Dodaj do ulubionych

MILIARDY ARAFATA ARTYKUL!!!

IP: *.ruhr 16.12.02, 13:15
Autonomia finansowa
Tygodnik "Wprost", Nr 1013 (28 kwietnia 2002)


Majątek Jasera Arafata szacowany jest na 20 miliardów dolarów

350 milionów dolarów ofiarowują Palestyńczykom co roku państwa arabskie.
Podobną kwotę wykładają na pokrycie deficytu budżetowego Autonomii
Palestyńskiej

Wśród najbardziej szczodrych sponsorów Autonomii Palestyńskiej poczesne
miejsce obok Iraku zajmuje Unia Europejska. Dokumenty znalezione w kwaterze
Arafata dowodzą, że zamiast na budowę szkół i dróg Palestyńczycy wydali
unijne pieniądze na zakup broni i utrzymanie terrorystów z Hamasu. O swoją
sytuację finansową zadbał też Jaser Arafat. Jego majątek oceniany jest na 20
mld USD, co czyni zeń jednego z najbogatszych ludzi na świecie. Walka o
niepodległość okazała się zatem - przynajmniej dla części Palestyńczyków -
doskonałym interesem.
Na mocy porozumień z Oslo 43 kraje przelewają co roku na fundusz władz
Autonomii Palestyńskiej 814 mln USD. Oznacza to, że na każdego z trzech
milionów Palestyńczyków zamieszkujących terytoria AP przypada 271 dolarów
zagranicznych dotacji. Ponad połowę tej sumy (w 2001 r. - 400 mln euro)
przekazuje Unia Europejska. Od 1994 r. do 2000 r. Arafat otrzymał od unii
łącznie 2 mld euro, nie licząc dodatkowych dotacji poszczególnych państw
członkowskich. 20 marca tego roku, a więc już piętnaście miesięcy po
rozpoczęciu drugiej intifady, Norwegia wypłaciła Palestyńczykom 12 mln euro.

Czarna dziura
Wiele wskazuje jednak na to, że w przyszłości Europa nie będzie już tak
hojna: na początku marca specjalny wysłannik UE na Bliski Wschód Miguel Angel
Moratinos zapowiedział, że Bruksela zamierza wciągnąć Fatah (organizację
Jasera Arafata) na listę grup terrorystycznych. Emma Udwin, rzecznik UE,
stwierdziła zaś ostatnio, że jeśli zarzuty pod adresem palestyńskiego
przywódcy o sprzeniewierzanie dotacji międzynarodowych okażą się
prawdziwe, "reakcja unii będzie stanowcza". Ale - jak donosi izraelski
tygodnik "Debka" - jeszcze w styczniu, kiedy z budżetu Autonomii zniknęło "w
tajemniczy sposób" 50 mln USD, wystarczyły dwa telefony do Javiera Solany i w
ciągu kilku dni manko zostało pokryte z funduszy specjalnych UE.
Nie sposób dokładnie ustalić, gdzie przepadają te gigantyczne sumy. Nawet
palestyńscy kontrolerzy stwierdzili, że nie mają pojęcia, na jakie cele
wydano w ubiegłym roku 323 mln USD, czyli 40 proc. budżetu! - Brak
przejrzystości księgowej w sposób jaskrawy łamie porozumienia z Oslo -
twierdzi Joseph Saba, dyrektor Banku Światowego ds. Bliskiego Wschodu.
Państwa arabskie, głównie z rejonu Zatoki Perskiej, co roku ofiarowują
Palestyńczykom 300-350 mln USD, a później wykładają podobną kwotę na pokrycie
deficytu budżetowego Autonomii. W zeszłym roku zdecydowały się zablokować
przekazanie 1,3 mld USD "do czasu przywrócenia kontroli nad wydatkami".
Wydaje się jednak, że w obecnej sytuacji nie będą już tak skrupulatne i
pieniądze te mimo wszystko trafią na konta władz Autonomii.

Bratnia pomoc
Państwa Ligi Arabskiej co miesiąc wpłacają 55 mln USD na dwa fundusze.
Pierwszy przeznaczony jest dla "bohaterów intifady", drugi dla "bohaterów
Brygad al Aksa". Saddam Husajn płaci rodzinom każdego samobójcy męczennika po
15 tys. dolarów. Ostatnio podniósł wysokość odszkodowania za rany odniesione
w akcji przeciwko Izraelowi z 500 USD do 1000 USD i obiecał jednorazową
dotację w wysokości 10 mln euro na rzecz "antyizraelskiego ruchu oporu".
Arafata wspiera też Iran. W grudniu 2001 r. marynarka Izraela przechwyciła
statek "Karin-A" pełen broni, której wartość oszacowano na 15 mln USD. Według
dziennika "New York Times", Palestyńczycy opłacili transakcję informacjami o
charakterze wojskowym dotyczącymi Izraela. Porozumienie w tej sprawie zawarto
w Moskwie. Podczas wizyty Arafata na Kremlu dwaj członkowie jego delegacji -
Fuad Szobaki i Fathi al-Rezem - spotkali się w tej sprawie z emisariuszem
Iranu.
Poważnym źródłem dochodów jest reket. 8 kwietnia w walkach z wojskiem
izraelskim zginął Ahmed Tabouk, niegdyś prawa ręka Arafata. Gang Tabouka
zajmował się wymuszaniem pieniędzy "za ochronę" od sklepikarzy i
przedsiębiorców palestyńskich w kraju i za granicą.

Jacek Pałasiński
Bejrut
Skarb Arafata

Biuro studiów izraelskiego wywiadu wewnętrznego Szin Bet szacuje osobisty
majątek przywódcy Palestyńczyków na około 20 mld USD, co czyniłoby zeń
jednego z najbogatszych ludzi.
W latach 70. i 80. na konto ówczesnego lidera Fatah wpływało dziennie średnio
5 mln USD. Pieniądze te w formie dobrowolnego "podatku" od każdego
zatrudnionego Palestyńczyka płaciły państwa Ligi Arabskiej. Izrael zgodził
się wpłacić na konto Arafata w Leumi Bank w Tel Awiwie 160 mln USD. Lider
Autonomii zażądał tych pieniędzy w Oslo, na wypadek gdyby musiał uciekać z
terytoriów palestyńskich. W ostatnich latach głównym źródłem dochodów Arafata
były dotacje zagraniczne przeznaczone dla władz palestyńskich. Szacuje się,
że z ich budżetu trafiło na jego konta co najmniej 2 mld USD. Arafata hojnie
wspierają też różne fundacje arabskie i bogaci Arabowie z Bliskiego Wschodu,
Europy i Ameryki. Niektóre źródła sugerują, że tą drogą w ciągu ostatnich
dziesięciu lat trafiło do niego 18 mld euro.
Największa część majątku palestyńskiego lidera spoczywa na szyfrowanych
kontach w bankach w Zurychu, Genewie, Nowym Jorku, Tunisie, a nawet we
wschodniej Jerozolimie. Spore sumy Arafat zainwestował w akcje koncernu
Mercedes-Benz, a także na giełdach we Frankfurcie, Paryżu, Londynie, Tokio i
Nowym Jorku, częściowo za pośrednictwem moskiewskiego Narodniego Banku.
Własnością Arafata są wieżowce lub inne prestiżowe budynki w londyńskiej
dzielnicy Mayfair, w Paryżu, Madrycie, na Cyprze i w Grecji. Jest
współwłaścicielem lotnisk w Nairobi i Lagos. Posiada duże pakiety akcji linii
lotniczych Malediwów, Gwinei Bissau i Nikaragui. Ma sklepy wolnocłowe w
Tanzanii, Mozambiku i Zimbabwe. Jest właścicielem wychodzącego na Cyprze
czasopisma "Suad al-Bilad" i - podobno - znanej rozgłośni radiowej w Monte
Carlo.


Obserwuj wątek
    • Gość: Alik Re: MILIARDY ARAFATA ARTYKUL!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 19:03
      Bajeczki o OSOBISTYM majątku Arafata rozsiewa Mossad, że kompromitować tego
      przywódcę na świecie.
      Nie trzeba być zbytnio rozgarniętym, żeby się domyśleć że jeśli są rzeczywiście
      jakieś pieniądze dla Palestyńczyków od rządów innych państw, to w obecnej
      sytuacji trzeba je w części wydać na walkę zbrojną o uzyskanie niepodległości.
      A gdy tę niepodległość już się uzyska - wtedy wydawać je na budowę
      infrastruktury kraju i tworzenie państwowości. Oczywiście żydzi by woleli żeby
      Arafat wydał te pieniądze już teraz na budowę dróg, mostów i budynków. A oni
      następnego dnia rozpieprzą to buldożerami i dynamitem. I nic nie pozostanie po
      tych pieniądzach.
      Gdyby Arafat miał 20 mld USD tylko dla siebie, to uwzględniając jego stan
      zdrowia i wiek (74 lata) musiałby je wydawać w tempie min. 3 mld USD rocznie
      czyli ok. 10 mln USD dziennie. Jak na potrzeby roztrzęsionego staruszka to
      trochę za dużo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka