy charakter czysto polityczny.
                  (ze niby mogli, a nie pomogli...)

                  Chodzilo po prostu, tylko i wylacznie o "obrabianie Stalinowi d..."
                  • eva15 Re: Eva, powaznie, nie liczono. 29.08.05, 14:26
                    Nie wiem, nie bylam tam w czasie Powstania. Dziś każdy ma swoją prawdę o
                    tamtych czasch, tak jak następne pokolenia będą mieć swoją o Solidarności
                    • j-k Re: Eva, powaznie, nie liczono. 29.08.05, 14:29
                      znowu Cie pomecze...
                      Moj ociec tam byl (w powstaniu).

                      A co do Solidarnosci 1981, Kochanie, jak bedziesz chciala cos wiedziec,
                      to wal do mnie jak w dym. Bylem wtedy tam w samym Srodku.

                      Tylko nie zapomnij wziac ze soba dobry koniak.!
                      • eva15 Re: Eva, powaznie, nie liczono. 29.08.05, 14:44
                        j-k napisał:

                        > znowu Cie pomecze...
                        > Moj ociec tam byl (w powstaniu).
                        > A co do Solidarnosci 1981, Kochanie, jak bedziesz chciala cos wiedziec,
                        > to wal do mnie jak w dym. Bylem wtedy tam w samym Srodku.
                        > Tylko nie zapomnij wziac ze soba dobry koniak.!

                        Skarbie mój, gdy będą potrzebować zmitologizowanej wersji historii to walnę do
                        ciebie - pod tym względem możesz być dobrym adresem. Gdy będą mieć
                        zapotrzebowanie na pragmatyczne spojrzenie, podejrzewa,że koniecznym będzie
                        siągnięcie do innych źródeł, niż twoja krynica. Tak czy owak, za zaproszenie
                        dziękuję. Może kiedyś skorzystam?
                        • j-k oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 14:48
                          eva15 napisała:
                          > Skarbie mój, gdy będą potrzebować zmitologizowanej wersji historii to walnę
                          do
                          > ciebie - pod tym względem możesz być dobrym adresem. Gdy będą mieć
                          > zapotrzebowanie na pragmatyczne spojrzenie, podejrzewa,że koniecznym będzie
                          > siągnięcie do innych źródeł, niż twoja krynica. Tak czy owak, za zaproszenie
                          > dziękuję. Może kiedyś skorzystam?

                          Mylisz sie Zlotko. W Regionie "Mazowsze" nalezalem do golebi, ostrzegajac przed
                          maksymalizacja zadan i nawolujac do brania Ruskich i Komuny na zmeczenie i na
                          przyzwyczajenie - by uniknac takich rzeczy, jak stan wojenny, czy interwencja,
                          lub chociaz przesunac je w czasie.

                          Historia pokazala, ze mialem racje. Brezniew umarl w 1982.
                          • eva15 Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 14:59
                            Sęk w tym Januszku, że i ja mam w rodzinie uczestnika powstania (raczej
                            miałam, bo już nie żyje) oraz sporo ludzi-b. działaczy Solidarności w
                            otoczeniu. Jesteś niezwykle wyjątkowy ale nie absolutnie, w tym sęk. Spróbuj
                            znaleźć coś jeszcze, co mogłoby mnie przekonać do wycieczki do Aachen... Może
                            byłeś np. w Aganistanie i walczyłeś u boku Osamy przeciw Rosjanom (lub ostatnio
                            Amerykanom - jeśli mogę sobie na taką blasfemię po starej znajomości pozwolić)

                            To by było coś. Natychmiast bym przyjechała, z całą skrzynką koniaku i z
                            aparatem (fotograficznym).
                            • j-k Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:06
                              Evcia, jak Ci zalezy na relacjach z Afganistanu, to juz lece i dzwonie
                              po Radka Sikorskiego i Cie z nim moze umowie?

                              Ja moge Ci tylko skromniejsze rzeczy opowiedziec, np. jak smakowal armenski
                              koniak we Wladywostoku , w roku 1981, w czasie "Solidarnosci" i co przecietny
                              obywatel Imperium o tym myslal.
                              • eva15 Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:18
                                No trudno, to przyjadę kiedyś z jedną butelką i bez żadnego aparatu
                                • j-k Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:22
                                  eva15 napisała:
                                  > No trudno, to przyjadę kiedyś z jedną butelką i bez żadnego aparatu<

                                  To juz cieplej. I slusznie. Aparat, jak mawiaja starzy Gorale,
                                  to ja sam posiadam.
                                  Tylko daj znac wczesniej, abym mogl wyslac zone na zasluzony urlop.
                                  Rozumiesz chyba, ze jedna butelka Koniaku, to za malo na 3 osoby.

                                  • eva15 Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:27
                                    j-k napisał:

                                    > To juz cieplej. I slusznie. Aparat, jak mawiaja starzy Gorale,
                                    > to ja sam posiadam.

                                    POsiadam, posiadam..Każdy może tak godoć, panoczku. Ale czy starzy górale
                                    sprawdzili, czy działa? Masz certyfikat?

                                    • eva15 Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:37
                                      Gdzie się podziałeć? Poszedłeś wyrobić certyfikat?
                                    • j-k Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:39
                                      eva15 napisała:
                                      > POsiadam, posiadam..Każdy może tak godoć, panoczku. Ale czy starzy górale
                                      > sprawdzili, czy działa? Masz certyfikat?

                                      Evcia, trzeba miec pewne minimum zaufania do Dobrego Slowa i do Techniki...
                                      Wiesz przeciez , ze samymi papierkami sie na tym Swiecie nie pojedzie.
                                      • eva15 Re: oj Evcia, powaznie... 29.08.05, 15:57
                                        j-k napisał:

                                        > Evcia, trzeba miec pewne minimum zaufania do Dobrego Slowa i do Techniki...
                                        > Wiesz przeciez , ze samymi papierkami sie na tym Swiecie nie pojedzie.

                                        A co technika ma z tym wspólnego? Masz chyba na myśli farmakologię, bo ta
                                        pastylkami zastąpiła już chyba dawne metody.(?)

                                        > Evcia, trzeba miec pewne minimum zaufania do Dobrego Slowa

                                        Eee, zaufanie jest dobre, kontrola jest lepsza, jak mawiał Lenin, i miał rację
            • bazyliszek4 Sowiety a powstanie... 31.08.05, 01:02
              tu nie chodzi tylko o wstrzymanie ofensywy wojskowej. prawdziwym
              sku..syństwem - przepraszam za łacinę - była postawa Moskwy wobec zachodnich
              dostaw żywności i broni dla powstańców. odmowa zezwolenia na lądowanie
              samolotów RAF-u na terenach zajętych przez Armię Czerwoną była działaniem na
              korzyść wojsk III Rzeszy. parę ciekawych faktów na temat Sowiety a powstanie
              można znaleźć w rozdziale pod tym właśnie tytułem w książce "W imieniu
              Rzeczypospolitej..." autorstwa Stefana Korbońskiego. np:
              1. ZSRR aresztował załogę samolotu brytyjskiego, który po zrzucie musiał
              lądować awaryjnie po stronie swoieckiej. interwencja Brytyjczyków spowodowała
              zwolnienie załogi, ale władze radzieckie zapowiedziały, że następne tego typu
              przypadki zakończą się internowaniem lotników do końca wojny...
              2. lotnictwo niemieckie, które tyle strat przyniosło wówczas Warszawie, było w
              stanie rozsypki. polski rząd prosił o niewiele, raptem o patrole mysliwców - to
              wystarczyłoby do opanowania sytuacji w powietrzu. po długich naciskach aliantów
              Stalin zgodził się na pomoc 9 września. od następnego dnia na niebie pojawiły
              się radzieckie myśliwce, co oznaczało koniec niemieckich bombardowań. ale już
              19 września wszystko powróciło do normy...
              3. o radzieckich zrzutach nie ma nawet co wspominać - zaczęły się 13/14
              września i odbywały się bez spadochronów...
              4. na początku sierpnia do dowództwa powstania zgłosił się przebywający w
              Warszawie (tajnie) kapitan sowieckiego wywiadu Konstanty Kaługin. napisał on
              ulotkę-odezwę (drukiem zajęła się AK) do rosyjskich żołnierzy walczących po
              stronie Niemców. wzywał w niej o niebranie udziału w walkach, grożąc nawet karą
              śmierci w przyszłości. 5 sierpnia nadał on via Londyn depeszę do Stalina z
              prośbą o pomoc. oczywiście bez rezultatu. pod koniec powstania przepłynął Wisłę
              i dostał się do stojącej po drugiej stronie rzeki armii Rokossowskiego. nigdy
              więcej nikt o nim nie słyszał - Korboński przypuszcza, że został zlikwidowany
              za tę nieprawomyślną depeszę...

              i jeszcze jedna historia wcześniejsza z połowy roku 1943 - najbardziej
              szokująca. zginęło wówczas bez wieści kilka osób z wywiadu Delegatury Rządu,
              która zajmowała sie rozpracowaniem tajemnic Gestapo i administracji
              okupacyjnej. wszyscy feralnego dnia udali sie do jednego z tajnych lokali na
              ulicy Poznańskiej - pracownicy, łączniczki etc. uratowała się tylko jedna
              osoba, która nie miała przy sobie żadnych kompromitujących dokumentów i zdołała
              nadać swej wizycie charakter przypadkowy. osoba ta stwierdziła, ku zdumieniu
              przełożonych, że cywile z bronią, którzy zrobili w lokalu kocioł mówili... po
              rosyjsku. śledztwo przeprowadzone przez podziemie wykazało, że członków
              polskiego podziemia zabili (nigdy nawet nie odnzaleziono ich ciał, po prostu
              zniknęli) pracownicy NKWD. tak oto, w 1943 roku w okupowanej Warszawie Sowieci
              postępowali z ludxmi walcżacymi z III Rzesza. nic dziwnego, że Putin nie
              wymienił Polski wśród sojuszników podczas "spiczu" 9 maja...
    • che.guevara A kto by chciał pamiętać wydarzenia, które 29.08.05, 12:57
      przyczyniły się do upadku gospodarczego i społecznego Europy Wschodniej,
      zniewolenia jej przez Zachód, do rozwiązania sojuszów pomiędzy narodami tej
      części Europy, w tym najpotężniejszego sojuszu militarnego w dziejach, który
      dawał jej członkom 100% bezpieczeństwo. A także przyczyniły się do rozwiązania
      ZSRR, jedynej siły która opierała się amerykańskiemu faszyzmowi korporacyjnemu i
      pozwalała godnie żyć narodom ją tworzącym, gdy niema ZSRR we wszystkich byłych
      republikach rozpanoszył się głód,smród i ubóstwo, plus niewyobrażalna przestępczość.
      • borrka Ty smotri u menia ... 29.08.05, 13:15
        No, tylko mi nie mow, ze cokolwiek rozpanoszylo sie w Federacji Rosyjskiej !
      • zigzaur Re: A kto by chciał pamiętać wydarzenia, które 29.08.05, 14:01
        Oj, niema niema ZSRR.

        I uże nie budiet!

        A i Rassija rozlatuje się, tylko patrzeć jak Chińczycy zadepczą.
        No, chyba że Turcy zdążą wcześniej.

        Ale czym tu się przejmować? Różne narody wymierały: Hunowie, Etruskowie,
        Kartagińczycy, Asyryjczycy, Aztekowie, Majowie, Inkowie, Filistyni, Elamici itp.
    • nikola_piterski2 ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 13:44
      Wspolczesnym "kwiatkowym" demokratom i ich gospodarzom demokracja w Rosji
      potrzebna jak kwiatek do kozucha. Budowaniu w Rosji demokracji w ogole one
      pomagaja, jak kiedys zolnierze obcych panstw budowaniu Moskwy z pomaca ognia:
      od poczatku to byly nosicieli azjatskiej cywilizacj (13 wiek - chan Batyj, 14
      wiek - chan Tochtamysz, 16 wiek - krymski chan Dewlet-Girej), potem - nosicieli
      europejskiej cywilizacji (17 wiek - Polacy, 19 wiek - Napoleon, 20 wiek -
      jeszze jeden europejczyk)...
      Czy w 21 wieku ogien dla Moskwy w celu budowania demokracii w Rosji chca
      przyniesc zza morza (dokladniej, tez sami, ale za pieniadze zza morza)?
      • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 13:50
        A może to właśnie trzeba spalić Moskwę, aby nie było przeszkód dla demokracji?
        • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 13:53
          Dawno nie dostałeś w pupę i cię nosi?
          • j-k Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 13:58
            eva15 napisała:

            > Dawno nie dostałeś w pupę i cię nosi?<


            Evcia, awangardowi artysci krzyczeli przed wojna: PALE PARYZ!

            a Ty chlopakowi z ta Avantgarda do Moskwy jechac zabraniasz?
            • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:03
              W owym czasie powstała książka "Palę Moskwę".

              A co do palenia Moskwy w realu, to już parę lat temu zaczęły się w Moskwie
              podejrzane wybuchy i pożary. W blokach, w teatrach, w metrze. Tendencja jest
              oczywista.

              Dzięki evci za zainteresowanie moją pupą. Nie skorzystam z oferty.
              • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:07
                zigzaur napisał:

                > Dzięki evci za zainteresowanie moją pupą. Nie skorzystam z oferty.

                Pewnie dlatego, że to nie ja bym się nią zajęła a Rosjanie. A to zasadnicza
                różnica dla twojej pupy.
                • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:34
                  Niedawno byłem w Gdańsku, nad Motławą napatoczyła się na mnie grupka matrosów o
                  charakterystycznych czapkach z napisem "BAŁTIJSKIJ FŁOT".
                  Rozpędziłem tych pokurczy precz używając języka niemieckiego. Skoro takich
                  kurdupli biorą do wojska, w końcu zawsze do marynarki wojennej idą najzdrowsi
                  poborowi, to jak wygląda reszta ichniej armii? Oficerowie wyglądali na lepiej
                  odżywionych ale wystarczyło zmierzyć ich wzrokiem, aby zeszli z drogi.

                  A ile tego tałatajstwa natłukli moi przodkowie? Któż to policzy?
                  • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:51
                    zigzaur napisał:

                    > Niedawno byłem w Gdańsku, nad Motławą napatoczyła się na mnie grupka matrosów
                    > o charakterystycznych czapkach z napisem "BAŁTIJSKIJ FŁOT".
                    > Rozpędziłem tych pokurczy precz używając języka niemieckiego.

                    Oj, oj. Bałeś się krzyknąć na nich we własnym języku, po polsku?
                    Niemcami się podparłeś? Czyżbyś rozumował, że skoro to Niemcy dali im w 1.szych
                    latach wojny porządnie w kość, to się wystraszą i zwieją słysząc niemiecki
                    język? No i prosze poskutkowało.
                  • philipp_k Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 15:12
                    zigzaur napisał:

                    > Niedawno byłem w Gdańsku....

                    Tak rozpoczyna sie nowy cykl opowiesci "Bohaterskie czyny Zigzaura
                    Poniemieckukrzyczacego w walce z azjatycka dzicza". Naprawde musisz jakos
                    realizowac swoj potencjal :))))))))))))))
                    • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 15:20
                      najbardziej przykry jest ten brak patriotycznej wiary w siłę rażenia polskiego
                      języka.
                      • xavras_wyzhryn Re: ??? Nie rozumiem? 30.08.05, 03:31
                        To nie tak...
                        Zigzaur chcial ich tylko odpedzic, wiec uzyl niemieckiego.

                        Gdyby nakrzyczal po polsku - umarliby ze strachu, pamietaja oni dobrze
                        Ostrogskiego, Zolkiewskiego, Czarnieckiego, Radziwilla, Lubomirskiego, wreszcie
                        Pilsudskiego i wielu, wielu innych.
            • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:06
              j-k napisał:

              > Evcia, awangardowi artysci krzyczeli przed wojna: PALE PARYZ!
              > a Ty chlopakowi z ta Avantgarda do Moskwy jechac zabraniasz?

              Przeciwnie, uważam, że powinien ruszyć na Moskwę, zamiast wymachiwać klawiaturą
              pod jej adresem. Będziemy go czcić jako jeszcze jednego bohatera sprawy
              przegranej- tym mamy wprawę. Myślę, że zgrabny pomniczek na rondzie Dudajewa
              byłby w sam raz.
              • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:37
                Evciu, nie będę się pchał między Czeczenów, bo tam można wylecieć w powietrze.
                • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 15:04
                  zigzaur napisał:

                  > Evciu, nie będę się pchał między Czeczenów, bo tam można wylecieć w powietrze.

                  Nie bój się nioe bój. Krzykniesz na nich po niemiecku to uciekną.
                  • roman.nowy Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 15:16
                    eva15 napisała:

                    > Nie bój się nioe bój. Krzykniesz na nich po niemiecku to uciekną.

                    Guzik Prawda. Od razu podniosa rece do gory, poddadza sie i natychmiast
                    poprosza o azyl polityczny. Chcesz faceta wykosztowac?
                    • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 15:25
                      roman.nowy napisał:

                      > Guzik Prawda. Od razu podniosa rece do gory, poddadza sie i natychmiast
                      > poprosza o azyl polityczny. Chcesz faceta wykosztowac?

                      Nie, skąd, broń Boże. Liczę na to,że Czeczeńcy szybko się połapią, że z niego
                      taki Niemiec jak z Głuchej Dolnej Paryż. Inna rzecz, że wtedy mogą mu przylać
                      za mistyfikację. Tym razem już się niemieckim, biedaczysko, nie wykręci.
                      • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 18:07
                        Evciu, a szto takoje Paryż?
                  • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 18:06
                    Akurat nie mam powodu bać się Czeczenów i wątpię, abym ich spotkał.

                    Co do "krzyczenia po niemiecku", to nie żart ale doświadczenie. Kilkakrotnie
                    odezwałem się do czubaryka po niemiecku i od razu nabrał moresu. Tak widocznie
                    naród wychowany, przez stulecia.

                    Co ciekawe, wrzaśnięcie na Niemca po rosyjsku, nawet na terenie Bundesrepubliki,
                    wywołuje również taki sam efekt: delikwent robi się grzeczniutki albo zaraz znika.

                    Dlaczego tak jest? Odpowiedzi udzieli chyba tylko historia tych obu "szczerze i
                    od dawna zaprzyjaźnionych ze sobą" plemion.
                    • eva15 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 18:22
                      a ty tak latasz od kraju do kraju i krzyczysz w różnych językach boś oczywiście
                      poliglotą. Ale nie patriotą. Albo się polskiego się wstydzisz (a fe) albo nie
                      wierzysz w skuteczność mowy ojczystej oraz, że w to, że może budzić respekt,
                      tak w Niemcach jak i w Rosjanach. A fe - powiedziałby Rey (ten od "Polacy nie
                      gęsi i swój język mają").
                      • zigzaur Re: ??? Nie rozumiem? 30.08.05, 21:37
                        Do każdej sytuacji można znaleźć dobrze pasujący język:

                        Do dyplomacji - francuski
                        Do podrywania - włoski
                        Do farmacji i medycyny - łacina
                        Do opieprzania - niemiecki
                        Do informatyki i techniki - angielski

                        I tak dalej.
                        • polski_francuz Re: ??? Nie rozumiem? 30.08.05, 21:51
                          Do techniki dalbym niemiecki a do porozumiewanie sie wszedzie angielski. Jaka
                          role dla polskiego widzisz? Jezyk teskniacych emigrantow (jak ty i ja)?

                          PF
      • wujcio44 Re: ??? Nie rozumiem? 29.08.05, 14:08
        nikola_piterski2 napisał:

        > Wspolczesnym "kwiatkowym" demokratom i ich gospodarzom demokracja w Rosji
        > potrzebna jak kwiatek do kozucha. Budowaniu w Rosji demokracji w ogole one
        > pomagaja, jak kiedys zolnierze obcych panstw budowaniu Moskwy z pomaca ognia:
        > od poczatku to byly nosicieli azjatskiej cywilizacj (13 wiek - chan Batyj, 14
        > wiek - chan Tochtamysz, 16 wiek - krymski chan Dewlet-Girej), potem - nosicieli
        >
        > europejskiej cywilizacji (17 wiek - Polacy, 19 wiek - Napoleon, 20 wiek -
        > jeszze jeden europejczyk)...
        > Czy w 21 wieku ogien dla Moskwy w celu budowania demokracii w Rosji chca
        > przyniesc zza morza (dokladniej, tez sami, ale za pieniadze zza morza)?

        Nikoła, uderzyłeś się w głowę?
    • kyle_broflovski Re: "Independent": Kreml wolałby nie pamiętać o 2 29.08.05, 14:36
      www.starwon.com.au/~korey/A.%20Gwiazda/A.Gwiazda%20-%20main.htm
      papurec.org/history/h42.html
      papurec.org/history/h42a.html
      papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html
    • ariadna-enta Re: "Independent": Kreml wolałby nie pamiętać o 2 30.08.05, 02:08
      Nie tylko Kreml chciałby zapomnieć. Znam dwie Rosjanki notabene bardzo fajne
      osoby,ale kiedy rozmawiam z nimi o tamtych czasach dają mi do zrozumienia,że
      rozwalenie komuny nie było dobrym posunięciem,mają jakby żal. A propos kto
      oglądał dzisiejsze uroczystości z okazji 25 Solidarności pewnie zauważył,że
      przy utworze "Mury" gość z Ukrainy powiewał dość energicznie flagą Białoruską -
      przypadek? symbol
      • zigzaur Re: "Independent": Kreml wolałby nie pamiętać o 2 30.08.05, 21:34
        KTÓRĄ flagą białoruską?

        Tą prawdziwą czy tą kołchozową?

        Prawdziwa flaga białoruska jest biało-czerwono-biała.
    • bazyliszek4 życie robotnika w PRL-u... 30.08.05, 02:53
      nie wiem co robili drodzy forumowicze w czasach PRL, ale raczej nie należali do
      klas postępowych. jak czytam o tym "godnym życiu robotników w PRL-u" i
      dzisiejszej nędzy z bidą, to zastanawmiam się z czego wtedy żyli oni, bądź ich
      rodzice, bo raczej nie z państwowej gołej pensji. ja pochodzę z tej "panującej
      klasy robotniczo-chłopskiej" - serio. mój ojciec, z wykształcenia
      elektromechanik, zatrudniony był w państwowym zakładzie. żeby w jakiś sposób
      związać koniec z końcem (rodzna 2+2) każdy urlop w lecie poświęcał na "fuchy" u
      znajomych i rodziny na wsi, związane z jakimiś kombinacjami z elektryką.
      płacono mu barterem - głownie mięsem. pakował potem te podroby do maluszka,
      którego notabene przez te wyjazdy zajeździł w ciągu paru lat, i wracał do
      miasta. tutaj trzeba było jeszcze tylko rozprowadzić mięso po znajomych i było
      super. zaoszczędzone pieniądze kończyły się zazwyczaj w zimie. wtedy z pomocą
      przychodził znajomy, który dorobił się na tradycyjnym zajęciu ludów
      prymitywnych - zbieractwie. ponieważ jednak proceder ten uprawiał w Norwegii,
      gdzie płacono w tzw. twardej walucie, stać go było po powrocie na otwarcie
      prywatnej firmy zajmującej się remontem silników. popyt był niezły - w tych
      czasach, gdy pralka czy odkurzacz były szczytem marzeń każde tego typu
      urzadzenie eksploatowano do "spalenia plastiku". mój ojciec zajmował się tzw.
      nawijaniem silników. jest to wyjątkowo kur... zajęcie jakie można sobie
      wyobrazić - wymaga anielskiej cierpliwości oraz, mimo swej prostoty, wyjątkowej
      koncentracji. każda pomyłka w liczeniu zwojów powoduje koniecznośc zaczecia
      pracy od nowa....
      godne życie robotnika w PRL-u... śmiechu warte... zapomnieliście od czego
      zaczynały się strajki? nie od żądań politycznych, ale od sprawy jakiś wkładek
      mięsnych, kotletów czy kiełbasy. jak czesto jedliście w PRL-u szynkę? w mojej
      robotniczej rodzinie była ona raz-dwa razy do roku - na święta. pamiętam też
      jak kiedyś w sklepie mięsnym, gdzie jako sprzątaczka dorabiała moja babcia,
      załoga pod nieobecnośc kierownika podpierdz... szynkę puszkowaną. zamkneli się
      w pustym jak zawsze magazynie, otworzyli ją i pożarli na miejscu w ciągu 10
      minut.
      a o marszach głodowych w Łodzi czy Koninie tom pewnie też nikt nie słyszał...
      • kyle_broflovski Re: życie robotnika w PRL-u... 31.08.05, 01:22
        jak to andrzej gwiazda pisze w jednym z tych linkow
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28314133&a=28328909
        sprzycie miesa spadlo w IV rzeczpospolitej

        ale za to problem mieszkaniowy sie rozwiazal , kazdy gdzies mieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka