mozog
27.09.05, 23:16
MNIEJSZOSCIA POLSKA W NIEMCZECH no własnie przeszło mi do głowy po wyborach w
polsce. A jak sprawa wygląda w Niemczech, jesli chdzi o Polska Mniejszosc?
www.nasza-gazetka.com/Menu_Polonia/DIASPORA/Niemcy.htm
Wedlug danych polskich Polonia Niemiecka jest najwieksza spolecznoscia
pochodzenia polskiego w calej Europie, a po Polakach w USA jest najwieksza
diaspora polska na swiecie. Polonia stanowi po Niemcach i Turkach trzecia co
do wielkosci grupe etniczna w BRD.Dane miedzynarodowe juz od lat podawaly, ze
1- 1.5 mln obywateli niemieckich ma „ polska swiadomosc", co nie znaczy nic
innego, ze sa Polakami. Traktat o dobrym sasiedztwie i przyjaznej wspolpracy
z 1991r. pomiedzy III RP a Niemcami mial byc przykladem dla innych traktatow
tego typu. Natomiast okazuje sie, ze Polonia niemiecka z tego absolutnie nic
nie zyskala. Polakow mieszkajacych w BRD mozna podzielic na nastepujace
grupy.
Ok. 150.000 osob nalezy do starej emigracji lub do ich potomkow kultywujacych
polskosc.
Ok. 50.000 jest bylych wiezniow, jencow oraz robotnikow przymusowych,ktorzy
pozostali w Niemczech i nadal tutaj mieszkaja. W tym tez mala grupa potomkow
kultywujacych polskosc.
Ok 1.500.000 to emigranci z lat 1950- 1990 ( ’80-’90: 770.000 ). Szacuje sie
ze 0.3 mln z nich to osoby z mniejszosci niemieckiej, jednak demograficznie
patrzac to ta grupa 1.2 mln-owa etn. Polska napewno rozwinela sie
demograficznie na jakies 1.5- 1.6 mln.
W dawnym NRD mieszka malo Polakow. Polowa 2 mln Polonii mieszka w
nastepujacych osrodkach: Zaglebie Ruhry ( n.p Dortmund, Krefeld,
Recklinghausen, Bochum i inne, lacznie 700.000), Berlin ( 180.000) oraz
Hamburg ( 100.000). Wielu tez rezyduje w Monachium (25.000), Frankfurcie,
Bremie, Mannheimie, Stuttgartcie, Moguncji, Hannoverze oraz w miastach Saary
i w landzie Szlezwik- Holsztyn.
Wedlug statusu prawnego powinno sie podzielic Polakow w Niemczech na
nastepujace grupy:
Polacy z obywatelstwem niemieckim:
a) stara emigracja i jej potomkowie, ktora zapoczatkowala w latach 1870-tych,
a zakonczyla sie w latach 1920-tych. Niegdys jako potezna grupa
mniejszosciowa szczegolnie w „Ruhrgebiet"mieli status mniejszosci, ktory
zostal im zabrany w latach 30-stych i do dzisiaj jeszcze nie oddany.
b) Polacy na paszportach niemieckich z dekady emigracji polityczno-
spolecznej z lat 1950- 1990. Sa to najczesciej przesiedlency oraz „pozni
przesiedlency". Przyjechali na pochodzenie niemieckie, ale wiekszosc
zatrzymala obywatelstwo polskie i widzi siebie jako Polakow mieszkajacych w
Niemczech. Juz wyzej wymieniona grupa autentycznych Niemcow nie nalezy do
Polonii. c) Sa tez nieliczni dawni azylanci z Polski, ktorym zostalo pozniej
przyznane obywatelstwo niemieckie.
2. Polacy bezpanstwowcy:
„przymusowi emigranci" z lat 1939- 1945, dawniej niewolnicy III Rzeszy
3. Polacy – cudzoziemcy w Niemczech:
Obywatele polscy przebywajacy czasowo lub na stale w Niemczech, wiekszosc
przybyla w latach 90 tych. Czesciowo dawni azylanci ze statusem stalego
pobytu. Razem ponad 300.000 osob.
(4. Obywatele polscy, naduzywajacy limit pobytu w Niemczech, czesto
nielegalnie zatrudnieni)
W Niemczech operuje ok. 170 organizacji polonijnych. Najstarsza to Zwiazek
Polakow w Niemczech (Rodlo), przed II wojna swiatowa prezna 100.000-na
organizacja, obecnie bardzo zmalala. Wydaje pismo „Ogniwo" i posiada Dom
Polski w Bochum. Zwiazek „ Zgoda" powstal w 1950r. i po 1989r. zaczal tez
malec. Wydaje „ Glos Polski" i posiada „ Dom Polski w Recklinghausen". W
Niemczech istnieje rowniez „ Polska Rada Narodowa" i „ Kongres Polonii
Niemieckiej" skupiajacy mnostwo mniejszych ugrupowan jak np. prezne„
Towarzystwo Medyczne". W ostatnich latach istnieje na szczescie trend
laczenia sie organizacji polonijnych. Wedlug najnowszych danych prawie
wszystkie polaczyly sie w „ Konwent Organizacji Polonijnych w Niemczech". W
planie jest tak zwana karta Polaka. Polska Misja Katolicka prowadzi
duszpasterstwo nad Polakami w Niemczech. Niestety koscioly w Niemczech tak
jak i rzad uznaja tylko te 300.000 Polakow z wylacznie polskim obywatelstwem
jako mniejszosc, ktora z kolei jest wylaczona z zycia politycznego w
Niemczech, ale chociaz wspierana przez kosciol i czesciowo przez panstwo.
Niestety pieniadze te starczaja tylko do dzialalnosci duszpasterskiej w duchu
polskim dla 300.000 Polakow, a nie dla 2.000.000. W Niemczech cudzoziemiec na
paszporcie niemieckim jest dla panstwa Niemcem. Tylko spolecznosci: dunska,
luzycka i fryzyjska, sa uznawane mimo dokumentow niemieckich jako mniejszosc.
Polakom odmawia sie tego z wytlumaczeniem, ze tylko autochtonom ( tubylcom)
mozna przyznac te prawa. Romowie niemieccy( Cyganie „ Sinti") mimo tego, ze z
pewnoscia nie mieszkaja skupieni jako „ skansen regionalny" ostatnio dostali
jednak te prawa- moze jest to sprawa lobby? Ten asymetryczny traktat uzywa
nazewnictwo „mniejszosc niemiecka w Polsce" ale na mniejszosc polska w
Niemczech nazywa sie rownoczesnie „..obywatele niemieccy zwiazani z
tradycjami, jezykiem i kultura polska..". Ten asymetryczny traktat jak i
wiele innych traktatow zostal niedopatrzony przez strone wladz RP. Ta
nierownosc traktowania tych dwoch mniejszosci na ogromna niekorzysc Polonii
musi zostac zlikwidowana. TV POLONIA powinna byc w asortymencie telewizji
kablowej w kazdym landzie a nie w wybranych miastach. Polacy- obywatele
niemieccy mieszkajacy w blokach wielorodzinnych musza sobie nawet pozwolic na
to, ze odmowi im sie prosby o zalozenie anteny satelitarnej. Programy
polskojezyczne w telewizji niemieckiej, ogolnoniemiecki tygodnik polonijny
oraz dzialania wladz RP moglyby doprowadzic do tego, ze strona niemiecka by
sie wywiazala z traktatu i uznala nas jako jedna grupe etniczna polonijna w
Niemczech. Pamietajmy, ze z tym sa zwiazane tez pieniadze, ktore Polonia by
otrzymala. Festyny polonijne, jak ten, ktory w maju 2001 odwiedzilo 10.000
Polakow na stadionie Hamburg- Langenhorn, to po czesci krok w dobrym
kierunku.