de_oakville
28.05.06, 13:11
Nie zamierzam pisac o ponurym incydencie zwiazanym z szalencem, ktory
zaatakowal ludzi podczas uroczystosci otwarcia dworca, tylko o wlasnych
wrazeniach po obejrzeniu tej imponujacej budowli. Nie bylem wprawdzie w
Berlinie podczas ceremonii otwarcia, ale odwiedzilem to miasto mniej wiecej
przed miesiacem, kiedy to po przylocie z Kanady do Polski (na bardzo krotko),
wybralem sie na jeden dzien do stolicy Niemiec, aby po raz pierwszy w zyciu
zobaczyc Berlin juz nie podzielony, tylko zjednoczony. Ostatnio bylem tam
bowiem 20 lat temu (w zachodniej czesci miasta, we wschodniej chyba 25 lat
temu). Ale do rzeczy ("zur Sache").
Przez Hauptbahnhof tylko przejezdzalem jadac szybka koleja miejska
("S-Bahnem") z Placu Poczdamskiego ("Potsdamer Platz") do dworca "Zoologischer
Garten" na terenie bylego Berlina Zachodniego, z przesiadka na dworcu
"Friedrichstrasse". Te berlinskie dworce z krytymi peronami - "pod dachem" w
postaci kopulastych hal o konstrukcji stalowo-szklanej zawsze robily na mnie
wielkie wrazenie - jest ich sporo: Ostbahnhof, Alexanderplatz,
Friedrichstrasse, Zoologischer Garten to dworce duze, ale sa jeszcze i inne,
mniejsze lub calkiem male wliczajac niektore nadziemne stacje metra
("U-Bahnu") z odcinkow przebiegajacych na powierzchni, a wlasciwie nad
powierzchnia. Hauptbahnhof nawiazuje swoja architektura do tej berlinskiej
dworcowej tradycji, z tym ze jest od innych objektow bez porownania wiekszy i
piekniejszy. Nasz pociag opuszcza dworzec Friedrichstrasse i jedzie w kierunku
zachodnim. Patrze do przodu w kierunku jazdy. Po pewnym czasie wylania sie
sylwetka nastepnego znacznie wiekszego dworca, ktorym jest wlasnie
Hauptbahnhof - aby wjechac do jego wielkiej hali nasz pociag musi jeszcze
pokonac lagodnym lukiem spory kawalek trasy na wiadukcie, wreszcie zatrzymuje
sie na peronie. Wysiadam tutaj tylko po to, aby obejrzec nowy dworzec od
srodka. Za kilka minut zlapie nastepny pociag "S-Bahnu" i pojade dalej.
Zachwyca mnie wielka oszklona hala, ktorej sciany pozwalaja widziec z peronu
caly otaczajacy fragment miasta - doskonale widac ogromny park Tiergarten, na
terenie ktorego znajduje sie ten dworzec, dzielnice rzadowa, a przede
wszystkim Reichstag z jego oszklona kopula, ktora w dali doskonale
harmonizuje z nowoczesna architektura dworca. Z peronu nie moge zejsc na
nizszy poziom dworca, na jedno z jego nizszych pieter, poniewaz trwaja tam
jeszcze jakies prace wykonczeniowe i widzi sie pracujacych robotnikow. Ale za
to moge spojrzec w dol poprzez wszystkie pietra i dostrzec podziemne perony
dworca. Ta wielka hala bowiem, to jest jedynie gorna polowa objektu, w niej
znajduja sie perony dla pociagow dalekobieznych wschod - zachod oraz szybkiej
kolei miejskiej. Perony dla ruchu dalekobieznego polnoc - poludnie znajduja
pod ziemia - moge tylko wyobrazic sobie wszystkie poziomy posrednie z ich
sklepami, kawiarniami itp., ktorych nie dane mi bylo jeszcze wtedy (koniec
kwietnia 2006) zobaczyc. Tory polnoc - poludnie przecinaja prostopadle tory
wschod - zachod, ale na innym poziomie tj. w tunelu pod powierzchnia
miasta, ta trasa ma takze inny nowo oddany podziemny dworzec "DB", na Placu
Poczdamskim. Dawniej, Berlin (podobnie jak nawet jeszcze dzis Paryz lub
Londyn) nie mial zadnego dworca glownego i aby jadac tranzytem przez stolice
panstwa dostac sie z jednej prowincji kraju do drugiej, trzeba bylo przejechac
z jednego dworca na inny (np. w Paryzu z dworca Gare de Lyon na dworzec Saint
Lazare). Obecnie w Berlinie, nie trzeba juz tego robic - wystarczy najwyzej
przejechac z peronow dolnych na gorne (lub odwrotnie). To "Dworzec Centralny"
dla calej Europy. Warto bylo pojechac do Berlina nawet tylko w tym celu, aby
go zobaczyc.