Dodaj do ulubionych

Pogoda dla bogaczy

08.05.06, 18:36
Zdopingowany przez Splita, ktory zauwazyl iz w Stanach coraz trudniej splacic
hipoteki, zsyntetyzuje wywiad (ktory nieco tlumaczy obserawcje naszego kolegi)
z Prof. Kenneth Rogoff (Der Spiegel, no. 16, 2006, str. 90-92).

Kim jest? profesorem Harvardu, 53 lata, byly ekonomista IWF.

Co mowi?: Dlugo (ostatnie 100 lat) pracobiorcy korzystali wprost
proporcjonalnie (liniowo) ze wzrostu gospodarczego. Od 20 lat praca jest
coraz mniej ceniona.

Komu sprzyja wzrost gospodarczy?

Bardzo jasny grafik wyjasnia, ze zmiana zarobkow w Stanach netto od 1979-2003
przyniosla odpowiada:

.+4%, dla 20 % najnizej kategorii zarabiajacych,
.+15%, dla 20 % srodowej kategorii zarabiajacych,
.+54%, dla 20% najwyszej kategorii zarabiajacych,
.+129%, dla 1% najwiecej zarabiajacych.

Odpowiedzialnym za to jest outsourcing (jobs do Indii, Chin), ktory dotyka
coraz wyzsze klasy zarabiajacych. Prace mozna dostac, ale coraz mniej platna.

PF
Obserwuj wątek
    • j-k Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 18:41
      polski_francuz napisał:
      Prace mozna dostac, ale coraz mniej platna.

      Bylem widzialem...
      Zupelnie przeciwnie, niz w Zachodniej Europie...

      Jakies wnioski ? :)
      • polski_francuz Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 18:46
        Pertinent question:)

        No answer.

        PF

    • felusiak1 Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:04
      Szkoda, że split nie zdopingował cie do wyrażenia opinii, że murzynów ciagle
      bija. Split wypocił bzdurny post a ty wziąłeś to za dobra monetę.
      Mówisz, że prace można dostać ale coraz mniej płatną? A czy mógłbys podac żródło
      tej nowiny? Ciekaw jestem skąd czerpiesz te rewelacje?
      Bardzo piękna statystyka. Jak ja kocham te bzdurne wyliczenia.
      Ci najmniej zarabiający zyskali tylko 4% a ci najwiecej zarabiający aż 129%.
      Tak jakby w każdej z grup byli ciagle ci sami ludzie od poczatku zawodowej
      kariery do końca.
      • polski_francuz Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:07
        Nie moga wszystkich zrobic happy.

        Jak Split zadowolony to felusiak mnie bije.

        Moze byscie sie tam troche zhomogenizowali, he?

        Podalem zrodlo w pierwszym poscie. Papierowe niestety. Poszukaj, jakes zaciety,
        na google Rogoffa moze cos jeszcze splodzil.

        Pozdro

        PF

      • j-k Felusiak, do licha... 08.05.06, 20:12
        Wiesz, ze zawzsze bronie polityki zagranicznej USA...
        Ale co mamy sie oszukiwac co do polityki wewnetrznej?
        Praca w US jest...
        I to najewazniejsze...
        Ale nozyce finansowe sie rozwarstwiaja...
        Coraz latwiej o nisko platna prace i coraz trudniej o dobrze platna...
        Kraj sie bedzie dalej rozwijal...
        (lepiej, niz Europa...)
        Nie mam watpliwosci...
        Ale wiekszosci bedzie sie zylo gorzej...
        Nie oszukujmy sie bez potrzeby...
      • gspnstr Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:25
        Felusiak, znasz statystyki porownujace srednie zarobki CEO do srednich ogolnych
        zarobkow w USA w latach 1980 i w latach obecnych?

        Nie pamietam dokladnie gdzie to czytalem ale roznica jest zaskakujaca.
        • felusiak1 zbiorowo odpowiadam 08.05.06, 22:13
          PF - Czytałem całość w angielskojęzycznym Szpiglu. Nie mam nic do Rogoffa jednak
          wiele do manipulacji statystykami. Ale z drugiej strony po to są.
          Jeśli wczytasz sie uwaznie to te ztatystyki sugerują, że ci najmniej zarabiający
          to ciągle ci sami ludzie. Z doświadczenia wiem, że tak nie jest. Bardzo dawno
          temu nalezałem do tych 10% najgorzej zarabiających.

          j-k - Poniekąd masz rację z tym, że rozwarstwienie ma swoje przyczyny i jest
          inherentne dla kapitalizmu. Zawsze można zwarstwić ale to tez pociąga koszta.
          Bardziej przedsiebiorczy, lepiej wykształceni zarabiaja szybciej niż pasywni
          i niewykształceni. Można to zachamować ale odbędzie się to kosztem tych
          przedsiębiorczych i wykształconych a to zatrzyma postęp, innowację i odbije sie
          w konsekwencji na tych najmniej zarabiających.

          gsnpstr - to jest wątpliwy argument. Zarobki CEO nie wpływają na wysokość
          moich. Można też porównać ile dostają filmowe gwiazdy za wystepy w gniotach.
          Albo telewizyjni prezenterzy za 3 godzinny program, który ogląda 5 mln ludzi.
          CEO Exxona uzyskał średnio 128 tys za dzień w ciągu swoich 12 lat czyli
          16 tys. za godzinę.
          W tym czasie doprowadził do tego, że wartość moich akcji wzrosła czterokrotnie.
          Katie Couric współprowadzi w NBC program "Today Show" od 7 do 10 rano, od
          poniedziałku do piątku. Otrzymuje za to 13 mln rocznie czyli 50 tys. dziennie
          co daję 16+ tys. na godzinę.
          Zdecydowanie dla moich interesów CEO Exxona był bardziej pożyteczny.
          • gspnstr Re: zbiorowo odpowiadam 08.05.06, 22:29
            No, nie wiem czy to taki watpliwy argument. W roku 1980, zarobki CEO korporacji
            wynosily srednio ok 30 razy tyle, ile srednia placa. W roku 2004 stosunek ten
            wynosil 431:1. Jest bardzo prawdopodobne, ze teraz jest on jeszcze wyzszy.

            Jak to sie ma do rzeczywistosci. Ano tak, ze wziawszy pod uwage inflacje,
            minimalna placa w USA jest teraz 26% nizsza niz w roku 1979 (to sa dane z 2004
            roku). Widzisz teraz jak duza jest to roznica?

            A teraz pomysl, czy nie moznaby tym 7-8 milionom ludzi harujacych za $5.15 na
            godzine pomoc, na przyklad likwidujac dotacje dla firm naftowych albo farmerow?
            A w zamian podniesc minimum wage? Pewnie, ze zmniejszyloby to zyski takiego
            Exxona i 'fat bastard' nie dostalby $400 milionow odprawy. Ale mnie to tez by
            nie zmniejszylo moich interesow, a polepszyloby sytuacje tych najnizej i
            przyniesie dodatkowy efekt w postaci zwiekszenia pieniedzy u nabywcow. Bo umowmy
            sie, 'fat bastard' nie bedzie tych pieniedzy wydawal tak jak ludzie zarabiajacy
            najmniej.

            A uwaga, ze to odbyloby sie kosztem tych zarabiajacych lepiej to po prostu pusta
            demagogia.
            • j-k tak. 08.05.06, 23:24
              Jestem tego samego zdania.
              Ameryka. To dla mmie Ameryka lat 70-tych...

              J.K.
            • felusiak1 Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 00:02
              ekonomista nie jesteś i to widać.
              Nie widzę potrzeby podnoszenia płacy minimalnej i wogóle uważam, że ustawowe
              okreslanie płacy minimalnej jest bezsensowne. Rynek dyktuje cenę pracy w
              oderwaniu od ustawy. Osobiście nie znam nikogo, kto zarabiałby ustawowe 5.25 na
              godzinę. Nawt w McDonald's daja więcej na dzieńdobry.
              Faktem jest, że zatrudniają za minimum niedorozwiniętych do sprzatania.
              To co tobią nie warte jest połowy tych pieniędzy ale z drugiej strony
              daje jakąś satysfakcję tym ludzim, czyni ich potrzebnymi. Wystarczy podnieść
              minimum do 8 dolarów a nie zobaczysz ich przy pracy.

              > A uwaga, ze to odbyloby sie kosztem tych zarabiajacych lepiej to po prostu
              > pusta demagogia.

              W dalszym ciagu nie jesteś ekonomistą. "Zwarstwienie" zabiłoby inwencje,
              inicjatywę co w dłuzszym okresie czasu prowadzi do ubytku miejsc pracy i uderza
              w mniej zarabiających. Takie są prawa ekonomii, ż którymi na uniwersytetach już
              dawno sie nie dyskutuje.

              I na koniec. Exxon nie zatrudnia za minimalne stawki. Tam zarabia sie porzadne
              pieniądze. Wyobraż sobie, że w minionym roku zatrudnienie wzrosło z 88 tys do
              106 tys.
              • gspnstr Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 00:37
                Nie jestem ekonomista, dzieki Bogu. I co z tego. To ma byc argument? It takes
                all kinds to make a world. Poza tym, nie trzeba byc ekonomista by zrozumiec
                bezsens dzialan Busha.

                > Osobiście nie znam nikogo, kto zarabiałby ustawowe 5.25 na
                > godzinę.

                Ja tez nie, osobiscie, ale wyobraz sobie, ze takich ludzi jest prawie 8 milionow.

                > Wystarczy podnieść
                > minimum do 8 dolarów a nie zobaczysz ich przy pracy.

                Mozesz wyjasnicte genialna teze?

                >"Zwarstwienie" zabiłoby inwencje, inicjatywę co w dłuzszym okresie czasu
                > prowadzi do ubytku miejsc pracy i uderza w mniej zarabiających.

                Dlaczego? Nikt tu nie mowi o urawnilowce, tylko o podwyzszeniu placy minimalnej.
                Przeciez te pieniadze i tak wrocilyby od razu na rynek, bo nie jest tajemnica
                dla nikogo, nawet nie-ekonomistow, ze ludzie

                Zlikwidowanie dotacji dla firm naftowych, na przyklad, nie zmieniloby nic poza
                ich marginesem zysku - co nikoniecznie musi sie wiazac z nizszymi zarobkami.
                Wiec moze wtedy Boards of Directors nie dawalyby takich 'severance pays' jaki
                dostal 'fat bastadr' - bo umowmy sie, z tych wielkich zyskow firm zwykli
                pracownicy niewiele widza.
                Tym bardziej, ze firmy te otrzymuja od rzadu ogromne pieniadze na badania,
                ktorych efekt jest absolutnie przeciwny interesom tychze firm, wiec ich
                zasadnosc jest z gory watpliwa. Zwlaszcza w obliczu rekordowych zyskow tych firm.

                To juz moze lepiej byloby podwyzszyc minimum wage i ewentualnie, on a case by
                case basis, dac dotacje tym, w ktorych taka podwyzka plac minimalnych uderzylaby
                najbardziej.
                • felusiak1 Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 01:00
                  Moje stwierdzenie, żeś nie ekonomista nie ma charekteru pejoratywnego.
                  Działaniom Busha, to znaczy wymuszonym przez niego cieciom podatkowym
                  zawdzieczamy dzisiejszy boom. Zatem jego działania były skuteczne.

                  Podniesienie płacy minimalnej o prawie trzy dolary spowoduje również
                  podniesienie wszystkich stawek czyli koszt pracy wzrośnie co znajdzie swoje
                  odbicie w cenach. Ponieważ wszystko odbywa sie w warunkach ostrej konkurencji
                  cen nie można podnieść wprostproporcjonalnie do wzrostu kosztu pracy co
                  uszczupli profit. Zatem aby utrzymać stope zysku nalezy zdusic koszt a to
                  pociagnie za soba pozbycie sie niektórych pracowników. Mógłbyś w tym momencie
                  powiedzieć a co złego w niższej stopie zysku? A to mianowicie, ze w kapitalizmie
                  pieniadze od takich firm uciekają co wpływa na cenę akcji i tak dalej.
                  Mówisz, że te pieniądze i tak wróca na rynek. Zgoda. Ale nie trafia do mnie.
                  To sa podstawy ekonomii.
                  Dziwi mnie również, że nie zauwazasz związku pomiędzy zyskami firmy a korzyścia
                  dla pracowników.
                  Myslę, że rozumujesz emocjonalnie starając się zastosować inzynierie społeczną
                  tam gdzie nie przynosi efektów a wywołuje ogromne szkody w długim okresie czasu.
                  To tez ekonomia i przerabiany wielokrotnie w praktyce rozdział. Efekt zawsze
                  taki sam.
                  Z drugiej strony co do jednej rzeczy zgadzamy się chociaż ty winisz nie tego co
                  winien. Nie widze potrzeby dotowania firm przez Kongres.
                  Tak, to nie prezydent a Kongres wydaje w USA pieniadze z budżetu.
                  Prezydent nie może wydac centa bez jego zgody.
                  • gspnstr Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 06:03
                    > Działaniom Busha, to znaczy wymuszonym przez niego cieciom podatkowym [...]
                    > Tak, to nie prezydent a Kongres wydaje w USA pieniadze z budżetu.
                    > Prezydent nie może wydac centa bez jego zgody.

                    Jestes naiwny, felusiak, nie wiem tylko czy takiego udajesz dla sprawy, czy nie.
                    W warunkach gdy Republikanie maja absolutna wiekszosc w obydwu izbach
                    praktycznie wszystko co wymyslil Bush przepychane bylo przez Kongres bez
                    problemu. Dopiero niedawno czesc Republikanow zaczela sie sprzeciwiac.

                    I nie chodzi mi tutaj bynajmniej tylko o dotacje dla przemyslu naftowwego.
                    Czyzbys juz zapomnial co sie dzialo w pierwszych latach po objeciu przez Busha
                    prezydentury? Ten facet nie mial pojecia o zarzadzaniu gospodarka. Zachowywal
                    sie jak komunista - gdy tylko pojawial sie problem, Bush rzucal wen pieniedzmi.
                    Taki United, ktory cienko przedl i byl na krawedzi bankructwa bo byl
                    niekonkurencyjny, gdy tylko wydarzylo sie 9/11 zaraz zaczeli plakac, ze to
                    wszystko wina terrorystow. A kretyn Bush dawal dotacje i marnowal pieniadze. 20
                    milardow tu, 15 miliardow tam - Kongres potakiewiczow wszystko zatwierdzal. Do
                    tego nie potrzeba byc zadnym geniuszem, tylko zwyklym patalachem.

                    Zas co do jego skutecznosci, to spora przesada. Ja bym polozyl to po prostu na
                    karb normalnego cyklu rynkowego; po bessie nastepuje hossa i wice wersa. Rownie
                    dobrze mozna zalozyc, ze wieksza role od Busha w tym odegral Darth Greenspan
                    obnizajac stopy procentowe.

                    I jeszcze jedno. Nikt nie proponuje podwyzki placy minimalnej do 8 dolarow.
                    Niewielu wspomina nawet 7 dolarow. Jak myslisz, na dluzsza mete co zaszkodziloby
                    rynkowi bardziej, taka podwyzka, czy ponad trzykrotny wzrost cen ropy
                    spowodowany w znacznym stopniu polityka Busha? W koncu predzej czy pozniej
                    spowoduje to spory wzrost cen na wszystko inne, nieprawdaz?
                    • meerkat1 Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 06:10
                      Pacan ewidentnie nie tylko nie wie co to jest <absolutna wiekszosc>, ale nawet
                      co to jest "wiekszosc kwalifikowana".

                      P.S. Fed szykuje kolejna podwyzka stopy procentowej (do 5%) bo bushevicka
                      gospodarka jakos nie bardzo zwalnia, zas po sumitacji listownej Ahmadinejada
                      do "W" (nb. odrzuconej) cena ropy spadla do $68.00 p/brl.

                      Tough luck! [in November :-)]
                      • gspnstr Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 06:28
                        Rodzice (prawdopodobnie przybrani) nie nauczyli cie, ze dzieci cicho siedza gdy
                        dorosli rozmawiaja?
                        • meerkat1 Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 06:42
                          a ty, maluchu, do kogo?

                          I z czym? (do goscia)?
                          Lepiej wez wiaderko i lopatke i baw sie dalej w lewackich ruchomych piaskach.

                          I nie zapomnij powiedziec "pani", ze chcialbys dostac maly plastykowy Concorde
                          na Swieto Zwyciestwa. Bo a nuz da go jakiemus "wloskiemu antyfaszyscie"? :-)
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          KOGO BOG CHCE POKARAC, TEMU NAJPIERW ROZUM ODBIERA!
                          • gspnstr Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 06:58
                            > KOGO BOG CHCE POKARAC, TEMU NAJPIERW ROZUM ODBIERA!

                            A ty uporczywie dzielisz sie z nami diagnozami z dziecinstwa.

                            Powedz mi, nie zauwazyles, ze kazdy traktuje cie tu jako wiejskiego idiote? Nie
                            wiem ile ci za to smarowanie pie..placa, ale ja bym sie nie zgodzil za zadne
                            pieniadze. Zawsze moglbys z Meksykami zbierac arbuzy... :o)))
                            Trzeba miec troche godnosci i honoru.

                            A teraz zadanie na jutro - wez slownik i naucz sie znaczen powyzszych dwoch
                            wyrazow. Wiem, ze dla ciebie pozostanie to kwestia abstrakcji, ale moze
                            zauwazysz gdzies w bibule takie slowa.
                            Chociaz, neocony wspominajace o godnosci i honorze to juz bylby szczyt kpin.
                            • meerkat1 Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 09:38
                              govniarzom natomiast- nie.
                              • gspnstr Re:kolektywowi odpowiadam 09.05.06, 17:59
                                Skoro ciagle odpowiadasz, znaczy sie naleze do kolektywu?

                                Nie, za takie wyroznienie dziekuje. I caly czas ciekaw jestem, jak chciales mnie
                                'zniknac' z tego forum...
          • polski_francuz Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 12:17
            "Z doświadczenia wiem, że tak nie jest. Bardzo dawno temu nalezałem do tych 10%
            najgorzej zarabiających"

            Normalna kolej rzeczy jednia sie wspinaja a drudzy spadaja. Zadnej manipulacji
            nie widze.

            Jak bylem sam bezrobotny to moje przychody byly 0. Niczego to nie dowodzi.

            PF
            • gspnstr Re: zbiorowo odpowiadam 09.05.06, 18:02
              Tu jest jeszcze inna kwestia, ktorej felusiak nie porusza. Imigranci, ci
              wyksztalceni, maja o wiele lepsza szanse poprawy bytu niz urodzeni Amerykanie.
              Statystycznie rzecz biorac, Amerykanie urodzeni w biednych rodzinach maja tu
              mniejsze szanse wybicia sie niz podobni im obywatele innych krajow rozwinietych
              w swoich krajach.

              Czyli, ze American Dream istnieje jeszcze tylko dla imigrantow - dla tubylcow,
              przeniosl sie gdzie indziej.
      • explicit Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 23:19
        Moj post bzdurny ? To ty porownujesz jablka z pomaranczami - Wtykasz statystyki
        z 'dwoch ostatnich kwartalow '05 , kiedy zalaczonym texcie mowa o pierwszym
        kwartale '06 w porownaniu z pierwszym '05 ,...
        ==============================================================================
        Split wypocił bzdurny post a ty wziąłeś to za dobra monetę.

        uklony


        National foreclosure filings continued to climb in the first three months of
        2006, evidence that more U.S. homeowners are struggling to stay current on
        their monthly mortgage payments.

        A total of 323,102 properties nationwide entered some stage of foreclosure in
        the first quarter of 2006, a 72 percent year-over-year increase from the
        first quarter of 2005 and a 38 percent increase from the previous quarter,
        according to the RealtyTrac™ U.S.
        ==============================================================================
        WASHINGTON, DC (March 16, 2006) — The delinquency rate for mortgage loans on
        one-to-four-unit residential properties was 4.70 percent at the end of the
        fourth quarter, up from 4.38 percent in the fourth quarter of 2004 and 4.44
        percent in the third quarter of 2005,



    • dritte_dame Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:52
      polski_francuz napisał:

      > Komu sprzyja wzrost gospodarczy?

      Z tego co przytoczyles ponizej
      wynika ze sprzyja wszystkim.

      Czyz nie?
      • polski_francuz Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:53
        Nie.
        • dritte_dame Re: Pogoda dla bogaczy 08.05.06, 20:55
          polski_francuz napisał:

          > Nie.

          Co "nie"?
          • j-k Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 08.05.06, 20:59
            dritte_dame napisała:

            > polski_francuz napisał:
            >
            > > Nie.
            >
            > Co "nie"?
            >

            Czekamy na nowy "Front Ludowy" :)
            • markv501 Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 01:52
              z rozwoju ekonomicznego korzystaja wszyscy, Boom w budownictwie wynika nie
              tylko z niskiego oprecentowania, klase srednia stac na oplacanie miesiecznych
              splat a na tzw downpayment' maja ze sprzedazy gorszego domu, na ktory znajda
              nabywcow z biedniejszych warstw spol. Dokladnie to co mowil RR " tricklle down
              economy"
              pzdr
              • felusiak1 Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 03:41
                Kolega PF na tezę, że wzrost gospodarczy sprzyja wszystkim odpowiedział nie co
                sprawiło iz wyrwałem sobie kępę włosów.
                Ciekaw jestem komu według PF wzrost gospodarzczy nie sprzyja?
                • polski_francuz Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 07:34
                  Nie, bo wzrost zarobkow dla najnizej zarabiajacych jest nizszy niz inflacja
                  (dla danych Rogoffa).

                  Cieszy mnie, zes juz w formie.

                  Nawet, jesli sie z toba nie zgadzam:)

                  PF
                  • felusiak1 Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 09:34
                    te dane rogoffa sa w constant dollars wobec czego uwzględniaja inflację.
                    ja o wzroście gospodarczym a ty o wzroście zarobków a to dwa rózne pojęcia.
                    No i jakbyś tych zarobków nie podnosił to zawsze bedzie grupa tych 20% najniżej
                    zarabiających.
                    • polski_francuz Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 10:43
                      "te dane rogoffa sa w constant dollars"

                      jesli tak jest masz racje. Czy tak jest? Are you sure?

                      PF
                      • felusiak1 Re: Francja - to kraj revolucyjnych teorii :) 09.05.06, 19:04
                        Positive.
                        W cenach bieżących zarobki 20% najniżej uposazonych podwoiły się z nadwyzką.
        • schlagbaum Re: Pogoda dla bogaczy 15.05.06, 12:39
          polski_francuz napisał:

          > Nie.

          Nie w tym samym stopniu. To nie ulega watpliwosci.
    • ja.wars Kapitalizm sam siebie wykonczy i to wkrotce 09.05.06, 09:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka