Dodaj do ulubionych

budowa komunizmu jest trudna

11.04.06, 01:11
z moich obserwacji wynika, że budowanie komunizmu jest niezwykle trudne a
efekty są tajne. Proszę spojrzeć na Kube, budującą z takim trudem, że
potrzebna była "boska" interwencja Fidela aby ponownie zachęcic zniechecony naród.
Pomyslałem, że w tej sytuacji potrzebne jest odtajnienie sukcesów i zdjęcie
czapki niewidki ze wszystkich budowli komunizmu aby społeczeństwo mogło ujrzeć
ukrywany przed nim raj.
Z drugiej strony, może za przykładem Chin, Fidel powinien zaprzestać budowania
komunizmu i zaczac budować kapitalizm. Ten buduje się łatwo i nie trzeba
zatajać efektów.
Aha, na straży kapitalizmu nie musi stać zawsze gotowa armia policjantów w
hełmach, z pałkami i gazem co sprawia, że pieniądze wydawane na utrzymanie
sił dających odpór kontrrewolucji można z powodzeniem wydać w kasynie.
Obserwuj wątek
    • t0g Re: Zastanawiam sie, czy jeszcze za mego zycia 11.04.06, 01:53
      dojdzie do kolejnego widowiska na Kubie.

      Za czasow poprzedniego widowiska, w roku 1958, bylem gowniarzem intensywnie
      indoktrynowany przez media. Rodzice, ktorzy przezyli "sowietskuju wlast" we
      Lwowie w latach 1939-41, poznali skutki "odindoktrynowywania" dzieci
      (odindoktrynowane dziecko pozniej dzielilo sie ta od-indoktrynacja w szkole, to
      dochodzilo zaraz do NKWD i dalsza od-indokryncja odbywala sie juz na Sybirze,
      lub gorzej) i dlatego tak bardzo nie kwapili sie do od-indoktrynowywania mnie,
      odkladajac to raczej do wieku licealnego. Wiec ja silnie popieralem wowczas
      Castro. Zbudowalem sobie wtedy odbiornik na sluchawki na jednej lampie i
      potajemnie noca sluchalem wiadomosci radiowych, taki bylem napalony na nowiny o
      Kubie.

      Teraz tez jestem napalony na nowiny o obaleniu tyrana, ha, ha! Historia sie
      powtarza.

      Castro po jakims zamachu na komisariat policji, ktory sie nie udal, byl przez
      okrutny rezim Batisty trzymany w wiezieniu przez kilka miesiecy czy nawet rok.
      Mial w celi telewizor.

      Ale on sam juz pozniej nie patyczkowal sie z politycznymi tak, jak Batista.
      Przeczytalem gdzies, ze Che Guevarra, wowczas jego prawa reka, byl przez jakis
      czas po zwyciestwie Castro dyrektorem duzego wiezienia i tam za jego
      dyrektorowania, jak sie ocenia, wykonano od 700 do 1500 wyrokow smierci. Czyli
      1-2 dziennie. Batista tez aniolem nie byl, ale ponoc jego tempo bylo w tym
      wzgledzie zdecydowanie wolniejsze.

      To zreszta tak czesto bywa, kiedy lud zostaje wyzwolony spod jarzma jakiegos
      straszliwego tyrana. Solzenicyn w "Archipelagu Gulag" podaje, ze za rzadow
      carskich w Rosji od powstania Dekabrystow do rewolucji w 1905 roku (ale z
      wylaczeniem tejze) stracono w Rosji za przestepstwa "polityczne" 805 osob. Dla
      bolszewikow to byl pewnie przerob godzinny, a nie 80-letni. Wiec za cara malo
      sie dzialo, a dopiero za bolszewikow lud naprawde odetchnal... w znacznej
      liczbie przypadkow, po raz ostatni odetchnal, znaczy sie.
    • bam_buko Re: budowa komunizmu jest trudna 11.04.06, 02:10
      felusiak zapewne z doswiadczenia twierdzi ze jest trudno...
      t0g budowal radio na lampe kiedy pamietam,ze moj kolega poczatkujacy uczen
      Kasprzka budowal nam takie male radia na sluchawki w pudelku po zapalkach
      oparte na jakims prymitywnym tranzystorze.
      Castro mial telewizor w celi prawdopodobnie kolorowy i ogladal ta telewizje
      siedzac w jacuzzi palac oczywiscie cygaro marki Cohiba(drinkow nie serwowano).
      Piszcie panowie w chwilach wolnych poczytam wasze rewelacje....te i inne
      pozdrawiam
      • t0g Re: Tranzystory 11.04.06, 03:53
        bam_buko napisał:

        > felusiak zapewne z doswiadczenia twierdzi ze jest trudno...
        > t0g budowal radio na lampe kiedy pamietam,ze moj kolega poczatkujacy uczen
        > Kasprzka budowal nam takie male radia na sluchawki w pudelku po zapalkach
        > oparte na jakims prymitywnym tranzystorze.
        >

        Piewrwsze polskie tranzystory w serii TG (11, 12... 16) pokazaly sie w sklapach
        dopiero na przelomie 1958/59 i byly jeszcze niewiele warte, ale za to
        piekielnie drogie. Ja swoj odbiornik jednolampowy na ruskiej lampie 2K2,
        kupowanej w sklepie z "brakami" radiotechnicznymi (byly w Warszawie dwa, jeden
        na ul. Mokotowskiej niedaleko pl. 3 Krzyzy, drugi na owczenej ul. Nowotki,
        obecnej gen. Andersa) za 6 zl sztuka, zbudowalem jeszcze rok wczesniej, kiedy o
        tranzystorach dopiero sie czytalo w "Mlodym Techniku". Chodzilem na kolko
        radiotechniczne do PKiN, nic lepszego sie wtedy po amatorsku nie budowalo, niz tam.
        • bam_buko Re: Tranzystory 11.04.06, 04:17
          Budowal napewno przed majem 60 r kiedy to zmienilismy mieszkanie,wiec 59/60r
          Rzeczywiscie byl sklep na Nowotki ale czy tam kupowlal czy "mial" ze szkoly
          tego nie wiem.O ile pamietam radia sprzedawal po ok 20zl co dla dzieciaka
          w tym czasie bylo"powazna"suma.

          Dodam jeszcze ze budowalismy specjalne anteny(drut+izolatory) miedzy drzewami
          lub balkonami dla poprawy odbioru
          • t0g Re: Anteny 11.04.06, 08:21
            Tak, tak, anteny tez robilem w taki wlasnie sposób...

            Mnie juz w 1960 roku pasja radioamatorska bez reszty przeszla i zastapila ja
            fascynacja chemia, zas dokladniej... chemia pewnych zwiazkow i mieszanin
            podlegajacych bardzo szybkiemu rozkladowi. Cud boski, ze mi niczego nie urwalo.
            Z kolka radiowego w PKiN przenioslem sie do kolka chemicznego, ktore bylo w
            budynku na rogu.... Rozbrat i Myśliwieckiej? Potem tam zbudowano rondko na tym
            skrzyzowaniu, a nad nim przebiega wiadukt Trasy. Zajecia na kolku prowadzil
            niejaki mgr. Polanowski, ktory pisywal tez od czasu do czasu w "Mlodym
            Techniku". Polanowski kilka razy mnie z kolegami wyrzucal z kolka po odkryciu,
            ze przygotowujemy kolejna miszkulancje wybuchowa, pozniej sie dawal ublagac i
            przyjmowal nas z powrotem. Do testowania miszkulancji sluzyly tereny nad Kanalem
            Piaseczynskim, w owym czasie bylo tam sporo niezabudowanej przestrzeni.

            Po dwoch latach ja juz przestalem chodzic na kolko, bo ogarnela mnie kolejna
            pasja, czyli silniki spalinowe. Pozostal tam jednak jeden z kolegow i pewnego
            razu przygotowywal potezna dawke nitrogliceryny, wmawiajac Polanowskiemu, ze to
            cos zupelnie niewinnego. Odzyskal przytomnosc po tygodniu. Przy lozku zobaczyl
            Polanowskiego. Ten, widzac, ze kolega otworzyl oczy, natychmiast wykrzyknal
            pytanie: "Jakim cudem to ci wybuchlo?" Do konca byl przekonany, ze kolega robil
            wedlug tej niewinnej recepty, ktora on przedtem zatwierzil. Kolko chemiczne
            ruszylo znow dopiero po roku. Kolega zas dzis jest profesortem w Ottawie
            bodajze, ale... matematyki! Taki talent zmarnowac i zajac sie glupia matmą,
            słyszal to kto... Zreszta to Polanowski wienien, bo wtedy mu tez powiedzial:
            "Sluchaj, chemia z ciebie pozytku nie bedzie miala, idz ty lepiej na
            matematyke". Kolega wybral kompromis, poszedl na fizyke, ale pozniej istotnie
            zdryfowal w kierunku matematyki.
        • studi.sat Re: Tranzystory 30.08.13, 13:28
          Kilka sprostowań.

          Nie było TG11, TG12, TG16.

          Pierwszymi polskimi ttranzystorami były tranzystory wastwowe oznaczone symbolami TC11, TC12, TC13, TC14 i TC15. Były drogie, mało trwałe - w zasadzie laboratoryjne próbki.
          Podkreślę - wastwowe a nie jak ktoś podpisany STUDI (ale nie ja - mimo że też używam tego nicka) napisał artykuł pełen bzdur - gdzie wmawia że tC11 to ostrzowe...
          Ostrzowe to produkowaliśmy jedynie diody germanowe.

          "Prawdziwie handlowe" tranzysytory to już TEWA.
          Typy jakie produkowano:
          TG1 - w zasadzie go praktycznie ni było na rynku. Najgorsze parametry z serii TG1 .. TG5.
          TG2 - małej mocy m.cz. - małe wzmocnienie
          TG3 - małej mocy - istniały w pożniejszym okresie wyselekcjonowane egzemplarze o lpeszych parametryach - TG3A oraz niskoszumnny OIDP - TG3F.
          TG4 - dość szybko zarzucony typ.
          TG5 - małej mocy m.cz.

          Nastęnymi był TG6 i TG8 - o nico większej częstotliwosći granicznej i nieco szybsze.

          Tranzystory średniej mocy m.cz. to TG50, TG51, TG52, TG53 i TG55.
          Pod koniec ery germanu sekelekcnjonowano lepsze egzemplarze dla zastosowań profecjonalnych dodając literkę S na końcu symbolu.

          Dużej mocy tranzystory gemanowe to TG60 oraz TG70, TG71, TG72 - które były produkowane dość długo po końcu ery germanu.

          Pierwszy w.cz. tranzystor to TG10. Tor p.cz. dało ra ena mi zrobić. Mieszacz średniofalowy o kiepskich osiągach. Drugim był TG20 i był niejako odpowiednikiem zachodznich OC44 i OC45.
          Praktycznie niedostępne, produkcja znikoma a w pierwzych odbiornikach tranzysztotrowych montowano importowane OC44 i OC45.

          Prawdziwymi tranzystorami w.cz. to była seria TG37, TG38, TG39, TG40 i tranzystor widmo TG41 (był zapowiadany ale istniał chyba tlyko w katalogach).

          Nigdy w Polsce nie wyprodukowano tranzystora germanowaego npn!

          Jeszcze w latach 60-tych TEWA próbowała sił z krzemem. Zapowiedzino tranzyustory TK9, TK10 i TK11. Niestety mierne rezultaty spowodwały opżnienie i pojawiły się na rynku lae już z nowymi oznaczeniami: BF504, BF505, BF506. Był produkowane w technologii mesa, w.cz to raczej z nazwy a ich parametry to śmiech na sali. Z parti 100 sztuk kupionych w sklepie można było znaleźć 1 może 2 spoełniające parametry deklarowane przez TEWA.

          Kolejnymi tranzystorami krzemowymi były względnie nadające się już do użytku BFP519, BFP520 i BFP521 produkowane na licencji radzieckiej. Literka F - w.cz. ale z nazwy bowiem w ZSRR ttranzystory w .cz. miały masakrycznie duzą pojemność zrotną. Produkowano warianty w obudowie plastikowej - BFP619, BFP620, BFP621.

          Koejny krok to podkupienie maszyn od francuzów. Skopiowano najpierw BC107, BC108, BC109. Produkowano je najpierm pod oznaczeniami BC527, BC528, BC529. Czemu? Dwa podejrzenie - nieco gorze parametry niż oryginały albo odróznienie od oryginałów. Szybko zaczęto produkować BCP107, BCP108, BCP109. Istniały ich wersje militarne BCAP07, BCAP08 i BCAP09.
          PRodukowano też je w obudowach platykowych - nadając oznaczenia BCP237, BCP238, BCP239 (istniały też BC627, BC628, BC629 - zeria BC52x w plastiku). Kolejne wdrożenie to obudowy TM1 - BCP147, BCP148, BCP149. Razem z nimi uruchomiono produkcję wersji pnp - BCP177, 178, 179.

          Żeby byłosmieszniej to te BCP107... bardziej zasługiwały na zaklasyfikowanie jako w.c.z niż BFP519...

          Wtedy też wdrożóno całkiem udane dwa typy w.cz. BFP214 i BFP215 - oraz ich wersje plastikowe BFP194, BFP195. W obudowie TM1 - kontynuwano serię BFP196.
          Kolejnym zakupem był BFP167, BFP180, BFP181 .... 183.

          Porażka z TK9 ... TK11 pomogła podjąc decyzję że na nasze laboratorium produkcyjne nei ma co liczyć i trzeba kupić licencje. Najpier radziecka - a potem po róznych podchodach stary park maszynowy od francuzów (formalnie obowiązywał zakaz eksportowania technologii do krajów socjalistycznych).

          Jak już podjęto decyzję o zakupie technologii od francuzów to zapowiadano przejście germanowych tranzystorów na system oznaczeń PRO-ELECTRON. Z tej zapowiedzi zrealizwoano jedynie:

          TG37... TG40 zastąpiono serią AF426 .. AF430. Wględnie dobrą choć o kilka lat spóżnioną.
          Wdrożono wtedy też ostanie tranzystory w.cz. germanowe - AF514, AF515, AF516. Mogły z powodzeniem pracować w paśmie UKF i zakresach I i II VHF. To był szczyt naszych mołżiwośći w germanie. Niestety nie udało sie wyprodukować tranzystorów zdolnych do pracy w zakresie UHF (pat trwał jesze na początku lat 70tych - stąd zakres UHF w TV w Polsce to dopiero dekada Gierka - ba nawet w erze lamp elektronowych zakres UHF u nas był poza zasięgiem mimo iż nawet w NRD produkowano lampy przenaczone do głowic UHF telewizyjnych jak PC86 i PC88).
          TG70, 71, 72 - produkowano dość długo z oznaczeniem ADP670, ADP671, ADP671.
          Planowano przejście na ten system dfla TG2, TG3, TG5 oraz TG60 - ale zadeycowano że germany znikną z produkcji i pozostawiono stare symbole (TG60 chyba nazwet znakowano w nielicznych ilościach ADP coś tam...).
          Byłjeszcze jeden twór m.cz. jakis ACP361 czy coś w tym stylu - chyba tlyko na papierze.

          Wdrożóno też serię tranzystorów germanowych impulsowych - ASY31 ... ASY39. Znane są AS34, ASY35, ASY37.

          Średniej mocy BC211, BC313. Była jeszcze próba transystorów BUYP52 itp.. Badziew jakich mało. Średniej mocy krzemowe m.cz. to komplementarne BD254 i BD255. Niestety na skutek zastosowanej technologii były wrażliwe na wtóne przebicie. Zastąpiono je typami BD354 i BD355 ale te już miały sporo niżsżą częstotliwość graniczną (kilkaset kHz zamiast kilka MHz...) - odbiło się to na jakości dźwięku....

          Aha - kwestia literki P przed częscią cyfrową w oznaczeniu PRo-Electron. Nie zawsze ją umieszczano. Raczej wtedy gdy inniproducenci produkowali odmienne typy o tym samy oznaczeniu cyfrowym. Szukają po notach katalogowych można napotkać na takie przypadki.
          Ta litera P w początkowym okresie uzywania ststemu Pro-Electron nie była stosowana.


          Ciekawie było z diodami. Najpierw pierwsze ostrzowe. Seria DG. M.in. DG20. Potem nowsza generacja: DOG51 .. DOG62. Długo produkowana - i pod nowymi symbolami AAP151 .. AAP162.
          Diody prostownicze wastwowe - seria DZG. Średniej mocy prostownicze seria DMG.
          Pierwsze prostownicze krzemowe seria DK - np. DK60. Te diody potem oznaczano zgodnie z systemem Pro-Electron.

          Były jeszcze fototranzystory - FG2 - potem przemianowane na jakiś AP coś tam...

          Generalnie - to tranzystory diody - no cały czas byliśmy na pozimie amatorszczyzny. ZSRR, NRD, Czechosłowacja miały poziom dla nas niedostępny. Nawet Rumunia nas przewyższyła jak kupili oni licencję od francuzów na komputery i tranzystory germanowe. Dzięki rumuńskim tranzystorm SFT w ogóle udało się pod koniec lat 60 uruchomić produkcję odbiornikó z zakresem UKF. W innych kolibropodobnych nakjszybciej znajdowano te SFT. Powód - nikłą skal produkcji.

          Wraz z kupowaniem licencji od francuzów na tranzystory zaczeliśmy sił w prostych ukłądach scalonych. Głownie były to kopie produktów firmy Sanyo - jeśli chodzi o układy analogowe.

          UL1201N - kopia Sanyo, UL1202L - kopia Sanyo LA1220, UL1211 - też kopia Sanyo.
          UL1461 - kopia Sanyo, UL1401 ... UL1405 - też Sanyo.. UL1601 i Ul1611 też Sanyo.
          UL1321 - Sanyo....
          Oraz dość archaiczne UL1221, UL1231
          Z tej początkowej serii wyłąmują sie UL1490 - UL1498 mające rodowód europejski .
          UL1550L - to TA550... skomensowana temperaturowo dioda zenera 33V.
          Wyłómem był UL1111N (para róznicowa plus 3 tranzystory...) - kopia starocia zza oceanu. UL1101N, UL1102N - też wzroem były zabytki amerykańskie.
          Pożniejsze UL1481N, UL1480N, UL1262N, UL1263N, UL1265N, UL1540N też europejskie.

          Zaczeliśmy też produkować proste ukłądy cfrowe TTL.
          Wzmacniacze operacyjne.... No był chyba tylko jeden produkowany - kopia 741 - ULY7741N (pomijam przechwałki w katalogach CEMI).
          Skopiowaliśmy stabilizator 723 oraz trójkońcówkowe 7805, 7812.

          Dopisek - lampa 2K2. Hmm raczej 2K2M - 2K2 musiałabyć lampą metalową Zaś była lampą w bańce szkalne ze zmienijszonym cokołem octal stąd symbol 2K2M (produkowano ją także u nas jako zapas dla wojksa). Wersj
    • kyle_broflovski Re: budowa komunizmu jest trudna 11.04.06, 04:28
      nie trzeba szukac odleglych chin tuz pod nosem jest Haiti (bedace odbytnica
      ameryki en.wikipedia.org/wiki/Haiti ). wieloletnia okupacja przez USA z
      napisaniem przez usa konstytucji haiti na wiele sie nie zdalo. w kraju nie
      dotknietym reka komuny zyje sie ciagle gowniano jak na dupe przystalo.

      kubanczycy ktorym zyje sie lepiej en.wikipedia.org/wiki/Cuba . dzieki
      komunizmowi podlegaja regule suchej stopy i jak do raju sie juz sucho dostana to
      moga tam zostac. obywatele demokkratycznego haiti zgodnie z regula ze biednemu
      ciagle pod gore i pod wiatr odsylani sa do domu.

      trzymanie przez garstke chamow za morde to zadanie skomplikowane jest wiele
      metod starozytni w tym celu budowali piramidy, na kubie buduje sie komunizm, w
      swiecie "spolecznosci miedzynarodowej" buduje sie wioske globalna za pomoca
      telewizji
      • bam_buko Re: budowa komunizmu jest trudna 11.04.06, 04:51
        kyle_broflovski napisał:

        > nie trzeba szukac odleglych chin tuz pod nosem jest Haiti (bedace odbytnica
        > ameryki en.wikipedia.org/wiki/Haiti ). wieloletnia okupacja przez
        USA z
        > napisaniem przez usa konstytucji haiti na wiele sie nie zdalo. w kraju nie
        > dotknietym reka komuny zyje sie ciagle gowniano jak na dupe przystalo.
        >
        > kubanczycy ktorym zyje sie lepiej en.wikipedia.org/wiki/Cuba . dzieki
        > komunizmowi podlegaja regule suchej stopy i jak do raju sie juz sucho dostana
        t
        > o
        > moga tam zostac. obywatele demokkratycznego haiti zgodnie z regula ze biednemu
        > ciagle pod gore i pod wiatr odsylani sa do domu.
        >
        > trzymanie przez garstke chamow za morde to zadanie skomplikowane jest wiele
        > metod starozytni w tym celu budowali piramidy, na kubie buduje sie komunizm, w
        > swiecie "spolecznosci miedzynarodowej" buduje sie wioske globalna za pomoca
        > telewizji

        zapomniales o innej "demokracji" Porto Rico w koncu stowarzyszony z USA
        • wtopek już 40 000 Kubańczyków 30.08.13, 15:25
          korzysta z internetu

          cena surfowania to 4,5 USD za godzinę czyli 1/4 przeciętnej pensji

          towarzyszowi broflowskiemu pod rozwagę :))))
          • el_matador9 Re: już 40 000 Kubańczyków 30.08.13, 15:50
            uważaj Felusiak byś nie skończył w Śmietniku Historii przy bankructwie zatrutego łupkami TEXASU ,BĘDZIESZ MIAŁ TAM NĘDZĘ JAKIEJ SIĘ NAWET NA KUBIE NIE ŚNIŁO..

            Bankructwo Ameryki wirus kosmiczny, straszna trucizna w głowach jankieskiej zgniłej, diabła elity
            agresywności amerykańskiego chłopa i prymitywa przebraly wszelkie możliwe miarki i limity...
            piorunów łomot z kosmosu, Rosja ma z nim u Jankiesów wiele bigosu
            łupnęła z hukiem kosmosfer raz a dobrze, rozebrała amerykańskich osiłków do gaci i sosu....
            • misterpee Re: Kapitalizm to lepsze jutro 30.08.13, 16:22
              wystarczy przejechac sie przez Ameryke poludniowa irodkowa. Guatemala - 90 procent kraju jest wlasnoscia US korporacji Goya i US Food. w czasie rewolucji wybito okolo 2 milionow ludzi, Krew sie lala w El Savador, Hondurasie, Meksyku Panamie Wnezueli , niemal wszedzie z wyjatkiem Costa Rica. Felus pieprzy glodne kawaly tak jakby nigdy nie by w slumsach Bronxu. West LA, Chicago. Nie twierdze ze komuna rozwiazujwe problemy socjalne i ekonomiczne. Podstawa jest moralnosc spoleczenstwa, a wiec religia. Zydzi nawet jezeli nie sa religijni, to wierza w swoja wyjatkowosc, i przestrzegaja swoje reguly moralne wobec siebie, biednego wsrod nich trzeba szukac ze swieca.
              Narody polnocy sa bogate, lubia prace i sa zdyscyplinowane , maja rowniez odpowiedni klimat. Narody poludnia sa o wiele bardziej leniwe, i o wiele mniej zdyscyplinowane, klimat jest okropny. Rosja po dlugim okresie bolszewizmu, nabiera szybko sil, bo ludzie sa zdyscyplinowani, chetni do nauki i pracy. Kazdy Rosjanin po przyjezdzie na zachod nie ma problemu z adaptacja. Tgo nie da sie powiedziec o Afrykanczykach, albo o mieszkancach ghetta amerykanskiego. Dla Felusia problem jest prosty - kapitalizm i komunizm. A moze przejdzmy do feudalizmu, bedziemy placic tylko 10 procent podatku, miasta beda male i piekne, a glob bedzie ekologiczny - zielony. Kapitalizm i komuna byly stworzone przez Zydow i najwiecej kozysci przyniosly tylko im.
    • igor_uk felus,w sumie masz racje:-) 30.08.13, 16:05
      Ale niepotrzebnie dodales te slowa:
      "na straży kapitalizmu nie musi stać zawsze gotowa armia policjantów w hełmach, z pałkami i gazem co sprawia, że pieniądze wydawane na utrzymanie sił dających odpór kontrrewolucji można z powodzeniem wydać w kasynie."
      Przeciez kazdy,kto ma troche wiedzy o zachodzie,wie o tymze twoi slowa nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia.

      p.s. A moze zapomniales dodac smailik?
      • pimpus18 Re: felus,w sumie masz racje:-) 30.08.13, 16:46
        gó... ma rację.

        Dlaczego tak łatwo radzić Kubie - dlaczego nie poradzą Haiti i drugim?

        Jankesi tak się zbroją i szpiegują kosmitów.

        Ten ciemniak regularnie wypisuje tu tylko brednie nie trzymające się kupy.

        Zajebisty film, a początek po prostu bezbłędny:

        www.youtube.com/watch?v=U5EsBAuh048
        • igor_uk Pimpus. 30.08.13, 17:14
          Zwroc uwage na to,ze ja nie zapomnialem o smailiku.

          Co do Kuby.
          felus nie wie,a moze nie chce wiedziec tego,jak na Kubie zylo sie przed Fidelem. A to jest bardzo wazno,poniewaz dzieki zmianom,ktore zapoczatkowal Castro,zycie przecietnego Kubanczyka znacznie poprawilo sie.Nie ma sensu porownywac ze Stanami,lepiej ,chociaz by ,z Haiti.Wtedy rzady komuny tak tragicznie nie wygladaja.
          • pimpus18 Re: Pimpus. 30.08.13, 17:18
            Z Felusiem nie pogadasz.

            Ciemniaki zwykle same sobie wystarczają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka