misterpee 17.03.06, 21:47 Security & Terrorism Brzezinski calls for Iraq pull out By KATHERINE GYPSON UPI Correspondent WASHINGTON, March 16 (UPI) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
felusiak1 Re: USA - wycofac sie z Iraku - Brzezinski 17.03.06, 22:57 Brzezinski powiedział: "(..)fact that American leadership and legitimacy has been severely undermined by the insurgency and damaged credibility." No popatrzcie, kto to mówi. Człowiek, ktory zarzadzal uchem Cartera i przespał. A po nim Reagan musial odbudowywać credibility, legitimacy i leadership. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: USA - wycofac sie z Iraku - Brzezinski 17.03.06, 23:08 felusiak1 napisała: > Brzezinski powiedział: "(..)fact that American leadership and legitimacy has > been severely undermined by the insurgency and damaged credibility." > No popatrzcie, kto to mówi. Człowiek, ktory zarzadzal uchem Cartera i przespał. > A po nim Reagan musial odbudowywać credibility, legitimacy i leadership. ten sam co doradzal aby finansowac talibow w afganistanie itd... on od dawna jest smieszny, z tym ze nie zdaje sobie z tego sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
zbalansowany Re: USA - wycofac sie z Iraku - Brzezinski 17.03.06, 23:15 Wiemy, wiemy felusiak ze to zajonce dazyly gorliwie do tej inwazji; poczekaj jeszcze troche a swiat wystawi wam rachunek - moze wiekszy niz myslisz. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Inteligentna dyskusja 18.03.06, 04:29 Taaaak, wszystkiemu winni żydzi. Skąd ja to znam? Sartre'a nigdy pewnie nie czytałeś. Niewielka szkoda, i tak nie zrozumiałbys. Odpowiedz Link Zgłoś
ben.huur Amerykanie juz wiedza, ze USA zniszczylo lobby 18.03.06, 04:39 zydowskie neokonsow. Chyba nieodwracalnie. Czy beda konsekwencje, to sie okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Amerykanie juz wiedza, ze USA zniszczylo lobb 18.03.06, 11:28 ben.huur napisał: > Amerykanie juz wiedza, ze USA zniszczylo lobb zydowskie neokonsow. Chyba > nieodwracalnie. Czy beda konsekwencje, to sie > okaze. Dopiero teraz to do nich dotarlo? Adolf wiedzial juz o tym w latach 30-tych. Caly czas twierdzil, ze Ameryka i Anglia sa rzadzone przez Zydow. A dlaczego wedlug niego bylo to takie niedobre? Dlatego, poniewaz swiat bylby jego zdaniem lepszy, gdyby byl rzadzony przez niego, przez Adolfa. Jednak ludzie na swiecie byli w wiekszosci ociezali i woleli zyc zgodnie ze starym latynoamerykanskim przyslowiem (z Kolumbii czy z Peru), ktore brzmi: "Lepsze jest znane zlo niz niewiadome dobro" "See the happy moron He doesn't give a damn I wish I were a moron My God! perhaps I am!" Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Amerykanie juz wiedza, ze USA zniszczylo lobb 20.03.06, 05:43 German Newspaper Editorial Imagine this coming out of Germany, of all places. It's fascinating that this should come out of Europe. Matthias Dapfner, Chief Executive of the huge German publisher Axel Springer AG, has written a blistering attack in DIE WELT, Germany's largest daily paper, against the timid reaction of Europe in the face of the Islamic threat. EUROPE - THY NAME IS COWARDICE (Commentary by Mathias Dapfner CEO, Axel Springer, AG) A few days ago Henry Broder wrote in Welt am Sonntag, "Europe@- your family name is appeasement." It's a phrase you can't get out of your head because it's so terribly true. Appeasement cost millions of Jews and non-Jews their lives as England and France, allies at the time, negotiated and hesitated too long before they noticed that Hitler had to be fought, not bound to toothless agreements. Appeasement legitimized and stabilized Communism in the Soviet Union, then East Germany, then all the rest of Eastern Europe where for decades, inhuman suppressive, murderous governments were glorified as the ideologically correct alternative to all other possibilities. Appeasement crippled Europe when genocide ran rampant in Kosovo, and even though we had absolute proof of ongoing mass-murder, we Europeans debated and debated and debated, and were still debating when finally the Americans had to come from halfway around the world, into Europe yet again, and do our work for us. Rather than protecting democracy in the Middle East, European appeasement, camouflaged behind the fuzzy word equidistance,"now countenances suicide bombings in Israel by fundamentalist Palestinians. Appeasement generates a mentality that allows Europe to ignore nearly 500,000 victims of Saddam's torture and murder machinery and, motivated by the self- righteousness of the peace-movement, has the gall to issue bad grades to George Bush... Even as it is uncovered that the loudest critics of the American action in Iraq made illicit billions, no, TENS of billions, in the corrupt U.N. Oil-for-Food program. And now we are faced with a particularly grotesque form of appeasement. How is Germany reacting to the escalating violence by Islamic fundamentalists in Holland and elsewhere? By suggesting that we really should have a "Muslim Holiday" in Germany? I wish I were joking, but I am not. A substantial fraction of our (German) Government, and if the polls are to be believed, the German people, actually believe that creating an Official State "Muslim Holiday" will somehow spare us from the wrath of the fanatical Islamists. One cannot help but recall Britain's Neville Chamberlain waving the laughable treaty signed by Adolph Hitler, and declaring European "Peace in our time". What else has to happen before the European public and its political leadership get it? There is a sort of crusade underway, an especially perfidious crusade consisting of systematic attacks by fanatic Muslims, focused on civilians, directed against our free, open Western societies, and intent upon Western Civilization's utter destruction. It is a conflict that will most likely last longer than any of the great military conflicts of the last century - a conflict conducted by an enemy that cannot be tamed by "tolerance" and "accommodation" but is actually spurred on by such gestures, which have proven to be, and will always be taken by the Islamists for signs of weakness. Only two recent American Presidents had the courage needed for anti- appeasement: Reagan and Bush. His American critics may quibble over the details, but we Europeans know the truth. We saw it first hand: Ronald Reagan ended the Cold War, freeing half of the German people from nearly 50 years of terror and virtual slavery. And Bush, supported only by the Social Democrat Blair, acting on moral conviction, recognized the danger in the Islamic War against democracy. His place in history will have to be evaluated after a number of years have passed. In the meantime, Europe sits back with charismatic self-confidence in the multicultural corner, instead of defending liberal society's values and being an attractive center of power on the same playing field as the true great powers, America and China. On the contrary - we Europeans present ourselves, in contrast to those arrogant Americans", as the World Champions of "tolerance", which even (Germany's Interior Minister) Otto Schily justifiably criticizes. Why? Because we're so moral? I fear it's more because we're so materialistic so devoid of a moral compass. For his policies, Bush risks the fall of the dollar, huge amounts of additional national debt, and a massive and persistent burden on the American economy - because unlike almost all of Europe, Bush realizes what is at stake - literally everything. While we criticize the "capitalistic robber barons" of America because they seem too sure of their priorities, we timidly defend our Social Welfare systems. Stay out of it! It could get expensive! We'd rather discuss reducing our 35-hour workweek or our dental coverage, or our 4 weeks of paid vacation... Or listen to TV pastors preach about the need to "reach out to terrorists. To understand and forgive". These days, Europe reminds me of an old woman who, with shaking hands, frantically hides her last pieces of jewelry when she notices a robber breaking into a neighbor's house. Appeasement? Europe, thy name is Cowardice. Odpowiedz Link Zgłoś
captain.america Brzezinski moze wydawac polecenia swojej gosposi 18.03.06, 04:52 Od polityki niech sie lepiej odwali. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 wojnę jest łatwiej zacząć niż zakończyć 18.03.06, 12:33 Dlatego Amerykanie powinni koniecznie zaatakować Iran. Oczywiście przy pomocy takich sojuszników, jak Polska. W końcu nie po to robimy u nas armię zawodową! Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Polska i Albania dwa bratanki - Oakvlle 18.03.06, 21:10 Oczywiscie lepsze zlo niz nieznane dobro. Hitler zapowiedzial 100 dobrobytu po zwycieskiej wojnie, ojciez busha zapowiedzial 100 lat po zwycieskiej wojnie. Busz mlodszy juz przewidzial sam na poczatku swojej kadencji 50 lat wony z terrorem. Pamietamy rowniez komunizm kiedy rewizjonizm niemiecki sily imperializmy podsycaly walke klas ktora miala trwac niemal jak grzech pierworodny az do zwyciestwa komunizmu, a zwycierstwo to mialo nastapic niemalze po apokalipsie. PaMIETAJMY ROWNIEZ ZE TO co kominisci mowili o zachodzie bylo prawda, to co mowili o sobie bylo klastwem, w przypadku zachodu wszystko mialo sie na odwrot. Czy Ameryka jest rzadzona przez naszych i jakiej grupy etnicznrj byl sam adolf. Pytanie to zadajmy historykom. Zapewne wszyscy zgodzimy sie ze naszymi wrogami sa nasi przyjaciele , a przyjaciolmi wrogowie. Pamietajmy ze Milosevic i jugoslawia miala bardzo dobrego sojusznuika w Washingtonie do lat 80tych . Po obaleniu komunizmu potrzeba bylo wlasnie tego malego europejskiego kraju zeby dac przyklad calej europie ze za nieposluszenstwo i niezaleznosc mozna dostac dobre mordobicie. Niech zyje Orwell i akville. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Polska i Albania dwa bratanki - Oakvlle 19.03.06, 11:05 Swiat nigdy nie byl idealny i nigdy nie bedzie. Pelny "raj na ziemi" jest niemozliwy, bedzie w niebie. Poniewaz zaden czlowiek nie jest aniolem. Cala ludzkosc rowniez. Czepianie sie jakiejs grupy etnicznej, lub dogrzebywanie sie, kto skad pochodzil nie ma sensu. Dokonywanie trafnych decyzji to najczesciej wybor pomiedzy klopotami, wybieranie tzw. mniejszego zla. "Raj na ziemi" chcialo juz w historii stworzyc wielu i nikomu sie to jeszcze nie udalo, bo kazdy, nawet zloty medal ma zawsze dwie strony. Hitler zapowiedzial 100 lat dobrobytu dla swojego narodu, ale kosztem innych narodow. Ameryka po wojnie miala dobrobyt, ale nie kosztem narodow europejskich takich jak Niemcy, Francja lub Polska. Tym, ktorym mogla, to nawet pomogla. A juz np. ZSRR nawet kosztem NRD, Polski lub Wegier nie mial nigdy dobrobytu. Czy sprawiedliwosc to sytuacja, w ktorej kazdy ma jednakowa wladze i uzywa jej wedlug wlasnego widzimisie? Z takiej anarchii zawsze wyloni sie ktos najsilniejszy, kto bedzie w koncu decydowal. A ze inni, mniej silni "kreca nosem", krytykuja i zwalaja wine na tych czy na tamtych. Bo chcieliby sami byc na szczycie. Ale czy byliby lepsi? Kazda opozycja jest zawsze "lepsza" bo nie rzadzi, a zatem nie ponosi odpowiedzialnosci i latwo jej mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Universytet Propagandy Oakvilla 19.03.06, 13:25 ostanie wojny ZSRR w Europie (Czechoslowacja i Wegry) wygladaly jak tlumiednie rozruchow w pozrownaniu ze Serbia i Irakiem. To nie jest wybieranie zlym i gorszym, to diabelska polityka. Po wiosnie praskiej ekonomia ZSSR stoczyla sie na dno , ponizej poziomu Europy wschodniej, obecnie ekonomia USA toczy sie na dno, ponizej poziomu zachodniej Europy. Ekonomie panstwa trzeciego swiata , szczegolnie panstw na poludnie od Texasu sa poprostu katastrofa kierowana przez wuja Sama. Wenezuela byla wlasnoscia amerykanska, podbnie wiele innych krajow tego rejonu. 95 procent Guatemali nalezy do United Fruit , ktore teraz ma bardziej hiszpanska nazwe. Prywatyzacja srodkow masowego przekazu i jednostek ekonomicznych ma tylko jeden cel - wyzysk. A kto sie wzbogacil na wszystkich wojnach ? Oakville snuje miraze juz tak wyprane ze poprostu nikt w to nie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Universytet Propagandy Oakvilla 19.03.06, 21:27 > To nie jest wybieranie zlym i > gorszym, to diabelska polityka. Wobec tego juz nic na ten temat nie napisze. Kazdy sie moze mylic, i ja rowniez. Jak mawial general de Gaulle "tylko durnie nigdy sie nie myla". Chcialbym sie mylic. Poczekamy kilka lat i zobaczymy czy "anielska" polityka innych okaze sie sluszna. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Universytet Propagandy nieomylnej 19.03.06, 21:55 w ten sposob moznaby traktowac stalina i hitlera. Jezeli mordowanie palestynczykow i 2 milionow irakijczykow nazywac mniejszym zlem, a nadzieje na utrzymanie "jedynej demokracji" i kubka ropy na lat 40 na bliskim wschodzie nazywamy nasza wiara to chyba mamy zla wiare. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Universytet Propagandy nieomylnej 20.03.06, 04:28 Nie jestem zadnym "ekspertem" od spraw zydowsko-palestynskich, nigdy w zyciu nie bylem w ani Palestynie ani w Izraelu. Jestem zdany na wiadomosci widziane na malym telewizyjnym ekranie. Mordowanie kogokolwiek mi sie bardzo nie podoba. A maly ekran pokazuje zarowno mordowanie Palestynczykow jak i mordowanie Zydow. Pokazuje mordowanie jednych Irakijczykow prze drugich Irakijczykow. Moze to propaganda i manipulacja? Nie wiem. Jestem ograniczony, a telewizja ogranicza mnie jeszcze bardziej. Znam Nowy Jork. Bylem kiedys na 110-tym pietrze World Trade Center. Zachwycalem sie wieczornym widokiem na miasto i na Statue Wolnosci. Zamach na te gmachy widzialem potem w telewizji i mi sie bardzo nie podobal. Jestem zbyt przywiazany do miejsca zamieszkania by starac sie rozumiec wszystkie krzywdy tego swiata. Wiem, ze w Nowym Jorku Palestynczyk lub Polak mogl sie czuc bardzo dobrze jesli tylko tego chcial i byl nastawiony przyjaznie do otoczenia. Mogl znalezc prace i niezle prosperowac. Mogl pojsc na piwo do czeskiej knajpy lub do chinskiej restauracji. Znam co nieco historie Europy srodkowej i patrze na wiele spraw przez pryzmat srodkowoeuropejski i kanadyjski. "Though God cannot alter the past, historians can." (Samuel Butler) Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Universytet Propagandy nieomylnej cd. 20.03.06, 05:42 mialem kilka posilkow w windows on the world w WTC , nie powiem zebym byl bardziej tym zachwycony niz jedzac wspanialy zestaw w marokanskiej malutkiej restauracje w Soho albo w japonskiej Megu w Tribeka. Windows on the world dorownywaly pod wzgledem jakosci kuchni jedynie McDonaldsowi, dekoracja byla wstretna, widok z okien - jezeli ktos lubi gotrowac nad miastem i czyc potege poteznego kraju. Panie Oakville. hitler tez dal swoim poddanym nie komputery, ale radia i czasami mercedesa. Po okresie przymierania glodem na skutek wolnego rynkiu kapitalistycznego, Niemcy otrzymali prace, szkoly, organizacje i nadzieje ze bedzie to trwac 100o lat, jako ze sa narodem lepszym. Dzis to samo sie slyszy w USA, to ze pieniadze te pochodza nie z produkcji lokalnej ale z operacji finansowych czyli wyzysku pod-ludzi, o tym nalezy zapomnic. To ze w przecietny Amerykanin wcale nie zyje duzo lepiej niz przecietny Polak, o tym pan Oakville wogole nie chce wiedziec. przecietny Amewrykanin ledwie zarobi na mieszkanie, zywnosc nie jest droga,, ale wielu yankesom brakuje je do tego stopnia ze zaciagaja sie armi. Szkoly publiczne sa na okropnym poziomie, wygladaja jak wiezienia okratowane z policja i czujnikami magnetycznymi; sady daja prace jedynie prawnikom a nie zapewniaja sprawiedliwosci narodowi. Dlug Kraju bije rekordy - 27 trylionow (amerykanskich) dolarow. Coraz mnie chetncych Polakow chce tu pozostac na stale. Dawniej polak mogl tu zarobic jakies male pieniadze przy minimalnych wydatkach i poziomie zycia. Te oszczednosci znaczyly wiele razy wiecej w Polsce niz w USA. Dzis ta roznica zanika, i jezeli jestes dziadem w USA bedziesz takim samym biedakiem w Polsce. Oszczednosci nie wiele pomagaja. Na dodatek Polska jest krajem czystym, gdzie Polak ma swojan rodzine, latwiej poruszac sie po mkraju i Europie, i Polska nie jest panstwem policyjnym. Jadac przez Europe widac kwiat w oknach i ogrodach, domy sa odmalowane, jest mniej zebrakow na ulicach, szkoly nie kosztuja tyle, i dzieciak cos z tych szkol wynosi. Rozwarstwienie spleczenstwa amerykanskiego jest ogromne, przy jednoczesnym kulturalnym marazmie i agresywnosci. Mamy tu najlepsza muzyke, demokracje, jestesmy najboatsi, mamy Harvard, bomby. Naprawde? Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Propaganda jak za czasow "tawariszcza" Stalina 20.03.06, 23:01 misterpee napisał: >Panie Oakville. hitler tez dal swoim poddanym nie komputery, ale radia i >czasami mercedesa. Po okresie przymierania glodem na skutek wolnego rynkiu >kapitalistycznego, Niemcy otrzymali prace, szkoly, organizacje i nadzieje ze >bedzie to trwac 100o lat, jako ze sa narodem lepszym. Hitler dal swoim rodakom volkswagena, slynnego "garbusa". Inspiracja dla niego byli Amerykanie, narod juz wtedy prawie calkowicie zmotoryzowany. Tak wiec Niemcy mieli najpierw dorownac Amerykanom pod wzgledem nasycenia prywatnymi samochodami, a potem pod wzgledem przestrzeni zyciowej. Pierwsze ich marzenie sie spelnilo, choc po latach i juz nie za Hitlera. Jeszcze w latach 60-tych ubieglego wieku jeden samochod przypadal w RFN-ie na 7 mieszkancow (tylu mniej wiecej co we Francji lub w Wielkiej Brytanii), podczas gdy w USA na 3 mieszkancow. I w USA byl to najczesciej wielki "krazownik szos", a nie maly volkswagen czy nawet wiekszy "amerykanizujacy" "Opel Record". Byc moze dzis Niemcy sa pod tym wzgledem gora. Ale w USA samochod juz od dawna przestal byc symbolem zamoznosci i "szpanu". Nie jest symbolem czegokolwiek, tak samo jak "guma do zucia". Co do przestrzeni zyciowej, to marzenie Niemcow sie wtedy nie spelnilo. Dzis Schwarzenegger jako gubernator Kalifornii rzadzi obszarem wiekszym niz kanclerz Niemiec, bo stan Kalifornia jest wiekszy od Niemiec. Ale Schwarzenegger to dzis Amerykanin i chwali Ameryke jak malo kto. Kalifornia ma wielkiego miejskiego molocha - Los Angeles jakiego nie ma w calych Niemczech, nawet w przyblizeniu (ponad 12 mln mieszkancow pochodzacych z calego niemal swiata!). Drugie miasto Kalifornii - San Francisco jest z przedmiesciami mniej wiecej tej wielkosci co Berlin. Ale Kalifornia tylko niewiele ponad 30 mln mieszkancow, Niemcy 80 mln. >To ze w przecietny Amerykanin wcale nie zyje duzo lepiej niz >przecietny Polak, o tym pan Oakville wogole nie chce wiedziec. Przecietny tzw. "biedny" Amerykanin (nie tzw. "nedzarz") nie zyje duzo lepiej niz przecietny Polak. Natomiast srednio zamozny Amerykanin zyje i to duzo lepiej. Ma dom o ogromnej powierzchni mieszkalnej. Mieszka glownie poza wielkim miastem lub na jego przedmiesciach. Wiadomo, ze przecietne wielkie miasto amerykanskie ma stosunkowo male centrum, w ktorym sa niemal tylko biurowce i ktore wieczorem zamiera. Otaczaja je biedne dzielnice "slumsow" o architekturze podobnej do Lodzi w 19 wieku. Ale tam mieszkaja glownie najbiedniejsi. Prawdziwa Ameryka zaczyna sie dopiero dalej na peryferiach, gdzie zawsze bylo bardzo zamoznie i tak pozostalo rowniez i dzis. Duze domy, kwiaty, drzewa, prywatne baseny. > Coraz mnie chetncych Polakow chce tu pozostac na > stale. Dawniej polak mogl tu zarobic jakies male pieniadze przy minimalnych > wydatkach i poziomie zycia. Te oszczednosci znaczyly wiele razy wiecej w Polsce > niz w USA. Dzis ta roznica zanika, i jezeli jestes dziadem w USA bedziesz takim > samym biedakiem w Polsce. Oszczednosci nie wiele pomagaja. Zgadzam sie w 100%. Dzis Polska jest krajem nalezacym do Unii Europejskiem tak samo jak np. Szwecja. Szwecja kiedys byla biedna (19-ty wiek) i sporo ludzi emigrowalo za ocean (ogladalem kiedys film szwedzki pt. "Emigranci", w ktorym zreszta pada zdanie, ze "Amerykanie sa najmadrzejsi na swiecie"). Naleze do pokolenia polskich emigrantow, ale z dzisiejszej Polski nigdy bym nie wyemigrowal. Z mojego pokolenia emigrantow znam wielu ludzi, ktorzy maja wielkie domy z basenami i ustawili sie na kontynencie amerykanskim zupelnie niezle. Jesli na amerykanskiej (lub kanadyjskiej) ulicy w wielkim miescie jest mniej komfortowo i przyjemnie niz w Europie, to w tutejszym zaciszu prywatnego domu, czesto lezacego na skraju lasu lub w poblizu jeziora jest znacznie bardziej komfortowo niz gdziekolwiek w Europie. > jest krajem czystym, gdzie Polak ma swojan rodzine, latwiej poruszac sie po > mkraju i Europie, i Polska nie jest panstwem policyjnym. Jadac przez Europe > widac kwiat w oknach i ogrodach, domy sa odmalowane, jest mniej zebrakow na > ulicach, szkoly nie kosztuja tyle, i dzieciak cos z tych szkol wynosi. Jak juz napisalem, dzisiejsza Polska podoba mi sie, przynajmniej optycznie i z takiego kraju nigdy bym nie wyemigrowal. Porownywanie Europy z Ameryka nie ma sensu, tak samo jak porownywanie muzyki Mozarta lub Chopina z zespolem Led Zeppelin. Jak ktos lubi kwiaty w oknach, niech mieszka sobie w Europie. Jak ktos chce miec caly tropikalny ogrod kwiatow i innych podobnych roslin wokol wlasnego prywatnego domu, niech zamieszka w San Diego w Kaliforni. Jak ma pieniadze i lubi kwiaty, to moze miec nawet wiszace ogrody. > Rozwarstwienie spleczenstwa amerykanskiego jest ogromne, przy jednoczesnym > kulturalnym marazmie i agresywnosci. Mamy tu najlepsza muzyke, demokracje, > jestesmy najboatsi, mamy Harvard, bomby. Naprawde? Maja Harvard? Maja! Najlepsze uczelnie na swiecie sa nadal w Ameryce. Co do pod-ludzi, to nigdy nie slyszalem z ust jakiegokolwiek naukowca pochodzacego z innego kraju, ze ktos traktuje go w Ameryce jako pod-czlowieka. Przeciez wszyscy by wtedy z USA uciekali, a nie sie tutaj pchali. Za Hitlera w Niemczech to co innego, ludzie byli oznakowani - musieli na przyklad nosic na ubraniu trojkat z litera "P", zeby bylo wiadomo "dass es sich hier um einen Untermenschen handelt". Dzieki Churchillowi, Roseveltowi, i Stalinowi to sie potem zmienilo. Porownywanie USA z hitlerowskimi Niemcami kwitlo najbardziej w Polsce Ludowej na poczatku "zimnej wojny", kiedy glowa panstwa w ZSRR byl generalissimus Stalin. Jak widac i dzis nie brakuje takich, ktorym sie to podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Polska i Albania dwa bratanki - Oakvlle 20.03.06, 05:42 German Newspaper Editorial Imagine this coming out of Germany, of all places. It's fascinating that this should come out of Europe. Matthias Dapfner, Chief Executive of the huge German publisher Axel Springer AG, has written a blistering attack in DIE WELT, Germany's largest daily paper, against the timid reaction of Europe in the face of the Islamic threat. EUROPE - THY NAME IS COWARDICE (Commentary by Mathias Dapfner CEO, Axel Springer, AG) A few days ago Henry Broder wrote in Welt am Sonntag, "Europe@- your family name is appeasement." It's a phrase you can't get out of your head because it's so terribly true. Appeasement cost millions of Jews and non-Jews their lives as England and France, allies at the time, negotiated and hesitated too long before they noticed that Hitler had to be fought, not bound to toothless agreements. Appeasement legitimized and stabilized Communism in the Soviet Union, then East Germany, then all the rest of Eastern Europe where for decades, inhuman suppressive, murderous governments were glorified as the ideologically correct alternative to all other possibilities. Appeasement crippled Europe when genocide ran rampant in Kosovo, and even though we had absolute proof of ongoing mass-murder, we Europeans debated and debated and debated, and were still debating when finally the Americans had to come from halfway around the world, into Europe yet again, and do our work for us. Rather than protecting democracy in the Middle East, European appeasement, camouflaged behind the fuzzy word equidistance,"now countenances suicide bombings in Israel by fundamentalist Palestinians. Appeasement generates a mentality that allows Europe to ignore nearly 500,000 victims of Saddam's torture and murder machinery and, motivated by the self- righteousness of the peace-movement, has the gall to issue bad grades to George Bush... Even as it is uncovered that the loudest critics of the American action in Iraq made illicit billions, no, TENS of billions, in the corrupt U.N. Oil-for-Food program. And now we are faced with a particularly grotesque form of appeasement. How is Germany reacting to the escalating violence by Islamic fundamentalists in Holland and elsewhere? By suggesting that we really should have a "Muslim Holiday" in Germany? I wish I were joking, but I am not. A substantial fraction of our (German) Government, and if the polls are to be believed, the German people, actually believe that creating an Official State "Muslim Holiday" will somehow spare us from the wrath of the fanatical Islamists. One cannot help but recall Britain's Neville Chamberlain waving the laughable treaty signed by Adolph Hitler, and declaring European "Peace in our time". What else has to happen before the European public and its political leadership get it? There is a sort of crusade underway, an especially perfidious crusade consisting of systematic attacks by fanatic Muslims, focused on civilians, directed against our free, open Western societies, and intent upon Western Civilization's utter destruction. It is a conflict that will most likely last longer than any of the great military conflicts of the last century - a conflict conducted by an enemy that cannot be tamed by "tolerance" and "accommodation" but is actually spurred on by such gestures, which have proven to be, and will always be taken by the Islamists for signs of weakness. Only two recent American Presidents had the courage needed for anti- appeasement: Reagan and Bush. His American critics may quibble over the details, but we Europeans know the truth. We saw it first hand: Ronald Reagan ended the Cold War, freeing half of the German people from nearly 50 years of terror and virtual slavery. And Bush, supported only by the Social Democrat Blair, acting on moral conviction, recognized the danger in the Islamic War against democracy. His place in history will have to be evaluated after a number of years have passed. In the meantime, Europe sits back with charismatic self-confidence in the multicultural corner, instead of defending liberal society's values and being an attractive center of power on the same playing field as the true great powers, America and China. On the contrary - we Europeans present ourselves, in contrast to those arrogant Americans", as the World Champions of "tolerance", which even (Germany's Interior Minister) Otto Schily justifiably criticizes. Why? Because we're so moral? I fear it's more because we're so materialistic so devoid of a moral compass. For his policies, Bush risks the fall of the dollar, huge amounts of additional national debt, and a massive and persistent burden on the American economy - because unlike almost all of Europe, Bush realizes what is at stake - literally everything. While we criticize the "capitalistic robber barons" of America because they seem too sure of their priorities, we timidly defend our Social Welfare systems. Stay out of it! It could get expensive! We'd rather discuss reducing our 35-hour workweek or our dental coverage, or our 4 weeks of paid vacation... Or listen to TV pastors preach about the need to "reach out to terrorists. To understand and forgive". These days, Europe reminds me of an old woman who, with shaking hands, frantically hides her last pieces of jewelry when she notices a robber breaking into a neighbor's house. Appeasement? Europe, thy name is Cowardice. Odpowiedz Link Zgłoś
bam_buko Brzezinski ?? 20.03.06, 23:09 moze sympatyczny czlowiek ale jako polityk kompletna dupa Zdecydowanie lepiej wypada jak nic nie mowi Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Brzezinski ?? 21.03.06, 04:58 -------------------------------------------------------------------------------- oczywiscie brzezinski ma racje, jest doskonalym manipulatorem, on w swoje ksiazce juz dawno temu przewidzial potrzebe inwazji Afganistanu. Teraz nurtuje go potrzeba wycofania sie z wojny , ktorej metody wywoluja obrzydzenie calego swiata, metody stosowane w Guanntanamo i o wiele gorsze w wiezieniach Iraku i afganistanu polaryzuja caly swiat, wyczerpuja zaoby finansowe Ameryki, demoralizuja narod, i sa katalizatorem do zaglady nuklearnej. Brzezinski mowi to troche za pozno, bo wiadomo ze Bush nie zrezygnuje ze swoich napoleonskich ambicji. Jestesmy w okresie kiedy takie wycofanie zagroziloby egzystenci Busha i Neokonow. Bedzie gorzej dla Ameryki i Brzezinskiego tez. Po najezdzie na Polske w 39 roku nie bylo odwrotu. celem bylo zdobycie Moskwy. Dzis celem jest zdobycie Moskwy i Pekinu. Irak iIran sa jedynie manewrami do prawdziwej operacji, Czy Brzezinski cos na ten tema powie? Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Dobrobyt dzieki wielkiemu bratu 21.03.06, 05:06 Wielkie zabrudzenie powietrza w Meksyko, ogromna bieda we wszystkich uleglych krajach Ameryk poludnowej i centralnej, glod w Afryce, 40 % bezrobocia na Slasku bezrobocie we Polsce, Niemczech i reszcie Europy, Nieszacowane bezrobocie w USA ( ach te ogromne domy prywatne w USA i jeszcze piekniejsze wiezowce Oakvilla), ogronny wzrost ekonomiczny Chin i ich apetyt na rope ( podstawa rozwoju), napiecia ekonomiczne, militarne, polityczne na skale globalna. Wszystko to zostalo spowodowane wyrezyserowane przez centrum konspiracji swiatowej, a reszta glupkow wierzy ze to biblijnie dskonala Ameryka prowadzi swait do raju. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Na wszystko mozna patrzec z dwoch stron 21.03.06, 11:38 "Dla jajka kura jest jedynie srodkiem w celu stworzenia drugiego jajka" (Samuel Butler) ("A hen is only an egg's way of making another egg") Odpowiedz Link Zgłoś
j-k okaville, za slabo komentujesz :) 21.03.06, 18:37 Mocniej poprosze, gdyz nie wszyccy zrozumieli :) Takiego steku bzdur, jak w wykonananiu misterpee (ze Waszyngton chce zdobyc Moskwe i Pekin) juz dawno nie widzialem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: lektura z Harvardu 21.03.06, 18:32 dobrze to czytac, zwlaszcza ze jezyk i metodyka sa doskonale. ksgnotes1.harvard.edu/Research/wpaper.nsf/rwp/RWP06-011/$File/rwp_06_011_walt.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
j-k zadam Cie, nieuczko, tylko jedno pytanie :) 21.03.06, 18:41 Jezeli lobby zydoski4 panuje nad polityka USA, to czemu Izrael opuscil strefe Gazy? Wyjasnie Ci - bys dlugo nie musiala kombinowac: Zrobil to pod naciskiem Stanow Zjednoczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: odpowiedz na pytanie 21.03.06, 19:31 to jeszcze jeden dowod ze najbardziej antysemickim krajem na swiecie jest USA. a takze przypmne Ci ze Polacy pomagali Hitlerow rekami i sercem. Teraz widzisz ze oboje mamy te same poglady. Sciskam cie j-k Odpowiedz Link Zgłoś
j-k stek bzdur nieuctwa namens: misterpie :) 21.03.06, 20:44 misterpee napisała: > to jeszcze jeden dowod ze najbardziej antysemickim krajem na swiecie jest USA. - Amerykanie wymogli na Izraelu opuszczenie szrefy Gazy, by jednak cos dac Palestynczykom... w imie pokoju i kompromisu ... gdzie tu mowa o jakimkolwiek antysemityzmie...? :) A takze przypomne Ci ze Polacy pomagali Hitlerowi rekami i sercem. Teraz widzisz ze oboje mamy te same poglady. Niestety, nie mamy. Polacy nie wydawali masowo Zydow w rece Niemcow (wyjatki, jak wszedzie sie zdarzaly...:) Tak, jak np. masowo robili to Francuzi... Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: prawda w oczy wlazi 22.03.06, 04:10 klamstwo powtarzane tysiac razy staje sie prawda, powiedzial jeden z wodzow,dzisaj praktyje sie to na lamach niela kazdej gazety. A wiec posluchaj . To Polacy podpalili Warszawe, bombardowali Drezno i spalili Leningrad, to oni wprowadzili komunizm i do ostatniego oddech bronili stalinizmu na caly swiecie, Karl Marks i adolf Hitler mieli naprawde w zylach mazurki. O jedwabnym lepiej nie mowic ale Saddam Hussein urodzil sie w Lodzi i dlatego tylu jego przyjaciol budowalo wiezienia w Iraku. Cale szczescie ze teraz te wiezienia znalazly sie w humanitarnych rekach.... Mozna pisac w ten sposob godzinami. ale oszczedze wam, w koncu szydlo z worka wyjdzie. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
puls.usa Re: prawda w oczy wlazi 22.03.06, 04:27 brzezinski w pelni sil i potrzebie byl impotentem kiedy jest jedna noga na tamtym swiecie ze starosci uczy ojca jak dzieci robic Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: prawda w oczy wlazi 22.03.06, 11:59 misterpee napisał: > To Polacy podpalili Warszawe, bombardowali Drezno i spalili Leningrad, to oni > wprowadzili komunizm i do ostatniego oddech bronili stalinizmu na caly swiecie, "Russian Communism is the illegitimate child of Karl Marx and Catherine the Great" (Clement Attlee) A poniewaz Catherine the Great urodzila sie w Szczecinie... i wzielismy na swoje barki (lub nam wlozono) cala spuscizne pieknego grodu nad Odra. (To oczywiscie zarty, a nie zadna prawda) Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: to nie zart !To jeszcze jeden dowod ze 22.03.06, 13:44 rozbiory Polski byly realizacja planow seksownej Polki ze Szczecina. Ale lepiej zajmijmy sie terazniejszoscia i posluchajmy co Bush i jego vicek maja do powiedzenia. Sluchamy ich uwznie poniewaz ich filozofia nie jest zartem ale dokladnie pasuje do naszych ostatnich postow. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: using smear - obrzucanie blotem przeciwnika 22.03.06, 13:49 Using character smears to prevent foreign policy discussions Using character smears to prevent foreign policy discussions Many Bush followers are enraged over a provocative new report by two of America's leading academicians Odpowiedz Link Zgłoś
j-k To niestety nieprawda 25.03.06, 00:02 misterpee napisała: > rozbiory Polski byly realizacja planow seksownej Polki ze Szczecina. To nie Katarzyna II. dazyla do rozbiorow Polski, lecz Prusak - Fryderyk II. Katarzyna tylko w koncu laskawie sie na to zgodzila... Jestem nauczycielem i mam anielska cierpliwosc :) TYSIAC razy sklamiesz, a ja Cie tysiac razy poprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Des Moines Register - czas opuscic Irak 22.03.06, 13:52 Time to Exit Iraq, A Leading Paper Declares Editorials criticizing our adventure in Iraq are a dime a dozen, but very few have called for a U.S. pullout. But on Sunday, one of the most respected papers, The Des Moines Register, called on the president to set a timetable for a phased American withdrawal. By Greg Mitchell (March 21, 2006) Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Des Moines Register - czas opuscic Irak 22.03.06, 15:14 przypomnijcie sobie co ten starzec mowil przed napascia na Irak Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: mlodzieniec krytykuje Brzezinskiego 23.03.06, 05:43 nie ma argumentow wiec wytyka mu wiek. Co za paskudny charakter tego mlodzienca. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Komentarz z Ameryki 23.03.06, 05:48 www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2006/03/20/AR2006032001417.html This is not good. The people running this country sound convinced that reality is whatever they say it is. And if they've actually strayed into the realm of genuine self-delusion Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: specjalnosc Desrshkovitza 24.03.06, 20:39 obsmarowac przeciwnika. Nazywanie kogos neonazista jest jedynym argumentem. Na tym forum Alan ma wielu kuzynow. Harvard's Paper on Israel Drew From Neo-Nazi Sites WASHINGTON - A prominent Harvard law professor, Alan Dershowitz, is alleging that the authors of a Harvard Kennedy School paper about the "Israel lobby," one of which is the Kennedy School's academic dean, culled sections of the paper from neo-Nazi and other anti-Israel hate Web sites. "What we're discovering first of all is that the quotes that they use are not only wrenched out of context, but they are the common quotes that appear on hate sites," Mr. Dershowitz, who is identified in the paper as part of the "lobby," told The New York Sun yesterday. "The wrenching out of context is done by the hate sites,and then [the authors] cite them to the original sources, in order to disguise the fact that they've gotten them from hate sites." The paper, "The Israel Lobby and U.S. Foreign Policy," was written by the Kennedy School's Stephen Walt and a political science professor and the codirector of the Program on International Security Policy at the University of Chicago, John Mearsheimer, and published by the Kennedy School. In the 83-page "working paper," the professors suggest that a vast network of journalists, think tanks, lobbyists, and largely Jewish officials have seized the foreign policy debate and manipulated America to invade Iraq. The paper has drawn sharp criticism from prominent Harvard faculty, Harvard students, and a member of Congress, with many critics alleging that the document is riddled with factual inaccuracies and suffers from bias and faulty research. According to Mr. Dershowitz, one of the paper's most prominent critics, Messrs. Mearsheimer and Walt not only demonstrated "shallowness" in their analysis,but also based that analysis on quotes and viewpoints widely available on the Web sites of hate groups. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: w Harvardzie zawierucha 24.03.06, 20:41 KSG Seeks Distance from Paper Controversial paper on “Israel Lobby” will not display KSG logo or series Published On Friday, March 24, 2006 3:48 AM By PARAS D. BHAYANI Crimson Staff Writer -------------------------------------------------------------------------------- The Kennedy School of Government (KSG) removed its logo from a controversial paper published last week by Academic Dean Stephen M. Walt and the University of Chicago’s John J. Mearsheimer. A disclaimer stating that the views expressed belong only to the authors was also made more prominent on the working paper’s cover. In their paper, Walt and Mearsheimer argued that the “Israel Lobby,” composed of active supporters of Israel, has seized control of U.S. foreign policy and made it reflect Israel’s interests more than those of the U.S. Since its publication in the London Review of Books last Thursday, the authors have drawn heated criticism from many academics, including Harvard’s Frankfurter Professor of Law Alan M. Dershowitz and longtime Harvard lecturer Martin Peretz, who is also the editor-in-chief of The New Republic. According to a statement released yesterday by KSG Dean David T. Ellwood ’75, the paper’s logo was removed after some news agencies “were mistakenly reporting the paper as a ‘Harvard study’ written by ‘two Harvard researchers.’” Usually, papers like Walt and Mearsheimer’s, which is part of the faculty working paper series and available on the KSG’s website, display the school’s logo, the series name, and a standard disclaimer stating that the views expressed may not reflect those of the KSG or Harvard. The removal of the logo and series name was supported by Walt, the KSG said in the statement. The authors also strengthened the wording of the disclaimer that appeared on the cover of their study, writing that “as academic institutions, Harvard University and the University of Chicago do not take positions on the scholarship of individual faculty, and this article should not be interpreted or portrayed as reflecting the official position of either institution.” According to their assistants, both authors were travelling yesterday and unavailable for comment. Yesterday’s issue of The New York Sun reported that an “observer” familiar with Harvard said that the University had received calls from “pro-Israel donors” concerned about the KSG paper. One of the calls, the source told The Sun, was from Robert Belfer, a former Enron director who endowed Walt’s professorship when he donated $7.5 million to the Kennedy School’s Center for Science and International Affairs in 1997. “Since the furor, Bob Belfer has called expressing his deep concerns and asked that Stephen not use his professorship title in publicity related to the article,” the source told The Sun. Belfer did not respond to a request to comment yesterday. Odpowiedz Link Zgłoś