eres2
30.01.06, 10:34
Często, gdy poruszane są kwestie holokaustu, przypomina się fakt, iż rząd
Bułgarii przekazał Niemcom 11000 Żydów, wprawdzie tylko tych z terenów przez
Bułgarię okupowanych. Bułgarzy odmówili natomiast przekazania Niemcom Żydów
bułgarskich.
Myliłby się jednak ten, kto przypisywałby ten fakt dobrej woli ówczesnego
rządu bułgarskiego, sojusznikowi hitlerowskich Niemiec. Na wymordowanie Żydów
nie pozwolili biskupi bułgarskiej Cerkwi prawosławnej – metropolita Stefan i
bp Kirił.
W czasie II. wojny św. sofijski metropolita Stefan (1878-1957) w swoich
kazaniach bezkompromisowo piętnował antysemickie posunięcia sprzymierzonego z
Hitlerem rządu. Wiosną 1943 r., gdy władze zaczęły układać listy
przygotowanych do deportacji Żydów, osobiście interweniował u cara Borysa
III.. Zaklinał go, by do tego nie dopuścił i demonstracyjnie udzielił gościny
głównemu rabinowi Bułgarii dr Chananelowi.
Biskup Płowdiwu Kirył (1901-71) publicznie wypowiedział władzom lojalność
obywatelską i ostrzegł, że nie będzie podporządkowywał się nieludzkim prawom.
W obronie Żydów wystąpili również politycy i duża część opinii publicznej, co
skłoniło władze do odłożenia planów deportacji, w wyniku czego 47000
bułgarskich Żydów uniknęło zagłady.
Biskupi Stefan i Kirił otrzymali pośmiertnie tytuły Sprawiedliwych wśród
Narodów Świata za przyczynienie się do udaremnienia deportacji bułgarskich
Żydów do nazistowskich obozów zagłady. Uroczystość odbyła się w Instytucie
Jad Waszem w Jerozolimie. Nagrodę odebrało pięciu biskupów bułgarskich.