tomek404
13.12.05, 13:57
Wlasnie przeczytalem w GW, ze wielu nie pamieta tego dnia. To mi uswiadomilo
jak wiele lat przeszlo. Przypomnialo mi sie, ze kiedy bylem kilkunastoletnim
chlopcem, wojna wydawala sie taka odlegla, nierealana, a wypadki poznanskie
to bylo dla mnie jak stan wojenny dla mlodych ludzi dzisiaj. Bo choc juz
mialem kilka lat to nie wiedzialem o co chodzi. Rozumiem tych mlodych ludzi,
ktorzy nie pamietaja kartek, czolgow na ulicach, ZOMO i obozow dla
internowanych. Nie wiedza co to komunizm i ze byly tez dobre jego strony
(ha,ha, zaraz oberwe, ale nie mozna w 100% wszystkiego wrzucac do jednego
worka). Ja, ktory bral udzial w jego obalaniu, dzisiaj widze, ze byly tez i
dobre strony. Bylo baaaaardzo duzo zla, ale mozna sie zastanowic, czy tylko.
To dla mnie bardzo smutny dzien i zapale dzisiaj swieczke. Zupelnie
zapomnialem o tym, ze dzisiaj 13 grudnia. Moze dlatego, ze jestem daleko i ze
swieci slonce i ze na nogach mam sandaly, a nie cieple buty.
Dzisiaj nie chce mi sie czytac forumowych pyskowek.