Dodaj do ulubionych

13 grudzien

13.12.05, 13:57
Wlasnie przeczytalem w GW, ze wielu nie pamieta tego dnia. To mi uswiadomilo
jak wiele lat przeszlo. Przypomnialo mi sie, ze kiedy bylem kilkunastoletnim
chlopcem, wojna wydawala sie taka odlegla, nierealana, a wypadki poznanskie
to bylo dla mnie jak stan wojenny dla mlodych ludzi dzisiaj. Bo choc juz
mialem kilka lat to nie wiedzialem o co chodzi. Rozumiem tych mlodych ludzi,
ktorzy nie pamietaja kartek, czolgow na ulicach, ZOMO i obozow dla
internowanych. Nie wiedza co to komunizm i ze byly tez dobre jego strony
(ha,ha, zaraz oberwe, ale nie mozna w 100% wszystkiego wrzucac do jednego
worka). Ja, ktory bral udzial w jego obalaniu, dzisiaj widze, ze byly tez i
dobre strony. Bylo baaaaardzo duzo zla, ale mozna sie zastanowic, czy tylko.
To dla mnie bardzo smutny dzien i zapale dzisiaj swieczke. Zupelnie
zapomnialem o tym, ze dzisiaj 13 grudnia. Moze dlatego, ze jestem daleko i ze
swieci slonce i ze na nogach mam sandaly, a nie cieple buty.
Dzisiaj nie chce mi sie czytac forumowych pyskowek.
Obserwuj wątek
    • mamzerek Re: 13 grudzien We wszystkim wina zydow! 13.12.05, 15:09
      Calkowite przejecie rzadów przez polski naród nie wchodzilo w rachube ani w
      roku 1980, ani w latach pózniejszych. Na drodze do swobody politycznej stala
      wówczas Moskwa, a przeszkoda nie do przebycia w osiagnieciu wolnosci
      ekonomicznej okazalo sie swiatowe zydostwo ze swoja agentura skupiona w KSS
      KOR.

      www.polskiinternet.com/polski/info/komunikaty-19.html
      • tomek404 Re: 13 grudzien We wszystkim wina zydow! 13.12.05, 15:17
        Dziekuje mamzerku. To byla pouczajaca lektura i juz wiem dlaczego dzisiaj mam
        na nogach sandaly.
    • marcus_crassus :) 13.12.05, 15:20

      • tomek404 Re: :) 13.12.05, 15:33
        Ten artykul poprawil mi nastroj. To jest tak glupie, ze az genialne. To jest
        tak nieprawdziwe,ze mozna w to uwierzyc.
        T44
    • aaki to było 24 lata temu 13.12.05, 15:33
      a wiec praktycznie wszyscy mieszkający w polsce, którzy mają mniej niż 28-29 lat nie pamietają tego dnia
      • tomek404 Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 15:39
        Czy takie daty nie uswiadamiaja Ci jak szybko biegnie czas? A mnie sie wydaje,
        ze to bylo wczoraj. Tak dokladnie to pamietam i kazdy szczegol rozmowy w domu i
        na ulicy i pamietam nawet jak bylem ubrany :(((
        Kiedys dziwilem sie, ze moi rodzice tak dokladnie pamietaja rozpoczecie wojny.
        Kazdy szczegol, ale kiedy oni o tym rozmawiali, ja mialem kilkanascie lat, a
        oni byli mlodsi ode mnie dziesiejszego. To straszne, kiedy sobie to uswiadomisz
        :((( Dopiero skonczylismy studia, bylismy mlodzi gniewni, a dzisiaj?
        • aaki Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 15:47
          uswiadamiają ale....w polsce juz zapada zmrok, jest szaro , wilgotno-deszczowo i ponuro-wiec nie dokładaj jeszcze wiecej.
          • tomek404 Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 15:56
            A pamietasz jaka wtedy byla pogoda?
            U nas dzisiaj bylo slonecznie 25 stopni i nie pada:(((, a powinno, bo nie
            bedzie wody. To jedyny okres deszczowy w Izraelu. Wiec tak sobie siedze i
            patrze za okno biura. Juz ciemno, pelnia ksiezyca i cieplo, nawet bardzo jak na
            ta pore roku.
            Wlasnie wypilem niezdrowy barszczyk z torebki, przywieziony z Polski i dalej
            jestem glodny.
            Pozdrawiam
            aaki napisała:

            > uswiadamiają ale....w polsce juz zapada zmrok, jest szaro , wilgotno-
            deszczowo
            > i ponuro-wiec nie dokładaj jeszcze wiecej.
            • aaki Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 16:01
              oczywiscie ze pamietam.
              sroga zima
              • tomek404 Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 16:06
                Wlasnie. Wtedy bardzo zmarzlem, dlatego pamietam. Wracam do pracy, bo szef mnie
                zwolni, a wiesz, jaki on jest:))))
                • aaki Re: to było 24 lata temu 13.12.05, 16:25
                  chyba nie zwolni...
              • krystian71 Tunele ze sniegu i koksowniki na ulicach 13.12.05, 23:09

                • grzegorz1948 Re: Tunele ze sniegu i koksowniki na ulicach 13.12.05, 23:23
                  Tak Krystian!Dla jednych zimna cela ale dla innych zimna ziemia!
                  • krystian71 Re: Tunele ze sniegu i koksowniki na ulicach 13.12.05, 23:38
                    wstyd sie przyznac,ale wam wtedy zazdroscilem.
                    Pioneczek ze mnie byl, po mnie nie przyszli,jaki wstyd, czulem sie
                    niedowartosciowany.
                    • grzegorz1948 Re: Tunele ze sniegu i koksowniki na ulicach 14.12.05, 00:42
                      Wiesz Krystian jezeli stan wojenny zrobilby Kania to mozna by bylo powiedziec
                      ach wystraszyl sie ale ten bandzior byl glownodowodzacym Wojska Polskiego i
                      jego obowiazkiem bylo bronic Narod a nie Ukladu Warszawskiego.Jak znajdziesz
                      ksiazki Bukowskiego np"Procesy moskiewskie " to poczytaj.
                      • krystian71 Re: Tunele ze sniegu i koksowniki na ulicach 14.12.05, 10:07
                        alez ja sie z toba zgadzam co do oceny stanu wojennego, wszystko jedno kto by
                        go zrobil, bylo to przestepstwo przeciwko wlasnemu narodowi.
                        I o tej zazdrosci tez pisalem powaznie,ja bylem tylko szeregowym pionkiem
    • tees1 nagranie wiadomosci radio z okresu stanu wojennego 13.12.05, 15:38
      piatek, 18 czerwca 1982 r., godz. 6:00

      d43.yousendit.com/D/2Q8FYHKG7NUJ63ONC0EE7HH24G/pr1.wma

      W wiadomosciach m.in.:

      Z kraju:
      - poparcie Polski dla bohaterskiego narodu palestynskiego
      - zadanie rzadu Polski wycofania sie Izraela z Libanu
      - potepienie syjonistycznej agresji przez komitet PKSzNAiF
      - informacja po komitecie ekonomicznym rady ministrow
      - spotkanie nt. oceny wykonania zadan w dziedzinie zaopatrzenia wsi
      - kontrakty z ZSRR zawarte na 54. Targach Poznanskich

      Z zagranicy:
      - rokowania z bankami nt dlugow zagranicznych Polski
      - Bulgaria: dzielo Georgi Dymitrowa
      - Genewa: spotkanie delegacji ZSRR i USA nt rozbrojenia
      - spotkanie kraje socjalistyczne - NATO w Wiedniu
      - prezydent Argentyny podal sie do dymisji
      - Austria i Francja wzywaja Izrael do wycofania sie z Libanu

      (Informacja za serwisem radiopolska.pl/ )
    • mirmilek nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 15:38
      ze jak sie w duzej mierze podstawowo wyksztalconego polskiego spoleczenstwa
      zaptysz co sie stalo 13 grudnia 1981 roku, to ludzie nie beda w stanie
      odpowiedziec. to chyba normalne, ze dat sie nie pamieta. tym bardziej, ze w
      szkole sie o tym nie uczylo.

      wiekszosc swietnie wie, co to stan wojenny i jaruzel w mundurze czkawka dalej
      sie odbija. z niecierpliwoscia czekam, zeby go PiS postawil przed trybunalem stanu.
      • tomek404 Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 16:00
        Nawet na lekcji historii? Skad znasz wiec tak dokladnie daty innych wojen, ze
        zapytam skromnie. Od rodzicow, czy tylko jednego? Tez o tym rozmawiaja, tak jak
        moi rodzice, kiedy bylem malym chlopcem?
        • mirmilek Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 16:28
          Ja? Ja daty innych wojen znam tak samo jak date wprowadzenia stanu wojennego, bo
          przyznam nieskromnie, ze lubilem sie uczyc historii. Rodzice zas rozmawiaja
          bardziej o swoich przezyciach niz o datach.

          Poza tym mam takie poczucie, siostro, ze "daty innych wojen" sprowadzaja sie do
          1 wrzesnia. Jesliby sie spytac o pierwsza wojne, to wyniki bylyby takie same jak
          w wypadku stanu wojennego, a moze by sie nawet okazalo, ze arcyksiecia sie
          pamieta dzis mniej niz naszego generala.
          • tomek404 Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 16:42
            Tu sie braciszku nie moge z toba zgodzic, bo im dalsza historia, tym ciekawsza
            i bardziej sie pamieta. Na temat inkwizycji n.p wiecej mlodziez moze
            powiedziec, niz o stanie wojennym. Nie ma w tym nic zaskakujacego.
      • grzegorz1948 Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 16:02
        Wiesz sa ludzie ktorzy chcieliby to zbagatelizowac bo sie wstydza ze wtedy
        stali za plecami kolegow i trzesli portkami ze strachu i co maja odpowiedziec
        jak dzieci zapytaja"Tatusiu a cos ty wtedy robil" " Synus ja sie wtedy
        potwornie balem".Czy dzieci czlonkow organizacji zbrodniczych jak PZPR, ORMO,
        ZOMO,czy tych Smutasow z SB "Tatusiu a co ty robiles" co ma odpowiedziec"
        Latalem z palka i bilem tych glupich robotnikow aaaaaaaaa studentow i
        inzynierow tez,bo oni chcieli zburzyc moja egzystencje"
        • mirmilek Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 16:32
          Owszem, takich pewnie jest tez sporo. I takich, ktorzy dorabiaja sobie
          bohaterskie zyciorysy :)))

          Ale mysle, ze tez sa/byli ludzie, ktorym bylo mniej wiecej wsio adno i tym
          latwiej jest zapomniec o 13 grudnia.
          • sol4000 Re: nie ma sie czemu dziwic 13.12.05, 21:57
            mirmilek napisał:

            > Owszem, takich pewnie jest tez sporo. I takich, ktorzy dorabiaja sobie
            > bohaterskie zyciorysy :)))


            czyli... co piaty to czwartak:-))))
        • ogorek_zielony Re: nie ma sie czemu dziwic 14.12.05, 07:40
          > Wiesz sa ludzie ktorzy chcieliby to zbagatelizowac bo sie wstydza ze wtedy
          > stali za plecami kolegow i trzesli portkami ze strachu i co maja odpowiedziec
          > jak dzieci zapytaja"Tatusiu a cos ty wtedy robil" " Synus ja sie wtedy
          > potwornie balem".Czy dzieci czlonkow organizacji zbrodniczych jak PZPR, ORMO,
          > ZOMO,czy tych Smutasow z SB "Tatusiu a co ty robiles" co ma odpowiedziec"
          > Latalem z palka i bilem tych glupich robotnikow aaaaaaaaa studentow i
          > inzynierow tez,bo oni chcieli zburzyc moja egzystencje"

          Ciekawe - do Solidarnosci zapisalem sie jakies 2-3 miesiace przed stanem
          wojennym. A gdy przyszedl to sie jakos nie balem. Niebezpieczenstwo bylo dla
          mnie jakies bardzo niejasne. Probowalo sie wtedy to niebezpieczenstwo jakos
          opisac, skonkretyzowac, ale pozostawalo on dla mnie dosc niejasne.
          Z perpektywy czasu domyslam sie, ze po prostu bylem dosc niedojrzaly - co mi
          przypomina moja odpowiedz profesorowi, ktory werbowal studentow do PZPR - "to
          nie jest moje widzenie swiata". Profesor powiedzial, ze ja nie wiem co mowie i
          wypuscil na wolnosc.

          Ale jeden kolega zostal internowany - tez nauczyciel w tzw. liceum
          ogolnoksztalcacym. Po powrocie nie slyszalem od niego wielu negatywow.
          Pracowal po internowaniu dalej w tej samej szkole.

          ALe pamietam, ze byla dosc ostra zima.

          Ogorek
          • grzegorz1948 Re: ogorek_zielony 14.12.05, 19:00
            Tak?Zapytaj sie tego kolegi jak sie to stalo ze pracowal dalej w liceum?Moj
            kolega nauczycie w Gorniczej Szkole Zawodowej musial odejsc.A co ty myslisz
            bardzo niewielu z internowanych spodkalo sie wczesniej z SB i opowiadania innych
            traktowali jak bajki do tego czasu jak SB zajelo sie nimi osobiscie i to nie w
            czasie internowania ale pozniej"na wolnosci".A w liceum to czlonka ZMS
            wsadzilismy do kosza na smiecie i moze dlatego jest on teraz szanowanym
            Pralatem.Takie sa losy ludzi
    • zniwiarka Re: 13 grudzien 13.12.05, 16:04
      to był dziwny dzień. Dzień zdumienia, niepewności, niejasności, lęku i ciszy.
      Dzień rozbiegany od adresu do adresu, dzień szeptanych informacji i szybkich
      decyzji.
      I dzień zaskoczeń:
      - skłócona sąsiadka z propozycją opieki nad dziećmi "a pani niech biegnie
      swoich uprzedzić"
      - sąsiad z informacją, że jakbym musiała się ukrywać, to mogę u niego w
      piwnicy. "Czysta, ciepła, szafę przesuniemy i nikt pani nie znajdzie"
      - żołnierze szukający psa po godzinie policyjnej, bo zwiał i na noc nie wrócił
      - nabazgrana karteczka od księdza, zatwardziałego antysemity: "jakby Żydów
      brali, to na plebanii kilku ukryję. Rozdawaj adres"
      Tak. To był dziwny dzień.
      A następne były jeszcze dziwniejsze.
      • tomek404 Re: 13 grudzien 13.12.05, 16:10
        A czy to nie bylo piekne?
        Z jednej strony tragiczne, a z drugiej takie ludzkie.
        Niestety wspominam to ze smutkiem, bo tez wielu musialo cos lub kogos stracic,
        aby inni zyskali.

        zniwiarka napisała:

        > to był dziwny dzień. Dzień zdumienia, niepewności, niejasności, lęku i ciszy.
        > Dzień rozbiegany od adresu do adresu, dzień szeptanych informacji i szybkich
        > decyzji.
        > I dzień zaskoczeń:
        > - skłócona sąsiadka z propozycją opieki nad dziećmi "a pani niech biegnie
        > swoich uprzedzić"
        > - sąsiad z informacją, że jakbym musiała się ukrywać, to mogę u niego w
        > piwnicy. "Czysta, ciepła, szafę przesuniemy i nikt pani nie znajdzie"
        > - żołnierze szukający psa po godzinie policyjnej, bo zwiał i na noc nie wrócił
        > - nabazgrana karteczka od księdza, zatwardziałego antysemity: "jakby Żydów
        > brali, to na plebanii kilku ukryję. Rozdawaj adres"
        > Tak. To był dziwny dzień.
        > A następne były jeszcze dziwniejsze.
        • zniwiarka Re: 13 grudzien 13.12.05, 16:57
          tak. Było pięknie. Doznałam dowodów przyjaźni od ludzi, których o to nie
          podejrzewałam. Straciłam też paru "przyjaciół". I wcale nie żałuję.
          A najdziwniejsze jest to, że wspominając ten dzień pamiętam dokładnie ludzi,
          pamiętam rozmowy i drobne gesty. Pamiętam masę szczegółów wtedy nieważnych.
          Ale teraz, z perspektywy lat wydają mi się najważniejsze. Bo wtedy trzeba było
          mieć szczęście do ludzi. Ja je miałam i dzięki temu było łatwiej.
          Cholera, chyba się troszkę rozkleiłam :(
    • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 13.12.05, 16:48
      tomek404 napisała:

      > Moze dlatego, ze jestem daleko i ze
      > swieci slonce i ze na nogach mam sandaly, a nie cieple buty.
      > Dzisiaj nie chce mi sie czytac forumowych pyskowek.

      swiete slowa,chociaz pada snieg,jak wtedy tyle lat temu,kiedy zachrypniety
      general, w przekrzywionym krawacie i ciemnych okularach sprzedawal nam same
      kity. nie dziw sie,ze wyczuwam jak ktos falszuje,mam dobry sluch i NIENAWIDZE
      KLAMCOW. z pozdrowieniem dla pacyfisty ,ktory nie ma ochoty na pyskoweczki:lacze
      sie z toba w twoim przeslaniu.peace
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33405147&a=33422284
      • tomek404 Re: 13 grudzien 13.12.05, 17:22
        Mozna miec doskonaly sluch i byc gluchym, tak jak mozna nienawidziec klamcow i
        byc klamczuchem.
        Nie bierz tego sobie do serca, to nie bylo do Ciebie, bo tak naprawde to my sie
        nie znamy, a forum jest anonimowe. Wirtualnie nie jestes w moim typie, ale w
        realu mozesz okazac sie calkiem do rzeczy.
        i-love-2-ski napisał:

        >> swiete slowa,chociaz pada snieg,jak wtedy tyle lat temu,kiedy zachrypniety
        > general, w przekrzywionym krawacie i ciemnych okularach sprzedawal nam same
        > kity. nie dziw sie,ze wyczuwam jak ktos falszuje,mam dobry sluch i NIENAWIDZE
        > KLAMCOW. z pozdrowieniem dla pacyfisty ,ktory nie ma ochoty na
        pyskoweczki:lacz
        > e
        > sie z toba w twoim przeslaniu.peace
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=33405147&a=33422284
        >
        • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 13.12.05, 17:30
          tomek404 napisała:

          > Mozna miec doskonaly sluch i byc gluchym, tak jak mozna nienawidziec klamcow i
          > byc klamczuchem.
          > Nie bierz tego sobie do serca, to nie bylo do Ciebie, bo tak naprawde to my sie
          >
          > nie znamy, a forum jest anonimowe. Wirtualnie nie jestes w moim typie, ale w
          > realu mozesz okazac sie calkiem do rzeczy.
          > i-love-2-ski napisał:
          >
          > jak mowie tomku mozna byc gluchym,ale komponowac rzeczy niczym Bach,daleko mi
          do niego,ale prosze podnies poprzeczke nieco wyzej. bedzie to dobre dla
          kazdego,a jesli chodzi o real to kazdy ma swoje preferencje i dobrze,bo o to
          chodzi. w realu mamy zdecydowanie wieksze mozliwosci,aby sie poznac i na pewno
          wielu z nas zmieniloby zdanie o drugich. chodzi o to,aby tu nie powielac bzdur i
          wykazac,ze samodzielnie mozna miec swoje zdanie,nawet,jesli jest ono
          niepopularne i drasnie kogos,kogo lubisz. mysle,ze twoj przyjaciel,ktory mnie
          bronil to chcial ci powiedziec.
      • krystian71 Re: 13 grudzien 13.12.05, 23:35
        poczytalem was i sie rozkleilem.
        To tak jakby kazdy mial racje w tym co pisze,bo kazdy zapamietalten dzien
        inaczej,ale jednak zapamietal ze wszelkimi szczegolami.
        Ja nawet takimi zabawnymi,ze sasiadka,ktora pracowala w centrali i szla w
        niedziele do pracy,poszla do pracy z wlasnym telefonem pod pacha,bo byla
        przekonana ,ze sie jej zepsul.
        I wogole tego dnia nie wspominam az tak tragiczne, nie czulem np jednoznacznej
        nienawisci do Jaruzela, raczej jakas niepewnosc,moze dobrze zrobil,przeciez
        caly czas trwala psychoza wejda-nie wejda, moze on juz wie o czyms o czym my
        nie wiemy.
        Znacznie gorsze byly nastepne dni,bo kazdy z nich pokazywal,ze wraca nowe i
        festiwal cudow juz sie skonczyl.
        Gdy pare dni pozniej zazadali w pracy od wszystkich,zeby podpisywac lojalki,i
        wystepowac z Solidarnosci.Wykpilem sie chwilowo,ze Zwiazek jest przeciez tylko
        zawieszony,wiec nie mozna wystepowac z zawieszonego zwiazku,bo nie ma w nim
        kompetentnych organow do przyjecia takiego papierka,ale po powrocie z pracy
        dostalem pierwszy i ostatni raz w zyciu ataku histerii.Juz lepiej nie napisze
        rachelciu na czym to polegalo.
    • abstrakt2003 Żaden 13 GRUDZIEŃ!!!!!! Jeśli już to... 13.12.05, 18:23
      13 GRUDNIA!!!!!
      • tomek404 Re: Żaden 13 GRUDZIEŃ!!!!!! Jeśli już to... 13.12.05, 20:07
        Masz racje, ale czy to jest w tym wypadku takie wazne? No to popelnilem blad,
        ale to nie zmienia moich uczuc zwiazanych z tym dniem. Kiedys tez bylem mlody,
        gniewny i nie rozumialem, ze sa daty, ktore powracaja przez cale zycie.

        > 13 GRUDNIA!!!!!
    • polski_francuz Stan wojenny 13.12.05, 18:30
      To byl smutny dzien. Mnie zastal on zagranica. TV pokazywala szarze ZOMO na
      ludzi.

      Analiza przychodzi potem, na ekranie widzialem swoich rodakow bitych przez
      oprawcow.

      Trzeba sobie od czasu do czasu ten dzien przypominac. Przynajmniej mlodziez
      powinna to robic. Za malo szanuje demokracje.

      PF
      • indris Stan wojenny... 13.12.05, 18:33
        ...był ojcem chrzestnym Balcerowicza. Ta "Solidarność", która on zamordował
        wywiozłaby go na taczkach najdalej po miesiącu.
        • polski_francuz Re: Stan wojenny... 13.12.05, 18:42
          Wszystko ma jakis poczatek.

          Moze, historycznie rzecz ujmujac to byl jedno przegiecia paly za duzo. I za
          pozno.

          I troche sie przyczynilo do galasnosti Gorbiegi i upadku mamuta ZSRR.

          Ale to gdybanie i historia jeszcze troche za swieza by uogolniac.

          PF
        • ogorek_zielony Re: Stan wojenny... 14.12.05, 07:46
          indris napisał:

          > ...był ojcem chrzestnym Balcerowicza. Ta "Solidarność", która on zamordował
          > wywiozłaby go na taczkach najdalej po miesiącu.


          Cieszy mnie, ze nadal tu jestes.
          Dawno wie widzialem Twoich wypowiedzi.
          I brakuje mi troche ostrosci Twojego widzenia.

          Pozdrowienia
          Ogorek
          • fatso60347 [...] 14.12.05, 10:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • krystian71 Re: 14 Grudnia: pierwszy dzien porzadku i spokoju 14.12.05, 11:21
              brak ci klasy nawet tej mlodziezy licealnej,,gdy probujesz uwlaczac
              inteligencji tych,co dali glos
              A widac to wyraznie w kompletnym niezrozumieniu przez ciebie tematu.
              Nikt tu ani jedna literka nie podwazyl sprawnosci autora tej operacji, ktora
              jak widac tak ci imponuje.Kazdy ,nawet komuchy ucza sie na bledach i kazda
              nastepna wojna wypowiedziana wlasnym spoleczenstwom przeprowadzana byla
              sprawniejszymi metodami.
              Ale co z tego, skoro nie na temat
    • tomek404 Re: 13 grudzien 14.12.05, 14:24
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3065873.html a to pozostawiam do dyskusji
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3065873.html mam podobne poglady
      • tomek404 Re: 13 grudnia 14.12.05, 14:28
        porawka, zle sie skopiowalo,
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3065770.html
        z tym sie oczywiscie zgadzam
        • krystian71 Re: 13 grudnia 14.12.05, 23:07
          a ja sie nie zgadzam.
          Byloby moze inaczej,gdyby autorow stanu wojennego osadzil, chociaz w slowach
          uczciwie,a nie robil z nich przez te 16 lat "ludzi honoru"
          Tomek,ja wybaczyc moge kazdemu, ale na wodke nie pojde z kazdym.Na pewno
          predzej z zurem spod sam-u niz z Urbanem.
          To nie sa zadne polsko-polskie sprawy,ktore niby w oczach Michnika sa
          latwiejsze do zalatwienia niz dany przez niego przyklad listu biskupow polskich
          do biskupow niemieckich.
          Wrecz przeciwnie wlasnych zdrajcow ZAWSZE traktuje sie surowiej,a zreszta
          trudno politruka ,ktory wlasnemu narodowi wojne wypowiedzial uwazac za Polaka.
          Zadne wiec tam polsko-polskie.
          Po trzecie,Michnik niby Zyd ochrzczony ma calkowicie bledne pojecie o tzw
          chrzescianskim milosierdziu, na ktore sie powoluje.
          Milosierdzie, wybaczenie tak-zawsze, ale po spelnieniu pewnych warunkow przez
          winowajce.Przyznanie sie do winy, skrucha,zal za grzechy, pokuta, obietnica
          poprawy ,zadoscuczynienie ufff...zajrzyj do katechizmu :)
          Lyzwinskiemu nie wierz.Jestes gosc z daleka,nie trzymasz reki na pulsie, od
          paru dni telewizja cytuje dokumenty, na ktore tez najwyrazniej poprzednio
          rzadzacy, juz ci okraglostolowi nalozyli wczesniej embargo.
          Wyrazne oswiadczenia Andropowa,Brezniewa,ze tow Jaruzelski od 16 miesiecy
          molestuje ich przy kazdej okazji i straszy roznymi argumentami,zadajac
          wojskowej pomocy w stlumieniu nieposluszenstwa poddanych.A oni mu wyraznie
          oswiadczaja,ze zadnej interwencji nie bedzie,bo juz nie te czasy ,a sytuacja
          miedzynarodowa nie sprzyja.
          W domysle,przypominam,ze wlasnie w tym samym 80 r CCCP wlazlo butami w
          afganskie gowno,Carter z papiezem ,pisali ostrzegawcze listy,a Sojuz sie juz
          wtedy gospodarczo sypal-4 lata pozniej,zaledwie 4 lata pozniej Gorbaczow sam
          musial swoja pieriestrojke uskutecznic.
          Zadnej interwencji by nie bylo,mogli co najwyzej poruszac sobie wojskiem.
          Wniosek: Michnik stracil caly instynkt polityczny,wystepuje w obronie
          zdrajcow,ktorym i tak malo grozi,sad i infamia najwyzej.
          Zlo ZAWSZE trzeba osadzic,albo przynajmniej nazwac po imieniu, chocby tylko
          dlatego,by za szybko nie znalezli sie nasladowcy.
    • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 14.12.05, 19:26
      tomek404 napisała:

      > Wlasnie przeczytalem w GW, ze wielu nie pamieta tego dnia. To mi uswiadomilo
      > jak wiele lat przeszlo. Przypomnialo mi sie, ze kiedy bylem kilkunastoletnim
      > chlopcem, wojna wydawala sie taka odlegla, nierealana, a wypadki poznanskie
      > to bylo dla mnie jak stan wojenny dla mlodych ludzi dzisiaj. Bo choc juz
      > mialem kilka lat to nie wiedzialem o co chodzi. Rozumiem tych mlodych ludzi,
      > ktorzy nie pamietaja kartek, czolgow na ulicach, ZOMO i obozow dla
      > internowanych. Nie wiedza co to komunizm i ze byly tez dobre jego strony
      > (ha,ha, zaraz oberwe, ale nie mozna w 100% wszystkiego wrzucac do jednego
      > worka). Ja, ktory bral udzial w jego obalaniu, dzisiaj widze, ze byly tez i
      > dobre strony. Bylo baaaaardzo duzo zla, ale mozna sie zastanowic, czy tylko.
      > To dla mnie bardzo smutny dzien i zapale dzisiaj swieczke. Zupelnie
      > zapomnialem o tym, ze dzisiaj 13 grudnia. Moze dlatego, ze jestem daleko i ze
      > swieci slonce i ze na nogach mam sandaly, a nie cieple buty.
      > Dzisiaj nie chce mi sie czytac forumowych pyskowek.

      a ja czekam tomeczku na wyliczanie tych dobrych stron komunizmu,bo pewnie i
      hitler tez je mial? w koncu kazdy ma slabe serce do czegos.
      • billy.the.kid Re: 13 grudzien 14.12.05, 19:54
        jakos na dziś 51 proc popiera w[rowadzenie
        25 proc nie ma zdania
        25 jest przeciw
        była to więc wojna slepowrona z 25 procentami narodu a nie jak hcą
        BOHATEROWIE. wojna z narodem.

        jakos w ciągo ostatnich 16 lat nie widze zeby w polsce coś sie budowało
        racze tylko supermarkety i banki. i 50 tys.mieszkań rocznie. za gierka
        dochodziło do 300 tys. i tu komuna o niebo przerastała dzisiejsze wredne czasy.
        • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 14.12.05, 20:05
          billy.the.kid napisał:

          >
          > jakos w ciągo ostatnich 16 lat nie widze zeby w polsce coś sie budowało
          > racze tylko supermarkety i banki. i 50 tys.mieszkań rocznie. za gierka
          > dochodziło do 300 tys. i tu komuna o niebo przerastała dzisiejsze wredne czasy
          > .

          hm,zalezy gdzie w polsce bywasz,bo ja widze cos zdecydowanie innego, a komuna
          fakt faktem zabila circa 70mln ludzi na swiecie,a moglo byc gorzej. jakos
          cholera nikt nie wzdycha do hitlera,tylko do czerwonej jego wersji,czyzby nowa
          moda na polityczna poprawnosc?
        • wujekjurek Re: 13 grudzien 14.12.05, 20:54
          O tak, za komuny się budowało. Na przykład wielka fabrykę autobusów (autobusy
          jakoś nie chciały jeździć ale to drobiazg), fabryke traktorów (system calowy
          nie jest gorszy od metrycznego), najwiekszą hutę w Europie ... Długo można by
          wyliczać. Ale fajnie było, wszyscy mieli pracę (autobusy wymagały wiele
          napraw), "czy sie stało czy leżało" itd.
    • tomek404 Re: 13 grudzien 14.12.05, 22:02
      Cos czuje, ze mnie naciagasz. Otoz wymienie dwie rzeczy, bo za wiele ich nie
      bylo.
      Chodzilem na koncerty za polowe ceny, dostepnosc do teatrow dla mlodziezy za
      polowe ceny i edukacja i rozmaite kolka zainteresowan dla dzieci. Tak wiec
      podsumowujac; kultura i edukacja byly bardziej dostepne i na dodatek ksiazki w
      cenach na kazda kieszen.
      Reszta do d....
      A teraz ide spac. Dobranoc.
      • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 14.12.05, 22:26
        tomek404 napisała:

        > Cos czuje, ze mnie naciagasz. Otoz wymienie dwie rzeczy, bo za wiele ich nie
        > bylo.
        > Chodzilem na koncerty za polowe ceny, dostepnosc do teatrow dla mlodziezy za
        > polowe ceny i edukacja i rozmaite kolka zainteresowan dla dzieci. Tak wiec
        > podsumowujac; kultura i edukacja byly bardziej dostepne i na dodatek ksiazki w
        > cenach na kazda kieszen.
        > Reszta do d....
        > A teraz ide spac. Dobranoc.

        ja naciagam,chyba mylisz mnie z herbata? mysle,ze hitlerek tez dawal
        przedstawienia dzieciom za darmo,a uczyli sie wszyscy ladnie maszerowac i
        spiewac. tak nauka byla wspaniala,kazdy musial przerabiac zyciorys
        lenina,sluchac lirykow o stalinie i ksiazki o nich mozna bylo za bezcen kupic.
        tylko kolo niektorych miejsc trzeba bylo przechodzic ,albo szybciej,albo byc
        gluchym na to co sie w nich dzialo,mysle,ze tez bylo to za darmo. dobranoc i
        daruj ten ton,ale pisales sam,ze mam mentalne problemy,wiec mam nadzieje,ze mi
        wybaczysz.
        • krystian71 Re: 13 grudzien 14.12.05, 23:17
          he,he -ksiazkimozna bylo za bezcen kupic, tylko , ze wiekszosc z nich za zadna
          cene.
          Przynajmniej nie w polskim wydaniu
          Bylo wiecej lini PKS-u i kolejowych.
          Teraz tez by pewnie byly,tylko staly sie nieoplacalne ,bo puste jezdzily.
          ,bo tak sie jakos glupio sklada,ze wiekszosc ma swoje wlasne cztery kolka.
          I bloki mieszkaniowe wygladaly porzadniej,nie bylo tych paskudnych talerzy
          satelitarnych i tylko dwa programy,kazdy wyspany szedl do roboty
          • i-love-2-ski Re: 13 grudzien 14.12.05, 23:19
            krystian71 napisała:

            > he,he -ksiazkimozna bylo za bezcen kupic, tylko , ze wiekszosc z nich za zadna
            > cene.
            > Przynajmniej nie w polskim wydaniu
            > Bylo wiecej lini PKS-u i kolejowych.
            > Teraz tez by pewnie byly,tylko staly sie nieoplacalne ,bo puste jezdzily.
            > ,bo tak sie jakos glupio sklada,ze wiekszosc ma swoje wlasne cztery kolka.
            > I bloki mieszkaniowe wygladaly porzadniej,nie bylo tych paskudnych talerzy
            > satelitarnych i tylko dwa programy,kazdy wyspany szedl do roboty

            no nie zapominaj o atlasie grzybow,ten byl tani:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka